REKLAMA

"Miałby odwagę zwrócić uwagę nawet Ojcu Świętemu"

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
2018-11-27 23:00
Prowadzący:
Czas trwania:
37:10 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Wieczór Radia TOK FM, Tomasz Stawiszyński wciąż przy mikrofonie, a w studiu Izabela Górnicka-Zdziech, dobry wieczór, dobry wieczór, autorka rozmów składających się na książkę "Brat Lew. Ksiądz Leon Kantorski we wspomnieniach" i Grzegorz Dąbrowski, dobry wieczór, dobry wieczór, dyrektor szkoły podstawowej nr 2 imienia świętej Teresy w Podkowie Leśnej i współpracownik pani Izabeli Górnickiej przy jak rozumiem powstawaniu tej książki. Pan współpracował, tak tutaj jest on określony? Rozwiń »
Od razu wejdę słowo, że właściwie jesteśmy współautorami przy bardzo chciałem w ogromnej wiedzy pana dyrektora Dąbrowskiego ta książka powstała i inni mówi może bardziej był tu nawet taki warsztat dziennikarski a, ale posiłkował się jego wiedzą i praktycznie wszystkie wywiady robiliśmy wspólnie

Wydawcą tej książki jest Towarzystwo przyjaciół miasta ogrodu Podkowa Leśna, bo i bohater główny tej książki ksiądz Leon Kantorski zmarły w 2010 roku wieloletni proboszcz parafii w Podkowie leśnej właśnie był z tym miejscem przez ile lat związany?

Prze blisko pół wieku 27 lat był proboszczem i prawie drugie tyle był jako rezydent do roku 2010 przyszedł do Podkowy w 1964 roku 

A dlaczego właściwie to jest taka postać, która warta jest tego rodzaju książki?

Bo wydaje się, że im w Podkowie leśnej Podkowie leśnej zrobiło się głośno, kiedy przyszedł ksiądz Roman Kantorski to za sprawą mszy bitowej końcówka lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku teraz w tym więcej powiemy, bo może nie wszyscy wiedzą, o co w ogóle chodzi bardzo chętnie to za sprawą różnych innych działań o pewnej postawy księdza Leona, który odważnie mówił co myślał i w tym czasie przed rokiem 1980 no miał odwagę i proroka, który jasno formułował, że temu systemowi, który był nie należy wierzyć i że przyjdzie czas to się zmieni

Bo zarazem jest postać ważna dla historii opozycji Demokratycznej w Polsce, ale też postać ważna dla tej społeczności Podkowie żeńskiej, dlaczego?

Jest to powiedzmy sobie legenda dla ludzi żyjących w Podkowie, która warto było uwiecznienia, ponieważ opowiadali sobie nawzajem wspominali gdzieś te wspomnienia musiały znaleźć ujście, tym bardziej że ludzie odchodzą i podczas tworzenia naszej książki kilka osób odeszło właśnie inie dotarły już mnie nie nie wdrożyły jej powstania więc, tym bardziej zależało nam na tym, żeby zagrać żyjących i żeby jeszcze o tym, opowiedzieć innym, bo jest to przykład wyjątkowej postawy, a i podstawy dla mnie też Real bardzo ważnej pot z postawy społecznika nie tylko powiedzmy sobie cha w jakim sensie ideałem kościelnego od polityka obniży też użyję takiego sformułowania, ale przede wszystkim społecznika takiej postawy dzisiaj powinno się promować nie wiem czy istnieją jacyś słuchacze czy słuchaczki, którzy nie wiedzą, gdzie jest Podkowa Leśna, ale może jeśli nie wiedzą jeśli są tacy to powiedzmy, że to jest niewielka miejscowość pod Warszawą o statusie miasta ogrodu tak połączenie bardzo dobre z Warszawą 40 minut kolejką kiedyś EKD dzisiaj WKD Nights 1964 roku przychodzi tam na ellaOne Kantorski i co się dzieje no i rozpoczął od wybudowania plebanii no bo cieszyła mieszkać gdzieś działalność duszpasterską trzeba prowadzić taki był początek potem rzeczywiście rok sześćdziesiąty piąty i spontaniczne spotkanie z 1 z licealistów, którym mówi proszę księdza chcielibyśmy zagrać w kościele na gitarach pewna konsternacja się za, ale okazuje się, że jest otwarty na takie propozycje proponuje nabożeństwo majowe potem ma męża, na której grają gdzieś na chórze niewidoczni trochę Bacha trochę poważnej muzyki na gitarach i na organach z towarzyszeniem perkusji to wszystko się na spokojnie i potem własnościowe spotkanie z panią Katarzyną Gaertner i cała historia mszy bitowej to już rok sześćdziesiąty siódmy sześćdziesiąty ósmy prapremiera tej mszy bitowej to styczeń 61008 . roku Czerwono-Czarni następują w kościele w Podkowie leśnej no pani wiernym opowiadała o różnych propozycjach, które padały padało nazwisko Czesława Niemena Skaldów przynoszą Trubadurów, ale okazuje się, że wybór padł na czerwono czarnych no i dziś chyba dość pokazuje, że było piękne i potem była płyta poszło w świat no i jeśli gdzieś bywaliśmy w Polsce to wielu księży wielu kapłanów tylu ludzi do świeckich mówi Adam Podkowa da pamiętam szok Witowa także MO rusza właśnie te ciekawe, bo o dziś to nie jest tak szczególnie kontrowersyjna sprawa, choć dla takich tradycjonalistów katolickich to tu cały czas obecność śpiewów gitarowych w kościele jest problematyczna, ale w latach sześćdziesiątych mogę sobie wyobrazić, że nie wszyscy patrzyli przychylnie mówi o kręgach kościelnych na tego rodzaju wydarzenia muzyka się przebijała, ale ostatecznie ksiądz prymas Stefan Wyszyński zaprosił trapistów do swojej siedziby na Miodową Ney powiedział do nich kilka ciepłych słów może nie rozumiem was do końca, ale szanuję to co robicie i szanuję waszego duszpasterza taki był wydźwięk słów, które skierował ksiądz prymas wtedy trapistów, więc wydaje się, że dostrzegł w tym Iskrę Bożą to był taki ksiądz z o duszy rockandrollowca trochę w inny ja powiem także w mniejsze tak wydaje zapowiada natomiast dyrektor Dąbrowski uznał go lepiej z czasów młodości także może tutaj więcej o tym, opowiedzieć no trudno powiedzieć czy to był ksiądz rockandrollowy co na pewno był otwarty na pewne pomysły i był odważny, by powiedzieć tak zrobimy to no bo to wtedy rzeczywiście była nowość po występie czy po mszy bitowej czerwonoczarnych przez jednak trudno nawet świecką prasę przetoczyła się fala różnych artykułów na ten temat w tygodniku powszechnym spierano się taka muzyka, jaka muzyka coś tak pasuje coś nie pasuje był i w kościelnych czasopismach to pewna krytyka aż takiej ostrej muzyki prawda w sensie bitowej w kościele, ale jednak w umysłach wielu to zostało i wie pan myśli o sobie po latach jak słuchałem w tym roku tej płyty psalmy po tytuł pan przyjacielem moim rzeki się podnoszą to jest niezwykłe tłumaczenie Grześkowiaka i to się broni się broni nawet dziś, ale trzeba chwili refleksji, a nie pobieżne do słuchania powiedzmy sobie, że to był niezwykły ksiądz także, dlatego że mnie kształcił się tylko w Polsce to otwartość wynikała z tego, że on przebywał we Francji, ale trochę tam zaczerpnął takiego ducha Europejskiego i przez to wrócił tutaj zupełnie innym nastawieniem i tak bardzo różnił się od księży tutaj obecnych i tego ducha rzeczywiście wniósł do podkowy seminarium francuskiego i z kontaktu z różnymi ludźmi we Francji to właśnie bombowiec się jak to wyglądało to znaczy, jakiego rodzaju różnica moglibyśmy tutaj zdefiniować pomiędzy Kantorski ma na taką średnią polskiego duchowieństwa tamtych czasów no i należy zapowiedzieć, że od dziecka chyba marzył o tym, żeby zostać księdzem siostra opowiada o tym jak do ćwiczył swoje rodzeństwo młodszemu procesję zorganizowało w pokoju skończyło się to niewiele brakowało jakichś tam nieszczęściem firany się zaczęły palić coś, ale widać, że mam tu było w nim na tyle mocne, że kiedy przyszedł czas okupacji on z wielką determinacją jak pewna doza szczęścia, bo pewne kontakty z Francuzami, którzy byli po obozie jenieckim sprawiły, że przedostał się do Francji i tam skończył seminarium najpierw francuskie seminarium, a potem kończył w Polskim seminarium 3007 . roku otrzymał święcenia, ale nie został tam pewno prosto opowiedzieć o znał Super francuskiej, więc muszą zostać wrócił jest tutaj o powierzchni arcybiskupa Szymańskiego, który też tam został tam przez swoje dzieciństwo we Francji, a potem zgłosił się do polskiego seminarium i on także wrócił do Polski i na nasze pytanie, dlaczego wrócili on odpowiada dość prosto, a tu taka młodzieńcza fantazja no ta fantazja to niezwykły patriotyzm tak sobie, że opowiedzieliśmy jeśli oni zwady z wygodnego życia szli do trudnego życia w Polsce, bo mieli świadomość, że wracają też oczywiście przyjechał ksiądz Leon Dudy z wieloma pomysłami widać to było już w pierwszej parafii, gdzie organizował jakiś ruch młodzieżowy jakieś mundurki jakiejś wszystkie rzeczy takie przy kościele coś więcej niż zwykła administratora, bo dziewczęta, a coś co troszkę się udzielało skauting harcerstwo, ale przy kościele no i to on wydało w tym młodzieży i wydaje się, że rodzice parafianie patrzyli bardzo przychylnym okiem na tę wielką inicjatywę księdza to na pewno miał większą otwartość i umiał współpracować z innymi my też większą odwagę wydaje się, że po tym, pobycie jednak zobaczyć tyle rzeczy, że nie chciał się łatwo podać, żeby tego nie wprowadzić pomówmy teraz wobec tak jak już wspomniała pani o odwadze o działalności opozycyjnej księdza Kan polskiego no bo to jest ważna postać opozycji Demokratycznej nie jak to właściwie się zaczęło, że Leon Kantorski zaangażował się działalność opozycyjną za czasów PRL-u wciąż są wspomniane kazanie księdza 71009 . roku to było zaraz po wizycie pierwszej wizycie ojca Świętego i tym wołaniu na placu ówczesnym placu zwycięstwa dziś placu Piłsudskiego niech zstąpi duch twój i sierpniu wizyta była w czerwcu ksiądz Leon no tak proroczo 3 × wykrzyczą z ambony komunistom wierzyć nie wolno powtórzyć to 3 × to jest dokładne to jest to dokładne, ale w loży nawet po wizycie ojca Świętego myślę, że niewiele osób było takich, które myślało, że jeszcze trochę, a ten system się skończy wykrzyczeć to publicznie to była niezwykła odwaga potwierdzone, a potem no jednak pewną otwartością też jeśli chodzi o przyjęcie głodujących w maju 1980 roku słynna głodówka słynna demonów Ewy leśne i trzeba też powiedzieć, że władza kościelna nie do końca zgodziła się na to nas wciąż są dość prostą powiedział na pytanie przedstawicieli głodujących no przeważnie wyrzuca na inne absolutnie zaopiekował się do końca pan Aleksander Hall nasz rozmówca wspomina niezwykle ciepło ten czas jako osoby jako opowiadające się jako osobie, która zaopiekowała się głodującymi nie tylko tolerowała ich na swoim terenie, ale zaopiekowała się im materialnie duchowo, choć powiedzmy sobie dla głodujących zabezpieczenie materialne niematerialne to niewielki wysiłek głodówka wcześniej do okazania, którym pan powiedział to sam wszystko działania, które w tamtym czasie były działaniami wysoce ryzykownymi i jak rozumiem służba bezpieczeństwa i w ogóle władze państwowe Leon Kantorski się interesował i dawały mu się we znaki patrząc na panią może ona może to krystalizuje trochę postać księdza jednak, że miał pewną taką sytuację, w której zostało wyrwane, jakby spichlerz domowych i w kapciach został zabrany, ale do końca nie wiadomo jak to się potem potoczyło, bo ksiądz, jakby prawda niezmiennie jest nie zdradzą nikomu inni jak nic co musiał podpisać i jak to wyglądało, ale testy w NIK to nie wnikał tak nie było wiadomo, a on dalej, jakby w kościele robił swoje internowany w stanie wojennym to pojazd otarł się o internowanie Bóg zabrano w nocy, ale i też nad ranem przywieziono już mam 13 grudnia o godzinie czwartej piątej szóstej już wrócił do podkowy trudno powiedzieć, dlaczego podjęto taką decyzję, ale może, toteż dlatego, że Podkowa to takiemu niewielkie miasto inteligenckie miasto tonie było to nie było zaplecze w wielkiej fabryki z robotnikami czegoś, czego władza robotnicza bardzo się bała się, więc może traktowali jako pewien wentyl bezpieczeństwa dlatego NATO pozwoli trudno mi dociec, ale trochę elitarna struktur solidarnościowych tam zadziałało parę postaci ważnych dla była już zadanie wojenna to oczywiście, ale też powiedzmy sobie, że no to były struktury jednak ono w pewnym rozproszeniu no nie przylepione do dużego zakładu tak jak Huta Warszawa dnia na wielki strajk, a mnie drażni nie grozi nam o to, że ktoś tam sobie powiedział w kościele takie rzeczy to może ta władza mówiono o oczywiście na trudno jest nam dziś dociec, dlaczego na to pozwolili widzom podpisał, a oto czytam nic się czy nie podpisał jak to wyglądało jak wyglądają dalsze losy Kantorski jego postanie wojennym ta końcówka PRL-u co tam się dzieje wtedy w Podkowie jako patrzy na to co dzieje się w Polsce wtedy to patrzy bardzo krytycznym okiem jest też wspomnienie księdza proboszcza w wodzie, choć hala o pewnych trudności, która pojawiła się też między księdzem prymasem Glempem księdzem Leonem Kantorski bardzo krytycznie wobec księdza prymasa wypowiedział się na temat jego postawy i mają stanowiska względem bojkotu aktorów wstanie wojennym na morze ksiądz prymas się, że widział po latach się znam powiedział może trochę przesadziłem, ale w bardzo bardzo radykalnie wyraził się o tej postawie księdza prymasa, więc miał odwagę zdecydowanie bardzo zdecydowanie moim zdaniem nawet trochę za bardzo zdecydowanie powiedzieć wobec no Najwyższego dostojnika kościelnego w Polsce, jakim był ksiądz prymas także na nie miało pewną łatwego życia wobec przedstawicieli kościoła jeśli chodzi zaś o sprawy dotyczące różnych społecznych kwestii no to należy wspomnieć też o takiej wielkiej uroczystości jest tutaj rozmowa z ojcem Piotrem Kuśka, którym uroczystości w tym, którym była niższa o pojednanie polsko-ukraińskie po osiemdziesiątym czwartym roku w takim środku tego czasu po stanie wojennym prawda myśleć o tym, żeby jednak się z Ukraińcami na teściową odwagi może nie mieliśmy dokładnie takiej świadomości, jakie realny pozostawiły te relacje wierzcie w okresie wojny prawda to co dziś wiemy o Wołyniu i o wszystkim, ale no na pewno to była piękna uroczystość na ich taka z głębi chrześcijańska to było niezwykle piękne i do dziś pamiętam tłumy ludzi w Podkowie leśnej, którzy modlili się to pojednanie na jakiś owoc tego pojednania pozostają w Podkowie muszę panu powiedzieć, że gościliśmy ostatnio w szkole grupę dzieci ukraińskich większość dzieci straciły ojców na wojnie trudno powiedzieć czy te dzieci były wierzące niewierzące nasza szkoła jest szkołą katolicką wydawało się naturalnym, że kiedy zaproponujemy na wieczór pożegnalny początek w kościele i formułę różańca na to nie wiedzieliśmy do końca czy to zostanie tak bardzo pozytywnie przyjęte czy to nie zostanie przyjęte, że no troszkę chcemy, by przyciągać może prawosławnych trochę do naszego kościoła, ale nie to nam towarzyszyło myśmy powiedzieli chcemy zaprosić na różaniec i modlić się o pokój na Ukrainie część wezwań była po ukraińsku czy dana przez panie opiekunki czy dzieci panie opiekunki 1 z pań opiekunek powiedziała mi 1 z chłopców, który nam sprawia pewne kłopoty wychowawcze, kiedy była mowa o wezwanie było po polsku intencja i po ukraińsku, kiedy była mowa, że modlimy się za poległych na Ukrainie po prostu się rozpłakał więc, jakby to chrześcijańskie przesłanie wspólnej modlitwy wspólnej troski o pojednanie i nasza troska o pokój tam no i do dziś pozostał jeszcze pewne bodźce także w sferze duszpasterskiej takiej szerszej niż lokalna Podkowie SKO parafia, ale takiej międzynarodowej w ponad narodowej to było też niezwykłe jeśli chodzi o osoby księdza Leona Landowskiego bardzo się w to zaangażował miał swoich pomocników oczywiście pana Jana Jar co i pana Bohdana Skaradzińskiego, ale mówiąc o nim to myślę, że warto wspomnieć zawsze o tym, że dużo czasu spędzał z młodzieżą, że organizował co roku różne wyjazdy to pan dyrektor jest wychowankiem jego, a i poświęcał dużo uwagi generalnie wychowaniu młodych ludzi w tamtych czasach trochę inaczej, a bardziej brawurowo na pewno niż inni przy tym wychodziły różne jego wady inni, ale że będzie trwała tak właśnie, żeby takiego powództwa w Lesznie nie dawać z wyższego w białych charyzmatycznej rozwodzą się porywać się też szło tak także w książce właśnie to dosyć prawdziwy wyszło niektórzy opowiadają o tym, że i potrafił krzyczeć wyrzucić z obozu i jakiś tam koordynowanie i braku koordynacji nie znosił fakt, że to chyba najbardziej wychodziło przy współpracy z młodzieżą i pokazywało jego charakter czasami trudne do współpracy i myślę, że nie tylko z młodzieżą, ale też histaminy w sytuacjach te elementy, które tworzą portret żywego człowieka, a nie w ogóle ślub murowanego posągu bardzo ciekawa miejmy nadzieję, że tak to wyszło ostatecznie ma on pewną szansą, bo nerwus tak jak coś tam nie pasowało potrafił krzyknąć potrafił tak zdecydowanie powiedzieć, że na noc niektórzy prawda tak reagowali dość emocjonalnie to w moim przypadku, jakby udawało się zawsze znaleźć jakiś kompromis, tym bardziej że na każdą akcję można znaleźć pewną reakcję, a on, współpracując z księdzem to duży ruch nauczyłem, kiedy należy doprowadzać do takiej sytuacji, w której no troszkę wymienimy zdecydowanie zdania, kiedy trzeba po prostu ustąpić moim jakoś to przez kolejne lata owocowało różnymi dobrymi zdarzeniami, ale pani wspomniała o działalności rzeczywiście z moździerza z młodzieżą i należy wspomnieć o organizacji, którą stworzył ksiądz Leon ona też jest unikalna świetliki wybryki niezwykłe dziś po latach tak to do postrzegam pomysł na formację młodych ludzi poprzez cotygodniowe spotkania poprzez pewną strukturę podobną do harcerstwa, ale jednak inną niż harcerstwo poprzez letnie obozy no i pomysły były na tych obozach no można, by tak krótko, bo dziś odlotowe niektóre, ale też w imię Boże 1 z obozów tylko wspomnę krótko o Mojżeszu maleje jak to Mojżesz wieczorem pasa jedzenie Barana upieczonego oczywiście nie do pieczonego pamiętaj myj zęby bolały o tym, by spróbowali badanie zioła matce i o godzinie dwudziesty drugie 2003. wymarsz w kierunku morza do może mieć odległość 70 km szliśmy 3 dni nad morzem po tych 3 dniach wędrówki nocleg na plaży im wyższa o piątej rano, a z błogosławieństwem księdza no trochę tak jak Mojżesz niezłe wakacje niezłe wakacje i no man ekstremalne przeżycia dziś prawda niemożliwe już po tak pomyślałem, ale w tedy no myśmy byli tym zafascynowani i wzruszać i mieć tylko 1 nocleg dla grupy 80 osób wydaje się dzisiaj być nieodpowiedzialnością, a wtedy okazało się, że 1 nocleg gdzieś tam w jakiej szkole znana z drogi gdzieś tam po drodze coś trafiło opatrzność czuwała ideą w opatrzność można było odsłonić w takim wymiarze codziennym to było też niezwykłe, bo nikomu krzywda się nie zdała nikt jakoś no i mocno nie zachorował nie ma warunków ich bardziej spartańskich niezwykle niezwykle spartańskiej mieliście szczęście po też da opowiedzieć wydaje się, że opatrzność na pewno czoło, ale rzeczywiście były takie osoby, które wspominają to nie za dobrze nie wytrzymały tego, ponieważ właśnie jej i czasami zachowania księdza i czasami tych trudnych warunków zrezygnowały z obozów wyjechały 3 rodzaje wcześniej przygotował rozmowy właśnie ze świetlikami i to taki żywy obraz się zaś z tego wyłonił, że było trudno handluje szalenie ciekawy no właśnie, bo było tak trochę o tym, opowiadam może państwo, którzy nas słuchają już mają pełen wgląd w to osobowość akurat też znałem czy poznałam raczej nie mogę wiedzieć, że znałem, ale poznałem księdza Roman Kantorski Gojko dziecko mieszkałem w Podkowie leśnej nawet chrztu, bo udzielał mi właśnie ksiądz Kantorski ja moim rodzicom dawał ślub w kościele w Podkowie także z mam pewne tutaj koneksje także i z tym miejscem jest samym Kantorski, kto widzi w niej, a k, którego później poznałem tak na dobre w latach dziewięćdziesiątych, kiedy chodziłem do liceum liceum skądinąd, w którym wielu nauczycieli było też związanych z opozycją demokratyczną i postanowiliśmy się jakoś zagadałem, że rejestr spadkowy i że mogę jakoś tam spróbować gan carskiego do szkoły zaprosić na Arena wigilia, żeby opowiedział ze strachu o tych swoich doświadczeniach z czasów PRL -u, a dla wielu nauczycieli w mojej szkole była to postać i konieczna właśnie ze względu na ma na jego zasługi i daje nam, że przyjechaliśmy w po rozmawialiśmy najpier w oczywiście zaprosiliśmy go on się zgodził, ale wraz z moim takim kolegą o ówczesnym są szkoły przyjechaliśmy po księdza samochodem zima to była i śnieg leżał samochodem był cokolwiek rozklekotany, bo kolega miał jakąś taką starą ładę, którą dojeżdżał po tacie i przywitaliśmy się przyjechaliśmy tam do kościoła w Podkowie leśnej, żeby księdza Kan polskiego odebrać i zauważam, że jak wyszliśmy z kościoła ją zobaczył Dąbrowskiego tam samochód, do którego miało właśnie wsiąść z 2 w chłopakami, których na dobrą sprawę nie znał przecież zbyt dobrze to przez moment widział, że się zawahał w Niemczech reminiscencje mu nie wróciła z dawnych czasów, bo pomogło trochę tak dziwnie wyglądać, ale potem wsiadł pojechał i fantastyczne, bo nam było spotkanie bardzo to dobrze pamiętam, ale zapamiętałem go o wtedy także już czeka przecież bardzo wiekowego jako jako naprawdę niebywale charyzmatyczną postać takiego faceta nie wpisującego się kompletnie w taki model polskiego księdza on uzupełnienie księżowskich nie miał nie mówił z tym charakterystycznym księżowskich zaśpiewałem nie miał właśnie pewnego typu wchodzenia w interakcje charakterystycznego dla dla dla polskich duchownych przynajmniej w moim poczuciu i tak czyniło jakąś taką poza wszystkim poza tymi wszystkimi zasługami tak dalej niezwykłą rzeczywiście figurami osobowością rzeczywiście wspomniał pan o takiej ME w manierze księdza bardzo dbał o wymowę oto jak się umowa Acta coś mówią w jaki sposób bardzo go irytowało czasami usłyszane usłyszany dziennikarz dziennikarka, którzy nie wyraźnie mówili albo zżymał się na to zwracał na to bardzo uwagę i nawet w takim prostym tekście jak Zdrowaś Mario mówił i zwraca uwagę Zdrowaś Mario zauważyłem, że to jest rzeczywiście oficjalny tekst i ale nasz kochany papież też na płycie mówi Zdrowaś Mario, więc prawdą, gdyby się spotkali to miałoby odwagę i ojcu Świętemu zwrócić uwagę w w Pomóżmy, bo poruszaliśmy się tak chronologicznie przez życie Leona Landowskiego pomówmy o tym co się dzieje w bloku w roku 80 dziewiątym, kiedy upada komunizm i zaczyna się kolejny rozdział w historii Polski jak Kantorski wtedy na to co się dzieje widać jak w zlotym mówi w dziewięćdziesiątym pierwszym roku przechodzi na emeryturę, więc jeszcze przez 2 lata wolnej Polsce jest proboszczem parafii w Podkowie leśnej, ale decyzję o tym, że kończy proboszcz czuwanie podjął w dziewięćdziesiątym roku na wiosnę, więc wygląda na to, że w osiemdziesiątym dziewiątym czołg, że jego czas już mija pewno cieszył się z wolnej Polski z obrad okrągłego stołu i myślą może sobie no chyba zasadniczego zrobić miałem to zrobiłem proszę pamiętać, że urodził się w roku 1918 dziś tak bardzo ta data mocno nam leży na sercu to wielka dla nas radością odzyskaliśmy niepodległość Jon pewno też się tym cieszył, że doczekał czasu, kiedy wolna Polska pojawiła się na horyzoncie, a potem stała się rzeczywistością, więc ta końcówka może jest już czasem z mniejszą liczbą inicjaty w społecznych no tak, ale z drugiej strony można powiedzieć, że wtedy były różne spotkania artystyczne tak, że wtedy brał udział w tych spotkaniach inicjował je były wystawy, a na koniec właściwy w końcówce swojego życia pielgrzymował i stworzył tę grupę pielgrzymkową niejako towarzyszył w tych pielgrzymkach praktycznie do końca, kiedy nasza bywało i tak to jest to chyba każdy z aktywności księdza detektywa w ostatnim okresie jego życia właśnie, bo w dziewięćdziesiątym pierwszym roku przechodzi na emeryturę, ale mieszka cały czas w Podkowie bardzo trudne teraz też myślę było dla niej jak rozwiązać dziesiątym roku umiera, więc nową bardzo długo jeszcze później jako emerytowany ksiądz funkcjonuje od parady nie do końca, jakby myślę to jest łatwe odnalezienie się w takim miejscu, kiedy nie jest już, kiedy ma się taki charakter w zdecydowanej nie jest już, że w właścicielem tego miejsca niejako da, ale bez, analizując te wszystkie rozmowy summa summarum wydaje się, że jakoś tam poradził sobie z tą sytuacją relacje nijak się pojawiał tak tak tak myślę, że to co to musiało być trudne dla niego jej też trudne dla dla ówczesnego wobec gościa prób i dla dla kolejnego prawda proboszcza Sylka, ale i później dla obecnego proboszcza księdza oszalał też nie wszystko odpowiadało wiele rzeczy zrobiłby inaczej, ale wydaje się, że może powiedzieć także usunął się niejako w cień, angażując się jakieś mniejsze inicjatywy brakowało też zmusił chorował, więc myślę, że nie miał co innego wyjścia myślę, że patrzył na to wszystko co się dzieje z pokorą przyjmował, ale też trzeba jasno powiedzieć nigdy mnie nie ingerował ani nie nie czynią pewnych intryg, żeby wpływać na zmianę ich następców wyrażał jasno swoją opinię, a jego marzeniem było takie uniwersyteckie miasteczko w sąsiednim osiedlu przy łowieniu, ale nie udało się tego zrealizować nową nie starczyło może już sił pozostało tylko pozostały pewne plany no i jakby no i staram się jeszcze być jakoś aktywnym, ale wydaje się, że chyba już nie miał tej mocy sprawczej, kiedy przestał być proboszczem w wydaje się, że to szkoła mu dzisiejsze szkoła, która to się rozrosła nie była do końca w pewnym momencie czy w czasie jego życie jeszcze spełnieniem jego marzeń ale gdyby dzisiaj zobaczył myślę, że byłby szczęśliwy i to on właściwie ją zapoczątkował, dlatego że pierwsze zajęcia odbywały się na plebanii więc, jakby za jego przyzwoleniem to była 1 z pierwszych tego typu szkół w Polsce rzeczywiście w osiemdziesiątym ósmym roku odbyło się przy parafii spotkanie z założycielami społecznego Towarzystwa oświatowego wtedy ksiądz Leon wyraził taką swoją wolę chciałby, by taka szkoła powstała w Podkowie leśnej przejęliśmy się trochę to jego wolą spróbowaliśmy zorganizować taką szkołę to była pewna ewolucja od szkoły społecznej, czyli zarządzanej przez grono rodziców po szkołę troszkę już bardziej profesjonalizm wanną, czyli zarządzaną jednak przez grono osób pracujących w tej szkole no i dziś rzeczywiście udało się wybudować budynek obok plebanii szkoła ma gnał ponad 300 uczniów no i wydaje się, że w znaczącej części jakoś wypełnia tę troskę księdza o edukację młodego pokolenia ta książka, o której nie bohaterze cały czas rozmawiamy brat lew ksiądz Leon Kantorski we wspomnieniach nosi ten tytuł, który przed chwilą właśnie odczytałem brat lew co to znaczy brak klas, dlaczego Wrocła w na obozach ksiądz prosił czy taka niepisana reguła mówiła, że zwracaliśmy się do księdza bracie Leonie Leon po grecku to le w był Lwem tak się złożyło, że kilka osób w trakcie naszych rozmów porównał było księdza, ale ona do 2 i ksiądz prymas w rozmowie z następcą księdzem Wojciechem wspomniał to taki lew i pani Anna est Reich el, kiedy opowiadała o ostatnich swoich spotkaniach wspomniała że, opisując te spotkania mówiła, że miał taką białą Czupryn jak lew i co z tego 2 przetrwało w nim do końca dla mnie pozostał tym Lwem w swych praw głosu była realna jest widoczna na zdjęciu okładka, a tak to działa na złą dobra ile w to jest pewna sprzeczność, ale taki był u mamy dla państwa kilka egzemplarzy tej książki mogą państwo do nas pisać na adres dla was małpa kraul małpa to klub KSM dla was małpa to krótka FR my te kilka osób, które jako pierwszy do nas napiszą otrzymają na tę książkę książkę brat Lars ksiądz Leon Kantorski we wspomnieniach autorstwa Izabeli Górnicki z dziejów, które bardzo dziękuję za udział w programie 2 i ze współpracą Grzegorza Dąbrowskiego również dziękuję bardzo dziękuję państwu też dziękuję kończymy ten wieczór Radia TOK FM nie do strzeleckiego wydawał się na złom Tomasz Stawiszyński dobrej nocy życia i do usłyszenia w
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - TOMASZ STAWISZYŃSKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA