REKLAMA

Czy jeśli ponad połowa Polaków uważa, że będzie lepiej, to znaczy, że będzie lepiej?

Data emisji:
2018-12-17 20:10
Audycja:
Cotygodniowe podsumowanie roku
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 02:32 min.
Udostępnij:

Zanim Rafał Hirsch w swym "Cotygodniowym podsumowaniu roku" podsumuje cały rok, pora na zwykłe wydanie podcastu, nazywanego przez nas roboczo "Rankingiem Hirscha" a w nim, na przykład, więcej niż zwykle o wynikach badań opinii publicznej, ale też o wyjątkowym zjawisku dotyczącym obligacji skarbowych w Polsce, żółtych kamizelkach we Francji, Brexit'cie, spodziewanej recesji w USA, europejskim PMI i poziomie polskiej konsumpcji na tle innych krajów dawnego "bloku wschodniego". Jak co tydzień Rafał Hirsch 10 wybranych najważniejszych i najciekawszych wydarzeń porządkuje w kolejności od 10 do 1.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Minął kolejny tydzień, więc znów mamy czas na podcast. Ja się nazywam Rafał Hirsch, witam bardzo serdecznie, co tydzień podsumowuję najważniejsze i najciekawsze wydarzenia związane z gospodarką światową, gospodarką polską, najważniejsze wydarzenia wcześniejszych 7 dni, czyli takie podsumowanie tygodnia. To jest ostatnie tego typu wydanie podcastu w tym roku. W przyszłym tygodniu też oczywiście będzie, ale będzie takie specjalne wydanie wigilijne, w którym będzie faktyczne podsumowanie całego już nie tygodnia, ale całego 2018 roku, no i potem jeszcze będzie wydanie sylwestrowe, w którym pewnie spróbujemy coś sobie powróżyć na przyszły rok, poprognozować, to też będzie takie można powiedzieć wydanie specjalne. No, trudno, żebym robił 31. grudnia podsumowanie wcześniejszych 7 dni, czyli między 24. a 31., bo mogę założyć, że nie będzie wystarczająco dużo ciekawych wydarzeń, chociaż oczywiście czasy ostatnio mamy tak ciekawe, że może nawet w takim okresie zdarzy się coś niesamowitego. Rozwiń »
Zobaczymy, jak to będzie wyglądać w każdym razie za tydzień na pewno podsumowanie całego roku, a teraz jeszcze podsumowanie ostatnich 7 dni jeśli chodzi o wydarzenia w Polsce i na całym świecie te wydarzenia, które moim zdaniem mają one są na tyle interesujące, że nie powinniśmy ich pomijać i które nie są na tyle ciekawe, że w nam jakąś interesującą wiedzę o świecie, który nas otacza niezależnie od tego czy jesteśmy inwestorami pasywnymi na rynku aktywnymi przedsiębiorcami czy my jesteśmy zwykłymi pracobiorca ami na etacie albo emerytami albo studentami wszystko jedno.

Generalnie jeśli ktoś się interesuje gospodarką to ja to na pewno widzi, że dzieje się bardzo dużo ważnych rzeczy wokół tylko czasami ten problem, że jest ich aż za dużo i czasami jesteśmy zbyt zajęci, żeby swoje to proszę reagować poukładać, a więc moim zadaniem w tym podcaście jest właśnie to, żeby to sobie jakoś uszeregować poukładać je robić raz w tygodniu.

Cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po 19 w rynku na TOK FM w naszej aplikacji mobilnej.

Jeśli chodzi o mnie ostatnie 7 dni na dziesiątym miejscu moim zdaniem są wyniki badań opinii społecznej zrobione przez Cebo z takie wyniki, które dotyczyło naszych ocen Narodowego Banku Polskiego NIK komisja nadzoru finansowego to jest oczywiście pokłosie tego co nazywa się w Polsce już aferą KNF 77 % osób słyszało o tej aferze natomiast to, że o nich słyszało to akurat chyba nic nic nadzwyczajnego natomiast interesująco wyglądają właśnie te wyniki badanie dotyczące naszych ocen działalności Narodowego Banku Polskiego no bo to jest bank centralny i bardzo istotne w przypadku tej instytucji jest poziom zaufania społecznego no, więc dobrze działalność Narodowego Banku Polskiego w ostatnim badaniu CBOS ocenia 42 % Polaków i to jest spadek dość poważny, bo miesiąc wcześniej czy też kwartał wcześniej to te pozytywne oceny wystawiało aż 55 %, a teraz tylko 42, więc mamy spadek o 13 punktów procentowych dość istotne, a co jeszcze istotniejsze i ciekawsze w tym obrazie negatywny negatywną ocenę MBP owi wystawia 21 % zapytanych, a w poprzednim badaniu było zaledwie 7 %, więc się z 721 to jest wzrost trzykrotny bardzo duże można powiedzieć, że rekordowy w historii nie tych badań oczywiście nasuwa się samo z takim momencie porównanie z tym jak zmieniała się ocena publiczności Narodowego Banku Polskiego w 2014 roku w lecie, kiedy zostały opublikowane taśmy nagrania z restauracji Sowa i przyjaciele tam, gdzie na tamtych nagraniach był m. in. uwiecznione ówczesny prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka i to porównanie też wygląda interesująco, bo w tym 2014 roku też mieliśmy oczywiście bardzo duży spadek poziomu zaufania do MBP wtedy to był spadek z 59 do 43 %, czyli o 16 punktów procentowych teraz mamy spadek o 13 wtedy 16 Instytutem spadek zaufania był nawet jeszcze większy niż teraz, ale jest bardzo 1 interesująca różnica Otóż wtedy z drugiej strony mieliśmy wzrost ocen negatywnych tylko 13 do 17 %, więc ta grupa osób negatywnie oceniających MBP wtedy nie przerosła w sposób jakoś istotne natomiast bardzo znacząco wtedy wzrosła grupa osób odpowiadających nie wiem z 28 do 40 %, więc można powiedzieć, że efektem tamtej afery był spadek liczby osób, które pozytywnie oceniało Narodowy Bank Polski i większość z tych osób nie przeszła na drugą stronę jak było właśnie tak można powiedzieć barykady tylko wycofała się na pozycję, że nie wiem prawda, że byłby nam nagle zaczęły mieć wątpliwości, ale one nie są aż tak, żeby negatywnej, żeby jednoznacznie negatywnie ocenia działalność Narodowego Banku Polskiego nie jest w tej chwili ten spadek ocen pozytywnych też jest duży nieco mniejszy niż nadal też jest duży natomiast jeśli chodzi o liczbę osób, które odpowiadają nie wiem to przed tą aferą KNF było ich 38 % teraz 37 %, więc nawet się zmniejszyła ta grupa natomiast znacząco wzrosła liczba ocen odsetek ocen negatywnych prawdę, więc tutaj mamy różnice między 2 sferami spadek ocen pozytywnych jest porównywalny mniej więcej taki sam natomiast z drugiej strony wtedy mieliśmy przyrost ocen nie wiem natomiast oceny negatywne mniej więcej stały w miejscu teraz ocenę nie wiem stoją w miejscu natomiast mamy bardzo duży przyrost ocen negatywnych i co jest ta różnica natomiast warto też powiedzieć, że wtedy w 2014 roku w kolejnym badaniu kwartał później wszystko wróciło do normy, czyli to zaburzenie jeśli chodzi o postrzeganie Narodowego Banku Polskiego i ocenę tej instytucji trwało 3 miesiące potem wszystko było tak jak przed aferą no ciekaw jestem czy tym razem stanie się tak samo mam nadzieję, że tak powiem szczerze niezależnie od tego jak oceniać samą aferę no to jednak powszechne zaufanie do Narodowego Banku Polskiego to jest coś się bardzo w gospodarce przydaje niezależnie od naszych poglądów politycznych generalnie taka instytucja tak ważna instytucja KDP powinna cieszyć się dużym poziomem zaufania w społeczeństwie te badania wskazują, że ostatnio troszeczkę jest z tym poziomem troszeczkę jest z tym poziomem słabiej co 2 i tam, bo nie na miejscu dziesiątym teraz mamy miejsce dziewiąte i mamy kolejne kolejny set badania opinii społecznej tańszy wstęp osób wypatrzyli do Ignacy Morawski jest od daty i bardzo ciekawe ilu obserwacje poczynił też Grzegorz Siemionczyk z parkietu, więc zaznaczam, że to nimi się w tym przypadku inspiruje ja sam na to wszystko nie wpadłem Otóż okazuje się, że jeśli chodzi o o od chcemy tego czy kraj generalnie idzie w dobrym kierunku uczyć się w złym kierunku to ostatnio dopiero trzeci raz w historii po 1989 roku mamy taką sytuację, że ponad 50 % Polaków odpowiada, że kraj idzie w dobrym kierunku wiedzieli dopiero trzeci raz my generalnie jesteśmy pesymistami lub wolimy narzekać najczęściej przez ostatnie 25 lat opowiadali mówiliśmy o tym, że kraj idzie złym kierunku prawda tylko 3 × tylko 2 × do tej pory tak było, że większość z nas mówiła, że idziemy w dobrym kierunku i teraz jestem trzeci raz i co z tego można, by się zapytać Otóż w bardzo interesujących momentach były te poprzednie 2 ×, bo ten pierwszy z tych 2 to był rok 1997, czyli pewnie część osób już tego nie pamięta, ale rok 9001997 to był absolutny szczyt koniunktury PKB wtedy rosło o 7 % ba nawet ponad 7 % to był rekord, który chyba do dziś jest niepobity jeśli chodzi o trzecią RP i właśnie ta świetna koniunktura zaczynała się wtedy kończyć powoli krzyż nadchodzi spowolnienie i 23 lata później mieliśmy stopę bezrobocia powyżej 20 % wtedy to jeszcze było wszystko wyglądało HOKEJ no i ten optymizm w społeczeństwie był taki, że aż ponad połowa Polaków mówiła, że kraj idzie w dobrym kierunku to był szczyt koniunktury liczonej oczywiście produktem krajowym z nim tempem zmian produktu krajowego brutto, a ten drugi raz, kiedy mieliśmy tam to przewagę optymizmu optymistów nad pesymistami to był przełom roku 2007 i 2008 wtedy też mieliśmy za sobą młodości długi okres bardzo zła zwanego rozwoju gospodarczego po wejściu do Unii Europejskiej 2004 roku lata 20042007 to jest hossa na giełdach też na całym świecie rekordy na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych i też wzrost PKB o ono już 7, ale o 6 o ponad 6 % bardzo szybki wzrost ma też mamy w tym momencie rekord optymizmu na początku 2008 roku moi pewnie pamiętamy we wrześniu 2008 roku zbankrutował Lehman Brothers rozpoczął się wielki kryzys finansowy obejmujący cały świat, który oznaczał bardzo poważne spowolnienie gospodarcze także w Polsce nie natomiast nie było także ten man Brothers wziął się z niczego nagle cegła z jasnego nieba na początku 2008 roku też już gospodarka powoli zaczynała hamować zarówno gospodarka amerykańska jak i gospodarki europejskie w tym także gospodarka Polska wtedy wprawdzie mówiło się o takim łagodnym hamowaniu delikatnym, który pewnie tak, by wyglądało, gdyby nie ten nieszczęsny Lehman Brothers natomiast wiadomo było wtedy już, że jesteśmy zaszczytem i troszeczkę już mamy z Górki i podobnie jak w pierwszym przypadku w dziewięćdziesiątym siódmym roku, więc pierwszy i drugi przypadek to jest takie być może to zbieg okoliczności, a może nie, że ten nasz optymizm, że uwidocznione w badaniach trzeba czasu wygląda najlepiej w tusz w full po tym, jak koniunktura gospodarcza sięgnęła szczytu i zaczyna już powoli schodzi coraz niżej w kierunku najbliższego spowolnienia, które następuje w kilkanaście miesięcy po tym badaniu na i teraz mamy trzeci raz dokładnie w tym momencie taki też można, by właściwie powiedzieć przy tak przynajmniej wszyscy mówią łącznie z ministrami tego rządu, ale także przygniatająca większość ekonomistów, że szczyt koniunktury mamy już za sobą i że teraz czeka nas spowolnienie i znowu w wynikach z bossów wychodzi dokładnie to samo, więc takie właśnie Grzegorz Siemionczyk z parkietu zauważył być może jest to świetne tzw. wskaźnik kontra Fabiański, czyli być może w przyszłości też będzie można go wykorzystywać w ten sposób, że jeśli widzimy, że ten poziom optymizmu w społeczeństwie przekracza 50 % to znaczy zaczyna być więcej takich osób, którzy mówią, że jest wszystko dobrze idziemy w dobrym kierunku to znaczy, że dobra koniunktura właśnie się kończy za chwilę będzie następne spowolnienie może nawet kryzys i trochę na starej zasadzie starej giełdowej maksymy, która mówi, że większość nie ma racji Freuda to powiedzenie w oryginale dotyczy większości inwestorów na rynku kapitałowym, ale być może jeśli chodzi o ocenę sytuacji w gospodarce i całe społeczeństwo to być może też to powiedzenie zadziałało, bo i być może faktycznie większość nie ma racji, bo akurat wtedy, kiedy większość zaczyna czuć się dobrze to dobra koniunktura się kończy nadchodzi kolejny kryzys w każdym razie oczywiście kończąc ten wątek i skoro znów większość Polaków uważa, że sytuacja idzie w dobrym kierunku to znaczy, że za kilkanaście miesięcy będziemy mieli spowolnieniem albo albo kryzys co generalnie nie jest zbyt dobrą perspektywą Hasiak na ósmym miejscu kwestie dotyczące energii prądu ceny prądu i tego z czegoś tam prąd wytwarza w ubiegłym tygodniu dość wysoko były te zawiłości dotyczące ewentualności podwyżek cen energii elektrycznej dalej powiem szczerze niemal do końca jasności, ponieważ oczywiście ocenach, chociaż można było nabrać bardzo poważnych wątpliwości w tym temacie w ciągu ostatnich dni, ale nadal zgodnie z prawem o cenach energii elektrycznej w Polsce decyduje Urząd Regulacji Energetyki, który zatwierdza taryfy i które są z kolei proponowane przez przedsiębiorcach przedsiębiorstwa, które produkują energię elektryczną i żeby podwyżka ewentualna podwyżka cen weszła w życie 1 stycznia to urząd energii Urząd Regulacji Energetyki musi wydać odpowiednią decyzję czy muszę zgodzić na wyższą taryfę 14 dni wcześniej 14 dni przed końcem roku to jest siedemnasty i grudnia dziś jest poniedziałek 17 grudnia i nie widziałam takich taryf, a przedstawiciele rządu mówią wprost, że na tezie tej, że tych podwyżek nie będzie, więc wszystko wskazuje na to, że faktycznie ich, że faktycznie ich tym razem nie będzie, chociaż koszty produkcji energii związane z bardzo szybkim wzrostem notowań pra w do emisji dwutlenku węgla są coraz wyższe oczywiście, gdybyśmy produkowali energię elektryczną czegoś innego niż węgiel to nie musielibyśmy kupować tych praw do emisji c od 2, bo nie wyemitowali byśmy tego co 2 w związku z tym wtedy koszt wytworzenia energii byłby zdecydowanie niższym mamy nasze politykę energetyczną naszego kraju jest taka, że jednak cały czas opieramy się na węglu i będziemy się opierać, ale to nie jest nic nowego i generalnie nie o to mi chodzi w tym temacie pojawiła się niesamowicie interesujące informacje ze Stanów zjednoczonych, które są zdecydowanie bardziej otwarte na odnawialne źródła energii niż Polska w tym momencie i właśnie organizują takie przetargi takie aukcje dotyczące miejsc na na morzu dość blisko brzegu, na których firmy będą mogły sobie stawiać farmy wiatrowe tzw. offshore tak prawda, czyli farma wiatrowa nie na lądzie tylko na morzu, żeby sobie takie coś zorganizować no to najpier w trzeba wykupić je od władz danego stanu na po pozwolenie jak gdyby specjalną im dzierżawę jak zwał tak są one generalnie trzeba mieć prawo do tego, żeby te wiatraki tam poustawiać te prawa są sprzedawane przez władze danego stanu i w tym tygodniu trwała taka aukcja w stanie Massachusetts ME na wschodnim Wybrzeżu Stanów zjednoczonych nad oceanem Atlantyckim i pobito tam absolutnie wszelkie rekordy i zaznaczy popyt na ze stron firm energetycznych na to, żeby móc gdzieś ustawić sobie farmę wiatrową jest tak duży, że jak pojawia się okazja idealna do tej licytacji zostały wystawione 3 różne miejsca 3 takie spoty na morzu popyt na to, żeby to miejsce zająć jest tak duży, że te firmy, rywalizując między sobą wyciągają te ceny do naprawdę niebotycznych poziomów 24 rundy licytacji były z wyciągu tego ostatniego przetargu i za te 3 działki cena łączna sięgnęła 285  000 000 USD nie dotychczasowy rekord w 2016 roku za taką działkę na morzu to było 42 ,51 000 000 USD chcemy z w tej licytacji za te 3 działki cena została wywindowana do poziomu 1 działka to 101  000 000 druga 93  000 000 trzecia 91  000 000 do tej pory było 42 ,5 jeśli chodzi o to jak było 5 lat temu to gdzieś tam przy Wybrzeżu Teksasu 5 lat temu za taką działkę płacono 3  800  000 niecałe 4  000 005 lat temu 4  000 000 teraz 101  000 000, czyli cena poszła w górę 20 × tak zmieniła się sytuacja nam rynku wytwarzania energii elektrycznej, dlaczego się zmieniło Ano, dlatego że nowe technologie poprawiające efektywność produkcji energii z wiatru poszło tak bardzo do przodu, że ta, że ta produkcja w stała się zdecydowanie bardziej rentowna niż kiedyś w związku z tym, że jest rentowna na to jest coraz więcej chętnych do tego, żeby brać udział w tego typu biznesie, ponieważ firmy widzą szansę na zarobek oczywiście w tego typu przedsięwzięciu kilka lat temu była to raczej ciekawostka i ci, którzy startowali w tych przetargach kupowali te działki nie jest nie zawsze po to, żeby tam budować wiatraki często po to, żeby potem drożej odsprzedać tę samą działkę, czyli tak troszeczkę bardziej w celach spekulacyjnych prawda czasy czasy się zmieniły generalnie produkcja tej energii zrobiła się znacznie tańsza no a po drugie, też popyt na to energii jest zdecydowanie większy, ponieważ coraz więcej i więcej samorządów czy też Stanów w stanach Zjednoczonych podejmuje decyzje polityczne o tym, że chcą mieć coraz większy udział generalnie energii w obrocie na terenie swojego stanu ze źródeł odnawialnych, więc to też oczywiście wspierać tę gałąź gospodarki i tam przykład z Massachusetts ze Stanów zjednoczonych pokazuje do jakiego stopnia może się to zrobi gorący biznes w tym momencie jeśli tylko politycy nie przeszkadzają albo wręcz wspierają właśnie rozwój swego rodzaju produkcji energii elektrycznej prawdę szkoda, że nie w Polsce możemy się też kiedyś tego doczekamy natomiast stany Zjednoczone to jest w tym momencie świetny przykład my, które nam pokazuje jak to może wyglądać jeśli tylko się z tym pogodzimy, że warto mieć troszeczkę więcej energii ze źródeł odnawialnych trochę mniej energii zwęgla, chociaż oczywiście to nasza strategia zakłada, że będzie mieć ze źródeł odnawialnych coraz więcej zadań dla coraz mniej natomiast tempo tej przemiany dla wielu osób wiem w Polsce jest rozczarowująca i nawet bank światowy w swoim raporcie ostatnio wspominał, że moglibyśmy to robić zdecydowanie szybciej i by się nam to opłaciło jako całemu państwu, ale z przyczyn politycznych na razie w to nie chodzimy to jest trochę inna historia z dziada na siódmym miejscu w tym tygodniu ciąg dalszy tego co by tydzień wcześniej było bardzo ważnym tematem, czyli taki, aby dalej co się dzieje w kwestii brexitu pamiętamy, że tydzień temu sytuacja była taka, że ci, którzy sprzeciwiają się w porozumieniu zawartemu przez premier Theresa May z Unią Europejską, ale ci, którzy się sprzeciwiają w jej własnej partii partii konserwatywnej postanowili nie odwołać się 3 z funkcji szefa partii zwołali zjazd zaproponowali takie jak gdyby wotum nieufności tylko, że nie chodziło o wotum nieufności na forum parlamentu, żeby ją zdjąć z funkcji premiera tylko takie wewnątrzpartyjne wotum nieufności, które odbyło się w środę w ubiegłym tygodniu i Theresa May wygrała nie udało się je odwołać jednak udało im się przekonać większość swoich kolegów i koleżanek partyjnych do tego, żeby jednak zostawili ją na 1 na stanowisku wtedy, kiedy zostawała premierem generalnie pozwu po wygranych wyborach z takim wewnątrz partyjnym głosowaniu poparło ją w 199 członków parlamentu teraz dostała 200 głosów poparcia, czyli o 1 głos więcej, czyli to poparcie dla niej osoby wcale nie stopniało pomimo tej zawieruchy politycznej wokół brexitu albo po prostu ona ma taki dar przekonywania, że udało jej się kolejny raz zwyciężyć, ale musiała też złożyć deklarację, że w kolejnych wyborach parlamentarnych nie będzie już brać udziału, czyli nie będzie prowadzić partii konserwatywnej do kolejnej batalii wyborczej jej przeciwnicy obawiali się, że jeśli Theresa May i przepchnie ten swój brexitu przez parlament tego jeszcze nie wiemy, ale jeśli się jej to uda no to wtedy ona oczywiście już do końca będzie się kojarzyć z tym biletem i w związku z tym pani zadowolona część Brytyjczyków z tego dealu może nie chcieć głosować w ogóle na partię konserwatywną w związku z tym, że to ona stoi na jej czele tego się bali macie bali się po prostu porażki w najbliższych wyborach w sytuacji, w której na czele partii stoi teraz samej, więc z 1 strony jedno i nie odwołali je tak, żeby jeszcze bardziej nie komplikować bieżącej sytuacji politycznej, ale wymusili na nim tak jem taką deklarację takie zobowiązanie, że jak już będą następne wybory, bo to wtedy ona się odsunie w bok nie będzie kandydować ktoś inny przejmie liderowanie tej partii, czyli właściwie jest w najbliższych wyborach Angela Merkel nie będzie startować to już jest takie z jej strony zobowiązaniem no i teraz Theresa May tak samo prawda cały czas jest premierem, ale tylko do najbliższych wyborów ona też usunie się na bok no i po tym, zwycięskim dla niej głosowaniu Theresa May pojechała do Brukseli porozmawiać z kolegami z Unii Europejskiej, żeby jej pomogli przekonać opozycję w Londynie w parlamencie brytyjskim, że do tego, żeby poprzeć jednak ten deal zawarte wcześniej ich no bo problem jest właśnie w tym, że w parlamencie brytyjskim cały czas nie ma tej większości w mojej tak właściwie Unia Europejska szczyt unijny zadeklarował tylko dobrą wolę jeśli chodzi o tym, najbardziej zapalnym punkt, czyli kwestię granicy między Irlandią Irlandią północną Brytyjczycy ci, którzy są przeciwko temu Billowi obawiają się, że te niby tymczasowe uregulowania z porozumienia między trasą maja Unię Europejską dotyczące właśnie tej granicy tak naprawdę oddają część suwerenności Irlandii północnej w ręce Unii Europejskiej co jest niekorzystne dla wieku w wielkiej Brytanii, bo im dzieli jak gdyby wielką Brytanię na 2 różnego rodzaju terytoria, które się różnią od siebie pod względem prawnym podatkowym pod względem stopnia integracji z Unią Europejską dla nich to jest nie do przyjęcia itd nawet można zrozumieć natomiast nie no nie wiadomo czy tak będzie, bo to jest zapisane w tzw. Beck stopie tak, czyli brak stop to jest to jest taki scenariusz, który jest wpisany na papierze, ale który dotyczy sytuacji, która stanie się rzeczywistością tylko wtedy, kiedy wielka Brytania z Unią Europejską nie porozumiał się co do schematu, w którym mają funkcjonować w przyszłości, a oni teraz będą pracować nad wypracowaniem takiego schematu jak to się uda to gej natomiast jak się nie uda nie będzie żadnej umowy dotyczącej przyszłości natomiast wtedy jest zapisane w dotychczasowych porozumieniach ten tzw. Beck stop dotyczące Irlandii, żeby tam nie pojawiła się znowu tzw. twarda granica zasiekami z celnikami, bo to, by zrujnowało obydwie strony tej granicy, czyli byłoby to niekorzystne dla Irlandii północnej i dla dla samej Irlandii, więc taki zapis faktycznie istnieje on jest tylko na wszelki wypadek, ale opozycja Wielkiej Brytanii obawia się, że on może wejść w życie i wtedy nie będzie jak się z niego wycofać i ta niekorzystna dla Londynu wtedy sytuacja będzie zatwierdzona i będzie trwać w nieskończoność i teraz chodzi o to, żeby Unia Europejska zrobiła coś co przekona opozycję w Londynie, że ta nie będzie na zawsze, że ta nie będzie w nieskończoność i najlepiej, żeby podpisali jakiś papier prawda ma, więc żadnego papieru nowego nie podpisali natomiast zostały złożone deklaracje szereg bardzo różnych osób Jean-Claude Juncker Donald Tusk cała masa różnych innych urzędników unijnych zapewniał solennie, że nie chodzi o to, żeby to było na zawsze i w ogóle chodzi o to, żeby to nigdy nie weszło w życie, żeby się dogadać, więc takie tony uspokajające były nie wiemy czy to wystarczy to musiałaby ta brytyjska opozycja się wypowiedzieć w każdym razie Theresa May dość cwani przesunęła moment głosowania nad w tym porozumieniem zawartym z Brukselą na 2019 roku na styczeń dopiero wiadomo, że przed świętami nie będzie takie głosowanie między świętami sylwestrem pewnie też nie jest zwolennicy mówią jasno i wprost, że to będzie raczej 2019, więc jest czas na to, żeby to opozycja przekonać no a poza tym jeśli to głosowanie będzie dopiero w styczniu Moto tor będzie już takie przeciąganie liny, czyli będzie to absolutnie ostatni moment na to, żeby coś uchwalić, więc ci, którzy będą przeciwko k ci, którzy teraz są przeciwko temu Billowi będą mieli pełną świadomość, że to na nich spadnie odpowiedzialność jeśli oni zagłosują przeci w to na nich spadnie odpowiedzialność polityczna za to, że będzie Brexit chaotyczny bez żadnego porozumienia, bo w w styczniu to już będzie ten moment, w którym będzie wiadomo, że albo jest to porozumienie wynegocjowane przez Theresę May albo nic innego, bo już nie będzie czasu na nic innego wtedy, więc te same i celowo chce ich podstawi postawić pod ścianą kolejny cwanym zagraniem jest generalnie muszę powiedzieć, że jeśli chodzi o moją ocenę Theresy May to nam dość mocno w górę ostatnio poszła nie spodziewałem się aż aż takich no inteligentnych zagrywek politycznych z jej strony niezależnie od tego co myślą o samym brexicie, bo uważam, że generalnie wielka Brytania nie powinna wychodzić z Unii Europejskiej, ale to, w jaką grę polityczną prowadzi w tym momencie Theresa May zarówno z 1 strony z politykami unijnymi, jaki z drugiej strony ze swoją własną opozycją to z partii pracy i tą pozycją w swojej własnej partii no to jest bardzo bardzo sprytne i naprawdę nieźle jej to moim zdaniem wychodzi ten w tym ostatnim tygodniu też to było świetnie widać szans na szóstym miejscu w tym tygodniu kolejna paczka danych na temat tego jak wygląda sytuacja gospodarcza w strefie euro w Europie mówi o tym jak tylko pojawią się jakieś nowe cyferki jakieś nowe dowody na, bo jest to dla nas bardzo ważne, bo Unia Europejska jest naszym głównym partnerem handlowym zdecydowana większość naszego eksportu idzie do krajów Unii Europejskiej, więc jeśli tam się dzieje gorzej to powinniśmy o tym, wiedzieć, a dzieje się niestety zdecydowanie gorzej mamy na to kolejną serię danych jeśli chodzi o indeks je my dla całej strefy euro ten wstępny odczyt, który pojawi się w połowie miesiąca już mamy, a w grudniu jest troszeczkę wcześniej zwykle jest w okolicach 2004. 2005 . dzień miesiąca w grudniu wtedy są święta Bożego Narodzenia, więc w grudniu lamentem dodamy trochę wcześniej my mamy spadek tego pij my do poziomu najniższego od listopada 2000 czwarte czternastego roku mamy najostrzejsze w historii spadek zamówień eksportowych w strefie euro jeśli chodzi generalnie o poziom nowych zamówień to one już z spadają, czyli im wskaźnik dla nowych zamówień poniżej 50 punktów wygląda to bardzo słabo i w czwartek mieliśmy decyzję Europejskiego banku centralnego dotyczącą stóp procentowych, które oczywiście się nie zmieniłem natomiast Mario dragi przy okazji szef Europejskiego banku centralnego mówił na konferencji prasowej, że rośnie tak globalnych niepewności, która psuje koniunkturę gospodarczą na całym świecie przy okazji Europejski bank centralny obniżył też swoją prognozę wzrostu gospodarczego w strefie euro w przyszłym roku US 180 % do 170 % jeśli chodzi o niemieckie pij my wstępne to tutaj mieliśmy najszybszy spadek zamówień eksportowych od czerwca 2013 roku jeśli chodzi o gospodarkę niemiecką też posypały się obniżki prognoz PKB wzrostu PKB na przyszły rok Bundesbank już nie wierzy we wzrost o 1 i dziewięćdziesiątych tylko 1 niż 6, a Instytut Ifo nawet prognozuje, że w przyszłym roku gospodarka niemiecka wzrośnie zaledwie 11 %, a więc wygląda to wszystko bardzo słabo cały czas słabo radzi sobie sektor motoryzacyjny, który jest 1 z fundamentów gospodarki niemieckiej, ale też jest ważne w gospodarce włoskiej czy też gospodarczy francuskiej sprzedaż aut w listopadzie w Europie spadła o ponad 8 % w Niemczech spadła o 10 % ostatni wzrost sprzedaży samochodów w Europie w ogóle mieliśmy w sierpniu od września mamy ciągle spadki, czyli wrzesień październik listopad to był trzeci z rzędu miesiąc spadku sprzedaży samochodów jeśli w grudniu znów będzie spadek o 8 % albo więcej to na minusie będzie cały 2018 rok po listopadzie, licząc od początku roku do końca listopada mamy wzrost sprzedaży samochodów w Europie tylko 6 %, więc wygląda to strasznie wygląda to niestety strasznie słabo i nie widać absolutnie żadnej poprawy jeśli chodzi o strefę euro sporo tutaj mówiłem też o gospodarce niemieckiej, ale w tym tygodniu to inny kraj w strefie euro wysunął się na czoło jeśli chodzi o ciekawe Niusy i toalet i na piątym miejscu właśnie ten kraj, czyli Francja i te protesty żółtych kamizelek, które już teraz wiemy jak złe mają wpły w na gospodarkę francuską, bo w tej paczce newsów dotyczących strefy euro mamy też ten wstępny wskaźnik indeksu pij my dla gospodarki francuskiej i się kompletnie załamało jeszcze tydzień jeszcze miesiąc wcześniej to był poziom powyżej 54 punktów, czyli dość bezpiecznie powyżej tej granicy oddzielającej rozwój w recesji, a ta granica jest na poziomie 50 punktów przypominam miesiąc temu było 542 teraz mamy 493 na spadek o 5 punktów w ciągu 1 miesiąca poniżej 50 punktów mamy, więc zdecydowanie sugestię recesji i to jest drugi najostrzejszy spadek w całej historii badań nie pij my ten wskaźnik wymyślono wynaleziona w 1998 roku, czyli 20 lat temu dopiero drugi raz w ciągu ostatnich 20 lat zdarza się we Francji tak nagłe pogorszenie koniunktury w całej gospodarce mamy spadek zamówień mamy spadek zatrudnienia już także ludzie zaczynają być zwalniani z pracy we Francji i prognozy na najbliższy rok najgorsze od 3 lat oczywiście, żeby uspokoić sytuację na ulicach Emmanuel Macron prezydent Francji zapowiedział różnego rodzaju ruchy gospodarcze wzrost płacy minimalnej zwolnienia podatkowe dla wybranych grup generalnie mamy takie poluzowanie fiskalne narodowe Francji te tereny te ruchy będą kosztować ci być może nawet 10 miliardów euro zdaniem premiera Francji Eduarda Philippa deficyt w związku z tym w sektorze finansów publicznych we Francji w przyszłym roku sięgnie 3 i 2 % co oczywiście oznacza złamanie reguł obowiązujących w unii Europejskiej, bo państwa unijne nie powinny mieć deficytu większego niż 3 % PKB, a tutaj będzie 3 i 2 % przy okazji zrobił się problem trochę polityczne no bo Unia Europejska właśnie jest w trakcie pouczania Włochów o tym jak powinno się prowadzić politykę fiskalną i Włosi znaleźli się pod pręgierzem i w celu wielu opinii krytycznych tylko za to, że chcieli sobie zwiększyć w przyszłym roku deficyt budżetowy do poziomu 2 i 4 % i absolutnie na to nikt nie pozwala, a tutaj Francuzi 3 i 2 i jakoś nie ma wielkiej sensacji w Brukseli widać wyraźnie, że jednak Francja to nie Włochy Włochy dania Francja i nad czym ubolewam, bo nie powinno absolutnie tak być oczywiście niektórzy powinni tam nie niektórzy tłumaczą, że to, dlatego że generalnie Włosi mają zdecydowanie wyższy poziom zadłużenia mają wyższy dług publiczny niż Francja w związku z tym powinni być bardziej ostrożni powinni bardziej uważać, bo być może tak no ale HOKEJ na mimo wszystko 2 i 4 jest poniżej tego limitu i unijnego 3 %, a 32 jest powyżej 3 unijnego limitu, więc nie powinno być także się potępia w czambuł państwo, które jest poniżej tego limitu i udaje się, że nic się w niedzielę, kiedy inne państwo postanawia mieć deficyt powyżej tego limitu generalnie sam ten limit moim zdaniem jest strasznie głupim wynalazkiem w ogóle nie powinno robić, bo to niczemu nie służy, ale jak już jest na to warto by przestać udawać jak ktoś przekracza ten poziom no to krytykować ich wszystkich umów ten sam sposób, żeby tak nie było także jak Włosi chcą poluzować swoją politykę fiskalną, żeby zadbać o potrzeby ludzi na ulicach no to ci ludzie na ulicach we włoszech są mniej ważni ludzie na ulicach we Francji, bo ludzie na ulicach w zasadzie bardziej wkurzyli taki zaczęli palić samochody, acz we włoszech akurat nie palili samochodów taka mniej więcej między nimi różnice nie, więc tutaj można, by jak ktoś chciał, by skrytykować politykę Unii Europejskiej jej hipokryzję nawet właściwie można, by tak powiedzieć, kto to jest świetny materiał na krytykę to decyzja prezydenta Francji spowodowała, że generalnie Bruksela jest trochę nie najlepszym świetle i w tym momencie przedstawiona natomiast, zostawiając te drobne złośliwości polityczne na boku generalnie sytuacja Francji wygląda w tym momencie bardzo słabo, bo wszystko wskazuje na to, że te żółte kamizelki z po wprowadziła spory zamęt nie tylko w polityce francuskiej, ale także w gospodarce francuskiej i jej niewykluczone, że Francja będzie po prostu w recesji za jakiś czas przynajmniej wskaźnik pij my ten opublikowany w poprzednim tygodniu to w tym momencie sugerują schronienie na czwartym miejscu w tym tygodniu rząd i takie pewne uogólnienie, do którego możemy dojść ci wychodzą właśnie od tego przykładów francuskiego i przykładu Emmanuela Macrona, który zapowiedział takie luzowanie fiskalne, ponieważ generalnie coraz więcej ekonomistów zwraca uwagę na to, że chyba zbliża się taka epoka globalnego luzowania fiskalnego takiego stymulowania fiskalnego, ponieważ wszystko wskazuje na to, że nadchodzi dość poważne spowolnienie gospodarcze na całym świecie w poprzednio w poprzednich latach, kiedy takie spowolnienie, a chodziło o to walczyło się z nim za pomocą polityki monetarnej tłumaczy banki centralne obniżały stopy procentowe przy niższych stopach procentowych jak przynajmniej mówi teoria łatwiej powinno się gospodarce wychodzić z dołka bo kiedy jest niższy koszt pieniądza to łatwiej podejmować decyzje o inwestowaniu n p . takie decyzje o pozwalają zatrudniać więcej ludzi przy nowych projektach i generalnie w ten sposób można jakoś tam w gospodarkę wyprowadzić z kryzysu, choć w rzeczywistości to wcale nie jest takie proste bo, żeby przedsiębiorstwa podjął decyzję o inwestowaniu to najpier w musi wierzyć w to, że się zwiększy popyt na rynku na swoje własne towary w nadchodzącej przyszłości prawda i wtedy to ile kosztuje kredyt banku jest mniej istotne niż to 3 on wierzy w to, że będzie miało będzie miał klientów na swoje produkty czy tych klientów nie będzie miał w każdym razie tak to się w ostatnim świecie w ostatnich latach na świecie robiło się po prostu obniżał stopy procentowe na jej bardzo często obniżało się je do zera albo nawet poniżej zera, ale i w wielu krajach stopy nadal są na poziomie zerowym albo poniżej zera np. Szwajcarii albo w strefie euro albo w Japonii właściwie chyba tylko stany Zjednoczone zdążyły wyjść z tej fazy zdążyły zacząć podnosić stopy procentowe i teraz stopy procentowe w stanach już w tym momencie faktycznie są na wyraźne wyraźnie wyższym niż 0 poziomie problem polega na tym, że we wszystkich innych państwach UE w przypadku kolejnego spowolnienia nie będzie można obniżać stóp procentowych, bo jak one są na poziomie zerowym to już nie da się ich bardziej obniżać nawet jeśli gdzieś są delikatnie poniżej zera to też nie da się ich bardziej obniżać Amerykanie akurat będzie być może będą mogli obniżać stopy swoje stopy procentowe, ale w strefie euro to będzie absolutnie niemożliwe dlatego pozostajemy w ręku kolejny drugi instrument stymulowania gospodarki tak jeśli nie da się jej stymulować monetarny to można ją stymulować fiskalnie luzuje ją z polityką fiskalną co de facto oznacza zwiększanie deficytu budżetowego prawda w sytuacji, w której mamy spowolnienie kryzys w gospodarce w związku z tym cofa się popyt na rynku maleje popyt no bo ludzie mają mniej pieniędzy, bo są zwalniani z pracy, bo o firmy zwalniają ludzi z pracy, bo mają mniej zamówień na swoje towary, więc robi się z tego z tego taka negatywna spirala ludzie są zwalniani z pracy rośnie bezrobocie mają, więc mniej pieniędzy, więc zmniejszy generalnie popyt na rynku wtedy na to jak ten popyt ze strony gospodarki prywatnej się zmniejsza to w tym momencie może wejść państwo ze swoim własnym popytem wykreowanym za wydrukowane pieniądze i zrównoważyć troszeczkę ten spadek popytu tak, żeby on był mniej więcej na tym samym poziomie w tej chwili w tym momencie można przynajmniej spowolnić recesję albo wręcz, że w ogóle jej zapobiec prawda i coś co byłoby dość głęboką recesję w tym momencie staje się tylko takim normy niemiłym niewygodnym, ale jednak tylko spowolnieniem gospodarczym, z którego łatwiej się wychodzi niż z głębokiej recesji na tym my nie polega sens stymulowania fiskalnego oczywiście po drugiej stronie rachunku w tym momencie jest zwiększenie zadłużenia, bo jak stymuluje ME gospodarkę za pomocą wydatków rządowych to te wydatki są najczęściej na kredyt, więc państwa się w tym momencie w tym momencie zadłużają to też oczywiście nie wszystkim się podoba, więc często są też problemy polityczne, że z z tego typu stymulowanie ME gospodarki no ale wszystko wskazuje na to, że to będzie jedyne rozwiązanie w przypadku najbliższego spowolnienia, które już nadchodzi no i widać pierwsze objawy tego że, że to będzie szła męską stronę w ogóle można zacząć od Stanów zjednoczonych, bo właśnie wyszło dane o deficycie budżetowym w stanach w listopadzie, które to deficyt wyniósł 205 miliardów dolarów w 1 miesiąc 205 miliardów to jest taka sytuacja, że wpływy do budżetu podatkowe wynoszą 206 miliardów, a wydatki 411 i to wpływy są takie same jak rok temu one w ogóle nie rosną wydatki w tym czasie wzrosły o 18 % głównie wydatki na wojsko, więc przychody 206 miliardów, a deficyt 205, czyli ta dziura jest taka sama jak wszystkie przychody budżetu taka jest w tej chwili sytuacja w stanach Zjednoczonych i Chiny mają zwiększać swój własny deficyt budżetowy, żeby w ten sposób ratować się przed niekorzystnym wpływem nowych ceł ze strony Amerykanów no Macron to już zapowiedział Włosi zapowiadają to od dłuższego czasu tylko kłócą się z Unią Europejską oto jak bardzo mogą poluzować politykę fiskalną natomiast tweetów szykują się właśnie takie kroki musujące Szwedzi ostatnio zapowiadali, że chcą obniżać podatki na obniżenie podatków też jest luzowaniem polityki fiskalnej no bo przy tym samym poziomie wydatków mniejsze podatki oznaczają większy deficyt więc, bo to wcale nie jest także się obniży podatki to wpływy z podatków rosną tak w książkach tylko piszą, gdyż niezbyt ma niezbyt najmądrzejszych generalnie w rzeczywistości najczęściej jest także się obniża poziom podatków to wpływy z tych podatków spadają chyba, że to jest akcyza na alkohol i wcześniej była Anna niezwykle wysokim poziomie i alkohol się produkowało szarej strefie tak no bo wtedy jak się obniży poziom akcyzy NATO przestaje się opłacać działać w szarej strefie i wtedy faktycznie wpływy z legalnego produkowania alkoholu mogą mogą urosnąć taką sytuację w Polsce kiedyś mieliśmy, ale to są bardzo szczególne przypadki, które najczęściej właśnie dotyczą dóbr akcyzowych tzw . w przypadku których często może istnieć szara strefa jeśli natomiast jeśli chodzi o podatki dochodowe na takiej sytuacji raczej się nie obserwuje albo niezwykle rzadko się obserwuje, więc absolutnie nie można zakładać, że ktoś obniży poziom podatków dochodowych to wpływy z tych podatków wzrosną nie spadną najczęściej składają w każdym razie Szwecji i Szwedzi są kolejnym przykładem na to, że szykuje się, chyba że wchodzimy z taką RM nie znów większych deficytów budżetowych i do ich walki ze spowolnieniem gospodarczym tym razem za pomocą polityki fiskalnej miejmy nadzieję, że się uda z po Kanadzie się przyda, ponieważ na trzecim miejscu tym razem taka sugestia może nie dowód, ale sugestia na torze to się może jednak nie udać wracamy do Stanów zjednoczonych, w których to w stanach PIMCO, czyli największy na świecie fundusz obligacji widzi 30 % szans na to, że recesja w Ameryce w amerykańskiej gospodarce będzie już 2019 roku do 30 % to jest mniej niż 50 niby niewiele, ale to jest najwyższe prawdopodobieństwo ich zdaniem od 9 od 9 lat i my do tej recesji może dojść m. in . dlatego że ich zdaniem zacznie wygasać ten efekt stymulowania gospodarki fiskalnego przez te ogromne deficyty budżetowe, których kilka minut temu mówiłem, czyli Amerykanie mogą być dowodem na to, że UOKiK stymulacja fiskalna może działać, ale przez co raczej krótki okres na przód 1 rok może można tak pociągnąć, ale nie nie dłużej prawda, bo jeśli Amerykanie mają ogromny deficyt budżetowy, a i tak mają wpaść w recesję w tym roku albo 2020 roku mimo to jest to jak gdyby pośrednio dowód na to, że tą stymulacją fiskalną daleko się nie zajedzie jakiś nagłych sytuacjach można pewnie łagodzić niektóre procesy gospodarcze, ale pewnie nie do końca może można je odwracać, więc to nie jest dobry News dla nas natomiast ciekawe w przypadku tych prognoz PIMCO jest to, że ich zdaniem ta kolejna recesja tym razem nie weźmie się z pęknięcia jakichś bańki kredytowej nie będzie związana z tym, że znowu zadłużenie w gospodarce amerykańskiej niesamowicie zbyt mocno wzrosło tak jak w 2007 roku, kiedy mieliśmy bańkę na rynku nieruchomości też bardzo mocno lewarowane kredytami tym razem oni twierdzą, że recesja ma być efektem spadku wartości aktywów finansowych co są aktywa finansowane są to wszystkie instrumenty, które są notowane na różnego rodzaju giełdach z akcjami na giełdzie nowojorskiej na czele jak się można domyślać oczywiście na jej w związku z tym warto spojrzeć co się na tych giełdach ostatnio dzieje indeks ISM kipiące w ostatnim tygodniu spadł wprawdzie tylko o 13 %, ale oznacza, że spadł do poziomu najniższego od kwietnia tego roku, czyli jesteśmy najniżej od ponad pół roku od szczytu 21 września mamy spadek już o prawie 12 % na nie wygląda to niestety dobrze jeśli nie sprawdzimy co te indeksy giełdowe w stanach Zjednoczonych ciągnie w dół Noto mamy tam na czele 2 bardzo poważne czynniki po pierwsze, tracą na wartości banki w ciągu ostatniego miesiąca łez Fargo w dół 12 % bankowa Ameryka w było 12 % JPMorgan w dół o 9 % banki tracą, dlatego że zaczęła na rynku przeważać opinia o tym, że nie będzie więcej podwyżek stóp procentowych w stanach Zjednoczonych generalnie z punktu widzenia biznesu bankowego i wyższe stopy procentowe są lepsze wyłączając oczywiście przypadki ekstremalne, ale generalnie wyższe stopy procentowe są lepsze niż niższe, bo przy wyższych stopach procentowych banki łatwiej mogą sobie zwiększać swoją własną marżę, więc banki generalnie nie lubią jak mamy rekordowo niskie stopy procentowe i jaki jest zapowiedź wzrostu stóp procentowych to akcje banków na giełdzie zazwyczaj drożeją, a jeśli mamy zapowiedź tego, że nie będzie kolejnych podwyżek dla akcji banków na giełdzie zazwyczaj tanieją i tak właśnie jest w tej chwili na giełdzie nowojorskiej w stanach Zjednoczonych, a ten drugi czynnik to jest apu, czyli spółka, która w ogóle do niedawna była największa na świecie ma bardzo duży wpływ nawet w pojedynkę na ten indeks ISM i 500 w ciągu ostatniego miesiąca akcja po poszły w dół o 14 ,5 % i generalnie cały sektor technologiczny też nie radzi sobie najlepiej jak sektor technologiczny niezwykle modne do niedawna traci na wartości i sektor bankowy traci na wartości i na to wygląda to słabo perspektywy nie wyglądają dobrze w takim razie dla amerykańskiego rynku giełdowego i faktycznie w ten sposób może się sprawdzić ta przepowiednia funduszu PIMCO, który mówi, że nie to spadek wartości aktywów finansowych może doprowadzić stany Zjednoczone do recesji, a troszeczkę wychodząc poza stany Zjednoczone warto też dodać w tym kontekście, że indeks MSCI Jaguar land, czyli taki indeks mierzący koniunkturę na wszystkich giełdach na świecie łącznie jest najniżej od lipca 2017 roku, a więc na to też nie wygląda dobrze niestety i to też nam pachnie jakimś co najmniej spowolnieniem albo jakimiś problemami w niedalekiej przyszłości jeśli chodzi o gospodarkę i światową, ale na drugim miejscu w tym w tym tygodniu informacja jak najbardziej pozytywna pojawiło się dane z Eurostatu dotyczące takich porównań między państwami jeśli chodzi o poziom PKB na mieszkańca i o poziom konsumpcji, ale na mieszkańca konsumpcja moim zdaniem, bo jeśli chodzi o PKB no to tych danych jest wszędzie pełno i nie ma w tym nic nadzwyczajnego natomiast jeśli chodzi o konsumpcję co to są bardzo interesujące moim zdaniem dane, które pojawiają się rzadziej i którym są bliższe ludziom no bo na PKB składa się konsumpcja plus inwestycje plus wydatki rządowe plus ewentualny wzrost zapasów w przedsiębiorstwach z tzw. eksport netto, czyli różnica między eksportem importem i są takie gospodarki, które uzyskują bardzo wysoki wzrost PKB dzięki eksportowi, bo są gospodarki nastawione na na eksport właśnie prawda eksport towarów albo eksport usług ich wtedy one w statystykach dotyczących PKB wyglądają świetnie natomiast wcale nie musi oznaczać, że ludziom w tym kraju żyje się na bogato, ponieważ jeśli spora część tego PKB pochodzi z eksportu no to ci ludzie nie czują korzyści z tego eksportu prawda no bo ma eksport na eksporcie korzystają ludzie, którzy żyją w innych państwach, a nie ci, którzy żyją w tym kraju, który eksportuje ten kraj się oczywiście bogaci dzięki temu eksportowi ale gdy przełożenie na życie zwykłych ludzi jest zdecydowanie bardziej skomplikowane niż w przypadku konsumpcji, bo jeśli chodzi o konsumpcję to jest ich własna konsumpcja, więc tutaj jest bardzo proste przełożenie tak w kraju, w którym jest wysoka konsumpcja można zakładać, że w tym konsumentom też jest dobrze, bo mają wyższą konsumpcję nie natomiast ze względu na strukturę PKB nie w każdym kraju wysokie PKB oznacza wysoką konsumpcję świetnie to wygląda na przykładzie Irlandii np. która w tych danych podanych przez Eurostat jeśli chodzi o poziom PKB to prezentuje 187 % średniej unijnej tak średnia to 100 %, a my jesteśmy gdzieś tam ma poniżej 70 % Irlandia w przypadku PKB pokazuje 187 % i w przypadku PKB to jest drugi najbogatszy kraj w unii Europejskiej, ale jeśli zbadamy tylko konsumpcję to Irlandia jest już na poziomie 93 % średniej unijnej, czyli poniżej tej średniej już jest na dwunastym miejscu w unii ani na drugim to, dlatego że willa jest potężny sektor eksportowy związany z tym, że nie ze względu na ułatwienia podatkowe siedzibę tam mają koncerny bardzo dużo koncernów światowych, które dzięki temu, że tam są zarejestrowane to jak gdyby ten ich biznes wpływa na wielkość PKB Irlandii, ale nie ma to absolutnie nic wspólnego z obywatelami Irlandii ani w ogóle tego nie widział, więc w przypadku konsumpcji Irlandczycy są średniakami Unii Europejskiej, chociaż w przypadku PKB są absolutnie na czele dlatego moim zdaniem warto przyglądać się temu jak wyglądają statystyki dotyczące konsumpcji no, więc po tym, przydługim wstępie o konsumpcji nie przechodzę do sedna Otóż w 2017 roku dogoniliśmy Słowacji i dogoniliśmy Grecję proszę państwa jeśli chodzi o poziom konsumpcji może konsumpcja w 2017 roku stanowiła 76 % średniej unijnej, a rok wcześniej 74 %, więc po skończyliśmy 2 oczka 7476 Słowacja też ma 76 i stoi w miejscu na tym na tych 76 % od 3 lat nie może się ruszyć do przodu, więc ją dogoniliśmy, a Grecja rok temu miała 77, a teraz spadła do 76 w Grecji do osunięcia się cały czas obniża niestety w mojej dzięki temu dogoniliśmy te 2 kraje generalnie jeśli chodzi o naszą częścią Europy to sprawdziłem i powiem szczerze, że aż sam jestem mocno zaskoczony, bo najlepiej pod względem konsumpcji wypada Litwa i kto by pomyślał, która jest na poziomie 88 % średniej unijnej potem są Czesi 82 % Słowenia 77 i potem jest Polska Słowacja 76, czyli jesteśmy tuż za Słowenią no, a żeby Czechów dogonić no to niestety tutaj mamy jednak dość daleko do Czechów do Litwy jeszcze dalej za nami jest Estonia 73 % potem jest łatwa i Rumunia 68 potem jest Chorwacja i Węgry 62 i na końcu Bułgaria 54 % co jakoś nie zaskakuje, bo wiadomo, że Bułgaria generalnie najbiedniejsi w tej chwili jest najbiedniejszym krajem Unii Europejskiej, a jeszcze przez pewien czas będzie, bo jednak ten dystans jest dość daleki do pokonania bardzo ciekawie wygląda sytuacja Węgier, które tracą czas tak wygląda w ostatnich latach rok temu Węgry zostały prześcignie tę przez Rumunię nękały pomyślał jeszcze 15 lat temu prawda, że poziom konsumpcji w Rumunii będzie wyższy niż na Węgrzech, a w tym roku Węgrów dogoniła Chorwacja, która przecież weszła do Unii Europejskiej znacznie później niż Węgrzy na Węgrzech wchodzili razem z nami, a Chorwacja parę lat później i w tym momencie już jeśli chodzi o konsumpcję Chorwacja jest na poziomie węgierskim co bardzo dobrze świadczy o Chorwacji i świetnie świadczy o Rumunii to, że rok temu Węgrów dogoniła w tym roku już jest wyraźnie przed Węgrami natomiast niezbyt dobrze świadczy to o tym co się dzieje w gospodarce węgierskiej, a się niedobrze dzieje przynajmniej jeśli chodzi o tę statystykę ich i na miejscu pierwszym bardzo ciekawe wydarzenia z ostatniego tygodnia pierwszy raz takie coś widzę powiem szczerze to jest wydarzenie p t. obywatelem finansują deficyt budżetowy w całości obywatele, czyli my ci obywatele, którzy kupują obligacje skarbu państwa od rządu te obligacje detaliczne zawsze było także obligacje detaliczne to była taka tam ciekawostka, która była niewarta uwagi z punktu widzenia ministra finansów Aurum była była to jakoś mu jakaś tam możliwość oszczędzania dla osób fizycznych, w którą od prawie nic ci nie interesowało i która była bardzo niewielkim zakresie wykorzystywana, a wiadomo było że, żeby pokryć deficyt budżetowy na to emituje się obligacje dla banków dla inwestorów międzynarodowych dla funduszy inwestycyjnych, że to oni głównie kupują autem nie obligacjom tymczasem w tym roku sytuacja się one zdecydowanie zmieniła, ponieważ jak się jak się okazało w tym roku sprzedaż obligacji detalicznych sięgnęła już 11 miliardów 600  000 000 zł to jest za 11 miesięcy, więc biorąc pod uwagę grudzień pewnie przekroczymy 12 miliardów złotych tymczasem wg wszystkich zapowiedzi i przedstawicieli Ministerstwa Finansów i cały deficyt sektora finansów publicznych w tym roku ma sięgnąć około pół procent PKB, a PKB w tym roku będzie gdzieś w okolicach 2 bilionów 100 miliardów złotych, więc 1 % PKB w inny od tego to jest 21 miliardów złotych, więc pół procent to jest jakieś 10 , 5 miliarda złotych taka będzie dziura w finansach publicznych w Polsce w tym roku zgodnie z ostatnimi zapowiedziami Ministerstwa Finansów jakieś 1011 miliardów złotych, a obligacji detalicznych w tym roku sprzedaliśmy za prawie 12 miliardów złotych i nawet biorąc pod uwagę, że część tych obligacji była trzymiesięczna, więc w ciągu roku można było je kupić, a potem wykupić i jak gdyby prawda jest rolować, więc tak, jakbyśmy ciągnęli, czyli to samo i uwzględniając ten czynnik ta kwota nie będzie jednak na poziomie tam 12 miliardów, czyli tylko bliżej 778 miliardów złotych no to i tak wychodzi, że zdecydowana większość deficytu budżetowego tak jakby została pokryta przez osoby fizyczne kupujące obligacje detaliczne z pierwszym w historii taka sytuacja, gdyby rząd się obraził na tzw. inwestorów hurtowych na banki nie fundusze inwestycyjne inwestorów zagranicznych i postanowił sfinansować deficyt budżetowy tylko nie tylko osobami fizycznymi obligacjami detalicznymi no to prawie było też w tym roku naprawdę niewiele brakuje niesamowita absolutnie inna sytuacja w samym październiku obligacji detalicznych sprzedano za 1 , 5 miliarda złotych, a w listopadzie za miliard 200  000 000 zł w obliczu w listopadzie inwestorzy na rynku finansowym nie dostali żadnych nowych obligacji od Ministerstwa Finansów ostatni przetarg na obligacje w Polsce był gdzieś to mam zapisane ostatnim przetargu, bo my nie znajdę Wersalu w październiku 2006 . o znalazłem 26 października był ostatni przetarg dla inwestorów profesjonalnych i w listopadzie były tylko tzw. aukcji zamiany i w grudniu też była aukcja zamiany aukcja zamiany to polega na tym że, że rząd wypuszcza Ministerstwo Finansów wypuszcza wprawdzie nowe obligacje, ale inwestorzy nie płacą gotówką tylko płacą starymi obligacjami taka wymiana starych obligacji Novo obligacji, czyli tak właściwie liczba obligacji w obrocie nic się nie zmienia jest tylko rolowanie starych serii na nowe Serie, a więc tak wygląda w tym momencie sytuacja na rynku no imamy w związku z tym ciekawą sytuację jeśli chodzi o notowania tych obligacji w związku z tym, że ich nie przybywa na rynku no bo sytuacja w ogóle w budżecie jest dobra prawda nie ma wysokiego deficytu, więc nie ma potrzeby po pierwsze nie ma potrzeby rząd nie ma potrzeby emitowania nowych obligacji, bo ma dobrą sytuację w budżecie, a po drugie, coraz więcej obligacji kupują osoby fizyczne w postaci obligacji detalicznych, więc te 2 czynniki razem wzięte powodują sieci o inwestorzy profesjonalni banki fundusze inwestycyjne są odcięte tak jak gdyby od tej nowej podaży obligacji w związku z tym, że jej nie ma nic nie wskazuje na to, żeby szybko była mecze do końca tego roku już na pewno nie będzie w związku z tym rośnie wartość tych obligacji, które są na rynku wtórnym no bo banki potrzebują tych obligacji to jest jednak instrument bezpieczny finansowy i bank, kiedy chce ono utrzymywać odpowiednią strukturę w swoich aktywach, że prawda ma jakiś bardzo ryzykowne kredyty gotówkowe ma mniej ryzykowne kredyty hipoteczne jeśli potoczne i ma zupełnie nie ryzykowne obligacje skarbu państwa potrzebuje tych obligacji, żeby zrównoważyć te bardziej ryzykowne części w swoim bilansie w związku z tym popyt ze strony banków na obligacje skarbu państwa nieustannie jest i one ciągle chcą kupować obligacje w związku z tym, że ten popyt nieustannie jest, a po plaży zniknęła ocena tych obligacji na rynku rośnie jak rośnie cena obligacji spada ich rentowność i teraz efekt jest taki, że rentowność obligacji dwuletnich jest na poziomie 147 i mniej poniżej tego poziomu od swego co sprawdziłem było tylko raz w styczniu 2016 roku czy to sprawi, że rekord wszech czasów jeśli chodzi o rentowność obligacji jednorocznych to ona w ogóle spadła poniżej 1 % 096 i to jest w ogóle rekord wszech czasów z niesamowicie dziwna sytuacja, bo oficjalna stopa procentowa w Narodowym Banku Polskim wynosi 1,5 %, czyli jak ktoś sobie pożycza na 1 dzień na rynku międzybankowym pieniądze miasto płaci stawkę 1,5 % w skali rocznej oczywiście prawda są jakieś tam z dnia na dzień to jest taki mały ułamek czekały w skali rocznej jest 1,5 %, a jak kochasz kupuje obligacje skarbu państwa, która zapada za rok no to dostanie tylko 09 tys wejść bez sensu, bo jak ktoś inwestuje na rok czasu to powinien dostać wyższe odsetki niż ktoś, kto inwestuje na 1 dzień tylko prawda na tzw. overall IT, a w tej chwili mamy do sytuacji dzięki temu, że niesamowicie zwiększyła się popularność obligacji detalicznych i dzięki temu, że jest dobra sytuacja w budżecie mamy taką sytuację, że rentowność obligacji jednorocznych czy też dwuletnich jest niższa niż oficjalna stopa bezrobocia, która dotyczy dilerów jednodniowych Owena litów w Narodowym Banku Polskim, tak więc jest to dość dziwne jest to niespotykane czy coś z tego wynika dla całej gospodarki nie przypuszczam nie ma w tym chyba nic złego natomiast jest dziwnym i jest to przede wszystkim bardzo bardzo ciekawe, a najciekawsze chyba jest najciekawszy chyba jest diagnoza co takiego się stało, że nagle Polacy rzucili się znacznie znacznie bardziej niż w poprzednich latach na te obligacje detaliczne skarbu państwa moim zdaniem to jest efekt uboczny całego ciągu afery które, które zdarzyły nam się w tym roku na rynku kapitałowym poczynając od bankructwa GetBack od kompromitacji całego rynku obligacji korporacyjnych w Polsce w związku z tym, że GetBack nie wykupił swoich własnych obligacji tym rynek obligacji korporacyjnych zamarł tak właściwie fundusze, które były zamieszane w dystrybucję i tych obligacji i także te, które posiadały w swoich portfelach obligacje znalazł się w ogromnych opałach parę miesięcy później musiał wyprzedawać swoje własne aktywa to spowodowało znaczny spadki na giełdzie papierów wartościowych, zwłaszcza jeśli chodzi o mniejsze spółki w dystrybucję tych obligacji były zaangażowane także m. in. oczywiście, ale były też zaangażowane banki Leszka Czarneckiego, który też przez to znalazł się w kłopocie i potem jak się okazało kilka miesięcy później Leszek Czarnecki też rozmawiał na ten temat w komisji nadzoru finansowego z przewodniczącym, który wygląda na to, że składał mu propozycję korupcyjną, więc mieliśmy kolejną aferę związaną z KNF, który tak naprawdę jest powiązana z tym GetBack i wszystko się tego getbacku zaczęło w każdym razie z punktu widzenia zwykłego inwestora poziom ryzyka związane z inwestowaniem na polskim rynku kapitałowym wzrosło zdecydowanie tylko ze względu na zszargane wizerunek tego rynku niestety NATO w związku z tym jak ktoś, kto ma dużo pieniędzy i chce oszczędzać, ale chce, żeby te oszczędności były bezpieczne, a wcześniej np. oszczędzał w obligacjach korporacyjnych, ale się przejechał na tym getbacku i mocno stracił to co pozostaje już nie pójdzie na giełdę, bo tam też jest duże ryzyko pozostają obligacje skarbu państwa, które można dość łatwo i wygodnie kupić za pośrednictwem internetu po prostu się wchodzi na stromej się kupuje obligacje i nagle się okazuje, że ten popyt przekracza miliard złotych miesięcznie i nagle się okazuje, że to wystarczy, żeby finansować cały deficyt budżetowy w Polsce nie było jeszcze takiej sytuacji nigdy coś niesamowitego nie mam zielonego pojęcia jak długo to Romney potrwa w każdym razie wiemy, że moim zdaniem to była zdecydowanie najciekawsza wiadomość całego ubiegłego tygodnia, a w związku z tym, że ta wiadomość była najciekawsza no to znaczy, że to już jest koniec wyliczanki w tym tygodniu, czyli koniec tego wydania podcastu kolejne wydanie za tydzień i przypominam jeszcze raz to będzie wydanie specjalne podsumowanie całego roku, a nie tylko ostatniego tygodnia dziękuję bardzo do usłyszenia cotygodniowy podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w pełni kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnastej
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast! Wybierz pakiet Aplikacja i WWW - słuchaj gdzie chcesz i kiedy chcesz!

Kup teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA