REKLAMA

Sztuka życia Joanny Fabickiej

Sztuka Życia
Data emisji:
2018-12-30 11:40
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
41:26 min.
Udostępnij:

Gościem Hanny Zielińskiej jest poetka, pisarka Joanna Fabicka, autorka książki "Plaża w słoiku po kiszonych ogórkach".

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Niedzielna sztuka życia, przy mikrofonie Hanna Zielińska, naszym gościem jest dzisiaj Joanna Fabicka, dzień dobry, dzień dobry, witam wszystkich. Pisarka, poetka, scenarzystka filmowa, filmoznawczyni - to niektóre tytuły, które ci można przypisać, ale można też konkretnie tytułami właśnie ciebie przedstawiać, n p . jesteś autorką głośnej "Rudki", książki dla starszych dzieci, autorką serii o Rudolfie Gąbczaku, ale też autorką książek dla dorosłych np. książki "Second hand", którą Agnieszka Holland porównała do polskiego Almodóvara tę historię, no, a ostatnio wydałaś książkę "Plaża w słoiku po kiszonych ogórkach" - książkę, o której mówisz, że jest to książka ku pokrzepieniu żoninych serc i tak w sensie będziemy rozmawiać o sercach. Rozwiń »
Tak tak tak właśnie były o sercach o tym, losie kobiecym jesteśmy w takim momencie roku, kiedy skończyły się święta Bożego Narodzenia za chwilę jest Sylwester jest takie rozprężenie mamy czas na na refleksję na taką świadomą dezintegracja pozytywną energię na pozytywną, bo równocześnie jest to taki okres przedświąteczny i poświąteczne do nowego domu w najbardziej ponoć stresogenne w dni tematyczne to osiągnąć 

Są jeszcze takie badania, które pokazują, że między Bożym Narodzeniem, a sylwestrem z kolei jest ogromny pika aktywności seksualnej, ale też zawał, ale uważam go w UE dzieje się dzieje się książka plaża w słoiku po kiszonych ogórkach jest książką dla dorosłych o dużych dziewczynka dla dużych dziewczynek 

Będziemy o nich rozmawiać, ale oczywiście też będziemy rozmawiać o losie n p . Pisarek dzisiejszej współczesnej rzeczywistości polskiej, ale najpierw plaża w dla wszystkich Grażyny świata też tak określiła strach oczywiście o jest inna książka pod takim wezwaniem Grażyny wszystkich krajów łączmy się 

Przede wszystkim może zacznę od takiej anegdotę Otóż niedawno miałam wieczór autorski w hali koszyki związany właśnie z premierem na czele z Gajową TXM w kinach właśnie dlatego ich innym do tego dążę, chociaż finał może być on ważny w UE, ale i tak sobie wymyśliłam, że wszystkie 3, które siedziałyśmy na tej scenie, czyli Anita Czupryn dziennikarka, która prowadziła tam wieczory autorskie i fantastyczna Klara Bielawka elitarna, która brawurowo przeczytała fragmenty powieści

Tak sobie wymyśliłam, że na wszystkie 3 powinnyśmy troszeczkę się bardziej utożsamić stąd Grażyną, która jest w każdej z nas mianowicie nie odchodź nie odchodzę byśmy się w Mielnie naciągał śmieszne nie poszłyśmy do fryzjera wręcz przeciwnie Przytuły szmerem bez okazji tegoż wieczoru autorskiego i wystąpiliśmy już za makaron Kasza mąka jest wprowadzany jest za winę musimy sobie pokaźnego lokalna ciałem razem z wałkiem taniego lokum, ale rzeczywiście zalane uznawane wałek był czekamy nowe, więc rzucał się w oczy i wkroczyły szmer każda z nas zniosła przed sobą w miseczkach plastikową obok stał czajnik czek i grałyśmy sobie wody jest już buciki skarpetki włożyły miasta PL do miseczek stworzyłyśmy sobie taką własną plażę, ponieważ bardzo chciałyśmy tak oswoić poprzez ten wygląd cery ośmielić i też wprowadzić do przestrzeni publicznej i do dialogu publicznego te Grażyny ten las palm Graś Nine reż k, która jest tak pogardzany i nie stał się synonimem takich negocjacjach wuja bardzo wiem zawsze była bardzo tego nie lubię bardzo mnie to zdenerwowało i pomyślałam sobie natychmiast muszą napisać książkę, gdzie główną bohaterką będzie Grażyna Janas musi budzić sympatię, więc to była taka taki 1 trop, a drugie troszkę poważniejsze, bo muszę tutaj od razu powiedzieć nawiązać do takiej opinii o książce 1 z Czytelniczek, która napisała, że czyta się czyta jak to u Sawicki śmiesznie groteskowo absurdalnie człowiek Cichy jak głupi i nagle w sercu otwiera mu się czarna otchłań i taras właśnie do tej w otchłań chce nawiązać i też inny do takiego motywu, który gdzieś tam się przewijał w mojej głowie i wreszcie znalazło swoje miejsce w tej właśnie książce mianowicie parę lat temu był taki film w kinach godziny to była jakaś inna rzecz, że nowela ta opowieść o kobietach ładnych gitarowych tam grała Meryl Streep zagrała w Modlinie korki man ironia humor i ta nowela, w której główną rolę odgrywa uczelniane mury opowiadała o takiej matce żonie w latach sześćdziesiątych w stanach, która fantastycznie prowadzi tam mam męża znakomitego dobrego poczciwego ma scenami i w pewnym momencie coś w niej pęka to oczywiście się dramatycznie kończy, bo one z tego co pamiętam popełnia samobójstwo, ale ja pamiętam taką taką scenę, która coś we mnie otworzyła wtedy wiele lat temu i do tej pory się to nie zaskarbiła mianowicie jest taka scena, że ona siedzi w łazience tam Tarzana dziś są uchylane może wraca w tym czasie z pracy i rozmawiają przez uchylone drzwi zasobom, wymieniając jakieś takie zupełnie codzienne i zdawałoby się niewinne uwagi w na temat tego, jaki minął dzień cześć kochanie co czyni rada nadzorcza zawiesiła obrazek wszystko wpisuje się w obrazek i widzimy tego męża, który się krzątać tam właśnie po kuchni kamera potem wędruje do łazienki i widzimy czujemy mur, która prowadzi tam konwersacje takim zupełnie zdawałoby się naturalnym głosem, ale widzimy że, ale i ją dławi szloch i ile ona musi wkładać energii w to, żeby nie zdradzić tego, że jest w globalnej emocjonalnej rozsypce i pomyślałam sobie jak już stan ten wątek postaci tak się dramatycznie skończył na coby było, gdyby opisać historię tej postaci, ale z happy endem, czyli że kobieta, która w pewnym momencie matka żona, która w pewnym momencie stawiam na siebie i nie kończy się to tragicznie nie musi zapłacić najwyższej ceny za i one rozpadem np. rodzinę ktoś albo śmiercią no taki mamy tutaj taką historię emancypacji nadzór nad wyraz osobistej relacyjnej wyjście z roli matki z roli żony z roli synowej wsiami przekroczenie tego progu zajrzenie co tam jest dalej winnej relacji w kontakcie z młodszym mężczyzną mniej poukładany grają bardziej żywy dywan innych tak i skarży wywiezienie poza ramy własnego obrazka, ale i to jest właśnie ten moment dezintegracji pozytywne tak sobie żongluje tym terminem, ale to przeczytam 1 z wywiadów Stone FIM bardzo podobało mi się pracom napiszesz o tym, momencie w życiu kobiety posłuchajmy to co mówisz po wywiadzie Grażyna jest w procesie, który w psychologii określa się dezintegrację pozytywną to dosyć trudny moment, kiedy nasze struktury poznawcze się rozpadają towarzyszy temu ogromny wewnętrzny niepokój oraz trudny do opanowania chaos myśli dotychczasowe życie zaczyna nas uwierać nasze poglądy wypracowane przez lata sposób funkcjonowania przestają być spójne przestają pasować, kto za ciasna spódnica Grażyna zaczyna zdawać zadawać sobie niewygodne pytania o to czy jest szczęśliwa i czyjeś życie wygląda tak jak chciałaby wyglądało wydaje się, że przyznała tylko na chwilę obudziła się od 20 lat starsza 20 kg grubsza miłość i t d . i t d . ale i to jest bardzo cenne w tej książce w tym w tym przepisie w postaci fragmentu tego wywiadu do tej książki, że ten moment to transgresja, która jest jakimś naturalnym etapem dojrzewania czy rozwoju człowieka czym akurat tutaj przyglądasz się jak to wygląda w naszym kontekście kulturowym kobiet jest etapem naturalnym ani nie jest ślepą uliczką końcem świata ta książka w jakimś sensie pozwala się oswoić z taką posypką i pokazać, że potem można te puzzle złożyć może tak samo może inaczej, ale jednak jest to pewien etap przejściowy, a nie koniec tak tylko stanie się tak pod warunkiem, że damy sobie do tego prawo i jeżeli nas zabiją wyrzuty sumienia jeżeli, jakby pozwolimy by, abyśmy my same przestały być właścicielkami własnego życia, a Stali się nim ludzie, którzy mają wobec nas najróżniejsze oczekiwania na to może się skończyć no właśnie takim ogromnym ciężarem poczucie winy, które nas nie zaprowadzi żadne fajne miejsce i żadne bezpieczne miejsce i to jest też taka książka o tym, że kobiety jak tak chciała, żeby kobiety po po przeczytaniu jej pomyślałem kurczę możemy być każdym kim chcemy możemy być nawet sam pan ruch w szaleństwo Hell on prawo do czego my namawiamy, ale właściwie to doskonały moment roku koniec podsumowanie postanowienia, a nuż zaś szalejemy zostaniemy z sobą tyle no to pytanie czy Joanna Fabicka jest sobą nie staram się zarazem najlepsza drużyna była wyższa niż toaleta jest oczywiście proces i mnie ten proces dają mi wiele lat tak jak już zmierzam pomalutku do pięćdziesiątki i Zlamal zbliża się do bycia sobą to będzie zapytała operatorzy odczuwanie LeBron zatem okazję dowiedzieć o tym, że wiele lat temu no może nie tak wiele zmian 30 parę lat zaczynała na swoją karierę nie bójmy się wyrównał, a i teraz każda kobieta bierze wielki oddech przedziwne oknem i wtedy trafiłam na Beata Stasińska, która wówczas była szarą eminencję polskiego w rynku wydawniczym dolna matryca obraz rynku wydawniczego ani ich wy dawczyni w ogóle taka taka młodzież Magdalena Lufta i pamiętam spotkanie z nią ona wtedy nie powiedziała coś takiego pani Joanno życie dla kobiety się zaczyna po pięćdziesiątce, ale zawierała stanęła rzeźba Andrzeja natychmiast zechciała mi 15750 lat, ale troszkę czasu musiało minąć się musiałam też wiele rzeczy sobie w swojej głowie przeformułowanie radzi doświadczeń puszczono zaleca się też potaniał aż biją się przede wszystkim coś przeoczyć tak kawał kawał dobrej i kawał trudnych doświadczeń przejść przez to, ale dzisiaj z perspektywy tych swoich 48 lat mogę powiedzieć, że Beata Stasińska miała rację na to czekamy na noc w ogóle rzeczywiście dopiero się zaczyna wszystko przed nami przeze mnie o dużej, który jeszcze mają poniżej 49 , 5 w takim razie drodzy państwo dzisiaj naszym gościem jest Joanna Fabicka pisarka autorka m. in. książki plaża w słoiku po ogórkach kiszonych no ta książka wydana przez świat książki będzie dla państwa prezentem pod koniec trzeciej części naszej rozmowy my teraz zapraszamy państwa na informację Radia TOK FM zaraz po nich Przemek Iwańczyk i magazyny Radia TOK FM, a do naszej rozmowy wrócimy za godzinę druga odsłona magazynu sztuka życia przy mikrofonie Hanna Zielińska dzisiaj naszym gościem jest Joanna Fabicka dzień dobry jeszcze raz i dzień dobry jestem cały czas przed nami cały czas również książka plaża w słoiku ogórków kiszonych ogórkach książka ma inne napisana Kupś pokrzepieniu żonie innych serc książka po prostu o osobiste emancypacji, ale o kobietach dla kobiet, ale nie tylko w pod koniec pierwszej części wspomniałeś o tym, że naturalnym elementem życiowej mądrości jest zebranie różnych doświadczeń trudnych niekoniecznie tylko tych sprawiających, że nasze wspomnienia są młodziutkiej idealne i to dotyczy również tych pierwszych etapów życia na w innym wywiadzie w inny z kolei mówiłaś o tym, że bardzo sobie cenisz co jest nietypowe naprawdę dla osób twórców osób publicznych, ale przypomnieli także znanych sobie ręce mi, że miała burzliwe dzieciństwo dachem Otóż mówisz tak tzw. normalne i spokojne dzieciństwo dla każdego, kto trudni się opowiadaniem ludzkich historii jest przekleństwem, gdy się wychować w Łodzi w takich warunkach osiedlowych dużo podwórka dużo dziś ważenia różnych zakamarkach zaś, że ja zawsze mówię tak od razu sprostuje, że właściwie nie urodziłem się w Łodzi tylko urodziłem się w Macondo masakra w rządach SLD a bo to było takie ma konto dzielnica właściwie pod łódzka stoki w magiczny zupełnie, za którą rozpościerał się wielkimi z pola łąki w i myśmy tam, że nie wszystkie dzieciaki razem na kupie to były takie czasy jak pamiętam świat, którego już niema i on jest nie do odtworzenia, ponieważ ja pamiętam w rodziny wielopokoleniowe w inne dzieci wychowały wychowywaliśmy się na podwórku codziennie śniadanie jadło się innym domu oczywiście mówię o tym, okresie takim wakacyjnym i wzrasta liść małe to było też coś zupełnie niesamowitego dzisiaj tak czy swoich dzieci nie wychowujemy ani ja tak wychowywania swoich dziedzin ani moi znajomi, którzy wówczas ze mną dorastali na Riwierze tureckiej lokalnej wiosce się na brak takiej lokalnej wiosce, gdzie była klasyczna wzdycha Joanna może nie do końca, ale była taka plemienna starszyzna w 2 składająca się głównie z naszych babci, które pamiętam wychodziły z takimi Anny materiałowej min niesamowici kolorowymi leżakami drewnianymi rozstawiał je na podwórku pod jakąś lipą, a doblo nie żałujesz mają się one na swoich ludzi jak ta taktyka i rozmawiały o życiu Anny Elżbiety pisklaki sadzone po prostu ich stóp tego życia się uczyliśmy się w Berlinie było pamiętamy żadnych tematów tabu w związku, z czym my zostaliśmy, jakby w takim poczuciu, że życie nie jest łatwa ich życie nie jest proste, że życie bywa trudne, ale wspólnota jestem co powoduje, że ze wszystkim można sobie w życiu poradzić dlatego tak ostatnio nawet miał taką refleksję i oczywiście być może ja bardzo spłaszcza ten problem i widzę go bardzo powierzchownie, ale coś takiego mojej głowie taki Mości się pojawił, bo ostatnio bardzo dużo się rzeczywiście mówi o tym i słyszy, że współczesna młodzież te dzieciaki, które wchodzą w dorosłe życie już się gdzieś tam na etapie szkoły podstawowej zaczynają borykać się z ich problemami emocjonalnymi związany z ręcznymi najniżej parę sesji fobii społecznych lęków społecznych i też sobie tak myślę o tym, że ta samotność żerowania wspólnota z 1 strony tak, a z drugiej takie wychowywanie pod kloszem czyli jakby chronienie dzieci oczywiście tak in u jak intencją jest dobra tak bowiem rodzice robimy to z miłości chcemy chronić nasze dzieci, ale równocześnie czy nie dzieje się także my wychowujemy je w takim bardzo fałszywym i krzywdzącym de facto przekonaniu, że świat jest warszawianką i wyjaśnienie, że jest cudowną krainę, ponieważ rzęsy odcinamy ich od trudnych rzeczy od trudnych emocji rozwiązujemy zanik problemy mówimy im, że mogą wszystko, a PiS i prawda mamy swoje naturalne ograniczenia i nie chodzi o to, że dla moralne ekonomiczne systemowe albo też śledzić trendy rynkowe i nie chodzi o to, żeby w życiu móc wszystko, aby móc wszystko i osiągnąć wszystko tylko chodzi o to, żeby jak się tego nie osiągnie to mimo wszystko musi czerpać zżycia radość satysfakcję z drobnych rzeczy no tak, ale to są też czasem inne, które z kolei nie sprzyjały szczególnie kobietom i z 1 strony rzeczywiście te babcie były blisko dzieci, a z drugiej strony niewielkie miały wyboru taka była im przypisana rola kulturowa rola w rodzinie rola w jakiś lokalnej społeczności i wydawałoby się, że to, o czym piszesz w książce plaża w słoiku po kiszonych ogórkach Glenn no to jest taki uchwycony moment osobisty rewolucji wyrywam się z ról, które zostały mi narzucane George, a może weszłam na własnej woli i na własną rękę, ale właśnie w można leczyć zaćmę Grażyna ma 39 lat tak coś przestaje zgadzać otwiera się właśnie w sercu czarna otchłań nie wiadomo dlaczego teraz wszystko niby gra, gdyby Grażyna tę czarną otchłań odkryła w latach siedemdziesiątych osiemdziesiątych musiałam natychmiast zamknąć, bo brat zależałaby być może odbyłaby jak żałobę wewnętrzną, że nigdy nie zawiedzie tych wewnętrznych światów, a to tak naprawdę dzisiejsza kultura pomału pozwala na to, żeby ludzie gminne eksperymentowali ze swoimi rolami wychodzili z dotychczasowych ról, chociaż oczywiście to wszystko łączy się z pewnym politowaniem więź tak jak opowiedziała się z tym, że nie ma sztywnych już układów im Ber no no nie ma też właśnie tego umowy grupowego czy plemiennego bezpieczeństwa dla dzieci to akurat rzeczywiście wielka strata natomiast jeśli chodzi o czasy, gdy itp poziom sprzyjania emancypacji osobistej kobiet to wydaje się, że nie ma co pańskim za tamtymi czasami czy jest może tam jak pamiętamy te kobiety właśnie moją babcię i jej koleżanki to były takie królowe pszczół w nader one były niezwykle silne nie może le zamknięte w ulu, a ich atak niezwykle el takie twarde mierzące się z życiem ci mężczyźni wokół nich to były takie przed tron sanek kręgosłupy trudno o realnych mamy moralne takie też emocjonalne to byli tacy mężczyźni przecież musimy pamiętać, że to było pokolenie, które przeżyło wolne tak w związku, z czym mężczyźni wrócili po traumie potwornie pokiereszowaną ani kobiety oczywiście to wojnę przetrwały wychowały dzieci uchroniły w swoich rodziców, ale też często same miały traumę za sobą dokładnie tylko, że im one po prostu jak ja na to patrzeć jak musiał być niezwykle trudne ona, żeby przetrwać musiały kompletnie odciąć się od swoich emocji jak kiedyś myślałam o mojej babci zresztą one zwykle moją bohaterką życiową i jak myślę, że mam na szczęście dużo zmieni ona ona miała fantastyczna cechy chciałabym być tak silna jak ona, ale równocześnie ona była też przy tej całej swojej sile bardzo wrażliwa uważna na drugiego człowieka i bardzo dobra w ale chcę powiedzieć o takiej właściwie figurze jak pan mogła ją, by opisać to ja mogę ją wielokrotnie opisywała ona się czai w niemal każdej z co drugiej opisywanej przeze mnie wymyślonej postaci literackiej szczególnie SEK pchnięcie ale gdyby nie mogły narysować to narysowała bym taką młodą dziewczynę, która przebyła po wojnie ze wsi do miasta błoto miasto Łódź zatrudniła się w fabryce na 3 zmiany była samotną mamą miała dwójkę dzieci i jako najmłodsza córka musiała opiekować rodzicami w związku, z czym tych rodziców też zasobom zabrała je wice taką właśnie młodą kobietę, która z przodu niższe w takiej chuście z przodu dzieci, a z tyłu na plecach tych swoich rodziców Janasowi, że Azja pokoleniach da się ona całe życie po prostu wszystkich niosła i widzę ten Szarek po prostu kobiet tak z mojego plemienia w takich opracowanych umęczonych urobione po łokcie czy zmęczonych, które nie miały właściwie żadnej przestrzeni życiowej, którą mogłyby zadedykować tylko osoby w i rzeczywiście to co powiedziała, że dzisiaj zmieniających się świat jest niezwykle trudna jest bardzo trudno mi umrzeć, ale on oferuje taką możliwość, chociaż oczywiście to ma swoją cenę tak, bo wchodzimy na nieznany teren tak jeśli wychodzimy poza pewne ramy poza utarte schematy wyjdziemy na własną odpowiedzialność no i tutaj Grażyna bohaterka tej książki ratuje się n p . takim kołem ratunkowym dla nich poczucie humoru gdzieś tak no właśnie chcę powiedzieć o tym, bo my rozmawiamy tutaj o bardzo poważnych sprawach ile poważna, a nie natomiast książka jest styl wokalny Hynek Ka zabawna bardzo śmieszna zwariowana natomiast na oczywiście porusza ważny problem, ale Grażyna jest taką postacią, która ma przede wszystkim ogromne poczucie humoru tak jak powiedziałaś, ale ma też ogromne taki autoironiczny dystans, czyli o nasze potrafi śmiać samych siebie zresztą tutaj jest taki bardzo charakterystyczne zabieg formalny mianowicie ona prowadzi w swojej głowie nie kończące się dyskusje ze swoim alter ego albo z takim wewnętrznym krytykiem albo z takim kołowrotki no z lożą szyderców wszystko jedno jak to nazwiemy, ale mam wrażenie, że każda z kobiet znak ten głos i te na czym Inter analizuje metę zewnętrznym głos głos kulturę gry oddali głos czasami te toksyny kompleksów tak głośno wspomina Ania ten, który słyszymy od dzieciństwa i ten męczą się staje naszym własnym wewnętrznym głosem tak, ale on jest tutaj w tej powieści bardzo zabawne i ta jej takie monologi to taki rodzaj strumienia świadomości jest przepełnione ogromną dawką poczucia, że na autoironię i humor wobec spra w ostatecznych egzystencjalnych, które mogą się skończyć tak jak w filmie godzina rzucimy wciąż są właśnie dokładnie inaczej czy to można wytrenować wyćwiczyć, owszem, można coś mówię to jest absolutnie pewny jak i pełną odpowiedzialnością odpowiedzialnością i z jasnym umysłem, ponieważ jeszcze tego nauczyłam ja cały czas powtarzam może już ich też jestem z tym cytatem nudna mchem proszę mi wybaczyć, ale widocznie bardzo ważne każdy Heinricha Müllera jest dla mnie jest niezwykle ważne, bo ja uważam, że naj weselej jest na szczytach rozpaczy oczywiście to jest zdanie nie dała się rana i jak je zawsze przytaczam usłyszałam je bodajże w szkole podstawowej i pomyślałam sobie, że muszą jakoś inkorporowane, acz przerobić i ona mnie ocalić, bo już wtedy podświadomie jako czynnik takie dziecko dosyć neurotyczna, ale też samotny, bo ja byłam jedynaczką jestem cały czas jestem jedynaczką inni taki dziecku uciekające bardzo często w świat wyobraźni, ale też o niego nie do końca gdzieś takie mgliste uduchowiona, bo też pamiętam, że wielokrotnie na solówki chodziłam z koleżankami, że widzi i była też typem takiego pechowca i pomyślałam sobie, że mam 2 wejścia albo się załamie i pogrzebie gdzieś tam w tej chwili takiej czarnej dziurze beznadziei i tego, że nie wychodzi mi nie układa się tak jak bym chciała chciałam być gwiazdami zawsze arterie staw, bo ma, ale nie byłam, więc albo się, jakby poddam i zapłacie bardzo ostrożnie rozwijały się z daleka albo stwierdza, że jeżeli nie jest już tak tragicznie, że nie może być gorzej to jedyne co mi zostaje zacząć się z tego śmiać w i ja budowałam sobie taką autoironię ta umiejętność RM nietraktowanie się tak drażni seria zdarzeń i można oddać właśnie przykłady kroków ćwiczeń NATO jest takie cenne wszyscy się chcemy tego nauczyć jesteś na dnie rozpaczy ktoś z nim publicznie za wstęp na wrześniowy żyło na przykładzie Jonasz testowałam ido dzisiaj 100 zlote tzw. wyprzedzenia, czyli uderzenie znienacka, zanim ktoś mnie ośmieszyć jazda ma z siebie potrafi publicznie zażartować i wtedy rzeczywiście na wytrąca mnie gest ręki tam broń, która mogłaby mnie zranić mam poczucie panowania nad sytuacją ja sobie w ogóle bardzo bardzo często żartuje sama siebie i bardzo jest trudno być teraz twórcami tworzywem prosto po mieście Tax cecha analizować szybciutko, ale to jest no to jest chyba to mogę mogę podać też taki przykład wracając właśnie do tego spotkania autorskiego do premiery plaża to typowi pokazała się aleja zrównano w szlafrok, ale ja zrobiłam jeszcze coś więcej mianowicie jak powitała na powitała Anna gości i nie tylko publicznie się przyznam, że specjalnie dla państwa nie bierze nie schudłam to jeszcze że, gdy byłam, ale powiedziałam coś takiego, że zrobiłam to, dlatego że zależy mi na wasze samopoczucie dobrem, a nie ma nic wspanialszego niż przejść na wieczór i spojrzeć na gospodynie tego wieczoru i powiedzieć jakże się potwornie rozstała się zastanowić jak żyje o wiele lepiej wygląda no tak doskonale drodzy państwo Joanna Fabicka dzisiaj naszym gościem zapraszamy na informację Radia TOK FM i na trzecią rozmowa na trzecią część naszej rozmowy za godzinę trzecia odsłona magazynu sztuka życia przy mikrofonie Hanna Zielińska dzisiaj naszym gościem jest Joanna Fabicka coraz bardziej Grażyna Torbicka coraz bardziej Grażyna rozmawiamy o Grażynie bohaterce głównej książki plaża w słoiku po kiszonych ogórkach już za kilkanaście minut będziemy mieć dla państwa w prezencie egzemplarze tej książki rozmawiamy o dystansie o poczuciu humoru o takim momencie w życiu kobiety, kiedy gdzieś tę rolę matki żony synowej zaczynają być za ciasne i teraz chciał się skupić w szczególności na roli macierzyńskiej ostatnio przy okazji promocji własnej książki mniejsze Obama bym powiedziała, że czy też ostrzegła kobiet też, że my macierzyństwo i zawodowstwo znaczy życie profesjonalne zawodowe i takie spełnione rodzicielstwo to w zasadzie są życiorysy równoległe sprzeczna z branży nie można 1 drugiego w takim samym stopniu dobrze wykonywać i mówić to osoba Tax i nie reprezentująca poglądów republikańskiego tylko właśnie demokratka, która spróbowała 1 i drugiego, która stawała na głowie o tym pisze w książce, żeby być stuprocentowo zaangażowaną matką i jednocześnie prawniczką pracującą w wielkiej korporacji trzeba się z nią chcieli karać i dla innych teraz właśnie Grażyna w tej sytuacji jak tutaj otworzyłam książkę akurat na fragmencie, które winny jest nim w tym monologiem wewnętrznym w manewrach wcześniej mówiłam i on dotyczy Balcerek lub zarządca on dotyczy i macierzyństwa, a się pojawia w książce po kłótni Grażyna z dorastającą nastoletnią córką, która zakończy się, jakby deklaracją córki nigdy nie będę miała dzieci oczywiście mamy i tutaj się włącza kołowrotek i ma rację w ich nie powiesz przecież własnym dzieciom, że potomstwo było to gwóźdź do trumny taka jest prawda na tym polega cała sztuczka natura to sprytnie urządziła, gdy nie powiesz im się one nie powiedzą swoim dzieciom i interes się jakoś kręci na ludzkości na razie jest ocalona z takim poziomem hipokryzji nie grozi wymarcie no coś tak patrzysz całą kobieta, kiedy urodzi dzieci staje się zupełnie ubezwłasnowolniona traci strukturę i konsystencja i ciało otwiera się i nigdy już nie zdoła zamknąć do końca nie zabliźnić się w brzuch rozkładane na półkę z sercem drobny MAK bul dzieci jest już zawsze twoim bólem i cierpienie swoją udręką na wieki będziesz z nimi połączona z jak laleczka voodoo ze swoim żywicielem czarną nitką uwikłania tracisz podmiotowość i rację bytu nie jest też już osobna jesteś tylko częścią większego wiecznie pulsującego on organizmu powoli z każdym kolejnym miesiącem ciąży swój własny świat się kurczy usycha aż zostaje tylko pępowina to przez nią przez ten upiorny niezniszczalny fantom będziesz już do końca życia tłoczyć swoją kre w w energię i siła aż do utraty tchu aż do suchej nerki i czarnej śledzionę i jesteś i naklejki nie ma oślepiające blask narodzin i zaraz potem ciemna cera jak i po tobie kobieta i nawet sobie w łeb nie możesz strzelić bo kto potem ten cały syf posprząta faceci są mądrzejsi widziałaś kiedyś, żeby jakiś facet urodzi wcześniak na małą część państwa pisał to ktoś, kto inny ma przeżył kilka rzeczy na własnej skórze, kto wie, o czym mówi mec od razu od razu przy tym fragmencie nasuwa mi się pytanie jak sobie poradziła z takimi dylematami i z takimi momentami, kiedy ci nastoletnie dziecko oświadcza, że idzie dokładnie przeciwnym kierunku niż te no, kiedy wiadomo, że właściwie non-stop prawidłowość rozwojowa i tak powinno być też tylko odchylenie od normy wahnięcia potem wróci, ale jednak właśnie może pojawić takie myśli o coraz to dziecko ma rację to wszystko stoi na głowie, a dziecko zauważyło, że gdzieś jest jeszcze inny kierunek parę lat temu jak wreszcie zaczęła mądrze cichych i inni przestało mi się wydawać poza dam wszelkie rozumy, ale to tak właśnie w okolicach czterdziestki Jaracza zaczęło się w Czechach w radiu RMF to zaczęłam słuchać swoich dzieci mianowicie masz swoje córki nagromadzone w odstępie 8 lat, więc czasu niż uważa, że świadczenia na dzień 120 lat, a druga ma lat 13 meczach zawsze ich słuchałam tak, ale oczywiście jako mama Kwoka Itaka RM matka ze skłonnością do wysłuchała wiedziała lepiej oczy jedno oczywiście ja byłam zawsze miał taką skłonność do nad opiekuńczości co oczywiście wynikało z tego, że ja jako dziecko mian totalną swobodą i ja marzyłam o nad opiekuńcze rodzicach czy gmina miasto prawem Koziara Danuta bank przekłada Anka pokoleniowa i pokoleniowa będziesz miała wnuki hipisów, a chętnych i tak nikt nie wie na razie moje dziewczyny wiedzą, a no tak pewne obawy oczywiście z Unibaksem w UE od pewnego czasu tak sobie myślę że, gdybyśmy my rodzice chcieli tym naszym dzieciom bardziej zaufać, gdybyśmy troszeczkę pozwolili im, żeby ani byli naszymi przewodnikami po świecie, żeby oni byli naszymi megahercami nauczycielami tancerze wyniknęła z tego bardzo duża korzyść dla ludzkości, a przede wszystkim ma realne piasek zawsze powtarzałam, że ja mam prawo do tego, żeby czegoś nie wiedzieć, że nie muszą być idealną matką, że ja mogę się zdenerwować mnie może moje własne dziecko denerwować, a jak nie aż tak bardzo denerwowało to sobie powtarzam, ale przecież kochasz no i Hryszczenko wielkim i powtarzam to sobie do dzisiaj i dla mnie najważniejsza jest to, żeby moje dzieci były Szczęść cicha cokolwiek to oznacza cokolwiek to oznacza, a to na pewno nie oznacza tej wizji szczęśliwości, jaką ja mogę mieć jako rodzic z pozycji właśnie bycie rodzicem, chociaż dobrze jest być szczęśliwym rodzicem to jesteś wielka sztuka i pokazywać dzieciom modelować tak jestem spełnioną rzeczywiście jelitowych ma się to udało, bo ty wybrałaś swoje życie metrowa zmieniła się zawód w pewnym momencie, bo zajmowała się mielczan przyznał w takt przeprowadziła się do Warszawy z Łodzi właśnie my, stosując taką pełną zmianę kontekstu pracy znajomych ludzi znajomych miejscowo bardzo trudne do władz wyrwała, którą ja stracę umożliwiono im zalepić przez wiele lat i ja mieszkam w Warszawie już prawie 20 lat i dopiero od kilku czuję, że to jest moje miasto, czyli tyle czasu no na pewno 10 kilkanaście może nawet 15 lat zajęło mi tworzenie tutaj swojej sieci relacji do swojej wspólnoty swego plemienia didżeja wreszcie poczułam, że zapuściła korzeni, bo tu nie chodzi o znajomość miasta to potrafi się w ulubionego fryzjera czy sprawdzonego lekarza o to chodzi o realizację w relacje, a w wieku już takim dojrzałem bardzo trudna i bardzo długo się gotuje realna jest czymś to wymaga ogromnego zaangażowania czasu i też odwagi od wożenia się do pokazania, że mi zależy tak, ale udało mi się i mamy naprawdę swoją taką siatkę grupę wsparcia NATO jest tu jesteśmy taką afrykańską rodzinom jak mówią Bridget Jones zatrzymajmy się przed na chwilę w Warszawie w dużych miastach generalnie tak jest mieszka bardzo dużo osób czasowo przejazdem, ale też o niektóre z nich decydują się, żeby zostać na stałe co możemy powiedzieć co poradzić jak inne tą swoją jak dbać o swoją tożsamość z 1 strony nie wyzbywać się nie wyrzekać swoich korzeni, bo to politycznie potrzebne i to nikomu nie służy, a z drugiej strony właśnie mieć taką otwartość NATO, żeby odważyć się świadomie budować komunikować potrzeby relacyjne myślę, że niestety to wszystko, toteż będę nudna, ale przychodzi z wiekiem człowiek musi do pewnych rzeczy dojrzeć, ale ta dojrzałość myślę polega na tym, że w pewnym momencie zdaje sobie sprawę, że ma coraz mniej czasu, że pewne rzeczy już nie zdąży zrobić i mniej dzisiaj ja nie mam już czasu na takie gry wstępna po prostu jak spotykam człowieka to kraj nie zachwycili, z którym czuję, że czuje do niego sympatii nie wstydzę się tego powiedzieć nie myślenie kalkulujemy ile ja napiszę, że pan, że o kilkanaście nudne zwierzak może zadzwoni jak nie zadzwoni to ja drugi raz za wzywa Anielę to może nikt nie zaś nie ma na to czas tak prostu szkoda, że liga dla mnie jest ważna jakość życia, ale takiej odwagi im też chyba gdzieś tam troszkę podszytej determinację wynikającą z upływającego czasu na to trzeba niestety dziś trzeba jeszcze nauczyć ona przyjedzie ona naprawdę Żydzi, ale to przyjdzie w swoim czasie w jeszcze chce nawiązać do tego, że nasze korzenie są realnym dla mnie one moje korzenie dla mnie były niezwykle karmiąca i mnie jak czułam się jakoś kompletnie tutaj do obcowania siadam w pociągi jechałam do Łodzi jest coś takiego dzisiaj się jak ja wysiadam na dworcu tam się trzęsą kolana i mam gulę w gardle ja po prostu tak strasznie kocham to miasto zresztą z miłości do tego miasta się narodziła Rud Ka ta cała historia, która tam się właśnie rozgrywa i jechałam ładować akumulatory co w przypadku Łodzi ja wiem, że może być pewnym AM pewna absurdalna zbitką znaczeniową, bo Łódź tak wielu osób jest takim miejscem bardzo któregoś z mężem tak, z którego się ucieka w ich, a ja tam Evan ja tam po prostu jechałam otwierała wszystkie swoje receptory wszystkimi porami uznałam to takie łódzki rozedrganie po Pilarz widziałem wielokrotnie mówiono o tym, mieście, że to jest trochę takie miasta jak bije ktoś nakrył takim czarnym welonem tam wszystko po prostu pulsuje drży, ale to mi też dobrze energetycznie, a tu zatem ciekawe, bo wyjechała siły szkoda czasu minęło właściwie nowo nowe pokolenie tworzy to miasto, a ty wracasz tam cały czas jak do siebie natomiast 15 czy kilkanaście lat, a już dziś poczuła się na siebie z miejscówkami też codziennie to nam pokazuje jak bardzo ważne jest jednak to miejsce, które tworzą miejsca oraz zaś po raz pierwszy lot na miejsce urodzenia będzie dla nas po prostu zawsze do końca do naszej śmierci i rzeczywiście bardzo wiele osób chce za wszelką cenę odcięcia od swoich korzeni, bo n p . im się wydaje, że pochodzą z małej miejscowości, która z niczego nie słynie z niczego i nie dała, ale ona nas ukształtowała my jesteśmy dokładnie tacy Bobera staliśmy w określonym miejscu i to jest jak nasza wartość ta jest wartość dodana to jest coś znaczymy możemy budować w każdym innym miejscu, jeżeli będziemy mieć poczucie przynależności ona jest niezwykle ważna drodzy państwo nie odcinamy się od korzeni nie odcinamy się od imienia Grażyna tym samym zapraszamy państwa do lektury książki plaża w słoiku po kiszonych ogórkach rura ta książka jest bardzo śmieszna i bardzo przepraszam, że nie wyniknęło to Toyota camry warzywa i Romana Habera z umowy Sony egzystencjalne to po prostu jest z kolei mój znak firmowy, ale wydawnictwo świat książki ma dla państwa egzemplarze proszę naprawdę sprawdzić przekonać się jak ta książka jest śmieszna, ale KE zwalniająca od bar w czekając tak niż niosąca nadzieja ne oraz happy end w sytuacji, która ma tak może być czarną twa miłość miłość młodszy mężczyzna w roślinach, ale nie romans proszę państwa nie romans tylko przyjaźń właśnie Otóż to nie jest komedia romantyczna Hasa i to nie jest banalny romans z młodszym facetem to jest nienawiść od pierwszego wejrzenia wreszcie się rodzi fantastyczną pełną przygód przejażdżki prosi moment od państwa ma adres dla was małpa Stokrotka FM dla własną, a to kropkę FM, a już bardzo dziękuję za rozmowę dzisiaj naszym gościem w magazynie sztuka życia była pisarka Joanna Fabicka dziękuję bardzo bardzo dziękuje i życia, ale z nowym rokiem, aby ten rok dla każdej kobiety stał się przełomowy rzeczywiście odważyły się zastać sob pon w dziękuję w imieniu słuchaczek zapraszamy
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: SZTUKA ŻYCIA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA