REKLAMA

Beata Sabała-Zielińska o pracy ratowników TOPR i książce "TOPR. Żeby inni mogli przeżyć"

Krakowskie Przedmieście
Data emisji:
2019-01-02 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
27:54 min.
Udostępnij:

Najbardziej spektakularne akcje ratunkowe w Tatrach, codzienna praca ratowników oraz historia samego TOPR-u - to wszystko można znaleźć w książce "TOPR. Żeby inni mogli przeżyć". Jej autorka Beata Sabała-Zielińska jest gościem audycji Krakowskie Przedmieście.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
krakowskie Przedmieście przeniesiemy się w górę Szanowni państwo za sprawą książki, która leży przede mną państwo nie widzą przepięknie wydana wydawnictwo Prószyński i spółka autorką tej książki Beata Sobocińska, który jest moim państwa gościem w naszym krakowskim studiu dzień dobry dzień dobry topór, żeby inni mogli przeżyć to tytuł tej książki to zaskakujące, że po lekturze zorientowali, że to jest takim tematem, który zajmował się kilku autorów Rozwiń » związanych najczęściej ze środowiskiem, ale tak naprawdę od strony reporterskiej nikt z tego tak dogłębnie jeszcze chłodniej niezmierzoną dokładnie cieszy się z tego powodu, że jestem pierwsza, ale to zaskakujące, że Top, który jest fascynującym tematem instytucja ludzie faktycznie nie został w ten sposób opisany ja się cieszę, że mnie się udało dostać do tego środowiska przekonać tych ludzi do siebie i jak nim faktycznie napisać myślę, że takie kompendium wiedzy oto psia krew nie jesteśmy poświąteczne powój Kowal związana z tą porywać się udało to przez wieloletnią praktykę dziennikarską radiową i kontakty z oprawcami dali nikt dokładnie tak oni obserwowali moją pracę oczywiście na początku dostawało się jak wielu dziennikarzy, o czym też jest w książce, ale musiałam po prostu pokazać im, że jestem osobą, której mogą zaufać ten efekt, który jest teraz w postaci książki jest właśnie my o tym, efektem tego, że oni poszli sobie dobra znamy te badaczka wiemy kim ona jest wiemy jak potrafili gospodarować informacją i możemy jej zaufać to są takie historie, które wyciąga się oni od nich w rozmowach prywatnych czy to były takie bardzo poważne nagrania to moja ty część z tych twoich gości trochę poznałem i mam wrażenie, że oni, kiedy trzeba czasu poważnie, kiedy trzeba to lubił żartować tak trochę wprowadzać w ślepy zaułek swego rozmówcę myślę, że w Claude le całej sprawy było to, żeby podejść do tego poważnie i właściwie są pewne opowieści, które zdobywałam przy wódeczce albo, które oni opowiadali chętnie szerszemu gronu, ale zasada była tak, że ja przychodziłam mówiłam chcę napisać o was książkę sprawa była jasna w związku z tym oni wiedzieli po co to opowiadają nie było żadnych podchodów typu, że zadam pytanie być może ktoś mi coś tam powie przy okazji, niemniej nie to była sprawa zupełnie otwarta i dzięki temu oni też do tej sprawy podeszli bardzo poważnie skoro ja zadawałam poważne pytania oni poważnie odpowiadali oni poważnie odpowiadali i opowiadali opowiadali o rzeczywistości, która dla mnie jako czytelnika, ale też dziennikarza do tej pory była w pewnej części nieodkryta nie mówić o tych najsłynniejszych akcjach ratowniczych, ale mówi o tym, że topór, czego nie widziałem jest podzielone aż tak dawno tak wiele sekcji, które zajmują się bardzo specyficznymi przestrzeniami związanymi z ratowaniem życia wszyscy Polacy wiedzą, że jest stop wszyscy wiedzą, że są ratownicy po nich przyjdą, ale nikt poza tym nic nie wie nie wie o tym, że to jest nie tylko od 1 z najlepiej wyszkolonych służb ratowniczych na świecie górskich, ale naj wszechstronnie wyszkolona służba ratunkowa na świecie, czyli w ramach 1 organizacji 1 stowarzyszenia są wszystkie działy związane ze wszystkimi zagrożeniami, które niosą Tatry, a Tatry w związku z tym, że są górami o charakterze alpejskim nie są bardzo szeroką gamę tych zagrożeń to jest ewenement na skalę światową, że w tej organizacji są ludzie, którzy nurkują wspinają się strzelają w jaskiniach jest śmigłowiec jest ratownictwo lawinowe są psy lawinowe i t d . i t d. oczywiście we wszystkich innych organizacjach na świecie Szwajcarii w we Francji w Niemczech Austrii są te grupy również imają prawo, by te działy, ale on często jest tak, że to są ratownicy, którzy gdzieś tam działają w innych zrzeszonych w organizacjach i w momencie akcji oni po prostu się, jakby skrzykują się tam zbierają i ich razem prowadzą akcję, ale nie ma takiej organizacji, która wszystkie te działy zrzeszała, by w 1 stowarzyszeniu mam się przyznaję trochę czytając bałem, że wyjdzie ci z tego taka to iż, gdyby to powiedzieć laurka po dziękuję dla UE weszła w trochę wyszło, ale ratuje całą sytuację bardzo mocno ostatni rozdział, w którym opisuje, że dla mnie bardzo interesującą rzecz, czyli wchodzenie kobiet ratownicze środowisko samców Alfa jak piszesz o swoich bohaterach no i to samo pisanie sam zachowaj ostrość trochę może być takim szwedzkim prztyczki w mostek kobiety mają szansę w ich ratowniczy świadków mają szansę co widać na załączonym obrazku, bo teraz są 2 ratowniczki ochotniczki poprze, ale przyznają że, gdyby miał raz jeszcze przejść przez to drogie to się mostu zostaną już 1 z nich dla pierwsza, która po 35 latach nieobecności kobiet to obszar za walczyła o to żeby, żeby zostać 1 z nich faktycznie my wszyscy pamiętamy właśnie w medialne doniesienia na ten temat, bo my dziennikarze rzuciliśmy się na tę informację bardzo chętnie, że znowu kobieta będzie w to oprócz męskim świecie i t d. myślę, że trochę dodaliśmy oliwy do ognia albo, że trochę rozdmuchiwać myśmy ten ogień, który tam był, bo oczywiście nikt, kto jest męski świat i te zadania są bardzo trudne i jest grupa ratowników, która uważa, że kobiety nie powinno tam być albo po prostu nie dadzą sobie radę z różnych powodów fizycznych psychicznych na jej być może chcą mieć takie hermetyczne męskie środowisko zamknięte, ale jak widać kobiety się przeci w minęły prześcignęły napisał 1 z nich oczywiście, chociaż dzisiaj nie złożyłaby tego akcesu, ale nie, dlatego że jest aż tak źle traktowana tylko, że zobaczyła, że nie jest w stanie tak wiele dać im pogotowiu z siebie, bo jest matką ma inne zajęcia i to najbardziej przeszkadza, chociaż oczywiście, ale podkreśla, że ratownictwo jest 1 z największych i pasji i tyle ile będzie mogła poświęcić organizacji to są też, że historia trudnych akcji ratunkowych akcji po, których twoi bohaterowie przyznają się do tego rozmawiają o tym co się stało nie godzinami, ale dniami tygodniami twoi rozmówcy mieli szczęście taką chwilę i czy łapała się w takich chwilach trochę tego jest w książce, kiedy zastanawiają się czy dobrze zrobili właściwie zawsze po każdej akcji oni przeprowadzają takie rozmowy one są trochę tak albo są w kawiarni albo przy alkoholu albo przy wódeczce też 1 taki element, gdzie oni muszą sobie muszą wypuścić powietrze po akcji, a drugi ten merytoryczny, kiedy siadają n p . z instruktorami i akcja jest bardzo szczegółowo omawiana tutaj chodzi oczywiście oto najpoważniejsze najtrudniejsze akcje i to jest ten moment, w którym oni muszą się przyznać, że były jakieś błędy do tych błędów dlatego, żeby coś poprawić oni doskonale wiedzą, że można się nauczyć właśnie na własnych błędach w grze mówienie nic się nie stało to nie jest dobra droga jeśli coś się oczyści wydarzyło, więc oni podchodzą do tego bardzo poważnie tez profesjonalna służba tam nie ma także mienie to nie ja zawiniłem taty zawinił jeśli nie siadają to są faceci, którzy potrafią przysporzyć oczy widzieć dałeś ciała tutaj tak źle zrobiłeś czasami są awantury czasami są kłótnie no ale sorry not albo podchodzimy do tego właśnie bardzo poważnie albo bawimy się ratownictwo to przecież nikt się nie bawi ratownictwa tez profesjonalna służba profesora służba, w której będę bardzo pomocna okazuje się technologia i to też trochę pokazujesz pierś radiotelefon pojawia się na placówce, bo leży w 1971 roku, a bardzo bogato opowiada historię związaną ze śmigłowcem TOPR-u teraz co jest naprawdę wysokiej klasy jedno, ale przez lata był z tym bardzo duży problem, który w był także przyczyną niepowodzeń tak to ten pokazuje w książce przechodzą, jakby przez historię TOPR -u świadomie po to, żeby pokazać od czego zaczynali na czym skończyli, jaką drogę właśnie przeszli, by po kolei dzisiaj ratownicy mówią otwarcie, że nie ma współczesnego ratownictwa Górskiego bez śmigłowca i faktycznie pojawienie się śmigłowca bardzo dużo zmieniło, chociaż ci, którzy przeczytają książkę dowiedzą się, że nie zawsze było łatwo nie zawsze było właśnie od razu Super oczywiście te nowe technologie nowy sprzęt powoduje powodował i powoduje wciąż, że to Stowarzyszenie się rozwija idzie do przodu i tam stało się tak jesienią milowe kroki czasami tak, że nikt nic nic stagnacja nic się nie dzieje chodzimy z pochodniami wbijamy haki w skały nagle pojawia się dziś taka, która zmienia prawda ratownictwo ścian nowe nagle pojawia się wysokiej klasy śmigłowiec, który też zmienia ratownictwo, bo do najdalszego miejsca w Tatrach oni są w stanie dolecieć 10 minut, jeżeli jest dobra pogoda, więc to pokazuje, że też nie ma dobrego profesjonalnego ratownictwa bez dobrego sprzętu no ale to data są potrzebne pieniądze na to są potrzebne pieniądze tym pieniądzom także poświęcone są spore fragmenty np. można dowiedzieć ile kosztuje godzina pracy takiego śmigłowca można też dowiedzieć, dlaczego nie wolno machać śmigłowiec leci pomoże nam to wytłumaczyć, bo te związane z przybyłych też bezpieczeństwo mamy wszyscy taką tendencję do tego, że jak leci właśnie Sokół i wiem, ale tak wiemy, że ta są dzielni ratownicy, a jeszcze czasami widzimy w oknie tego śmigłowca ratownika, który się wychyla, dlaczego się wychyla państwo przeczytacie w książce no to ma taką tendencję, żeby pozdrowić tak halo halo jesteśmy tutaj tymczasem ratownicy, którzy lecą do akcji wypatrują faktycznie miejsca wypadku, bo osoba, która zgłasza wypadek jest proszona o to, żeby stanąć i w takiej postawie litery Fall out, czyli podnieść ręce obie do góry, żeby dać znać, że to jest to w miejsce w i teraz tak, jeżeli wszyscy idziemy i machamy tak i robimy z siebie literę FAU i ratownicy nowym patrzą na nas z góry no to w pewnym momencie nie dostanie nie wiedzą, gdzie jest ten wypadek, więc proszą o to, żeby na nie robić tego nie machać rękoma hadżi jakiś taki mniej dynamiczny albo nie 2 rękami jakiś mniej jest na 3 wyrazistą nutą sympatii jakiś inny sposób, dlatego że oni faktycznie, jeżeli lecą to szukają miejsca wypadku muszą dokładnie sprecyzować widzieć, gdzie ta osoba poszkodowana jest mniej aktywni powiedziała, że to są dzielni mężczyźni na ten element macie zmusi pojawiłby się w każdy z tych bohaterów swoich, których historie też wplata aż im w poszczególne rozdziały swojej książki jest inny ale gdyby odniosłem wrażenie, że jest dobrze z tym stereotypem TOPRowcy takiego właśnie człowieka od działania od pokonywania własnych własnych dzięki słabości od interweniowania w miejscach, gdzie były trudno jest zaś tej potem od takiej gawędy o tych akcjach refleks no oczywiście, że oni muszą być facetami Macio tak sam z samcami Alfa dlatego, że to są ludzie, którzy mają wysokie poczucie własnej wartości i które przekłada się właśnie na to, że ja mam odwagę pójść i zaryzykować własnym życiem no trochę tak jest słaba już tego nie zrobi z sobą się wycofa powie nie nie dam rady no to tam siła w nich jest i ona GM właściwie jednak macie najpiękniejsze tych organizacji staży to jest zgromadzenie samców Alfa, a niektórzy nawet mówią, że narcyzów tak, bo wszyscy są najlepsi wszyscy są najwspanialsi, a jednocześnie oni są w stanie te swoje to swoje ego, jakby stłamsić nam czas działania, bo ratownictwo w górach jest ratownik jest działaniem zespołowym nikt w pojedynkę nie uratuje człowieka, więc LTE ta cecha bycia macior jest potrzebna, ale też jest czy potrzebne to, żeby umieszczać swoje ego i to, że jestem taki wielki, jakby stłamsić na moment działania i na moment tego, że jesteśmy wszyscy w grupie i że być może nade mną jest ktoś, kto dzisiaj przewodzi, kto dzisiaj jest kierownikiem wyprawy powiem co mam robić dzisiaj nie ja będę rządzić dzisiaj się troszkę podporządkuje są takie momenty w tej książce, w których pisze, że twoi bohaterowie to mówią że, że jednak można nie iść to znaczy, że jeżeli dostałeś wezwanie i n p . masz przeczucie, że coś jest nie tak to możesz nie iść w górę z bardzo ciekawa tego się nie spodziewałem tak dlatego, że to nie jest służba wojskowa tam nie ma rozkazu, że idziemy ratownicy działają zazwyczaj podniesionym ryzyku, dlatego że może nie zawsze w jakim jest wysokim zagrożeniu, ale w za zazwyczaj wyższym zagrożeniu niż normalnie, gdyby mogli to, niech więc siedzieli byli i nigdzie nie wychodzi, gdy była burza lawina i t d . nic o nich z założenia wychodzą w MON w momencie, kiedy warunki w Tatrach są złe np. więc z założenia działają w podwyższonym ryzyku i teraz jest także jak oni wychodzą to oczywiście, że nikt nie zakłada, że będzie źle natomiast, jeżeli w trakcie tej wyprawy np. ktoś mówi nie wiem nic nie czuje tego boję się po prostu boję się może się wycofać to co prawda nigdy się nie zdarzyło, ale dlatego też, że w trakcie takiej wyprawy często dochodzi do modyfikacji tej marszruty albo do tego co sobie zaplanowali, bo właśnie jak zobaczą w terenie, że zagrożenie jest wyższe, że co się dzieje niepokojącego to np. mogą te akcje opóźnić albo mogą iść jakąś inną drogą także to nie jest tak, że ja wymyśliłem sobie, że pójdę i ta akcja będzie wyglądała w ten sposób tego się sztywno trzyma tylko kierownik wyprawy rozmawia ze swoimi ludźmi tak z członkami wyprawy, jeżeli któraś z nich mówi co coś tutaj mini brzydko pachnie nie podoba mi się to być może jest to sygnał, że trzeba zmienić plany i oni bardzo na to wyczuleni oni uważają, że intuicja ma duże znaczenie w prowadzeniu akcji ratowniczej poza tym oni robią wszystko, żeby ta akcja była przeprowadzona bezpiecznie, bo dobra akcja i dobry ratownik to jest żywy ratownik, więc musi być także, jeżeli oni są oni w niebezpieczeństwie to ratowane też będzie w niebezpieczeństwie we wszystkich działaniach z zmierzają do tego, żeby akcja była przeprowadzona bezpiecznie, a to znaczy, tyle że być może w trakcie tej wyprawy trzeba zmienić plany niebezpieczeństwo pojawiło się to słowo w twoich ustach to jakby tego bezpieczeństwa ruchu nawiążę jest coraz bezpieczniej tak mówią ratownicy i jest coraz lepszy sprzęt jesteśmy coraz lepiej wyszkoleni mówią TOPRowcy czasami nawet nadają ton w niektórych dziedzinach, jeżeli chodzi o to ratownictwo my w Europie, proponując różne rozwiązania takie ciekawostki techniczne, jeżeli chodzi o o akcje ratownicze, bo tylko problem polega na tym, żeby ciągle jako dziennikarze donosimy o tej nie zawsze niefrasobliwości delikatnie mówiąc ludzi, którzy w góry wychodzą pomimo tego, że jest lepiej, bo świadomość jest większa i co z tym chłopcem zrobić to jest także PN Mac i dziennikarzy też wyszukujemy takie ciekawe historyjki nagle staje się dziennikarzom trochę w tej twojej książce dostaje gmina wasi chodzi o to, że my po prostu chcemy te śmieszne i 1 niefrasobliwych turystów chcemy troszeczkę wyciągnąć pokazać tak nie róbcie natomiast prawda jest taka że, gdy się przyjrzeć statystykom to one właściwie pokazują, że i mówią nam, że jesteśmy fenomenem i turystami, ponieważ rocznie w górę wychodzi wg statystyk Tatrzańskiego parku Narodowego około 3 ,51 000 000 turystów ratownicy w ciągu roku ratują około udzielają pomocy w różnych akcjach i w różnych zagrożeniach około 1000 osób no to statystyka pokazuje, że w takim razie nawet ci niedzielni turyści nawet ci w klapkach i szpilkach zachowują się właściwie supernową statystyka, mówi że nie jest źle i ratownik też podkreślają, że Polacy są coraz lepiej wyedukowani coraz lepiej wyposażeni coraz bardziej świadomi oczywiście zawsze pozostanie ta grupa turystów takich kompletnie od Hanny, którzy z siateczką pojawiają się nagrana w latach albo w garniturze nawet jakiś pan kiedyś był z teczką no, więc są tacy ludzie, ale ratownicy bardzo często też podkreślają taką rzecz, bywa że ci ludzie kompletnie nie wiedzą, dokąd idą, bo nie mają wyobraźni jest tak jak mówisz dziecku nie dotykać gorącego żelazka i poszli o Parzyszek, ale za abstrakcyjne dla dziecka, dopóki nie dotknie gorącego żelazka nie dowie się w ogóle, o czym ty mówisz i bywa tak z Tatrami, że ludzie wiedzą no tak na zagrożenia znów będzie śnieg będzie zimno, ale nie mają pojęcia, że nagle z sytuacji, że są w mieście w Kuźnicach, gdzie jest + 7 wyjeżdżający nagle na 2 tysiące jedno KW czekała czekała tu są na Świnicy nagle mają przepaść z prawej nagle mają przepisy i dopiero wtedy widzą co to znaczy to zagrożenia, więc te ratownicy często tłumaczą tych takich turystów, których my z kolei w mediach daninę, ponieważ był niekoniecznie mogli powiedzieć jeśli są w Tatrach po raz pierwszy natomiast, jeżeli ktoś jest kolejny raz zrobił głupią rzecz nawet piętnują to no i nie znoszą głupoty polegającej na tym, że ktoś tym, że ktoś naraża życie innych osób i tutaj mówią n p . o rodzicach, którzy wybierają swoje dzieci na Orlą perć i inne na ich ciekawsza historia gatunkowa twoim zdaniem, które udało ci się uchwycić jej opis tej książce były tutaj też takich, o których pisały media i których my też donosiliśmy był jest całkiem całkiem sporo taka, która najbardziej tobie utkwiła w pamięci Milik, która byłaby takim lub powiedziałbym najlepszym dowodem na to, że są to jednak ludzie, którzy potrafią przekraczać granice działają w zespole we mgle w wyznaczonych ram akcji ratowniczych to jest akcja, którą oni się chwalą i pokazują jako jako przykład tego, że w górach można liczyć na cuda jest akcja wyciągnięcia spod lawiny Kasi, która pod śniegiem spędziła 2 godziny, kiedy ją wyciągnęli właściwie nie żyła, ponieważ przestało jej bić serce i oni przez 3 godziny znosili ją z góry jakiś makabrycznych warunkach po prostu jak nie wiem to było Armagedon tak pogodowych, bo waliły się drzewa była wichura nic nie działało sprzęt zawiódł, a oni mimo tego nie poddali się cały czas w Uranii mówiąc po prostu 1 ratownik siedział na niej podczas gdy inni nieśli Atenom przez nią i ratownikiem i cały czas ją reanimowali i Kasia summa summarum drogą to właśnie ją znieśli potem karetkę czy, a potem śmigłowiec potem doleciała do Krakowa do centrum leczenia hipotermii i 5 , 5 godzinach nie przeważa 5 prawie 6 godzin była reanimowana, czyli prawie 6 godzin niż była w, po czym udało się ją ogrzać i udało się przywrócić do życia w kasie nie ma żadnych, jakby ubytków z tym związanych z tym jest ona no to jest cud to jest po prostu cud terrorysty także opowiedzą o mało myśleniu także o medycynie i rozwoju medycyny i o tym, że takie ośrodki jak zajmujący się problemów hipotermii Marek głębokiej powstają w Krakowie i rzeczywiście ta współpraca między oprawcami, a takim centrum może zaistnieć i może ratować życie mało, żeby zaistnieć pomysłodawcą tego centrum było lekarzy dr Cezary Kosiński, który stok owcem i właściwie na dobrą sprawę do tego, żeby takie centrum powstało zmusili go koledzy ratownicy, którzy pewnego dnia jak przynieśli właśnie wyziębiona osoby, którą uratowali naprawdę w pocie czoła, ryzykując własnym życiem wyciągali ją nieśli do szpitala Jon do ciągnęli i Damian przekazali ba i okazało się w szpitalu żona umarła poniekąd podzielił na stary no tak nie może być mamy tutaj ratujemy poświęcamy swoje życie, aby potem w nie możecie z tym zrobić coś musi cie zmienić zastanów się i to było bodźcem, który powódź spowodowała, że Sylwek po szosy, a faktycznie muszę też pomyśleć poczytać tak dalej wrócił do projektów, które kiedyś tam były, żeby tyle tych ludzi z hipotermii wyciągać tak dalej tak daleko jesteś bardzo rozległe opisane w książce jest bardzo ciekawa historia i dzięki temu mamy dzisiaj centrum leczenia hipotermii i uratowany Adaś dwulatek, który kilka lat temu jego historia nami wstrząsnęła wszystkimi to jest tak na dobrą sprawę, gdzie doszło po głosie w dni tego co się wydarzyło w Tatrach to 2001 roku największy 1 z największej 1 z największych tragedii historii TOPR-u jest to jest wszystko jakoś powiązane, więc faktycznie na rozwój medycyny jest taki, że nie tylko jest to obszar, ale może jak widać oddziaływać na na wszystkich nas na Polaków skoro jest tak dobrze toczyły także, czego brakuje to przy pieniędzy wahałam czy liczby w godziwych wynagrodzeń dla tych, którzy wniosą my związani na stałe przeszli wszystkie szkolenia i jakby nadal są oprawcami, bo oni cały czas są weryfikowani tak, bo to przejazd grupa zawodowa i w to przej grupa ratowników zawodowych tam 38 etatów my oczywiście ogromna grupa ratowników ochotników czyli jakby ta idea stowarzyszenia, które działa ochotniczo jest wciąż żyje podtrzymywana zresztą bez ratowników ochotników, czyli tych, którzy działają za free zupełnie za darmo jest około setki to są ludzie bez, których nie udawały, by się nie mogłoby się odbywać akcje powiedzmy sobie szczerze, więc oni są not trzonem tej organizacji bardzo często ratownicy zawodowi podkreślają, że bez tych swoich kolegów nie byłoby szansy na to żeby, żeby to ratownictwo tam działało natomiast prawda jest taka, że ci ratownicy zawodowi zarabiają po prostu śmieszne pieniądze grupa 38 osób, która jest naprawdę doskonale wyszkolona zarabia około 3000 na rękę ci ludzie zarabiają, więc trudno naprawdę żałosne to jest i walczą od lat właściwie od zawsze walczą o to, żeby jakieś lepsze pieniądze dostać zawsze słyszą, że tak świetnie zarabiają wszystkie rządy obiecują żadne nie dotrzymują słowa jest to po prostu bardzo przykra sprawa, ponieważ o nim są BMI jest po prostu normalnie smutno, ponieważ mówią my z satysfakcją nie nakarmi własnych dzieci nie sposób, że tacy, którzy mówią to powiem zupełnie wprost przecież taki to prawie stoma w łóżku to zrobi szkolenie trójki szkolenie firmowe trunki spotkanie może nie żyje wprawdzie za towar z ratowania ludzkiego życia, ale z tego do stylu torebki, którą jest owiany dotyczą tak zrobić golenie prócz oczywiście z gośćmi jej jako przewodnik i t d. czyli jest to czas pracy a kiedy ma odpoczywać, kiedy ma też poświęcić czas rodzinie oczywiście, że to jest argument rządzących, że oni mają dwunastogodzinne czas pracy taką zmianą nowości dzięki czemu mogą sobie dorabiać no ale czy naprawdę wszyscy chcielibyśmy być 24 godziny na dobę w pracy, żeby dorobić a gdzie oni mają czas muszą się muszą przecież odpocząć chcieliby się szkolić mogliby poświęcić więcej czasu młodszym, szkoląc ich również tak kiedy, kiedy muszą dorabiać, żeby godnie żyć to powinniśmy teraz skoro pojawił się temat młodych powiedzieć o tym jak zostać to TOPRowcy ma ratownik TOPR-u na czym polega okres kandydacki czym jest unifikacja, ale państwo pozwolą, że to są już można wyczytać w książce na koniec chciałem się w ciebie czy zapytać z czego 1000 tak naprawdę nauczyła się o nich to po to, trzeba przecież gdzieś nie bezpośrednio, ale jako dziennikarka była się z tym środowiskiem związana od lat tak, ale zaskoczyło mnie to, że oni są tak wszechstronnie wyszkoleni to faktycznie była rzecz, która mnie wbiła fotel, że robią tak dużo rzeczy na tak wysokim poziomie wzruszające było też to, że to są ludzie, którzy mimo zmiany pokoleniowej czyli jakby trochę zmiany myślenia stosunku do życia wciąż kultywują i są wierni tej tradycji praojców to oprócz założycieli TOPR -u i że ta idea ratowania życia ludzkiego jak bardzo patetycznie pytanie brzmiało tam jest ideą nadrzędną i tam faktycznie ratowany jest najważniejszy to się w ogóle nie zmienia nawet w tych czasach, kiedy jesteśmy nastawieni na siebie, kiedy ci młodzi ludzie myślą sobie, że jestem taki mądry taki wielki mur getta chcą organizacje pchnąć do przodu to, jeżeli ta energia wchodzi w domu w te organizacje to po to, żeby poprawiać faktycznie coś i nieużywanie byli bardziej profesjonalni, ale te korzenie tam są oni są tak właśnie ci w tej instytucji, że to jest naprawdę niezwykłe jak zaczynam pisać książkę domyślam, że będę pisać o ludziach, a potem właśnie okazało się, że pisze o instytucji, a i to jest niezwykłe takich instytucji nie ma pralki zaskakujące jest również to, że jest to instytucja wydawałoby się z takimi bardzo lokalnymi korzeniami zakopiańskim leczyć te tworzą książki rodowody poszczególnych ojców założycieli to okaże się, że nie wszystkie drogi wywodzą się z Zakopanego i biegną na Kasprowym no tak no właściwie to obraz założyły CE pre tak po powiedzmy sobie szczerze, bo gen. Zaruski Karłowicza, które myślą o oczyszczenie doczekał momentu założenia TOPR -u ale, ale my wspierał PIB Kazimierz Dłuski nawet co faktycznie ludzie jakby z poza Zakopanego spoza Zakopanego wyrwy są Bogu na koniec pytanie tych, chociaż długo przekonywać w ogóle ciekawe było dowieźć twardziele będą ci mówili nie wiesz, że nie ma nic ciekawego dopowiedzenia wsi to normalka przecież co to jest przecież wszystko wiecie nie wręcz przeciwnie oni wiedzieli, że nic nie wiemy i zgodzili się na to, że czasami wydawałam głupie pytania tzw . tak albo takie dno dla nich oczywiste natomiast chętnie opowiadali nawet byłam zaskoczona, że tak chętnie no wydaje mi się, że my ciągle wracam do tego, że chyba po prostu, dlatego że nie znali i udało mi się faktycznie taką więź z nimi nawiązać się tam siedzieliśmy sobie rozmawialiśmy czasami powiedzieli rzeczy, które prosi, żeby nie były w książce, ale to na spotkaniach autorskich może zdradzę to książka, by poszły też taką mąki bogaty walor fotograficzny, bo udało się Beacie Sambor Dudziński i pewnie wydawcą namówić ratowników to próby zajrzeli do głębokiego swego archiwum wyciągali był właśnie m. in . my zdjęcia z różnego rodzaju akcji ratowniczych historię tak naprawdę TOPR -u i to jako działacz dzisiaj współcześnie, jakie sekcje podzielone magistrem najsłynniejszych akcji ratowniczych Beata Sobocińska zawarła w książce to proszę, żeby inni mogli przeżyć opublikowanej przez wydawnictwo Prószyński i spółka autorka dziennikarka radiowa była moim państwa gościem wielkie dzięki zemsty studia dziękuję bardzo książka w księgarniach, a w radiu TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA