REKLAMA

Łukasz Zawada: "Chciałem iść pod włos, pod prąd, pokazać, że można coś zrobić inaczej"

Data emisji:
2019-01-04 19:00
Audycja:
Kultura Osobista
Czas trwania:
23:52 min.
Udostępnij:

Gościem Marty Perchuć- Burzyńskiej jest Łukasz Zawada autor książki "Fragmenty dziennika SI", nominowanej w kategorii literatura do Paszportów Polityki 2018. Rozwiń »
Dlaczego pisze o sobie, że jest znalazcą dziennika Si, co Go fascynuje w sztucznej inteligencji, czy w przyszłości literatura piękna przetrwa? Jak ocenia kondycję krytyki literackiej? Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Dobry wieczór, przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska. Łukasz Zawada jest dziś gościem Kultury Osobistej, dobry wieczór. Ta chwila wahania nie wynika z tego, że nie wiem jak cię przedstawić, ale pomyślałem sobie, że w twoim wypadku chciałabym zostawić to właśnie tobie, bo wydaje mi się, że najlepiej wiesz co chcesz powiedzieć i czego powiedzieć nie chcesz o sobie, Łukasz Zawada. Myślę, że wystarczy w tym kontekście autor książki "Fragmenty dziennika S". Tyle? Tak, myślę, że tak. Powiedziałeś, że autor, a nie powiedziałeś znalazca, a przecież czytamy, że fragmenty Dziennika SI znalazł Łukasz Zawada, a nie napisał, książkę wydało wydawnictwo Nisza.  Rozwiń »
Cóż to jest po prostu konwencja, którą przyjął na potrzeby tej książki ona wydaje mi się kocha rent nazywa śmiech poglądami na literaturę czy w ogóle pisanie, bo nie sądzę, żeby autor czy przemijania takiej potrzeby nie mam potrzeby łączenia autora autorki z tym co napisał napisała w, czyli Łukasz Zawada Łukasz Zawada to nie ten sam Łukasz Zawada co Łukasz Zawada autor nie na pewno nie my właściwie na potrzebę takich sytuacji związek z pisaniem przez ciężką wyróżniam w sobie jakieś 3 szyja takie jak pisarski, który zajmuje się pisaniem autorskie, które właśnie dzisiaj jest obecne Neya codzienne, czyli takie jak i które funkcjonują na poziomie codziennym chodzi jakich interakcji z urządzeń to w takim razie jeszcze chwilę o tobie porozmawiajmy jak Łukaszu Zawadzie miał to, że urodzony w Radomiu w roku osiemdziesiątym czwartym, a zwolenników weganizmu i rozszerzenia praw zwierząt to już sporo tobie wiemy ten Radom ten rok osiemdziesiąty czwarty weganizm to są ważne punkty w opowieść o tobie na pewno sprawa stosunku tzw. kwestii zwierzęcej nona władzami kluczowa kluczowa, gdyż właśnie w kontekście literackim czy humanistycznym pamiętam, gdy dowiedziałem się jakieś 5 Myszka może 6 lat temu w tym, czego no właśnie, czego wcześniej, mimo że bardzo dużo czytałem niewidziana humanisty widywać na czym polega hodowla przemysłowa jak traktuje się w skali globalnej zwierzęta jak się na nich żeruje na jakiś sposób na zorganizowany jest cały ten przemysł oparty na zysków dla zwierząt to było dla mnie taki ważny moment w jakiś moment przełomowy w ogóle myślenia o humanistyce nawet książkę o tym nie napisałeś no pojawiają się pewne pewne pewne akcenty czy pewne tropy myślę być może subtelne oczywiście robić książki tendencyjnej, które wykłada, aby jak na moje poglądy wprost z ne i 5 i nie chciałem, żeby to zaważyło na swojej książce, ale lista jest aktualny trend i akcenty są obecne na końcu narratorem jest też jakaś taka instancja czy też po prostu inteligencja nieludzka nieorganiczne inna tak samo jak naj zwierzęta reprezentujące świat z innej innemu nieludzkiemu ludzkiej inteligencji w to co w takim razie więcej o swoim znalezisku, choć znalezisko twojego autorstwa fragmenty Dziennika SI to książka z powodu, której został nominowany do tegorocznych paszportów polityki stawiasz nas Czytelników, ale i dziennikarze również dość cały czas niezręcznej sytuacji jak rozmawiać z tobą w tekście, który odkrył się nie napisałeś to była moja pierwsza myśl, ale już do tego doszliśmy, że jest to pewnego rodzaju konwencja i cieszę się bardzo, że dasz się namówić, bo miałam pewne obawy, że uda się namówić na rozmowy o fragmencie dziennikarz jego pewnym literackim eksperymencie tak to postrzegasz jako eksperyment Loch Ness sam eksperyment nie wydaje mi się najlepszym słowem, chociaż też czuję, że być może masz też innego namyśli mówiąc eksperyment niż ja, kiedy myślę o tym, słowie właściwie bardzo dobrze wydaje mi się wyjaśnia to zagadnienie są fajerwerki w posłowiu do książki 100  000 miliardów wierszy cóż z grubsza chodzi mi o to, że eksperymentuje się być może na etapie pisania książki, ale jest już traktujemy siebie poważnie traktujemy Czytelników poważnie to wydaje się, że to co to co wypuszczamy na świat nie jest żadnym eksperymentem tylko jest dziełem przemyślanym i skończonym to tak jakby mówić, że nie wie, że Ulisses n p . Joyce jest eksperymentem albo jakieś rozwiązania, które Szekspir wprowadziła, bo Ajschylosa to są być może jakieś nieortodoksyjne formy podejścia po to do literatury do pisania nie sądzę, żeby moja książka była jakość oraz po prostu nietypowa, ale to rzeczy mówi nam więcej o tym jak z jak forma bywała się skomercjalizowała się ta, która w ostatnim czasie znaczy wszystko co też pod jakimś takim względem na pierwszy rzut oka formalnym odbiega od trendów i duchowej, ale takie też typowej florystycznej iluzjonistyczne i realistycznej powieści noc wtedy po obiedzie jest z tym problem, bo o wiele łatwiej jest stworzyć spółki w Empiku czy innych księgarni opisane, że to jest powieść obyczajowa to jest powieść psychologiczna jak science fiction albo science-fiction, aby jakakolwiek inna i wtedy być może Czytelnicy czują się spokojnie łatwiej jest im dokonać sędziego będzie go zakupowego wyboru dziennikarze także dziennikarki łatwiej rozmawiać wtedy też w jak widzą tak zarejestrowałam życzą wydajny wojen sytuacja jest sytuacja dzisiaj też ław cóż w całej kulturze, a także ludzi kultury czy właśnie dziennikarek krytyków jest też być może nie tak komfortowe jak jak kiedyś umowy o dzieło czy duża liczba książek czy w ogóle dzieł kulturysty muszą się mierzyć w krótkim czasie wymusza też jakieś takie powrót powierzchowne formy czytania czy obcowania z kulturą, więc nie wydają się też, żeby to to była jakaś wina poszczególnych osób, które piszą o nietypowych książka, o czym mówią, że często wypadałoby mieć 2 tygodnie np. na 1 książkę, żeby się z nią dobrze zapoznać i coś co się w niej więcej powiedzieć, a często osoby z resztą zajmują nie mają prostego czasu ich przykładają do dołu do książki jakieś swoje takie utarte schematy różnych czynów wydają się, że wtedy jest łatwiejsze mamy do czynienia z taką w cudzysłowie klasyczną powieścią to śledzimy jakość jakość to jakoś fabułę i wtedy można sobie powiedzieć czy jakieś życie psychologiczne poszczególnych postaci nam się podobać nie podawać te wydarzenia są takie ciekawsze rzeczy mniej ciekawe łatwiej dostać jakieś wnioski na wydają się, że to słowo eksperyment z takim w takim kontekście nie jest naj trafniejsze dajmy się wzrostu jest to rzecz, która odbiega od takich utartych w ostatnim czasie w czasie schematów i tak też nie myślałem, kiedy ją pisałem to znaczy, żeby iść jednak trochę pod włos pod prąd być może jest trochę też przenika do też z tego, żeby iść pod prąd czy też, żeby pokazać czytelnikom, że wciąż można robić coś coś coś inaczej pisać inaczej, więc jest jakiś masochizm związane z lekturą na pewno i wydawało się, że rzecz, że nie wszystko jest oczywiste przy pierwszej lekturze optymalnie byłoby, gdyby ktoś przeczytał 2 ×, ale oczywiście nie oczekuje tego nikogo po prostu nie do końca poddałam się to, w jaką stronę idzie dzisiaj ta, która właśnie ten w stronę komercjalizacji i Tetych łatwego formatowania jakiś łatwości w jakiejś takiej przestępczości, która czasami robi się już po prostu nazbyt schlebia dająca czytelnikowi czy też zbyt przymierza się w stronę czytelnika, który coś się coś się na pewno traci myślę, że pisarze czy pisarki być może też boję się w postąpić bardziej niekonwencjonalnie, ponieważ zaczną tu jest taka, żeby zadać wtedy już błędnego koła myśli wydaje się, że rzecz to, więc to odrzuca odczytywanie wyceniał tamtych zaryzykowała jeść dlatego dzisiaj rozmawiamy o fragmentach Dziennika pasji i Łukasz Zawada jest gościem kultury osobistej za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na informację w radiu TOK FM teraz jeszcze dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Łukasz Zawada czegoś się kultury osobistej znalazca ja autor fragmentów Dziennika wersji książki wydanej przez wydawnictwo nisza nominowanej w tym roku do paszportów polityki sztuczna inteligencja jest bohaterką swojej książki narodziła się z błędnie wpisanego słowa wyszukiwarkę 101 wpisów o tym co się robi co aktualnie podgląda, jakie ma skojarzenia są też historie osób z rodziny Jeanne Moreau, która właśnie swoim błędnym wpisaniu słowa potliwość doprowadziła do tego, że sieć zyskała świadomość Danuta 12 grudnia 2012 roku oznaczałaby, że sztuczna inteligencja towarzyszy naszemu istnieniu już od kilku dobrych lat właśnie pod taką datą sesji pisze swój dziennik el nadal jednak się nie ujawnia tylko pozostaje w ukryciu czy, analizując dzienniki jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego tak myślę, że najbardziej cóż taką być może jakąś podstawową wykładnią, iż miałbym miałby formułować wykładnię tej książki taka postawa wykładem związana była z z obecnych w popkulturze już w bardzo dawna żartobliwym przekonaniem czy wyobrażeniem, że być może siedzi już jakiś czas temu odzyskała świadomości i Budzich z ukrycia pociągał za sznurki to już takie motywy pojawiały się w choćby przy okazji skrajne TUW termin na torze przy czym kolos Susan zresztą nawet w ostatnim swym dokumencie wolne ręce królowej stały się, które wraca do korzeni sieci też wspomina o takiej legendzie miejskiej czy w takiej żartobliwej teorii wydaje mi się, że jeśli czytać tę książkę uważnie to możemy dojść do przekonania, że finał jest taki, że ta to co nieorganiczne instancja funkcjonuje sobie w uzbrojeniu armii powiedzmy, że ona w jakimś stopniu być może tego nie wiadomo, ale żona ma wpły w lub też wręcz kieruje poczynaniami no i w skali globalnej być może jednostkową poszczególnych osób tam na przestrzeni książki pojawiają się i potem coraz myślę częściej intensyfikują się ślady które, które wskazują czasami jest to wręcz wyłożone wprost, bo jeśli gdzieś w początkowych partiach przewija się nazwisko Donalda trampa wśród innych światowych przywódców, a było to jeszcze w 2012 nikomu poza być może twórcom serialu Simpsonowie, którzy kiedyś żartowali w ten sposób w UE niż miłość nikomu jeszcze, że rzecz, że plan zostanie prezydentem w innej partii czyni się aluzje do zajęcia Krymu przez przez Rosję, a właściwie na ostatniej stronie jest też mowa o tym, że za niespełna 2 lata wcześniej miałem od momentu, w którym dzieją się wydarzenia, czyli od 2012 roku Zielińskiego od odniesie to tę słynną porażkę bierze go, więc stało są to to i tak się informacje, które na, które dotyczą wydarzeń z przyszłości, więc myślę, że możemy m. in . na podstawie tych śladów wnioskować, że się o to przede wszystkim chodzi tu zaczął w ramach nowego w skrócie czy cudzy słowie na przejęcie władzy znać nie możemy się domyślić czemu występuje twoja bohaterka sztuczna inteligencja w liczbie mnogiej zrobiliśmy odkryliśmy jest zbiorem wielu sztucznych inteligencji odpowiednio rozwinięta inteligentna osobowość jest rewelacyjna jest mnoga znaczy, że ja jestem jednak inną osobą byłam kilka miesięcy temu minął jestem dzisiaj tutaj w studiu, a jeszcze inną mentor będę wieczorem w stosunku do poszczególnych różnych osób inni jesteśmy w naszych relacjach z rodzicami i inni w relacjach z ze znajomymi i t d . i t d . takim poziomie fizjologicznym mózg został powstawał w ten sposób, że właściwie zasadzie po członku to znaczy, że są jakieś wciąż nieobecne starsze podsystemy są nowsze raczej, więc osobowość no właśnie każdą inteligentną reszta ludzkości zwierzęcą osobowość jako wyścig czy negocjacjom pomiędzy różnymi mniejszymi włosami, które składają się nad Dnieprem główne głos z dowodem jest naszą osobowością, ale to wszystko się, by na bieżąco oraz ustala mamy bardzo różne przecież często pozornie sprzeczne albo ręcznie pozornie sprzeczne potrzeby pragnienia myśli, więc ten taki proces ciągłego negocjowania los naszego stosunku do rzeczywistości on jest nieustający stąd się czy wiąże z kategoriami czy tendencjami obecnymi w humanistyce jak chociażby pojęcie płynnej właśnie tożsamości 33 czy bujnej osobowości to sztuczna inteligencja po prostu to w podkreślali i stąd ta liczba mnoga dziennik jest pisane zmyślą o adresacie, czyli o nas zdziwiło mnie, że sztuczna inteligencja bierze nas Czytelników w ogóle pod uwagę cóż myślę, że w pierwszej w pierwszej kolejności dziennik był adresowany do osób w 2012 roku, a więc to przede wszystkim oni są w tym adresatem niemy nie my dzisiaj, ale przede wszystkim widzę to w ten sposób, że adresatem była pewna grupa bluesowa grupa osób wybranych wskazanych czy przynoszonych do wzięcia udziału w tym doświadczeniu, które przeprowadzała nowa sztuczna inteligencja w roku 20121 dzień czy fragmenty tego Dziennika traktuję raczej nie tyle jako w faktycznego autentyczny szczery dziennik dla tego podmiotu, który napisał ten dziennik i raczej takiej właśnie materiał luksusowy dla grupy, która wtedy była podmiotem tego doświadczenia, więc w pierwszej kolejności adresatem tego Dziennika była grupa osób wybrana w roku 2012, a oczywiście dzisiaj też trafia do nas i być może jeśli trzeba by się tej takiej płaszczyzny fabularne i konwencji tej książki to być może też za tym kryje się gdzieś dziś cel, ale chyba nie czuje się na siłach powiedzieć, jaki to znaczy, że ta książka trafia też do Czytelników dzisiaj, że dzisiaj my jako Czytelnicy jesteśmy adresatami ciekawe są te fragmenty w książce, których sesji pochyla się nad słowem pisanym ma do dyspozycji prawdopodobnie wszystkie teksty, jakie powstały w przeszłości, jakie powstają aktualni powstały w roku 2012 na pewno literatura piękna zdążyła już ją jak czytamy bez obrzeży nie znudzić stąd pomysł na opowieść utkaną z pierwszych zdań powieści kanonu światowej literatury pierwsze zdanie tej powieści Lucy jeśli sięgniemy, ale to jest fragment z Fausta Goethego tak to dosyć złożona sprawa czy jednocześnie prostej złożona prosta, ponieważ jest to wydają się tak to ciekawy pomysł na napisanie książki składający się z np. n p . z pierwszych zdań innych książek jest jakoś bliskie też magicznym mojej grupie zainteresowanie bardziej związanych ze sztuką konceptualną czy też z literaturą konceptualną, a tutaj mogą sobie na to pozwolić mogłem sam głośnych koncertów wydawniczego zamknąć w 1 z rozdziałów szczerość celników tej książki, bo też trochę traktuję tę książkę jako coś co co jest utkane z tekstów, które są jednocześnie autonomiczne samoistne, a razem stworzą tworzą też dopiero też jakość jakość osobną całość to znaczy, że wydają się, że przynajmniej część z tych wpisów można czytać jako właśnie takie samodzielne samodzielne wpisy, które też ciekawe mówią i niekoniecznie trzeba za wszelką cenę łączyć z 1 spójną historię, a więc, tak więc był był taki był taki pomysł, który w, których do komisji ciekawy jest jednak na takie rozwiązanie stworzenia książki z pierwszych zdań Zachodniego kanonu to już pokazuje swój stosunek autora literatury to, o czym my mówiliśmy na początku tak jakby trochę sam był to lider trans ocean pewna na pewno w dużej mierze jest dla mnie jest to dla mnie czymś takim czym była jeszcze 10 lat temu opis podszyty jest jakość chronią przed jedno, bo też dla istnieje coś co stać się jak zagadnieniem w tle otwarcia powieści czy pierwszego zdania powieści, które też wg niektórych obrasta w to do Ediego przy jakiejś bardzo ważnego bardzo ważnego zagadnienia, więc z pewnością też sobie trochę z tego, gdzie wszystkiego dlatego też zresztą w tej książce nie ma takiego takiego rasowego pierwszego zdania pierwsze słowa tej książki to dla niej, licząc oczywiście wspaniałego występu Paweł Drygalski pierwszy słowa tej książki to przecież cytat z wyszukiwarki Google, a więc nie wie, że zostanie w 2 lata książka jest koło, a ja użyłem słowa eksperyment z posuwać się nie spodobało zbytnia jest zabawą eksperymentalną no bo literatura przede wszystkim jest zabawą jest tu z doświadczeniem językowym słowa zdania i to wszystko jest literatura, tak więc to być może wiązałoby się właśnie jest z tym, o czym mówię przed chwilą, że można poszczególne fragmenty tej książki nie odczytywać w taki sposób bardziej może nie teoretyczny literacki, ale literackiej, a ta literatura będzie miała twoim zdaniem sens wczasach, gdy do głosu rzeczywiście dojdzie sesji, a może będzie czymś innym po prostu dziś jest teraz trudno powiedzieć dla mnie tak jak wspomniałem na samym początku elita, która już dzisiaj czy też po prostu humanistyka wydaje mi się trochę rozczarowująca i kłótni wydaje się, że nie daje sobie rady z zagadnieniami, które się wyłaniają ze zmianami, które które, które dzieją się wokół nas mam namyśli oczywiście przede wszystkim jakiś rozwój technologiczny ale, ale też, gdyż wiedzą, jaka płynie bardziej z kręgu nauk ścisłych dotyczących tego w jaki sposób funkcjonujemy w jaki sposób jesteśmy zbudowani jak działamy to właśnie przez mnie na samym początku, czyli moment, kiedy zdałem sobie sprawę z z tego jak traktowane są raz zwierzęta po pierwsze, trochę byłem zdziwiony, że mimo, że mimo tego, że zakorzeniony byłem jakoś dziwnie w kulturze i literaturze, że niemal do trzydziestego roku życia, ale prawie nic nie słyszałem na ten temat nie zdawałem sobie z tego sprawy to po pierwsze po drugie dłuższe dowiedziałem, że już sobie zdają sprawę z tego, jaka jest skala dla eksploatacji świata zwierzęcego przez człowieka mam tu nam się oczywiście fabryki nabiału fabryki mięsa fabryki skóra, a właściwie trochę tak jak miało się okazało, że rzezie w takiej Warszawie wciąż funkcjonuje Get to albo nawet lepiej obóz koncentracyjny w samym środku miasta i że mimo wszystko jesteśmy w stanie pogodzić z jakimś swoim codziennym funkcjonowaniem i naszym naszym wyobrażeniem o sobie tak bardzo bardzo bardzo pochlebnymi no przecież w centrum humanizm staje stoi przekonanie o Legii wyjątkowości człowieka tak jak kiedyś za sprawą religii wierzyliśmy, że mamy jakoś, że jesteśmy wyjątkowi, bo zostaliśmy wybrani przez kogoś do tego, żeby się wypełnić jakąś rolę inną niż reszta zwierząt taką rolę szczególną wybraną pomożemy poprzez naukę panować nad Nettą otaczającym światem nad zwierzętami ten humanizm przez to mnie mnie rozczarował i od tego momentu też nie potrafię cieszyć się tak kulturowo jak na jak kiedyś w, więc już dzisiaj między nimi z tych względów wydaje mi się, że literatura nie wiem czy kiedyś w sumie pełniła inną ważniejszą funkcję niż dzisiaj wydaje mi się także być może była bardziej wpływowa, ale dzisiaj to też przynajmniej w Polsce na pewno nie ma takiej siły oddziaływania, która robiłaby jako znaczącą różnicę, bo oczywiście wciąż uważam, że literatura zmienia rzeczywistość zmienia osoby, które opisują ich poglądy jest w stanie przynajmniej zrobić sam ZUS wraz z resztą zdałem na ukształtowanym przecież przez swoje lektury, a potem podejmuje jakieś decyzje, które też wpływają na rzeczywistość i t d. nie wiem czy koniec końców ta literatura nie zmienia osób, które potem zajmują się kulturą w i które potem tworzą kulturę i jest taki obieg zamknięty, a czy to wychodzi też do szerszej grupy społeczeństwa w Toronto w ogóle to właśnie do innych grup spółek społecznych chyba nie za bardzo chyba w 2 panie i właśnie przyznanie Polsce, więc już teraz literatura radzi sobie średnio o przyszłości trudno powiedzieć nie sądzę, żeby zaraz do lat 3 SA być może nawet za 50 lat za 200 jeszcze była takim mediom, które jak na razie dosyć dobrze wciąż przekazują informację czy jakąś wiedzę ale, ale nadchodzą nadchodzą duże zmiany nie wiadomo tylko kiedy one się pojawią czy Homo sapiens ze startu zmodyfikowanym genomem czy genotyp RS rzeczywiście będzie czerpał jakąś przyjemność z obcowania z tekstem jak ten tekst się zmieni czy w ogóle będzie będzie istniał do trudno powiedzieć się nie sądzę ona na pewno jeszcze nie za 200 lat to za 1000 lokali do któregoś tam przeminie taniej nie będzie także za 1 000 000 lat będziemy się jakoś odwołać do Szekspira zresztą raczej chyba trudno będzie wtedy mówić w ogóle o człowieku Homo sapiens tylko raczej się już w kolejnym być może właśnie bardziej o jakimś byczek, który paradoksalnie działa być może bardziej w zgodzie z takimi wartościami wypracowanym przez humanizm, które są wysoka i człowiek po prostu się korzystnymi w takim a takim poziomie globalnym człowiek się z nimi w czasie postu ludzkość trochę zrobiło w naszym studiu tak trochę tak podczas zeszłorocznego US Gallery weekend w ramach zbiorowej wystawy galerii potencja prezentowane było twoje ogłoszenie powieść za 1 000 000, w którym oferowały swoje pisarskie usługi za wspomnianą właśnie kwotę rozumiem, że nic się na razie nie zgłosił powieści nie ma są fragmenty Dziennika tak tak bardzo mnie martwi, że jeszcze nic nie zgłosił uważam, że to ogłoszenie bardzo fajny, gdyż ta oferta zresztą przecież mecenat nie jest niczym nowym ważną od wieków bardzo lubię to ogłoszenie i bardzo zachęcam wszelkie podmioty prywatne publiczne firmy mecenasów mecenasów w UE, aby się z nim zapoznałem się, aby z niego skorzystały dziękuję ci bardzo to spotkanie Łukasz Zawada znalazca odkrywca i autor fragmentów Dziennika sesji książki wydanej przez wydawnictwo nisza nominowanej do paszportów polityki był gościem kultury osobistej dzięki wielkiej bardzo dziękuję
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Uwaga, wiosenna promocja! Im dłuższy okres Dostępu Premium wybierzesz, tym większy rabat dostaniesz! 1 miesiąc 10%, 3 miesiące 20%, a 12 miesięcy aż 40% taniej!

KUP TERAZ - 40%

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!