REKLAMA

"Dom z dwiema wieżami" Macieja Zaremby-Bielawskiego

Data emisji:
2019-01-12 17:00
Audycja:
Poczytalni
Czas trwania:
24:42 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Radiowy klub książki poczytalni sobotnim późnym popołudniem, Łukasz Wojtusik z Radia TOK FM z Krakowa. W Warszawie bardzo mocna reprezentacja dziennikarzy i dziennikarek czytających: Anna Piekutowska, dzień dobry, dzień dobry, Marta Perchuć-Burzyńska, dzień dobry, Filip Kekusz, dzień dobry, i Adam Ozga, dzień dobry. W tak dużym składzie w naszym radiowym klubie książki przez kilkanaście najbliższych minut będziemy państwu próbowali opowiedzieć, chociaż nie jest to łatwe zadanie, od razu przyznam, o książce, najnowszej książce Macieja Zaremby-Bielawskiego "Dom z dwiema wieżami".  Rozwiń »
To jest książka roku w wolnym przekładzie Mariusza Kalinowskiego opublikowana nie tak dawno przez wydawnictwo na charakter ochronny książka ma, która trochę wpisuje się z ostatnią popularny nurt także u ludzi, a może nawet przede wszystkim ludzi choroby, bo parających się, która mówiąc górnolotnie może z powodu oddania w tożsamość własną, szukając tożsamości z różnego rodzaju dokumentach historiach rodzinnych i badając tak naprawdę to kim się dzisiaj jest, dlaczego jest się właśnie tym kim się jest więc, że to brzmi dość trywialnie na całe szczęście Maciej Zaremba Bielawski potrafi o tym, pisać moim zdaniem w bardzo zajmującym inny sposób to dom z 2 wieżami można, by im trochę odczytywać jako właśnie także te nogi 2 odnogi rodziny, czyli ci z 1 strony historia matki na Macieja Zaremby Bielawskiego z drugiej strony zupełnie inną historię my historię ojca pogodzenie tak naprawdę w 2 i historii 2 tożsamości, na które patrzą na to z dzisiejszej perspektywy pewnie na pierwszy rzut oka trudno jest pogodzić to jest książka w bardzo ciekawy sposób skonstruowana, nad którą co autor sam przyznaje mocno się głowił są takie, które wymagała czasu tak powiem co ten czas zresztą jest tutaj zawarty ujęte w narracji o litość boską moim zdaniem niełatwa w lekturze tekstu rozmowa na pewno do najprostszych nie będzie należała broń muszą być to pytanie o dobry początek na jak wrażenia z 1 z lektury, która wydaje mi się łatwo pewnie nie była jeszcze może dodajmy, że Maciej Zaremba Bielawski tę książkę napisał po szwedzku nie została przetłumaczona przez Mariusza Kalinowskiego w ogóle Maciej Zaremba Bielawski, którego książki również poczytalny tutaj omawialiśmy pewnie niejeden raz jest dziennikarzem właściwie szwedzkim dziennikarzem polskiego pochodzenia jak powiedziała, że ta książka wpisuje się w nurt to zaczęłam myśleć, że Łukasz Wojtusik powie o tym, że wpisuje się w nurt pisania o 60 ósmym w 2018, czyli 50 lat po zimie trochę też w USA bujał teraz takie skojarzenia z Grzmiącej na razie Ożga związana z rokiem z 1960 umów nawet setek pomyślałam, że być może ta rocznica pięćdziesiąta stanęła impulsem dla Macieja Zaremby Bielawskiego, żeby tę książkę właśnie napisać co jest tutaj też trochę bowiem możliwa obrona, ale to tylko uzupełnieniem, że to jest jednak to prospekty po sześćdziesiąty ósmy jest pewnym pewną granicą, gdzie dzieje się na bardzo ważne, że dochodzi do takiego rodzinnego rozłamu i w konsekwencji tego były Maciej Zaremba Bielawski jedno wyjeżdża z Polski marazm częścią swojej rodziny tak jest natomiast myślę, że ważne jest też w Comedy to szukanie głębiej to znaczy szukanie byłby to piękny nie nieprawdopodobna zupełnie historia obu rodziców, które obojga rodziców autora w czasie drugiej wojny światowej zresztą świetnie napisana jest osiąganie jeszcze głębiej, czyli do takiej bardzo znaczących postaci my mamy dziadka, więc myślę, że to jest sięganie nawet do pierwszej wojny światowej i do drugiej Rzeczpospolitej no dla mnie to była ogromna przyjemność mierzyć się z taką właśnie literaturą z takimi wspomnieniami napisanymi pięknym językiem piękną przemyślaną chwilami wręcz powiedziałabym poetycką frazą, która sprawia, że to, że te zdania w książce ma się po prostu ochotę smakować ma się ochotę wracać do nich czytać raz jeszcze zapamiętywać, żeby nie umknęły te wszystkie no chwilami proste, ale jakże trafna metafora stwierdzenia czy et czy nawet opisy miałam takie wrażenie czytając dom z 2 wieżami może też zabrzmi to trywialnie należy, że towarzysze komuś bardzo intymnym momencie, że w momencie spowiedzi w LM w trakcie jakiegoś procesu, który się dzieje, w którym autor sam siebie rekonstruuje pewien sposób rekonstruując jednocześnie losy swojej rodziny często nie jest do końca pewien często szuka czasem po omacku robi to pod wpływem często silnych emocji, które gdzieniegdzie w tej książce też pokazuje książka, która zaczyna się bardzo takim łagodnym wstępem łagodnym powrotem do dzieciństwa, które tak jak u wielu z nas składa się przede wszystkim z elegancką legendy również rekonstruuje sięga do tych mitów z dzieciństwa po to, żeby doszukać jakiejś prawdy w tych wspomnieniach i to tak płynie i i nagle z tej historii wynurza się kolejna historia kolejną powieść i dochodzimy w pewnym momencie do takiego miejsca, w którym erem mam wrażenie już rozmawiamy o tym z Filipem wcześniej autorowi puszczają nerwy to jest właśnie ten wspomniany przez nas przed chwilą sześćdziesiąty ósmy rok, kiedy wraca do tamtych wydarzeń tamtego wy jechania chwilami mam wrażenie, że w ogóle trzęsie się całe to literatura się trzęsie, kiedy ono tym pisze AP dopowiada również o losach żydowskiej w swojej swojej rodziny w czasie wojny, a potem znowu wraca do takiej nieco spokojniejszej opowieści równie dramatycznej, ale już niepisanej man w tak bardzo oskarżycielskie często tanie, bo ten oskarżycielski ton wraca, kiedy porusza Zaremba Bielawski kwestię żydowską ona sama historia no tak naprawdę są 2 historie 3 historii Niemiec są przez kolejny doskonały przykład połączenia 2 historii w sensie prywatnej historii składającej się z kolejnych historii rodziców, czyli matki ojca znali tej historii przez dużych faktur które, jakby się nawzajem uzupełniają w tej opowieści mrożą i też w tak, by tak bardzo oczytani do mnie przemówiła, że zarówno ta prywatna historia kina historia przez duże hale powiedziałam one one składają się z bardzo podobnych paradoksów jej to z takim wrażeniem, ale pozostawia teraz i poczekam na wasze opinie paradoksem też jest to, że to jest tak jak użyła siły takiego stwierdzenia bardzo przyjemna lektura bardzo nieprzyjemnej treści, bo rzeczywiście no i Maciej Zaremba Bielawski i też świetne pióro i obcowanie z tym tekstem to jest wielka przyjemność, ale jednocześnie ta książka w jaki sposób uwiera boli i jest niewygodna i też powiedziałaś o tym, że towarzyszymy w pewnym procesie intymnym możemy w to wejść, a możemy próbować zachować jakiś takiej granicy własnego bezpieczeństwa i własnego komfortu i wtedy to jest po prostu bardzo dobry reportaż bardzo dobrze reportaż chociażby o polskim antysemityzmie co zrobiłyśmy Adam czytając książkę, którą opcję wybrał się w takim razie powiedz co jest intymne pytanie hitem jest intymny program w dziejach awansowałem z gęsi i ja się trochę przed tym zaangażowaniem emocjonalnym broniłem, ale nie zawsze mi to wychodziło no i to jest kolejny przyczynek do tego, że po prostu itd to jest bardzo dobrze napisane i i ta książka ta książka wciąga zarówno w sensie takim literackim jakimś sensie emocjonalnym muszą powiedzieć, że zawsze jak czytam książki autobiograficzne staje się bardzo podejrzliwa, bo od razu szukam czegoś co autor ukrył przede mną albo autorka i też tutaj miałam tym razem takie wrażenie, że to, że autor misję schował za swoimi rodzicami, że to o ich emocjach pisze o bardzo mało przemija to tak odczuł, a może mają też moje subiektywne wrażenie, że mało piszą w swoich emocjach, że ukrywa się właśnie zaczął tragiczną historią głównie jednak swoich rodziców, a oni swoją ołów, a siebie często sprowadza takich właśnie takich anegdot licznych kwestii do takich o udzielenie zgodnie z gruzem i rentach z doniesień o zgrozo im bardziej, że mam wrażenie, że ta książka powiedział, że nasze marne martwi się zwracamy powiedziała, że zachorowalność zaznacza dosyć łagodnie moim zdaniem nie moim zdaniem ta część powiedzmy sobie raz biegowa to kilkadziesiąt stron na początku, kiedy autor opowiada swoim dzieciństwie Take w takich czasach bieżący, zanim zaczął dłubać w dokumentach dotyczących swoich rodziców i we wspomnieniach jest najsmutniejsza, dlatego że nawet te radosne teoretycznie legendy pierwszych inicjacji seksualnej spotkanie z ludźmi poznawania świata, ale są podszyte tak ogromnym smutkiem, którego autor nie ubiera w takie taką jak w takich taki w taki ataki personalne wymiarową bardzo często się dystansuje do siebie samego z tego dziedzictwa rzeczywiście tak formalnie, bo ono w sobie mówi w trzeciej osobie chłopiec ten, w którym byłaby to jest jakby trochę postawienie siebie obok, ale wydają się, że przyjęcie kolokwialnie mówiąc nakład tego wszystkiego raz jeszcze byłoby dla niego z powodu pewnej konkretnej wrażliwości bardzo bardzo trudne i szczerze po tym co i czytałem jego młodości się bałem tego co będzie później na szczęście emocjach trzeba się emocjonalnie nie zapłakał nie zapłakał tylko przełknąć ślinę nas na szczęście emocjonalnie ten ładunek poprzez wyprowadzenie go tak na taki szerszy plan okazał się okazał się mniej ni ciężkich rozłożenia na ile ja używam sformułowania, że ta historia zaczyna się łagodnie, ale jego wizje ma jest to być, ale nadają się, że ma dla nich wyjątkowo mocno, że to jest inna, a może w tej części Nord for, choć historia trudno to my teraz mam nadzieję łagodnie przejdziemy do informacji w radiu TOK FM ma za chwilę wrócimy przypominam sobie poczytali rozmawiamy w książce, której autorem jest Maciej Zaremba Bielawski dom z 2 wieżami książkę przełożył Mariusz Kalinowski z języka szwedzkiego na język Polski książkę opublikowało wydawnictwo Karakter to druga odsłona naszej radiowej rozmowy w ramach audycji poczytalni, ale w radiu TOK FM o książce Macieja Zaremby Bielawskiego dom z 2 wieżami Łukasz Wojtusik przy mikrofonie w krakowskim studiu Radia TOK FM w Warszawie Marta Perchuć-Burzyńska Anna Piekutowska Filip Kekusz Adam Ozga książka nie tak dawno została opublikowana przez wydawnictwo Karakter my w przekładzie Mariusza Kalinowskiego z języka szwedzkiego mając, które na Polski i mieć państwo słyszeli przed chwilą mamy też tak duży problem w opisie modelem tej wielowątkowej bogatej historii nawet z próbą uchwycenia samego samego autora ja mam wrażenie wołania Piekutowska mówiła o tym, że rzecz, że za mało jej samego autora, że schował się z postaciami swoich rodziców historii własnej rodziny, do których cały czas gdzieś tam zmierza, w który cały czas mówiąc kolokwialnie grzebie, ale mam wrażenie, że Bielawski się bardzo mocno słabnie nawet kiedy odnajduje w IPN-ie dokumenty świadczące o tym, jakiego znajduje to pewien ważny list to jest dla niego z najmocniejszych momentów tej książki nie wiem, dlaczego listy, żeby dziadka i tamto i to samo otwieranie tej teczki, których nikt nie widział 60 lat jest kimś takim dla niego doznaniem, kiedy się nie chowa sprawdzimy to jeszcze przed chwilą w przerwie i rzeczywiście mnie pisze pan w trzeciej osobie tylko pisze tam jako ja, ale i to są też takie zmagania jego osoby to narracja, którą z rozwiązanej mieszają tutaj ta ważna uwaga branży Zachariasz tak, bo to jest jeszcze tak naprawdę opowieścią, o której narracja tu i teraz miesza się z narracją z jego myślami o jak był, kiedy był dzieckiem o tym jak bardzo narracja zmienia się również przez to, czego w międzyczasie w czasie tego nazwijmy to jednak by to takim rodzinnym śledztwem do czego się w nowy dowiaduje co by to co, bo mnie zaskoczyło przyznaje i chciałbym też to dać wam do obniżek może do dyskusji czy dotrze do przemyślenia jest to, że tak bym książka nie kończy się dla mnie żadnym spektakularnym podsumowanie, bo tak jest trudno to znaczy, że nie ma tutaj po tej sytuacji, w której my wiecie wszystkie puszki Pandory zostało otwarte i nagle mamy z tego jakiś wyzwolenie znaczy to ten to nie jest tego typu lektura, bo w i to znowu to, o czym mówi Łukasz świadczy przede wszystkim precyzji języka Bielawskiego, bo jest fantastyczny nie wtedy, kiedy opowiada właśnie o jakichś rzeczach związanych z historią jak przedstawia tę fascynującą historię swojej swoje rodziny oczywiście jest w tym bardzo dobry, ale on przepięknie konstruuje rzeczywistość takich najprostszych wydarzeń zauważyłem, że im mniej potencjalnie znów nawiązuje do tej do tej pierwszej części takich, które opisuje swoje swoje dzieciństwo, ponieważ na mnie najmocniej uderzyła, że im mniej istotne tak obiektywnie byśmy uznali wydarzenie spotkało tym oni piękni opisuje dłużej się nad nim zatrzymuje ją tworzy rzeczywiście doświadcza intymności, dlatego że on niejako Przemyka po łebkach najważniejszych rzeczywiście być może wydarzeń, które wydawałoby się konstruują człowieka, ale skupia się na tym najczęściej co, bo przed tymi wydarzeniami z obu po i to jest też ciekawe ciekawe ciekawe podejście swej biografii Bono, mimo iż ona jest ciekawa napisana w sposób linearny może nie robiłaby aż takiego wielkiego wrażenia także chwała za to butów forma bardzo mocno bardzo mocno wspiera treść to co jest ważne są też, by był ma taką się dach tego bałam na początku przyznaje, bo on był w ramach 1 z oburzeniem wywodu, ale fragmentu często w takiej formie w domu taką formę dokumentalną historyczną, których osobistą wrzuca takie elementy powiedziałbym eseistycznej również, w których z ciągu Niewiem 23 stron nagle lądujemy w dziewiętnastym wieku albo na chwilę siedemnastym albo w jakiś niewielkiej miejscowości, jaką są w małopolskiej Krzeszowice i opisuje jakieś małe historie na niewielkie na tle bardzo dużych byłby historii to wszystko miesza z historią własnej rodziny to mama bała się także to, że ta forma może nie wytrzymać prawdziwe emocje biografie erudytę, który szedł w reklamach wzywał przed tak tak tak tak tak natomiast on to wszystko dla mnie bywa podczas, których było bardzo takie prawdziwej powiedziałbym tak elegancko dojmujące rzeczywiście to jest taka lektura to Bóg się wam przyznać, po której sam po raz kolejny zadać sobie to pytanie, bo jest jeszcze taka lektura, która moim zdaniem wpisuje się trochę w to by 30 ostatnio był pewnie niektórych zaskoczyła Monika Sznajderman fałszerze pieprzu w to w jaki sposób też o 3 ósmy roku o tym, rozmawialiśmy i o byłyby też, żeby do historii pisze Grynberg również w to by rzeczy, o czym pisze Martin Pollack także, by miała takie wrażenie, że w oczy bałem się tego trochę natomiast test czeka kolejna książka, po której ja sam zaczynam się zastanawiać się może czy nie przeprowadzić takiej opcji warto by we własnej rodzinie poszukać takich właśnie dowiedzieć więcej na poprzednie poszukać dowiedzieć więcej, a tych w Toruniu w rodzinie tych dobre miejsce w przestrzeni historii rodziny, których się nie mówi to jest dość sporo w no właśnie chciałam to pan powiedzieć, że on, że czytając Zarembę Bielawskiego cały czas myślałam tak naprawdę książka Moniki Sznajderman fałszerze nie są w Lotosie najdalej przed Martą nagrodę książkę tak znalazłam odnalazłam i przyniosłam ze sobą cały czas o tym, myślałam no bo książka jest bardzo podobnie skonstruowana też, bo u Moniki Sznajderman podobnie jak ku Zaremby Bielawskiego mamy to odkrywanie warstwa po warstwie historii, która była przez lata ukrywana czasem zamiatana pod dywan Nate podobnie jak kół Schneider man też Zaremba Bielawski o tym, też nie powiedzieliśmy należą pokazuje z czego my tak naprawdę wszyscy jesteśmy przy tak naprawdę jesteśmy z czego blisko gorzej, że żal, że jesteśmy wszyscy tak naprawdę w każdym stopniu mniejszym lub większych większymi Żydów z Niemców z Rosjan i Polaków, jakby tak dobrze dobitnie nam ta książka o tym opowiada źródłem książki Zaremby Bielawskiego podobnie jak książki Moniki Sznajderman jest też milczenie prawda to milczenie które, które się przerywa i Zaremba Bielawski, który wielokrotnie, mówi że on jest skonstruowany tak naprawdę z tego z tego milczenia podobnie właśnie Monika Sznajderman my i pamiętam też często to zdanie Monika Sznajderman przy okazji swoje książki powtarzała, że to jest chyba też na okładce fałszerzy, że ta książka jej ma podtytuł historia rodzinna, ale wbre w tytułowi to nie jest książka historyczna i że to jest książka o pamięci, a właściwie od 2 pamięć hitu jesteś bardzo zbieżne z tym co z tym mamy do czynienia w domu z 2 wieżami, ale myślę sobie, że u Zaremby Bielawskiego jednak z tą rekonstrukcją pamięci jest troszkę jednak inaczej, bo w jego książce więcej bólu jest więcej cierpienia i więcej tego właśnie cierpiącego chłopca sprzed katastrofy i po katastrofie więcej niż cierpiącej dziewczynki Moniki Sznajderman może to też wynika z tego, że mam wrażenie, że ta książka jest dużo czy nie umniejszając oczywiście fałszerze pieprzu jest dużo bardziej przemyślana to znaczy to to zmaganie z marką rodzinną historią to, że rodzinnymi historiami z tożsamością, gdzie siłą Zaremby jest zbyt dużo bardziej takie zapowiedziom rozciągnięte w czasie, jeżeli chodzi o próbę w dni przepracowania tego lekkiego z takiego radzenia odnalezienie się w tej rzeczywistości, które są trudne dla mnie taką dramatyczną sceną z tej książki jest scena, w której matka Kamila, czyli Elżbieta w biegu głównego bohatera zabiera go już trudno było oczywiście po drugiej wojnie światowej do okna na oświęcimian GI i ta scena, w której ma jeszcze bohater nie wie, że żal, że żal, że jego matka jest Żydówką, a czasem jest tak lekka pełna napięcia tam tak naprawdę formalnie się nic nie dzieje i nie ma takich prób wytłumaczenia i później Zaremba Bielawski tłumaczy, że rzecz, że to jest taka kwestia właśnie żona nawet wtedy nawet tam nie nie poruszyła tego tematu nie odkrywa sens swojej tożsamości nie odkrył właśnie tak jest właśnie, dlatego że że tak uznał, że chciała zatrzymać tę historię to znaczy nie chciała, żeby jej syn żył historią tą tożsamością, która ona dziś trąci zostawiła w razem z tym jak skończyła się druga wojna światowa na ból jest w ogóle cały czas takie poczucie oczekiwania na jakiś przełom w tej książce, których właśnie, że nie wolno znienacka Zuma, że przychodzi, ale dodał w takim momencie oczywiście od dziś historycznie wiemy spodziewanym tak natomiast to rozważania też jego my na innym ile można się pewnych rzeczy było spodziewać na ile ta analiza też roku sześćdziesiątego siódmego i osiemdziesiątego ósmego też na poziomie emocjonalnym, ale także stylistycznym jest naprawdę najwyższej próby targi ona jest zupełnie inna niż poprzednia analizować tę książkę jest różna od książki Green Berga od innych książek, które wyszły w tym roku 60 umów lub wcześniej trochę się tego bałam na początku, gdy nieświadomi dowiedziałam się, że to jest książka napisana po szwedzku i która była najpierw wydano w Szwecji obawiam się uproszczeń mówi no ile razy można pisać o polskim antysemityzmie co tu jeszcze nowego można do tego dodać obawiam się tego, że to, że znajdą tutaj jakiś uproszczenia i łatwe wyjaśnienia własne interpretacje różnych wydarzeń na miasto go zupełnie tam nie było, że rzeczywiście najbardziej tu warstwą dla mnie interesującej książce była była właśnie opowieść o polskim antysemityzmie lub jest też trochę także Maciej Zaremba Bielawski pokazuje, że to jest właśnie, że Polski antysemityzm czy też antysemityzm w Polsce on tutaj też, by prowadzić taką dysputę na ten temat inne do obrony, niemniej nie rodzi się nagle nie wynika znikąd który, ale też pokazuje, jakby przy okazji tego i Jateż przyznaje się z perspektywy siedzenia studio w Krakowie na niebie masz takiej wiedzy na temat miejscowości takich jak chociażby wymienione wcześniej przeze mnie Krzeszowice 3 Tarnów, gdzie tych śladów tego, że my przez wiele lat, by istniały tam bardzo silna społeczności żydowskie my bardzo mało bo gdyby intryg i integralne bla bla dla istnienia tych miejsc nowo, bo dzisiaj nie ma po nich śladu, a mebel to są dosłownie pojedyncze pojedyncze pamiątki przechowywane gdzieś w archiwach czy rzeczy czy muzeach mocna rzecz to znaczy nie sterylizować, ale rzadko, kiedy się zdarza, że przy książce opartej na faktach oparty na faktach skonstruowany jako reportaż jako wiekowym być może esej historyczny tak dużo skupiam się po czytanych na formie, a tak mało na treści, bo rzeczywiście zachęciliśmy teraz parę tematów, ale jednak w g do tej dyskusji poświęciliśmy właśnie na NATO jak jak ta książka skonstruowana, jakie może nam towarzyszyły i to chyba bardzo mu to świadczy o o ośle za Zaremby Bielawskiego w tym momencie, tym bardziej że proszę mi wierzyć taki te historie i jego rodziny są naprawdę naprawdę nie do uwierzenia albo właśnie dlatego rząd przy nas myślę, że kieruje nas tym gorszym kieruje nami to, że dlatego na początku powiedziano tej trudności, że nie da się tej historii opowiedzieć w 4 zdaniach, bo być może się da, ale z prowodyrów powodowałoby to bardzo mocno uproszczenie tematu dla, z którym ma Maciej Zaremba Bielawski mam wrażenie gdzieś sobie, by w głowie to przerabiała ma do teraz i myślę, że Rzym działałoby to ze szkodą dla opowiadanie o no bo o samej książce, która dla mnie ta część która, która dotyczy to przeżyć wojennych obojga rodziców Macieja Zaremby Bielawskiego również skonstruowana jest dużo, bo bardzo przemyślnie i bardzo ciekawie na zasadzie konfrontacji on ona mamy takie fragmenty znowu idę do formy my będziemy, w których mamy historię, a później historię jego zupełnie odrębne historie w tym samym, jakby na dziejowym czasie w podobnej przestrzeni natomiast byłby to też lub taki prosty łatwy zabieg był na można, by powiedzieć, ale jednocześnie znakomicie jest to znakomicie jest to zrobione Maciej Zaremba Bielawski Szanowni państwo dom z 2 wieżami książkę opublikowało wydawnictwo Karakter my przełożył ją z języka szwedzkiego na język Polski Mariusz Kalinowski no chyba po to, aby bez żadnych warunków albo polecamy wszystkim państwu ciasto i o książce rozmawialiśmy w składzie Łukasz Wojtusik z 2 w Krakowie Filipka siódemka kusiły Adam Ozga my a jakie Kotowska i Marta Perchuć-Burzyńska w Warszawie teraz informacje w radiu TOK FM ma
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Uwaga, wiosenna promocja! Im dłuższy okres Dostępu Premium wybierzesz, tym większy rabat dostaniesz! 1 miesiąc 10%, 3 miesiące 20%, a 12 miesięcy aż 40% taniej!

KUP TERAZ - 40%

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!