REKLAMA

Niepełnoletni, uzależniony syn i mama, która nie może mu pomóc

Data emisji:
2019-01-12 13:20
Audycja:
Twój Problem - Moja Sprawa
Czas trwania:
15:13 min.
Udostępnij:

"Mój 17-letni syn od 1,5 roku pali marihuanę. W międzyczasie załatwiałam synowi terapię, próbowałam namówić na leczenie. Z terapii syn zrezygnował (ma prawo), na leczenie absolutnie się nie zgadza (też ma prawo...)" - napisała nam pani Anna, opisując swoją bezsilność. Jak to wygląda w praktyce? Jakie prawa ma rodzic uzależnionego nastolatka? Rozwiń »

W audycji "Twój problem, moja sprawa" Anna Gmiterek-Zabłocka opowiada o rodzicielskiej bezsilności, wadliwym systemie i dramacie, który rozgrywa się na naszych oczach. Jej gościem jest mama uzależnionego nastolatka, któremu wielokrotnie odmówiono pomocy. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Twój problem, moja sprawa, Anna Gmiterek-Zabłocka, kłaniam się państwu nisko i zapraszam do spędzania ze mną najbliższego czasu. Dziś u mnie m.in . o orzeczeniach z poradni orzeczenia, na które bywa, że rodzice muszą czekać bardzo długo. To później, bo najpierw sądy i awanse sędziów, jest z tym problem, bo ci sędziowie, którzy w swoich zgromadzeniach sędziów dostają opinie pozytywne, mówiąc krótko w swojej apelacji, podczas głosowań w krajowej radzie sądownictwa, tej nowej KRS, mają negatywy, mówiąc inaczej, to zamyka im szansę do awansu, tak było m. in. w Lublinie. O szczegółach sędzia Barbara Lisiak z Sądu Apelacyjnego.  Rozwiń »
Wyniki głosowania w krajowej radzie sądownictwa całkowicie odbiegają od wyników głosowania zabrania sędziów apelacji lubelskiej chodzi bowiem o to, że nasza opinia opinia środowiska lubelskiego odnośnie do tych kandydatów była inna aniżeli rekomendacja KRS można zauważyć taką prawidłowość, która może nawet nie odnosi się wyłącznie do naszej apelacji, ale generalnie do wszystkich konkursów, jakie odbywają się w tej chwili w sądach apelacyjnych w Polsce, że zarówno opinię wizytatorów o sędziach startujących w tych konkursach jak i opinie samorządów sędziowskich są przez krajową radę sądownictwa bagatelizowane, żeby nie powiedzieć, że lekceważone po nie inaczej należy zinterpretować sytuację, kiedy dany sędzia uzyskuje negatywną opinię zebrania sędziów to w krajowej w krajowej radzie sądownictwa otrzymuje pozytywną rekomendację i powstaje pytanie czym w takim razie kieruje się krajowa rada sądownictwa w podejmowaniu takiej ani innej decyzji, bo przecież nie względami merytorycznymi proszę państwa cała rozmowa z panią sędzią jest Spodka Stach mojego programu na stronie tokfm PL zachęcam do posłuchania swój problem moja sprawa w, a teraz zmiana tematu napisała do mnie słuchaczka pani Anna z Warszawy w sprawie syna uzależnionego od marihuany napisała m. in . tak mój siedemnastoletni syn od 1 , 5 roku pali marihuanę w międzyczasie załatwiam synowi terapia próbowała namówić na leczenie z terapii sen zrezygnował ma prawo sam na leczenie absolutnie się nie zgadza też ma prawo tak napisała pani Anna, opisując swoją bezsilność i troska o dziecko cała rzecz w tym, że niemożna siedemnastolatka, mimo że jest nieletni umieścić w ośrodku dla osób uzależnionych zresztą sami państwo posłuchajcie swój problem moja sprawa w system zakłada, że nastolatek, który jest uzależniony od jakichkolwiek obcych aktywnych substancji musi wyrazić zgodę na to, że Lipusz śledczy, jeżeli te zgodnie wyrazili to ja ani nikt inny nic nie możemy zrobić pierwsze moje kroki były w kierunku zapewnienia mu opieki teraz terapeutycznej, żeby móc jakoś ten problem zdiagnozować omówić przyczyny i spróbować tego po prostu boisz taki sposób płyn delikatny temat bez ingerencji jakich farmakologicznych, ponieważ to nie dało rezultatu, bo znowu syn musi wyrazić zgodę na tę terapię jeśli stwierdzi, że nie chce już z nich korzystać korzystać nie musi nie ma takiego sposobu, żeby go przymusić do jakichkolwiek działań jeśli on nie będzie chciał z tym problemem się zmierzyć się z tej rozmowy z paniami z maila od pani odniosłem takie wrażenie, że tak naprawdę pani jako mama 17 latka na co dzień jest zmuszona obserwować jak to dziecko gdzieś pani użyła takiego słowa usycha, a że pani nie może tego przeżyć, że pani domu jest młody człowiek sem tak, w którym miała pani dobre relacje wcześniej, który właśnie gdzieś ginie plagiat przychodzący codziennie przychodzę z pracy i myślę sobie w po drodze co ja zostanę albo zostaje go w stanie ich niewiele miał wyjścia albo po go nie ma nie wiem, gdzie jest albo martwi się nie tylko też o małym coś, jakby używanie tych środków psychoaktywnych to jest 1 rzecz, ale to one też powodują, że jego stan psychiczny jest coraz gorszy gorszy jednak popatrzy codziennie ja mogę dzwonić do psychiatrów mogą dzwonić do psychologów mogę właściwie nie do takich punktów kryzysowych i wszędzie dostaje tę samą odpowiedź on musi wyrazić zgodę więc, jakby państwo ma różne ośrodki Soły i terapeuci i t d. tylko jest taka zależność im bardziej ośrodek jest wydolny terapeutycznie, tym bardziej jest dobrowolny JATO rozumiem, bo są logiczne tylko gdzieś jednak chyba jest jakaś luka, bo w momencie, kiedy mój syn rozpoczął swoją przygodę z marihuaną trzeba też powiedzieć, że to marihuana to już nie jest taka marihuana jest za dawnych siedemdziesiątych lat nie wiadomo co tam jest także szkoła wiedziała o tym w szkołach jest pełna marihuany i wszyscy o tym, wiedzą i wszyscy boją się w ogóle ruszyć temat pedagoga wiedział psychologa wiedział nikt temu dziecku 16 letniemu jeszcze wtedy nie podał ręki nikt nie próbował go jakoś gdzieś no nie wiem skontrolować troszkę może przymusić troszkę może przestraszyć nikt, a jak pani rozmawia z psychiatrami czy właśnie z psychoterapeuta ami czy ktoś próbuje próbował pani podpowiedzieć co zrobić, by temu młodemu człowiekowi pomóc rozmowa proszę z nim rozmawiać no to jak rozmawia z 24 na dobę teraz już rozmawia, bo nie rozmawia, ale mnie się wydaje, że teraz to my już jesteśmy trochę na innym etapie i teraz duszy naprawdę się wszystko tak po komplikował, że to już jest inna sprawa natomiast jest zawsze gdzieś ten moment na początku i na tym początku można to jeszcze wyłapać i jeżeli oczywiście są takie sytuacje, kiedy rodzice nie wiedzą to jest zaskakujące gdzieś tam się Bugdoł z rynków w nocniku jak już wszystko bardzo trudne, ale i, ale w naszym akurat przypadku to wszystko było bardzo klarowne od początku, bo myśmy też scenę bardzo rozmawiali dużo Jan był bardzo otwartą w ogóle nic nie ukrywał nawet złych rzeczy nie ukrywał, więc ja mogłam to ja mogłam ja wiedziałam jak teraz po prostu sobie, zarzucając ja mogłem innego zrobić niczego dla czego nie zrobiłam, a co można było jeszcze zrobić, a ja liczyłam ma się na co liczyłem Niewiem myślałam, że jak my wszyscy się nagle pochylił my będziemy ratować GOAP nic nie takiego się nie wydarzyło także tam myślę, że taki szesnastolatek może powiedzieć takim problem miał bardzo proszę mi pomóc no jest absurdalna jest do samego swego założenia absurdalna panie nie, chociaż rozmawiałyśmy wcześniej, że pojawił się teraz pojawił się moment, w którym on wrócił do domu w stanie takim, że powiedział tak zgadzam się, tyle że tyle, że szpital go nie przyjął, a pan doktor powiedział, żebym wrócił następnego dnia tak się wyśpisz w jakim on był w stanie w jakim stanie przyszedł wtedy do domu, kiedy pani zabrała samochód pojechała do szpitala był w stanie splątanych zapłakany przerażony mówię, że ma już dosyć, że nie jest w stanie już tak żyć, że chce zmiany, że musi, że potrzebuje pomocy, więc ja po prostu wpadłam w popłoch, żeby to wykorzystać, bo to był ten 1 moment, kiedy on powiedział zgadzam się, aby natychmiast w ubrali mi się natychmiast go wsadziłem samochód i pojechaliśmy do szpitala psychiatrycznego w Józefowie i tam odesłano nas z kwitkiem po prostu pan doktor powiedział, że tak się wyśpisz wrócił rano tylko żona rano już nie chciał ich i tak jakby to szansa, która nagle ja w ogóle niebrany pod uwagę tego, że jeszcze z tej strony dostanę nóż w plecy ja myślałam, że tylko problemem jest to jego zgoda co i tak już dla mnie absurdalny, ale nagle okazuje się, że nie wierzę, że jak on wyrazi zgodę to to jest za mało, bo nie masz albo nie ma, bo w ogóle szpital może nie przyjąć potem zaczęłam zgłębiać temat okazało się, że wszystkie szpitale są przeładowane, że w ogóle nie ma nigdzie miejsca także ich, nawet jeżeli nos przy obrazie sobie, że w tych ośrodkach również nie ma miejsca, że to wcale nie jest tak rząd wyrazi zgodę i my po prostu wsiądziemy pojedziemy do Otwocka, bo tam też może nie być miejsca możemy w mocy czekać w kolejce pół roku, a w tym czasie następuje rozkład, bo to jest także w tej chwili tym problemem, który panią bardzo boli, ale są te stany depresyjne tak to już w tej chwili nie jest kwestia marihuany tylko to jest kwestia tego, że układ nerwowy został już tak zmasakrowany, że on jest po prostu, gdy w głębokiej depresji i mimo że ja powiedziałam, że się obawiam o jego życie zresztą jak pan doktor powiedział, że jak, żebym poszedł spać wrócił rano ja się spytam, a jeżeli w tym czasie popełni samobójstwo to pan to bierze na siebie, a pan doktor powiedział, dlaczego miał popełnić samobójstwo ma powstać taka rozmowa bez choćby z młodszym myśmy mieli rozmawiać, czego pani oczekuje, czego pani pragnie najbardziej na dziś tak jest pani marzeniem moje marzenie jest taki, gdyby to, gdyby Unia mogła zrobić absolutnie wszystko bez żadnych ograniczeń chciałabym zabrać mojego syna na koniec świata, żeby go po prostu odizolować żebrzące poskładał, żeby on zobaczył, że to życie ma jeszcze ma przed sobą, kto w tej chwili on uważa, że czas jego sytuacja jest jakby już do końca życia tak będzie rząd się tak będzie czuł, że on tak, by taką perspektywę będzie miał jak ma dzisiaj, bo to jest oczywiste, bo to jest choroba to jest młody człowiek on po prostu myśli, że to jest dziś teraz natomiast chciałabym go zabrać nie wiem dołów gdzieś gdzieś po prostu daleko daleko cywilizacja tego wszystkiego tego strasznego świata, że boi się odnalazł, żeby poukładał sobie, żeby znalazł sobie jakiś cel i w życiu boja wiem ja po prostu wiem, że to w nim jest tylko to po prostu się wszystko tak poplątało, że on sam boję się, że on sam my po prostu się, jakby nie, ale nie inny nie może w tej chwili odnaleźć nie wierzę w te wszystkie leki z pan psyche oddziały psychiatryczne zamykanie wie w jakim sensie nie bierze do pomocy, że to może pomóc natomiast dno w tej chwili to jest taka walka, żeby go po prostu gdzieś tam wyrwać z tego miejsca, w którym jest w tej chwili macie nie wierzy pani w tym znaczeniu, że nie chce ani my np. ktoś go zamykał, ale z drugiej strony wiem, że serce pani podpowiada, że taka izolacja na ten moment byłaby wskazana błędnie tak tak dokładnie tak chodzi Otóż po prostu moimi ja jako matka chciałabym oszczędzić mu tego wszystkiego tak, chociaż wiem, że jeżeli nie, jeżeli to ma mu pomóc soczyście, jakby się na to zgadza NATO w tym sensie nie wierzymy, że że, że znam mojego syna i wiem, że to że, gdy się, jakby go dziś mogłaby z odizolować się wywieźć na koniec świata tak powiem, że to mogłoby mu pomóc tak, ale nie nie mam takiej możliwości nie mam takich, chociaż mamy w tej chwili takim planem bo, bo jesteśmy już tak zdeterminowani, że gdzieś próbujmy myślimy już zupełnie takimi niestandardowymi kategoriami, bo standardowe rozwiązania działają, żeby ta możliwość spełnienia pani marzenia miała rację bytu co jest potrzebne pieniądze te nie mają, nic więc nie jest potrzebne jest więcej jest potrzebny, dlatego że po prostu właściwie wszystko się wszystko się wiąże z kosztami tak było jeszcze musimy pracować, nawet jeżeli wyjeżdżamy to nie pracujemy musimy mamy gdzie mamy mamy miejsce na końcu świata, gdzie moglibyście wyjechać moglibyśmy wyjechać tak mamy takie miejsce i w tej chwili no zaczynamy budować ten plan, bo wydaje nam się, że to jest jedyny plan, który Rey, która może zadziałać, który po prostu się może udać to ja tego życia oczywiście będę trzymać kciuki, ale jeszcze powiedzmy na koniec, bo ten tani mail do mnie rozpoczną się o takich słów, że to było takie dobre dziecko, które było tak z nami bardzo związane takie jest pewnie wielu bardzo wielu domach, gdzie pojawiają się właśnie uzależnienia, w czym tkwił tak problem pani się nad tym zastanawiała co się stało, że z tego dobrego wysportowanego chłopca nagle wyszła ta druga natura związana z tym uzależnieniem Macieja myślę, że problem jest we wrażliwości właściwie to jest jedyna przyczyna, dlatego że ludzie wrażliwi nie bardzo sobie radzą z różnymi takimi codziennymi sprawami szkoła jest bardzo trudnym miejscem dla dzieci i gimnazjum to jest to jest po prostu wojna tam nie to to i to nie chodzi o to, że ja rzucam oskarżenia do Unii, więc wobec nauczycieli czy czystych to chodzi o to, że dzieciaki same sobie to tam tworzą koszmar brak to jest to jest po prostu pewną Pomóż psu każdy musi jakoś znaleźć swoją on swoją umów musi się nauczyć się kurz wypracować swoją pozycję wgrać swoją rolę w tym z całym systemie w tym całym środowisku nową nauczyciele nie pomaga tak to bym tylko krótko pobicia system edukacyjny nie pomaga opieka pedagogiczna psychologiczna to jest fikcja jakieś pogadanki o używkach to 100 lat chyba dziewięćdziesiątych w gałę w gimnazjum można kupić wszystko i nie trzeba szukać i Indii też 3 bociany tego świadomość tak oczywiście ktoś może powiedzieć no to trzeba było może lepiej wychować syna, żeby nie sięga tak bowiem na tym, że w ośrodkach, w których leczy się z uzależnienia są bardzo różne dzieci z bardzo różnych rodzin tak tu nie chodzi wcale proszę państwo o jakieś nie wiem zachowania patologiczne rodziny, w których jest problem z alkoholem przemocą i t d. to jest zupełnie wcale tak nie wygląda w pełnieniu to już na koniec jeśli słuchają nas teraz terapeuci przedstawiciele ośrodków szpitali, którzy być może pojawi się jakiś głos kogoś, kto zechce pani pomóc weźmie pani taką pomoc jak to się mówić kolokwialnie na klatę każdą formą wspierania w latach każdą, bo jesteśmy naprawdę, a w takim punkcie, że już nie wszystko przez to wszystko co sądzą może ktoś, kto ktokolwiek ma jakiś pomysł to jestem otwarty proszę państwa ja rozmawiam z terapeutami rzeczywiście jest także siedemnastolatek musi sam zdecydować czy chce się leczyć czy nie musi na to wyrazić zgodę nie do końca powiem szczerze mnie te zasady przekonują dlatego m. in. powrócę do tego tematu w 1 z kolejnych programów, a my słyszymy się za kilka chwil po skrócie informacji Radia TOK KE
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: TWÓJ PROBLEM - MOJA SPRAWA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Uwaga, wiosenna promocja! Im dłuższy okres Dostępu Premium wybierzesz, tym większy rabat dostaniesz! 1 miesiąc 10%, 3 miesiące 20%, a 12 miesięcy aż 40% taniej!

KUP TERAZ - 40%

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!