REKLAMA

Drony nad działaczami Greenpeace

Analizy
Data emisji:
2019-01-24 17:20
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
12:58 min.
Udostępnij:

W "Polityce" Ewa Siedlecka opisała zmasowaną inwigilację ekologów, której dopuściły się polskie służby. Sprawę komentuje Wojciech Klicki z fundacji Panoptykon.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Audycja Analizy, Agata Kowalska przy mikrofonie, dobry wieczór państwu. Dzisiaj w analizach zajmiemy się polską koleją, która ma być patriotyczna. To jeden z planów co to znaczy, w czym ma być Polski Holding kolejowy i o wielu jeszcze innych kwestiach związanych z polityką pro kolejową rządu Mateusza Morawieckiego, tak przynajmniej deklaruje sam pan premier i jego ministrowie. O tym wszystkim po osiemnastej 20 będziemy rozmawiać z Dariuszem Jakubowskim z klubu Jagiellońskiego. Jeśli maj państwo pytania dotyczące kolei albo z kolei własne opinie i komentarze do tego w, gdzie połączenia zniknęły a gdzie powinny powstać, to proszę serdecznie, żeby państwo do nas pisali: analizy@tok.fm. Rozwiń »
Po 17 40 zajmiemy się on sprawą, która dziś wspomniał króciutko Robert Biedroń w wywiadzie z Agnieszką Lichnerowicz min powiedział o tym, że jego ruch będzie popierał emeryturę Obywatelską w 1600 zł dla każdego obywatela i obywatelki to jest realny pomysł jak to wygląda na świecie z czego jest finansowane.

O tym wszystkim po 17 40, a już teraz witam studium Wojciecha Klickiego z fundacji Panoptykon dzień dobry z nowych rent i przyjrzymy się 1 tekstowi 1 historii opisanej przez Ewę Siedlecką w tygodniku polityka w artykule w p t . Greenpeace pod specjalnym nadzorem i od razu powiem, że byłam absolutnie zaszokowana tą lekturą wiele już słyszałam wiele rozmawialiśmy o inflację w służbach uprawnieniach służb, ale nie spodziewam się, że praktyka może wymieniać aż tak dramatycznie

Ewa Siedlecka pisze pan aktywiści Greenpeace byli śledzeni przez setki policjantów jeździły za nimi setki samochodów ujawniono ich akcje w EBI zastraszanie i inwigilowani do ich samochodów dołączono urządzenia GPS.

I pomyślałam że, ponieważ to wszystko brzmi absolutnie nie prawdopodobnie to może po prostu przyjrzymy się kolejnym epizodem w opisywanym przez Ewę Siedlecką, chyba że już na starcie chciałby pan powiedzieć, że za ten tekst jest niewiarygodny to jest niemożliwe, żeby w Polsce służby wykonywały tylu tyle gestów inwigilacyjnych przeciwko legalnej organizacji

Bardzo chciałbym powiedzieć, ale nie mogę tego powiedzieć, bo nikt problem polega na tym, że wiele z tych działań, których jako w Niemczech będziemy rozmawiali jest potencjalnie możliwych policja może to robić natomiast z nie jest jeszcze w kilku z tych punktów, o których ktoś zechce poruszymy pewne czy na pewno coś wyczyny 3 stuprocentowych to była były działania wyłącznie policji czy może kogoś innego to formalnie nie jest jeszcze potwierdzone to choćby w wiele znaków na ziemi niebie wskazuje na to, że to były działania, których w, które po prostu były nakierowane na to, żeby utrudnić czy aktywistą życie, żeby im zatruć krajów i uniemożliwić im realizowanie ich zadań czy ich misji, żeby zgadzać się z nim zgadzamy czy nie jest to wysoce działania w pełni legalne, a jeżeli miałyby być naruszeniem prawa co oni są zawsze gotowi do poniesienia odpowiedzialności za to działać jako środek bramki zaś deklaruje, że jeśli n p . wkracza na teren elektrowni to potem podda się karze w, lecz traktuje swoje akcje jako owoc posłuszeństwa mnie nieposłuszeństwo obywatelskie, ale nie będziemy się rozmawiać właśnie on w łamaniu prawa przez Greenpeace, dlatego że w żadnym z tych nic epizodów opisanych przez Ewę Siedlecką policję nie zarzucono niczego działaczom Greenpeace nie ma mowy o tym, że mieliby łamać prawo w i tak w pierwszym pierwsza historia w po tym, kiedy kilku aktywistów Greenpeace u wdrapał się na kominy elektrowni Bełchatów w już po akcji mówi 1 z działaczy dotarła do nas informacja, że szef ochrony elektrowni wiedział już dzień wcześniej, że będzie akcja na kominie porozumiewaliśmy się SMS-ami w bardzo wąskim gronie ktoś musiał przechodzić tę korespondencję treści SMS-ów jak i treści rozmów treść maili podlega tajemnicy korespondencji i dostęp do niej jest możliwe jest formalnie, jeżeli mówimy o działanie zgodne z prawem za zgodą sądu jest to tzw. kontrola operacyjna, czyli tłumacz jest zgoda sądu i potem oczywiście zdanie SMS-owych sytuację można powiedzieć, że najpierw zaczyna jednak zakładamy tu kontrolę operacyjną potem uzyskujemy zgodę sądu natomiast najważniejsze w tym kontekście w tym kontekście jest to, że kontrola operacyjna może być prowadzona wyłącznie w sprawach poważnych przestępst w przestępstw, które zagrażają życiu zdrowiu rejsy z poważnych przestępst w tak może też służyć prewencji, bo co przepisy są sumowane w ten sposób rozpoznawanie wykrywanie i zapobieganie tylko, że najpierw musi być zgodny z podejrzeniem poważnego przestępstwa, więc zakładamy, że jeśli tutaj mieliśmy do czynienia z działaniami zgodnymi z prawem, a taką mam nadzieję to musiało dojść do podejrzenia, że aktywiści będą próbowali zrobić coś się od jutra aż 22, dlatego że policja niosą wyzerować tak tak, że policja nie mogą podejrzewać, że będą mieli akcje w elektrowni Bełchatów nie wiedząc, że zamierzają zrobić, a poznała te informacje z SMS-ów które, żeby poznać musiały podejrzewali, że Greenpeace szykuje jakąś akcję innymi słowy to muszą być albo całowanie albo korespondencję przechwycono jakoś jeszcze inaczej na tor w taki sam § 22 można postawić w przypadku takiej kontroli obecni tu nie budzi wątpliwości, czyli kontroli operacyjnej założonej z podsłuchu podsłuchu założonego szefowi grupy przestępczej intuicja, skąd ma jakieś przesłanki wskazujące na to, że być może dojdzie do popełnienia poważnego przestępstwa i zakłada ten podsłuch i w ten sposób utwierdza w tym w swoim przekonaniu rzeczywiście to jest jak w Ratyzbonie zostanie grupa rozwija się jako przykład tak tak oczywiście dlatego pewnie wiele gmin wskazuje na to, zwłaszcza w kontekście innych rzeczy, o których nie można, więc chwilę, że to było działanie absolutnie nadmiarowe, ale rozumiem też, że Greenpeace nie może się tak naprawdę dowiedzieć czy ich po fakcie już czy policja w ogóle występowałaby inna służba KO z o inwigilację treści SMS-ów akcji skurczowej to jest też będzie pojawiało się w każdej z tych czynności, że w gruncie rzeczy my i aktywiści Greenpeace słuch wzrok związani z organizacjami pozarządowymi dziennikarze nigdy z tego nie dowiedzą możemy być inwigilowani i póki co nie są takie ordynarne jednoznacznej sytuacji, w których ktoś nie był i że za nami krok w skokach, ale ale, żeby nie ukrywa tego to jesteśmy na drogi prawnej dla nich, żeby się dowiedzieć czy niema się z zielonkawymi refleksami z tak długo pewne jest kluczowa do zapobiegnięcia noszenia w dole nie ma kolejna historia niech jeszcze wciąż pozostajemy przy wydobywaniu się na kominy w 1 z uczestników tej akcji pamięta dron latający nad budynkiem w podwarszawskim Konstancinie, w którym akcję przygotowywano wiz puszczone powietrze z opon wszystkich samochodów a gdy wracali do Warszawy zatrzymał ich patrol złożony z policji drogowej i kryminalnej w i tu opowiada trener działacz zrobili kontrole pojazdów przeszukali bagaże 1 z po z policjantów spytał mnie co jeszcze, iż centrala ściągnęła nas tu z interwencji odpowiedziałem, że sam jestem cieka w potem pod samochodami znaleźliśmy przy przyczepione urządzenia GPS GPRS czy aktywiści znaleźli też pod samochodem zaparkowanym pod warszawską siedzibą w rękach jest w Polsce wiele wątków pierwszy wątek związany z puszczeniem opon powietrze zapłon to on żadna ze służb nie ma żadnej ustawie zapisano, że może coś takiego robić, a wręcz przeciwnie jest to tak jak inne działania nakierowane na samochody działaczy Greenpeace u n p . z wpuszczaniem pianki budowlane idą w duchowej mocy ścieki 8 miejsce i też wzięcie, bo były wszędzie o sponsorach nożem to są wszystko o działania przede wszystkim polegać na uszkodzeniu mienia w tym, a tym samym będące działalnością przestępczą no i to jest takie działanie co, do którego jak rozumiem z tego co wiem działacze pod podjęli działania prawne, żeby policja ustaliła to co zrobił, bo tutaj już na tę chwilę jest to, o czym wiemy od początku nie ma jednoznacznego potwierdzenia, że byłaby to policjanci, żeby to robić niestety układa się już taką z logiczną całość wieści poczytać o kolejnych krokach policji przeciwko BP są tak turysty mieszczą się zwrócić uwagę poza tym to jest naruszenie mienia przekroczenie uprawnień do sytuacji, gdybyśmy to przyznać przypisali policjanta nie ma znowu aż tak dyscyplin kategorycznie jednoznaczne natomiast jest to działanie związane z zatrzymywaniem zrzucanie bagażu tak kontrola pojazdów taki to jest to rzeczywiście legalnej pewnie część słuchaczy miała taką samą okazję spotkać się z kimś takim, jakim jest taki wiele innych działań opisanych w tekście przez redakcję Siedlecką to jest działanie nakierowane na uprzykrzanie życia 1 i poruszanie się w granicach prawo, ale w taki sposób, żeby osoby, które dotknie dotknięte są tymi działaniami wiedziały, że w tej nie chodzi o to, żeby sprawdzić czy oni mają wszystkim całe wyposażenie w samochodzie w podziemnej czy świat podział majątku chodzi tak naprawdę o to, żeby im to zjawisko, ale te urządzenia GPS Ewa Siedlecka pisze, że to też jest zgodne z prawem policja może bez zgody sądu nawet takie urządzenia GPS przyczepy do pojazdów taki to jest nasze szanse wątków tak z jest problem związany z zakresem uprawnień, które mają nasze służby komisji są przyzwyczajeni do mówienia o podsłuchach pobieranie szpiku pobranie billingów to czuł bardzo precyzyjne rzeczy natomiast poza tym jest wielki Wojak tzw. czynności operacyjno-rozpoznawczych, bo w żadnych przepisach nie ma sprecyzowanego tego, że policjanci funkcjonariusze służby może robić to o to kto stoi tam stoi zamknięty katalog no bo to, by było też byłyby niepraktyczne natomiast prowadzić doprowadziło do tego, że ten przykład z dronem latającym gdzieś nad domami czy właśnie zakład będzie Biesów to są działania, które bardzo mocno inwigilują bardzo mocno w myśl wkraczają w prywatność, lecz nie są ani podsłuchem ani przed pobraniem billingu, a więc nie ma potrzeby uzyskiwania jakiejkolwiek kontroli są zgody sądu nie ma potrzeby nie ma żadnej kontroli nad tym w ich kolejna historia jest na wodę wiele opisuje wszystkie Ewa Siedlecka we z gry w polityce to jest historia z balonem, który Greenpeace chciał wystartować i wydaniem było było hasło jedno z ich haseł i gdy policja skutecznie przez cały dzień rent ich przetrzymywano zatrzymywała przeszukiwała z legitymował, a w końcu wszystkich realny z ściągnęła na komisariat, twierdząc że musi ich musi wręczyć kierowcom mandaty, a pasażerów przesłuchać jako świadków w efekcie zatrzyma zatrzymano ich tam przez ponad 2 godziny nie pozwolono wyjść a, chociaż twierdzono, że nie są zatrzymano 8, bo co nie jest zatrzymanie w takim rozumieniu w jakim przewidują to przepisy tylko faktyczne zatrzymanie pod byle pozorem Gołoty, by tego samego typu działania mają miejsce w kontekście obywateli RP im ja myślę, że w kontekście innych w całej tej rozmowie ważne jest to, żeby zwrócić uwagę, że funkcjonariusze często poruszają się w granicach swoich uprawnień formalnie, gdybyśmy czytali ustawy o policji jakąś inną natomiast nie interpretują jej nie działają w świetle w zgodzie z tym celem celem ich też z konstytucją, która mówi, żeby nie można przekraczać tego co jest niezbędne, a te działania jako żywo niezbędne nie są więcej w geopolityce przeczytają państwo w artykule Ewy Siedleckiej zachęcam tam też o tym jakie działania prawne podjęli działacze Greenpeace u, próbując walczyć o sprawiedliwość no pewnie poczucie lęku i być śledzony MF nie da się łatwo pozbyć po takich historii w, o ile to była pojedyncza historia w Wojciech Klicki z fundacji Panoptykon był państwo moim gościem bardzo dziękuję za spotka
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ANALIZY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast! Nie czekaj, zacznij słuchać wygodniej z pakietem "Aplikacja i WWW".

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!