REKLAMA

30 lat temu zaczęli obrady. Rozmowy przy Okrągłym Stole wspomina Grażyna Staniszewska

Światopodgląd
Data emisji:
2019-02-06 15:40
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
13:58 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
ciastka świeże lub podgląd itp, a Agnieszka Lichnerowicz z wielką przyjemnością zaszczytem przedstawiam państwu gościom Grażyna Staniszewska studiu Radia TOK FM w Warszawie dzień dobry dzień dobry, więc w latach 8081 działaczka pierwszej Solidarności potem internowana w stanie wojennym po wyjściu przywódczyni podziemnych struktur właśnie Solidarności w rejonie Bielska-Białej członkini władz krajowych Solidarności, a potem uczestniczka okrągłego stołu właśnie w Rozwiń » rocznicę trzydziestą rozpoczęcia obrad okrągłego stołu dziś rozmawiamy dodam jeszcze tylko, że potem była pani czterokrotnym posłanką co wokół jeziora deputowaną, ale też ludziom, że można było paniom przedstawicielkom nauczycielka z biznesplanu i zachód już samo było tak dalej pani uczyć już na odmienienie jest, więc rozmawiamy z 30 lat po rozpoczęciu obrad okrągłego stołu muszę zapytać czy tam jak dziś pani rozumie znaczenie sens, ale tamtych rozmów, bo to różni ludzie różnie oceniają ją nawet nie mówię o takich skrajnych czy silnie upartyjnione Chciuk politycznych upolitycznionych interpretacjach mogę powiedzieć dzisiaj rozumiem wtedy nie mniej rozumiałam, bo wtedy są dla nas był taki moment, w którym możemy się pokazać społeczeństwu ludzie, którzy byli nie dopuszczani do mediów w ogóle ich nie było przesady nie było internetu nie było może samodzielnie w żaden sposób propagować tego co się chciało Brzeska nie chodziło z tą teczką z napisem Solidarność, żeby było widać z telewizją, ale i wtedy myśmy cały okrągły stół traktowali jako takie momenty, gdzie my pokazujemy, że jesteśmy trwamy dalej nam zależy na ideach Solidarności Anny najpewniej, ale to potrwa miesiąc 1,5, a potem wrócimy, jakby dos każdy ze swojej do swojej roli także dopiero dzisiaj można powiedzieć, że rozumiem jak to było przełomowe i ile trzeba było w sumie takiego samozaparcia i Leon no i ich trwania i trwania po każdej ze stron żeby, żeby coś z tego wyszło w jakim sensie to było przełomowe przełomowe było, dlatego że to, że tak po pierwsze, krążyły jakieś wieści, że jest jakieś podziemne struktury, że one działają większość ludzi nie miała z tym żadnej styczności Solidarność tak naprawdę w latach osiemdziesiątych wykrusza łosie jak jestem z małego regionu z Podbeskidzia i pod koniec 80 dziewiątym roku naprawdę na palcach 2 rąk można było policzyć tych którzy, którą się jeszcze coś chciało robić różne chciała normalnie żyć chciała, żeby dzieci chodziły do szkół studiowały chciała pracować awansować coraz lepiej zarabiać i te sprawy po prostu inne, które w tym przeszkadzały, a upraw i działalności podziemnej przeszkadzało po prostu były spychane na na dalszy plan także ruch Solidarności po prostu zanika ono może był gdzieś tam w głowach ludzi, ale realnie nic się nie działo i coraz mniej lub ludzi chciało ryzykować, ale także dla nas to było to po i pokazać się, bo to będą obrady stał tu stroną, która nastąpi ocena złóż Łukasz Woźnica nie mogłem znaleźć jak bardzo pani się bała, bo pomagali im nawałnicy w bardzo się bałam, czego uwikłania bardzo się bałam, że dało szukali takiej kompromitacji i kontrolnych może bardziej niż w rozwiązaniach nie aresztowanie zażyć to co człowiek miał już po HR 23 w 2 akurat ci, którzy do końca działali w Libanie co miesiąc byłam zamykana na 48 godzin Emmę inni aresztowana, ale zamykano przychodziły jakieś takie momenty to momentalnie panowie byli pod domem zabierali mnie się wygłupia czasami brałam ze sobą poduszkę, bo w areszcie nie ma poduszki nie jest wart od ludzi, więc mnie, ale weto to TomTom mieliśmy opanowane to było jak amen, chociaż to się skończy więzieniem czy internowaniem, ale ważny był ten moment, żeby jak najdłużej istnieć pokazuje, że jesteśmy żywymi ludźmi, że po prostu istniejemy i trwamy i że trzeba trwać do następnego zrywu do jakiejś następnej Solidarności jakich wiosny ludów, że tak powiem w, a więc, ale już od takiej kompromitacji też rozumiem młodsi byli bardziej radykalnie, że stracicie posłuży zostańcie ustami uznani za zdrajców we własnym stroju wizję ja nie mam takiego poczucia czym mamy jakiś posłuch, a więc wie pani, bo świnie wydawanie poleceń sami robiliśmy coś, czyli drukowaliśmy ulotki wzywaliśmy, żeby pójść np. znam się, żeby pójść ci, więc z przemarszu odbyło i to sami szliśmy natomiast czy przyjedzie 5 osób czy przyjedzie 300 nikt nie wiedział i po prostu by człowiek sam robił to co uważał, że stosowne i liczył na to, że inni będą naśladować, że inni będą razem, ale i tym razem było coraz mniej, ale i widać było, że to się po prostu kończy, a z drugiej strony zaczęły wybuchać tak kompletnie niekontrolowane strajki i ja myślę, że tego się przeraziła ich służba bezpieczeństwa już wolała, jakby nas w tym sensie, że obserwują nas od tylu lat prowadzą jak na sznurku prawda, bo uchodzą za nami po mnie widzą co są co robimy i mają to jakoś się jej opanowane natomiast jak rewolucja w rodzaju gra jak wybucha rewolucja to nie wiadomo, o co będziemy wtedy ludzie nas tłumy na innych ulicach i w naprawdę nie wiadomo czym się czym się skończyć się niezależni skończy zabójstwami wybijaniem szyb grabieżą i takimi rzeczami także myśleć, że mnie to dla tamtej strony też było groźne i woleli zaryzykować i zaprosić nas do rozmów, bo inicjatywa była stan tej strony, a my z kolei musieliśmy robić wszystko, żeby się nie dać uwikłać w to w niej swoją grę, aby załatwić swojej swój plan, a więc jak myśmy siadali do okrągłego stołu, bo to niebyły tak szybko pierwszy okrągły stół Mag miał być jesienią 81008 . roku w ale nic z tego nie nie wyszło wtedy PZPN wymyślił że, że zrobi Rakowskiego premierem Rakowski wtedy powiedział, że dla ludzi, iż najważniejsze pełny stół niszy okrągły stół na ich wiek, a pani była specyficznym, jeżeli mogę tak to ująć uczestnikiem tych złych, bo pani kobietą ideą, ale jezioro Drużno zdaje się na inauguracji, czyli na inauguracji była kobieta, ale to nie była mija i to była ze strony PZPR Lwowskiej z tym, że Jarek nie pamiętam nazwiska jej nie dano głosu natomiast później były 2 miesiące obracać w różnych od stolika ja byłam przy stoliku gospodarczym mniej i tam było mnóstwo kobiet w i dopiero finał już 7 kwietnia Zych na zakończenie wtedy ja byłam jedyną kobietą po stronie solidarnościowej i w ogóle jedyną kobietą przy tym plenarnym okrągłym stole i mało tego jeszcze mi dano głos tak, że w imieniu strony solidarnościowej na zakończenie przemawiał Lech Wałęsa ja, ale czuła pani wtedy, że to jest jakość nie wiem niesprawiedliwe albo jednak coś jest nie tak już, że tych kobiet jest tak mało i jakoś nie biorą czy to w ogóle wtedy było jakoś ważne wie pani dla mnie nie było ważne w Lozannie było ważne czym się to skończy i my co będzie dalej jak wykorzystamy ten moment istnienia przez 2 miesiące przez 2 miesiące dziejów dzień pokazywano w telewizji polskiej relacje z okrągłego stołu, więc my i istnieliśmy przez miesiąc już na początku lat nie wiedzieliśmy, że to tyle będzie trwał 611 dzień może 2 atomy, a to były aż 2 miesiące potem trzeba było po prostu odetchnąć zastanowić jak to u mnie jak to dalej spożytkować natomiast dla innych moich koleżanek Zosia dla Basi Labudy, a to ona wynosiła, żebym ja była przemawiającą na zakończenie okrągłego stołu to było bardzo istotne Basia zawsze była feministką i Annę i zawsze dbała o to, żeby nie tylko o panowie byli wystawiani Tumultu do do publiczności ale jakby po równo, żeby kobiety, które tak samo pracowali w podziemiu, a czasami nawet ciężej częściej najbardziej ryzykownych zadań się podejmowały, żeby kobiety też zostały pokazane i przez to pokazanie jak docenione i dziś wiele osób zadaje sobie to pytanie jak to jest możliwe, że od przedstawiciela opozycji jak pani tak zamykanie prześladowań gnębieni byli gotowi widzieli sens, żeby usiąść przy wspólnym stole z tą władzą przedstawicielami nomenklatury takie winno być bardzo cyniczne i re i rozmawiać widząc, że to ma sens, a dziś tak trudno połączyć te budowle w Polsce się jednak 2 skrzydła czy 2 grupy w ramach Solidarności wedle, dlaczego to wszyscy k jest dla mnie bardzo trudno zrozumieć albo próbuje zrozumieć, dlaczego dziś jest trudniej niż wtedy nawet chronimy zdarzy to jest bardzo prosty, bo wtedy obie strony były straszliwie słabe i myśmy mieli ze sobą te 8 lat prób Mac utrzymania przy delegalizacji Solidarności utrzymania nadzieję utrzymania jakichkolwiek form działalności oporu do następnej odwilży, a tamta strona, która próbowała już wszystkich rzeczy były kolejne plany gospodarcze jak Jaruzelski ogłaszał stan wojenny to proszę o 100 dni spokoju, bo za 100 dni on wyprowadzić gospodarkę no niczego nie wyprowadzi strony były zbyt słaby, żeby się pokonać el IT, by były zbyt słabe lub jej nie wiedziały co robić dalej myśmy się wykruszali oni się wykruszali i to było takie, jakby co jeszcze można zrobić to dobrze to siądziemy, chociaż ryzyko jest duże, bo nie mamy ani pełni wiedzy nie mamy dostępu ani do sondaży ani do mniej jak dziś do informacji o szerszych tamta strona ma wszystko po swojej stronie my tylko, tyle że mamy dobre imię i mamy dobre imię nie możemy tego dobrego imienia straci, bo to jest 1 nasz majątek w 2 jedno i w trzeba było zaryzykować po prostu trzeba było zaryzykować, bo wszystkie inne formy umocnienia swojej działalności nie wychodziły już po prostu czas już wszystko zniszczył ich życia dziś wszyscy się czują silni i wszyscy się czują silni i mówią my im pokażemy my ich pokonamy 1 i druga strona i w tej sytuacji i dojazdem, bo ich stronie tej opozycji ani w Allianz, ale każe mu rdzy widzę i wiele słów takich agresji i odwetu uziemień pokażemy innym potem jedno tak się nie da po prostu, dlatego że nie 1 część społeczeństwa i druga część społeczeństwa to jest pół na pół będzie dalej żyła na tym samym obszarze to będą dalej nasi sąsiedzi nasi koledzy z pracy i trzeba by wymyślić Formuły współistnienia dalej pogróżki nic nie dadzą po prostu i na koniec długo bardzo chętnie mam nadzieję będzie jeszcze okazję z panią rozmawiał z jakością wspomnieć o pani fundacji Kalina albo też rozumiem, że w jakimś sensie ulgę tak to organizowanie pomocy szukanie ludzi, którzy są gotowi pomóc dzieciakom żołnierzy ukraińskich, którzy zginęli w Donbasie jest kosz wynika z pań doświadczenia z ZUS walki, ale oczywiście, że tak po pierwsze, ja bardzo zapamiętałam z pierwszego zjazdu Solidarności taką odezwę, która przeszła jednogłośnie do narodów Europy wschodniej, żeby powstali, żeby tak jak my się zorganizowaliśmy, żeby oni się też zorganizowali mnie i zawsze czułam, że Polska przez to, że zaczęła pierwsza ma obowiązek taki no troszeczkę opiekuńczy mówi wobec tych nacji wschodnich, żeby pomóc im też stanąć na nogi tak jak nam się udało stanąć na nogi, a po drugie, jak ja byłam internowana potem aresztowana to do mojej rodziny bez przerwy przychodziły paczki listy z pieniędzmi czasami z Niemiec Holandii z Francji od zwykłych ludzi myśmy to pomóc zostawali w 3 był niesamowicie jak byłam internowana oto o nasz obóz ośrodek internowania był wręcz zadowolony środkami czystości i szamponami no po prostu wszystkim kobietom jest mniej jest potrzebne i doszłam do wniosku, że najwyższy czas zwrócić to na wschód tam teraz giną ludzie myślą oni ginęli tak masowo prawda, niemniej mieliśmy aż takiej traumy i żeby polskie rodziny zaopiekowały się rodzinami ukraińskim Fundacja stypendialna Kalina znajdą państwo w Bielsku-Białej jest znajdą państwo namiary w internecie Grażyna Staniszewska, bo państwo kościół bardzo dziękuję dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIATOPODGLĄD

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu, wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA