REKLAMA

Problemy polskiej wsi

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
2019-02-06 22:00
Prowadzący:
Czas trwania:
44:49 min.
Udostępnij:

O przyczynach problemów na wsi i szansach na zmiany dyskutują prof. Maria Halamska i prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Radia TOK FM Anną słuchamy Radia TOK FM wieczór Radia TOK FM jeszcze raz dobry wieczór mówi Paweł Sulik w naszym studiu gościem prof. Maria Adamska Instytut rozwoju wsi rolnictwa Polskiej Akademii Nauk dobry wieczór dobry wieczór w 2 i prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz była podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i gospodarki Żywnościowej Politechnika warszawska Kolegium nauk politycznych społecznych dobry wieczór dobry wieczór pan dobry wieczór państwu spotykamy się Rozwiń » dziś, żeby rozmawiać o polskiej wsi od dłuższego czasu od kilku tygodni tak planowaliśmy w radiu, że przez to powrócimy do cyklicznych co dwuletnich takich dużych raportów, które Instytut rozwoju wsi rolnictwa nie publikuje, żeby pochylić się nad nimi i taką mieliśmy tu w radiu w głowie pomysł myśmy jako spokojną rozmowę, ale w międzyczasie, a dokładnie dzisiaj w Warszawie zjawili się rolnicy i mamy do czynienia czy mieliśmy dziś o godzinie dziesiątej do czynienia z protestem Agro Unii, bo tak się ta jest Stowarzyszenie nazywa protestem, który przed Pałacem Prezydenckim manifestowało mające różnorakie hasła i opinia publiczna dotychczas w Polsce przyzwyczajona raczej do tego, że w ten sposób tłumnie protestują jeśli już to górnicy, a po drugie, mając w głowie pamięć jakąś pamięć o protestach rolniczych za czasów Andrzeja Leppera musi teraz sobie opinia publiczna w głowie ułożyć zasadzie kto protestuje w jakim celu z jakimi hasłami i nie jest to takie proste w, żeby jeszcze skomplikować obraz część uczestników miała sobie żółte kamizelki, więc niektórzy w Polsce myślą aha, więc to oto jest ten ruch, o którym się wymówiła Francja logo i teraz się zdarza u nas co ciekawe Hiszpan Kołodziejczak, który jest stwarzała też liderem tego protestu na wizerunek takiego młodego w miarę ich mniej dynamicznego działacza on w ogóle nie przypomina n p . Andrzeja Leppera i który to działać pokazuje nam i to kilka postulatów tylko przypomnę, że duże międzynarodowe firmy koncerny są naturalnym wrogiem polskiego zwykłego rolnika, że państwo jest odpowiedzialny za to, żeby uporać się chociażby z chorobą ASF, a ich państwo nie robi tego skutecznie tak, że rolnicy w Polsce mają ekonomicznie i mówię w skrócie pod górkę w ale niestety wiedza opinii publicznej o polskim rolnictwie jest tak niewielka tak rzadko się tym interesowali się w zasadzie od afery do afery, że trudno słuchać niż matką teraz ocenić czy te postulaty są słuszne czy też nie najpier w chciałem zapytać czy panie mają wrażenie, że ten Kruczek ten kluczowy ta kluczowa oś konfliktu znaczy to duże korporacje dostarczające produkty rolnicze do sklepów wielkoformatowych oni jakoś naturalnie są przeciwnikami albo są po drugiej stronie barykady nie wobec polskich rolników i kim są polscy rolnicy też w takim układzie profesor AGH z po to jest trudne pytanie, dlatego że po odpowiedź jest bardzo na to złożona pierwsza to jest, którzy polscy rolnicy jacy polscy rolnicy, bo tych rolników różni się liczymy, myląc wszystko prawda się 4  000 000 zatrudnionych w rolnictwie potem mamy statystyki tych, którzy pobierają dopłaty bezpośrednie nie tak jest no małe, z których około, których jest 1  000  400, a potem jest takich około 200  000 gospodarst w, które zaopatrują rynek 80 % i mając tak w lutym skomplikowaną strukturę tej grupy, która nazywa się z rolnikami, a te można powiedzieć warstwy tej zbiorowości mają różne interesy i usiłują te interesy realizować jak przeczytałam w jakim się w jakimś opracowania zdaje się w jakim liście otwartym krajowego związku pracodawców i producentów trzody chlewnej, że 100  006102  700 zloty może rolnikom w latach 80  000 mamy 170  000 gospodarstw, które są producentami trzody chlewnej jest to oczywista nieprawda jest to oczywista manipulacja prawda, bo czy gospodarstwo produkujące trzodę chlewną to jest to co jedno szminkę Sobiech oba, a takich już niema i teraz kto protestuje i i dlaczego protestuje, bo te protesty, które po pierwsze, sąd nie są to protesty biednych rolników co ma 5 ha w hossę na ogół grupy interesu zorganizowane wokół w oku pewnych gałęzi prawda nieco inny jest interes producentów zbóż, których wielkoobszarowe inny jest interes producentów trzody chlewnej producentów mleka i niekoniecznie one są zbieżne, a te te interesy akurat ten protest jest taki nie bardzo bym, którą grupę ci protestujący z panem Kołodziejczykiem reprezentują, bo plan Kołodziej czak raczej podchodzi z gospodarstwa warzywnicze to prawda to jest znów specjalna wąska, a wąska grupa idea prześledziłem te jego postulaty, bo ten protest zaczął się w grudniu przypomnimy sobie no jeśli jeszcze 3 rzeczy może nawet wcześniej niż było kolejne podejście tak i wtedy powstał zresztą owa sławna Agro Unia, która przedtem była stowarzyszeniem jakimiś Grażyna Glonek DAG ziemniaczanej i coś jej nagle ci rolnicy produkujący sałaty i warzywa protestują w środku zimy co się akurat zmienia zbiega z kryzysem wewnętrznym dzików producentów trzody chlewnej wybucha następny kryzys związany z nieuczciwym procederem handlu polskim mięsem wołowym i wszystko to właśnie słuchacze Radia TOK TOK FM m. in. 3 oglądać telewizji odbiera tra ta to się kłęby ja tak prawda import nie wiadomo myślę, że to po prostu trzeba rozebrać po kawałku gruntu nie jest jasne obrazek z miast reżimu, jaki wzrost od doskonałości jak chciał wrócić do tego pozorowanego konfliktu z wielkimi korporacjami pozorowanego tak dlatego, że to jest bardzo nośne hasło i pan Kołodziejczak z taką emfazą mówi przekrzykują wykrzykuje każdemu się zdaje jacyś biedni są ci rolnicy oni na pewno mają rację nikt się w tym racji nie w górnej Narwi główka kapusty złotówkę nas kosztuje, a w sklepie po 5 zł Ano to zaraz właśnie powinien lekcji trochę więcej się dowiedzieć, dlaczego tak jest jak to jest z tymi wielkimi korporacjami to nie są firmy, które utrzymuje państwo to są prywatne przedsiębiorstwa, które połączyły swoje kapitały po to, żeby na tym zarobić one muszą być efektywne to znaczy albo z nakładów musi być relatywnie duży efekt albo przy danych efektach muszą maleć nakłady i oni chcą kupować dużej ilości jednorodnego produktu za względnie niską cenę po to, żeby psy i niskiej marży, bo one od obrotu na obrotach głównie zarabiają zarobić na tym pieniądze, a na dodatek one muszą trzymać niewyobrażalne standardy żywnościową, o czym pewnie jeszcze dzisiaj będziemy mówić i z powodu tej ekonomii nie ma on, że biskupem zajmował się Franek, który będzie kupował 300 świń rocznie to to w ogóle nie zapomnijmy o tym, albo będziemy kupować w małym sklepiku, bo mam sklepiku jajko jest po złoty 50 żaden konsument tego nie zapłaci natomiast co powinien zrobić pan Kołodziejczak nie, chcąc mówić o konflikcie z korporacjami po to, są na całym świecie organizacje rolnicze zrzeszający tak jak powiedziała pani prof. Halamy ska rolników określonej specjalności inna organizacja Piekut kapusty pekińskiej i na tych od ziemniaków i na tych od trzody chlewnej i z tymi właśnie sieciami dok, dla których mają w systemie nakład czym to jest na czym polega system nakład czy korporacja zamawia produktu unikają się musi dostosować do tego zamówienia Otóż negocjować powinna ta organizacja na danym rynku warunki z tą korporacją jak zrobić, żeby rolnicy na tym jak najwięcej zyskali, żeby miał on był oszukiwany rolników, a rolnicy robią jak i czy podpisują umowy kontraktacyjne boi się zdaje, że nie będzie, gdzie sprzedać, a potem jak się okazuje, że sąsiad za miedzą daje 10 gr na kalafior, że więcej to ten kalafior zamiast wjeżdżać zgodnie z kontraktem wyjeżdża zagranicę są należne ja bym chciała dorzucić do tej złotówki za główkę od tej złotówki trzeba doliczyć poruszył pan na dopłaty bezpośrednie tak ta, którą otrzymuje on z Unii w podatek, którego nie płacił, którego nie płaci za ich drogi, które nie płaci KRUS, które płacimy my wszyscy, ale są to przepraszam bardzo, ale to musimy w takim razie zrobić wielki krok do tyłu i jeszcze raz zaleca to kluczowe pytanie, bo jestem pewien, że słuchacze smaczkiem jest w głowach via z jakiego powodu do PL w Europie dopłacamy rolnikom, gdzie jest ten powstał w epoce dopłaty, skąd powstały, jaki jest powód dlaczego, gdybyśmy teraz z młodym człowiekiem chcieli rozmawiać Ślęza zaczęły się dopłaty zaczęły się od tego, że w pewnym momencie ceny na produkty rolne były w unii Europejskiej znacznie wyższe niż ceny światowe taka jest etymologia tych dopłat z Giulia i w związku z tym komisarz maks szarej 1 pociągnięciem ołówka przywrócił ceny do poziomu cen światowych i za to rozmaitego typu rekompensaty włączył dla rolnictwa, ale potem przychodziły kolejne Rosji zmieniały swój charakter i t d. tak dalej co przychodzi perspektywa budżetowa to się właśnie na temat tych dopłat mówi, o ile z nich będzie dla kogo, jaki charakter one będą miały i właśnie pan Kołodziejczak jego organizacja, jakby chcieli być twórczy toby sobie postawili pytanie co zależy w tej wspólnej polityce rolnej i w tej wspólnej organizacji rynków rolnych od Unii Europejskiej co zależy od naszego ministra rolnictwa i co zależy od nas jako samych rolników, bo niestety, ale po 30 latach transformacji dużo rolnicy muszą na siebie też wziąć pełną odpowiedzialność, a nie gospodarować na konto prezydenta czy na konto ministra Budzanowskiego i profesjonalny Śląsk ja bym chciała dodać, że jest to o te dopłaty do rolnictwa wszystko prawda co mówiła prof. Dutkowska ale, żeby tak jeszcze głębiej się o nim, że jest to pewien rodzaj umowy społeczne Rank między rolnikami, a tzw. resztą społeczeństwa i ona wzięła się gdzieś w latach sześćdziesiątych jeszcze nie było żadnej Unii Europej ski EWG było EWG, że po prostu, żeby w wszystko to jeszcze wiąże się z płacami w przemyśle i żeby przemysł był konkurencyjny to robotnicy nie mogli zarabiać tyle, bo przy zarobkach musieliby głodować prawda czyli w jaki sposób trzeba było to doprowadzić do równowagi, żeby produkty przemysłowe, których wchodzące na pracy robotników były konkurencyjne to nie mogą być ceny żywności za wysokie oczywiście do nich musiałyby być do usługi dostosowane płace przedzielone orzekła, że dziś w umowie o gospodarce narodowej i wiarą o wiele wyższy prawda tych dochodów zgadzamy się wszyscy, że dopłacamy rolnikom po to, żeby także, że nie była za droga, żeby żadna nie była Zadroga był w koszty żywności, by napędzały wszystkie inne doraźne, a po drugie, a po drugie, my wszyscy mamy ograniczone żołądki jak my damy zarobić producentowi świń zjemy kotlet któż mnie zjemy jajek, a bluzeczek z butów możemy kupować nieskończenie wiele w związku z tym rolnicy nie mogą stale zwiększać produkcję żywności, bo nie ma tego, kto kupić rynek jest nasycony u nas w Polsce w większości krajów Unii to są zamożni konsumenci to nie są głodni konsumenci w związku z tym to jest pewna rekompensata za efektywność, a nie za to, żeby zarabiać pieniądze i mnożyć dochody kosztem tego, że ja ciągle coraz więcej produkuje, bo problem nie jest produkcji próby sprzedaży przy nasyconym rynku trudno w ogóle to ja czegoś nie rozumiem muszą mi panie to wytłumaczyć oto, gdybym był rolnikiem mógłbym liczyć słusznie na wsparcie finansowe ze strony Unii Europejskiej tak i teraz, kiedy zaczynam się zajmować produkcją żywności do pani profesor mówi mi, ale proszę tylko tego nie robi za dużo no pani Małgorzata nie panie redaktorze ten mechanizm dopłat bezpośrednich, które w większości są teraz dopłatami obszarowymi nie zwalnia z ekonomicznego myślenia to znaczy, jeżeli ja jestem rolnikiem to ja przede wszystkim patrzeć na moje zasoby ile ja mam hektarów jakich ja mam członków rodziny, którzy mogą w tym gospodarstwie pracować, jakie ja mam budynki, jaka jest struktura czy to są łąki czy to są pastwiska czy też świetna ziemia pszenną buraczana, bo ja nie mogę dowolnie taką spod dużego palca wybrać kierunku produkcji tylko muszę robić określone kalkulacje co mnie się najlepiej opłacić na czym jak dobrze wyjdę patrzy, jakie są ceny na rynku ile mniej więcej rynek daje te ceny niestety się wahają, ale nie z powodu ministra dla ludzkiego albo prezydenta tylko z powodu sytuacji na rynku ceny się wahają i rolnik musi to wkalkulować w swoje ryzyko i w związku z tym do tych zasobów, które ma dobierać kierunek produkcji bo jakie ma 2 ha dzieje się obok Tuska ani zajęć niekoniecznie produkcją zbóż na tych 2 ha, więc to nie jest tak, że każde gospodarstwo się nadaje do wszystkiego i jeżeli rolnicy u nas nie zaczną prowadzić rachunkowości rolnej liczyć dokładnie kosztów płacić normalnie składki ubezpieczeniowej składki zdrowotnej płacić podatku odliczać koszty uzyskania przychodu odliczać straty od tego podatku to nie nauczą się ekonomicznego myślenia i stale będą mieli pretensje do rządu do prezydenta do wszystkich innych nauką jeśli coś wydarzy to jak rozumiem wracamy do początku rozmowy i wtedy rolnik protestujący powie tak główka kapusty nie kosztuje złotówkę tylko 5 zł, bo muszę zapłacić podatki wszystko zaplanować, ale 5 zł no to sobie duży supermarket z Hiszpanii i z Turcji w rządzie jest obalenie propozycja myśmy procesy w obronie może nie używaliśmy do Unii Europejskiej się zbliżali to rolnicy w wielkiej Brytanii jak jeździłam wtedy z wojewodami, a na takie lekcje studyjne wyjazdy powiadał do nas rolnik ja mam 2000 ha ja mam 4000 owiec i Unia te hektary i te owce pracują tylko na 2 osoby w rodzinie Nadii drugim ja muszę zarobić oględzin i także nie ma się co dziwić jak powiada dziś 1 pani ze strajkujących, że mąż pracuje i ona pracuje, bo z gospodarstwa nie dadzą rady wyżyć to jest 95 % sytuacja gospodarcza w Europie musi mieć dodatkowe źródło dochodów, bo rosną dochody w całej gospodarce narodowej bardzo szybko, a w rolnictwie tak nie da nie rosną, ponieważ procesy koncentracji w gospodarce narodowej zachodzą na innej zasadzie niż w rolnictwie, dlaczego mamy wielkie tnt com com korporacje, bo się połączyły kapitały w gospodarstwie ziemia jest moja ja sobie nie życzę, żeby mnie obcy pan do mojego gospodarstwa przed zemstą milionami powierzonymi nie będzie albo co innego budował dobrze, że ja nie zachodzą tak ten proces lekko umowa społeczna polega na tym jak rozumiem też, że nie zgadzamy się na to, żeby zliberalizować obrót ziemią do tego stopnia, żeby działać zależy tylko wolnorynkowa pani poseł trochę tak, mówi że jak i zaczął działać wolny rynek to, bo okazało się, że te wszy i sprawy związane z popytem podażą toby się jak wygląda na to, że nikt nie będzie ich z ziemi rugowanie to jest naganne, ale jeżeli ktoś chce sprzedać kawałek swojej ziemi wziąć pieniądze po to, żeby sobie popalić życia innych w międzyczasie powiększył swoje gospodarstwo, bo kupił od sąsiada i u niego się poprawia efektywność produkcji będzie mógł taniej produkować to dlaczego to na pewno wrócimy do tego wagi jest ekonomia od żebraków niezależni wrócimy do tego wątku jeszcze do tego wątku, bo to też wymiar ekologiczny ma, bo wielu badaczy mówi toczą mamy wielkoformatowe nauczyć jak obszarowo gospodarstwa czy też zdominują gospodarzy, że indywidualnie i gdzie nigdzie przynajmniej w Europie jak jest nie ma, ale nie ma także rynek ziemi był zupełnie od zawsze jakiś gramy już regulacje są na nim zależy nam zależy tylko na jakim jakim poziomie pamiętam byłem kiedyś w Bretanii we Francji i przeprowadzam wywiad w gospodarstwie w takim razie nic ogrodniczy, który prowadził Szwajcar, który tam ze Szwajcarii przyjechał się osiedlił i dużą część tego pamiętam to do dnia dzisiejszego tego tej naszej rozmowy on opowiadał, jakie miało problemy, żeby kupić dom ziemię spowodowane przez lokalną społeczność, bo to lokalne władze władze gminy wydawały opinie czy on spełnia kryteria, żeby gospodarować trwa jest to zorganizowane na innym poziomie ale, ale termin ten termin spły w prawda nas to zresztą Francja ma zupełnie inne systemy na sam teren, który na koncie już z ziemią, który scala to gospodarstwo przygotowuje i t d . tak dalej natomiast u nas dzieje się coś takiego o takiego spontanicznego prawda, bo te gospodarstwa te ileś tam milionów gospodarstw o to jest fikcja statystyczna to oczywiście, a duży rozmach wróćmy do tego obrazka, dlaczego fikcja statystyczna, kiedy patrzę na te badania zebrane w raporcie z ubiegłego roku Tety w co dwuletnie w Maranello dostanie wsi to z tego wynikało to sprawnie zaskakujące, że zaraz powiem przesłuchać nie uwierzą, ale że w zasadzie pracą na roli zajmuje się 10 % mieszkańców wsi no tak silną sieć szacuje to znaczy, że 90 %, że jeszcze gorsze i szczerze ciągnie go w rodzinie z upraw rolnych, jeżeli dana, bo to, że wieś należy do rolników to jest mit nauczyliście najbardziej liczną grupą, która mieszka na wsi ona jest liczniejsza niż grupa mieszkająca w udziale w mieście to są robotnicy Dorota ile robotnicy 50 % mieszkańców wsi par 1 m ponad 11 to są różne kategorie robotników i ta grupa jest liczniejsza już jest głowa gospodarstwa i potem 4 osoby to są tzw. pracujący w gospodarstwie nie braknie nam kojarzy się chyba do tych 10 % wliczą je, bo to jest to jest w jak mówią Rosjanie bez wódki nie rodziców chętnych no ale jednak nacisnął społeczeństwo w ogóle taki anons ma taki obraz proszę o 3 lata filmów vod Ka ja panu moda np. osoby bardzo dobrze mi znajomej, który ma gospodarstwo i te już dawno wyselekcjonować innego spod warst w po bo on pobiera dopłaty PS, czyli wchodzi do tego 1 000 004 znowu tysięcy iluś tam pobierających dopłaty, gdy on ma gospodarstwo w Małopolsce tam około 3 , 54 ha ma wykształcenie rolnicze ile jest nauczycielem średniej szkole rolniczej jego żona, która również ma wykształcenie rolnicze oboje są jest już na emeryturze nie pracuje mój brat pobiera dopłaty i płacimy podatki i modli się, żeby któryś z sąsiadów rząd to ziemie zaorał i uprawiał rolnik wszystko ma brata ziemia ma jaki jest wykształcenie ma tylko, że tego gospodarstwa nie ma, a stoją puste budynki natomiast w tym, którym uprawia się jedno kukurydzę i inne rzeczy w sumie w tej rozdrobniony jest w gminie okolicy pewnie ma kilkadziesiąt hektarów, które w różnych kawałkach kiedyś tam osoba mówiła, że on uprawia ziemię w 100 kawałkach Simota jest tak, że wcale nie jest rzadkością w tamtym regionie i to nie jest rzadkością w oczy, czyli w tej w tej całej w całej niedużym przysiółku wsi, która liczy ileś tam domów może jednak nie jest taki rolnik tam od lat nie ma krowy proszę pana dziecko chodziło o zapoznać się z krową do sąsiedniej wsi tam była jednak ani ona hodowała krowę, bo ona hodowała tak, bo chciałam mieć jakąś taką istotę żywą, do której mogłaby przebić emocjonalne mam stosunek i proszę pana no no to Noto, gdzie są ci rolnicy, którzy pana widzi pan jedzie pan i jedzie pan na wiosnę widzi pan takie bujne łąki prawda i chaszcze w modne zaczynają wyrastać naraz zaczynają dziś mają na mocy tych światłowodem bank, a potem jesienią widzi pan takie brunatnym nasza córka wszystko to w Resku wzięły nie ma tam kiedyś były pola w akta w wyjaśnieniu płacz jest jest w sumie ten system dopłat dla rolników on zachowaną aut takie naturalne w mechanizmy, które by prowadziły po scaleniu, bo przecież to jest to jest konieczne, żeby jakością gospodarkę ziemią albo profesor, żebym zrozumiał dobrze by słuchacze zrozumieli dobrze Zacha system dopłat zahamowały Zachemu dlatego żyła, gdy teraz dzięki dopłatom nawet jeśli ma małe porozrzucane rozumiana jest bowiem ekonomicznie kółka coś tam zapłacę za to podatek prawda z koszy albo niezgłoszenie go niektórzy nawet nie gorzej Tosię nazywa utrzymywanie ziemi w kulturze, a ktoś uprawia albo nie uprawiają uprawia to za darmo lub prawie po co on co powinny walczyć o organizacji rolniczej rolnicy i o inny adres instrumentów wspólnej polityki rolnej zmienia się teraz perspektywa i to nie jest prawda, że z Brukseli przychodzi dokładna kartka ile złotych na co ma być skierowane pewne decyzje zależą od nas w Polsce od rządu od rządu jak i tu w sezonie powinni siedzieć pan Kołodzieja ze swoimi ekspertami mieć wszystko przeliczone i mieć znajomość rzeczy na temat ich nie bito gdzieś tam o zamknięciu rynku, bo to w ogóle jest pies z innej opery, bo my nie możemy rynku zamknąć ale gdyby się udało utrudnić to ten przykład, który był podawany przez ostatnie tygodnie, czyli Ukraina liberalizację jeśli chodzi o maliny i coś jeszcze to ewidentnie wpłynęło na cele w skupach można je, ale panie redaktorze to są w ogóle akurat, dlatego że rzeszowskiej graniczy z Ukrainą wspólną politykę handlową prowadzi komisja Europejska w imieniu wszystkich krajów członkowskich i daje preferencje handlowe różnym krajom w tym także Ukrainie i tu na mojej mamy do powiedzenia wtedy, kiedy te preferencje się szykują ani wtedy jakieś zapadnie decyzja, ale mamy no mamy dość, że rząd kraju członkowskim Unii nie zagra, ale niech pan Kołodziej takiego podziału minister, a nawet poprzedni minister nie zadbali o to jest za bardzo otworzenie się na Marianie Reagan osobom jest drugim członkiem światowej organizacji handlu i my nie możemy tego robić trzeba mieć argumenty, żeby zamknąć granice UE teraz mogą zamknąć z powodu naszej WI -li ne go naruszane bezpieczeństwo życia zdrowia i to natychmiast można zamknąć granice i każdy kraj będzie sprawi, iż realna, ale tam przecież od lat z Brukseli siedzą przedstawiciele 2 związkach, które z nich łączy ich Solidarność RI aż 2 kółek rolną co sami robią oni reprezentują rolników z reguły recenzują rolnik z głów tam reprezentował niejaki Pancera mera Wilna, ale już na wolności nie jest pewien no i proszek do pana senatora Lisowskiego, który jest szefem rolników co oni tam robią składki za nich płaci rząd prawda ja płacę składki wraz z dziejów podatnicy, a ja jak chce być dziś w moim stowarzyszeniu socjologów płacą składki za gładki sama prawda bonami coś da, a w żaden związek nie jest w stanie rolników zebrać tych składek namyśle i jest taki przykład bardzo dobry przykład Francji i ślad się znakomicie określiła gdzie, ale wtedy zachodziły głębokie zmiany w rolnictwie zmiany strukturalne zapoczątkowany w latach sześćdziesiątych i to były czasy, kiedy ministrem rolnictwa był Chirac prezydent się i wtedy istniało coś takiego jak instytucja korzysta ją, czyli współ zarządzania decyzję w rolnictwie podejmował minister rolnictwa po konsultacjach z izbami rolniczymi i ze związkami zawodowymi związkami zawodowymi, które kształciły rolników, które zajmowały się wieloma dały innymi doradcom odprowadziły wszystko ma ona związek jest po to, żeby wyjść na ulice w PRL orzekł, że policja przedstawiciele francuskich izb rolniczych przyjeżdżali do Polski instruowali naszych rolników jak zakładać Izby to na pytanie poco powstały Izby rolnicze we Francji rolnik francuski odpowiadał po to, żeby państwo odczepiła się od rolnictwa, bo my chcemy decydować sami ich nie oni tłumaczyli my płacimy podatki w danym roku coś jest nie tak to my jedziemy do ministra rolnictwa my Izby rolnicze i mówimy z naszych podatków i 2 % 5 proc 50 % w prasie w tym roku przeznaczyć na to inaczej konstruuje się za pieniądze rolników program, ale stanie za pieniądze inni, ale z tego co pani mówię to wyobrażam sobie, że przyszłość nie ma w tym systemie, który mamy, czyli dopłat inne to mnie przeszłość nie może inaczej wyglądać albo powstaną silne organizacje rolnicze albo tacy pojedynczy indywidualni rolnicy będą zawsze na straconej panie redaktorze, a te dopłaty są tylko 1 z instrumentów tu kluczem jest wspólna organizacja rynków rolnych i każdy rynek rolny mleka mięsa ziemniaków miodu zorganizowany jest inaczej, ale w całej Unii zorganizowane jest tak samo to znaczy co jest zorganizowane podaż regulacje dotyczące podaży regulacje dotyczące handlu w razie czego ceny albo nie w razie czego skup interwencyjny albo nie, bo nie wszystkie w niektórych tylko przypadkach na ich wołowina jest naj naj ostrzyli regulowany rynek wołowiny, bo to jest trudny rynek jest lektura pewnej i lekarz co w pewnym momencie licencje eksportowe licencje importowe to wszystko jest powiedziane jak na danym rynku ma wyglądać tutaj nie ma dowolności w 1100 miast, bo ten liczony rok rynek świni, a nieuregulowane tylko wymagania odnośnie klas euro 2 września rynek świnie nie, bo nie ma dnia zjeżdża nie można i stąd mamy cykle świń takie prawda na rynku rynek wieprzowiny jest regulowany tylko poprzez normy jakościowe klasa euro w górę o pół 5 klas wieprzowiny no i tam jest powiedziane co do grubości mięsa zawartości tłuszczu tam różnych innych, ale marzenia wpływu na 1 i żona ceniona firma ma naturalnie, że ma jednak wrażenie, że ma dla, ale już nie ma gdzie ze świniami do sprzedaży to on wie, w której klasie sprzedali świnie czy w klasie dzieci w klasie u honoruje nagrodą miast nie ma nie ma kwotowania od takich, które jest w przypadku mleka i innych rzeczy i stąd mamy ten tak my tzw. cykle świńskie teraz akurat jesteśmy w Górce chyba skoro tak Nisko schorzeniem czy cena wołowiny w, która spadła i wieprzowiny czy to ma związek w ogóle u nas nie ma, dlatego że u nas w ogóle z tą naszą wieprzowiną jest dziwne, dlatego że my nie sprzedajemy na rynki Europy zachodniej i wysoko kulinarnej wołowiny na my sprzedajemy tanią wołowinę z krów, które przestały dawać mleko w związku z tym ta wołowina nadaje się na gulasz nadaje się na konserwy, ale u nas jest tania i wiele krajów ją kupuje, bo ona jest niezłej jakości, dlatego że te nasze krowy mają, gdzie każda ziemia w każdym kraju ma takie przymioty, że pasze z tego kraju wychodzące są zupełnie inne nasze jabłka są zupełnie inny niż litewski amerykański inne i toteż potężniejsze czuje także także jak i jaka będzie przy, jaki będzie przyszłość na najbliższe lata rozwoju albo nie rozwoju niedorozwoju rolnictwa w Polsce skoro mamy tu oto taką sytuację przypomnę, o czym pani już powiedziałem, że w Polsce na wsiach mieszka tylko 10 % ludzi, którzy zajmują się rolnik i tak bardzo dużo, bo w krajach Europy zachodniej dwa -trzy procent, ale kraje Europy zachodniej bardzo różnie zorganizowane mają te rynki liczymy na to, że mamy rozumieć, że to co jest zrozumiałe dla większości słuchaczy, czyli jeśli jest olbrzymie gospodarstwo świetnie zmechanizowane z brzemienną uchwał rolniczym to tam niewielka liczba ludzi może rzeczywiście produkować dużą liczbę tak duża ilość piękna to jest ta konwencjonalna żywność, a to w tym kierunku będzie wyszło polskie rolnictwo skoro nie nie da nie, dlatego że 2 tendencje będą w Polskim rolnictwie, jeżeli nasi rolnicy się opamiętają, bo jak nie to stracą przewagi kompana pewnej w ogóle mogą z rynku wylecieć w 2 Otóż co innego jest produkcja taniej konwencjonalnej żywności tej właśnie, którą sprzedaje się w marketach to robią takie gospodarstwa pan redaktor powiedział duże świetne pani resortu mówiła jest około 200  000 może 250, a my szacujemy wszystko nie wiemy kilkanaście procent 1213 %, ale jest jeszcze cała masa gospodarst w małych, która mogłaby produkować na rynki Europy zachodniej tzw. niekonwencjonalną żywność o podwyższonej jakości co to jest to są wszystkie te, bo przecież wiesz nasza zmienia funkcję ona przestaje być miejscem produkcji surowców żywnościowych ona staje się wsią turystyczną rekreacyjną agroturystyczną leczniczą i wszystkie te obok były są preferencje dla ochrony środowiska dla zachowania krajobrazu historycznego i kulturowego to wszystko na tej wsi zostaje wszyscy, którzy tam przyjadą słuchać oglądać w odpoczywać chcą zjeść, więc nie ma powodu, żeby go spod linii, która odnajduje pokoje w markecie kupowała żywność ona też swoje 2 ha 3 ha 5 ha 10 powinna uruchomić na produkcję właśnie żywności niekonwencjonalnej Niemcy robią całe regiony tzw. zielonych skrzynek mają listę konsumentów rolnik się pakuje w poniedziałki jedzie do tej części Görlitz we wtorki do innych modeli na nie jest zielone skrzynki g sałata tam jest marchewka tam są jajka tam są różne rzeczy takie prosto z ogrodu i zarabiają na tym pieniądze i nie ma się co obrażać to to myślenie, że mój dziadek produkował pszenicy i mój ojciec produkował jeszcze mój syn będzie produkował tu się z gry dawno passé, a to chyba zależy od tego w jaki sposób teraz rządzą i choć rząd potrzebne te organizacje ulegną zmianie stron, ale z drugiej strony pamiętam już obecny minister rolnictwa pan Ardanowski zwraca uwagę kilkakrotnie rolnikom, że to czy są w stanie stworzyć organizacje zrzeszające producentów konkretnie skore zresztą, kto będzie też inny partner do rozmowy z SLD i właśnie logika żelazne kompromisów albańskiego Tomasz Elbanowski nie będzie po nocach latami rolników z krzykiem aż cisną wychudzony, ale przecież była taka idea któregoś z poprzednich rządów, że pomoc w doradcy pomogli założyć grupę producentów grupy producentów rolnych to są właśnie grupy media powinny kontrolować lokalny rynek w czego oni Lunę mają obowiązek żonaci albo owoców warzyw, czego nie lubią rolnicy indywidualni, którzy nie mnie nie lubi druga strona wiarę w pytam takiego o rozmawiamy na Mazowszu jest takim, który wyszedł z rolnictwa, ale jest ich największym chyba przetwórnia mięsa znane nazwisko numer ma być i on nie chciał kupować od on chciał kupować od indywidualnego rozwoju i sezonowi, ale natura, bo ich sobie łatwiej nawiązują nowe hale założono wtedy ponad 1000 z takich grup producentów rolnych, które po 2 latach zmalały do około 300 ileś tam rat bank grupa producentów rolnych może dostać tam były subwencje dla grupy producentów rolnych jeśli prowadzi wspólną przez sprzedaż prawda wspólna sprzedaż to znaczy, że Kowalski będzie wiedział ile Nowak sprzedał i t d. mogły dalej prowadzić do czegoś takiego jak pokazują badania one rozbiły się o barierę zaufania chmura rolnicy nie mieli zaufania nie mieli w rozumie rozumie pan, bo rolnicy jeszcze, bo to jest tak jeszcze debel nasze rolnictwo przeszła taką specyficzną modyfikacji modernizację ona była taka, a to ciągnie się pojawił, a oto natomiast ono było chronione ptaki niższy i gospodarki niedoboru prawda, gdzie co wyprodukował rolnik to wszystko się sprzeda na zajęcia wcześniej nie patrzył na Zachodzie zaczęła się selekcja gospodarst w na skutek konkurencyjności dla kościoła prognozuje, że tak jak się przekształcił rynek mleka we Francji, gdzie wyeliminowane i to wyeliminowały drobnych producentów spółdzielnie rolnicze, bo one podwyższały normy jakościowe to co stało się u nas, bo do względnie mleczarskiej jest to 1 z lepiej zorganizowani dlatego eksportujemy dużo produktów mleczarskich i dlatego wie pan o jakiś czas zamiast nich było, że globalny, ale już nie będziemy skupować mleka w bańkach codziennie wozach nie będzie jeździł tylko musisz sobie kupić chłodnie taką, która jako Janukowycz zielony ekstra i to i to wszystko, by rolnicy co jadła dla 2 krów dla 5 krów będę kupował niesie to nie opłaci to była naturalna wanilia dla ich realna eliminacja wymuszona przez organizację rynku jednak stres i i nijakość efekt złego, ale chwileczkę, bo efektem tego, o czym pani profesor mówi to jest to co pani pracy mówią pytasz mnie ta może jedziemy przez wieś nie ma 1 krowy, dlatego że no właśnie to wszystko są wymagania, a nie wymaga od Bakero zimą ważenie każdego na to stać po prostu tak dlatego tak samo było ziemię, jakby była ustawa o ziemi nikt nikt nie ma obowiązku sprzedać albo obowiązku kupić ale jaki chce, by z moich kalkulacji tak wynika, że ja powinnam powiększyć gospodarstwo albo zmniejszyć to dlaczego ja tego nie mogę zrobić, a to przecież wszyscy w tym wypadku pani osoby sprzedawali wielu tym wielką żona w Izraelu panie redaktorze orędzie z kogo będzie stać na utrzymanie wałów koordynował każe mi panie redaktorze, ale przecież absolutnie to nieprawda mąż mnie też 2 ronda żaba jak ja byłam w Ministerstwie Rolnictwa jak minister Gliński zrobił program wtedy na tzw. przesiedlenia minister zrozumiał opowiadał drobni robotnicy w Małopolsce, a to tamto dobrze, a z panem prezesem gdańskim, który wtedy był szefem agencji zrobili program hektary przeznaczone, bo rolnicy na zasiedlenie dostaną pieniądze tak jak wie pani Musze przeniosło z Małopolski na te hektary tam na północ w 22 w całym programie, a wszystkim się wydawało, że tu co najmniej 10  000 ruszy, gdy ludzie są przywiązani do swojej ziemi kochają to ziemia wiedzą, że ją mogą w pewnym sensie wykorzystać w komorze niekoniecznie dla ekonomii, żeby z tego żyć nie natomiast wszystkie wielkie gospodarstwa to są przecież one były wielka jest i były wielkimi za PRL -u i były przed PRL -em wielkimi gospodarstwami, czyli wielkie gospodarstwa to jest Polska zachowuje dziewicze 1 to jest zupełnie inna historia mawia ziarna prawdy ta historia, a przekształcenia radnych także byłym, a ta drobnica jak była tak została natomiast nie uruchomiono nie ma żadnych mechanizmów, które by pozwoliły na łączenie i dań nie marnowanie przez wiele lat bo, ale już przeznaczamy prawie 60 miliardów złotych idzie na sferę wieś rolnictwo i żadnego mechanizmu nie wykreowali śmiech takiego, żeby rolnik wiedział, że kościół płaci, a to się nią płacić dzięki takim instrumentom z tym będzie lepiej z tym będzie gorzej nic podobnego nie działa ich rolnicy się tylko ciągle oglądają do tego dołoży państwo ma państwo tak, a on jak będzie ubój przydomowe nie będą obowiązywały warunki sanitarne już jest poluzowanie, a jak będzie to pozwów z tym będzie wyżej od brudu i nie ma ulgi i do nas co nas teraz spotyka z wołowiną to znak rodowód nie można budować swojej przyszłości w oparciu o to jak oszukać jak obejść prawo, żeby mnie się opłacił na to ma krótkie nogi na samo na siebie kończy pytanie, kto się pojawi w niektórych dyskusjach, a z różnych względów, ale gospodarczych też pojawia się postu gdzieniegdzie w czasie prać postulat, żeby albo dopłaty bezpośrednie i ograniczyć albo długofalowo nawet znieść kupić wykupić pani profesor powiedziała i to jest od, odkąd zaczęliśmy poważnie mówić o rolnictwie tak grupa gospodarstw socjalnych i jakby ich nie nazwał tych, które mają ziemię, a nie produkują niektórzy szacują, że ich może 1 000 000 nawet jest nie ma powodu, żeby te gospodarstwa korzystały z instrumentów wspólnej polityki rolnej, bo one nie są rolne jak z 20 lat temu powiedziałam kolejka, która potrzebuje pomocy socjalnej to nie jest kolejka ministra rolnictwa, bo on odpowiada za rozwój, więc może organizacje rolnicze zajęłyby się opracowaniem koncepcji wg z nimi żyć razem z ministrem rolnictwa jak inaczej podzielić tę pulę instrumentów, którą mamy, żeby korzystali z tego prawdziwi rolnicy natomiast jak i inne instrumenty uruchomić dla tych, którzy potrzebują pomocy socjalnej ani Marek Rączka poziom myślę, że ci rolnicy przez kolejne rządy w szczególności zaś przez ten traktowany mniej są jak i przepraszam za to określenie mięso wyborcze no tak, bo to jest polityczna zmiana może z 81 000 000 głosów nie jest to nie jest to się liczącą my tym co my tym rolnikom damy natomiast nie ma takiego pomysłu takiego myślenia przyszłościowego, żeby stworzymy pewne struktury, że my zdefiniujemy rolnika z wrócę do tej Francji gra tam różne rodzaje do pewnej struktury, gdzie tam istnieje Fn seata my te odpady racja rolniczych związków zawodowych, ale po poza tą federacją jest coś takiego związek, który nazywa się Konfederację Weissa, który powstał z rolników, którzy nie mogli należeć po tych różnych związków, bo tam było zdefiniowane, kto jest rolnik z danych, a oboje są tacy, którzy się w dużej mierze nie kwalifikowali to jest właśnie ta Konfederacją Bizon, która jest tym radykalnym związkiem prawda, które nie wchodzi dom, który blokuje drogę, w który wyrzuca miliardy ustala na jak samolot przyleci z ministrem rolnictwa to oni nam różne takie pachnące rzeczy byle także, a u nas nie ma u nas jest takie pomieszanie pojęć, kto jest rolnikiem co to znaczy, że ktoś kupi ma zawód rolnika prawda co do tego trzeba rolnikiem może być każdy prawda, ale jeśli przy przyjmiemy to on powinien się jeszcze utrzymywać rolnictwa wtedy on inaczej od podlega nadal ma obowiązek raz na 3 lata pójść do swojego ośrodka doradztwa Rolniczego zrobić plan urządzenia w gospodarstwach na następne 3 lata i tam doradcami Fujitsu sięgali również zajmować tym czym się zajmuje czy też powinien zmienić program moje zwoje w Modlinie ma po prostu taniej niż u nas rodzinna jest inna jest sytuacja kogoś, kto dba jak euro cytuje gospodarstwa, kto się z tego ma podstawowy dokument to prawda, a co innego jak to ktoś kazał się nieco się nie opłaci mi się cebulą i po zdania jest w sklepie idzie do supermarketu pan pójdzie na wsi, jakie są sklepy KUL myślę, że w Chinach są one tam sprzedają niech pan idzie do ilu go od tych drobnych gospodarstwach nawet pietruszki czerwonej nie brak jest o samorządzie rodzi się nie opłaci coś, żebyśmy tutaj coś nucili RAŚ, ale musimy kończyć naszą rozmowę mam nadzieję, że nie ostatnią na temat tego jak wygląda polskie rolnictwo Polska wieś prof. Maria hala z Instytutu rozwoju wsi rolnictwa Polskiej Akademii Nauk prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz była podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i gospodarki Żywnościowej Politechnika warszawska Kolegium nauk ekonomicznych spoczywa bardzo dziękuję za dzisiejszą rozmową menedżer Tomek dziękujemy Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - PAWEŁ SULIK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA