REKLAMA

Robert Macferlane - "Szlaki. Opowieści o wędrówkach"

Poczytalni
Data emisji:
2019-02-16 17:40
Audycja:
Czas trwania:
14:58 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
właśnie takie rozumienie dawnych szlaków przemawia do mnie najbardziej chodzenie jako pobudzenie wzroku i myślenie zachęta do wycofania się ucieczki przy takim podejściu szelki służą nie tylko do pokonywania przestrzeni, ale dostarcza ona również nowych sposobów odczuwania bycia poznawania to jest fragment książki Szanowni państwo, które leży przede mną w studiu krakowskim, ale podobne egzemplarze leżą także w studiu w Warszawie Robert Moskwa ma on szlaki opowieści o Rozwiń » wędrówkach brytyjska literatura podróżnicza znalazła nowego mistrza no czy tak rzeczywiście jest to tym porozmawiamy na dość dużym składzie Łukasz Wojtusik studio w Krakowie Marta Perchuć-Burzyńska w Warszawie, gdzie nadal w Adam Ozga dzień dobry i Filip Kekusz zimowym z tego co udało mi się doszukać takich informacji w internecie rzeczywiście na twórczość pana Roberta jest bardzo wysoko oceniana przez tych, którzy chodzić lubią się z tych, którzy lubią czytać tzw. literatury podróżniczą książkę na język Polski szlaki przetłumaczył Jacek konieczny, a wydało wydawnictwo poznańskie najtaniej jest u mnie ach, na dobry początek podwójne po pierwsze, jak wam się z tą podróżą różnicą porą z reportażu nową książkę opartą też na własnych, a może nawet przede wszystkim na własnych podróżach autora z różnymi ludźmi czytało i czy drugie pytanie czy sięgali jeszcze poza książkę, żeby odnaleźć miejsca nie wiem przez Inter nadal bowiem Chico w jaki sposób sięgałem mogę mówić zaś zamiast chociażby do internetu, żeby na taką najłatwiejszą drogą sobie zobrazować trochę te drogi, o których pisze Robert Seremak Forlan i dawniej była to lektura fascynująca, choć nie zawsze łatwo, ale ja myślę, że tutaj duże znaczenie mają też okoliczności jakich to czytaliśmy z 4 literaturę podróżniczą dobrze się czyta n p . w podróży, a niekoniecznie niekoniecznie to jest taka trochę przykra prawda naszej pracy, że zdarza nam się czytać trochę do pracy i zdarza nam się czytać pod presją terminu, a tego typu lektura tej książce akurat nie sprzyja, bo to jest taka książka, do której lepiej jest zaglądać, w którą można się zatopić, którą można się delektować się, a niekoniecznie wczytać się od deski do deski, że oto przeczytaliśmy szlaki opowieści o wędrówkach Roberta MacFarlane na wynik niższych niż miało nie sięgałem po to, mapy i nie było absolutnie potrzebna tego, że ja uniknąłem bez niema żadnych zastrzeżeń nie całą książkę całą pewnością Ikera tak to nie bardzo cieszy dlatego z Chin ze, jeżeli przyznaje, że jeżeli od kogoś zawsze spodziewam się takiego krytycznego trzeźwego głosu to jest istoty męczeństwa Lewis, ale w centralnych, a tak, ale też w pełni sił krytyczne trzeźwe głos ważny właśnie w tym zaskoczony w WZZ, że bez zastrzeżeń prawie przed parą Tarjei Boe książka jest fantastycznie napisana na to na co one niczym najazd, dlatego że jest to fantastyczna literatura rzeczywiście podróżnicza w takim mikro skali bez dzielenia się na zdobywanie gór dolin zaś jest za chodzenie Zana drugi koniec świata skoro właśnie Robert MacFarlane pisze o tych rzeczach któryś spotykał właściwie za swoim domem na pierwsze z tych podróży zaczną się chwilę po tym, jak on wyszedł swego domu się na rower i ja uwielbiam tego typu mikro podróżni są literaturę obozową z założenia, że najlepsze podróże, że podróż do stanu umysłu, więc jeśli, więc znów wszędzie może znaleźć przygoda i wszędzie możesz jakoś wpasować się szukać odpowiedzi na uniwersalne pytania teraz się trochę śmiech, ale po prostu wszędzie możesz wszędzie może być podróże wszędzie i handlu w głąb duszy nie właśnie właśnie widzisz to jest duże puste książki, że Robert MacFarlane w przeciwieństwie do bardzo wielu osób, które czują się na podobne rzeczy nie podróżuje w fundusze moim zdaniem podróż Roberta Maxwella na związane jest przede wszystkim z tym co się dzieje z takimi najbardziej i z jego mikro spostrzeżeniami z systemu co jest co widać w kąciku zasięgu wzroku tak nie patrzy przed siebie często patrzy na lewo na prawo, ale nie patrzy bardzo ciasno się piętami go jest bardzo mało to nie jest mówienie Roberta MAK Forlana o Robercie MAK formalnie przez pryzmat tego co widzi za oknem tylko to jest rzeczywiście to co Robert MacFarlane próbuje opisać druga rzecz, która bardzo się podoba w tej książce jest taka, że jej podbudowa teoretyczna wynika z tego nie nie zawsze z tego co przeczytał, ale z tego kim rozmawia w trakcie tych podróży pierwsze odniesienie, które mam do tej książki tak jest polskiego podwórka to są hajs Adama Rybińskiego, który omawialiśmy mniej więcej rok temu, ale i wtedy wtedy ten mechanizm polegał na tym rzeczywiście Adam Robiński się różne miejsca, do których byśmy nie poszli, a nawet, jakby się poci to byśmy nie opisali ich podróży nie spojrzeli byśmy na to jak na wyprawę życia dla niego wyprawą życia było wyjazd pod Pułtusk natomiast one bardzo duża podbudowa tego tego i tak tych jego opowieści wynika z tego rząd coś tam doczytał spojrzą na maturze spotkał się z jakimiś ludźmi przed tymi potem nie problemach falami idzie i przyjmuje tych ludzi wraz ze swoją podróżą i tam się bardzo podoba jako takie skompletowanie tych podróży, że wszystko co się dzieje prawie wszystko rozgrywa się od wyjścia z domu do powrotu, a nie ma tam też tego teoretycznego dodatku to zwykle bardzo ciekawy wątek, bo w zasadzie w każdej z tych podróży ta książka służą właśnie w ten sposób, że pierwszą podróż robi Robert MacFarlane odbywa wsiadając na rowerach i po prostu jadą z byłych i szukając ścieżek, a później man podróżuje w różne miejsca w Anglii Szkocji później jest druga część poświęcona jego obrót powiedzielibyśmy zamorskim wycieczkom okres również bardzo ciekawej mama ma zwrócić na to uwagę taką woltę, że zazwyczaj właśnie w każdej z tych podróży ma Robert Moskwa ma bardzo ciekawego przewodnika, którym albo najpierw z nim podróżuje, jakby był jego przestrzeń, którą on już trochę zna albo, które są bliższe ze względu na to, skąd się Robert Moskwa ma pochodzić na co dzień mieszka, a później odbywa się to my transakcja związana z wyprawą gdzieś w dalekiej i nieznane miejsca, gdzie tak naprawdę trzeba odkrywać wszystko od początku jeszcze druga rzecz proszę dodać do tego co powiedział Philip Wright się na bardzo ważna Filip powiedział o tym, że z kimś, kto może zaskoczyć tym brakiem jakiś nieprawdopodobny duchowości mistycyzmu samego pojęcia ścieżki drogi, a to moim zdaniem to Camino interioru takiej potrzeby są próby takie sformułowanie pojawia się w tej książce widokami na wewnętrzne to droga wewnętrzna jest w tej książce bardzo mocno, ale ona nie jest podawana w taki gmach mentorskie i przesadnie filozofii ZUT filozof wpisując hasło warto także, że ostrości oraz pretensjonalna, ale może racjonalnej celowej wyrok SN z najlepszym przykładem jest to, że podróżując po Hiszpanii, gdzie jego przewodnikiem jest Angela Merkel GM mógłby my wybrać się nasz region był bohater narrator byłyby po prostu do Santiago de Compostela czy tą drogą Świętego do Świętego, by Jakuba Apostoła, którą którymi drogami Camino tysiące ludzi co roku przemierza z różnych zakątków Hiszpanii nie tylko właśnie do Santiago de Compostela on zaznacza, że te drogi są już czasami nie wchodzi, ale był kompletnie go, jakby ten ta konkretna droga nie interesuje interesuje go to co jego były przewodnik ma mu do pokazania w notowane drogowcy się już wypowiedzi innych to w takim razie teraz ja bardziej czytelnik niż wędrowiec na popiersie szczęśliwi są ci moim zdaniem, którzy będą mieli czas rozsmakować się w tej książce i będą mieli w sobie wystarczająco dużo deszczu rolniczej przestrzeni do podążania za Robertem akwarele one w jego miłości do do wędrowania autentycznymi szlakami właśnie poprzez Wybrzeża Szkocji czy wrzosowiska Anglii, ale także tymi szlakami, które stwarza poprzez swój zachwyt przede wszystkim literaturą i mnóstwo pytań mnie nurtuje o tej książce pytanie przede wszystkim takie co sprawia, że w pewnym momencie doświadczamy takiego magicznego w pewnym sensie przejścia między znanym krajobrazu na tym innym światem, gdzie zaczynamy myśleć w jaki sposób odmienna przestrzeni, gdzie zaczynamy zauważać w tej przestrzeni i takie elementy, które wcześniej nie dostrzegaliśmy inne i to najbardziej mi się podoba w jego pisaniu to docenianie ścieżek nie, dlatego że nas gdzieś daleko prowadzą tylko, że właśnie zmieniają nasze postrzeganie i nam dostarcza jakichś nowych sposobów też postrzegania i odczuwania to są trochę truizmy ja wiem no bo ta książka chwilami bez takich truizm mówi się trochę składałem takich przyjemnych truizm, ale jakoś nie mam z tym problemu, żeby żeby, żeby za tym podążać i nie mam problemu z tym, że ktoś się właśnie zachwyca takim rodzajem wędrowania i w tym właśnie w wymiarze on pięknie udowadnia przez całą książkę tak naprawdę żal, że związek między chodzeniem, a literaturą jest bardzo bliski i niemal równie stare jak sama literatura i że ten spacer od opowiadania leży bardzo blisko tak naprawdę, że każda ścieżka nam coś opowiada dalej trochę się nie zgodzę z Philipem, który powiedział, że rzecz, że nie ma tego duchowego wymiaru tak bardzo ja uważam, że ta kwestia poznawania siebie podczas wędrowania zajmuje Maxwella na ja w w wyjątkowo mocno on w pewnym momencie takie pytanie zadaje oto co takiego wiem kiedy, kiedy przebywam w takim ani inne miejsca, czego nie mogłem wiedzieć o sobie, gdzie indziej i co to miejsce, gdzie on mnie, czego ja sam o sobie nie mogę wiedzieć my też kwestia wymyślania siebie poprzez poprzez miejsce właśnie, czyli ciągle ten duchowy wymiar wędrówek i podążania atakowani inną ścieżką jaz chęć zweryfikuje swoją wypowiedź, używając tatuś Łukasza Wójcika sprzed chwili mianowicie to rząd Łukasz zauważył rzeczywiście ta duchowość tam jest obecna tylko ona nie jest podana w sposób profesjonalny być może Bordeaux dzięki temu ja to przyjąłem bardzie, chociaż podróżnicza korzeń poznawanie siebie okres z szefem, ale to też jest niszczona rzeczywiście tam jest jonami tam gdzieś tak obok tej całej podróży wpływami do głowy i być może coś tam we mnie zostawia to to jest jeszcze większe atuty książki tak naprawdę w dlatego, że ma jednak to poznawanie siebie bardzo często się wiąże właśnie specjalność na mój mój problem z tą książką jednak jest taki, bo zadał sobie tanie na początku Łukasz per mój problem jest tak, że nie znam tych miejsc i przyznaje to z wielkim żalem i z równie wielkim żalem przyznaje to, że nie znam też tych autorów, o których wspomina Robert Moskwa Lane in np. 3 we wspomnianych rejestrach Adama Nowińskiego wspomnianych przez Filipa ja w ten metal świat mogą się o wiele bardziej głębiej zanurzyć Bobowo prosto znam te miejsca i nie wysilają się, że sobie przypomnieć się albo, że Sejm wyobrazić, chociaż z drugiej strony Niemcy nieznajomość też z kimś takim zaproszeniem do podróżnej być może jest to właśnie korzyścią ale, ale zachęcam państwa, żeby czytać to naprawdę ze spokojem el z refleksją na nowo, bo definicją dobrego czytania myślę, że tak samo jak dobrego wędrowania jeśli już zostać przy takich podróżniczą o literackich porównaniach jest po prostu nie zbieżność i uważności i tego państwu życzę, żeby mieli właśnie takie doświadczenia przy przy tej lekturze wiem, że ten spokój, który wspomniał w bardzo ważny również spokój od braku znajomości pewnych odnieś się nie i spokój przed nim może trochę mniejszą erudycją już w UE autora gesty miał żadnego prologu przepraszam ja wpadam kompleks w Cracovii obrońca na studiach była taka gra w wyższym wzywał upokorzenia trzeba zgłosić roszczenie czytało, jeżeli wszyscy inni przeczytali też miał punkt no, więc w Maxa Orlando prawdopodobnie żadnego punktu nie zdobył 5 FR w dusznych wszyscy zdobyli punkty mówiące o Edwardzie Tomasz, który jesteś takim motywem przewodnim tej opowieści dla mnie jest kolejny mocny punkt tej książki, że ten Edward Thomas jako taki mały podróżnik poeta pisarz były dla Maxa Allana bardzo ważny w tych opowieściach przewija się przez całą książki wszystkie podróże na końcu mamy taką jego krótką biografię, która też pokazuje bardzo ciekawy sposób to jak człowiek potrzebuje jednocześnie tego miejsca stałego a kiedy w nim nie jest próbuje od niego jakoś uciekać i czuje się uwięziony i ta historia o innym, że Thomasa Edwarda Tommaso właśnie to pokazuje i to jest 1 wątek drugi wątek, którym się bardzo podobał to jest zupełnie nieprawdopodobnie inaczej niż sobie wyobrażam inaczej niż to opisuje Raja Shehadeh, który jest 1 z postaci 1 z podtytułem nos tych, którzy oprowadzają maksa Lena po wzgórzach Ramallah to jest taki był pisarz, którego został książki są publikowane przez wydawnictwo na charakter grono tych podróżach swoich promach i nie tylko opowiada, ale jak dziś, kiedy idzie z nim inny ma salon to ta opowieść z zupełnie zupełnie inna testy dodatkowe dla mnie bardzo bardzo ciekawy kontrakcja przyznaje się też, że czytałem rozdział, a potem podglądałem i takie największe wrażenie na mnie zrobiła to droga w Rumunii, która jest na nie stać ich wodą ani lądem, ale i niż zakres tego wyobrazić taki jest nieprawdopodobna zupełnie filmy można znaleźć w sieci właśnie tu pomagają Rz dużo ja się czytało książki bez ich wpły w na ich Szanowni państwo Robert ma sala ma książka szlaki opowieści o wędrówkach wydana przez wydawnictwo poznańskie w przekładzie Jacka koniecznego to była pozycja książkowa, którą można zabrać w drogę albo poczekać z nią matki dobry czas na czytanie właśnie od tych ścieżkach, które są opowieściami na rozmawialiśmy o tej książce w składzie Cracovii Łukasz Wojtusik jest w warszawskim studiu Marta Perchuć-Burzyńska Adam Ozga Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA