REKLAMA

Praca w postludzkim świecie

Kwadrans Filozofa
Data emisji:
2019-02-19 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
12:23 min.
Udostępnij:

Współczesny cyfrowy kapitalizm to przedsięwzięcie antyludzkie, twierdzi w najnowszej książce amerykański eseista Douglas Rushkoff. Takie teksty jak reportaż Piotra Szostaka o pracy w UberEats doskonale ilustrują tę tezę.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kwadrans filozofa Tomasz Stawiszyński dzień dobry poruszający absolutnie jest reportaż Piotra Szostaka opracował Uber Eats opublikowany we wczorajszym dużym formacie dodatku reporterskiego GazetyWyborczej autor tego tekstu przez kilka miesięcy pracował jako Kurier rowerowy dostarczający posiłki w ramach tej popularnej aplikacji jak się nietrudno domyślić nader gruntownie poznał realia tej pracy i rozmawiał z wieloma ludźmi jednocześnie przyjrzał się bacznie całej tej Rozwiń » przedziwnej sprawdź czy państwo sami naprawdę lektura tego tekstu jest obowiązkowa, zwłaszcza dla tych, którzy korzystają z takich usług Otóż przyjrzał się tę tej całej przedziwne infrastrukturze bardzo skądinąd podejrzanej obsługującej ten rynek w Polsce przyjrzał się pośrednikom zatrudniającym osoby, które nie mają działalności gospodarczej oraz uczelniom np. które masowo sprowadzają studentów studentki z Indii czy Pakistanu, wystawiając im wnioski wizowe oraz rejestrujących jako studentów właśnie, a zatem prawomocnie, pobierając od nich wcale niemałe czesne, ale które to placówki jak można domniemywać są fasadowe mi instytucjami, które żadnej realnej działalności edukacyjnej nie prowadzą zachęcają natomiast młodych ludzi pochodzących zazwyczaj mało zamożnych środowisk czy rodzin do przyjazdu do Polski obiecują fantastycznego studia i świetną pracę, a realnie stanowią coś w rodzaju tzw. pośredniaków mu po prostu chodzi o to, żeby zatrudniać tych ludzi masowo w 1 firmie stopień wyspecjalizowane w tej infrastruktury masowe sprowadzanie młodych ludzi delegowani do pracy w firmie okoliczne instytucje, których obsługują np. udostępniając swój rower elektryczny rower i t d. wszystko to w połączeniu naprawdę z tragicznymi warunkami pracy brakiem jakichkolwiek socjalnych zabezpieczeń oraz niskimi stawkami tworzy po pierwsze, obraz w zastraszającym, a po drugie, każące zasadnie przypuszczać, że mamy tutaj do czynienia ze zjawiskiem systemowym nie jest jakimś ewenementem jest jakąś historią zupełnie odosobniona nie ma tu ewidentnie mamy do czynienia z systemowym zjawiskiem, jakim mianowicie staje się mówią o systemowym zjawisku no w takim chociażby jak o tym pisze Douglasa Waśko w swojej poprzedniej książce skądinąd niedawno ukazała się najnowsza książka Raszka faktu jeszcze słowo później powiem Tim Herman bardzo ją państwu polecam podobnie jak rozmowa, którą na jej temat odbyliśmy tydzień temu w 1 z godzin filozofów z Zuzanną Varso prawniczką z Helsińskiej fundacji praw człowieka polecam te książki, ale to oczywiście dygresja nie bójmy się dygresji dygresje nadają zawodowi soczystość i fantazyjności inni już wracam do głównego wątku w każdym razie w swojej poprzedniej książce pod dźwięcznym tytułem trojga LOK z innego grubas, czyli ciskając kamienie w autobus Googlea i RAŚ KOV, który jest amerykańskim medio znawcą i eseistą bardzo ciekawą postacią skądinąd twierdził, że wielkie cyfrowe korporacje w rodzaju Google czy Ubera właśnie w tym sensie stanowią jakąś nową specyficzną formę rynkowego istnienia, że z pewnością nie można o nich powiedzieć, jakoby w ramach wolnorynkowej konkurencji zdobywały przewagę nad innymi Waśko, mówi że te firmy w ogóle wielkie cyfrowe korporacje nie tylko te 2 tutaj wspomniane czy w ogóle wielkie firmy w epoce cyfrowej ewolucji rewolucji przepraszam cóż zawsze bydgoska pomyłka działają w sensie ścisłym jak proces nowotworowy zasiedlają mianowicie, jaki segment rynku hegemonii izolują go, a następnie wysysają z niego wszystkie soki i wartość to właśnie dlatego w pewnym mieście w Kalifornii obrzucono ongiś autobus Googlea kamieniami i może teoretycznie tego rodzaju korporacja powinna się cieszyć lokalną estymą ostatecznie zapewnia np. miejsca pracy, a jednak mówi Raszka w logikę działania tego rodzaju Bytów jest zupełnie inna wraz z rozwojem technologii cyfrowej wkroczyliśmy w kolejną fazę kapitalizmu, do której z różnych względów nie stosują się kategorie wypracowane na gruncie fas wcześniejszych wypracowane choćby do tego, żeby te wcześniejsze fazy rozumieć opisywać i t d . w tej najnowszej wspomnianej książce Team Shimano z kolei Raszków pokazuje bardzo przenikliwie, a przy okazji elegancką angielszczyzną w jaki sposób te współczesne urządzenie społeczne w połączeniu z galopującym rozwojem technologii informatycznych informacyjnych, włączając w to także z pozoru Prometeusz ski i radosną nadzieję trans humanistów na rychłe przekroczenie wszelkich bolączek ludzkiej kondycji Otóż pokazuje jak to wszystko stoi w zasadniczej sprzeczności z podstawowym zestawem wartości ongiś określanych mianem humanistycznych n p . z Solidarnością wspólnotowość ją współczucie empatię i t d. jednak przy okazji tego w inny tego tego tekstu Piotra Szostaka nie chce dokładnie opisywać mocne tych wywodów Raszkowa tylko chcę powiedzieć, o czym się zupełnie innym, bo poza tymi sprawami ewidentnymi, które z pewnością wielu mediów w tym tekście Szostaka zwrócą uwagę w tekście Uber Eats się zwrócą też uwagę wielu Czytelniczka Czytelniczek i Czytelników poza tymi kwestiami ewidentne jak powiadam związanymi z realiami tej pracy, a także z realiami rynku, który na tego sytuacje jak ty tego typu sytuacje pozwala i właściwie nie tyle pozwala, ale wręcz tworzy niszę, dzięki którym wszystko funkcjonuje świetnie naoliwiony mechanizm Otóż poza wszystkim moją uwagę przykuwa trochę coś innego w tym wszystkim jak to nazwać do końca nie mam pojęcia może sfera cienia czy strefa cienia może jakiś obszar ślepej plamki martwego punktu w naszym myśleniu o społeczeństwie wspólnocie, którą wszyscy współtworzymy o innych ludziach o tym co właściwie jest tuż tuż przed naszymi oczami a czego usilnie staramy się nie dostrzegać domknięcie w tych własnych bezpiecznych przestrzeniach do własnych bezpiecznych wizjach świata, do których czasem tylko ktoś tam dowozi jedzenie w tym tekście jak powiadam widzimy tylko centymetr od czegoś co jest niejako podszewką rzeczywistości, którą wielu z nas uznaje za jedyną rzeczywistość podszewką skrywająca potężne rejestry wykluczenia z eksploatacji marzeń o lepszym świecie, które się nigdy nie zniszczą marzeń, które zderzają się z brutalną rzeczywistością tego świata najbardziej dojmujący jest tutaj chyba fakt tego wspomnianego systemowego przyzwolenia tego specyficznego bezwładu, ale i układu układu okoliczności, które pozwala istnieć całej tej potężnej infrastrukturze opartej na oczywistym wyzysku jak powiadam to jest infrastruktura bez zysku w naszym codziennym doświadczeniu tych z nas, którzy cieszą się pozycją w dzisiejszym świecie zdecydowanie uprzywilejowaną czy n p . że żyjemy to względnie bezpiecznym kraju we względnym bezpieczeństwie socjalnym, a więc często w tym naszym codziennym doświadczeniu fasada sprawia całkiem solidne wrażenie z zewnątrz ten system jawi się jako względnie funkcjonalny daje oczywiście stosujemy dziesiątki psychologicznych mechanizmów, żeby odsuwać od siebie świadomość jak wielką cenę w postaci wykluczenia eksploatacji różnorakich represji trzeba płacić za współczesny kapitalizm, ale właśnie dlatego możemy funkcjonować w błogim poczuciu, że wszystko w nim plus minus działa dokładnie tak jak powinno, a jednak takie teksty jak wspomniany właśnie tekst Piotra Szostaka pokazują, że jest dokładnie odwrotnie to, że tuż przed naszymi oczami istnieją ogromne potężne rozległe strefy wykluczenia represji i chaosu po prostu wróćmy jeszcze do Raszkowa na koniec do jego diagnoz cyfrowego kapitalizmu powiada on w pewnym momencie, że we współczesnym post humanistyczne modelu myślenia o technologii, które ściśle wyrasta ze sfery biznesowej to trzeba podkreślić, bo to właśnie prywatne firmy i korporacje napędzają dziś technologiczny rozwój Otóż w tym modelu myślenia ludzkość stała się problemem natomiast technologia o czymś co ten problem rozwiązać już dziś realia pracy wielkich korporacjach nie w centrum zarządzania jakiejś wielkiej firmy tylko na peryferiach tam, gdzie 1 000 000 aut co są one tych pracowników wytwarzają półprodukty dowożą przesyłki albo obsługują monstrualnie wielkie magazyny Otóż realia pracy w tych wielkich korporacjach, zwłaszcza poza obszarem kultury zachodniej, ale jak wiemy nie tylko, bo właśnie mamy to obszar tuż tuż przed naszymi oczami tylko często po prostu ich nie dostrzegamy przypominają de facto dziewiętnastowieczne realia skrajnego wyzysku w czasach rewolucji przemysłowej w oto wszystkie zawodowe życiowe osobiste aspiracje i tożsamości kogoś, kto zostaje zatrudniony w takim miejscu czy w takiej korporacji, czyli te wszystkie zawodowe życiowe osobiste aspiracje i tożsamości pracownika, a zostają zredukowane do tej 1 pracowniczej właśnie staje się on wyłącznie trybikiem w wielkiej machinie na szczycie, której stoi ścisła elita beneficjentów on sam zaś funkcjonuje na granicy minimum socjalnego, a często poniżej tej granicy, a do tego w każdej chwili może zostać zastąpiony kimś innym na tę okoliczność zwracać uwagę na skład nam cząstki, mówiąc że w czasach, kiedy rodziły się związki zawodowe on to czerpały one swoją siłę i argumenty przetargowe w interakcję z pracodawcami z fabrykanta mi n p . Otóż czerpały one swoją siłę i argumenty przetargowe m. in . z tego faktu, że robotnicy byli swojemu pracodawcy niezbędni, że on nie był w stanie nic produkować nie miał ekipy, która mu to zrealizujemy już sam ten fakt sama ta okoliczność spowodowała, że oni mieli się na czym oprzeć mieli pozycję negocjacyjną, a też mieli pewne poczucie godności wartości właśnie płynące z tej świadomości, że są nie zastępowali w jakim sensie i że mogą też stawiać jakieś warunki zmiany, które nastąpiły w efekcie tych negocjacji w efekcie tego całego procesu upodmiotowienia pracowników i wprowadzenia rozmaitych zabezpieczeń konstrukcji nowoczesnego prawa prawa pracy po prostu wynikały właśnie m. in . z tych okoliczności tymczasem dzisiaj w społeczeństwach ogarniętych przez samotności i pierwotne lęki otoczy jutro jeszcze będzie się miało z czego zapłacić rachunki na dodatek w kulturze coraz mocniej zindywidualizowanej na dodatek w czasach prekariatu, czyli całej ogromnej rzeszy ludzi, którzy funkcjonują w oparciu o jakieś całkowicie pozbawione wszelkich zabezpieczeń umowy, którzy mają poczucie totalnej tymczasowości, bo po prostu nie mają żadnej pracy, a wreszcie w epoce galopującej cyfrowej i technologicznej rewolucji większość z nas właśnie ma poczucie odwrotne ma poczucie, że system z łatwością wymieni ich na innych, a w związku z tym, że nie mamy żadnej karty przetargowej żyjemy w rzeczywistości kompletnie bez alternatywnej nie jesteśmy nie zastępowanie przeciwnie jest na nasze miejsce czeka w kolejce 20 innych, którzy za połowę albo ćwierć tego co my dostajemy będą robili to samo i dlatego właśnie obecny kryzys tym się od innych różni na co uwagę zwracał także na Szkot Zygmunt Bauman, że na horyzoncie nie widać żadnej realnej perspektywy żadnej drogi, którą można pójść no bo nawet nie wiadomo na czym miałoby polegać przezwyciężenia obecnej sytuacji, jaką właśnie inną drogę można, by wypróbować, bo przecież wydaje się nam dzisiaj, że wszystkie drogi zostały już przećwiczone w przeszłości, że już wszystkimi poszliśmy i nie ma, dokąd iść bardzo dziękuję Tomasz Stawiszyński do usłyszenia kwadrans filozofa Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KWADRANS FILOZOFA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA