REKLAMA

Tadeusz Sobolewski: Są przeczucia w tym "Dzienniku", dziś wciąż aktualne

Kultura Osobista
Data emisji:
2019-03-25 19:00
Audycja:
Czas trwania:
22:42 min.
Udostępnij:

Gościem Marty Perchuć-Burzyńskiej jest Tadeusz Sobolewski, krytyk filmowy. Okazją do spotkania jest premiera jego najnowszej książki "Dziennik. Jeszcze jedno zdanie". Rozwiń »

- Ten "Dziennik" to przez lata był mój szkicownik, ten dziennik zawsze mi służył - mówi Tadeusz Sobolewski w Radiu TOK FM. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska gościem kultura osobista jest dzisiaj Tadeusz Sobolewski krytyk filmowy dzisiaj w roli autora Dziennika no i jeszcze jedno zdanie dobry wieczór książkę wydało wydawnictwo władze na początku muszę przyznać, że czytam pana dziennik z ogromnym zaciekawieniem, ale i z lekkim zawstydzeniem poczułam się zaproszona do czegoś bardzo prywatnego, bo po pana Dzienniku jest oczywiście Polska jest rodzina są przyjaciele jest kino Rozwiń » są firmy, ale jest też bardzo dużo pana z jego troskami z przemyśleniami z jego wstydem czasem gniewem i dzieleniem się czymś bardzo bardzo intymnym jestem ciekawa czy pan przeczytał swój dziennik tak potencja prace nad Dziennikiem w pracę montażysty dziennik istnieje jego kradzieży przez wiele lat był taki mój, jakby z prywatnych Facebook z czasów, kiedy nie było internetu i kiedy pisało się takie rzeczy nie wobec tłumu nie wobec masy, ale bez kilku osób najbliższych będą korzystały z niego był taki mój szkicownik z czego korzystałem, pisząc w tym czasie Ralf recenzje felietony dowiadywałem się CCS myślę o frekwencję rodzinnym grobie z nich książkę parę lat temu malowanie na targowej także będzie nim zawsze służył to jest klasyczny dzień nigdzie właśnie dziennik intymny to co pani mówi też troszeczkę, jakby nie niepokoi, bo wydawało mi się, że właśnie, że mnie w tym Dzienniku jest mało znaczy są takie paciorki, które ja układałem montuje pieczołowicie rok pracy oraz montażem tego fragmentów musiał przewidzieć zacząć dzień skończy go zacząć się do dziś skończyć wystawiały zapytać, gdzie mąż skończy swoje życie oddane takim Akcencie, czyli koniec ma być rozpaczliwy iPr wątpliwości 4 koniec ma nieść jakąś nadzieję takim jak wybory, a może i potem ten dzień, kiedy redagował go to była moja redakcja miasta jak redaktorów byłaby, którzy nie Mapei wypuszczali w rowie ten montaż, jakby ze względu na nich jako tych pierwszych Czytelników byli wspaniali Czytelnicy, ale oni dawali mi nie liczne znaki tylko co im się wydaje właściwy ACI co prowadzi jakąś błędną strony chce być jest nieciekawe i ja, kierując się tymi znakami się nie wypowiedzianym nie może powiedzieć no między ich ogromne zaufanie prowadziła dziennik szedłem, jakby swoimi szlakami twoimi śladami dawnymi przecież rzeczami, których nie pamiętał, gdyby nie były zapisane traktowałem siebie jako kogoś jeszcze obcego i wydawało mi się, że mnie tam jest bardzo mało potem dopiero odkryłem, który też to zawstydzenie, które pani mówi moje zawstydzenie jak pisze o ludziach jak widać to jakiś zasłyszane dialogi jak daje cytaty z książek, które mnie coś mówią o prawie wszystko to jest zawsze jestem ja zawsze jestem ja tego sety tego było nieuiszczenie dzienniki w tylnych drzwiach dzielą się 13 otwierał szufladkę z klucza i tam zapisuje sekretne myśli nie każdy korzystający dzisiaj z Facebooka dokładnie między zrozumie to jest to samo dzielenie się z kimś kogo albo z kimś najbliższym albo z kimś, kto dopiero później przyjdzie albo zmyślą, że może kiedyś kielich się tak wydawało teraz już od dawna i lat tak nie myślę, że napisze powieść, ale z tego co zrobię okazuje się, że nie trzeba robić, że nie napisze powieść nie umiem nie chce mnie interesuje mnie fikcja, bo samo życie układa ten zapis to historie w tak nieoczekiwany sposób zaczęły za tym iść się kilka razy już z tego Dziennika korzystam to znaczy w wydawały mu go jakimś sensie w jakim sensie wydawały pod koniec stanu wojennego 200 osiemdziesiątym ósmy roku ukazał się jako ostatni chyba 1 z ostatnich samic teatrów mój dziennik dziennik dziennikarze stare grzechy wideo grupy polityczne Wola, czyli Michał Boni i Maciej Zalewski i był taki druczek taki pierwszy pierwsza próba tego Dziennika zapis stanu wojennego potem w książce dziecko PRL -u też były fragmenty AAT jest największy taki jak chce wydanej w takim momencie no i z tym starszy o momencie jakiś taki krytyczny jakaś cezura C7, gdzie jest Ewcia c można zamknąć okazuje się, że to nie tylko zamknięcie alei otwarci na własne dzienniki, czyli spisane życie od daty do daty podane czytelnikowi na tacy właśnie chciałam spytać czy to czy też jakiś taki rodzaj ceremonii zamknięcia właśnie jak jakość jak chce surowej lekcji gość ta kultura zlecał jej życiowe i wiekowa i zdrowotne różnego rodzaju cenzury i myślę, że rzecz, że w kraju też nastąpiło jak w Dzienniku są takie w latach 878891 wstępuje przełom niepodległość i kiedy następuje tzw. dziś transformacja trzecia RP Świętego technicznie z ulgą nie nazywali to opłaca się z 1 Polska w czasy Solidarności stanu wojennego lata dziewięćdziesiąte to jest 1 Polska ci sami ludzie z choroby czasem sytuacje Najda Polska, która jest jak Maria Wolska, która znaczy to jest taką rodzinną domową sprawdzą się szycia w tym Dzienniku sami odkryłem niespodziewanie obciążenie nim nie zaczytywał się w swoim Dzienniku otworzyłem go zaczyna zbierać materiały układać go montować takie dokumentalista robi monter prawda prawdziwych zanotowanych przez kamerę prawdziwych kawałków życia szuka w tym jakiś historii kciuka, jakiego wciągu co zostawić co wyrzucić ja, szukając zobaczyłem, że mnóstwo zdań rzeczy myśli wtedy zapisanej w osiemdziesiątym 0910 . roku może być dzisiaj równie dobrze to wszystko dzisiaj nurtuje Polskę wtedy już było ich wszystkie niepokoje dylematy nie do rozwiązania sprawy religii kościoła sprawa przyszłości, czyli co z góry PRL-u to wszystko tutaj buzuje od samego nieco zadziwiło w roku 90 trzecim zapisał pan tak znów ożywają podziały na naszych rejonach tylko ci nasi nie są już naszej epoki mijają my Polska stoimy w miejscu tak, że Polska z tą rodziną sprawą to kiedyś tak mi się po dlatego bywa tak nieznośna legendarnego nieznośne, ale też dom rodzinny od czegoś ucieka, ale którego jest się dzieckiem, które się kocha taniec z prawa w tym Dzienniku ojca mojego stosunku do ojca obcości wobec ojca również przyglądania się z daleka mojej niechęci do niego w oczach chwilami wręcz nienawiści, a potem pogodzenie się tak jak teraz jest przegląda tydzień naprawdę obcym okiem staram się go czytać, jakby w jak wyjść z siebie i zapytacie jak to obcy czytelnik i obcy człowiek czyta patrzy na siebie na obcego staram się to nie jest do końca możliwe, by tam widzę, że ta sprawa, gdy sprawa ojca jest bardzo ważna rola się przewija, ale daje taką w taki początek tego no bo sprawa i winny jego winy potem szuka już jest moja wina jak go prześladowały przesadnie niepotrzebnie przez wiele lat ja byłem prześladowcą on umiera, a ja chcę zdążyć się z nim pojednać to nadaje ton może o tym jest książka, ale tego nie wiem rozmawiała pani nie pyta, ale nie mogę nie mogę odpowiedzieć wprost, dlatego że ja nie wiem co krytycy ta książka znaczy w naprawdę nie wiem czy pan napisał w pewnym momencie miałem w tym Dzienniku odnajdywać siebie i rzeczywiście z tego co pan mówi nie jest łatwe zadanie i jestem ciekawa czy pan rozpoznaje siebie w tych zapiskach właśnie, ale okazuje się, że nasz jest wielu, że w naszej wielu ludzi jestem człowiekiem zbuntowanym przeciwko Kościołowi, a równocześnie jakoś wierzącym to wszystko, choć taki przykład prawda o wysłuchanie Polski, dlatego że większość Polaków ma ten sam dylemat, kiedy jednak w końcu jedziemy do Indii do aśramu i duńskiego takiego Jedlińskiego guru, który nie jest w żadnej mierze naszym guru, ale byliśmy tam był bardzo ciekawe doświadczenie, bo ten guru ten spot Bombaju i powiedział uświadomił mi, że trzeba iść swoją drogą wewnętrzną ciekawe właśnie ten guru powiedział porównał Boga Śiwę trybu takimi z takimi indyjskim bowiem człowiekiem Chrystusa mówi niech każdy się swoją drogą podest 1 to samo oni się też spotykają gdzieś czy takie w tym Dzienniku, że tak jest taka nadzieja, że pewne sprzeczności, które muszą nas dzielić muszą to nie jest tak, że się po 1 Leonie nie do niej może ranić siebie zdradzić ani siebie poznać do końca będziemy walczyć na tym polega historiach cały czas się płaci i właśnie te sprzeczności dylematy czy to jeszcze jak powiedział ten dziennik czy pisanie o tym, daje taki dystans, a ja patrzę na to wszystko co nas, czego nie rozumiem, czego nie umiem wytłumaczyć robię krok to z tyłu i paszy z tego dystansu te przywileje to jedyne co możemy zrobić może coś łączy jakość miłością, że nawet do roli tych rodziców na świat się nie kochać się walczy kocha się nie kocha jazda czy ten dystans w Dzienniku to jest jedyny ratunek jak myślę o przywilej ten krok w tył Kia patrzy na Polskę na swoją otoczenie narodziny na siebie pewnego dystansu w Pliszczynie piekle o tym, patrzeniu z dystansu będziemy jeszcze rozmawiać wrócimy do Dziennika Tadeusza Sobolewskiego w kolejnej części kultury osobistej teraz w radiu TOK FM czas na informacje o dobry wieczór raz jeszcze Marta Perchuć-Burzyńska przed mikrofonem ze mną w studiu gościem kultury osobistej dzisiaj Tadeusz Sobolewski krytyk filmowy dzisiaj w roli autora Dziennika jeszcze jedno zdanie rozmawialiśmy o tym, patrzenie z dystansu właśnie poprzez to, że pewne rzeczy fakt przemyślenia są zawarte w Dzienniku, który teraz możemy czytać, który pan może czytać jestem ciekawa, bo przy wielu wpisach przypisy dopiski, iż w ostatnim czasie powinien zdać taki, który tłumaczył niektóre wydarzenia tamten świat tamtą rzeczywistość dzisiejszej perspektywy i jestem ciekawa komu bardziej tłumaczą komu bardziej mają wytłumaczyć czy panu autorowi czy czytelnikowi i tak i tak głównie dać czytelnikowi, dlatego że nie może mieć takiego przekonania takiego pysznego przekonania z tym czytelnik w skład pamięta, owszem, są ludzie mojego pokolenia mam też takie głosy odzywają się mówią przecież co przeszli podobną drogę Jeleniem telefon od pana ze Śląska, który prowadził w latach osiemdziesiątych w stanie wojennym spotkania właśnie w kościele w spotkaniach z pisarzami intelektualistami i ty tak samo myśli o tym, że ta wspólnota wtedy zrewidować taką wspaniałą wspólnotą jednością już wtedy miała w sobie takie symptomy rozdzielenia coś z tego, czego nie zauważaliśmy prawda pewnie tegoż pęknięcia metoda sita Polska, która w latach osiemdziesiątych cała się schroniła się stanie wojennym w kościele takich za okupacji i w jakim sensie odnalazła siebie to Polskę właśnie z czasów zaborów okupacji do Włoch chory to było chore o tym, mówił wtedy Kisiel, którego atuty cytuje to Polska wraz z Peru oparła nagle na kolana i jakaś bezradność lekarz szykujemy też z weselem Wyspiańskiego prawda z takim nagle zaczyna Rovaniemi i takim poczuciem, że jesteśmy razem tylko w opresji i że mamy pracować już ojca mistrz świata może być papież to może jakiś inny autorytet w jesteśmy trochę jak dzieci i stary Polski problem, który przecież poruszał ten dylemat dzieci inność, która była, której pisał Wyspiański pisał Gombrowicz to wszystko było też naszym udziałem i to było nieuniknione potem się zorientowaliśmy, że po nim jeździ się za ich jakość zrobienie jechaliśmy jakąś pułapkę sam się nią wpakowaliśmy, ale też jak z niej wyjść odrzucić wszystko odzież dziecięcą wiarę, ale może za to dziecięcą wiarą jest coś prawdziwego, czyli do nas cały czas nurtuje jak też nie to nie jest książka polityczna publicystyczna u niej nie stara się być mądrzejszy niż jestem, ale mam nadzieje, ponieważ jest to jednak to jednak prawdziwe to znaczy mimo tych komentarzy dzisiejszych dodanych w nawiasie sprawdzili, że w czystej z tych koralików coś się układa i że to jest mniej inwazyjne nie opresyjne, że czytelnik może syte z tego coś ułożyć po my powiedzieć sobie on wtedy to nie w coś innego, czyli odnieść do siebie cytuje pan w pewnym momencie Krzysztofa Kieślowskiego, który mówi tak w Polsce zawsze się na coś czeka w przyszłym roku miesiąc ma nastąpić rozstrzygnięcie naszych spraw nie ma normalnej chwili nie ma normalnego dnia trochę o tym jest też to pana opowieść to znaczy to czekanie jest gdzieś między kartkami, że rozstrzygnięcie dopiero nadchodzi ziemia cały czas takie poczucie czytając lada dzień staram się inaczej jest też drugi nurt tej radości, jakiej chwili co opisałem MEN ty szczęścia tak pomysł takiej kontemplacji jest też dużo myślę, że jest trochę humoru zadam rzeczy śmieszne rzeczywistość Rosji tak paradoksalna Niemiec i wystaw oraz zauważyła, że każdy z nas marzy czasem jakiś dzień układa się w całości myślimy sobie ach, gdyby cotygodniowej miał kamerę, gdy ten dzień opisał to był świetny film, bo świetne opowiadanie i czasem staram się opisać coś takiego w ten dzień jest paradoksalny zlepek scen scenkę opisane jest ich stan wojenny ja odprowadzam odwozi do Lasek pod Warszawą moją teściową, która jest niewidoma panią Jadwigę zdjęcia do sędziego owo poetkę jedziemy autobusem do klasyki para mówi no teraz nadchodzi naprawdę teraz będą trudne chwile się sobie oczy można mówić o Polsce, a mówi o spakowaniu walizki oraz niewidomych jest naprawdę katorga i to wszystko się żyć nasze życie przebiega na wielu różnych klasach to prawda ja te chwile szczęścia przez pana opisane w murze szczerze przyznać był zyskiwała z tej całej całości szczęścia, którego no właśnie można doznać tak jak pan opisuje n p . w kolejce do weterynarza pisze pan doznaje fascynacji spełnienia w roli świadka roztapia się w świecie bardzo lubię te momenty tam jest jeszcze taki moment pan pisze o szczęściu o dotykaniu szczęścia tak jakoś bokiem przez moment na faktach po karze za stoma, tak więc nie znaczy, że jesteśmy cały czas nieszczęśliwi szczęście jest, że rzeczą rzadko ktoś powiedział takie zdanie słyszałam od znajomej starszej pani malarki szczęście jest nieuniknione w, a jakiś Polski w dawnym polskim filmie surfing i Kazimierza Kuca ktokolwiek wie pan takie zdanie szczęście jest obowiązkiem także ja tego nie czy nie zagrać z krety ta książka mam nadzieję niedługo straszą skargą Polaka zwróci się, że można śmiać nie wyczułam tego tonu skargi w tych dziennikach wciąż jeszcze spytać o o obecność kina obecność kina w tych pana zapiskach jest oczywista państw wybitnym krytykiem filmowym z kinem z ludźmi kina z filmem pan miał do czynienia przez te wszystkie lata ma do tej pory czy to jest tak, że to kino bywało też dla pana ratunkiem jakimś schronieniem jest taka scena w Dzienniku te są 80 drugi stan wojenny i pan w kinie na nocach bilet Felliniego w Iluzjonie i pisze pan, więc manifestacją audycją takie trochę bywanie w niedoczasie trochę, żeby się od tego czasu rzeczywistego oderwać nie wiem czy dobrze rozumiem do deski bez kultury bez książek bez kina i na życie byłoby jakimś takim więzieniem z tej manifestacji wie czy jesteśmy z Płatka nie było od gazu i rentach z pewną odmianą zdobiącego je do kina i płace chłodne noce kabli Felliniego już autentycznymi łzami to wielkie wzruszenie takiej właśnie przez to oderwanie się życie ma przyjechać wielu planach tutaj w tym Dzienniku możesz tylko w kinie nie ma też są opuszczała różne momenty, kiedy robiłem takie, jakby takie szkice do przyszłych recenzji tam są takie fragmenty kilka kilka jest przecież wiąże z tym też, że kino traktowałem czy mord ludzie mojego pokolenia festiwali kina jeszcze sposób humanistyczny i nie nie tyle jako towar, który trzeba je polecić widzowi tylko intensywne zrówna się, że za taką książkę jeszcze dokłada swoje swoje prawda, że pyta Kieślowski kiedyś mówił rząd też tak traktuje książka literatury i film, że TFI mówi do mnie każdy film mówi do mnie prawda jak oglądam 8 , 5 Felliniego jest trochę ominie aha i Davida cześć swojego i nawiązuje kontakt i film oczywiście mamy aparat krytyczny ten film jak go rozkładem analizuje oceniam może ta ocena nie jest najważniejszym elementem ważniejsze jest to co łączy prawda, że ten film po coś jest, bo ja czegoś zapomnę dzisiaj czas zapomni kino jest czymś w mleku sztuki wizualne i jest tego tyle przywłaszczone przelatują bardzo szybko zauważyłem, że wielu z nas nawet zawodowców nie jest nie pamięta dokładnie co dostał Oscara 2 czy 3 lata temu, kto wygrał w Cannes mamy kłopoty z pamięcią musimy zajrzeć do notatek jak już wszystko jest jednorazowe mija bardzo szybko natomiast tutaj były czasy, kiedy tego było mało jest tym Fellini był kimś takim wyjątkowym czekało się na jego filmy, bo kilkunastu takich reżyserów może kilkudziesięciu dziś też są arcydzieła w kinie, ale one giną wśród 1 000 000 po prostu propozycji, które możemy się w stukać na jakimś kanale i w tym świecie w Nisku są perły kozie trudne nie trafić ważne postaci też w tym Dzienniku pana sporo ich żona Ania Justyna córka mama siostra i mamuta, czyli Jadwiga Stańczak Kowa na deszczowe pisarka poetka i oczywiście też Miron Białoszewski, który się przewija przez całą książkę chyba jako taki dobry duch tak może nawet może dać więcej o nas przygarną jakimś sensie nas wychował, a nam pomógł on jego pisanie też było ważne tego jego pisanie z lat siedemdziesiątych i zaczął pisać kawałki z życia, a te nazywała się taką prostą domową taki jak Bjerre oraz, że poetyckiego reportażu z własnego życia kiedyś Maria Janion, która chce się z nim przyjaźniła się wtedy poznaliśmy mówiłam niech pan napisze taką książkę dom, gdzie będzie wszystko co pan przeżywał w ciągu 1 roku wszystkie gatunki kamerą i prozaik wiersze i taka książka Czytelnicy właśnie poczytał ją i pomyślał wtedy on wtedy to, a jak to po tej i jej słowa podane zresztą przez niego tanią książką było biuro skusi przedtem jeszcze donosy rzeczywistości i ośmielił nas nie, bo oczywiście pierwszym kryterium w literaturze do tego, żeby korzystać z rzeczywistości, żeby zaczęli spisywać historię mojej mamy i nowele wojenne ceramiki tematy mówi mama i opisz mi teraz bombardowanie na Grochowie czterdziestym czwartym tam, gdzie byłyście w piwnicy z babcią dymami opisywała to kapitalnie Czyż nie była biało szewskim, ale była podobna faktura podobny rodzaj takiego Warszawskiego polskiego opowiadacie narratora, iż Polska w ogóle krajem myślę gawędy kraju opowiadania w ziemi kiedyś taka była na ich pana otoczeniu wszyscy to dziennik jak przez realia ligi mało mamusia i Jadwiga Stańczak owa pana teściowa mama, która właśnie pisała wiersze, ale otrzymała też toaletę zamknięto wiele nagród powiernik ojciec również pisał jak się okazało spisał swoje tragiczne losy, które w pewnym momencie jeszcze przed śmiercią panów rent czy tak mało tego nasza córeczka to młodsze, które ma zespół Downa obie córeczka ma 30 lat bada też wszystkich i dziennik co robiła każdego dnia pisze na komputerze, jaka była pogoda jak wyszła z domu co widziała, gdzie była legła w zajęciach nagle coś jej strzeliło do głowy skoro wszyscy piszą dzienniki to ona też w ale ja nie piszę w tej chwili już nie niech nie, a jeszcze to jedno zdanie w taki wpisuje się tylko się da, ale nie mam zeszytu musi zakupić zeszyt w tej Tadeusza są też o jedno jeszcze, że chcemy stać, bo są też wyrwane kartki w tym Dzienniku, a mógł pan przecież to tajemnica autora zostawić dla siebie, a jednak przyznaje się pan w dziennikach i w tym przyznaniu my pozostajemy w domysłach czy sporo było wyrwanych stron i czemu czasem one były wyrwane przez przez przypadek przez rzecz przez rzeczywistość coś jest niedokończone, ale oczywiście ten dzień jak wiesz moi montaże wyborem i w czasie redakcji do końca jeszcze cenzurowane siebie z różnych powodów chciał, żeby można było pomyśleć można było zrobić dziennik jest dzisiaj jestem w stylu dzisiejszych czasów takich rycerski umysłowej dziennik samych złośliwości i oczywiście ci, o których bym pisał byliby urażeni, ale bardzo wielu się to podobało i można było tak zrobić także zmian właśnie w tyle głowy to, żeby tego, który tak nie robić Beda jeszcze w ostatniej redakcji jeszcze wrzuciłem jakieś zdanie nic wielkiego, że nic skandalicznego i dalej udało się jej to zdanie wyrzucić tylko z części nakładów i hip hip jest taka może opinia, którą możemy leczyć kogoś, kto wszyscy i rezerwowej kobiety jest gruba to muszę poszukać na rzecz Banderas wiem, że jeździłem na wale, ale z pewnym panowie na pewne jest pewne zawierało dziennik, który pozwala odwrócić bieg czasu pisze się go z nadzieją na przyszłość, a potem okazuje się, że ta przyszłość już było mnóstwo cytatów panie Tadeuszu w te wypisane spadać wynika mnóstwo podkreślenie nie mogą robić tych określeń tak dosłownie bo, bo czytałam w pliku komputerowym pana książkę, ale dziękuję bardzo za to lektury dziękuję za spotkanie Brazylii żyje się w Tadeusz Sobolewski był gościem kultury osobistej rozmawialiśmy o Dzienniku i jeszcze jedno zdanie książkę wydało wydawnictwo byłaby teraz w radiu TOK FM ciasnej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 51% taniej!

KUP TERAZ 51% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA