REKLAMA

Podwójne standardy

Data emisji:
2019-03-26 14:40
Audycja:
Kwadrans Filozofa
Prowadzący:
Czas trwania:
12:08 min.
Udostępnij:

Każdemu wydaje się, że jest racjonalny i zachowuje się w porządku, a irracjonalni i nieetyczni są wyłącznie inni. Ta prawidłowość przekłada się także na nasze tożsamości grupowe. Faworyzujemy tych, z którymi się utożsamiamy, a dewaluujemy przeciwników. Nikt nie jest od tego wolny.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

ten kwadrans filozofa i dzień dobry Tomasz Stawiszyński można mieć wiele zarzutów do najnowszej książki kanadyjskiego psychologa Stevena Kinga książki pod znamiennym tytułem nowe oświecenie ukazała się w lutym 2018 roku i doczekała kilku druzgocący polemik oraz kilku tekstów skrupulatnie wyliczających rozmaite interpretacyjne inne nadużycia jakich autor się dopuścił momentami cokolwiek szarżując po faktach liczbach, byleby tylko dowieść swoich pensji nie opina każe Rozwiń » jednak jego książce chciałbym tutaj mówić poświęciłem jej zresztą w całości kwadrans owe felieton z 13 lutego 2018 roku mogą go państwo łatwo odszukać na stronie internetowej w toku nie zatem piłkarze, ale o pewnym zjawisku, na które on w tej swojej książce zwraca uwagę i która akurat jest opisane i udokumentowane dość solidnie chciałbym tutaj pomówić, a mianowicie po pierwsze o skłonności do faworyzowania usprawiedliwiania i wybaczania rozmaitych przekroczenie nadużyć ludziom, którzy podzielają nasze poglądy i z którymi się utożsamiamy, a zarazem do bardzo negatywnego i restrykcyjnego postrzegania tych samych zachowań u ludzi, których uważamy za swoich przeciwników innymi słowy o tzw. podwójnych standardach po drugie natomiast o irracjonalnym składników naszych nawet najbardziej racjonalnych naukowo uzasadnionych przekonań, a dokładniej rzecz biorąc o tym, że nasz światopogląd konstruujemy ciasto na zasadzie grupowej Solidarności swoistego mm z mu nie za miast, czyli naśladownictwa nie zaś na zasadzie skrupulatnego rozumienia i weryfikowania przekonani innymi słowy o tym, że, choć możemy się uważać za ludzi o przekonaniach racjonalnych w istocie każdy z nas wiele spra w bierze na wiarę i tylko, dlatego że wydaje mu się, że tak po prostu należy myśleć, bo tak myślą ci, z którymi się identyfikujemy te 2 okoliczności wzmocniona przez rozmaite tendencje współczesnej późno kapitalistycznej kultury składają się na zjawisko potencjalnie niebezpieczne, a mianowicie o tym jak to nazwać zlewanie się przekonanie z tożsamością ami, a w szczególności z tożsamości ami grupowej Finger zadaje w pewnym momencie pytanie czy aby na pewno tzw. liberałowie ludzie, którzy sami siebie postrzegają jako kierujący się rozumem ani emocjami czy przesądami faktycznie są racjonalni, a to wydaje mi pytanie zadaje także sobie jaja teraz sobie zadaje wszystkim tym z państwa, którzy się identyfikują z postawą liberalną, żeby zbadać te kwestie Pinter przytacza badania, z których wynika, że niektóre przekonania przede wszystkim te dotyczące zmian klimatycznych oraz wpływu człowieka na środowisko naturalne niemal 11 pokrywają się z poglądami politycznymi w stanach Zjednoczonych z tego to badania przez Singera przytaczana dotyczą np. w stanach Zjednoczonych ludzie uznający istnienie efektu cieplarnianego co przypominam jest kwestią faktów ani opinii to prawie wyłącznie wyborcy Demokratów ludzie natomiast twierdzący, że efekt cieplarniany Tomic i że mitem jest wpływ człowieka na zmiany klimatyczne to wyborcy Republikanów prawie bez wyjątku już sama ta okoliczność mogłaby posłużyć liberałom za dowód, że ich przekonania są właśnie racjonalne i udowodnione naukowo, gdy tymczasem ich przeciwników sprawa ma się zgoła odwrotnie no tak, by się wydawało na pierwszy rzut oka nie jest to jednak takie proste jak się okazuje, bo bliższa analiza ujawnia, że znaczna część ludzi żyjących z pozoru racjonalna i udowodnione naukowo przekonania w gruncie rzeczy, czyli właśnie ci liberałowie z tego przykładu nie ma w gruncie rzeczy pojęcia co tak naprawdę na ten temat myśli i jakie są realne mechanizmy zjawiska, o którym bez wahania twierdzą, że jest z całą pewnością rzeczywiste i że je rozumieją natomiast w przypadku negacja ni stów klimatyczne w tych właśnie, którzy są wyborcami Republikanów z kolei poziom zrozumienia na czym polega mechanizm globalnego ocieplenia oraz co właściwie powiadają w tej sprawie naukowcy jest zaskakująco wysoki, a często wyższe niż właśnie w grupie tych, którzy przyjmują naukowy punkt widzenia na ten temat wniosek z tego taki konkluduje Finger, że stosunek do zmian klimatycznych stał się kwestią tożsamościową ani merytoryczną, że mianowicie określamy się względem tego zjawiska podobnie jak względem wielu innych nie tyle na podstawie realnej merytorycznej oceny ile raczej na podstawie identyfikacji światopoglądowej grupowej przyjmujemy to innymi słowy, dlatego że się nam wydaje, że tak właśnie wypada w naszej grupie myśleć, a nie, dlatego że faktycznie tak myślimy to znaczy, że faktycznie rozumiemy, o co tu chodzi albo, że kierujemy się po prostu racjonalnymi przesłankami dotyczy to oczywiście bardzo wielu kwestii, a nie tylko spra w związanych ze zmianami klimatu te badania są bardzo ciekawe, a Finger wyprowadza z nich sensowny wniosek przede wszystkim ludzie o przekonaniach nazwijmy to liberalną oświeceniowych racjonaliści natura liści zwolennicy liberalnej demokracji równości płci praw mniejszości nie powinni wpadać w pułapkę czarnobiałego dzielenia świata na ludzi racjonalnych i przyzwoitych, czyli w nich właśnie ich oraz irracjonalnych i złych, czyli tych innych realia są znacznie bardziej skomplikowane niezależnie bowiem od tego kto się z jakim obozem politycznym identyfikuje nie przekłada się automatycznie ani na racjonalność samych jego przekonań ani też na racjonalność środków którymi te przekonania pozyskuje co z kolei powinna uczulać nas nas wszystkich na rozmaite zakrzywienia i błędy poznawcze, którym na tle tego błędnego przekonania o własnej racjonalności ulegamy i które wiodą nas do stosowania podwójnych standardów w odniesieniu do naszych ideowych czy politycznych sojuszników oraz przeciwników no cóż wydaje mi się, że w Polskiej sferze publicznej, zwłaszcza w Polskiej sferze publicznej no mogę można się przecież przyglądać temu uniwersalne mu zjawisku z różnych stron, ale mnie akurat interesuje to w środku, którego funkcjonuje Otóż w Polskiej sferze publicznej te reguły opisywane m. in . przez spikera działają niestety wyjątkowo jaskrawy przedstawiciele zwaśnionych obozów politycznych zajmują się przede wszystkim swoimi przeciwnikami czy też praktycznie wyłącznie przeciwnikami każdy natomiast kto próbuje autorefleksji, kto zastanawia się nad błędami czy negatywnymi zjawiskami wewnątrz swojej własnej grupy spotyka się prędzej czy później z tej grupy wrogością albo po prostu zostaje z tej grupy jakoś tam usunięte i to dotyczy obydwu stron sporu to nie jest zjawisko tylko występujące po 1 ze stron więcej agresywne chamskie często seksistowskie wypowiedzi, które w sposób pogardliwy komentują np. czyjś wygląd jeśli dotyczą przeciwnika czy przeciwniczki politycznej witane są w 1 obozie z aplauzem i udostępniane tysiące razy w drugim natomiast w tym, z którego pochodzi osoba atakowana komentowane ze świętym oburzeniem i piętnowane jako przykład werbalnej przemocy w obu tych obozach sytuacja się jednak doskonale odwraca, kiedy zmieniają się atakowano osoby ci, którzy przed chwilą oburzali się z powodu chamstwa wymierzonego w ich sojusznika czy sojuszniczką radośnie udostępniają również chamski post dotyczący swojego przeciwnika czy przeciwniczki ci zaś ci zaś, którzy przed chwilą udostępniali coś równie przemoc owego podnoszą larum podobny stosunek można zaobserwować w stosunku do Brazil z tych kontrowersyjnych figur, które występują po obu stronach barykady, bo po każdej ze stron mamy takie postacie nie przebierając w słowach zawsze chętna do publicznych występów wypowiadający się bez ogródek hamulców stosujące język ostry niekiedy urągający wszelkim zasadom kulturalnej nie przemoc owej komunikacji i znowu jeśli mówić to nasz pan profesor albo pani profesor reprodukuje te słowa z komentarzem, że pan profesor właśnie dobrze powiedział brawo panie profesorze jeśli natomiast powiedział coś podobnego profesor z przeciwnej strony najczęściej przestaje od razu być profesorem, a staje się panem jego słowa natomiast odczytywane są jako straszliwa zniewaga zniewaga, które może czasami domagać się wręcz interwencji sądów i kiedy jednak przeciwnicy polityczni składają pozwy przeciwko osobom z naszego obozu oburzamy się, że to atak na wolność słowa podważanie prawa do swobody wypowiedzi i w ogóle zamach na demokrację, kiedy jednak to przeciwko naszym przeciwnikom pozwy składają nasi sojusznicy ochoczo przyznajemy im rację i fantazję o zakresie możliwych kar nie to wcale nie są jakieś symetrystów czy na refleksję bynajmniej niezależnie bowiem od poglądów niezależnie od tego kto faktycznie ma rację i chce się naprawdę gorzej zachowuje i czyja wina jest większa tendencja tego rodzaju są po prostu powszechne, bo wbudowane głęboko w naszą zbiorową indywidualną psychologia potem horrendalne spór polityczny ten paradygmat z czarno-biały każe wszystko do siebie redukować uniemożliwia właściwe wyjście na jakikolwiek meta poziom, a my to właśnie mówimy o innej perspektywie o takim spojrzeniu trochę z dystansu jak powiedziałam tendencje tego rodzaju są powszechne, bo wbudowane głęboko w naszą zbiorową indywidualną psychologię w sposób chyba najbardziej lapidarny z możliwych wyraża już ewangeliczny bon Mot o wychwytywanie momentalnie źle w oku bliźniego, a niewidocznej belce we własnym czy kawałek dobrej psychologii skądinąd momentami na nowy testament stary też zresztą ktoś chce z bardziej współczesnymi formami refleksji nad tego typu mechanizmami zapoznać może sięgnąć choćby po klasyczne dzieło Daniela Kane mana psychologa i ekonomisty p t. pułapki myślenia po książkę błądzą wszyscy tylko nie ja, które którego, w których współautorem jest Elliot Aronson wybitny psycholog społeczny albo podziała zmarłego przed kilkoma laty francuskiego antropologa René Girarda, który zasłynął tezą ominiemy etycznej naturze człowieka to znaczy o jego wrodzonej skłonności do naśladownictwa, która w prostej linii prowadzi do przemocy nawiasem mówiąc jednostek z Gerarda powtarzanych nader często w ostatnich latach jego życia w kontekście najbardziej aktualnej politycznej sytuacji na świecie była teza o milimetr z niej ukrytym w każdym konflikcie zwaśnione strony powiadał Girard ja zaś cytuje go w tych kwadrans owych rozważaniach nie po raz pierwszy może grać też już w kwadransie mówiłem nieraz Otóż zwaśnione strony mają tendencję do upodabnia się do siebie mówi Girard oczywiście nieświadomą, żeby zatem to podobieństwo do przeciwnika, czyli kogoś kogo mamy za absolutnie różnego od siebie rozpoznać, żeby zatem dostrzec własny, a nie tylko cudze i racjonalizm i własną, a nie tylko cudzą przemoc i agresję własną, a nie tylko cudzą hipokryzją i selektywność potrzeba w jakim sensie nadludzkiego wysiłku, czego oczywiście sobie i państwu z całego serca życzę Tomasz Stawiszyński bardzo dziękuję do usłyszenia to on ten kwadrans filozofa Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KWADRANS FILOZOFA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Teraz 30% zniżki na Dostęp Premium! Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW", aby słuchać podcastów TOK FM na komputerze i w aplikacji mobilnej już dziś.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!