REKLAMA

"Orzeszkowo 14. Historie z Podlasia", Anna Romaniuk

Poczytalni
Data emisji:
2019-04-13 17:00
Audycja:
Czas trwania:
24:52 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
sobotnie popołudnie w radiu TOK FM minęła parę minut temu godzina siedemnasta to znaczy, że czas porozmawiać o książkach spotkać się w Grodnie sympatycznym to zawsze spotkać się w gronie czytanym nieco i zamienić refleksjami na temat lektury i co ważne spotkać się w gronie dziennikarzy Radia TOK FM tym razem w roli Czytelników jedni krytyków literackich zawsze to podkreślamy tylko zwykłych Czytelników, którzy może czasem we krytycznie mogą nie domagać się czasem za Rozwiń » nimi skrzypią odrobinę, gdyż jeszcze nas pan Adam Ozga razem z Anną dzisiaj w oczy danych w pierwszych 2 wejściach są w dzień dobry Anna Piekutowska Filipka Kuźniar w Krakowie i Łukasz Wojtusik dzień dobry przede mną książka wydana przez wydawnictwo czarne w zawsze tomu mojej ulubionej serii Słonina na książkę Anna Romaniuk Orzeszkową i 14 i Orzeszkowa leży na Podlasiu bardzo blisko Puszczy Białowieskiej blisko Hajnówki zarastały sobie sprawę z tego, że musiałem przerzucić przez Orzeszkową zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy jechać pociągiem nawet zatrzymywać na tamtejszej stacji, bo jest to ta droga kolejowa, którą można dojechać właśnie do Hajnówki i dalej do Puszczy Białowieskiej autorka i historyczka literatury z Orzeszkowa wie ma dom i ma część swojej historii część swojej chyba można powiedzieć tożsamość jest niedługi dość esej, ale pełen treści suknie i moje pytanie, które zwykle zadajemy sobie na początku odczytanych brzmi no i Heyah jestem rozdarty to może zacznę Łukasz Wala się, bo nie wiem, która część podoba mi się bardzo mi czy do części, które jest tak kim taką opowieścią o swoisty roczną umową o historii tamtego miejsca, która jest trudną historią taką historią pana może nie klasyczną historią związaną z pograniczem wielokulturowym tradycję, ale także miejscem, w którym przechodziło z rąk do rąk męża chociażby w dwudziestym, a w wieku i miejscem, które na na skutek zmian i przesuwanie się granic leżą w różnych strefach wpływów nie tylko językowych innych to jest 1 warstwa, który z bardzo ciekawa, ale druga warstwa chyba, która podoba mi się bardziej to jest ta osobista opowieść Anna Romaniuk właśnie o tym, o czym dowiedziałem się od domu we wsi Orzeszkowo orzechu Orzeszkową MAK, który na początku nie jest jej domem, a później tym domem się staje w stawaniu się na tt tt fragmenty podobało się najbardziej podobnie jak fragment o tym kto jak tak się nie odbieram może dlatego ta książka trafiła mnie na podatny grunt dzieje, ponieważ dziś często jeżeli, o czym myśleć poza pracą domem to on to przy lektura gdzieś ten moty w się pojawia przy książkach i drugie, kiedy się pojawia i również nad tym zastanawiać jak były, bo to jest taka książka, w której z pozycji 1 miejsca takiego miejsca no umówmy się mało atrakcyjnego na mapie ma co nie jest opowieścią o dniach wielkomiejskiej aglomeracji czy kimś ważnym na marsz dla komunikacji ogólnopolskiej szlaku, a atestu powieścią w miejscu, w którym gdyby nie opowieść Anna Romaniuk nigdy w życiu bym nie usłyszał jakieś małej wsi na takich o taką opowieść wszędzie nigdzie na re pisana z perspektywy osoby, która próbuje, jakby to miejsce poznać, ale poznać właśnie z 1 strony historycznie z drugiej strony wchodząc do lasu, przyglądając się temu jak dawniej wyglądały domy albo tym domu, które zostały mu o tych, które pustoszą całe menu to jest to jest w ogóle takie taki, by taka perspektywa, które się podoba przyglądanie się tej rzeczywistości będąc na miejscu taki niespieszne przyglądali się metod to jest ciekawa wszędzie nikt już jest takiego określenia rzeczywiście jest taka, iż jest taka książka, którą dobrze jest zabrać w okolicy, którą ona opisuje on to są rejony rejony nie tylko samej wsi Orzeszkowo niedaleko Hajnówki, ale też n p . Puszczy Białowieskiej i Nestą nie ciężko przecież książką w rynku ten rejon zyskuje zupełnie inne głębsze oblicza najbardziej w tej książce NFI uplasował się esej fragment poświęcony kolei poświęcono zresztą Orzeszkową w Bonn najbardziej chyba pokazywał mi IMG i uzmysławia upły w czasu i to połączenie starego z nowym jakiś element dziś przebłysków starego świata właśnie wozie szkoła wie czy czy na Podlasiu ta opowieść nie bardzo przy sobie przytrzymała TK w opowieść o emigracji często o awansie społecznym, ale też o codziennym życiu mieszkańców, którzy z tej stacji korzystali już w cieniu tak, ale okazuje się, że kiedyś można było o wiele łatwiej się z Orzeszkowa dostarczyli to jest też opowieść o polityce i też opowieść o historii tego miejsca, a nawet nie tego miejsca to nawet nie jest polityka czy historia lokalna tylko już nawet światowa, która w, jaki sposób się z tym Orzeszkowej dzięki tym autorom kolejowym splata, ale muszę powiedzieć, że całościowa całościowo jestem tą książką rozczarowany, że nie potrafię patrząc z szerszej perspektywy odpowiedzieć sobie podsuną powstała, bo UOKiK jeśli ona miała być autorce o ich spojrzeniu na miejsca, do którego przyjeżdża jako letni czka, którą w, jaki sposób na fragment jej tożsamości jest związany z Żukowem no to jak Bill Kirby Okaj akceptuje to natomiast mi się wydawało, że ona jednak aspiruje Jerzy Romaniuk aspirują opowieści o tym miejscu jak opowieść o tym miejscu w jaki sposób nie dostała ona mnie nie usatysfakcjonowała żelem, że do powierzchni całościowa, że są wybrane fragmenty ziem wiele rzeczy jest tam wręcz anegdotyczny, że nie mam poczucia, że ona rozmawia ze swoimi sąsiadami czy tymczasowymi sąsiadami czasami są leki rzucane dialogi, że coś sąsiadka coś powiedziała czy jakiś człowiek coś powiedział, ale ja nie mam poczucia, że ona z nimi dłużej porozmawia o żonie opowiedzieli jakąś historię i mało wiemy o tych mieszkańcach nie wiem zaczną oni tęsknią co oni teraz myślą n p . o historii też noc są takie 2 główne moim zdaniem punkty ja przynajmniej tak od odczuła w tej książce to znaczy jest to historia o bieżeństwie historia o realnym interesujące po wojnie bandach tzw. żołnierzy wyklętych szczególnie tutaj przy przytoczona historia rumu Romualda Rajsa Burego myte są historie, które faktycznie tak kojarzą się z Podlasiem kojarzą się z powiatu wielokulturowością i mniejszością białoruską, która mieszka na Podlasiu, ale wydaje mi się, że to nie jest wszystko, że MO, że sprowadzanie tego do tych 2 opowieści jest trochę za mało, a i te opowieści zostały bardzo potraktowane powierzchownie gnębi jestem po lekturze świetnej książki bieżeństwo pani kremacji obniżka i in i naprawdę dużo więcej można było przekazać opowiedzieć o tych 2 wydarzeniach niższy niż zrobiła to zrobiła to w tej książce Anna Romaniuk, ale i tak nie rozczarowała, bo też ja mam emocjonalny stosunek do tego miejsca powinna się chyba do tego przyznać, bo po prostu z tej okolicy pochodzące z tak, że Ania Piekutowska, gdy zaproponowałem, żebyśmy przeczytali książkę poczytalny stąd mogły być pewien, że to, że 1 osobę już ma Filip Kekusz jeśli cieszy ani, że ty jesteś rozczarowana, bo jestem również trochę z innych powodów to znaczy ta książka jest w intymnej rzeczywiście aspirującą do tego, żeby z tej intymności wyjście sięgać daleko daleko za horyzont, aczkolwiek nie ruszając się także stoimy w tym swoim Orzeszkowej patrzymy najdalej jak się da nie zawiera wiele z tego, że szkoda mimo wszystko to jest teraz odważę się ten wymiar intymny, który tak podobał się Łukaszowi on nie przytłacza Mn to znaczy mam ochotę pojechać do Orzeszkowa rzeczywiście po tej książce, ponieważ języka normalnie, kiedy pisze o tej wsi o najbliższych okolicach porach roku jest rzeczywiście wspaniałe, ale nagromadzenie takich intymnych szczegółów sprawia, że ja już na wstępie nie chce wchodzić do ich domu w, a ona wyraźnie nas tego domu zaprasza właśnie podczas, opisując te, opisując wszystko co się tam działo z całym szacunkiem nie interesuje mnie aż takich szczegółach jak do miejskiej zbudowany i jak przebiegała relację z miejscem i relacje ze swoim partnerem z wizji partnerem, który w, które ten dom kupili, który początkowo tam mieszkał i ponieważ co się dzieje te tezy te rzeczy właśnie takie to intymnie się z SP sprawy dzieją się nam na początku tej książki to potem już trochę się nastawia negatywnie i o wiele trudniej było przejść przez przez kolejne eseje i zastanawiam się nieco ja bym zrobił, ponieważ nie śmiech nie zrobił nigdy czegoś takiego jak mówię chociażby język autorki jest jest jest fantastyczny, ale co facet jak by ta książka zyskała moich oczach i wydaje mi się żona powinna być mimo wszystko oswoić drobna jeszcze trochę zredukowane do eseju zredukowane nie pogłębione w baśniowym zredukował tak jak z rynkową niektóre części, dlatego że w, a niesłusznie, mówi że z i zajmuje się Anna Romaniuk w dużej mierze takimi kluczowymi w sumie dobrze rozpoznawalnymi historiami związanymi z Podlasiem i moim zdaniem z kolei ona jak na formę tej książki i wydaje mi się rzeką Świder, której przyświecała Ross Ross rozciąganie rozciąganie bardzo bardzo bardzo szeroko tt 2 części, o których ta nie mówiła są o wiele dłuższe niż inne rzeczy im ona już nie są przytłaczające intymność zdecydowanie, ale wydaje mi się, że żal, że może są aż aż nadto szczegółowe to jest oczywiście subiektywne odczucie, ale wracając do Meritum i kończąc to wejście przed sklepem informacji co powiedzieć, że zaczynałem z otwartym sercem w trakcie zostaną przytłoczone Filip Kekusz Anna Piekutowska Łukasz Wojtusik Adam Ozga poczytalni wracają zaraz po informacjach poczytalni radiowy klub książki TOK FM wracamy po skrócie informacji w pierwszych 2 częściach naszego programu jesteśmy w składzie w Warszawie Anna Piekutowska Filip Kekusz Adam Ozga w Krakowie Łukasz Wojtusik rozmawia na wydanej przez wydawnictwo czarna seria serwisu linę książce Annę Romaniuk Orzeszkową historie Orzeszkową 14 te adresy z ważnych historii z Podlasiem mówimy o swoich zachwytach mówimy o swoich rozczarowaniach po zdradzamy też być może niektórzy z nas chcieliby nożyczki troszeczkę redaktor, skąd ta książka skrócili padło też pytanie, ale Ania jest dbałość o po co po co tam po co być może cywilna nie jest być może odpowiada autorka dedykacją tej książki ta książka jest dedykowana Mikołajowi i synowi i zresztą w rozmowie z Martą Perchuć Burzyńską w programie kultura osobista rozmowa jest do słuchania z naszej aplikacji mobilnej w testach Radia TOK FM o córkę mówiła, że właśnie 1 z powodów napisania tej książki było podzielenie się pociągi z częścią jako jest to, że szkoła właśnie właśnie z synem, z którym w wózku chodziła chodziła po okolicy pytanie oczywiście czy, w czym my jako Czytelnicy czujemy się dobrze zaglądają z już te relacje Aviation, bo w momencie, w którym rzeczywiście tak jest postawiona sprawa to zupełnie zmienia oblicze wymiaru tej książki to znaczy rozumiem tę intymność którymi tak strasznie przeszkadzała i rzeczywiście podszedłem Filip Kekusz Chin, aby jeszcze raz i jeszcze podszedłem do tej książki właśnie z tej perspektywy być może wczuł się z w rolę członka rodziny bliskiego przyjaciela, który uczestniczy bądź obserwuję tę edukację taką w takim naj czystszym najbardziej naturalnym sposobie ich matka może przekazać synowi to on może rzeczywiście byłbym, gdybym trochę trochę trochę mniej im oślepiony ośle francuskim detalami, bo ja też rozumiem, że w takiej sytuacji jest to próba zachowania tej tej konkretnej chwili jednak konkretnie chwili jest jej były pisane między 20102018 rokiem IOK zgadzam się na to i wtedy i wtedy to kupuje z całym dobrodziejstwem, niemniej w tym momencie nie za bardzo rozumiem, bo tak szeroki wymiar historyczny tej sytuacji, bo normalnie jak sama mówi urasta do nie pochodzi wobec tego ta tożsamość ludzi z Siedlec, który dokładnie, które są dokładnie między Warszawą już o niego blisko, ale jednak w takiej sytuacji, iż opisuje na tak mały skrawek przestrzeni to jest bardzo daleko i wydaje mi się, że w tej sytuacji podpina sanie całej historii już zaburza ten koncept intymnego pamiętnika i takim miłosnym etycznej edukacji skierowanej do RODO synem i być może tutaj mało z nauką jest okładka charakterystyczne dla serwisu lina serii, w której no mam wrażenie jest częściej w miejscach niższy o właśnie taki intymny historia przynajmniej stosować się pokusił parę razy, ale powożenie dzisiaj Wijas to połączenie wielkiej historii i -li lokalności i opowieści o miejscu miałoby sens, gdyby rzeczywiście ta wielka historia jakość przekładała się na Orzeszkowej nad natomiast mam wrażenie, że ona jest tak doczepiono no bo mówimy o Podlasiu dał Hajnówka 23 km dalej Zaleszany, czyli miejscowość, w której mord na tle narodowościowym dokonał Bury i tam nie ma tego przeniesienia na rzeczywistość i na samą ścieżką co znaczy niby tam jest zielono w Hajnówce wyglądu góry, a teraz w Hajnówce narodowcy mają marsz niepodległości, ale co o tym, myślą mieszkańcy użytkowali nie wie, kto ich dotyczy to na klatę klisz sensu stricto, bo narodowcy przejdą oprócz tego, że 1 z sąsiadek ze łzami wspomina, że przyszłe pokolenia opowiadały o bieżeństwie wdzięczni za wiele wynika też nie wiem jak to bierze państwo przełożyło się na historię tego miejsca tak tak, gdy wpada na bardzo wiele znaków zapytania w tej książce i nie znajduje odpowiedzi na i teraz jesteśmy w bardzo ciekawej sytuacji w tej dyskusji, którą prowadzimy, bo cała audycje od swoich od wrażenia swojego zachwytu nad tą książką zaczął Łukasz Wojtusik, który jest w Krakowie potem inne my przedstawiliśmy swój punkt widzenia rada może trochę bardziej radykalną wraz z Legią aż wreszcie się Migas coś wam właśnie się o tym, powiedzieć, że jak dziś jak dziś balansuje pomiędzy ja jestem tą książką zauroczone jako taką właśnie książką do zabrania w podróż w okolice Orzeszkowa i były czułbym się z nią doskonale gdyby, gdybym ją odczytywał gdzieś w okolicach Puszczy Białowieskiej w Warszawie też sobie chwilami zadawałem pytanie poco, aczkolwiek język, który mówi Filip i sposób w jaki ta książka jest napisane jest taki, że się połyka on jest, toteż bardzo przyjemnie spędzony czas i na pewno nie stracone to jest bardzo szczera książka pod tym względem się wydaje ja nie czuję absolutnie nuty fałszu to rzeczywiście może być może być efektem może może doprowadzić do zauroczenia i rzeczywiście być może tym ja sobie podróżował to właśnie w tych rejonach to bym odczuł tak samo i jutro o bene w pobliżu to znaczy będę 25 km na południe Drohiczyna będą w Łosicach to jest najbardziej wysunięte miasto powiatowe województwa mazowieckiego i jaki dystans do książki parę dni temu pomyślał sobie a, że to jest blisko może podskoczyć do Drohiczyna, który stał wspomniany przez chwilę, ale tak bardzo bardzo uroczą jest tak, że ja chciałbym rzeczywiście podróżować tą książką, ale niezbyt długo jak i chęci Rosjanie przejdą przez łóżko, ale nie wchodziłby do domu mieszkańców ktoś trochę powtarzam, ale też Aniu, inna rzecz jest taka, że wydaje mi się, że ta książka może jest pewny, iż jestem tego, że wielka historia jednak bardzo często mijamy miejsca w i być może było także Anna Romaniuk miała koncert na tę książkę i na rzeczywistość trochę temu koncertowi nie sprostała i dlatego dostaliśmy takie przeciągnięcie się po powierzchni, bo być może pod tą powierzchnią nie za dużo jest Łukasz słucham was bardzo to jest interesujące co mówicie i bardzo takie były inne od tego jakie o tej książce myśl, że do tego co jest ciekawe czym kompletnie nie przeszkadzano trochę ad vocem tego co powiedzieliście kompletnie nie przeszkadza to i nie czytam książek po raz i nie zostanę sprzeczne z książki po co ktoś napisał serię Solina z tego co pamiętamy z taką serią, które właśnie obok reportażu, gdyby to była książka, która zobligowana w sali reportażu owej wydawnictwa czarne no to wtedy rzeczywiście miałby spore zastrzeżenia i tutaj tak jak Ania zwracał uwagę, że Tusk na pewno przyczepił się do tego, że właśnie nie ma w tej relacji z dziś nie mamy tak naprawdę prawdziwych pełnokrwistych historii bohaterów Orzeszkowa Anno Domini 201731732010 my dla mnie to jest historia wchodzenia w miejsce, które jest właśnie wszędzie nigdzie, o którym się niewiele wie i poznawania go i przekazywania tej historii dalej na ile na tylnej zdążyło się poznać, nawet jeżeli Anna Romaniuk w tej kwestii ponosi porażkę to jest dla mnie porażka pouczającą to jest w ogóle bardzo ciekawe dla mnie, że można taką histerię w ten sposób przedstawić się nie jak czasami zdarza się w seriach reportażowych już szaro mieścić się mówić w związku z tym, że po rozmowie z 10 osobami to już wiem na ten temat wszystko, a i to są dla mnie paradoksalnie zalety tej książki tym sensie, że ja w tej książce jest takie bardziej kulturalni niż nasz tak takie i nawet jest rzeczywiście są takie momenty, w których się zastanawiam nad pewną taką imprezę dobre słowo czy czyta książkę niezbyt Straka Moore, a Filip użytego sformułowania intymna, ale też w jaki sposób infantylna żona, mówi że teraz pójdzie rzek wracają do tego Orzeszkowa to jest zimno palą w piecu i mają taki sposób dla tych pierwszych kilka godzin, kiedy w tym domu my zaczyna się dopiero robicie Puzio idą w las potem chodzenie po zaspach śnieżnych jest fajne i potem mamy taki opis przyrody i tego co sadzi się w jakim miesiącu i na początku wydawało mi się trochę infantylne, ale potem też własnego doświadczenia mam to popatrzyła i pomyślałem sobie, że jako czterdziestoletni mieszczuchy kompletnie się na tym nie z nami dopiero to rzeczywistość poznaje i być może dla kogoś, kto mieszka tam i też jest taki fragmenty poświęcone nie wiem obróbka drewna jest dla mieszkańca tam przez wiele wieków była oczywistą oczywistością teraz nie jest i myślę, że pisanie także o tym w kontekście pamięci przeszłości czy też ich tożsamości może jakiegoś miasta jest ciekawy, bo jest inna od tego co dostajemy zazwyczaj w takich społeczną polityczną etnicznych wywodach w tyle w dół, ale wręcz taka irytacja, że powiat w swoim głosie ma wyraźnie też wystawę książek, które najbardziej spolaryzowane okulary z nowych odczytanych, a nie zapowiadała się zupełnie mnie właśnie Niemiec, gdzie byłem zaskoczony wydawał się, że w, że żadna z nich nie spodziewam się z tą książką można tak późno różnie odczytać jak przyznaje się, że akurat w przypadku tej książki tak jak powiedział na początku być może natrafiła na mój taki podatny grunt dobry moment w związku z tym jawnie 7 i jakby to myślenie krytyczne my przez subiektywną, na które się gdzieś włączyło i dopiero jak zaczęliście mówić o tych rzeczach to ludzie zaczęli przyglądać, ale takie mówienie o nim być może są to rzeczywiście były momenty, które są słabsze w tej książce, ale akurat dla mnie jako czytelnika, bo kompletnie nie miało znaczenia, ale ja też nie sądziłem, że można się w tym w Cieszynie nie, że można od 2 tak różnych sposobów ja z kolei mam teraz, że w ten sposób, że tak 30 zlotemu, kiedy zaczęliśmy rozmowę miałem stosunek o wiele bardziej krytyczna teraz sobie myślę, że może umorzyć może jeszcze raz może to jest idealna książka dla wielkomiejskiego inteligenta, który marzy o odskoczni, gdzie jest daleko w szwach od, ale to jest możliwe są teraz się co miał 1 września Tomek rozmawialiśmy o książce znakomitej Ewy Winnickiej, która mogłaby mnie 1 był sobie chłopczyk tak, bo był tytoń, w której 1 z elementów była historia Będzina i w ogóle Zagłębia śląsko Dąbrowskiego, z którego z kolei ja się wywodzę i FK moim jedynym zarzutem do Ewy Winnickiej, jeżeli jakikolwiek zarzut wobec tej książki można mieć, że może właśnie ten ten obraz takiego miejsca z tego ja się w wadze był jednak trochę spłaszczony, a więc, jakby w tym sensie rozumiem Anię, która może nas pewnie w mniemaniu dosyć, bo zaprzeczyli, by w sposób naturalny dużo bardziej siedzi w tej rzeczywistości i ma też dużo większe doświadczenie niż jaja w na Podlasiu i w rejonie Podlasia byłem 2 × w życiu może i to przejazdem więc, jakby kompletnie jest to dla mnie Terra incognita potwierdzam i RI ty tak też wpadłam w czasie tej rozmowy na torze ja mam wielką potrzeba jakieś wielkie opowieści o Podlasiu jak przeczytałam na okładce jak Adam sam zaproponował tę książkę do do poczytalności to byłam prze szczęśliwa i właśnie historia jest podaż była bardzo bardzo zadowolony, że ktoś ktoś wreszcie się tym zajął inne natomiast tej wielkiej opowieści nie dostałam i nie tutaj bez bez bez cienia pretensji, bo BOR już rozumiem, że chodziło o coś innego mnie natomiast zamiast tak jest potrzeba i też myślę, że to powinna być osoba z zewnątrz właśnie, dlatego że ja do dnia cały czas z kolei myślałam czytając tę książkę o Marcinie Kowalskim i o książce o reportażu biała w Białymstoku, który kilka lat temu też wydało wydawnictwo czarne, ale właśnie serii reportażowej tam rzeczywiście było kilka bardzo nieprzyjemnych wątków, które sprawiły, że lokalni mieszkańcy bardzo obrazili się na końskiego i zarzucali mu to, że on jest z zewnątrz przyjechał tutaj pan z Poznania nas opisuje, ale myślę, że to jest odpowiednia perspektywa właściwa do dopisywania pewnych rzeczy skomplikowanych rzeczy takich jak chociażby właśnie czy wielokulturowość różne konflikty, które z tych 2 z tego powodu nie tylko z tego powodu na Podlasiu wynikają także Jana swoją opowieść o po raz jeszcze czekam czekamy co mieszkańcy Orzeszkowa myślą o książce Orzeszkowej też chętnie bym usłyszała coś takiego, a ta książka bieżeństwo, który mówi zaś dobra to bardzo dobra doskonała wręcz też, że z tego co pamiętam Paweł Sulik rozmawia z naszej antenie jest jej autorką na to też będzie do słuchania ma już jest do odsłuchania na stronie no i aplikacyjnym jest poczytalny w pierwszych 2 częściach rozmawialiśmy o książce Annę Romaniuk Orzeszkowej 14 w wydanej przez wydawnictwo czarne Orzeszkowej 14, a historie z Podlasia Anna Piekutowska do usłyszenia Filip Kekusz dziękuję bardzo Łukasz Wojtusik dziękuję Adam Ozga poczta nie wracają zaraz po Inferno Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA