REKLAMA

Sztuka walki płonącą katedrą

Kwadrans Filozofa
Data emisji:
2019-04-16 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
12:51 min.
Udostępnij:

Wczoraj niemal doszczętnie spłonęła katedra Notre Dame. To wydarzenie stało się kolejnym pretekstem do polityczno-tożsamościowego sporu w polskim internecie. Sporu dwóch fundamentalizmów.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
ten kwadrans filozofa Tomasz Stawiszyński dzień dobry i spłonęła wczoraj na szczęście to przynajmniej stan wiedzy na dzisiaj nie całkiem na szczęście da się ją odbudować katedra Notre-Dame w Paryżu od wczoraj wszędzie bodaj w każdym dosłownie zakątku internetu można było zobaczyć jak jeszcze do niedawna wyglądała, jaka jest i prawie tysiącletnia historia nie zamierzam, więc tutaj po raz kolejny opowiadać państwo o tym, cóż to była za budowla, jaką stratą dla Rozwiń » światowego dziedzictwa kulturowego, a więc dla zbioru tych pieczołowicie zachowywane i konserwowanych obiektów z dalekiej przeszłości obiektów będących w niechlubnym przejawem tego, że czas płynie i że przed nami byli tutaj inni i że świat, który znamy jego widzialna i tak konwencjonalna niewidzialna struktura jest bezpośrednim efektem pracy tysięcy wcześniejszych pokoleń, które odeszły podobnie jak my odejdziemy i po, których pozostały tylko niszczejące przedmioty podobnie jak ponad 100 przedmioty pozostaną nie zamierzam, więc tutaj po raz kolejny opowiadać państwu, jaką gigantyczną stratą dla światowego dziedzictwa kulturowego jest z płynięcia tej budowli możecie o tym bowiem przeczytać posłuchać wszędzie chciałbym się natomiast skupić na niektórych reakcję na to tragiczne wydarzenie w reakcjach, które widoczne były w Polskiej sferze publicznej bezpośrednio po informacji o pożarze w Polskiej sferze publicznej to znaczy dzisiaj po prostu w mediach elektronicznych na portalach społecznościowych, a może, zwłaszcza na portalach społecznościowych pierwsza zatem rzecz, jaka się musiała każdemu użytkownikowi portali społecznościowych rzucić w oczy wczorajszym późnym popołudniem i wieczorem to z pewnością potężna fala komentarzy i opinii, która się przez internet przelewała nic w tym oczywiście z 1 strony dziwnego niepokojącego nie ma niezależnie od tego co byśmy o portalach społecznościowych nie sądzili są one przestrzenią pewnej dawno już tzw. Realu nie istniejącej albo strzaskane wspólnoty zanurzeni w tych swoich wirtualnych bankach to prawda obcujemy mimo wszystko z jakąś grupą zazwyczaj przychylnych nam ludzi znajomych z sieci nie tylko, z którymi dzielimy się rozmaitymi swoimi przemyśleniami doświadczeniami oni zaś dzielą się tym samym z nami, a możliwość szybkiej interakcji z innymi, kiedy dzieje się coś niecodziennego albo jak w tym przypadku drastycznego z pewnością przynosi ulgę i daje, chociaż na chwilę jakąś namiastkę poczucia bezpieczeństwa i upewniamy się, że jest ktoś obok, że możemy się z nim podzielić naszym własnym lękiem czy obawami o szybkie odpowiedzi wyrazy wsparcia bądź też po prostu podobnego co my przeżywania wytrącają nas trochę z codziennej późna kapitalistycznej samotności, która jak pokazują badania jest dziś dominującym doświadczeniem większości zachodnich społeczeństw, a z drugiej strony jednak logika mediów społecznościowych i w ogóle rzeczywistości cyfrowej rządzi się swoimi prawami, a 1 z jej podstawowych praw jest właśnie konieczność natychmiastowego reagowania na kolejne pojawiające się w tej przestrzeni bodźcem żyjemy, więc pod władzą imperatywu bezpośredniego komentowania wszystkiego co się dzieje przez 24 godziny na dobrą i w generowanym przez ten imperaty w poczuciu, że jeśli nie mamy natychmiast gotowego komentarza niechybny znak, że coś tracimy coś nam umyka albo nie jesteśmy w stanie odpowiednio sprostać sytuacji być może właśnie dlatego wczoraj, kiedy płonęła katedra Notre-Dame w przestrzeni wirtualnej aż zawirowało cokolwiek osobliwych komentarzy, z których niechybnie wynikało, że konflikt polityczny tożsamościowy w Polsce, o czym mówiłem w tych kwadrans owych felietonach już wielokrotnie działa niczym tak pięknie ostatnio sfotografowana czarna dziura zasysa mianowicie wszystko co tylko znajdzie się w polu oddziaływania i jego przerażające grawitacji skoro nawet wokół płonącej katedry Notre-Dame można wywołać internetową polityczny konflikt skoro nawet płonąca katedra Notre-Dame może stać się totalnym, którym różne skupione wokół pewnych wartości tożsamości grupy nawzajem sobie wygrażają albo się układają skoro, więc dochodzi do czegoś takiego to, parafrazując klasyka wiedz, że co się dzieje to zatem posłużę się pod pewnymi opóźnieniami siłą rzeczy nie mogę po kolei cytować wszystkich źródeł, a zatem nazwijmy to prawicowa konserwatywna katolicki internet ogłosił natychmiast m. in. piórem Tomasza Terlikowskiego, że z płynięcia katedry jest znakiem i że choć katedra płonie dosłownie to zarazem symbolicznie, bo nie kościół katolicki i Europa, a za chwilę znowu dosłownie płonąć będziemy my wszyscy, o ile cytuje się nie nawróci po podobnie i w tym duchu, ale ze znacznie mniejszy metafizycznym oddechem za to z ewidentną modą mściwego triumfalizmu komentowano sprawę na portalu wpolityce, gdzie płonąca katedra też miała być znakiem, ale tym razem znakiem opamiętania albo wręcz swoistym memento dla straszliwie zlaicyzowanej Francji, która pogrążona w lewackiej ateizm i w ogóle wszelkich możliwych flagach od swego katolickiego dziedzictwa już dawno się odwróciła i o to właśnie przychodzi zapłacić za to cenę czy raczej w domyśle dopiero pierwszą ratę tej ceny jeśli jednak pierwsza rata tak wygląda to strach pomyśleć jak będą wyglądały kolejne do tego dołączali rozmaici prawicowi publicyści publicystki ogłaszający na Twitterze znowu za ewidentną modą triumfalizmu w głosie, że oto wszystko to jest efektem liberalnej polityki imigracyjnej końca Europy i że oni od dawna już przed tym ostrzegali jeśli chodzi o wykładnię symboliczna religijną Tomasza Terlikowskiego, na którego od razu posypały się gromy to powiedzmy otwarcie, że w ramach religijnego światopoglądu nie jest ona niczym szczególnie zdrożnego skoro się uważa, że Wszechmogący i wszechwiedzący istota stworzyła człowieka i świat, a zatem także całą historię świata i skosił wierzy, że wielokrotnie w dziejach świata owa istota po pierwsze, dawała różne znaki po drugie, ingerowała w konkretne wydarzenia, a po trzecie sama się tutaj na jakiś czas pojawiła chodziła po tej ziemi umarła, a następnie zmartwychwstała Otóż jeśli się to wszystko przyjmuje naprawdę się w to wierzy no to postrzeganie rozmaitych jakichś bardzo tragicznych albo obdarzony silnym ciężarem symbolicznym zdarzeń jako swoistych komunikatów od tej istoty jest nie tylko sprawą zupełnie naturalną, ale jest wręcz oczywistą konsekwencją tych wierzeń, o ile rzecz jasna bierze się je poważnie inną natomiast sprawą zupełnie jest z kolei wyciągnięcie konsekwencji takich przekonań i zastanowienie się cóż to mianowicie może być za istota, która po pierwsze, taki świat stworzyła po drugie, czasami weń ingeruje, ale miażdżącej liczbie przypadków zupełnie nie ingeruje, choć przecież zakładamy, żeby mogła, a po trzecie, która w ogóle pozwala na to, żeby w tym świecie działy się takie potworności, jakie się w nim dzieją w obawiam się, że równie żelazna wyciągnięcia logicznych konsekwencji z tego zespołu przekonań postawiłoby to istota co najmniej problematycznym świetle, ale to jest oczywiście temat na zupełnie inną dyskusję jeśli natomiast chodzi o ów prawicowy triumfalizm oto przekonanie, że to widomy dowód, że mieliśmy racje się właśnie na naszych oczach realizuje cóż to jest w moim poczuciu niechybny znak tendencji apokaliptycznych, które skądinąd obecne w Polsce po obu stronach sporu każą używać każdego bardziej spektakularnego wydarzenia choćby i kompletnie z tym wszystkim nie połączonego jako oręża tożsamościowo politycznym boju napięcie bowiem między ubezpieczonymi w wojnie stronami jest tak wielkie, że one obie nie mogą już wprost wytrzymać chwytają się dosłownie wszystkiego, żeby przyspieszyć swoje ostateczne zwycięstwo albo może i swoją ostateczną porażkę w każdym razie jakieś wielkie wydarzenie, które rozsadzi ramy tej patowej sytuacji i upuść napięcie napięcie nie do wytrzymania, które w jego skutek od odczuwają, a że odbywa się to z lekceważeniem wszelkich racjonalnych reguł poznawania rzeczywistości to tutaj nie ma najmniejszego znaczenia, bo nie o to wszak chodzi nie chodzi też o katedra chodzi o to, żeby udowodnić swoją rację i przewagę dlatego zapewne ci triumfowali w styczniu komentatorzy nawet jeśli do, każąc tego bóstwa odwołują się raczej pośrednio brzmią, jakby siebie postrzegali niczym jego zbrojne ramię niczym jego przyboczna Gwardia albo w każdym razie sztab doskonale znający wszelkie plany tego bóstwa i posunięcia na kilkadziesiąt posunięć do przodu tymczasem jest to mocno problematyczna skądinąd strona posługująca się chętnie pojęciami racjonalności czy nazwijmy to strona liberalna lewicowa także zareagowała w sposób nader osobliwy na pożar w tej wiekowej katedr oto np. ci sami ludzie, którzy śmiali się z religii animistycznych wykładni Terlikowskiego ochoczo re produkowali na swoich profilach wpisy Manueli Gretkowskiej, która dokonywała bardzo profesjonalnej analizy astrologii liczne tego zdarzenia no cóż jeśli ruch planet symbolicznie odzwierciedlają dynamikę wydarzeń we wszechświecie, a na tym właśnie założeniu pracuje astrologia to naprawdę nie jest to przekonanie mniej ich racjonalne niż przekonanie, że dynamika wydarzeń we wszechświecie odzwierciedlają myśli powstała w absolutnym boskim umyśle a kto zatem przyjmuje wykładnię Astro logiczną ten nie ma prawa śmiać się z wykładni chrześcijańskiej po prostu, bo obie te wykładnie stają poznawcze w tej samej pozycji zakładającą się świecie o jego naturze i twierdzą, że znają tajny kod z pomocą, którego można odczytać jakiś niewidoczne, ale obecna w tym świecie przesłanie po drugie w części lewicowego internatu dało się usłyszeć nacechowany tym samym dokładnie triumfalizm Enzo narracje prawicowe to on w myśl, którego to właśnie dobrze, że katedra Notre-Dame płonie, bo to przecież jest symbol kultury kultury chrześcijańskiej, a kultura chrześcijańska to wszak opresja represja i patriarchat wyłącznie skoro, więc niszczeje na naszych oczach symboliczne postaci wieniec tej kultury to nie tylko niema się czym martwić, ale wręcz należy się cieszyć niektórzy to są już przykłady ekstremalne jak np. lewicowy publicysta Jaś kapela zachęcali wręcz do obserwowania tego radosnego wydarzenia na żywo, udostępniając na swoich profilach stosowne linki wraz z mniej lub bardziej euforycznym i komentarzami albo po prostu głupimi komentarzami należałoby powiedzieć abstrahując już od okoliczności, że tego rodzaju zadowolenie czy wręcz radość z faktu, że się pani niemal tysiącletnia budowla znak upływu czasu w kulturze terroru teraźniejszości w jakim żyjemy Otóż zadowolenie czy wręcz radość z faktu, że się pali niemal tysiącletnia budowla, dlatego że jest ona jakimś UPO stać Wiedniem chrześcijańskiej kultury, a zatem wraz z nią jakiś sposób płoną wszelkie tej kultury niechlubne czyny Otóż tego rodzaju radość i tego rodzaju przekonanie jest właśnie dokładnym przykładem magicznego myślenia i w jaki bowiem inny jeśli nie magiczny sposób w tej starej drewnianej konstrukcji miałoby się tajemniczo zamknąć jakiś chrześcijańską kościelne przewiny przecież jest to przepraszam czysty mit czysty zabobon ten sam, który propagatorzy tego rodzaju przekonań przed chwilą jeszcze wykrzykiwali i wyśmiewali, ale abstrahując jak powiedziałem od myślenia magicznego tego rodzaju postawa bardzo obecna w lewicowym w internecie to jest po prostu najczystszej wody fundamentalizm i czystym fundamentalizmem w tym przypadku lewicowym fundamentalizmem jest bowiem pragnienie niszczenia przejawów przeszłości niewidomych znaków, że przed nami było jeszcze coś innego, że kiedyś inaczej myślano, że miano inne wartości, że wieziono coś innego niż my jeśli ktoś zatem się cieszy, że katedra Notre-Dame spłonęła niczym doprawdy nie różni się od talibów, którzy w 2001 roku zniszczyli w Afganistanie pochodzące z szóstego wieku naszej ery posągi Buddy jest dokładnie ta sama mentalność pomiędzy tymi 2 fundamentalizm mami było wiele zwykłego smutku ludzi, którzy po prostu poczuli się zasmuceni tym co się wydarzyło to fundamentalizm to ekstrema i one nie wypełniają na szczęście całości tego co się działo całości tych reakcji, ale na nich chciałem się skupić to one wydają się bardzo bardzo symptomatyczna tymczasem bardzo dziękuję Tomasz Stawiszyński do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KWADRANS FILOZOFA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA