REKLAMA

"Przed końcem zimy", Bernard MacLaverty

Poczytalni
Data emisji:
2019-04-27 17:00
Audycja:
Poczytalni
Czas trwania:
25:48 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
audycja poczytalni, czyli radiowy klub książki na antenie Radia TOK FM Łukasz Wojtusik witam państwa bardzo serdecznie ze studia w Krakowie, a w wielu miejscach w całym kraju głównie w dużych miejscowościach jednak trwa weekend księgarń kameralnych spotkań nie ma rozmowy dyskusje o książkach kiermasze książkowe nie tylko w Krakowie jak się domyślam, bo cała akcja z tego co prawda zainicjowana przez Warszawę, a Skrą Warszawa została wywołana do odpowiedzi to w Rozwiń » warszawskim studio ma w tej pierwszej odsłonie audycji poczytalni są Marta Perchuć-Burzyńska dzień dobry dzień dobry Aneta Pytrus dzień dobry i Filip Kekusz i dobre dziś przygotowaliśmy wciągu godzinnej audycji dla państwa 2 propozycje książkowe od pierwszej właśnie porozmawiamy w takim składzie państwo przed chwilą słyszeli będzie to książka, którą z Realem Hillary mam tylko kultowa na Wyspach brytyjskich zresztą nie tylko ta ma być pisarka takich powieści historycznych potem to określić pisze tak, dlaczego ma dla partii nie zyskał jeszcze statusu 1 z cudów świata no właśnie, bo to jest irlandzki pisarz, który w zasadzie się wydaje w ogóle jest nieznany jak go przez nich wcześniej znałam przed tym jak okazała się książka opublikowana przez wydawnictwo Agora będziemy opowiadali o książce przed końcem zimy Bernarda make Love, czego my FR w przekładzie, którego autorem jest Jarek Baster Mark White, a i to jest książka, który jest powieścią mąż dla mnie przyznaje się szczerze zaskakującą tak jak zaskakujące spotkanie z Autoremo, którym czytamy na okładce, że to jest 1 z najwybitniejszych pisarzy irlandzkich a kiedy ja niby czym podchodzą do tej książki wiedziałam, że nic o nim nie wiem to również uświadomiłem sobie rzeczy prozaiczne, ale ważne jak mało ciągle wiemy mówią o autorach z kręgu jednak literatury Europejskiej, którzy są ma bardzo ciekawie po lekturze tej książki miałbym dużą ochotę tu trochę zdradza czym się podobało czy nie połknąć kolejną jego powieść przed końcem zimy to w skrócie, opowiadając jest taka historia film dla mnie to jest historia o starzeniu się ma i to jeszcze paru innych sprawach to jest historia pewnej pary małżeńskiej, która postanawia nie wyjechać tym razem na wyjazd związany z pracą szczerego głównego bohatera męskiego, a on, z którym jego żona często wyjeżdża tylko wyjeżdżają osoby na wakacje to będą wakacje, które mamy dość chłodnymi wakacjami w Amsterdamie dla mas Stelli, czyli heroiny w tej opowieści będzie to też taka wycieczka do przyszłości, ponieważ ona kiedyś się w czasach młodości ten Amsterdam odwiedziła spora część książki rozgrywa się w właśnie w Amsterdamie w zasadzie uknuł czekamy na to co w tym Amsterdamie się wydarzy, kiedy oni chodzą do knajpy jak siedzą w hotelu chodzą uliczkami gubią się odnajdują właśnie coś się tam dzieje z topowym pewnie jeszcze za chwilę w tzw. potocznie Strachy i naszych odczytania tej lektury no i teraz najważniejsze pytanie jak pierwsze spotkanie w waszym my z drugiej prowadzi z panem Bernardem, a pierwsze spotkanie pierwsze wrażenie na przypomniał sobie, że kiedyś mieliśmy w podziale taki zwyczaj że, zanim zaczynaliśmy rozmowy o książce to opisywaliśmy jak wygląda okładka i jak się chciałbym na chwilę wrócić do tej tradycji bo, bo w tym przypadku na okładce dość banalny obrazek zdjęcia wyciągnięte z pseudo artystycznego kalendarza fotografia pary w średnim wieku stoją na moście jest pochmurny jesienny dzień ona ubrana w czarny długi płaszcz czy w kapeluszu zwrócona jest do mężczyzny bokiem trzeba nad nad sobą trochę też nad nim parasol on także z ciemnym płaszczu i też w kapeluszu patrzy gdzieś w dal odwrócone od nas są na ona patrzy na niego i banalność tego obrazka, którym mogłaby się poszczycić na okładce jakaś bardzo podrzędne moim zdaniem powieść najpierw nie odrzuciła i trochę mnie tak nawet nastawia do tej historii negatywnie oprócz tego ten już zacytowane przez ciebie Wars z filarem mantrę te, które może przypomnę, dlaczego ma nawet nie zyskał jeszcze statusu 1 z cudów świata no właśnie się cudów nie spodziewałam i nadzwyczajnych cudów nie było nadzwyczajnych nie było tak naprawdę 1 cud się zdarzył i zdarza w tej książce mianowicie co zwyczajne ości, które w literaturze wbrew pozorom często się nie zdarza tutejsze zdarzył, bo tak jak już wolny można przypuszczać myślę, że w razie, że większość z nas to powie, że to jest mądra wyważona prosta opowieść tak naprawdę bez żadnych fajerwerków ani formie ani w treści opis zwyczajnego życia zwyczajnej relacji zwyczajnej rutynę, która dopada wszystkich wszędzie tak jak Łukasz już powiedział piękna książka o starzeniu się o przemijaniu odchodzeniu i tym ciągłym razem, która wydaje się być czasem wymuszona czasem najbardziej upragnione i jesteś taka książka o tym jak i jaką to jakoś życie potrafi być próbą i i takim ciągłym próbowanie się ze sobą i z innymi, ale też o pogodzeniu się ze sobą i z innymi wcale nie radosnym pogodzeniu czasami smutnym pogodzenia z tym, że życie po prostu mija, że miłość zmienia się zmienia że, że trwanie związku bywa często był poświęceniem albo albo głupotą albo po prostu słabością, ale jest, bo jest, bo nie zawsze mamy siłę, żeby zmieniać żeby, żeby walczyć może w tym właśnie najtrudniej nam się odnaleźć dojść do aż do ładu, kiedy sobie z tego zdajemy sprawy wszystko w tej książce dla mnie jest jakby znajome i ci bohaterowie ze swoimi drobnymi rytuałami przybliżanie przez autora trochę tak jak w filmie dokumentalnym drepczemy za nimi krok w krok dosłownie drepczemy czasami do łazienki do kuchni przeglądamy się w w lustrze w windzie w hotelowej przesuwamy kieliszki po stole drobiazgowość tych opisów ona jest on jest niesamowita ona wcale nie nudzili tego się nie da przeskoczyć nie chce się tego przeskakiwać do tych właśnie treścią tej opowieści taka właśnie zwyczajność tak chętnie mnie mam ten sam zachwyt i Miś kojarzy ta książka z dobra znaczy, że OLT zachwyca mnie właśnie do końca, o czym Marta powiedziała i trochę tu Łukaszu kwota ta zwyczajność, ale żony jest tak a tak cudownie opisana tak pięknie tak lekko, ale nie nużący no nie nie mamy tutaj żadnej telenoweli ARM, a ja miałam takie skojarzenie, które nic nie dopuścić z imprez ministrami w naturze jest coś takiego jak wschód albo zachód słońca i większość ludzi namaluje kicz na południe da się z tak ładne te piękne to może tylko tego doświadczyć żywego go zobaczyć na żywo, ale nikt taki obraz odtworzenie starości taki obraz Wschodu słońca naprawdę można opisać tylko ktoś, kto jest styl mistrzem tak po prostu z misiem, gdy dojazd do prawdy jak cud świata im możemy to potem oglądać przeglądarki i cedzi każde słowo i właśnie zachwyca się tym takim tylko powolność piątego taką, że to nie jest takie wyraźne oczka niestety dokładnie to cykl pieśni jak obraz impresjonisty w starości lub średniego wieku jednak bym powiedział, że bohaterowie są wciąż przed 70 tak tak są bardzo aktywnymi globtroterem jak się okazuje nie wiem jak Sunday w niemal dokładnym określeniem daty prawda i to myślę, że to jest bardzo zaniżone w tym też, jakby tych właśnie też ta lekka mgiełka IT takie nierówne im o PiS tak jak bym pędzel i turystyki delikatny zaznaczony na obrazie i test właśnie to, że jak najmniej nie wiemy tak czy tez bażanty czy Wielgosz wieku tak no i kilku nie miał tam pada w pewnym momencie to żona nie może czegoś zrobić, bo już po sześćdziesiątym roku życia naprawdę wywnioskował, że tych bardziej niż siedemdziesiątki, tym bardziej podziwiam ludzi jestem stała na odwrocie tej książki, że Bernard mas lawety to jest jego pierwsza powieść o 16 lat ja bym się nie zdziwił, gdy one rzeczywiście 16 lat, więc zerową dlatego, że to banalność, które już zapomnieliście wspomniał jeszcze ja się do tego dorzuca zwyczajnych zwyczajność banalność właśnie zwyczajność jest w jest przedstawiona niezwykle precyzyjnie i drobna Browna szczyciła się tylko parę tygodni temu z rozmawialiśmy o książce Łukasza m. in. braciszkiem tyle trafi Kanton słucha słucha nowa droga Rz Walter tak i tam było na czwartej stronie okładki to jest twoim adresem absolutnie go pod adresem tej książki opisu tej książki było powiedziane, że w tej książce nie ma zbędnych zdań, ale i Niemcy wziąłem za dobrą monetę książkę się nie podobała natomiast wydaje się, że cała była dosyć dużym jednak zbędnym zdaniem natomiast i mogłem przenieść tam ten opis tutaj, dlatego że te bardzo długi szczegółowe opisy zwyczajności opisy takiego bardzo zwyczajnego wyjazdu ludzi w średnim wieku do innego miasta do stolicy opartego na grzebaniu chodzeniu do knajpy odwiedzaniu rzeczy opisanych w przewodnikach rozmawia New przerabianie między sobą przez te wszystkie tematy takie takiej intymności już wielokrotnie przedtem przerobione i z 1 strony znajomej, a z drugiej takich, które wciąż nie potrafią czerpać radość są napisane tak tak precyzyjnie, że tam rzeczywiście nic dodać nic ująć jak każda to czynność każe przedstawienie przestawienie szczoteczki każde napełnienie butelki szklanki butelki PET butelki też butelki też czy też pojawiali się wodą to to wszystko jest tak tak bardzo tak bardzo naturalne nie ma tu żadnego teatralnego uniesienia brwi niema tu niepotrzebnych gestów, którzy wykona, które wykonują ci bohaterowie, żeby być może jakoś rozbudzić emocje nie nie to jest rzeczywiście dokument też, że dokument ci ludzie istnieją tak naprawdę nie istnieją bardzo wielu wydaje mi się pokojach hotelowych w Amsterdamie w tym momencie w innych stolicach i oni przeżywają to właśnie rozterki tylko być może nie zdają sobie sprawę, że można je tak pięknie pisać i no no mów mów mów nie wyszło przepraszam bardzo ciekaw byłbym im do tych wątków wrócimy za chwilę Szanowni państwo zajęcia kompa artystyczne między trafi na temat przed końcem zimy zorganizował państwu Filip Kekusz o cudzie zwyczajność, która mówiła Marta Perchuć-Burzyńska porozmawiamy jeszcze za moment po krótkiej przerwie na informacje poczekalni z państwem rozmawiano o książce, której autorem jest Bernard Mathea w akcji książka nosi tytuł przed końcem zimy autorem lepszego przykładu autor przekładów tej powieści język Polski jest Jarek Wester Mark, a książka opublikowana przez wydawnictwo Agora mam nieodparte przeczucie Szanowni państwo, że zachwyca czy będziemy o cudzie zwyczajność rozmawiamy jak to ładnie ujął Marta Perchuć-Burzyńska rozmawiamy, dyskutując o książce przed końcem zimy i Łukasz Wojtusik już w studio w Krakowie w warszawskim studio audycji poczytalni Aneta Pytrus Marta Perchuć-Burzyńska i Filip Kekusz książka, która przed nami te już powiedziałem przed końcem zimy ma książkę autorstwa irlandzkiego pisarza, który jest Bernard Mark lawet i autorów przekładu na język Polski tej książki to Jarek western Mark zachwycamy się zachwycali się w pierwszej części audycji poczytalni znów pojawił się wątek związany ze szklankami to jest też trochę dla mnie jednak dla was taka książka o próbach właśnie ucieczki może niekoniecznie nawet przed tym ze starzeniem się przed tym myśleniem o tym, że pewien świat się kończy, ale też przed takim zawodem wynikającym z przeżycia tylu lat być może do końca tak jak chciało to jest tak to jest bardzo ciekawe studium alkoholizmu, bo jednak znowu u tych wynika z treści rzecz, że bohater nie jest pijakiem jest ewidentnie uzależniona od alkoholu stara się to ukryć przed żoną, ale mimo, że wieża namawiał na Bieżanowie żona wie, kto to to wykonuje takie typowe dla alkoholików kontredans o to, żeby udowodnić sobie innym, że jeszcze nie tak najgorzej na opisy tego kombinowania przelewania alkoholu z dużej butelki do małych buteleczek picia pod prysznicem zagłuszanie dźwięku tego płynu udającego się do do szklanki to wszystko tak bardzo drobiazgowo szczegółowo z opisanej sprawie ten wątek też pewno będzie go dla mnie dość pasjonujący, gdzie rzeczywiście zwyczajnie pasjonujący, żebym była w zgodzie z tym co mówi Jan wcześniej i to jak pije i dlaczego Pierre na to, o czym właśnie Łukasz mówisz to prosta historia o zadłużaniu się w bieli odcinanie się od emocji kilka bardzo ciekawe też wątek jest jakby to realnie prowadzone z wątkiem żony, która też szuka swojego odlotu wpływ na wojsko znanego Poznaj do jego w tym swoim takiemu duchowieństwo tak religijna czy stara się znaleźć równie źle żonie oboje uciekają dokładnie przed tym samym tylko każdy z nas inną drogę ucieczki, ale nie potrafi o tym, rozmawiać czy w ramach, której spotkała 40 lat wcześniej inny po prostu działa i MII działa i jest nie przegadane inni w ogóle nie podlega dziś jakiś rozmowie dyskusji nie można jej mu nie można nie można z nią udaje jej po prostu żyć tak jak się wcześniej żyło i dla jednych lub ucieczką będzie alkohole drut dla bohaterki im jakością i modlitwa w kwiatach tak widoczny w tym co powiedziała Marta jeszcze chciałbym zwrócić uwagę, że wasza naszych słuchaczy na 1 wątek, który jak szczególnie jakość dziś zapamiętałem to jest wątek, że autor rozgrywa tę historię właśnie w takich małych zwyczajność w ten sposób, że jednocześnie zapisem mewy tych rzeczy, które główny bohater Jeff robi, by my ukryć to, że pije i że jest alkoholikiem, a jest prowadzona taka bardzo mocna narracja związana z tym jak on również dawka staram się nie budzi swojej żony jak jak stara i starają się sobie nie przeszkadzać jednak w tym życiu przez szacunek wzajemny dla siebie to jest bardzo bardzo ciekawy na bardzo ciekawy wątek było ja mam takie wrażenie w ogóle, że przez ten szacunek przez tych wiele lat przebytych razem przez to trochę myślenie w stylu znam już wszystkie swoje chwyty i musimy jakoś przestawić się razem kroczyć też niemożliwe jest poczta tt tt w nich może nie bolą, ale to ich ucieczka jest spowodowana tym żonie w żaden sposób właśnie tak, choć trochę, a Aneta tego nie przegadać do tej pory tej historii sprzed kilkudziesięciu lat, ale z drugiej strony też ja nie mam tam takiego wiecie takiego jest taki i ciekawe i smutne zarazem, że tam nie ma żadnej, że są już w tym wieku, kiedy nie wypada się buntować ten błąd, nawet jeżeli się pojawia głównej bohaterki, czyli to odejście dary do w religie to jest taki powiedziałbym to ucieczką Woś jest taka bardzo mocno skrywane dno nie jest taka, że prawda to biorę walizki mówił, że goń się, bo jawną chce teraz spróbować czegoś innego tylko, że to jest jakiś takie nie wiem, bo tata uczynny ociera łzy sztuka schowana w lodach noty sekret, który zagra, który jest nie od powziętych, jakby 40 lat z wcześniej także tutaj trudno chyba jakiś czekiem Money w ruchy w tym emocjonalne dyskoteki przepracowane wewnętrznie przepracowany, ale jakoś tak dobrego z braku takiego odzwierciedlenia właśnie takiej rozmowy, żeby przeciwstawienia się temu koszmaru nie da, dlaczego te sekretem po, dlaczego ta jest sekretem przez tyle lat właśnie na to Pruś, a teraz 1 wątek, którym się trochę mniej podawał mianowicie wątek tej traumy i tych retrospekcji, która powoli mocowaniem co się właściwie wydarzyło 40 lat temu oczywiście zdradzić państwo nie możemy, bo to jest 1 z 3 tak marnie poprowadzonych wątków tej książki i zastanawiam się właśnie czy ten sekret nie został teatromani została wprowadzona od tej książki właśnie po to, żeby ją uzasadnić być może trochę zbędnie, dlatego że wydaje mi się, że te ucieczki, o których mówiłem, że one nie są widowiskowe natomiast one są takie bardzo wydaje mi się wiele ucieczek wśród ludzi są pozorne i są związane po prostu zrzekł się z życia na razie Niemca przeżyli żadnej traumy dobrych uczelniach sprawdzały czas biegł jesteśmy genezę bliscy krewni prowadzeni przez sprzeczne poglądy zawsze będziemy chcieli uczyć uciekać woda miała bardzo ważnym uczuciem to trudno, chyba że osiągniemy stanu stronie zwanego, więc coś co się zdarza nielicznym bądź nikomu wobec tego wydaje mi się, że to to był jedynie w taki punkt narracyjnych, którym nie pozwoliłby rzeczywiście uzasadnić działania bohaterów wydają się rządowy jest to niezbędne, dlatego że jeśli to miałby być zwyczajna historia z wyciętym tym fragmentem właśnie o tym co się działo przedtem stał retrospekcję o parze ludzi, którzy postanowili spędzić spokojne parę dni w Amsterdamie i właśnie taki taki dokument z 1 strony jak mówi Marta trochę rzeczywiście taki obraz impresjonistów jak mówią Aneta to jest zupełnie zbędne tutaj wydaje mi się, że autor nie mówię, że przekombinował boty się wszystko bardzo ładnie składa, ale wydaje mi się, że to, że to było niepotrzebne w co nie zmieniamy go fakt, że nic nie zmienia faktu nie wiem czy to już wiedziałem wystarczająco wiele razy, a być może jeszcze powtórzę, że jestem absolutnie zachwycony tym, jaką prowadzi swoich bohaterów jak ci bohaterowie są bardzo bardzo bardzo rzeczywiści ze wszystkimi swoimi tymi zwyczajami, które z suchym żart suchymi żartami z takimi pół 1 000 000 z nich rozbroili zajęło im tak rozumuje tak intymną znamy się jak łyse konie a gdzie działa związek działamy na siebie z działami sobie na nerwy równie często jak myślimy o sobie osobie osobie z największą czułością czasem jest jednocześnie mówią czasami największe największa przypadłość z drugiej strony są już są tym co co jakoś tak bez dostrzegł jednak nie dalibyśmy sobie rady wzwyż w związku, więc myślę, że tutaj powinniśmy się na tym skupić ich też ta symbolika zawarta w tej wiosce taka prosta STK zwyczajne normalne ten Zmierzch mamy zimę mamy mogły się w ogóle symbolika nic zdrożnego jesteśmy widzimy Leder z Lechem, ale tez to jest coś takiego, że tak prostą obrazuje, jaki schyłek jakiś koniec jakiś smutek nie ma dla mnie nie ma też nad oczyszczeniem przeładowania tymi symbolami jest zwyczajność bezpłatnie władzy nie zauważyłem w Garwolinie inni nie zgodzić znalazła w zauważalny wzrost o pewne jest zima musi być zimno to było wszystko te akurat wtedy, żeby można było więcej wydać najwyżej nie dali sygnał znalazł symboliczne słucham kostka lodu Okaj tak tak było coś takiego kostka lodu się przewinęła dwoje bohaterów zobaczyło je zupełnie inny, choć znalazła się w przez całą powagą powtarzają zbiła nas kostka to jak możemy pomyśleć że, choć kostka lodu drinka i jest bryła lodu, które leży przed hotelem w Amsterdamie, która jest absurdalna we w drodze dziennie, mijając i ominie mówią, że to jak zderzenie jest wynikiem mogą płynnie Ford Edge, żartując sobie ironizując, że podsycały czesne na bryłę lodu na trawkę w Trójmieście jeszcze dorzucimy do tego jeśli pozwolicie sama Amsterdam, który w tej w tym anturażu jest wydają się w ogóle bardzo ciekawy niż mówiły mówiliście o tej symbolice, która właśnie mnie nie niem nie rzuca się w oczy w czasie w czasie czytania rzeczywiście można, by można, by się pokusić też takie skrócenie tego dystansu i go o taką tezę, że żal, że to, że to ci dzieje właśnie zimą może to, że żaden Amsterdam jest kompletnie nieatrakcyjny, że to wstrzymanie na początku wyjeżdżają, kiedy jako czytelnik dowiaduje się na tak będą jechali na wakacje oto okazuje się, że lecą do Amsterdamu ładnie gdzieś daleko, bo daleko jak twierdzi bohater jest bez sensu, a i tak naprawdę ten wyjazd jest mocno rozczarowujący mam wrażenie pod tym względem była źródłem szerzenia nam się w powiatach, bo tu wszystko i słuchać rozczarowujące i te najpiękniejsze w tej książce żenujący naprawdę teraz zrobi to zawsze wszystko musi prowadzić do tego raju, a wymarzonego czy zawsze wszystko musi prowadzić do tej rozmowy przełomowej, której też tutaj wspomnieć jeszcze czy zawsze nas już prowadzi do rozwiązania nawiedziły zbawczego katharsis doły albo jakiś tragedii tak jakoś sobie wyjaśnili, że nikt nie ma z nich trwała musi trwać tak jak trwaj mógł zdziałać cuda, serwując CFD odwzorowujące to jest po prostu kolejne 9000 dni spędzonych w tej samej konfiguracji jakoś przez przypadek akurat zdarzyło się to, że dochodzi tutaj do odważnych rozmów, ale ich mogło dojść równie wcześnie równie równie dobrze 5 lat wcześniej równie dobrze 5 EUR mogło niech owo zagrają one tych rozmowach oraz drewniane można zaplanować na innych bogatych setek wakacji spędzonych w setkach hoteli w setkach euro bilans w lidze, gdy jeszcze niejednej można było truciznę Stali znowu autor po prostu musi umieścić tegoż nagrodzeni trochę uzasadnia to dlaczego co się dzieje akurat tutaj, gdzie indziej ich ani chwała mu za 2 natomiast normalnie wytraca tempo wzrostu znaki zwyczajne życie to nie jest przeżywanie to nie jest to przenieść się w PiS właśnie taka, jakbyś tak bliskie i namacalny dlatego nam się tak bardzo podobne odnowiła się, chociaż nasze życie są nudne po prostu legalnie w Jaworznie oficjele adresują związał się właśnie na wycenie Amsterdamu jako emerytki i przepraszam stolicy, a niejako z migotaniem imprezowego miasta jest jak pierwszy raz tamten występ to zależy od punktu widzenia oboje Amsterdam związane np. sześciomiesięcznym dzieckiem dla mnie kompletnie nie było imprezowe miasto dba miasto wygląda to efekt był szef BOR różnych pułapek dla mnie, bo chodziła z Władkiem wiersz niby prawda zależy od położenia w jakim sieciowych zmagały się jak mówił klasyk Real jak pisał klasyk, ale był bym go jedno ostrzeżenie dla państwa, jeżeli spodziewacie się państwo, że historia, którą właśnie teraz wam powiadam ma jakiś punkt kulminacyjny to mogę zapewnić, że ona pewien zajść w pewnym sensie ma ten punkt kulminacyjny tylko co jest bardzo ciekawe, bo to się też wyłania z naszej rozmowy takie mam wrażenie nawet na poziomie konstrukcyjnym ta książka nie daje żadnej odpowiedzi spółka cały czas mówimy tak naprawdę jak taki test trochę takie jak Belgia przestałaby zobaczę, bo zaczął się do kładki trochę chciałbym, zmierzając do końca naszej rozmowy o tej książce na tej do tej kładki wrócić tylko co mówią przed chwilą na początku audycji Marta Perchuć-Burzyńska my, a mianowicie jak on takie wrażenie to znakomity materiał na bardzo autorskie europejskie kino takie kino, w którym po prostu naprawdę nic się nigdzie nie dostajemy żadnych recept żadnych rozwiązań ana koniec złych na tym mostu kamera po prostu odjeżdża od idących bohaterów i nie dowiemy się o nich już niczego więcej, a ja mam wrażenie, że taki już powstało i to są takie kasety voucher z lat dziewięćdziesiątych, jaki kręcili ludzie kamerami, kiedy bierze na swoje wakacje tak naprawdę i tego, że i i to interesowało tylko autorów tych cichych i 2 w decyzji w tym my tak naprawdę da się i tylko system jest różnica, że w wypadku tego filmu na Starym w okresie takiego właśnie, gdzie nic nie dzieje na pewno reszta rodziny nie chcę tego oglądać ich w każdy jak każdy zdaje się każda przemytem większość z nas może może odnaleźć siebie dlatego to jest to jest dla nas to jest dla nas interesujący się też tak urywa się zdradziła taśma Szanowni państwo jest to książka, która jak państwo słyszeli to gdzieś nas mocno ujęła swojemu zwyczajność są próbą opisu rzeczy, które ma te, które nie zdarzają się często w literaturze, a które powinny, bo trudno złapać taką codzienności zwyczajności i trudno też, że gdzieś przy okazji opowiadać o ważnych życiowo tematach, a to się autorowi, którym jest Bernard ma prawo akcji jak państwo słyszeli w naszej opinii poczytalny udało książka przed końcem zimy jest opublikowana przez wydawnictwo Agora, a przełożył ją pan Jarek Bester i Marka rozmawialiśmy o tej książce w składzie Cracovii Łukasz Wojtusik z Warszawie Marta Perchuć-Burzyńska i dziękuję Aneta Pytrus i ciągle jest Filip Kekusz dziękuję bardzo, ale jeszcze nie jest koniec naszej audycji, dlatego że mam dla państwa inną wycieczkę wybieramy się do Argentyny i tam zobaczymy są historie człowieka fuzji o 2 Hero jak zostać właśnie w gabinecie cieni do wielkiej partii tworzącej się w Argentynie o tym, próbuje nam, ale nie tylko o tym, opowiedzieć Klaudia i jego ma w książce klątwy to będzie thriller polityczny czy coś więcej czy ta książka spełni nasze oczekiwania o tym, porozmawiamy za chwilę w nowym składzie, ale wcześniej czas na informację replika Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

40% rabatu w zimowej promocji TOK FM. Nie czekaj - zdobądź swój pakiet "Aplikacja i WWW" z solidną zniżką, aby słuchać wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!