REKLAMA

„Opowieści stołu. Ze Wschodu na Zachód"

Data emisji:
2019-05-12 12:20
Audycja:
Niedzielny obiad
Prowadzący:
Czas trwania:
14:08 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

kończą się państwo powinno nastąpić jeszcze 2 Przemysław Iwańczyk to jest nasz niedzielny magazyn niedzielny obiad dziś w naszym cyklu będziemy patrzeć na kuchnię szeroko pozwolą państwo to wszystko za sprawą książki opowieści stołu ze Wschodu na zachód z jej autorką Anną com z tą rozmawiał nasz reporter Krzysztof Chorwat polecam państwu usłyszy się już niebawem przed nami na stole książka opowieści stało ze Wschodu na zachód Anna Komsta, a w środku m. in. Rozwiń » mnóstwo przepisów o pachnących pachnących Wschodem pachnących też chyba już Dolnym Śląskiem Czerwińska rzeki wileńskie kołduny oczywiście kutia oczywiście barszcz oczywiście pierogi twój ulubiony przepis w tej książce to chyba pan z Santa Pascal znalazło się na na ostatniej stronie i celowo bez przepisu, bo chyba intuicyjnie myślimy, że w oczy chyba będzie też dane i że leży tapas, ale też otwiera nową przestrzeń, bo passat też jest potrawą kresową w wielkanocną wojny w naszym domu nie znaliśmy jej wprowadziłam ją też jakoś intuicyjnie stale są przepisy od kilku lat ona jest już taką nową tradycję naszego domu, więc taka kresowa, ale nie nasza ICO ważne te bardzo poszerza takie pole nasze kulinarne ja pytam celowo na początek o przepisy, choć doskonale wiem, że nie jest książka Kucharska państwo też pewnie się o tym, przekonają myśli dotrą do tej książki, bo to te przepisy to jest tylko pretekst właściwie do snucia opowieści historii rodzinnych tam są historie i wojennej przesiedleńczą historię z kresów historia jest odbudowywania tutaj domu rodzinnego na Dolnym Śląsku, skąd pomysł na takim podejściu do tematu po pierwsze bardzo lubię opowieści, ale lubię prowadzić taką narrację dialog słuchać starszych ludzi moi dziadkowie niestety już się nie żyją i to był chyba taki największy impuls, który nie dotrą do finału doprowadził, ale ta książka rosła z we mnie od od dzieciństwa właśnie takich spotkań przy rodzinnym stole i zmian takie wrażenie rzeka mało mała dziewczynka, że cokolwiek się działo czy dobrego czy złego to wszystko siedziało w epicentrum życia rodzinnego było przy tym stole i czasami był to stół suto zastawionym przy 3 wydarzeniach religijnych świętach przy urodzinach spotkanie z sąsiadami z przyjaciółmi, ale czasami testu był pusty no ja pamiętam lata moje dzieciństwo lata PRL -u, więc też pamiętał o takie chude byśmy teraz podzielić, że to kurs kuchnia z białej Stealth były takie bardzo kreatywne, ale czasem inne nasze babcie, ale wracając ze, skąd ten pomysł jak też lubi gotować też myślę, że gotowanie lnu i wspólne jedzenie skraca dystans buduje taką relację, którą trudno osiągnąć, kiedy się siedzi gdzieś daleko od siebie albo ktoś jest w innym pokoju tak jak teraz każdy system smartfonem jest swoje śniadanie każdy ma inne jadłospis atestu jednak no tak cudownie wymusza taką właśnie wspólną relację opowieści, która jak rozumiem przy tym stole się pojawiały się pojawiały się opowieści Iga, która bardzo lubiana, ale TEN-T też stolik był wyjątkowy potrawy, które sfotografował się z Karoliną moją córką celowo są na takim blacie wyblakłym zielonego stolika, który w moim dzieciństwie było naprawdę wydało wał się wielkim stało naprawdę wielkim stołem takim stoliczku nakryj się w debacie serwowane będą różne rzeczy później teraz okazało się, że dostali wcale nie był takim stołem jadalnym naszego jest malutki niepozorny 100, ale dla mnie stał się takim widokiem kuchni babcinej bez smaku zapachu nie zamykamy oczy to widzę tam babcie lepiące pierogi i widzę jej ręce i cysternami z liderów dzwoni TomTom świadomość co będzie robić dla całej rodziny w wielkiej willi wracając do tych historii, które przestaną się pojawiały to był właśnie historie stamtąd czy historia wojenna czy te już tutaj jesteśmy w ogóle w Pilchowicach w gminie Wleń to jest powiat lwówecki tutaj młodzież ze Wschodu przyjechali też nie mnie jak często się, mówi że n p . do Wrocławia to lwowiacy Dolny Śląsk to jest w ogóle zbiór wszystkich, więc i tak kuchnia jest różna tradycja są bardzo różne to w każdym domu właściwie inaczej obchodzić się np. święta tak duży, że oto spytałem się w dzieciństwie myślałam, że go światu tak zamknięty na moją rodzinę tak tworzyliśmy jakiś taki organie samo wystarczalności mi się wydawało, że wszyscy tak samo obchodzą święta żywi i kiedy koledzy powiedzieli w klasie, kiedy z siódmej rzecz, że mają tylna na wigilie kapuśniak czy ktoś powiedział grzybową to ja poszłam po mszy jak ci rodzice do tego doprowadzili przecież tylko czysty barszcz z uszkami z grzybami to jest też zupa wigilijna Temida od myślenia to nie tworzy taką perspektywę, że jednak są inne światy niż rodzina i to, o czym mówi że, że no tutaj zjechały rodziny z bardzo różnych stron kresowych kiedy, tworząc książka to także sama dużo czytałam szukałam informacji czy baby wzmocnić się to co chciałabym przekazać na jej kresy to jest naprawdę wielka opowieść o bardzo różnorodnej kulturze także kulinarne, które wpływały bardzo też różne i istotne historyczne wydarzenia także w narody nacje ta wielokulturowość wpływa na to, że kuchnia także się zmieniała od kuchni białoruskiej ukraińskiej rosyjskiej niemieckiej jedno od Kazimierza wielkiego można, by zacząć od miasta podstawą żyjących na naprawach niemieckich o o zakonnych, ale także odjęcie tak kutia i debat w skali Richtera lubimy to właśnie wpły w orientalne, aby dało się o historii, więc ja miałam wrażenie jak, kiedy zaczyna to książka, że toalety będą takie cudowne historie o jedzeniu, że tego jedzenia zawsze było dużo że, że tak jak w książkach Andrzej Fiedoruk aktora opisał cudowne przepisy kresowe, że to było zawsze na bogato, a a, jakby doświadczenia z moimi 15 rodzinami bohaterami, których spotkałam przy tej książce, o której właśnie opowiada w pokazami, że test czuł kresowy no nie zawsze był taki sute, że często nie było nic, ale siedzieli przy tym stole i rozmawiali właśnie, że często wysłuchiwał bardzo różnych często dramatycznych zostali bardzo bolesnych często, bo zawieruch różnej historii o rzeczywiście przy tych stref przesiedleńców to mają bardzo różne odcienie i nie tylko te historyczne duże, że ktoś uczestniczył w wojnie ktoś zginął, gdy został zamordowany przez sąsiada, ale też takie losy po prostu rodzinne, które bardzo często były trudne przez były bardzo trudne, ale bez jaj ja jestem pełna podziwu dla ich determinacji pokory takiej takich naprawdę pasji życia, że jak i jakakolwiek byli głodni upodlenia mi ta zawierucha po prostu zabierała ich i najbliższych, ale nie mieli co jest to ta pasja życia nie była do końca ja podziwiam ich cały ten eksodus bo jakby historia zaczynały się bardzo podobnie kresy cudowne miejsce rodzina, więc sobie via gniazdko gdzieś ktoś się z leśniczym ktoś grana instrumentach i nagle w wojna zmienia wszystko jest właśnie z przyjaciół stajemy się wrogami i te to co w New Delhi wojna wymusza w nas różne postawy w i później Sybir i przesiedlenie i przesiedlenie na Dolny Śląsk, który nie jest może czasem trzeba by było odczarować TomTom to kwestia, że tak nie było takie jest dla nich przyjemne, chociaż sama wpisała się o tym, że cały czas w grudniu w głowie poniemiecki dom poniemiecka wieść o niemal 100 den Haag dla mnie dla mnie w dzieciństwie myślał, że świat jest poniemiecki, że to jest właśnie ten świat i ja jestem w takim szpagacie bo jakby tutaj się urodziłem jestem trzecim pokoleniem my Kresowian, którzy przybyli tu nie z własnej woli, ale na listach zadomowione już czuje, że tak, ale je nawet z pozycji mojej pracy myślę sobie kurczę nie wytworzyliśmy żadnej takiej kultury szukać przyśpiewek żadnych legend żadnych kuchni nawet tak wspólne przez to 70 lat, więc nie mamy takiego swojego wspólnego mianownika Wista tożsamość zdolność wiązania komediowe właśnie ja chciałem o to dopytać o to tożsamość buduje, bo z 1 strony właśnie ten Dolny Śląsk poniemieckie Dolny Śląsk, a z drugiej strony właśnie przy tym rodzinnym stole ciągle pojawiał się kresy kresy jako coś się, gdzie trzeba wrócić, że to jest nasze, by już tak pewnie nie myślimy kresy już są pewnym takim ferment mi tak taką cudowną credo domową prawda i odnosimy jak on się do kraju mlekiem i miodem płynącym niczym się bardzo ważny dla naszych dziadków, ale Anelka jak aż tak rysować nas pozostaje Sontag taki dualizm, że w umyśle naszej tożsamości długo jeszcze zostanie, bo przy książce rwą się z córką jest fotografką Karoliną ona robiła zdjęcia właśnie tym całą oprawę graficzną da to książka jest ciężka Rzemieślnicza robiliśmy nie tak bardzo samodzielnie żyć, bo taka lekcja też dla niej takiego wrażenia z o tak ta historia historia rodziny często powtarza, że to było dla mnie mega wydarzenie stworzyć tę książkę książkę, ale relacja, która powstała między mną, a córką byłam ne i jest niesamowita jest właśnie pogłębiona o taką refleksję o o przemijaniu o historii o tym, iż w przeszłości jakości determinuje nasze wybory albo nasz sposób mówienia albo nasz specyficzny inny smak czy SMS Łódź jakieś tęsknoty w sferze Karolina cięższe, jakby zatrzymała się inne ze mną w tym czasie, tym bardziej że pracowałyśmy na takich Arte faktami i mnóstwo dostałyśmy od naszych bohaterów zdjęć się w czasem tekstów pisanych np. w 1922 roku odręcznych listów dokumentów, więc my systemie go bohaterami zaprzyjaźniał się my wiedziałyśmy jak miał najmniej znaliśmy te historie i rozkładały się my takie szpaler ze zdjęć, z których Karolina tworzyła w tle kolarze w głosie chodziło nam o to, żeby zderzyć się osoby na tych kolarzach, na które nie miał szansy spotkać się w w tej czasoprzestrzeni, które wzięły myślę, że to było ważne też dla nas, że to było takie pytanie on od naszych przodków filie nawet nasza historia została pogłębiona, bo same dopytywały się naszą mamy nasze ciotki Köln w i dotarłyśmy do brata po prababci, której nie stać mogliśmy wcześniej albo historyk tych, gdzie prababcia wyjechała do ZUS do Ameryki do swojego ojca do Detroit i t d . i t d. stało było bardzo narracyjne wyświetlała na pierwszym i pewnie ta zostanie książka powstała przy wsparciu ludzi, którzy postanowili dzięki crowdfundingowej wspomóc zbiórkę na ten cel tak to było też wielkie doświadczenie, ale postanowiłyśmy z założyć konta na pana na takim portalu polakpotrafi potrafi i przygotowywałyśmy się do tego miesiąc z myślą co o tym, on dla kogoś stać książka tak naprawdę tak naprawdę myślałyśmy, że ta książka jest dla nas, że to taki album rodzinny, który chcemy pokoju uporządkować rozrzucone fotografii historie w i nawet naprawdę w najśmielszych snach nie przepuszczały Śleziak, że tak wielu ludzi ponad 150 osób nas wsparł bardzo różny sposób i później ta się to był taki efekt kuli śnieżnej, że pomagali nam ludzie nie tylko finansowo, ale także w byli naszymi partnerami się z wspomagali nas merytorycznie i wspomagali nas duchowo i teraz wiele się dzieje pod tym Itaka największa refleksja, iż więcej te historie kresowe te historie przesiedleńczych te historie Dolnego Śląska interesują nie tylko nas najbliższych nie do naszych sąsiadów przyjaciół, ale ludzi z Krakowa Warszawy ze ze Szczecina, bo taki mieliśmy też darczyńców i to było bardzo dla nas zaskakujące i dał nam dużo domyślenia, że jednak ludzie potrzebują takiego mostu, który łączy przeszłość wraz z teraźniejszością, a może teraz ja już to wiem, że potrafili jak by kreować się napędzać przyszłe jest czy książka most książka most to takie tempo Ależ mi bliższa rozbite i symbolizuje właśnie te historie, które są rozproszone, a myśmy go skleił FOT to była rozmowa Krzysztofa Chorwata z mąką z tą autorką książki opowieści stołu ze Wschodu na zachód jest 1236 zapraszam państwa teraz na informacje po informacjach po godzinie 1240 prof. Paweł Januszewicz i nasz cykl jak dziec Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NIEDZIELNY OBIAD

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Teraz 30% zniżki na Dostęp Premium! Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW", aby słuchać podcastów TOK FM na komputerze i w aplikacji mobilnej już dziś.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!