REKLAMA

Weterani na Spitzbergenie

Magazyn Radia TOK FM
Data emisji:
2019-05-26 11:00
Prowadzący:
Czas trwania:
26:53 min.
Udostępnij:

O wyprawie weteranów mówią: Rozwiń »
Przemysław Wójtowicz – chorąży rezerwy, strzelec wyborowy, poważnie ranny podczas misji w Afganistanie; który dziś pracuje w fundacji Stratpoints zajmującej się sprawami rannych weteranów i rodzin tych, którzy polegli
oraz
Jarosław Kociszewski – ekspert ds. bezpieczeństwa i rozwoju współpracujący z fundacją Stratpoints, uczestnik wyprawy. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
26 maja kłaniam się państwo zaproszą na nasz cotygodniowy magazyn, którego wydawcą jest Bartłomiej Pograniczny, który realizuje Jana SEK co dziś w programie stały nasze punkty myślę, że warto powiedzieć podróżować będziemy dziś na jachcie przez cały świat okazuje się, że nie tylko można tam spędzać wakacje można wyjść całe życie ruszy na zdrowie to zbliżające się warszawskie regaty wzorem Oxford Cambridge tak drodzy państwo to u nas w Polsce to jest Rozwiń » możliwe niedzielny obiad to z kolei restauracja bez słowa właściwie nie wiem czy jest to restauracja czy cyklu czy galeria to jest wszystko w 1 jak z dzieckiem dziś podejmować będziemy temat oceniania podczas lekcji wychowania fizycznego będziemy także na pikniku olimpijskim my będziemy rozmawiać o zbliżających się igrzyskach europejskich cudowne lata dziś moim państwa gościem będzie Katarzyna Jamróz, a kolejny wątek muzyczny dotyczy wybitnego pianisty Andrzeja Rosińskiego, który będzie bohaterem rozmowy z ciekawym człowiekiem to już po godzinie czternastej Maria kula to z kolei bohaterka sztuki życia Hanny Zielińskiej będzie dziś także strefa szefa u doktora, a my rozpoczniemy pozwolą państwo od rozmowy z weteranami wojen wojennymi danymi podczas misji, ale ja też chcącymi przypomnieć o tym jak wiele do naszego kraju zrobili przypomnieć specyficzny sposób zaczynam pierwszymi naszymi gośćmi w niedzielnym magazynie Radia TOK FM są kom Przemysław Wójtowicz chorąży rezerwy strzelec wyborowy poważnie ranny podczas misji w Afganistanie dzień dobry dzień dobry państwu pasy pan także fundacji Stratpoints, która zajmuje się wyprawami rannych sprawami przepraszam, ale wyprawami też rannych weteranów rodzin tych którzy, którzy polegli jest z nami także pan Jarosław Kociszewski dzień dobry w Chinach ekspert ds. bezpieczeństwa rozwoju współpracujący z fundacją stop nic jest on uczestnikiem wyprawy, które dziś sobie porozmawiamy tak po godzinie 11 jak teraz Jagi jak po godzinie dwunastej rozłożony na 2 części naszą rozmowę przepis Bergen to wyprawa, na którą panowie wyruszyli i pytanie w jakim celu nie dość, że weterani są doświadczanie przez los mają traumę wynikające z ich działań zawodowych to to jeszcze rzucili się na tak poważną wyprawę w tak niebezpieczne klimatycznie rejon świata generalnie rzecz biorąc jeśli chodzi o niebezpieczeństwo to ja myślę, że nie jest obce generałom Wójtowicz 2 w górach niebezpieczeńst w, niemniej jednak zrobiliśmy to z wielu względów, dlaczego Spitsbergen z gburem przede wszystkim, dlatego że jest to miejsce można powiedzieć nietuzinkowe generalnie wiele rejonów świata można się wybrać i nikt o tym, nawet nie będzie dywagować czy to warto czy nie warto po prostu natomiast Spitsbergen jest miejscem, w którym bardzo niewielu ludzi było szczególnie z naszego środowiska środowiska weteranów, jeżeli tam się wybraliśmy to po to, m. in . żeby zwrócić na siebie uwagę czymś czymś naprawdę ciekawym, a poza tym zrobić ludziom przyjemność, bo jednak jest to miejsce ciekawe bardzo bardzo można powiedzieć interesujące, więc wielu weteranów będzie mogło się po prostu tym pochwalić, bo niewielu kolegów było w tamtym rejonie świata no i najważniejszą rzeczą jest to, że po prostu zwróciliśmy uwagę na problem weteranów w naszym kraju jak również to, że uczciliśmy pamięć naszego kolegi, który poległ w Afganistanie chodzi tu konkretnie o Jarosława Maćkowiaka resztę dodamy element wyzwania, bo Spitsbergen poza tym, że daleko, a to jest to miejsce trudna znaczy swoich dni maszerowali Szmyd z plecakami ciężkimi z bronią z całym dobytkiem na plecach śpiąc w namiotach albo w opuszczonych sowieckich jeszcze w barakach i to jest miejscem tak odległa i tak fizycznie wymagająca, a że grupa od 12 kompletnie obcych sobie gości nagle ma 1 cel, a więc ma robić i toteż tworzą niesamowitą dynamikę bardzo zbliżoną ale, ale też z dla aut weteranów dla ludzi poszkodowanych rannych jest też to bardzo istotnym elementem to otwarcie z 1 strony to jest wyciszanie nagrać cały zgiełk życia codziennego umyka jego nie ma jest on bardzo jasna trudna, ale jasno Jasną sytuacją, a on, a poza tym o pokazanie, że przełamują własne słabości własną bariera, bo w końcu każda każdego to było fizycznie bardzo poważne wyzwanie, a można coś osiągnąć to premia zapytam wprost aż 6 dni marszu w takich okolicznościach wybór nie był przypadkowy jak słyszę że, ale też mam wrażenie, że weterani to ludzie, którzy doświadczanie są nie tylko tomami wojennymi bądź też z miejsc, w których działali podczas akcji, ale są to ludzie tak proszę nie dopatrywać się wydźwięku pejoratywnego moich słowach, którzy uzależnieni są od adrenaliny na pewno coś w tym jest na pewno tak jest generalnie rzecz biorąc większość żołnierzy obieżyświat i tak ludzie, którzy nie są potrafią siedzieć w domu sam wiem to po prostu po sobie, kiedy odszedł na emeryturę 2 lata temu praktycznie spędziłem na tej emeryturze w 1 chwili tak, że osoba odchodzi na emeryturę w kwiecie wieku na pomoc medyczną od chwili mam 43 w natomiast myślę, że większość żołnierzy będzie odchodzić właśnie w moim wieku na emeryturę szczególnie tych, którym już np. stan zdrowia nie pozwoli służyć tzw. linii przejście do sztabu było dla mnie czymś tragicznym praktycznie rzecz biorąc ja potrzebowałem cały czas wysiłku cały czas potrzebował sportu cały czas potrzebowałem czegoś co mi będzie dopingować, tak więc dlatego to siedzenie w miejscu nie było dla nas coś od drugiego naszego gościa 33 czy pan był jedynym nie weteranem w podczas ekspedycji nie w sumie było nas 3 cywilów i pojawia się w różny sposób powiązanych z nowości czy się bardzo wiemy czym się pan zajmuje, a czym się zajmowali poznali pozostali zajmują są to nasi koledzy, którzy współpracują z naszą fundacją jest to Krzysztof Bodziński Tomasz Kuczyński są to byli żołnierze z Irlandii, którzy zaoferowali nam pomoc przy organizacji tego typu wyborach powiem szczerze, że ja patrząc w Toszku z punktu widzenia logistycznego, bo to dla mnie bardzo trudnego dla organizatora natomiast oni pomogli mi technicznie i to bardzo pomogli, ponieważ nie tylko opracowali trasę byli już na tej trasie wcześniej, więc tak naprawdę mieliśmy z ich strony wsparcie bardzo poważne i było nam na pewno z tego powodu, że Made ja nie wiem panowie teraz spojrzy na pana Jarosława jak podzielić tę rozmowę na ból oraz wyraźnie dwutorowa pierwsza dotyczy wezwania do zdobywania projektu, który wabił warto sobie zaplanować Gosia moja druga dotyczy też pamięć i przypomnienia próba przypomnienia o sobie, że rzecz, że istnieją ludzie, których państwo kiedyś potrzebowała być może teraz są nieco zapomniani nie susłów w cieniu to na pewno panie redaktorze kręci się właśnie wokół tego, dlatego że wokół tego drugiego gola na pewno to cały czas tak naprawdę jest Piero priorytetem, dlatego że po pierwsze, tak jak Gierek powiedział jest to łamanie barier jest rehabilitacja poprzez sport po części rekreacji w ci ludzie nie tylko sami rekreacją Spitsbergen Hey, a jednak pamiętać jednak jak się jest dobrym towarzystwie to nawet najgorsze miejsce może być czeka NATO zginął człowiek przecież po waszym powrocie stąd tak 2 osoby zginęły też na bardzo przykro z tego powodu i i jesteśmy w stanie sobie to wyobrazić, ponieważ spacerowaliśmy, że tak powiem w cudzysłowie po tamtych okolicach i wiemy, że to niebezpieczne miejsce, niemniej jednak dno zwracaliśmy uwagę bardzo na to, żeby naszych chłopaków przeprowadzić bezpiecznie i nadzorze to był pozwolą państwo mówi do naszych słuchaczy także panowie zwracam się do naszych gości, że o tym, aspekcie wypraw owym powód pozwolę sobie po po godzinie 12 natomiast teraz o tym, aspekcie pamięci o nich mówić istotne, bo w Rosow od rządu często mamy takie przeświadczenie, że ostatnią wojną, którą toczyliśmy była drugą wojnę światową, a kompletnie nieprawda, a poza tym, że przez całe dekady wysyłaliśmy misjonarzy po co barwami ONZ -u, ale w ciągu ostatnich 2 dekad wysłaliśmy też żołnierze na 2 realne prawdziwe wojny do Iraku do i Afganistanu tam żołnierze z biało-czerwoną flagą na mundurach ginęli i kilkuset podać 700 wróciło rannych do tego wszystkiego są tysiące weteranów i oni wszyscy nagle zostaje z nami ceni gdzieś pod dywan zaś można się nie zgadzać z decyzjami politycznymi wysłania nie wysłania, ale i to nie jest istota w pewnym, choć trzeba zombie, jakkolwiek instrumentalnie to zabrzmi żołnierz jest do tego, żeby wykonywać polecenia, ale to nie znaczy, że potem należy o nim zapomnieć, bo to druga część tej kwestii, którą się porusza oczywiście, że żołnierz wykonuje swoją pracę, a on Przemek pojechał na wojnę, bo taka była jego praca, ale z drugiej strony pojechał tam również wysłany przez państwo polskie pojechał, dlatego że wysłał go rząd wybrany przez społeczeństwo z kultem po powrocie w momencie, kiedy zapłacił cenę własnego zdrowia chociażby Przemek ciężko ranny na tej wojnie to, żeby było, żeby został przynajmniej godnie potraktowane niekoniecznie tak było już mówią o tym, traktowali jak Amerykanie potrafią potraktować swoich weteranów czy jak i Holendrzy potrafią to zrobić, a on no ale trzeba ci weterani zostali należycie potraktowani i na pewno, żeby nie byli zapominać panie panie Jarosławie 2 kwestie jedno przypomniał się rozmowa z dr Mikołaja Wróblem, który jako lekarz, czyli cywili pojechał na wojnę z polskim wojskiem ma duże jest na wojnie przekonał się dopiero będąc tam podczas oblężenia Karbali i panów, którym miejscu świata był obok, jakiego konfliktu i na czym polegały pańskie wrażenia i ogólnie byłem w Afganistanie natomiast firma ma rany postrzałowe ma przestrzeloną prawą nogę oraz 12 domków moździerza granatu moździerzowego to oznacza, że ledwie uszedł zżyciem, który też miałem szczęście żołnierskie szczęście, ponieważ akurat te odłamki, które wybuchły NATO w tym momencie, kiedy granat koło mnie eksplodował moździerzowy to akurat leżałem razem z moim obserwatorem, więc kwiat z tego można, by tej eksplozji, czyli rozmów tych odłamków, które rozrywały zrozum powstały po rozerwaniu granatu poszły nam nad głową tak tylko niewielka część, że tak powinna zaraziła natomiast później raną postrzałową no to już jest dalszy efekt tych samych zmagań no generalnie rzecz biorąc sprawa nie wygląda także człek zostaje rannych w tym momencie się podnosi białą chorągiewkę już automatycznie wyłączony z gry i ewakuowany tak nie jest niestety sytuacja wygląda także trzeba dalej walczyć trzeba walczyć tak samo samemu ze sobą z własnym strachem wiedzieć w jaki sposób sobie samemu pomóc, ponieważ w pierwszej fazie, że tak powiem kontaktu ogniowego, czyli w tej pierwszej strefy nikt nikomu nie pomaga najpierw opiera się nieprzyjaciela droga tak do PR, a samemu udzielać sobie osoby się sobie pomocy tak, czyli o tym, momencie tamuje krwawienie bądź też w przypadku nawet oderwania jakiś kończyny z podania sobie morfinę, a oni są proste rzeczy do tego nie da się ludzi przygotować nawet najbardziej wyszkolonych komandosów nie można przygotować do tego typu sytuacji to jak człowiek się zachowawczo Kiss w tak takim czasie to tak naprawdę ja myślałem może, by może wynikać tylko wyłącznie z indywidualnych predyspozycji technikę wrócimy do naszej rozmowy panowie Przemysław Wójtowicz weteran pracował podczas misji w Afganistanie był poważnie ranny właśnie w głąb natury mam dylemat pracował przysłużył służbie pracować i służby pracował pan Jarosław Kociszewski ekspert ds. bezpieczeństwa i rozwoju, współpracując z fundacją strat policja jest z nami mówimy nie tylko o tym, jaki los spotyka weteranów, ale także w jaki sposób weterani chcą przypomnieć o sobie nieprawdę podobnymi wyczynami tym wyczynem był to wyprawa na Spitsbergen i o szczegółach, której powiemy po godzinie dwunastej teraz sygnalizujemy problem byście państwo zostali z nami z otwartymi ustami słuchali tego co co wydarzyło się na Spitsbergen to po godzinie 12 jeszcze raz powtórzę panowie zostańcie z nami poczekajcie nie byłoby i posłuchać też naszych kolejnych gościom, a później was zaprosimy do studia ponownie informacje lub innych dokumentów niedzielny magazyn Radia TOK FM minęło południe Przemysław Iwańczyk kłania się państwo chciałbym przywitać pana Przemysława Wójtowicza dzień dobry dzień dobry chorążego rezerwy strzelca wyborowego poważnie rannego podczas misji w Afganistanie pracuje pan fundacji Stratpoints, która zajmuje się sprawami rannych weteranów rodzin tych, którzy polegli z nami także pan Jarosław Kociszewski ekspert ds. bezpieczeństwa dzień dobry w Chinach współpracuje z fundacji Stratpoints jest pan uczestnikiem wyprawy obok obaj panowie coście na Spitsbergen, która ma przypominać o tym jak istotną rolę z dla Polski odegrali weterani którzy, którzy wyjechali na wojny służyli tam pracowali ku bota ustaliliśmy nie przejdziemy do tego ocean Magda też PiS Bergen oczami wyobraźni się przeniesiemy jeszcze do pana panie przemysłowe takie pytanie o pamięć o weteranach jest jedno ich rola dla Polski to jest drugie, a właściwie pierwsza, ale inną sprawą są też traumy, które was pozostają jako jako uczestnika tych zmagań pubu poważnie ranny pan opowiadał na pierwszej części naszej rozmowy, że ma pan ran postrzałowych także odłamki granatu moździerzowego mocno pana raniło to przypomnę śmierć to wraca do pana to myślę, że nie czasami mam jakieś sny, które mogą mieć troszeczkę niepokoić, ale śni mi się tak samo lot samolotem czy śni mi się Góra, na którą właśnie się wspinałem to jak wszystko to co w człowieku jakieś pozostawia Giza myślę, że konsul psychika ludzka jest tak skonstruowana, że o rzeczach nieprzyjemnych szybko zapominamy, gdy żona się tam zacierają, ale wiem, że nie każdego z moich kolegów tak tak tak to traktuję, ponieważ wielu kolegów ma ten problem jednak często wraca niepotrzebnie do do tego typu e-tron, które kiedyś przeżyli w przeszłości ja myślę, że właśnie rehabilitacja poprzez sport aktywność fizyczna aktywizacja zawodowa weteranów tych również, którzy odeszli w szczególności z wojska jest najważniejsza rzecz, jaka powinna być zapewniona przez państwo dlaczego, ponieważ ci ludzie nie mogą się czuć zapomnienie i nie potrzeba pieniędzy jakiś poziom euro z kolei źle nie są usytuowaną grupą zawodową i nie potrzeba prezentów medali trzeba przede wszystkim zainteresowania ja myślę, że powinna w parku w końcu powstać polis w Polsce jednak aż tak uczciwa instytucja, która by się zajmował właśnie weteranami, która w swoim programie miałaby właśnie rehabilitację aktywizację i wsparcie wsparcie oczywiście tych najbardziej potrzebujących aktywizację praktycznie dla każdego, a aktywa i akty odtąd były już tak powiem, ale aktywowanie ich fizycznie choćby nawet poprzez właśnie tego typu projekty od 2012 roku zajmuje się rehabilitacją rannych żołnierzy w narożnym poczuł się zrealizowałem robiłem rajdy rowerowe zawody strzeleckie przede wszystkim rajdy górskie były już raz na Spitsbergenie w 2014 roku z chłopakami po amputacjach obecnie byliśmy niedawno w Jordanii, gdzie zrobimy wspaniały wyjazd biliśmy się goście księcia Milada, gdzie zobaczyliśmy jak żyją Jordańczycy weterani zabraliśmy ze sobą nie tylko rannych żołnierzy oraz zabraliśmy również rodziny poległych to co zobaczyłem Jordanię zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie zobaczyłem system, który działa działa wspaniale, który bardzo fajnie byłoby, chociaż w pewnym temu w stopniu skopiować i realizować na polskim naszym tutaj podwórku byłem wielokrotnie w stanach Zjednoczonych o wspomnianej Holandii już nie powiem, ponieważ również byłem tam centrum weterana w dość miałem wykład na temat rehabilitacji rannych poprzez sport głównie poprzez nurkowanie, ponieważ razem z przyjaciółmi prowadzą również rehabilitację rannych poprzez nurkowanie mamy jedyną w tym czasie nie zdarzały mu różne mamy jedyną w tej części świata grupę ratowniczą złożony z rannych żołnierzy jest to grupa ratownictwa podwodnego i pod lodowego nie tylko ratujemy ludzi, którzy utonęli często to są przykre przypadki, ponieważ niestety musimy ją wyłowić już ludzi żyjących czy to u tych, którzy utonęli bądź utopili się, bo przecież to jest różnica niejedna osoba powiedziała mi, dlaczego w to angażujesz weteranów, dlaczego pozwalacie rannym żołnierzom wyławiać z ludzi nieżyjących spod wody, a właśnie powiem, dlaczego po, dlatego że straż pożarna przerywa poszukiwania wraca na basen i policja przerywa on, a żołnierze nieprzerwanych nie przerywają szukają do skutku, bo dla nich jest zadanie, które muszą wypełnić i wielokrotnie się już w tym spotkaliśmy że nie przestawali my widzieliśmy np. ojca, który na brzegu czekał na to, że wyłowi mojego syna i nie mogliśmy tej sprawy zostawić musieliśmy tak długo nurkować, a wydobyliśmy ciało syna i żaden z tych weteranów źle się z tego powodu nie czuł każdy czuł, że wypełnił jakichś zadań, więc ja uważam, że dla żołnierzy to nie jest dziwna rzecz ludzka śmierć czy trauma czy nawet strach, który czy adrenalina, którą dają nam właśnie tego typu wyprawy to jest po prostu dalsze realizowanie tego co podczas służby wykonywaliśmy wszystko tak ciekawe, że nie wiem czy zdąży Mateusz z Bergen opowie pani rosła w Możejkach zaczniemy ogląda to wyprawa już tak detalicznych, gdybyśmy pisali od wylotu z Polski 12 i na początku zupełnie obcych ludzi plecaki duże, bo tak około 3030 kg każdy na placu w 2 stare poniemieckie mozzarellę i drogach i przed nami 70 km po lodowcach w górach z namiotami karimatami to jest całe jedzenie wtedy cały dobytek wszystko potrzeba nam na plecach, a on w quizie dla wszystkich to było wyzwanie tutaj ja muszę podkreślić Andrzeja skrajnego rannego weterana, które niemal stracił nogi w Afganistanie znaczy on przeżył wybuch miny pułapki dłużej miny pułapki pod rosomakiem i początkowo lekarze chcieli mu obie nogi amputować, a w banku pomimo bardzo poważnie poranionych nóg pomimo problemów z chodzeniem bracie braku czucia w 1 stopy, ale Andrzej przeszedł KUL, gdzie to jest absolutne absolutne bohaterstwo, że to każdy gdzieś tam jakieś swoje swoje ograniczenia spotkał na nas na drodze natomiast wspomniał pan o tym, że przemyślnie nie zatrzymuje, ale to na tym to pomaga czy to było nagle cała grupa ludzi którzy, którzy się nie zatrzymują to znaczy wrażenie po tych 6 dniach było takie, że byśmy mieli przenieść na Spitsbergen to też byśmy dali rady było, aby się okazywało, że chce mu do zrobienia a kto był ktoś, kto to po prostu zrobił test bez gadania bez bez zmęczenia i najpiękniejsze myślę było to, że po prostu wszyscy bardzo dobrze się rozumieli gdzieś tam właśnie to wojskowe zachowanie udzieliło się wszystkim z narzeczoną nawet cywilom, bo jak powiedział nasz kolega Tomek właśnie z Irlandią i zawsze daje bezpiecznik czasowy, kiedy mówię, że zbiórka z siódmej to ludzie przeważnie siódma 15 dopiero są gotowi poprzeć dostaliśmy już gotowi z poszkodowanymi namiotami i im byliśmy gotowi do wymarszu, więc to jest właśnie to co właśnie cechuje żołnierzy i ja myślę, że nie każdy też rozumie właśnie wracając jeszcze tego problemu weteranów kim są żołnierze współcześni żołnierze to są ludzie, którzy są nie tylko wykształceni znający języki, ale przede wszystkim są bardzo odpowiedzialni w wojsku, jeżeli mówisz, że się ma być na siódmą to się już jest o szóstej 50 gotowym ja myślę, że wielu pracodawców byłoby bardzo zadowolonych z właśnie jest z żołnierzy, ponieważ byliby pewni wykonania zadania żołnierz nie zastanawia się, że czegoś nie potrafi wykonać prosił o wsparcie melduje, dlaczego nie zostawia pracy zawsze szuka klucza, żeby to rozwiązać i panie Jarosławie nie chce powątpiewać w pańskie doświadczenie w bagaż z pańskich przeżyć i nie wiem, jaki jest próg Pańskiego strachu np. obawy, bo strach to cud Thomas wydźwięk romans takiego gościa u boku jak pan Przemysław to to szczerze mówiąc może do klatki źle bym przed Bobo rewizja spokój pana pana Przemysława Tomi się udziela, a bez wątpienia zwątpienia to jest rewelacyjny fachowiec świetny instruktor strzelecki zresztą było za improwizować też wpły w będzie strzelnice i mogliśmy tych chorych historycznych pozorów postrzelać, a też na tym na czym polega zaś, bo też każdy wniósł ze swojego doświadczenia życiowego coś w tę w tę grupę, ale i w po 6 dniach liczyła się czuła, że to może wszyscy dali radę obsesji coś wynieśli przełamali jakich barier to też wynikało z tego, że każdy coś dosyć do siebie dołożyłby jednak w czasie każdy z odrobiny innymi doświadczeniami większość żołnierzy do domu panowie dużo przepraszam Marku, ale to nie jest też prawo dla wszystkich weteranów dlatego np. nasza Fundacja w stronę kolejne to nie byli specjaliści tak to czy nie to też jest, toteż w ich żołnierze, niemniej jednak powiem szczerze, że to każdy wyjazd powinien być odpowiednio sprecyzowane i na każdy możemy zabrać każdy rodzaj weterana akurat w tym przypadku mieliśmy 1 osobę, która miała bardzo poważne problemy motoryczne był to wspomniany Andrzej skrajny natomiast reszta to boli ludzie, którzy przeważnie byli ranni w górną część ciała tak byli to ludzie potrzebni w szyję w ramię w klatkę piersiową brzuch mający sprawne nogi mogliśmy sobie pozwolić tylko dlatego zabrać Andrzeja, że w sytuacji, kiedy Andrzej nagle przestał być nam chodzić tak moglibyśmy wziąć jego plecak na plecy ewentualnie samego Andrzeja ponieść bądź wezwać ewentualnie w najgorszym wypadku śmigłowiec, bo mieliśmy też taką możliwość natomiast, jeżeli organizujemy wyjazdy to musimy pamiętać o stopniu trudności my nie możemy sobie pozwolić na ryzyko ci ludzie nie mają ucierpieć podczas takiego wyjazdu ci ludzie mają skorzystać i to zmyślą o kluczu też do tego człowieka następna wyprawa Mikosza może Kilimandżaro w topowym znając was i to co opowiadać co was karmi to co to nie wpuścić jedno i oczywiście, że nie odpuścimy taniec żal, że w Bergen życie ciężko będzie ja myślę, że lata płyną ja już nie ma tyle siły co miałem, ale życzyłbym każdemu z moich kolegów z czego 1 Jarosław uśmiechał gościliśmy, jakie komuś pan ma tyle siły co panu, a dostała się sobie wyobrazić ile samych muszą mieć wtedy, kiedy uważa, że miał innych, więc w 2 w nas tutaj jest za dużo słodzenia pod moim adresem natomiast powiem szczerze, że bardzo się cieszyłem, że był ze mną Jarek, ale te same każdy inny z moich kolegów, ponieważ każdy jak i jakąś tam wyniósłby pozytywną sprawę w tym nasz wyjazd Jarek tutaj mam bardzo pomogło przede wszystkim osobą ciepłą umiejącą się znaleźć wśród żołnierzy no i bardzo ładnie relacjonował nasz wyjazd cały czas jako fachowiec od prasy, a dobrze muszę zapytać czy trzeba umieć znaleźć wśród żołnierzy to jest grupa, która ma swoją specyfikę inaczej to specyfika polega on myślę, że to akt znaczy dla mnie trudny było pierwsze spotkanie z żołnierzami wroga, a diabłem i korespondentem na bliskim Wschodzie chociażby bardzo bardzo wiele lat z polskimi misjonarzami też czas wolny czas spędzałem natomiast faktoring czy poczucie humoru bardzo specyficzne, ale nie ciężarowe i czasami co stanowi ich nieco inny poza tym takie też bym się bardzo bezpośrednie relacje, zwłaszcza w sytuacji poważnego wyzwania Pol Tęczy dość myślę trzeba w którymś momencie umieć po prostu powiedzieć, że są proste rzeczy do zrobienia tak naprawdę nic innego nie ma znaczenia niż sam przeszczep kolejnej góry 33 czy jest czysto pieniężnego za wodę, lecz to oni mają ku we krwi w pewnym stopniu atuty trzeba umieć się, że ktoś nie jest do tego naruszonego tylko sytuację, która może się komuś wydać śmieszna bo kiedy weszliśmy do poradzieckiej bazy kolęd Bóg to okazało się, że znaleźliśmy jakąś taką chatę, w której mogliśmy ją sobie zaadoptować mogę sobie na nocleg w domu pies, który w ogóle nie działał w naszych kolegów lubił się nie zastanawiał po prostu rozłożył go złożył, więc zaczął działać tak nie było na szkodę Otóż nie działa piec się może gdzieś przenieść mnie jest pies kogo robimy też będziemy się, że jeszcze parę dni, by się tam zostali już od lat odmalowali rosyjską w kopalni, by z ruchami dziękuję panu bardzo te rozmowy zaproszono części pan Przemysław Wójtowicz chorąży rezerwy strzelec wyborowy poważnie ranny podczas misji w Afganistanie opowiadał o wyprawie swoje także pozostałych weteranów i nie tylko na Spitsbergen dziękuję panu dziękujemy bardzo życzę więcej pamięci ze strony innych i państwu życzę wszystkiego co najlepsze, a panu o to, że dziękuje pan Jarosław Kociszewski był znany ekspert ds. bezpieczeństwa i rozwoju, współpracując z fundacją stąd po nic tymczasem ze stron państwo też dziękuję za ten fragment naszego niedzielnego magazynu, zapraszając do informacji Radia TOK FM zapraszają też na nasze stałe punkty stałe cykle pozostać z nami Zefir Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NIEDZIELNY MAGAZYN RADIA TOK FM - PRZEMYSŁAW IWAŃCZYK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA