REKLAMA

Zrozumieć przegraną

Kwadrans Filozofa
Data emisji:
2019-05-28 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
11:59 min.
Udostępnij:

Nie można zrozumieć jakiegoś zjawiska jeśli uzna się, że nie powinno ono zaistnieć. Tę regułę proponuję odnieść do wyników niedzielnych wyborów. Dopóki opozycja będzie uważać, że to albo wypadek przy pracy, albo ekspresja woli wyborców głupich i złych - dopóty będzie przegrywać.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kwadrans filozofa Tomasz Stawiszyński dzień dobry amerykański psycholog filozof James Hillman powtarzał przy różnych okazjach, że nie można zrozumieć takiego zjawiska jeśli się z góry założenie powinno ono zaistnieć chodzi tu o prosty w gruncie rzeczy ruch, a mianowicie o taki sposób spojrzenia na dany fenomen, który unika wartościowania rozstrzygania czy to dobrze czy źle, że się coś stało albo nie stało i zawiesza się tu zatem wszelkie własne diagnozy etyki Rozwiń » sympatie przed sądem lęki albo oczekiwania zamiast oceniania dąży się do uchwycenia procesów, które dały określone efekty, które innymi słowy stoją za jego pojawieniem się dba o jakiej zawsze stoją, choćbyśmy nawet wydarzenia, których się nie spodziewamy, których pragniemy za wszelką cenę uniknąć postrzegali jako aktywujący się samoistnie zgoła bez przyczyn albo też jako sprokurował one po prostu przez takie czy inne siły zła skądinąd mamy przecież do tego naturalną tendencję opisywaną w niezliczonych książkach psychologicznych demaskujących mechanizmy obronne strategie redukcji dysonansu poznawczego i wszelkie inne techniki, jakie nasz umysł stosuje, żeby nie konfrontować się z rzeczywistością tylko trwać niezmiennie przy jakich się z góry powziętych przekonaniach w tym przede wszystkim w przekonaniu o własnej dobroci uczciwości Otóż właśnie tego rodzaju podejście przestrzegał Hillman jest najlepszą metodą, żeby się kompletnie rozminął się ze zjawiskiem, z którym mamy do czynienia rozumienie nie polega bowiem na rozstrzyganiu czy coś powinno czy nie powinno się było wydarzyć tylko na uważnym rozpoznaniu warunków możliwości oraz środowiska, w którym do niego doszło jeszcze 1 uwaga tego samego autora wyobrażenie lekarstwa nader często bywa elementem choroby to znaczy panaceum, o których sądzimy, że się okażą niezawodna w odniesieniu do sytuacji postrzeganych przez nas jako trudne problemowe niekoniecznie naprawdę są pana cenami przeciwnie Jan mogą być one właśnie emanacją tych problemowych sytuacji fantazją, która paradoksalnie pozwala utrzymywać system wstanie aktywności zalecenie jest tutaj zatem następujące rozwiązania szukaj, gdzie indziej niż w obszarze, który dziś niejako odruchowo jako cudowne lekarstwo narzuca przemożne wyobrażenie o tym jak zniwelować jakiś dyskomfort najlepiej oczywiście szybko zdecydowanie prawie na pewno zwiedzić na manowce i jest bowiem w istocie bezpiecznikiem mimiką wytwarzaną przez okoliczności, które doprowadziły do kryzysu właśnie po to, żeby kryzys trwał w najlepsza liczne wypowiedzi posty i komentarze powyborcze jak również pobieżna lektura wypowiedzi postów komentarzy przedwyborczych dowodzą z pewnością 1 i przedstawiciele zwolennicy tzw. obozu liberalnego byli od pewnego czasu święcie przekonani, że ich opcja polityczna odniesie nad PiS -em jednogłośne zwycięstwo nie ma się zatem co dziwić, że reakcje na tę przegraną są jeśli chodzi o temperaturę emocjonalną wprost proporcjonalne do świętej pewności, że się zwycięstwo i ma czy raczej powinienem powiedzieć nam ich, bo się z tym obozem, a w każdym razie z jego częścią jak się okazało bardzo niewielką częścią identyfikuje się, więc owo zwycięstwo nam bezwzględnie należy, a co więcej, że się także bezwzględnie wydarzy to jednak się nie wydarzyło właściwe pytanie nie brzmi, więc w tym momencie jak sobie z tym poradzić tylko jak tę przegraną zrozumieć odnoszę niestety wrażenie, że jak na razie znakomita większość liberalnych polityków komentatorów komentatorek, a także po prostu użytkowniczek i użytkowników portali społecznościowych jest od zrozumienia jak najdalsza tkwi bowiem głęboko wciąż zdiagnozowane przez Hermana van to z Maciejem przyjmuje bowiem odruchowo założenie, że się tak kolejna spektakularna wygrana PiS-u nie miała prawa wydarzyć, że jest w najlepszym razie jakimś ekscesem albo nawet wypadkiem przy pracy w najgorszym zaś epifanii jakichś ciemnych i błotnistych Energi krążących intensywnie w umysłach i sercach sporej części polskiego społeczeństwa w tych komentarzach z wyjątkami oczywiście pogarda miesza się z poczuciem wyższości, a przekonanie o bez alternatywności pod doskonałości własnych politycznych identyfikacji z nienaruszonym poczuciem, że ktokolwiek głosował na PiS ten musi być albo głupi albo złośliwe albo przekupiony albo leniwe albo niewykształcony albo też dotkliwie skażone rozlicznymi moralną umysłowymi wadami, z których nietolerancja ksenofobia zaściankowość niechęć do płacenia podatków, a nawet sympatię totalitarna autorytarna o przekupstwie już nie wspominając należą bez mała do najbardziej łagodnych cóż, że jest to uleganie najważniejszy mechanizm psychologiczny i popadanie dokładnie tę odmianę hejtu, którą zarzuca się innym nie mam wątpliwości, że jest to postępowanie gwarantujące brak kontaktu z rzeczywistością własnej przegranej, a tym samym, fundując przegraną w wyborach jesiennych jestem o tym, przekonany, że tylko próba refleksji nad tym co się wydarzyło w niedzielę jak również, a może przede wszystkim refleksja nad tym co się wydarzyło w wyborach 2015 roku może doprowadzić do uniknięcia kolejnej porażki to także jest dla mnie więcej niż pewna takiej refleksji jak dotąd na poważnie nie podjęto ani razu nie, licząc kilku tekstów publicystycznych często zresztą piętnowany za rzekome symetryzm zaraz po przegranej 2015 roku obóz skupiony wokół poprzedniej ekipy rządzącej rozpoczął bowiem rytualne bicie na alarm i w tym alarmowym stanie trwał bodaj aż do teraz przy czym koniec demokracji totalitaryzm dyktatury i państwo policyjne ogłoszono już po tygodniu przed 2, a tymczasem w doświadczeniu przeważającej części społeczeństwa słońce jak co dzień stawało nikogo nie zamykano do więzień wciąż można było otwarcie głosić swoje przekonania gospodarka zaś funkcjonowała tak jak wcześniej, ponieważ jednak z najcięższych dział palono na wejściu niedługo później ten nieustający huk sal w przestał już na kimkolwiek robi wrażenie na kolejne nadużycia i przekroczenia pisowskiej ekipy zwyczajnie zabrakło odpowiednich pojęć, bo pierwotna histeryczna reakcja opozycji zatarła wszelkie proporcje i zniwelowała możliwości jakiegokolwiek z nim lansowania opisu dlatego właśnie stał się on nieadekwatny nieatrakcyjne i zwyczajnie nieskuteczne w tym samym czasie bowiem PiS metodycznie spełnia obietnice wyborcze, udowadniając przy okazji, że mimo tego co od lat tutaj słyszeliśmy jak najbardziej da się wprowadzać sensowne rozwiązania w obszarze polityki społecznej takie choćby jak 500 plus budżet wcale nie ulega od tego zagładzie, a beneficjenci realnie zyskują nie zaś pogrążają się w pijaństwie rozpuście za państwowe pieniądze jakość życia istotnej części obywateli obywatelek tego kraju substancja silnie i systematycznie się poprawiała, a tym samym, a w tym samym czasie obóz opozycyjny wzywał ich do buntu przeciwko totalitarnemu okupantowi i dawał do zrozumienia, że jesteśmy pośrodku starcza sił światła z siłami ciemności i że jedyną racją, która powinna skłaniać do poparcia tego właśnie obozu jest odsunięcie PiS od władzy zapewne wielu ludzi zadawało sobie pytanie, ale właściwie po co i z jakiej racji i to właśnie przypuszczam w rosnącym wykładniczo dysonans pomiędzy alarmistyczne retoryką opozycji, a realnym doświadczeniem znacznej części społeczeństwa, które boje o Trybunał Konstytucyjny i inne kwestie prawne postrzegał jako sprawę raczej abstrakcyjne środowiskowe i w sumie mało znaczące to zatem rosnące wykładniczo dysonans pomiędzy syrenami alarmowymi spokojnym krajobrazem rozpuszczający się dookoła jest 1 z zasadniczych przyczyn niedzielnej porażki obozu opozycyjnego po prostu dość wcześnie straciłam w oczach wyborców wyborczymi wiarygodność dodatkowo zatem alarmem nie stał dotąd nie stoi praktycznie żaden konkretny program żadna realna propozycja rozwiązania problemów, których pisowski rząd nie rozwiązał albo, które rozwiązuje w sposób powolny pobieżne niewłaściwym sprawy socjalne edukacja bezrobocie ograniczenie destrukcyjnych skutków wolnorynkowego kapitalizmu poczucie elementarnego bezpieczeństwa i godności sensowny pomysł na usprawnienie służby zdrowia opieki społecznej komunikacji infrastruktury oto niektóre zagadnienia, jakie faktycznie interesują dziś polskich wyborców wyborczy nie niezależnie od wszelkich wad prawa i sprawiedliwości okazuje się, że znaczna część tych wyborców i wyborczym postrzega te partie jako po pierwsze, zainteresowaną ich życiem po drugie, dysponującą konkretną ofertą programową dobrze, rozpoznając ich potrzeby, a po trzecie faktycznie wprowadzającą w życie kampanijna obietnica najważniejsze jednak problem tkwi w tym, że wybory w 2015 roku były nie tyle manifestacją poparcia dla PiS ile raczej czerwoną kartką dla rządu Platformy Obywatelskiej czy szerzej dla pewnego stylu uprawiania polityki charakterystycznego dla post okręgu stołowych liberalnych elit ten styl nieodwołalnie odszedł wtedy w przeszłość, ale jego reprezentacji reprezentanci jakoś tę okoliczność przegapili co mogą dzisiaj zrobić jakakolwiek obrazoburcze to zabrzmi powinni przede wszystkim przyznać rację PiS-owi, a przynajmniej częściowo dokładnie rzecz ujmując powinni uświadomić sobie, że emocje i doświadczenia ludzi głosujących na PiS i emocje i doświadczenia stojące za wygraną ekipy Jarosława Kaczyńskiego są przynajmniej częściowo autentyczne i uzasadnione, że PiS adekwatnie zdiagnozował nastroje społeczne umiejętnie i trafnie zdefiniowała najważniejsze problemy trapiące znaczną część Polek i Polaków, a także skutecznie dotarł do wyborców wyborczymi z politycznym przekazem, a okoliczność, że ci ostatni na nich zagłosowali nie oznacza, że są ludźmi głupimi i złymi tylko, że uznali ten przekaz idącą wraz z nim praktykę za wiarygodne i korzystne, bo taki widocznie w dużym stopniu faktycznie są mówiąc językiem psychoterapeutyczne powinni umieć odzwierciedlić nastroje i doświadczenia tej części społeczeństwa, którą starają się przekonać do głosowania na siebie nie zaś te nastroje i doświadczenia negować wzniecając fałszywe alarmy albo, emitując pogardliwe komentarze powinni zadać sobie także kilka pytań n p . które elementy pisowskiego przekazu stanowią trafną diagnozę, a które są tylko politycznym pijarem, dlaczego utraciliśmy zaufanie społeczne co zrobiliśmy źle i w którym momencie w jaki sposób tak zbudować polityczny komunikat, żeby nie deprecjonować wyborców przeciwnika tylko zaproponować sensowną korekta, w którym momencie sami zachowujemy się tak jak zarzucamy naszym przeciwnikom czy faktycznie z równym zapałem co u nich piętnujemy negatywne zjawiska we własnym obozie oraz las banknot list, czego możemy się od nich nauczyć Tomasz Stawiszyński bardzo dziękuję do usłyszenia to on ten kwadrans filozofa punkt Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KWADRANS FILOZOFA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu! A w promocji Black Friday obowiązuje prawdziwe 50% zniżki!

KUP TERAZ 50% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA