REKLAMA

„Wierzę, że prawda może wyzwolić całe zło, które wydarzyło się w naszej historii” – Natalia Budzyńska, autorka książki „Dzieci nie płakały. Historia mojego wujka Alfreda Trzebinskiego, lekarza SS”

Data emisji:
2019-05-29 23:00
Audycja:
Wieczór Radia TOK FM
Prowadzący:
Czas trwania:
48:24 min.
Udostępnij:

„Zaczęły mnie wołać te dzieci. Te zamordowane dzieci żydowskie. Ciągle o nich myślałam. Robiłam różne rzeczy w życiu, a myślałam o tych dzieciach. W Polsce nikt nie wie o tej zbrodni” – mówiła Natalia Budzyńska w rozmowie z Zuzanną Piechowicz.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Radia TOK FM dobry wieczór przy mikrofonie Zuzanna Piechowicz to jest wieczór Radia TOK FM już za chwilę chciałabym zaprosić państwa na rozmowę ze Natalią brytyjską autorką książki dzieci płakały historia mojego wujka Alfreda trzebińskiego lekarza SS porozmawiamy m. in . o tym co przynosi myślenie szukanie i odkrywaniu historii rodzinnej też tej bolesnej, jaką pamięć dane o ofiarach drugiej wojny światowej oraz o tym co myślimy my Polacy o sobie jako naród oraz samej Rozwiń » postaci Alfreda trzebińskiego lekarza SS i zapraszamy z Radia TOK FM Anną może to kim był nasz, a w tym przypadku pani brat pradziadka on może to niema znaczenia no może nie ma myślą bardzo długo myślałam, że nie ma bardzo długo to był to była osoba taka ciekawostka dla mnie traktowałam nigdy nie mówiłam nie myślałam o nim, że to jest wujek w zasadzie to wujek trochę wymogła na mnie wydawczyni, uświadamiając mi to działa może napisze, że swoim wujku po jakimś wujku nie tylko, że jedni nie myślałam o nim w ogóle w ten sposób, chociaż o jego siostrze, którą znałam myślałam ciocia i myślę do dzisiaj Czeczeni Irka to znam ją znałam ją ona w ogóle bardzo długo żyłam może niezbyt dobrze, bo mieszka w Gdańsku mieszka w Poznaniu, ale znałam ją Jonas ma świadomość była trzecią więc, dlaczego jej brat nie miałby być wujkiem, a żyli długo nie myślałam o nim w taki sposób tylko, że tylko taki, że w mojej rodzinie był człowiek, który nazywał się tak samo jak ja to ja jestem z domu Trzebińska PL i ma za sobą historie, o której nikt w rodzinie nie chcę mówić moja ciocia powiedziała mi, że w rodzinie się o tym nie mówił o nich tak zostanie także nawet bałam się przyznać, że zaczęłam pisać o nim książkę i zaczęłam tu historie poruszać i no i teraz ona jest publiczna jak pani dowiedziała, że ani trzymajmy się tego wujka Alfred Trzebiński bonie Trzebiński i bez tego bez nich polskiego był lekarzem w Auschwitz nie tylko w Auschwitz też na Majdanku i mangan ja starałam się starała się naprawdę odkryć, kiedy ja się o tym, dowiedziałam pamiętam taką sytuacje, że w przekroju, który w numerze przekroju przed laty ukazał się artykuł, w którym opisano wspomniano o nim w kontekście pewnej zbrodni, o której pewnie za chwilę będziemy mówić GI MO jego siostra ciocia moje Irka jeszcze żyła wtedy i kuzynostwo, czyli mój tata moja ciocia jeszcze mój wujek żyjący bardzo się martwili tym, że ta rzecz, że ten numer przekroju z tym artykułem, w którym jest to nazwisko do nich dotrze, że ktoś kupiliście zapytał czy to rodzina albo ona się o tym w jaki sposób takiej mnie czy sama kupili dowie w pełnej była na ten temat rozmowa w domu i mijają jakoś tak zarejestrowałam, ale tam różne w pomysły mieli typową albo ja to tak zapamiętałam tak to zapamiętała w każdym razie że, że nie wie, że ktoś tam pojedzie do Gdańska wykupić wszystkie numery to były jeszcze czasy myślę o jakichś 80, więc tych gazet w ogóle dużo nie było, więc taki jakiś pomysł dużo może z tej okolicy, gdzie ona mieszka w tych kioskach przy wykupie wszystkie numery przekroju, żeby ona nic nie nie dostała tej nie przeczytała tego artykułu pean, ale mnie zdenerwowała się była już starsza, więc może się pan, że koszty zaszkodzi zdrowiu i wtedy, ale to nie było także o tym, usłyszałam wtedy i natychmiast zaczął się tym interesować pro toto jakoś z tyłu głowy to historia się nagle odezwała się coś takiego miało miejsce mój ojciec nie miał ochoty o tym w ogóle mało wiedział powiedział mało mało wiedziano wiedział tylko, że w żadną była to zbrodnia został powieszony przez Brytyjczyków po procesie w czterdziestym szóstym roku i no człowiek został z rodziny w pewien sposób wykluczony w ten sposób nie wykluczone nie ma go nie było go nie istniał nie muszą oni, ale ja zawsze zawsze w przedziwny sposób historia o historii obozowe mnie interesowały ja pamiętam jak byłam chodziłam do szkoły podstawowej pamiętam takie chwile, w których np. będąc chora leżała sama w łóżku i czytałam książkę obozową jakąkolwiek w domu była pamiętam 1 i chyba ją czytałam najczęściej chcą nawet sobie przypomnieć teraz autora i ERM i tytuł i i mamy jakąś totalną blokadę, bo ile razy przypominam sobie to ją natychmiast zapominam o akcesie działa to były wspomnienia, kto siedział na Majdanku tytuł był, a numerach to był numer miał 16 lat i pamiętam jako dziecko jak czytałam to książka to dla mnie największym problemem było to jak taki młody człowiek mógł zapamiętać ten numer jak pani widzi od dziesiątego numeru nie mogę zapamiętać on nie był długi to był chyba czterocyfrowy nr 1 i pamiętam odczucia mojego dziecka, że najgorsze dla mnie to no bo wyobrażam sobie, że tam jestem razem z nim nie w tym obozie jak te różne rzeczy się tam dzieją straszne i 3 Niemcy cały czas się pytam logistyczną Marion mówi po niemiecku ten numer dla mnie najtrudniejsze w całej tej historii było to jak można było zapamiętać po niemiecku ten numer i nawet po polsku nie mogę zapamiętać nie no tak, że chcę przez to powiedzieć żal, że rzeczywistość obozowa dla mnie nie nie jest nie była niczym nowym nowych zaczęłam czytać to musiałby pisać tę książkę ona po prostu ona była dla mnie czymś znanym jak z wierną mnóstwo książek przed przeczytałam i my właśnie pewnego dnia jak już była bardzo dorosła wypożyczyła im dostałam książkę takiego autora, który się nazwa klei książka dotyczyła medycyny trzeciej rzeszy i wszystkich tych zbrodni na nas na polu medycyny i tam natknął się na krótki opis eksperymentów, które były przeprowadzane z udziałem mojego wujka Alfreda trzebińskiego tam było również wymieniony książkę to jest taka cegła ona dotyczy właściwie wszystkich lekarzy, którzy brali udział w w tych eksperymentach też tego co się później z nimi działo, bo wielu było później szanowanymi lekarzami w Niemczach pisali prace profesorskie naukowe i nawet na bazie tych eksperymentów dostawali te stopnie naukowe, a i wtedy myślami nie to pomyślałam sobie że, że mnie to bardzo ciekawi mnie, że stan bardzo zainteresowana tą sprawą, ale nigdzie więcej nic nie mogłam znaleźć, dopóki w mojej bibliotece osiedlowej szukam takich książek nie natknęłam się na egzemplarz niemieckiego dziennikarza Gintera sport Berga książki, która się p t. dzieci, bo ulica to była książka, która opisywała też dokładnie te konkretnie eksperymenty w obozie najmu gamma jajo wypożyczyła bardzo chciałam ją mieć nigdzie nie mogłam kupić dostać na obawy, że w na początku lat jakoś w latach osiemdziesiątych nigdzie nie mogłam kupić związku, z czym nie oddała mi się przyznanie przepraszam wszystkie bibliotekarki nie tylko te moje osiedlowe nie oddała mnie powiedział, że książka zagubiła się zrewanżował się nowymi egzemplarzami kilku innych książek, a my tę książkę od dzisiaj mamy się w domu jest określona po podkreśla na pozew na ścianach antyki taki znoszone SS czy dany egzemplarz to zło zdjęcie tego mojego wujka, który pokazała mojemu tacie, ale to w ogóle nie chciał słuchać o tym, myślę, że warto coś tam posłuchał niewiele wiedział to w ogóle ciekawa sprawa jak Niemen czynie przygotuję, ale tu ciekawa to, że sprawa takiego przekazywania pamięci bądź te mają rodziny lub braku jego braku tak my rodzinie zachował się robionym przez mojego pradziadka drzewo genealogiczne rodziny i opisy różnych członków rodziny to są takie grube zeszyty gruby zeszyt 1 to drzewo i w tym na tym drzewie on notował daty urodzenia ślubu śmierci tak dalej i i przy Alfred trzebińskim napisał gdzieś się urodził, kiedy napisał, że zmarł nie wiedział dokładnie naboru wiadomo to były lata powojenne te informacje tak przechodziłem przychodziły co napisał, że Alfred Trzebiński zmarł w 1945 roku w najem gama i gdybym gdyby nie wiedzieć nic więcej tylko opierać się na tym 1 dokumencie rodzinnemu no to można, by pomyśleć, że Alfred Trzebiński jako Polak zmarł został zamęczony Night Game w obozie obozie koncentracyjnym po czterdziestym piątym roku na krótko przed wyzwoleniem, a historia wygląda zupełnie inaczej co było w tym takiego interesującego powiedziała pani, że zainteresowały panią to ja myślę, że na początku to była po prostu to była taka sprawa sensacyjne trochę to muszę przyznać ze wstydem że, że początkowo zainteresowała mnie jak ja widziałam w tym, jaką jest taką sensację coś takiego, że sensacja to jest złe słowo Boże kojarzy bardzo tak negatywnie, ale mniej zainteresowało mnie coś bym coś takiego niezwykłego nierzetelni było, że to, że historia mojej rodziny nie była taka zwyczajna, że było coś w tym takiego dziwnego czekały ciekawego zaciekawiło mnie to może też z tego punktu widzenia na to patrzyłam, że mnie te historie obozowe w ogóle interesowały i dopiero jak przeczytałam książkę sporo Bergamo, która mną wstrząsnęła tandem te opisy były po tej zbrodni no to była straszna historia i wtedy dotarło do mnie, że to jest też moja historia ma lat moja historia w tym sensie, że nie jestem człowiekiem łączy nie tylko nazwisko, ale też jakich pokrewieństwa ten rytm to są to są takie historie rodzinne, które się słyszy od dziecka, w których się wzrastanie np. dużo słyszałam, o ile o tym, moim pradziadku, który też te drzewa genealogiczne tworzył i zbiorową histerię rodziny, bo to był dziadek mego taty, który ten mój tata często mu opowiadał o dziadku Mikołaju dziadek Mikołaj to dziadek Mikołaj tam to także nawet o nim nie myślę jako o pradziadku dziadku nie mam świadomość tych dziadek Mikołaj i 1 dziadek Mikołaj potem się okazuje, że to jego genealogiczne zainteresowania miały z byłym prowadzone na skutek prośby TOK jego bratanka nie tego Alfreda, który potrzebował tego potrzebował tych drzew genealogicznych po to, żeby wstąpić do SN z opóźnień być oficerami SS to tam jeszcze dalsze były to badania głębiej muszą iść te poszukiwania genealogiczne od tej sensacji, by dojść do momentu, w którym decyduje się pani o tym, żeby napisać o tym, książkę to był długi czas 2 do Dubaju w ogóle nie myślą o tym, żeby pisać książkę o tym w ogóle nie myślałam o tym, że pisać książki dla mnie to bardziej mnie to interesowało jako losy mojej rodziny jako jako części takie dziedzictwo nie o część dziedzictwa mojego ZI el interesowało mnie np. John ma jakąś rodzinę tamtej książce szkło Berga nie wyczytałam, że miał żonę czy miał dzieci w ogóle stan wiedzy mojej rodziny te żyjące był taki, że nie miał ba bardzo długo myślałam, że on on był kawalerem, że nie miał żadnej rodziny nie miał żony ani dzieci to znaczy, że oni jakoś nie mieli w ogóle kontaktu nie wiedzieli co się tam w ogóle z nim działo to był człowiek, który w, których RM, które za tych, które po prostu się odłączył od rodziny tak można powiedzieć, że rząd się po od odłączył od rodziny, chociaż tak do końca później się okazało nie było może to było jakieś wyparcie wyrzucili go wyrzucili go w trzebińskich trzebińskiego obrzucił ich i LO i kiedy ja myślę zaczęłam myśleć o tym, żeby opisać to historia to mu to naprawdę niedawno się wydawało, że ja nie jestem niemieckojęzyczna w ogóle nie zna tego języka i g k to była taka bariera językowa, żeby tam jechać, czego szukać w ogóle nie przepadam za rozmowami z żywymi ludźmi wolę jest ich wolę umarłych tak można powiedzieć, więc też, że nie ciągnęło mnie do tego, żeby nie nie miałam takiego takiego taktyki takich zamiarów ani pomysłu, żeby jechać szukać może ktoś żyje może z kimś rozmawiam o nim zupełnie to w ogóle nie chodziło gra, a po tym, jak atomowy zaczęła wołać nie dzieci dzieci te dzieci żydowskie zamordowane i to przyszło trudno mi powiedzieć nawet kiedy może za 2 lata temu dopiero ciągle o nim myślałam nie mogło to robiłam różne rzeczy w życiu myślałam o tych dzieciach i pomyślałam sobie, że ona w Polsce nikt o nich nie wie o tej zbrodni są jakieś pojedyncze pewnie osoby, które się może bardziej interesują historią nie wiem zbrodni wojennych szczególnie tych medycznych eksperymentów no to są naprawdę to jakaś nisza, ale w świadomości w naszej świadomości ani obóz znają gamy w naszej polskiej świadomości właściwie nie istnieje, ale jest to zbrodnia bólem Hoser dam w Hamburgu w ogóle ich ponieść powie o jakiej zbrodni mówi nam chodzi o tytułowe dzieci są pani książeczek, które nie płakałem to są to to jest to były eksperymenty, które były robione pod koniec już wojnę od listopada czterdziestego czwartego roku w obozie na Game pod Hamburgiem dzieci przyjechały dwadzieścioro dzieci przyjechało z Auschwitz to, bo dzieci żydowskie połowa ma mniej więcej pół na ból dziewczynki chłopcy w wieku odpięciu do 12 lat mniej więcej połowa pochodziła z Polski terenów Polski z Radomia z w Stalowej ze Zduńskiej woli z Piotrkowa Trybunalskiego dodałem Sandomierza, a połowa z innych krajów Europy z Holandii z Francji Słowacji Włoch dobro dzieci, które były przeznaczone na eksperymenty z żywymi prątkami gruźlicy przeprowadzane przez dr Kurta Hansa Mayera lekarza, który był bardzo przeciętnym pulmonologii można powiedzieć, który praktykował w sanatorium kuchennych chochli Lechem na jej on miał ambicję, żeby zostać profesorem wiedział, że to się innym udaje lekarzom na tej samej zasadzie byli i dostał pozwolenie na przeprowadzanie tych eksperymentów dzieciom wstrzykiwano żywe rzeźby zarazki gruźlicy wycinano im zajęte węzły chłonne pod pachami wcielano ubrany w taką rozdrobniona skórę tt prątki obserwowano my wszyscy byli zgodni co do tego nawet ci lekarzu SS, którzy tam byli m. in. mój wujek, który był głównym lek. Night Game i nadzorował jako wóz, jakkolwiek korowód jako taki szef służby zdrowia w tamtejszej te eksperymenty w lecie wszyscy lekarze mówili, że to w ogóle te eksperymenty w ogóle nie miał sensu one one były kompletnie bezsensowna one nic nowego do nauki nie wnosiły absolutnie najpierw Annie przeprowadzona dorosłych w więzieniach najpier w na takich skazanych na śmierć tam w obozie później na takich grupach wybrał sobie tam z pies z 50 osób dorosłych wydana później zaś ciosy dzieci, ale to wciąż jeszcze nie to zbrodnia jest wciąż nie ta zbrodnia zbliżał się front koniec wojny wszyscy wiedzieli, że to się teraz wszystko skończy z dziećmi to było coś zrobić, bo co ciekawe nawet z nawet oni uważali, że jak takie dzieci wpadną w ręce aliantów cielęcia przekonują przekonają się, że te eksperymenty były przeprowadzane na dzieciach no to już przesada to już to można nawet nawet im to przeszło do głowy, że to już tak nie przejdzie na jej trzeba było coś z dziećmi zrobić, żeby też, żeby te dzieci były nieznane żeby, żeby zniknęły po prostu naj nadszedł z Oranienburga rozkaz Dona Kinga męża dzieci mają zostać zabita normalna egzekucja mi za egzekucję odpowiada w obozie koncentracyjnym komendant tego obozu w tym przypadku komendant na procesie twierdził, że to była sprawa nie jest go tylko to była sprawa służb medycznych SS on się tym nie zajmował to były z góry rozkazy od zupełnie innego pionu w związku, z czym uważa, że ten rozkaz przyszedł wprawdzie do niego salon był skierowany do Alfreda trzebińskiego i on ten rozkaz przekazał dalej Trzebiński wpadł w panikę jak twierdzi na procesie nie wiedział co robić twierdzi, że wcale nie chciał dzieci zabijać to się nie mieścił w głowie przy okazji można tutaj dodać, że w tym czasie miał taką roczną córeczkę nawet mniej niż roczną listę w lipcu się urodziła tu mamy z nią trzymiesięczną córeczkę i no ale w gruncie rzeczy było po poddał się poddał się temu biegowi wydarzeń twierdził, że nie mógł odmówić nie mógł nigdy nic absolutnie zrobić dzieci zostały powieszone w taki zrujnowanej szkole w Hamburgu to był też taki pod obóz na gamę szkoła się nazwa bólem Amsterdam, tyle że zanim one zostały powieszone trzebińskich ciekną im morfina, by teraz są różne wersje tej tego momentu Trzebiński twierdził, że on wstrzyknął morfiny po to, żeby one nie miał świadomości, kiedy będą mordowano o tym, żeby o śpiącej powiesić, bo i, że to był z jego strony akt Miłosierdzia i on się w ogóle nie czuł winien uważa, że on nie mógł nic innego zrobić jak tylko w ten sposób uchronić ich psychikę uchronić po prostu przed euro przed tym wstrząsem natomiast, że taki zwykły strażnik, ale zwykły taki strażnik esesman, który wieszał te dzieci bardzo prosty człowiek bardzo prosty i którego odpowiedzi na te pytania prokuratora były tak nie otrzyma się do wszystkiego przyznawał, że tak rząd dzieci powieścią z zupełnie nie widać, że ME myślę, że mówił szczerze, bo nie widać żadnego kręcenia żadnego takiego intelektualnego wymyślania jak tu się przedstawić w lepszej w lepszym świetle on mówił, że to, że on powiesił tylko połowę tych dzieci do połowy już nie żyła potem zastrzyku, czyli moczy nie wiemy jak było czy trzebińskiej sam się tak rzeczywiście miał miał zamiar te dzieci tym zastrzykiem morfiny zabić czy uśpić przez przypadek umarły no ale generalnie czy to ważne nie dla mnie to, że nie jest to tu nie ma znaczenia ważne z faktem jest to, że żona po śmierci ich się zgodzić, że widział w niej udziału na, że nie żałował, iż żałował to jest jedno z tych części, która zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie pani książce czy tak naprawdę do końca życia on nie przyjął tej gminy tak naprawdę wręcz jest ten fragment o tym, w, którym on prosi Boże wybacz im, bo oni wiedzą co czynią to były jego ostatnie słowa przed i meta na szubienicy pełno jest wstrząsający, bo to są ostatnie słowa nie tych ostatnich słowach jest moment, kiedy człowiek może powiedzieć bus łęcznian, a żałuje nie wiem, dlaczego tak się stało to co się stało w ogóle ze mną co ja zrobiłem natomiast Trzebiński powiedział zacytował słowa Chrystusa na krzyżu, czyli postawił się w sytuacji człowieka, który ubiera niewinnie i cały czas był w tym przekonany tak dla mnie jak ja czytałam jego pamiętniki, bo on zostawił też myślę, że nie MRR nie zaczęłabym pisać tej książki, gdyby nie to pamiętniki albo zacząłem pisać, ale ta książka wyglądałaby zupełnie inaczej może bym się bardziej na dzieciach skupia było parę wątków takich, o których myślała myślały bardziej o dzieciach, ale okazało się, że on zostawił pamiętnik, który pisało po to, po wyroku już jak już wiedział, że wyrok brzmi śmierć, a przed wykonaniem wyroku były 4 miesiące, w którym siedział w więzieniu w Hamburgu i pisał cały czas pisał pisał listy i pisał ten pamiętnik to były pisał listy do żony pisał listy do rocznej córeczki, której chciał, którego nie miała szansy poznać, więc chciał ją pech dawał jej dobre rady to są w ogóle piękne listy myślę, że pełne miłości tam jest byliście 1 do córki, żeby się z nikim złej krwi, by za darmo tak i to jest 1 moment, który można powiedzieć o tych nie tak wierzę, że nie całkiem, ale poza tym tam są różne dobra Radymno m. in. niestety jest też parada nie mówiąc już o ikonografię tych listów, bo on te listy jej widziałam każdą kartkę pisał bardzo piękną kaligrafią, ale każdą prawie strony każda strona była opatrzona runą jakąś Romami albo Hakan Kreutza Knighta to było straszne, ale on też pisał pamiętniki, w których przedstawią swój światopogląd na różne sprawy ona też były przeznaczone później dla dla córki na jej ja miałam nadzieję, że żyjesz znajdę tych pamiętnikach jakiś cień refleksji jakiś cień LM no na jakiś moment, w którym on zrobi ja jak i taką wiwisekcję swojego postępowania ze swoich wyborów nie dokonywania tych wyborów różne, ale tam nie ma nic to jest straszne nie to było to było dla mnie ono to było dla mnie bardzo smutna rzecz, że był to człowiek, który do końca rzeczywiście był nazistą drugich do końca PRL to w ogóle niebywałe niebywałe niebywała osobowość wygląd można powiedzieć tego trzebińskiego nic nie wiem co o nim myśleć, bo były takie momenty, kiedy czytaliśmy te pamiętniki z moim tłumaczem i czasem musimy, ale tu fani piszczenie, że to ma rację patrzenia w wampirze na temat medycyny tego jak lekarz powinien w stosunku lekarza do pacjenta to są naprawdę bardzo mądra bardzo mądre myśli chcielibyśmy, żeby lekarze podchodzili do nas dzisiaj tak jak on to PKO TFI wg tych myśli, które tam on zamiar na NATO bardzo idealizują i realizował swoją rodzinę swoją żonę to dziecko w ogóle rodzinne reż Greg to było dla niego ważne bardzo duże jest cytatów tam od odnośników do pana Jezusa w ogóle dziwne, bo on, kiedy wstąpił do SS 3002 . roku to 2 lata później wystąpił z kościoła zakazał Himmler podpisał akt apostazji i jej odszedł od kościoła katolickiego, choć był wychowany w bardzo katolickiej rodzinie mój wujek mi mówił, że ten żyjący że, że ta jego matka była o bardzo pobożną bardzo bardzo bardzo pobożną osobą katoliczką i ona bała ona bardzo przeżyła to, że on z tego kościoła wystąpiły porzucił wiarę katolicką naj tak się, mówi że w rodzinie były takie różne przekazy ona w czterdziestym trzecim roku zmarła, ale ja pamiętam, że były takie przekazy żona popełniła samobójstwo na wieść o tym, że co on robi coś co robi lekarz obozie koncentracyjnym lub pomogła w na początku lat czterdziestych rzecz w przekonaniu rządom leczy i na żer na taki był przekaz rodzinny rzec że, że na wieść o tym co się dzieje w tych obozach zmarło Lennon, jaki palma w stosunkach do niego odezwał się bardzo ciekawe, bo tak jak mówiłam jak myśmy go poznawałam to to miałam różne uczucia większość tych uczuć to była jawi mi się jako po prostu taki mega Roman Tchórz z drugiej strony potomek czytałam właśnie jako jego opowiadał o tym jak jaki powinien być kim powinien być lekarz to komisje lekarza do drugiego tomu wydostał się podobało TMR Igor albo czekiem, a on uważał się za człowieka bardzo wykształconego bardzo kulturalnego słuchał dobrej muzyki czytał książki cytowana pomnik tego w zasadzie można będzie taki typowy esesman jak to się tak czasem firma przedstawia tę książkę, że taki człowiek wysokiej kultury, który bardzo kocha swoją rodzinę jest oddanym ojcem i bardzo kochającym mężem na, a prowadzi drugie życie z pełnienia tych obozach i po, ale jednocześnie bardzo dziwnie się też przedstawił w czasie tego procesu to jest myślę, że żal, że psychologią to miałoby to doskonałe pole do da do różnych różnego rodzaju badań, ponieważ mamy z 1 strony źródła, którym są w procesie jego wypowiedzi w czasie procesu, w którym on to on on występuje on jak aktor występuje, w które który ma sobie zjednać publiczność tak, którego słuchali sędziów prokuratorów i gminne i dziennikarze i wydaje mu się, że muszę to udało, że wszyscy go podziwiają i lubią bardzo, ponieważ jest bardzo szczery on on się świetnie przedstawił na tym jak naprawdę jak się czyta mnie przeczyta ten proces z całych pytania odpowiedzi jego bardzo elokwentny to wydaje się, że to jest człowiek, który naprawdę któremu, które naprawdę trochę żal, który naprawdę zaczyna żałować widzi, w czym brał udział on mówi wprost, że to było okropne nigdy nie można powiedzieć, że jakakolwiek śmierć w jakimkolwiek obozie była legalna, że to wszystko co się działo w trzeciej rzeczy było nielegalne w zasadzie że, że on tutaj bardzo proszę, żeby on mógł opowiedzieć trochę o Auschwitz, bo to było to nawet, że piekło Dantego było nie było w porównaniu coś tam działo on tam przechodził załamanie nerwowe w Auschwitz jak tam się dostało i zobaczył to wszystko akurat załamanie nerwowe Anwil to jest taki wątek, kiedy on tak, kiedy on przychodzi jakieś trudnościami tak no no trudno się dziwić, bo on z z małego miasteczka kilka lat pracował jako lekarz małym miasteczku pod Dreznem to taki lekarz rodzinny, który się opiekował wieloma rodzinami i on stamtąd z miał bardzo dobrą opinię, bo te opinie przyszły na prośbę adwokata mówi wysycha proces na proces to są bardzo dobrą opinię lekarza, który leczył za darmo, które nie brał pieniędzy jak jak człowiek był pacjent był ubogi, który non bardzo nam na rzecz społeczności działał przychodził w nocy na zawołanie Brunona k w idealny lekarz no i on on się on w tym on takiego z takiego małego miasteczka spokojnego nagle dostaje powołanie do Auschwitz no bo on nie wybiera nie to było także lekarza albo szli na front jako w tych batalionu sanitarnych w ciemno jak byli chorzy albo coś tam nie Gminnego albo się bali nie chcieli byli tchórzami, żeby iść na front załatwiali służbę w obozie ono kamicę nerkową był niezdolny do służby na froncie, więc go skierowano do Auschwitz piąta był 3 lata, czyli również w mojej ocenie ta nie była jego decyzja mienia, a zostaną skierowane IMI myślę, że to on to mógł przeżyć szok, bo to było zupełnie coś innego, z czym się do czego się przy uczącego się uczył co co robić nie to było zupełnie co lekarz to nie pełnił funkcję lekarza, aby obozowy lekarz lekarz obozowy miało utrudniało miał selekcjonować, kto się nadaje do pracy, kto na śmierć nikogo nie leczono tam nie było lekarstw mogą tu w ogóle albo ktoś umarł albo nie lekarz wykonał sporo stwierdzić zgon albo albo stwierdzić czy dana osoba nadaje się na tortury czy się nie nadaje na zawsze się nadawała nie, więc myślę, że to co tam zobaczył to mogłoby nim wstrząsnąć kołnierzyk mówi był taki człowiek tam takiej wrażliwości tym bardziej, że to rzeczywiście czytając zeznania więźniów, którzy się z nim zetknęli nigdy ani razu nie natknęłam się na opisy jakiś tego, że o nich nie wiem czy katował czy był jakiś dla nich normy nie było mnie nie było nie był z tych, którzy tam się nim nie był z tych fasady stów nie był raczej taki sam robił to co mu kazali to po prostu nie nie wychylał się to tylko dla pań jest opowieść o konformizm śmierć o tak konformizm nie o braku odwagi to jest w ogóle ciekawe, że go pojmował odwagę nie, bo tamci prokuratorzy brytyjscy pytają się go że, dlaczego on nie powiedział na rozkaz zabicia tych dzieci rząd tego nie zrobi, że ma to gdzieś niż do diabła to one ten mówi ten prokuratorzy do diabła nie zrobię tego mam to on, że on nie mógł tego zrobić, bo to byłoby tchórzostwo z jego strony nie to zupełnie odwrócenie takim moralnej, bo normalnego porządku tak mi się z Bayernem to był człowiek wydaje mi się które, który miał bardzo dobre mniemanie o sobie, ale chcą przeżyć zresztą wojny tak czy prześlizguje się z tego obozu w doborze tam, gdzie mu kazali, traktując tego przykry obowiązek, który musi wypełnić, bo nawet tam wielkie kariery nie robił myślę, że tak się przeszli z dnia i muszę to udana i pewnie by mu się to udało, gdyby nie te dzieci na sam koniec 2 pani też szukała szuka swojej książce odpowiedzi jak to jest możliwe, że tu taki porządny doktor z małej miejscowości lubiane przez społeczność trafiał takie miejsce robi tak, że takie rzeczy nauczyć nie jedyna, bo obsypano Arendt już szuka na ligę wiele osób szukało, ale złapali mnie wersja znalazłam je znalazłam i mogę tylko powtarzać to coś co inni próbowali mądrzejsi ode mnie bym wyszukać różni psychologowie tam MF powołuje się naliczona takiego psychologa który, który powiedział o takim mechanizmie, który nazwał w takie rozdwojenie tak się usiłowałam to przetłumaczyć, które powoduje, że to, że psychika gminne dopasowuje się do takich sytuacji i ja nie bardzo nie bardzo rozumiem jak ci wciąż nie rozumiem jak to jest możliwa też być normalnym dobrym człowiekiem w domu, a być gotowym robić takie rzeczy i żyć z tym nie, bo to jest jeszcze ciekawe to jest tak od jest taka taka teka teka można być Odyseja od lekarza uzdrowiciela przed wojną przez lekarza zabójcę w czasie wojny i powrót znowu do tej roli lekarza uzdrowiciela po wojnie bez bez żadnych urazów na psychice no jak mogę to to jest dla mnie niepojęte tego nie mogę zrozumieć, ale myślę, że coś jest tyle lat w ciągu, których psychologowie groźniej i socjologowie się usiłują z tym zmierzyć i to oni wciąż nie wychodzi nikomu to jest przedziwna czy ta podróż taką właśnie tą tajemnicą trochę rodzinną to przyniosło pani coś czy to jest Warta podróż odbycia np. że ktoś się teraz zastanawia się też ma w tym jakąś historię w rodzinie, których pełno jest w Polsce bez względu na to co próbują namówić elity, bo tak, bo my w Polsce jesteśmy w gotowości zrozumiałam, że w tym miejscu zbrodni na tych dzieciach z tym bólem Hoser dam, które teraz szkołom to jest ogrom to jest olbrzymia olbrzymi budynek szkolny pod ziemiach od całkiem niedawna korzysta wyobrazić całkiem niedawna istnieje izba pamięci, ale wcześniej borówki czarne było róg Czarni, a potem przychodzili tam tylko byli więźniowie nalegamy, którzy wiedzieli co się tam wydarzyło i tu Niemcy z kilkunastu lat sprawą mam moment kilkunastu lat, kiedy Niemcy otworzyli tam izbę pamięci bardzo piękną bardzo świetnie zrobioną, by ona jest otwarta tylko w weekendy, kiedy szkoła nie działa jak tam pojechałam kupiłam Znicz i pojechałam zapalić ten Znicz i po raz pierwszy dotarło do mnie stary, kiedy stałam w tym miejscu to w tym pomieszczeniu na spust to zupełnie, którym dzieci zostały powieszone KLM dotarło do mnie, że jest, że występuje tutaj zupełnie w nowej roli to nie było na poziomie intelektualnym, bo na poziomie intelektualnym to miał przepracowane od dawna tylko na poziomie emocji, że stoję, że tak sobie pomyślałam, że my Polacy na my w ogóle Polacy jesteśmy tak przyzwyczajeni od wieków chyba to tak przychodzi z pokolenia na pokolenie, że jesteśmy narodem ofiar, że nam wyrządzona krzywda zawsze nam wyrządzona krzywda mamy wrogów dookoła siebie i my jesteśmy tymi pokrzywdzonymi i przez przez całe przez nich uczyć się rodzi przez przedszkole szkoła wychowuje nas do tego że, że obchodzimy różne rocznice właśnie takich, że kiście porównanie różnych na to jest oklejanie, mówi że nie nie tylko chcę powiedzieć, że jesteśmy tak przyzwyczajeni do patrzenia z tej perspektywy na na siebie samych, że myślę, że dlatego jest nam trudno przyjąć w ogóle inną perspektywę, bo ja, stojąc tam w tym w tym pomieszczeniu w tym w tej piwnicy w tym zniczami, zapalając ten Znicz na poziomie emocjonalnym dotknęło mnie to bardzo mocno żyją tu stoję zupełnie z in z odwrotnej strony, że oto stoję jako jako potomek oprawcy jako potomek tego który wypędza, choć nie po to, by trop oprawcy nie jako ktoś jest takie wielkie, że mieli do tak, ale jeśli to jest ogromne brzemię, ale aleja ja uważam, że najważniejsze jest prawda, że nie wstyd, bo moja rodzina się wstydziła tego nie mówiono też o tym, że on mój wujek bardzo źle zniósł to, że tą książkę napisałam tego przepraszała, bo jak go jak Unia Janik nie osądzam tak samo moja ciocia ja ich niosą brzemię to rozumiem no ja rozumiem to, że człowiek może się tak wstydzić że, że grzech, że chciałby o czymś nie mówić ze wstydu po prostu mnie nie z tego, że co pomyślą o mnie inni to nawet nie o to chodzi tylko są rzeczy wstydliwe, o których też zapomnieć, które chcą się wymazać się to działa też psychika człowieka każdego, ale ja wychodzę i ja wychodzę z punktu widzenia takiego, że prawda prawda nas wyzwoli rzezie mało żal, że siła jest wprawdzie i czy to prawda może zbawić to historia zmian i jestem chrześcijanką może mówię teraz trochę tak językiem wiary, która może nie każdemu odpowiadać, ale ja wierzę w to, że prawda może wyzwolić całe zło, które się wydarzyło w naszej historii, że dopiero, kiedy ona wyjedzie na ja w, kiedy ona będzie jawna, kiedy będzie będzie publiczna to dopiero wtedy może wyzwolić może zbawić całą historię to całe zło, które wyrządzili się czy wyrządzili nasi ktoś będzie nic nie wyrządziła dnia, gdy ci którzy, którą wyrządzili nasi przodkowie, bo skoro niesiemy ze sobą też uchwałę no to nie śmiem też ze sobą to zło po 8 i ja myślę, że my w ogóle w Polsce mamy złe podejście do historii mamy poczucie, że z historii powinniśmy być dumni także Dunaj z remontem uczuciem tą emocją tym postawą, która nam powinno odpowiadać ja myślę, że inna historia jest lekcją, a nie, ale może być tylko wtedy, kiedy będzie prawdziwa tak, bo inaczej, gdy z fałszywych lekcji tak warto korzystać z tak naprawdę, a w czytaniu w jaki sposób definiuje to kim był Trzebiński a nie w pewnym takim nie można powiedzieć, bo nie definiuje człowieczeństwo, a ja uważam, że człowiek jest zdolny do wszystkiego do wszystkiego dobrego do wszystkiego złego i dla mnie nie jest szokiem to, że człowiek może robić tak straszne rzeczy szokiem jest to, że żona jakaś masa ludzka Niewiem mogę to to może mogę powiedzieć, że jest szokiem dla mnie w ciąży to, że ten cały na razie z cała całego społeczność może się zgodzić na to zło, jakby umówiona nie to jesteś ty jesteś ciekawa natomiast człowiek jako jako człowiek jako istota jako jednostka jako ktoś osobny jako ktoś rzekomo istota jest zdolna i do dobra ido zła ona ma wolną wolę i wybiera to jest to kim jest jest konsekwencją wyborów, więc mnie to w pewnym sensie w takim sensie nie egzystencjalnym takim nie zaskakuje mnie nie nikt nie tym nic nie sprawia, że jej, że stałam się kimś innym np. nie no jest mi ja myślę że, że ta książka trochę tak zrobiła ze mną taką może nie terapie, ale mi też się, że ją napisałam cieszy się że, że to to dobrze że, że to rodzi rzekł, że to złą jakość która, którego istotą rodzinę moją się jakoś ciągnęło taki trup w szafie jak to się mówienie, że on tam, gdzie śmierdział udawaliśmy, że nie, że nie śmierdzi pewne że, że ziemia to mnie nie chce mówić o jakieś wielkiej odwadze, bo niektórzy rywale odważne stres nie fair i nie myślę w ogóle w ten sposób, że w takich kategoriach to odważne czy to nie odważne, ale cieszy się, że to, że to napisałam cieszy się, że rzecz, że napisałam prawdę cieszę się że, że przywołam te dzieci ich imiona cieszy się, że pokazałam, że historia nie jest jednoznaczna jest też ciekawe np. jak pracowałam nad tymi fragmentami, które dotyczą samej wielkopolskiej rodziny i czytałam różne źródła i w tych źródłach, które opisywały te czasy dziewiętnasty wiek po Wielkopolskę zabór pruski wszędzie natykam się na takie zdania o umorzenie nie powiem, bo historycy morza mogą tu coś zarzucić, że nie czytała nie wiadomo nie robią wielkich studiów na ten temat nie przeczytam kilka różnych źródeł tych wszystkich drogach, do których ja dotarłam było napisane, że społeczność niemiecka i Polska żyła osobno zrzeszeni mieszały, ponieważ Polacy byli dumni patrioci i oni byli tak zbuntowani na politykę germanizacyjną Bismarcka, że oni po prostu zniszczyli mi z Niemcami nic wspólnego tymczasem jak patrzę na drzewo genealogiczne mojej wielkopolskiej rodziny w każdym małżeństwie każde małżeństwo było mieszane i to było pięknie mieszana pięknie naprawdę tam jak zacząć obliczać procenty polskiej krwi to ja nie wiem ile jest we mnie tej krwi polskiej nie i my to są właśnie takie nie wiem czy od kłamania po prostu też pracują ja nie jestem historyk krytyk odkrycia ja nie jestem historykiem, ale bardzo mnie ciekawi jak i jak ludzie korzystają czy nauce naukowcy historycy czy pisarza ze źródeł i mnie denerwuje to, że oni korzystają od tezy z tych źródeł kiedyś pisałam drugą książkę o matce Maksymiliana Kolbego, która była dla mnie zleconą pracę, po której nie wiedziałam nic, a wydawnictwo, które zlecą myślał, że to, że Maksymilian Kolbe był taki Święty na końcu, bo matka go tak wychowała i oni też nic nie wiedzieli po prostu tak założyli też okazało się to w ogóle była osoba tak ciekawa i tak inni my nie do polubienia że, że w ogóle co bardzo dziwna książka z tego wyszła, ale ja wtedy korzystam ze źródeł, z którego korzystali wszyscy biografowie Maksymiliana Kolbego czytam listy jego matki do niego i na odwrót i i żaden biograf Maksymiliana Kolbego do tamtej pory nie wspomniał o tych rzeczach, które było jak byk w tych źródłach zapisane i mnie to, które doświadczyły trochę no o tym, że matka Kolbego nie była taka święta i ani ani nawet niesympatyczne i to mnie denerwuje w pracy i czy czy pisarzy czy historyków takich pisanie pod tezę rezygnowanie z pewnych z pewnych informacji, ponieważ nie pasują do jakiejś jakiegoś pomysłu ogólnego lawą jak ja staram się być tak obiektywna 1003 Biliński my tylko mogłam starałam się jakoś nawet powściągać swoje emocje, bo mogłam też Pisarek Svanberg n p . gdyż Burberry książce życie, bo ulica wszystkie cytaty, jaki widział kilka tam jest cytatów z pamiętnika trzebińskiego, że tylko te, o których można było się aktor, który świadczy o nim jak najgorzej, więc jak były opisy imprez w czasie studiów to Herbert napisał, że był alkoholikiem to tego typu proste proste takie nie chce powiedzieć prostackie no bo nie chcę obrażać farb Berga, który na naprawdę dużo zrobił, ale ma takie proste rozwiązania, które mnie denerwują osobiście jako pisarza, a historia nie jest taka prosta bardzo pani dziękuję i Natalia Budzyńska nazywa się Zuzanna Piechowicz AZA chwilę powiem państwu jak mogą państwo zdobyć książki naszego dzisiejszego gościa z Radia TOK FM Mann to była rozmowa z Natalią buddyjską autorką książki dzieci nie płakały historia mojego wujka Alfreda trzebińskiego lekarza sesje to książka, którą wydało wydawnictwo czarne i mamy dla państwa kilka egzemplarzy tej książki, jeżeli chcą państwo otrzymać książkę Natalii Budzyńskiej proszę do nas pisać na adres dla nas snop potok kropkę FM dla was napad to krótka hand to tyle co z Bartłomiejem pogranicznym dzisiaj dla państwa przygotowaliśmy audycje realizowała Lidia Prądzyńska w imieniu całej redakcji dzisiejszego wieczoru życzę państwu dobrej i spokojnej nocy do usłyszenia Zuzanna Piechowicz Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

30% zniżki na hasło: WYBORY2019 - wpisz kod na stronie tokfm.pl/aktywuj aby skorzystać z rabatu!

Aktywuj teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA