REKLAMA

Michał Rusinek: "Solidarność - coś co miało łączyć zaczyna dzielić"

Data emisji:
2019-06-01 14:00
Audycja:
Święto Wolności
Prowadzący:
Czas trwania:
21:15 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

na stole 9 Karolina Głowacka przy mikrofonie dzień dobry państwu kolejna odsłona naszego magazynu specjalnego magazynu Radia TOK FM, które nadajemy prosto z Gdańska z Europejskiego centrum Solidarności uczestniczącego w radiu TOK FM w święcie wolności Solidarności Nate, które ruszyło właśnie dzisiaj jego obchody dnia potrwają aż do 11 czerwca rzecz jasna z kulminacją w dniu czwartym i czerwca w naszym studio Michał Rusinek dzień dobry dzień dobry w mój teraz trzymam Rozwiń » pana przedstawić Niewiem innymi zajmie literaturoznawca tłumacz felietonista autor książek o języku piosenek wierszy czy wierszyków wierszyków jerzyków wierszyków radny szef fundacji imienia Wisławy Szymborskiej mnie, a tak naprawdę przedstawiać pana nie trzeba było wszyscy pana dobrze znają mnie zawsze się szło mi wstyd taka anegdota jak to pewien konferansjer wszedł na scenę i powiedział, że państwa wystarczą tylko 3 słowa Jerzy Połomski chciałem pan pamięta oczywiście czwarty 400 osiemdziesiątego dziewiątego roku oczywiście, ale nie mógł pan wtedy Gustaw nie nie mogłem brakowało mi jeszcze pół roku do pełnoletniości bardzo to przeżywała zresztą i szczerze mówiąc udawałem, że już mogłem głosować mieli trochę kłamałem już nie żyją przeciętnie na żartuje nie pomaga, ale inne ale, ale przeżywam to, że nie mogę głosować teraz dobrze pamiętam atmosferę, która wtedy panowała nie tylko w Krakowie, ale też i w Zakopanem, gdzie nie wiem dlaczego, ale wtedy się znalazły miasto, które wychowywało się na Podhalu chowają się w Zakopanem staną rodzice mieli przyjaciół ci przyjaciele byli zaangażowani w kampanię, więc też opowiadali różnego rodzaju opowieści góralskie sery z kampanii na świat opowiadali jak to innych zawodach w PRL-u generalnie wybory się kontrastowało nie chodziło się na wybory w sposób ostentacyjny górale toczy się również natomiast nie chodzi na wybory w sposób ostentacyjny chciałam przedłużana do Paryża, skąd się na wszystkich informuje, że się wtedy wyjeżdża na czas wyborów i się do wtedy nie było tzw . są siali, więc nie można było wrzucić swojego zdjęcia tych z dala od urny, ale takiej taka polityka bycia daleko od urny była była uprawiana przez nową moich rodziców znajomych moich rodziców tak dalej natomiast o tym, Podhalu problem był taki, że górale, owszem, chcieli głosować, ale wielu z nich to byli ludzie niepiśmiennych to był pewien problem i podobno odbywał się specjalne kursy, w które miały pozwolić niepiśmiennych zagłosować tak jak trzeba jak to rozplanować graficznie, gdzie postawić coś skreślić oczywiście tzw. listę krajową trzeba było skreślić skreślić w całości nie będą to był ostatni na tej liście albo nie żona była alfabetycznie, więc to był ktoś pewnie nawet ze z kropką i on wszedł, dlatego że niektórzy niechlujnie nie da się Angelina deski do końca bardzo to było rozkoszne, tym bardziej że cała procedura była niezwykle skomplikowana w 2 zdobył Adam Żyliński 2, czyli jednak nie należy w nadmiarze, ale blisko, ale blisko pan był, ale kręci się pan gdzieś w pobliżu takiego lokalu wyborczego w Krośnie pan zerkał z tym się dzieje w nie to aż tak to znowu nie nie mnie nie było natomiast śledziłem oczywiście w mediach jak to wygląda też śledziłem to w ogóle samą kampanię pamiętam do tego, że to nie nie tak żyją wtedy byłem nastawiony jakoś szczególnie na język już było wiadomo, że ja będę się nim zajmował nie było wiadomo, ale myślę, że nawet dla laika i kolejka mocno niedojrzałego było jasne, że język, który mówi opozycja i nagle mówi nawet z telewizji oczywiście publicznej telewizji do nas jest zupełnie inny od tego, który sączył się przez te IKS lat z telewizji czy przez media w ogóle, a i tak myślę, że region był przeprosin ciekawe no właśnie tak myślę, że to jest w ogóle największa zdobycz tamtego okresu właśnie ten nie jest to zmiana języka i to jest coś co teraz obserwujemy z językoznawcy to obserwuję obserwują z niepokojem, że ten język PRL-u znowu do nas wraca, ale już mówią, o co chodzi Otóż myślę, że to oczywiste, że ten język PRL -u był taki mocno opozycyjny zawsze był czarno-biały ziarna i plewy prawda, bo jeżeli mówić w kategoriach różnicy to ona to nie rządziła taka różnica właśnie nowa powiedzmy żal żal najpierw różnica, którą można, by nazwać różnicą lato w Ińsku natomiast to co do czego doszło 81009. roku to nie była zamiana znaków ci co byli przedtem na minusie to teraz będą na plusie będą wyżej będą gnębić gnębienie będą gnębić Tajner nie to zupełnie nie o to chodziło cała polityka, ale także i można powiedzieć polityka językowa polegała na tym, żeby wymienić zmienić sposób myślenia i pokazać coś co bardzo dobrze pokazał taki wierszyk Ernesta Brylla, który pamięta właśnie stan tych z tamtego okresu wierszy, który był wykorzystywany w kampanii opozycji Jon brzmi tak jesteśmy wreszcie we własnym domu nie stój nie Czekaj co robić Pomóż i tutaj bardzo ważny jest ten przymiotnik własny herb przymiotniki rzeczownik własny dom to znaczy skoro to jest własny dom skoro jesteśmy w nim razem to spróbujemy jakoś sobie w nim razem funkcjonować wypracować coś co proszę zwrócić uwagę, że zniknęło tak naprawdę z języka współczesnego języka debaty publicznej to znaczy konsensusu to dotyczyło takie nowe słowo nagle prawda, owszem mamy protokół rozbieżności z 1 strony, a z drugiej strony mamy stan taki nie MO Wola mamy też takie takie miejsca co, do których się zgadzamy i spróbujmy na tym budować pewne wartości w ogóle na tym oprzeć z Polski plus sposób funkcjonowania domu to bardzo dobrze bowiem ma pan rację, że słowo konsensus gdzieś umknęło pozostał gdzieś na obrzeżach chyba kompromis, ale od razu zginęli czai się właśnie ten dodatek grze, że zgniły, a Solidarność podjął pan wyczuwał jakoś się w tym nowym języku Solidarność nie mówię jako ruch jako organizacja tylko właśnie tutaj idea rządów faktycznie wtedy była jako społecznie dostrzegamy ja myślę, że w ogóle słowo Solidarność było ono od 80 tych lat bardzo silnie nacechowane tym ruchem społecznym nazwą ruchu społecznego i ono tak naprawdę tutaj CenterNet ta nazwa wpłynęła w ogóle na to NATO, bo pierwsze znaczenie tego słowa podstawowe i trochę można powiedzieć czy też zrobił mu krzywdę to znaczy my myśląc o Solidarności od razu myślimy o tej Solidarności pisanej z flagą, ale myślę, że to jest coś coś się czegoś chyba nie do końca września, gdy dokończyć to udało zrobić to znaczy wrócić z tej symbolicznej sali Solidarności czy wydobyć z tej symbolicznej Solidarności na dosłowną Solidarność, bo to jest też takie słowo, którego jak to, które teraz używał droga, którą zużywamy w języku polskim to od razu namówił wyrasta to wielka litera i flaga na, a jeszcze w tej chwili niesie ona oczywiście dodatkowe zdanie niekoniecznie pożądane kontekst ze względu na to co się teraz stało z ruchem, ale myślę, że takie myślenie rok temu i zależy, kto mówi właśnie znowu da coś co miało łączyć jest przecież ten element Solidarność to szef Solidarności jest to element łączenia to jest istotne to nagle nagle zaczyna dzielić się, gdyby wbrew Kvitova czy też taka sytuacja, o której dekonstrukcja mieści mówią, że mamy co innego znaczeniu symbolicznym przyp w przeciwieństwie tego znaczeniu znaczeniu dosłownym, ale żałuję, że nie nie udało się przypomnieć, że jednak Solidarność Solidarności ważne Solidarność, a z osiedla pana zmieniło po osiemdziesiątym dziewiątym dniu okresu wielkiej polityce od o tym wszystkim stoczy się pisze w podręcznikach, ale Michał Rusinek mógłby sobie istnienia tworzył pan Dziennika to jakby pan sobie wyobrazić taki właśnie swój dziennik z tych kolejnych lat to coś takiego pojawiało co pana cieszyło się w nowy ja pamiętam, że do tego 81009. roku mamy ogromny kompleks Polaka to znaczy kompleksu, który się odzywał za granicą nie był niebywała Tomek szczególnie często byłem kilka razy raptem, ale zawsze mają takie opory, żeby się odezwać gdzieś po polsku, żeby się przyznać do tego, że jestem, skąd jestem, a nawet na tyle dobrze nauczyłem się może nie samego języka, ale akcent pozbywa posłużę się akcentu słowiańskiego w języku dzisiaj arię z biedy w kraju trzylatek tęgi jegomość jest od 1 i drugiego oczywiście, ale ekonomiczna kwestia, bo oczywiście ona na pierwszym planie zawsze się wstydziłem butów w bo my obywatele tej strony żelaznej kurtyny można było poznać po butach w, a więc to co w ruinę była nabyły takie peerelowskie wchodzi w specyficzny obraz dosyć trudno powiedzieć trudno powiedzieć, dlatego że teraz chyba nie umiałbym ich jakoś sobie odtworzyć, ale jakoś się jakoś się wstydzi, ale w ogóle się dotąd to była jakaś taka niekomfortowa sytuacja, ale też była druga rzecz, którą ja bardzo przeżywała już powiedzieć, że to jest pierwsze co pierwsza zmiana, którą odczułam to była zmiana smaku to znaczy pani Wandzia, która sprzedawała u nas w liceum wtedy chodziłem do liceum takiej jakiejś drożdżówki obwarzanki dosyć pozbawione raczej smaku nagle zaczęła sprzedawać jakieś takie powiedziałbym zagraniczne zniknęło słowo zresztą zagraniczne ciasteczka, które miały zupełnie inny smak lipowych, kiedy teraz myślę o tej zmianie, która się dokonała w Polsce to była zmiana również taka powiedziałbym smakowa to znaczy do do naszego my nie zaczęły wchodzić różnego rodzaju takiej inne smaki ja wiem, że to jest liberalizm produkty no tak tak jedno drugie oczywiście, ale przecież najbardziej ekstrawagancką przyprawą w Polskiej kuchni był majeranek sól pieprz majeranek bardzo dziwna, bo tak, ale jeżeli ma pani do wyboru sól pieprz majeranek majeranek pieprz sól i t d. no to sama pani musi przyznać, że to jednak pozostaje ważnym węzłem skrajnie różne, a tutaj nagle jakaś zaszły jakieś oregano i się okazało, że to jest coś co w ogóle rośnie u nas tylko trzeba wiedzieć jak to w jak co dodawać jak ja pamiętam tych jak myśmy już z moją żoną i zaczęli eksperymentować z jakimiś smakami przyjechał do nas kuzyn i spróbował tego co moja żona gotowała nie miał nazwy na ten smak, ponieważ nie miał nie było też języka powiedział, że to jest takie ostre, ale on ostry inaczej to ich nie umiał tego nazwać także ja tak naprawdę jak i jak się spotykam z moją serdeczną przyjaciółką Joanną Szczęsnowicz opozycjonistą no i jedno 100 osób, która obaliła tamten system to zawsze mówię, że bardzo dziękuję za to, że mogę np. zamówić pizzę teraz, że mogę wywieźć takie rzeczy są to ich nie mogłem jeść do tej pory Michał Rusinek przy okazji stulecie niepodległości postanowił zaatakować symbolem polskości, tworząc taki oto tom mam nadzieję, że widać to pokazuje do naszego wideo, które również nagrywamy później będą one dostępne na TOK FM PL wierszy, które wszyscy dobrze znamy, kto ty jesteś Polak mały, by dalej, więc na pytanie, kto ty jesteś Michał Rusinek odpowiada na pytanie, kto ja jestem mogę odpowiedzieć gęstym i pokazać siebie palcem jestem jak widzicie malcem to jest 1 z cytatów jeszcze chciałbym znaleźć chętnych bardzo biologiczny, czyja to teraz biologicznie, ale dobrze jest energiczny tak przedstawić humus z umknęło mi to teraz, ale jest homofobia jest oczywiście to ja mogę na nich znaleźć w panice rozważy pan poszukamy innych kończy, o co mi chodzi, ponieważ przepisy robił pan właśnie ten kluczowy jakoś się dla nas wszystkich wiersz, proponując co w zasadzie, proponując nowe dziękuje dyrektor, kto to jest akces kontynuacja ten, kto ty jesteś należącym no wiadomo do gatunku Homo sapiens jest ssakiem dosyć młodym na co mama ma dowody, dlaczego pan widział na warsztat ten właśnie wiersz zmienił go, podważając w nim w zasadzie wszystko no nie nie wszystko będę protestował to jest taki wierszyk, którym nieomal wysysamy z mlekiem matki jesteśmy mu jego uczelni pewnie na samym początku jako 1 z pierwszych wierszyków w ogóle jest dosyć prosty wpada w ucho i jest na nim ma definiować naszą polskość natomiast ja z nim miałem może nie od razu nie od początku, ale od pewnego momentu miałem z nim jakiś problem, bo jeżeli go przeczytamy z dystansem jakimś, o których tak naprawdę zawsze nam trudno w tym kraju, ale spróbujmy przeczytać z dystansem to nam wyjdzie, że to jest właściwie przysięgę małego kamikadze, że jedynym sposobem na zdefiniowanie podkreślenie swojej polskości będzie na śmierć w dni tak naprawdę to to ta ta książka ten pomysł na to żeby, żeby ją napisać wziął się stąd Ziemianek spotkanie z przedszkolakami zadanie bacznie pytanie, kto to jest patriota i ktoś nie odpowiedział młody człowiek nie odpowiedział, że patriarchat jest ktoś, kto umarł no bo tak się kończy trener wierzymy w aleję przypomnę, że ten wierszyk końcówkę, a co wierzysz w Polskę wie, że coś dla niej wdzięczne dziecię coś winien oddać życie, a pan pisze pan coś winien, a my powinniśmy mieć w zwyczaju kasować bilety w tramwaju dawać resztki jedzenia bezdomne dachowce kibicować naszym sportowcom toż to jest ten letni patriotyzm, którym większość wiele osób niewiele obchodzi no bo myślę, że to jest także my jesteśmy w ogóle przyzwyczajeni do takiego myślenia, że oporze polskość to coś co należy walczyć, ale jeżeli jest taka sytuacja, że nie ma o co walczyć, bo my już jest wolność jest niepodległości suwerenności jest to wtedy nie bardzo wiadomo co ze sobą zrobić z rękami i zamiast zakasać rękawy i właśnie zająć budowaniem takim myśleniem bardziej pozytywistyczne no to my szukamy coby tu jeszcze kogo by tu jeszcze do czego byście tej szabelki burzyć i tym się wydaje niebezpieczne tak naprawdę jasne, że ten wierszyk jest bardzo ważnej, że ten wierszyk trzeba wszak trzeba go znać, ale też trzeba mieć świadomość rząd powstał w jakichś konkretnych jakieś konkretnej sytuacji historycznej i wymaga też takiego znajomości kontekstu powstał wtedy, kiedy Polski nie było już, że oto Polska wtedy trzeba było walczyć, a są teraz u nas na co teraz to teraz myślę, że trzeba było albo w ogóle zrezygnować z takiego rozumienia patriotyzmu, jaki funkcjonował w dziewiętnastym wieku w PE i myśleć raczej zaproponować coś rodzaju patriotyzmu obywatelskiego albo w ogóle zastąpić patriotyzmu obywatelskości, bo jak nie tonie bardzo sobie będziemy radzili z tą z tą sytuacją nie mamy na nią języka za bardzo agencja proponuje w sytuacjach akcji nie jest tak ostro z wolności kiedyś nie ma o co walczyć pewnie, że globalizacja jest jakimś tam zagrożeniem, jeżeli na nią spojrzymy zbyt szeroko można traktować z drugiej strony jest oczywiście szansą ja muszę przyznać, że dobrze, że ten wierszyk Bełzy też we mnie wzbudził pewnego rodzaju niepokój ze względu na to rząd wyklucza np. tych Polaków, którzy mieszkają poza polską, a właściwie uważa się w niej że, że tylko ten, kto mieszka w Polsce jest prawdziwym Polakiem, a to nie jest takie też miewam spotkania dosyć często z Polonią w różnych krajach no i nie nie odważyłbym się przeczytać oryginału, bo miałbym wrażenie, że właśnie ich piętnuje i ich wykluczam dlatego ja napisałem tutaj takie 2 wierszyki o tym, że Polska żyje sobie w nas, że dobrze, że tak naprawdę można być Polakiem gdziekolwiek na świecie u nas wiosną dobrze z reżimem z wyższych są 2, bo gdziekolwiek krok zrobię tam, gdzie stopy postawię na wsparcie na trawie wyraz kraj mówi wyraża stan tego pan na to wszystko odpowiada 3 poeta potrafi lepiej opisać takie zjawiska jak wolność Solidarności ze nie stawiałbym takich granic, że między poetą pisarzem dziennikarzem to chyba nie o to chodzi ja myślę, że mnie bardzo zależy na tym żeby jak gdyby nie poprawiać świat to może za dużo zawsze z Zabrza za zbyt jako sposób w zbyt ciężko na biznes święta, ale mecz miał tak mogę odrobinę patosu to, jeżeli państwo wybaczą patos to mam wrażenie, że trzeba zacząć od dzieci to znaczy, jeżeli dzieci nauczyć się pewnego języka, którym będzie właśnie językiem nie wykluczającym ataki, które im pozwoli pozbyć się tych kompleksów stryja miała przed osiemdziesiątym dziewiątym rokiem i które pozwoli im również być otwartym otwartymi moda na innych ta na świat to im się będzie lepiej żyło też mam wrażenie, że mnie się będzie lepiej żyło w kraju, w którym będą dorastać dorastać takie jak takie dzieci myślę, że to jest zadanie jakoś tam osób piszących, żeby coś takiego coś takiego za zaproponować ja bym chciał i moje książki dla dzieci nie są tak skonstruowane, że pozwalają jak myślę mówić o rzeczach ważnych nieważnych zrozumiały dla dzieci jest karalne pan przecież wie, że kultura słowa zanikają wypierają kultura obrazu to nie do końca tak jest myślę, że obraz też jest takim znakiem też to jest ważne, żeby go traktować jako pewien znak, który służy do komunikowania się też nie stawiałbym takich średniowiecznych jednak granic to znaczy, że tu obraz ścieżek obrzeża obraz jest bardzo mocno połączony ze słowem to także widać po książkach dla dzieci, które są w tej chwili tzw. tekście bokami to znaczy część narracji przejmuje ilustracja często słowo jest tylko ilustracją do tego co na obraz będzie jeszcze wstydzi polskości słowom pan się jeszcze wstydliwą rozdziela się na niego krzyczy, więc do tego nie słyszy nie nie nie nie wstydzę się jakoś szczególnie, chociaż teraz muszą odpowiadać na trudne pytania co żeście zrobili sobie więcej, mówi że wtedy, że to tylko chwilowe i to ja wiem, że to zły wpływ wynikiem myślenie życzeniowe, ale jeżeli Senna, chyba że na, jaki jako zawodowego Rusinka ja jestem zawodowym tłumaczy szef służby ze zgierskiego, więc może dlatego po piętnasty za półgodziny ma pan spotkanie w sprawie książki, której rozmawialiśmy, jaki znak twój, gdzie na placu Kobzdeja w Gdańsku oczywiście zapraszam państwa, jeżeli dziś państwo są w okolicy wygląda na to, że nie będzie padało, więc będzie ono na leżakach zapraszamy wypuszczamy pana bardzo dziękujemy Michał Rusinek dziękuję panu serdecznie już za chwilę Paweł Radzewicz opowie państwu o tym co się będzie działało w Gdańsku będzie się działo w najbliższych dniach w ramach święta wolności Solidarności Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIĘTO WOLNOŚCI

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast! Wybierz pakiet Aplikacja i WWW - słuchaj gdzie chcesz i kiedy chcesz!

Kup teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA