REKLAMA

"KULT", Łukasz Orbitowski

Data emisji:
2019-06-15 17:00
Audycja:
Poczytalni
Czas trwania:
24:52 min.
Udostępnij:

Paulina Nawrocka, Łukasz Wojtusik i Anna Piekutowska dyskutują o najnowszej powieści Łukasza Orbitowskiego zatytułowanej "Kult".

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

radiowy klub książki klub czytelniczy poczytalni wita państwa bardzo serdecznie w osobie w zasadzie w 3 osobach co w kontekście książki kult może być dość zabawne matematycznym konkursie będziemy zajmować Łukasz Wojtusik Szanowni państwo z Krakowa studio ze mną krakowski Paulina Nawrocka dzień dobry dzień dobry, ale na artykuł Tuska towarzyszy nam w studio w Warszawie dzień dobry bardzo osamotniona się czuję tutaj tak tak zazwyczaj proporcje są odwrotne od 1 reprezentant Rozwiń » lub reprezentantka z Krakowa w po audycji poczytalni na większość nie tylko, głosując są, ale także, dyskutując mamy my w Warszawie, ale to didaskalia, a temat główny naszego spotkania jak zwykle do książki książki różnego rodzaju tym razem mamy 2 powieści dla państwa po pierwsze, będziemy rozmawiali już teraz to jest książka najnowsza powieść opublikowana przez świat książki autorstwa Łukasza Orbitowskiego książka o wiele mówiącym tytule kult kult to dla mnie nowe otwarcie podkreślał z 1 z wywiadów Orbitowski nie tylko dlatego, że to w sumie komedia przez całe życie w samochodzie z niechęcią mlekiem teraz spróbowałem inaczej pisałem z miłością ja muszę przyznać, że po lekturze tej książki o pomyśle z jak to dobrze, że orbity istnienia w Polskiej literaturze, ale być może będziemy się o to spierać czy książka ukazała się niedawno to świeżym Jana księga ludzkich półkach u posła lektura ponad 400 stron, ale chyba w ogóle ostatnio Orbitowski po prostu pisze takie poziomy książki, jeżeli chodzi również nie tylko zawartość, ale także o liczbę stron, ale to nie jest najważniejsze najważniejsza chyba jest historia i sposób w jaki Łukasz Orbitowski doniesie na zabrał co dla mnie przyznaje szczerze jest dość mocno za zaskakujące, że akurat taką tematykę podjął i w takim w takim stylu jak wam się drogie panie spotkało Surdykowski Paulina Toya może słów kilka nowych od fabuły dla państwa nie zdradzę, ponieważ punktem wyjścia dla Łukasza Orbitowskiego jest tak naprawdę historia objawień puławskich z lat osiemdziesiątych, czyli takich wydarzeń inne objawienie matki Boskiej, który ponoć tam 1 człowiekowi panu Kazimierzowi Domański mu się były jego udziałem i jest to punkt wyjścia trochę do tej opowieści cieszy Orbitowski sam zaznacza, że jego rynek główny bohater Henio nie jest winny wzorowany 11 na Kazimierzu Domańskim jak pisze w posłowiu Eweliną on Henryk hałda to 2 różne osoby dzieli inteligencja charakter wiek temperament otoczenie, a przede wszystkim rodzina inny jednak nie da się ukryć, że od wzorowana jest w tej powieści pewna historia tego jak to matka Boska się objawiła, a co potem się działo co dzieci miało po, ale co mnie osobiście trochę zdumiało to nie do końca jest o tym, historia otrzymywała system książkę i Daniela wejdę w rolę Łukasz Wicher Hania to miała zacząć od próby od pochwał, ale dwuznaczne w miejscu, w którym skończyła Paulina dla mnie ta książka jest około pewnym etapie w życiu Polski bardzo trudnym bardzo skomplikowanym niejednoznacznym i przedstawionym właśnie z taką ogromną czułością i ich ogromną miłością mimo tego, że sam sam okres, w którym Twardowski zajmuję, czyli tam zieleń opisuje mniej więcej 1983 roku, kiedy te w DM IDM inni objawienie miała miejsce aż do lat dziewięćdziesiątych do połowy mniej więcej lat dziewięćdziesiątych i jej to jak przedstawiona jest świat łącznie z gen. Jaruzelskim, który grzmi z telewizora, że w Oławie jest ciemnogród ciemnota religijna łącznie z turniejami miast, które właśnie pamiętam z historii gra się wydarza Małysz 2 miasta rywali za rywali rywalizowały ze sobą malowały trawę na zielono i i w ten sposób też nagłaśniała swoje istnienie w Polsce to wszystko jest fantastycznie odwzorowana ciemniej i jej daje nam taki obraz świata i Polski bardzo beznadziejnym czasie, kiedy ludzie tej wiary nie mają nadziei BMI wtedy pojawia, że pojawia się Henio ze swoim cudem i trochę ludziom tej nadziei daje i trochę daje im takiej niezależności no bo jednak wszystko to co robił ceniona działkach wszystko to co wiązało się z objawieniami i cały wielki ruch i plomb dosłownie kult, który dał powstał był absolutnie w drugą stronę jak go w drugą stronę państwa w drugą stronę polityki drogo drugą stronę panującej powszechnie ideologii ten marazm jest rzeczywiście bardzo ciekawą mówimy o takim okresie mało w zasadzie najbardziej taki nijaki dla Polski takiego nieprawdopodobnego zawieszenia i nagle opisywanie historii tak mało atrakcyjny wydawałoby się na pierwszy rzut oka w czasie jest bardzo bardzo ciekawym zabiegiem, bo to typowi działania takich, które startuje też nieelegancko mówił w 1983 roku Orbitowski po raz kolejny pokazuje, że świetnie czuje się w latach osiemdziesiątych w latach dziewięćdziesiątych, że gdzieś cała estetyka tamtych czasów są jej kiczowato ością przaśną ością jakoś tak pokazuje to mu tę historię pamiętam jeszcze nie wiem nikt w szczęśliwej ziemi są podobne historie z Niemiec oraz tytuł książki się państwo zobaczyć to jest książka inna dusza tam też to tu to tło czasów jest bardzo ciekawie oddane w trochę innym kontekście, ale mam wrażenie, że Orbitowski gdzieś w w tych ostatnich cieni w swoich powieściach często do tego etapu wracaj jest taka jego ziemia, na której czuje się dobrze bezpiecznie i z której co pokazuje z kolei powieść Kutz potrafił ciągle jeszcze wyciągać różne smaczki i eksplorować tą tą przestrzeni tak naprawdę były właśnie wydawałoby się ze względu na na pewne rzeczy, które z dzisiejszej perspektywy nam się wydają takie osadzone w w jakiś poziom marazmu niczym nie to bardzo ucieszyło, bo jesteśmy na świeżo po rocznicy wyborów 4 czerwca im też aktywnie ich żywot opowiadaliśmy w radiu TOK FM im miałam wrażenie, że w ogóle takim przekazie historycznym opowieści o tym, czasie raczej skupialiśmy się na Solidarności na tych optymistyczne wydarzeniach na Day takiej radości i nowej energii, która pojawiła się w Polsce w związku z tą rocznicą natomiast z książką Orbitowskiego oddałam do czego mi brakowało to znaczy perspektywa mniejszych miasteczek, gdzie nie ma dnia nie było takiego aż świętowania i takiego poczucia, że coś nowego się zaczyna i domowe będzie lepszy tylko właśnie takiej zwykłej życiowej i Chabówki wpisanej do polityka w tym w tym, że w małych miejscowościach upadały zakłady pracy, że w Glastonbury jazda nastąpiła prywatyzacja nagle pojawił się jakiś fortunę nagle zmieniła się władza i przez to zmieni się cały układ społeczny właściwie na świecie, więc to było świetne, że ta książka dała mi też taki trochę osobistej satysfakcji z tego, że nie tylko wielkie miasta mogą mieć swoją opowieść o przemianie od transformacji w UB roku osiemdziesiątego dziewiątego tylko, że Duda jest właśnie mikro opowieść mętną też wpisana do fascynująco historie samych objawień i oławskiego kultu, bo w czasach marazmu po prostu ludzie mają nieprawdopodobną potrzeba cudu, o czym świadczyć może to, że grupa Jeremiasz ów nazywa ich główny narrator, który z bratem głównego bohatera samej opowieści, czyli Hania skupia się dość szybko zaczyna odwiedzać ławkę i staje się to bardzo szybko miejsce kultu chciałam jeszcze odnieść do tego co mówiliście, że Orbitowski się wyśmienicie czuję w latach osiemdziesiątych w latach dziewięćdziesiątych poczuć naprawdę świetnie portretuje te czasy z takim wyraźnym dosyć sentymentem, ale to co mnie też niezmiennie ujmuje to jest jednak czułość, jaką ma wobec swoich bohaterów cie tych ludzi to po prostu są postaci, którą odbieramy w gruncie rzeczy pozytywnie nawet jeśli nie do końca pozytywne rzeczy robią i dla mnie to jest książka nie tylko o objawieniach puławskich opolscy czasu w głąb przemian, ale i czasu marazmu, ale ty jesteś takim wymiarze po prostu personalną osobistym historia trochę dojrzewania dorastania przekształceń brata i innych tak naprawdę głównego bohatera, bo sama formuła opowieści jest ciekawa, bo to jest opowieść, którą snuje właśnie brat tego Henia, który objawień doznał, ale i opowiadają w przededniu tak naprawdę wielkiej powodzi dziwię się tego siódmego co los Henryk zapowiedział on tak stanowi wyśmienitą klamry, bo jego początkiem 100 osiemdziesiąty trzeci, gdy ta matka Boska nadział się pojawia, a końcem jest właśnie włączyli się marazm do końca świata, kiedy wielka woda w Oławie no za chwilę zaleje i opowieść tego Zbigniewa, czyli brata Henryka jest trochę opowie się też o takim właśnie dorastaniu przeżywaniu starzeniu się, ale i opowieścią o wielkiej braterskiej miłości do mnie też niezwykle ujęło zdjęcia aż żal do samej narracji jeszcze pewnie wrócimy, ale chciałem dorzucić 1 wątek przyznaje się szczerze, że ma dłuższą metę nie lubię takich pierwszą to znaczy myślę, że konstrukcja pierwszą osobowej opowieści musi być naprawdę fenomenalną, żeby być sprostała wyzwaniu objętości, ale także w ilości wątków i Orbitowski Emu moim zdaniem ta sztuka się udaje udaje mu się pomimo tego, że bardzo często w tej powieści uprawiać takie wątki panie redaktorze panie dać panie Łukaszu, bo tak się zwracała główny narrator Dolsk Borek rozumiemy słuchającego tej historii Łukasza Orbitowskiego trochę, by były po pojawiają się tam bardzo często takie wątki, które wydają się poboczne to znaczy to co jest w ogóle w historii oralnej ciekawe to znaczy w przekazywaniu historii, że to ktoś snuje mam taką gafę ND opowieść i dumny jest agresja nie zawsze podkreślając, że to jeszcze będzie po naszej historii jeszcze się przyda i bez zarzutu Zellweger zżera rdza nowa stylizacja na opowieść o rozważną solowe tak jak w taki podział nie ma rozdział to komentarz w książce Łukasza Orbitowskiego zatytułowanej kult wydanej przez świat książki to najnowsza powieść czy Orbita opowiadamy w składzie Paulina Nawrocka Łukasz Wojtusik krakowianie Piekutowska w Warszawie wracam do dyskusji chwila poczytalni radiowy klub książki na antenie Radia TOK FM cały czas z państwem studio w Krakowie Łukasz Wojtusik mówiący te słowa i Paulina Nawrocka warszawskim studio Anna Piekutowska na razie przyznajcie szczerze rozpływa się w komplementach wobec książki najnowszej powieści Łukasza Orbitowskiego zatytułowanej hołd opublikowanej dosłownie kilka tygodni temu kilkanaście dni temu przez świat książki, a mówimy o różnych wymiarach tej historii pojawił się tam wątek związany z oddaniem czasów epoki z tym, że Łukasz Orbitowski dobrze czujesz się, opisując lata osiemdziesiąte na dziewięćdziesiąte ma pojawić się też wątek mam non-fiction no, a sama historia ma właśnie tego, że to dla mnie też jest ciekawe, że człowiek, który pisarz, który mało kompletnie inaczej, jeżeli miałbym się obrazić kogoś, kto pisze o wierze o nie o objawieniach w tej formie literackiej to myślę, że jedno z ostatnich osób, które przy, którym wymieniał 1 tchem jest były Łukasz Orbitowski i tutaj znowu, jeżeli chodzi o mnie duże zaskoczenia, ponieważ Łukasz Orbitowski żona sposób nie osądza swoich bohaterów znaczą, bo pokazuje to dla mnie taką historię właśnie potrzeby słupów czegoś niewytłumaczalnego pokazuje tą całą niby to powiedzieć koturny nowości wiary związanej z różnymi gadżetami zagraniu Adriana są kiczem figurami figurkami matek boskich zdjęte kamyczki z działem tak jest tak jest cały ten cały ten typ to jakoś się kult tytułowy prawda wobec osoby i wobec samego miejsca jak rodzi się wokół tego cały biznes także jak niektórzy chcą na tym skorzystać jak to jest niewygodne dla polskiego kościoła, bo ta historia też tutaj jest ważna chciałam jak to jest na różnych poziomach przez różnych ludzi mamy rozpatrywane, ale robi to z taką lub może z takim dystansem znaczy nie, oceniając wielkość wydają się dla mnie bardzo Inter interesujący i od razu jak tylko dowiedziałam się, o czym jest książka i nie jest to pomyślałam sobie, że to jest bardzo duże pole do tego, żeby potraktować je też te historie z pogardą mamy do czynienia z niezbyt wykształconymi ludźmi z prostymi ludźmi imprezę na główny bohater jesteś osobą, która najprawdopodobniej jest jakimś sensie upośledzona i jej łatwo jest, opisując prowincje łatwo jest, opisując klasę niższą wpaść jakiś taki ton wyższości wpaść w wyśmiewanie się z z tego co się wydarzyło w Oławie, a Orbitowski zupełnie tego uniknąć nie wie w jaki sposób to się udało mi bardzo szczere i jej w pewnym sensie też, że mówi otwarcie o czymś co jest bzdurne, o czym chcą o tym co trudno uwierzyć mówi tak bardzo wprost o takim będzie ludzi do tego, żeby uwierzyć w ten cud takim był niezasadny właściwie bez wody nieuzasadnionym, a z drugiej strony właśnie robi to z dużą czułością robi to z ogromnym zrozumieniem dla tych ludzi i empatią między wydaje się, że ktoś coś udało, a przy okazji obok musimy o tym, powiedzieć chyba tego jeszcze nie zrobiliśmy to książka jest prześmieszny ma ona jest w ten sposób napisana jest ciągle dżungla wybuchała śmiechem jonami sprawiło dużo frajdy właśnie takiego to tak komediowego projektu Gloria dodam, że w niektórych recenzjach czy takich plotkach w mediach społecznościowych te nawiązania do czeskich ministrów, którzy właśnie wypisują takie jest takie mogłoby historie nieprawdopodobne w taki sposób z pewnym dystansem przy okazji mogą możemy się dzięki temu też śmiać się myśląc o poważnych rzeczach poważnych historia zawartych wciąż są dziś te nawiązania się pojawia zresztą sam czytając książkę miałem 2 bardzo takie mocne nawiązania, do których mogę przyznać ona się pojawiły zupełnie niezależnie po prostu pierwsza to była książka z żałobą po obu tych książkach z tym zgadza mówiliśmy kiedyś audycji poczytalni pierwsza to była to było nawiązanie do książki czapka fabryka absolutu i tutaj zastanawiam się nad tym czy gęstą książkę, bo jesteś taki nurt książek, które zastanawiamy się co się stało, jeżeli w oczy co by się stało, gdyby rzeczywiście tam działo się coś nieprawdopodobnego, ale i, gdyby rzeczywiście ma coś, czego nie da się wytłumaczyć logicznie miało miejsce na jak zareagują, ale ci, którzy powinni być najbardziej zainteresowani PAK czyli jakby ma w tym przypadku kościół katolicki na jak w Środzie Kikut i wobec absolutu jest trochę taka figura u dziadka, że oto Absolut pojawia się i można go rozdawać na prawo lewo i sam się zaczyna trochę z różnych powodów nie zdradzę, że mnie dreszcz przyjemności czytania książki rozdawać, czyli coś się staje, kiedy ludzie zaczynają mieć jakiś Święty natchnienie wywołać właśnie, jakby nagle widzą więcej, ale co to co to oznacza w skali lokalnej, a później globalnej to też taka, że śmierć, ale dająca domyślenia książka, a druga książka to jest taka reporterska opowieść Piotra Nesterowicza mer wydana przez dowodem istnienia okryć też rozmawialiśmy to jest książka cudowna, która dotyczy innych objawienia ma nieco inne ciężar gatunkowy, bo to jest historia pojawiające się matki Boskiej w 1965 roku mecz z w 1 z merem miejscowości w Polsce czternastolatka widzi matkę boską i cała historyczna prowadzona w ten sposób że, że mamy tutaj przede wszystkim obuwia opowieść o konsekwencjach dla tej czternastolatki dla niej rodzinę tego o takim oczekiwaniu też, że cudu, ale także to trochę inne czasy, bo to było w środku tak naprawdę epoki na domu gorzowskiej mety w taki moment, w którym z, którym jak jeszcze dobrze zrozumiałem tę książkę władza nagle robi wszystko, żeby zatuszować ale, ale też, jakby tak g z władzą, a wiernymi, którzy zaczną się tam pojawiać się trochę jednak innym kontekście politycznym jest również bardzo ciekawym elementem tej książki no i bardzo wysoko postawione wymagania wobec tej czternastolatki, która ma wieść życia ma właśnie okazuje się, że wieszczyć nie może nie chce też takiej napiętnowanie w tym przypadku w kulcie Orbitowskiego mamy trochę jednak inną sytuację, ale te gdzieś linię połączeń w głowie mi się się budowa biorą bowiem w kontekście tej książki, że mnie po prostu niezwykle urzeka torze Orbitowski wpadł na pomysł, żeby wziąć ten temat właśnie tych objawień, które nie grał we mnie obrażał budziła wspomnienia z lat dziewięćdziesiątych pamiętam jak w mojej wsi gruchnęła wieść, że gdzieś tam jakimś domu na szybie matka Boska się ukazało się i Zaczek sprężyny mam wrażenie, że był taki czas, w którym ludzie mają takie nie silne pragnienie tego, żeby coś takiego się wydarzyło ułożone są ludzie to pragnienie mają cały czas nowość znów najgorzej prawda Pozezdrze opowieścią o objawieniach nieuznawanej przez kościół katolicki tak, ale przypomnę się wątek z Tucholą nogi, o której dane o rozmawialiśmy na jesieni, gdzie bywał też cały fragment poświęcony właśnie kultowy, bo gdzieś tam ktoś na siebie zobaczył w plamie benzynę np. matka Boska my się oczyści książkę skojarzyło, że nic się kojarzy się z tym okresem wczesnych lat dziewięćdziesiątych i bardzo mnie ujmuje, że od Witkowski właśnie te Oława wziął w inny umieścił w niej, jakby całą akcję z budową obwodnic całą akcję potowe sportretować ten czas przemian w sposób naprawdę moim zdaniem ujmujący i jej dużo jest ostatnio książek, która od tych czasach opowiadają, bo to też, jakby nasze pokolenie ma sentyment, więc siłą rzeczy chce czytać nie był od początku lat 96580 tych prac co ciekawe dod LS to nie rzuca, że żona często też pokazują jak opresyjność czasu czarek, a ta powieść jest w Polsce taka jest tak naprawdę ładnym wycinkiem historii przecież to główny nie jest radosną historię tego, że jest on takich smutnych elementów, a jednak czy to się z taką naprawdę uczuciem ciepła co czuła to jest dobre określenie było to określenie zakłada, że z 1 strony wspominamy też, ale nie jest takim rozrzewnieniem i też nimi tylko z niemi Tolek niestety wiele czasu ckliwy sentymentalizm chorych na wsiach jest tam łyżka dziegciu, o czym możemy wrócić po szkodzie Frugo opowieści można troszkę zbyt rozlać żona Helene Fischer bez szukamy nowych leków z dołu strony www POIG efekt licznych punktach usługowych wątpić czy Resovia muzą fragmenty wpłynęły na, ale to jest też chyba kwestia tej Annę tego charakterystycznego sposobu narracji tego też im zdecydowania szynowego para mówiono formuła już nie dla mnie dla mnie w tej historii, o którym mówisz w tym wątku ratujące całą narrację jest to gawędziarz i opowiadanie, które ma także taki charakter ludyczny trochę prawda jest gotów obraża także i rzeczywiście siedzą w tym pokoju, chociaż jest to cała historia fikcyjna i rzeczywiście jest taka opowieść, w której my, bez której słuchamy tego co jest redagowana na grę nakaz może to jest też specyfika tego, że pracując w radiu wszyscy pracujemy też na różnego rodzaju nagraniach i i opracowaniach audio wzorcem dziś łatwiej nam sobie całą tą sytuację, która ma miejsce wyobrazić że, a też Orbitowski bardzo dba o szczegóły, żeby dał się pojawiały takie właśnie zdania czy w tym dla pani Kasiu, teraz o tym nie mów albo to może na tym skończmy ten sprzeci w do innego wątku czy coś co tak naprawdę nie posuwa samej opowieści czy narracji do przodu, ale sprawia takie wrażenie potęguje to wrażenia autentyczności, którego nie ma, bo z kolei jakby, jeżeli znowu wrócimy do autentycznej historii na objawień to rola brata głównego bohatera tych objawień w rzeczywistości z tego co czytałem źródła była dużo dużo mniejsza to z niego tak naprawdę dopiero Witowski robi fabularnego bohatera do swojej opowieści, ale może iść do odrzucenia idei jest na jeszcze chce dodać do tego, o czym ty mówisz i zaznaczyć jak wielką robotę muszę wykonać Orbitowski nie tylko włócznię zaś czując, badając samą fakt faktyczną historie ziołowe z Oławy, ale też, pilnując swojego języka, pilnując sensu treści opowieści, którą snuje nam główny bohater narrator wdał się powtarzają co jakiś czas te same zdania na tym polega rodzicielstwo n p . w kółko albo powiedzonka Gibon mody pobieżna biblijna banknoty robi się z tego samego drzewa też błędy językowe, które są tak sprytnie czasami wplecione, w których są po prostu charakterystyczną cechą opowieści mówionej, jakim snucia tej historii także wydaje mi się że, żeby wejść w to i naprawdę poczuć się jak ten główny bohater, który nam opowiada historię objawień trzeba było wykonać niesamowity urok roboty niesamowitą pracę i w Gierłoży Orbitowski InPostu zdrada ogromną radość no bo rzeczywiście tego napisał, bo rzeczywiste książka jest bardzo długa i jawnymi i A 7 językiem dostosowała jasnym językiem cieszyłam, bo on jest z 1 strony był bardzo potoczne dolny właśnie po pełen różnych dzielnic jedni czasami niejasności jest mniej błędów właśnie Gizeli drobnych drobnych potknięć z drugiej strony nadal przyjemny do czytania i taki, za którym podążało moglibyśmy tak mam wrażenie jeszcze chwilę, ale w pozostawmy państwo jeszcze z przyjemnością czytania samej lektury i odbioru to na początku podział, że dobrze, że Witowski jest pani robi dobrze pan jest potwierdzonych, bo wszyscy w trójkę Orbitowski Łukasz kult to jest jego najnowsza powieść opublikowana nie tak dawno przez świat książki myślę, że poczytali mogą z pełną odpowiedzialnością i premedytacją można polecić my za chwilę natomiast Szanowni państwo rozumiemy się zupełnie inną opowieścią sprzed, a kilkudziesięciu ładnych lat czytelnik zdecydował się na opublikowanie książki, której autorem jest 1 z najwybitniejszych pisarzy węgierskich dwudziestego wieku Sándor Márai rozwód w budzie jak przyznają, że jako przychód w samym Sandora Máraiego czekała na tę książkę długo, a czy się nie rozczarowaliśmy o tym, porozmawiamy za chwilę w szerszym składzie o Łukasza Orbitowskiego książce gust rozmija się w składzie Cracovii Łukasz Wojtusik Paulina Nawrocka dziękuję bardzo nas w Rzeszowie Anna Piekutowska dziękuje skrót informacji w radiu TOK FM, a potem rozwód w budzie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!