REKLAMA

Wojciech Bonowicz: W świecie literatury jest za dużo kuszenia

Data emisji:
2019-06-26 19:00
Audycja:
Kultura Osobista
Czas trwania:
24:52 min.
Udostępnij:

Gościem Marty Perchuć- Burzyńskiej jest poeta i eseista Wojciech Bonowicz. Tematem rozmowy jest najnowsza książka pt:"Dziennik końca świata" Rozwiń »
Wojciech Bonowicz: "Kiedy mówię o końcu świata to myślę o momencie, kiedy ludzie się przestają rozumieć. Nie potrafią się porozumieć, ale też sobie tego odmawiają. To jest prawdziwy koniec świata w rodzinie, w przyjaźni, w pracy. Kiedy człowiek nagle odmawia zrozumienia i wysłuchania drugiego. To jest ogromny wysiłek. Odmawiamy tego wysiłku." Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

kultura osobista dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Wojciech Bonowicz jest dzisiaj gościem kultury osobistej pisarz poeta eseista publicysta jak sam o sobie mówi Homa Skry Benz wita serdecznie witam właśnie Homo chyba z, czyli jak nie zanotuje to zapomnieć czy rzeczywiście żyjesz wg takiej zasady żyć uważnie to robić notatki od jest oczywiście trochę kokieterii w tym co tam co tam o sobie pisze ale, ale faktycznie zauważyłem, że jeśli nie zrobię Rozwiń » notatki nie nie spróbuje, jakby danej chwili czy danego wrażenia dosyć szybko uchwycić to potem Mono jak my się zniekształca i coraz bardziej się ode mnie oddala i zauważyłem, że jednak trzeba czasami się zmobilizować do do zanotowania dzisiejsze spotykam z okazji wydanej właśnie przez wydawnictwo znak najnowszej książki Wojtka dziennik końca świata tak się zastanawiam się dziennik końca świata też powstawał taki właśnie spontanicznych zapisków na kartkach karty łóżka marginesach książek serwetkę jakiś przypadkowych notesach notatnikach no trochę tak rzeczywiście muszę, chyba że dobrze to to od kradła, bo z 1 strony materią tej książki w jakiej części są felietony, które opisywałem przez te lata do tygodnika powszechnego zrobiłem wybór spośród nich bardzo taki restrykcyjny sporo też napisałem tak naprawdę niektóre felietony napisem na nowo sporo dopisałem także to jest nowa książka to nie jest coś co nie chce, jakby uprawiać takiego second handów literackiego, ale rzeczywiście coś takiego mam nie mogę tego pozbyć, że muszę właśnie robić notatki na kartkach kartek łóżka jak dziś dom jest pełen rozmaitych takich śmieci potem oczywiście część tego przepisu do do komputera, ale żal mi nawet jest czasem tego skrawka, który na, którym to pierwszy tą pierwszą i zapisałem coś takiego jest i to czasem wrażenie potrafi odczytać tego zapisu pan to jest dopiero na najbardziej taka jest robota detektywistyczne nie, o co właściwie chodziło wtedy, kiedy notował właśnie się zastanowią co tobie rzeczywiście chodziło, kiedy wpadł na pomysł Dziennika końce świata tak po pierwsze, też muszę powiedzieć, że na obiecywały na pierwszych stronach książki będzie mnóstwo przygód przemocy seksu i jaśmin przyznać, że czytanie były puste obietnice, chyba że po prostu nie potrafię czytać między wierszami na czele mogę poznać, lecz mer ja od razu się tłumaczy w następnym zdaniu, które jest na okładce to znaczy, że różni ludzie dzisiaj różne rzeczy obiecują, więc ja mogę coś obiecać przemocy trochę jest to jednak trzeba powiedzieć tam stałam się wrzucić parę takich historii między nimi jest piękna opowieść o pewnym krakowskich taksówkarzy, ale nie zdradzę co tam się dalej dzieje skarży się z nim chyba przeżyłem 1 z największych horrorów o życiu do jeśli chodzi o seks no to po prostu można powiedzieć pisze tam o moim w ogóle miłosnym w stosunku do świata i ludzi w ogóle jest może tyle zdradza AAA niech wszyscy poszukają dziś wydaje się dzisiaj w ogóle w świecie literatury sztuki jest za dużo kuszenia ich oszukiwali ludzi tymi pokusami, gdzie kuszą na rozmaite sposoby te noty tak na książkach są tak pisał, żeby kusić pełna ciepła humoru książka n p . a mniejsze jak mnie przede wszystkim zależało, żeby to była książka, która da ludziom jakiś rodzaj takiego pozytywnego przeżycia Ano robi się ludziom chciało łóżka wstawać rano w no właśnie Bukowiec Miedź jest końcem świata, bo jak jest taki zachęcający prawda z ostatnich wyliczeń naukowców wynika, że świat skończy się za około 50 lat, a ty tak spokojnie siadasz pisze dziennik zamiast budować schrony albo zamiast angażować się, więc ruch przeciwników końca świata chociażby trochę tak tak pomyślane, by na tym koniec świata czekał, żeby on ja trochę czekam oczywiście do 50 lat jest dobra perspektywa o tym, Marta dożyję, ale ja już na pewno nie leży 1, chociaż medycyna robi postępy z drugiej strony nie wiem chciałbym dożyć końca Orlęta no właśnie jej oglądać coś z człowiekiem będzie działo, bo to przede wszystkim chyba to nas najbardziej przerażony natomiast oczywiście, kiedy mówi o końcu świata to myślę przede wszystkim takim momencie kiedy, kiedy ludzie weźcie się przestają rozumieć i ja tego jak ja oczywiście na ten moment wcale nie czekam z utęsknieniem to jest tak to też jest rodzaj kokieterii, że tam pisze w pewnym momencie, że już mogły przejść ten koniec już, by był Święty spokój, ale z niepokojem obserwuję, że ludzie nie tylko jakby nie potrafią się porozumieć, ale też odmawiają odmawiają porozumienia i to jest coś co jest jeśli mówimy o poważnych wątkach tej książki to co jest chyba innej najbardziej taki najważniejszym wątkiem tak naprawdę to jest praw praw prawdziwy koniec świata jest prawdziwy koniec świata w rodzinie nie wiem w pracy w znajomości przyjaźni, kiedy człowiek nagle odmawia, jakby wysłuchania drugiego zrozumienia drugiego i t d . a wiemy oczywiście i o tym, też pisze w tej książce, że czy też ogromny wysiłek jest odmawiamy tego wysiłku pisze też dla większości pisarzy i Pisarek świat jest zawsze światem na krawędzi albo przed albo po katastrofie, czyli tak sobie pomyślałam, że z tą końca świata i też na poważnie, gdyż o tym, mówię teraz, gdyż poprzez poprzez to co robić swoje no no i pisanie jest pewne oswajanie są również z końcem, który na nią sposób w jaki siebie opowiemy trochę decyduje o tym jak jacy jesteśmy PS to często się w literaturze pojawia taki motyw u nas tak najbardziej może konsekwentnie w powieściach Wiesława myśliwskiego n p . pierwszy jego powieści jeszcze wraca jak refren takie zdanie, że tyle człowieka ile opowiedziane proste jesteś taki, jakim sam siebie powiedział, bo inni ciebie opowiedzą jest w tym trochę prawdy powiedziałbym, że nawet jestem taka zasadnicza prawda od o tym jak my próbujemy poradzić z tym jak rzeczywistość na nas napiera ja się staramy opowiadać nie naiwnie to znaczy dotyka różnych takich bolesnych strony rzeczywistości, ale od wielu pisarzy i Pisarek nauczyłem się też tego, że czas się wprowadzić element humoru i takiej lekkości i pełnego błysku takim pisarzem jest n p . Bohumil Hrabal, którego przywołuje już na wstępie taki był Tadeusz Konwicki w pewnym sensie tego tzw. duże dzienniki, które pisał są takim wzorem dla mnie w ogóle sposób myślenia komunikowania się z ludźmi pisało naprawdę na największych problemach właściwie ludzkości także, by Polaków i t d . a równocześnie robił to w takiej formie, że po tej książce kolejnej jego chciały się żyć po prostu jest to, że jako opowiadamy tu decyduje też o tym czy ludziom chce się żyć czy nie w tym sensie spoczywa na nas jakaś spora odpowiedzialność ale, ale też dobrze się nie zwalnia z tej odpowiedzialności właśnie jedno stanowi o pisaniu odpowiedzialności o tym jak to jest potrzebne, a z drugiej strony jak już jesteśmy przy pisaniu pisze że, że świat w pewnym momencie musi przestać pisać, iż się, tak więc zacząć czytać co zostało napisane ich tak się zastanawiam czy takiego końca świata rzeczy pisarzom powiedz, bo nie wiem w świat jest moim zdaniem nasyconej literaturą właśnie wspomniany przez siebie Tadeusz Konwicki bądź też chodził po głowie, kiedy czytam twój dziennik końca świata on, kiedy przestał pisać długo długo przed śmiercią kilkanaście lat przed śmiercią kiedy, kiedy go pytano, dlaczego przestał pisać odpowiadał wszyscy piszą nikt nie czyta tak tak mamy na pewno pod poczucie takiej inflacji, a z drugiej strony jest ciekawy rozmawia się ludzie są zadają pytanie co warto przeczytać pana okazuje się, że nagle wymieniamy kilka tytułów z całego roku produkcja ogromna, ale takich książek, które byśmy chcieli naprawdę komuś dać i naprawdę o nich porozmawiać nie jest no tak wiele ja myślę, że oczywiście nie ludzi ludziach nie zgaśnie taka pasja do do pisania historii czytania historii, chociaż jest dla mnie pewną zagadką to pokolenie, które wstępuje w NATO, które od małego, jakby obcuje już zupełnie innym światem, ale nie wie tutaj nie ma nie ma jasnych scenariuszy może się wszystko zdarzyć Amerykanie opowiadają, że dzieci, które od małego oglądają filmiki na smartfonach nagle odkrywają jak pięknie jest w kinie aktor zaczął chodzić do kina Orany to co na małym ekranie oglądał można zobaczyć na duży prawda i to takim gigantycznym, więc może może to będzie jak z płytami winylowymi, że nagle książki znów staną się takimi ważnymi elementami wystroju, ale też wystroju wnętrza głowy czy będzie to jednak ta grupa ludzi, którzy będą chcieli stawy się w tych opowieściach cudzych odnajdywać jak próbuje jakoś w tej książce stworzyć rodzaj wspólnoty z tymi Czytelniczka z czytelnikami mam nadzieję, że to się oddaje odczucia co jakiś czas tak nieśmiało mówimy prawdę o liczbie mnogiej żeby, żeby te wspólnoty zarysować wspólnocie i wspólnotowość głosów również będziemy rozmawiać za chwilę w kolejnej części kultury osobistej ze mną studio Wojciech Bonowicz jego dziennik końca świata teraz w radiu TOK FM czas na informację reszcie dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Wojciech Bonowicz dzisiaj jest gościem kultury osobistej pisarz poeta eseista Witaj serdecznie dzisiaj przybył do nas z Dziennikiem końca świata ze swoją najnowszą książką, którą wydało wydawnictwo znak Wojtek Bonowicz pisze tak kręcę się podsłuchu ciekawość moją podnieca i zaspokaja mnie, żebym się rwały od razu to co podsłuchane przekazywał dalej, niemniej to co tu zapisuje ten dziennik niby jest jakość głosem wspólnym głosem głosów nie tylko pojedynczym wolny głos głosów czyli, czyli co, czyli zbierania zasłużonych głosów czy może zabieranie głosu za innych otwarcie tu pisze o tym jakie są źródła pisania wg mnie to znaczy z 1 z weta potrzeba opowiedzenia się obiady z drugiej strony no słuchanie ja w ogóle ze szalenie lubię takie jeździć komunikacją miejską np. przepowiedzieć, że strasznie dużo straciłem w momencie, kiedy zrobiłem prawo jazdy, bo wtedy człowiek jeździ samotni czy, ale na szczęście po Krakowie się poruszam jednak autobusami tramwajami nie bardzo lubię podsłuchiwać przykro mi to powiedzieć publicznie, ale słucham po prostu jak ludzie mówią już mówi o tym, że czasami są fantastyczne sceny rozgrywają po prostu w środkach komunikacji miejskiej, ale w ogóle w ogóle podsłuchy jak rozmawiają przez komórki rozmawiają ze sobą i t d. i trochę to tomie odżywia to daje się wciągać w rozmowy w pociągu zauważyłem niestety ludzie coraz mniej chętnie rozmawiają też bardzo ciekawe przede wszystkim w pociągu ktoś wydaje brukiem i właśnie nie odzywa nagle dzwoni telefon ten ktoś przez telefon jest zupełnie inne, ale w bezpośrednim kontakcie jest jest bardzo powściągliwy tak jakby się czegoś obawiał to zupełnie odwrotnie niż pamiętam z młodości, gdzie takie dzieciństwo właściwe wczesnego właśnie w pociągu można było niesamowitych rzeczy różnych nas słuchać niekoniecznie na dla uszu dziecka przeznaczonych, więc książka jest trochę podsłuchiwania ja tak zresztą przywołuje też takich pisarzy i pisarki jeszcze bardziej poetki poetów, którzy bardzo swoją literaturę zbudowali w dużej mierze na podsłuchiwanie np. Miron Białoszewski może taki najbardziej znany przykład, ale też tacy amerykańscy pisarze jak rozpadzie 33 czasowników to są pisarze, którzy bardzo byli wrażliwi na na ulice na to co się na ulicy gdzie, jakim językiem to ulica mówi to są takie dla mnie wzory człowiek żyje dzięki temu, że innych podpatruje zagrożeni przez ramię, że w Tychach zapachy i podnosi ziemi zguby trochę tak jakby pisać bez innych nie mógł istnieć nie istnieje tak tak dla kogo by pisał wtedy dla siebie samego to trochę byłoby żałosne jednak jak mi się wydaje, że zwykle pisanie jest takim aktem wspólnoty twórczy mamy zapraszamy po prostu ludzi do swojego świata po to, oczywiście tam pisarze pisarki się kryguje na spotkaniach mówią, że to nie o to chodzi prawda, że tam, ale w gruncie rzeczy wszystkim chodzi o to żeby, żeby się spotkać prawda, żeby tobie spodobała się ta książka, żeby chciała ją po potem komuś wysłać fragment jej pra w tak dalej i to nie tylko chodzi o to że, że to drugi język literacki podręcznik to prawda chodzi o to, żeby faktycznie poczuć, jaki rodzaj więzi takiej taki głębszy niż tylko ono część wcześniej coś literatura daje nam taką możliwość sztuka w ogóle no i wojsko wspomniany już trochę o dzieciństwie też 1 słowem o tramwajach, które miejsce w dzieciństwie o tym jak w pociągach jest wtedy rozmawiało, bo w ogóle dużo w Dzienniku powrotów do do dzieciństwa tej zachęty powiedział, że dzieciństwo jest prawdziwym życiem, a reszta jest już doczepione też tak PiS -u pamiętam trochę rycerstwa resztę życia zapomniałem w kontaktach po zapisach noweli z tak nie jest to żadne odkrycie oczywiście, że jakby te wrażenia dzieciństwa są takie najmocniejsza nie no tak, lecz wtedy n p . ale z końca świata ta książka pokazuje że, że to dzieciństwo miało taki swój cień ja się urodziłem i pierwsze lata spędzi w Oświęcimiu, a ponieważ byłem dzieckiem dosyć niestety ciekawskim to też bardzo szybko się zorientowałem się czym się wiąże Oświęcim dla większości ludzi zresztą lata sześćdziesiąte siedemdziesiąte to by takie lata, kiedy dużo się w ogóle o tym, mówiło prawda w telewizji w mediach ja byłem straszliwie ciekawskie się nauczyłem czytać ogniem 4 lata, więc po prostu wszystko namiętnie wokół siebie czytałem i oglądałem i to oczywiście spowodowało, że ten czyn jakoś się na to dzieciństwo nasunął jednak bardzo ostrożnie o tym, pisze, bo był uważam, że nie należy tak wszystkiego od razu odsłaniać, ale myślę, że byłem takim dzieckiem w z 1 strony bardzo pogodnym, a z drugiej strony bardzo jednak jakoś wewnętrznie poważnym znaczy, które wiedziało, że jest jakiś wymiar tego tego świata, które jest straszny stąd te słowa, które są jakąś takim kluczem może pani zdaniem do tej książki słowa, które prawdopodobnie wypowiedział Bohumil Hrabal, ale nie jestem tego na 100 % pewny, że świat jest straszny, ale ja postanowiłem, że jest piękny, kiedy postanowię, że jest piękna w domyśle, że wtedy to dziecko postanowiło prawda dziś poza świadomością nawet ktoś się, że jednak wybierze tą tą wiarę w życie, że człowiek jest w stanie przekroczyć wszystko nie świat mojego dzieciństwa był taki ciekawy przez to, że oczywiście rok szkolny to było miasto, ale wakacje to była wieś i to była taka wieść było dużo zwierząt dziś ciężko pracowało fizycznie te opisy są trochę jak z zamiaru są tak, ale tak było po prostu je dzisiaj oczywiście jak przyjeżdża na tę wieś moich rodziców no to one inaczej wygląda tam właśnie nie ma krów nie ma w ogóle zwierząt ale, ale ja pamiętam po prostu bardzo dobrze życie zwierząt w ogóle jest czymś nie samo jest niesamowitym przywilejem tak powiedziałby człowiek dostaje tak dużo do przez samo dotykanie królików krów konia i t d. dostaje tak tak jego zmysły się tak napełniają na całe życie właściwie, gdzie się czasem śmieją, kiedy mówię na spotkaniach, że żadna kobieta później nie spojrzała na mnie tak jak w dzieciństwie spojrzała na mnie Krono, ale jest 3 jego rzeczy to jest po prostu spojrzenie zwierząt, które jest jakiś jakieś inne zupełnie ja zresztą jak wielkie szczęście, bo w mojej rodzinie nie było przed ludzi, którzy byliby dla zwierząt okrutnie coś na wsiach zdarzały jak wiadomo, jakby nauczony raczej czułości 1 z moich dziadków był o tym nie pisze ksiądz cel był no był takim rzecznikiem po prostu do do wynajęcia wyższy jego wzywano, żeby to on zabił krówkę świnkę ją to zawsze robił z wielkim takim przejęciem emocjonalnie było to dla niego bardzo trudne pamiętam jak wyprowadzą kiedyś taką krowę do niej cały czas mówił i to jak też ma takie doświadczenie dzieciństwa czułości nie wiem czułości właśnie wobec świata w ogóle to myślę, że to jest coś nie podrabianego w tym sensie myślę, że jestem jakoś uprzywilejowany tym, że się z tym zetknąłem trochę o Polskę spytam za każdym razem, kiedy się spotykany pan to pytanie rozmawiamy o księdzu Tischnerze rozmawia, o czym innym w Dzienniku końca świata jest ten rozdział zatytułowany zapiski obywatela to jest rozdział pamięć Sławomira Mrożka i tak się zastanawiam czy to jest z tym obywatelem który, kiedy w oblężonym mieście rozpoczyna się akcja generał w każdej rodzinie tak się na ten rzecz chcę grać Tottenham efekt detekcję pomyślałem, że zrobię taki ukłon w stronę Mrożka, który potrafił nawet w takich ciemnych czasach bardzo politycznie ciemnych pisać jednak utwory, które były niesłychanie przenikliwe niesłychanie mądre ja jednak żartobliwe także wtedy humor bardzo pomaga to znaczy pomaga się przede wszystkim zdystansować do tego co jest skądinąd bardzo doskwierają c, więc tutaj proponuje pewien rodzaj takiego dystansu natomiast jestem raczej opisany jest chyba pod postacią kogoś innego, bo te, bo ta książka rzeczywiście to może powinien dopowiedzieć składa się trochę fikcji trochę, jakby z takich opowieści nie fikcyjnych no i trochę tak zaburza ten porządek czytaj, żeby trochę czytelnik Czytelniczka się poczuli niepewnie, ale ja jestem raczej sportretowany pod postacią kogoś, kto to trochę, jakby bierze wiele rzeczy do wewnątrz siebie prawda taki obywatel, który niekoniecznie jest bardzo aktywny jako komentator publiczny chyba tak tak bym siebie raczej opisał, ale który prowadzi pewnego rodzaju walkę duchową ten świat najpier w sam ze sobą dobrze to w takim razie niech padnie to pytanie, gdzie w tym wszystkim jest nasza Polska w tej wizji nadchodzącego świata w tym swoim Dzienniku czy Polska jest na dobrej drodze do końca świata właśnie on na pewno robić ale, żebyśmy nie porozumieć w tym sensie jest koniec świata jest tuż tuż niechęć co tak wydaje, że w tej chwili jest to ogromny problem w Polsce, że jakby podobają się nam podział ja nie wiem czy jesteśmy tak bardzo podzieleni jak jak to się nam nieraz wydaje mediów, ale na pewno lubimy trochę zaczęliśmy lubić ten podział to jest niebezpieczne wściekam się obrzucanie się nie chce 3 cytować rzeczy drastycznych obserwowane przez co się dzieje na z plakatami przed przed ostatnimi wyborami to co da się wypisuje to to jest straszne prawne na czele 1 z kandydatów było wypisane jestem głównym, a w plakacie 1 z kandydatek było rzeczywiste główną przylepione no przepraszam, że to tak powiedziała wprost, ale to co to pokazuje to znaczy, że w ludziach się wydaje wydaje się, że nie będzie granicy do przekroczenia okazuje się, że jest kolejnym prawda kolejna granica już tak powiem wprost chyba jednak hydrant to jest i teraz czy to się da zatrzymać apelami przypisanie i tak zdaniem dzienników oczywiście no nie da się, ale nóż do czego do czegoś mamy odwołać jak nie do tego czy jednak jaki zdrowego rozsądku właśnie budowę wspólnoty ludzi rozsądnych, którzy jednak powiedzą nie no zaraz to to jednak nie, którzy w swoim otoczeniu potem to powtórzą i t d. nie ma innego innej drogi do uzdrowienia żadne apele publiczne tego nie wzrośnie nie nie zrobił jeszcze bardzo tak stara się zdystansować wobec takiego myślenia też politycznego w kategoriach my oni Maćkowi w tej książce widać, jakie są moje sympatie prawda co myślę o tym czy na strychu dziennikach nieunikniona to już nie będzie końca świata natomiast co staram się zrobić bardzo konsekwentnie to od personalizmu widać też te moje opinie, bo dzisiaj w nieszczęściu myślę politykę stworzone właśnie mocno spersonalizowane atakuje się konkretną osobę prawa ona jest ucieleśnieniem zła albo narzucili wszystko jedno, z której strony to to wychodzi i to moim zdaniem jest szalenie niszczące to wiem, że to jest potrzebne jakoś psychologicznie się powie, że x to jest ten prawda to jest Kozioł, którego trzeba, by złożyć na ofiary jak jego złoży to już będzie święto nie będzie, bo to ludzie się po prostu odbywanie w każdym z nas się odbywają musimy po prostu to oczyszczać nieustanny przestępców, a propos tego składania na ołtarzu ofiarnym tak się zastanawiałam oczywiście w tej książce nie może nie paść nazwisko księdza Józefa Tischnera, ale ostrożnie taki zysk tak takie po prostu dzieje się między wierszami obecny inaczej być nie mogą, ale tak się zastanawiam co on wypowiedział te rozważania dwoje w końcu świata, jaki on w ogóle miał stosunek do końca świata czy miał taki stosunek jak nowy apokaliptyczny czy bardziej ten Miłoszowi, że innego końca świata nie będzie niż ten co widzi pszczoła latająca nad światem nasturcji jeśli dobrze pamiętam była kiedyś taka książka napisana przez pewną siostry to gorzka bardzo dobrą zresztą apokalipsa księga na dzień bardzo ciekawa my się wydaje, że taki był chyba stosunek Tischnera też do tych spraw to znaczy generalnie jednak optymistyczny znaczą to był ktoś, kto w odróżnieniu właśnie np. całej masy polityków ludzi aktywnych w polityce nie apelował do tego co w człowieku złe tylko apelował do dobrej woli nie pobudza raczej uczyć negatywnych tylko pobudza pozytywne i tu odczuwam z nim głęboką Solidarność z drugiej strony o w tym całym swoim optymizmie nie podtrzymywał złudzeń to znaczy wiedział to ważna jest dla mnie, że porozumienie jest czymś trudnym po prostu jest trudne tam cytuje taki fragment szalenie lubię Martina Bobera filozofa, a także dla Tischnera bardzo ważnego, kiedy mówi że, aby ludzie mogli się porozumieć z serca musi opaść 7 żelaznych obręczy to bardzo mocny obraz bardzo taki dla mnie przekonujący czy czasami tak to jest no po prostu to nie jesteśmy wewnętrznie tak strasznie zniewoleni niekiedy przez rozmaite nasze lęki naszą przeszłość trudne doznania nasze wstyd i t d . i teraz 7 obręczy do pierwszego padnie jesteśmy w stanie się spotkać nie spotkają się w takim razie latem Spotkajmy wakacje przed nami lato w pełni jak pisze Wojciech Bonowicz latem należy ratować przed tym przed tym uratować się nie da, czyli przed przyspieszającą czasem paniką, że już tyle życia przeleciało, a to nic nie zrobione także proszę państwa jeśli kogoś złapie dodatkowo jeszcze przed końcem świata to warto sięgnąć wtedy podzielnik końca świata taki koniec w takim towarzystwie z takimi słowami, które nie są pospieszne, które nie nieleczone na na złamanie karku tylko dają się w sobie rozsmakować powinno się państwo zrobić raźniej mi się zrobiło w każdym razie nawet jeśli rzeczywiście dzieją się rzeczy ostatecznych bardzo dziękuję za to spotkanie dziękuję również Wojciech Bonowicz był gościem kultury osobistej wszystkiego dobrego dziękuję i zaprasza inne informacje Radia TOK FM jeszcze raz przypomnę, że dziennik końca świata Wojtka Bonowicza wydało wydawnictwo znak czeka już państwa ta książka w księgarniach Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. W aplikacji mobilnej i na stronie. Z pakietem "Aplikacja i WWW" podcasty TOK FM zawsze pod ręką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA