REKLAMA

„Nietoperz i suszone cytryny” – sztuka felietonu Marcina Mellera

Data emisji:
2019-06-25 21:20
Audycja:
Wieczór - Tomasz Stawiszyński
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
30:27 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

no i zaczynamy wieczór Radia TOK FM Tomasz Stawiszyński przy mikrofonie w studiu Marcin Meller dobry wieczór państwu część dziennikarz publicysta autor licznych książek felietonista także właśnie ukazał zbiór swoich felietonów nie tylko właściwie felietonów to jeszcze to jest książka przeplatana takimi gałęziami polskich mediach o tym co zaraz porozmawiamy p t. nietoperz suszone cytryny nakładem wydawnictwa, aby się ta książka ukazała to może zapytam najpier w Rozwiń » właśnie o tę formę, którą się posługuje, którą uprawiasz felieton pisze w pewnym momencie rozumiem, że ironicznie, że felieton to jest taka sztuka trochę niepoważna, ale w zasadzie przez felieton mnóstwo ważnych rzeczy poważnych da się powiedzieć jak to w ogóle traktuje te formy jak na nią patrzy, z czym dla ciebie w ogóle tego typu aktywności czy w którymś momencie jak mnie zaczęto pytać czy studenci jak dziennikarze definicję felietonu nawet za 7 do Wikipedii dowiedzieć jak dokładnie uprawiam mówię tak półżartem pół serio, bo nie potrafiłem przytoczę takie zwierzę definicji natomiast tak sercem i umysłem ja to w pewnym sensie widziałem od zawsze, dlatego że w rodzinnym domu mówią o rodzicach się czytało felietony zarówno w postaci gazetowej na bieżąco to znaczy głównie to była wtedy polityka Daniel Passent Katy te tygodnik powszechny wiadomo Kisiel czy bodaj drukowane w tygodniku forum, a może gdzieś indziej wówczas tygodniku forum felieton amerykański arta Buchwalda i derby miały od początku potem sam lubiłem czytać felietony i właśnie na pytanie jak ktoś zadaje pytanie, a po co wydawać felietony w formie książkowej, bo ja lubiłem sobie kupować i w miejscu szczególnie do tego predestynowany bądź w toalecie stoją u mnie od Antoniego Słonimskiego przez Bolesława Prusa, ale zespół Dżem Clarkson Gralewski jest duża mieszanka Arturo Perez Robert zawsze podkreślam to nazwisko bo, bo Czytelnicy poznają jego autora świetnych powieści historycznych thrillerów, a on przez lata Niemcy nadal pisze nie muszę sprawić pisał bardzo złośliwej wredne felietony do 1 z tygodników i niszowe wydawnictwo wydało 2 tomy w Polsce sobie oglądam tych felietonów myśląc jak świetnym on jest felietonistą i no i potem przy jakiej okazji, kiedy muszę właśnie sobie zdefiniować na potrzeby odbiorców latem jest w stanie wymienić kilka elementów czy wydają się także 1 powinien mieć elementy poczucia humoru przymrużeniem oka łatwiej chodzić nie jest na pewno nie jest komentarzem politycznym na pewno jeśli nawet ci traktują politycy nie jest Strumień świadomości nie jest jakimś prostym opisem na blogu, chociaż może się zdarzyć nawet nie bohater mojej bajki, ale wiele facebookowych wpisów Romana Giertycha są po prostu fantastyczny felietony zdarzyło mi się bawić w lekkiej zazdrości ciebie też skądinąd pisze o tym w 1 z tekstu w tej książce poniekąd przygoda felietonu właśnie od Facebooka zaczęło trochę ta buduje się zaczęło w ten sposób, że napisałem damy post na Facebook w 2011 roku zirytowany poczynaniami ówczesnej władzy, czyli Platformy, że na mnie zagłosuje więcej na Platformy tam obrażają jak mogłem i to odbiło szerokim echem o dziwo, by nie była zbyt poważne poważne wydarzenie, ale 1 ze skutków po różnych dyskusja o tym, moim poście był taki zadzwonił Tomasz Lis wówczas naczelny tygodnika wprost i zaproponował 6 pragmatycznie, bo proszę zobaczyć, jakim echem odbił się zwykły wpis związku chciał mieć autora w tygodniku będzie mu zawdzięczam zresztą na papierze też oddaje, bo sam bym na ten pomysł nie, dlatego że właśnie z mojego na różnego wcześniej szacunku dla el fani to jako gatunku i felietonistów zresztą jak miałem pisać ten pierwszy się przestraszyłem zadzwoniłem do lica że, że nie oni wypowiedzieć czy Niemcy prawda czy kłamstwo obstawiam, że ściema, że już poszło okładka do druku zajawkę, że Marcin Meller felietonistą teraz nie mam wyjścia napisałem postawił pod faktem przed faktem dokonanym przez ciemną też bym tak zrobił bardzo zły felieton, którego nie ma żadnej zbiorze, więc na felieton 1 rzecz musi też konstrukcję musimy dać wszystkim narzędzie stronie ironia sarkazm jakiś paradoks wyczucia absurdu wszystkich złośliwość wszystkich tych felietonistów chcesz nazwiska wymieniłem to wszystko jest poczciwy Bolesław Prus pomnika w krakowskim Przedmieściu niezła złośliwa do nich na złośliwy pan, który wali ładnie żyletką po oczach i wcale nie jest poczciwym starszym panem tylko naprawdę zadziornym zadziornym felietonistą i musi być ta forma, bo wtedy mamy lepsze gorsze te tony poza tym ile ślad ich pisania natury jak w praktykowaniu w każdym rzemiośle to znaczy nabiera się w sprawy po prostu prawda prawy jakiś chwytów takich czysto technicznych dziennikarską elitą nowych czy też buduje sobie jakąś relację ze słuchaczem ma swoją politykę kwadrans filozofa prawda jak rozmawiać temu życiu w świecie, a ja z kolei poprzez przez to, że taki czas mam zwrotną natychmiast, bo ludzie piszą na Facebooku Instagramie media społecznościowe wydają najwięcej też widzę to co ludzi się podoba co wzrusza co budzi uśmiech na 2 rzeczy żądany najważniejsze rzeczy właśnie uśmiech wzruszenie czasami irytacja nie było słodko, więc i ja też trochę się, czerpiąc inspiracje po prostu od innych autorów, ale toczy się przed zmieniały się wchodzi coraz bardzie taką intymną relację z czytelnikiem to znaczy, że osoby pisze tak jakby to był moi kumple znajomi i to działa w drugą stronę bardzo jest obecna w tych tekstach jest taki rodzaj, jakby ciepła takiego poczucia, że autor tych tekstów jest moim dobrym znajomym, który coś mi opowiada, siedząc przy stale miał takie wrażenie czytając teksty są też takie opowieści gawędy trochę Ania oto on taki mój cel czy nie było tak, że któregoś dnia postanowiłem jako zamurowało przez te wszystkie lata, a tych kilku książę Trydentu nietoperz chyba najbardziej taki właśnie takim bezpośrednio o w kontaktowy w stosunku do czytelnika 1 teraz widzę też ludzie piszą właśnie opisują historie, że nie ma tam pisze, że leży w szpitalu i ma problem, bo nie może leżeć tak jak pani chciała żyć, bo obok jest jakaś kobieta po operacji opisują minie wiem jest, że to co ja opisuje ze swojego życia i świata, czyli Warszawy dużego miasta człowieka, który pracuje w mediach to ktoś mieszkający w jakimś dwudziesto tysięcznym mieście miasteczku przerwał dokładnie to samo, bo rzecz nie wiem dotyczy naszych codziennych rzecz albo, że nie moje irytację czy dotyczące piłki nożnej czy infolinii czy polityki są dokładnie takie same jak tych Czytelników też jest coś takiego, że kiedy tam się trochę odsłania uczuciowo np. nie wiem czy 1000 dzieciach żonie rodzinie rodzica to właśnie wtedy z kolei zwrotna od kobiet wiadomo, ale często też od facetów oni myślą podobnie należy wychowali także VAT Polski facet okazuje uczuć to prawda nie męskie jest tymczasem widzą poprzez te moje pisanie, że można no i że to wcale nie był też rodzaj jakiejś pracy, którą sam ze sobą wykonałeś czytać przychodziło naturalnie to znaczy właśnie takie wejście w sferę emocji prywatności w tych tekstach dużo pisarz tak o swojej rodzinie żonie dzieciach to jest rzeczywiście temat, który się tutaj nieustannie przewija, ale to jest takie bardzo no właśnie bardzo nasycone emocjami bardzo szczery bardzo wprost myślę że, toteż chyba wymaga lekkich prac wiesz co ja trochę zadziałało konieczny był planowany to było także lata temu, jakim się urodziły pierwsze dziecko syn, czyli ponad 7 lat temu akurat niósł wtedy robił temat składkowe ojcostwie nowym macierzyństwo oni wiedzieli, że urodziło się dziecko jestem poddawany bardzo i napisz coś o tym co ja wtedy jako właśnie pamiętam dokładnie tu było, bo mi się dyżury zmienne jak gdzie w nocy z maleńkim wówczas ludzie mi tam bujały, bo boi, bo niesie z pań tak 1 ręką bez polskich znaków Le Pen taki jak myszki do tego felietonu ją, bo taki właśnie no i odwiercie grającym stan mojego ówczesnego ducha i pełnej euforii przy czym tak naprawdę bardziej był felietonem o moim tacie nieżyjącym już wtedy więcej było tacie niż syna, ale czuć było sceną było trochę o tym, dowiedzieć się pokolenia o uczuciach męskich tak dalej i t d . ten felieton wywołał w ogóle nieprawdopodobną racji znaczenia pamiętam go Company zgodził się nazywał i to było wieś na ulicy ludzie zaczepiali mężczyźni bardzo często pisali do mnie ludzie o poglądach nazwijmy to w odmiennych, acz mocno pisowską narodowych co prawda politycznie to uważam, że w tym strasznym szkodnikiem, ale że napisałem dokładnie to co oni czują, kiedy mi się rodził rodziły dzieci i ta reakcja kobiety dawały ten felieton swoim mężom synom braciom właśnie napisali faceci o jakimś odblokowaniu, które dzięki temu przeżyli i trybu także od razu postanowiłem teraz będę pisać tym przecież Max Łubieński powiedział stary nigdzie byśmy taki pełny krajowy system zabezpieczający polityczne kawałki tytuł o tym, powinieneś nie ale, ale co jakiś czas, bo to też nie jest tak ta książka jest trochę inaczej wygląda niż moje codzienne pisanie, bo np. wyrzuciłem bardzo wiele przy tej selekcji tekstów politycznych takich społecznych bardziej praktycznie te bardziej prywatne prawie wszystkie zostały one są kompletnie ponadczasowe uniwersalne ta książka bardziej osobista bardzo taka intymna niż niż co robię na co dzień ale, a i tak to się zacięło i co jakiś czas właśnie rzucałem taki tekst potem pieszo przez taki felieton, który tak naprawdę nie jest felietonem właśnie tylko któregoś dnia poseł Grzegorz pytałem moich lub kursów na Facebooku coraz wzrusza dostęp setki setki po prostu komentarzy związku z tym jak my to nie jest cel to zrobiłem wybór najbardziej tekst, który mnie ujęły zrobiłem z tego nieduży tekst, ale po prostu takie pigułki pigułki wzruszenie przeróżnych powodów i no tak sobie z tymi czytelnikami koresponduje współpracuje czasem się bawię jak nie ktoś prosi, żeby nabrać na zadany temat też staram i właśnie tym stało się to po stałym elementem gry, że są niezbędne siły, ale ten wątek taki właśnie uczuciowy jest jest po prostu stale obecny oczywiście, że kontroluje tu nawet ten wybór to jakaś kreacja prawdę nie wiem są rzeczy, które zachowuje tylko dla siebie, bo nie wiem rzeczami czysto prywatnymi jasne nasze rodziny tak jak np. bardzo pilnujemy z żoną, żeby nigdzie przestrzeni publicznej nie znalazły się zdjęcia naszych dzieci na żadnych naszych Facebook nigdzie nie ma jak tam raz na ruski rok, który znają z niewiedzy dziś wróci to dzwonimy natychmiast prosimy żeby, żeby usunąć się, więc wiemy, gdzie są te te granice no właśnie to jest jeszcze jeszcze na moment, jakby się się, zatrzymując przy tym przy tej przy tej warstwy nazwijmy to emocjonalna uczuciowa tobym powiedział tak nie ma się zgodzić za mną, że trochę felieton, jakby jest sposobem obcowania z rzeczywistością to znaczy to jest trochę styl życia mam wrażenie zastanawia się na ile jak ty się z tym czujesz na ile myśli, że w tej sferze medialnej polskiej, która jest strasznie przesycona taką przemocą i symboliczną nie symboliczną, gdzie w zasadzie, jakby nieustannie spór polityczny jest zaostrzony do granic możliwości na ile jest w ogóle przestrzeń, jakby na na tego rodzaju wrażliwość tego rodzaju spojrzenia mówi o tym, że ludzie na to reagują, że jest Super odbiór, że właśnie będzie, kiedy wychodzi poza takie polityczne narracje oczywiste to natychmiast jakoś jakoś to spotyka z oddźwiękiem ale, ale jak się sam czuję trochę z tego rodzaju wrażliwością po pierwsze, którą którą, którą emituje jednak np. mediom takim też tożsamościowym wyraziście tak, bo niósł się stało takim atakiem pod pod rządami Lisa medium tożsamościowym to po pierwsze, po, a po drugie, jak się czujesz jako człowiek, który też często staje jednak w poprzek tych oczywistych podziałów i tutaj też są takie teksty, w których w, których w, których stajesz w poprzek to często też przynosi różne kontrowersje się obrywa z różnych stron za nie wpisywanie się takie bardzo oczywiste podziały czasem Pollini poprawności politycznej czasem po jakiejś innej na ile uważasz że, że NATO jest przestrzeń na to jest miejsce jak się w ogóle czujesz z tymi różnymi nie oczywistości ami, które resort swoim pisaniu też w patrzeniu na świat zacznijmy od początku, więc taki jest miejsce ja zresztą pamiętam wtedy tego do końca nie rozumiałem jak 1 są kolega ponad podziałami, bo po prawej stronie bardziej wigor Zalewskim dziennikarz felietonista wydawca książek i byłem zawsze fanem tego zrobił z Robertem Mazurkiem życia koalicji życia opozycji legendarny brała w nich warunkach bardzo lubiłem jego też felietony i pamiętam są 2 tomy na honorowym historyczne tradycje, bo ktoś ukradł jeżem mamy podejrzanych musi sprawdzić, więc będą jak, kiedy ja jeszcze nie pisałem felietonów Igor pisał właśnie bardzo lubię i on mówił, kiedy się tak entuzjazmu wałem życia koalicji opozycja mówią ma już trochę serdecznie dosyć serdecznie dosyć polityki żona nawet Polity jako taki bronią się może interesować pisania oni taplanie się tych jednak złych emocjach rząd najchętniej właśnie pisał o tym nie wiem Robert syna albo w czasach inkluzji co świetnie znacie nadal pisze ją potrafić takich Radomia przyjechał do nas na wieś na Mazury żoną Anią on do mnie żony ani poszliśmy na bliską plaże gdzieś wychodzimy kąpać tam jakaś ekipa boom boksem dającego boom Boksa zrobił felieton ten wątek pełen podziwu jeśliby na co już w felietonie zróbcie coś z niczego co jest akurat tutaj komplement, więc potem już, pisząc sam jak rozumiem, o co chodzi to znaczy, że i ja mam czasami tak, że ja już nie mam siły np. pisać o polityce choćby, dlatego że mam pewne pełne poczucie tego, że to ani nie zmienia ja już ileś tych tekst z psem jest pewnego rodzaju powtarzalnych, acz oczywiście potem znowu przychodzi taki moment, żebyśmy tak rozjuszył albo coś tak śmieszy, że pisze ja wolę pisać jak chcesz rozśmieszyć niż między rodził się w 1000 są tam, gdzie kilka takich zupełnie na poważnie bez bez śmiechu tak, ale nawet wtedy tam staram się na daleko posuniętą zjadliwą ironię i i teraz jest także to kiedy napisze coś się wiem, że nie spodoba mojej stronie szeroko rozumianej prawda nie pisowskiej nazwijmy w tym świecie, bo to bardzo szeroki świat różnice są bardzo potężnym to ja mam zaszczyt tym czasami nie mam świadomości od razu mówię, że to coś może wywołać kontrowersje i w ten jestem zdziwiony, a czasami coś świadomie pisze mam takie podwójne trochę poczucie bezsensu to znaczy tak niczego nie zmienia oby oberwie od swoich znam to tak, jeżeli chodzi i i na cholerę to inna cholera można, by napisać coś nie wiem o tym, że wiosną na Mazurach jest piękna tam czarnego bociana zobaczył w lesie na pewno będzie pierwszym dniu to niesamowite nie musi trwać do lotu, bo w tym tłumaczył znajomy od ataków ornitolog, że musimy dużo przestrzeni z lewej z prawej albo taka wąska Leśna droga jechałem samochodem spada dzwonię do 20, ale w końcu się poderwał czarny Bocian to są niesamowite prawda piękne mistyczne w ogóle wrażeń, ale na alei, jakby to jest moja druga natura leczy zainteresowanie polityką znowu wraca natomiast są jak opisuje tutaj w książce kuli na kulisy no tak w sumie kulisy Kontek sytuacji, kiedy przez wydawałoby się w miarę niewinne zdanie, gdy wyraziłem swój pogląd, że jeśli chodzi o przyjmowaniu uchodźców w wydaniu uchodźców muzułmańska była wielka afera on ten tekst talent, ale specjalnie przytoczyłem te słowa słowa wtedy mówiłem, żeby to, żeby zobaczyć naszą wieś nagle z sytuacji, kiedy po prostu, wyrażając pogląd na temat pewnej sprawy i czytam, że jestem rasistą i że bierze niemal faszysta i że jest wpłacanie mniej jeszcze jest wybór jakimś psychologiem antysemitą co pali kukły Żyda także bardzo ciekawe, że tak takie reakcje wieś się natychmiast pojawia się wtedy była tej stronie to też było parę lat temu teraz ta optyka się trochę zmieniłam było nawet lewica zaczyna rok 22282 lata siedemnastego roku i my wtedy naszym mną to naprawdę trochę ruszył naszych mocno zdziwione bardziej przeżywamy ja z kolei lewicowa żona, która się nie zgadzała ze mną jeśli chodzi o stosunek do kwestii przyjmowania uchodźców bliskiego Wschodu, ale i tak szokowało znaczy co tzw. nasza strona potrafi zrobić wie jak nagle się okazuje, że ortodoksja panuje też po tej stronie, a także bierz nic ja wiem jak jest i to jest także ja nie jestem wiesz ja nie mam natury są hejterzy mówię też publicystycznej i lubią się nie wiem Tomasz -li Rafał Ziemkiewicz lubią się bić są literami szacunek abstrahuję traw poglądów jazda, ale chodzi oto ja nie znaczy generalnie jest takiego, że zadymy, które wywoływały większości działy się trochę mimowolnie to znaczy ja mówię co myślę i nagle okazał UKW nie za często zdarzało się także to co myślę, że jest mnie nie należy tego mówić na głos, bo mój świat się obruszył, a przeciw przeci w światu o nawet Meller Superb, choć dawano i wieś i to jesteś tak, że te felietony każdy felieton ja daję ani żonie Jim malarskim felietonistą tygodnika powszechnego ma być tego samego dnia felietonu o felietonisty ani nie puścili odpuścił wizji rozumiem pełni jego rację zastawiam się co bym zrobił dym był naczelnym AB jest winą jest w książce tak to wytłumaczyć władzom Tomek uważany byt już osobisty być może tyle głowy miał to zrobić reklamy bezpośredniej konkurencji jednak tygodnikowi powszechnemu i jak życie na fejsa połowa ludzi napisałam komentarza żeby, że odchodzi połowa, czyli miał rację mówi zwraca się na życie jest tutaj w tej książce i się jest, ale od lat już mam taką umowę na umowę tak po prostu robimy, że pierwszym czytelnikiem każdego felietonu jest Ania między po to, on ma lepsze czujki i do wyczucia potencjalnych zadymy czy ewentualnego hejtu mówi o tym, że pokaże na pewno nie jest moim zamierzeniem budzeniu kontrowersji, ale zdarza się raz na jakiś czas, że nawet cenzor Ania nie wyczuje potencjalnego zagrożenia, a potem przez łapie za głowę jak można interpretować coś taki sposób jak zostało zinterpretowane nawet gdyby to działało tak rzeczywiście w tej polskiej sferze publicznej obecne tego rodzaju reakcja później może zostać refleksyjnie ona to znaczy, że osoby, które już wchodzą w gruncie rzeczy, jakby styl narracji charakter taki, który tępią, jakby u innych bardzo taki emocjonalny po pierwsze po drugie natychmiast operująca jakimiś bardzo obciążonymi pojęciami wrogością tak dalej potrzeba właśnie pilnujący jakieś ortodoksji, gdyby to było także, że to jest potem refleksyjna pan, że ludzie sobie uświadamiają, że kurczy metal rzeczywiście tak reagujemy jak jak to jak to się staramy zwalczać innych to by było bardzo ważna i pożyteczna kosze obawiam, że to może tak nie działa rzeczywiście ją raczej nie jest jak w czasie ostatnich pobytów Donalda Tuska w Polsce, kiedy tam chodzi o zdanie po wyborach też będziemy musieli żyć ze sobą też przypomnieć jest w książce PiS-em nie rok wcześniej takie oczywiste oczywistości, że żyją w 1 kraju jesteśmy podzieleni są miliony ludzi duże miliony, które głosują napis co więcej uważają, że PiS najlepszym reprezentantem ich interesu światopoglądu stosunku do tradycji i świata no i że choć byśmy wygrali w końcu kiedyś PiS przegra wiadomo każda z nich przygrywa, ale co wtedy otoczyły Podkarpacie Małopolskę murem no nie no i nadal będzie musieli żyć w tym samym mniej więcej układzie to więcej toczyłem i mówi o tym, felietonie będę się spotkał tam gdzie, w czym układami typowymi jestem kryptę pisał w tym tak naprawdę, że to przecież pociąg do odpowiedzialności jasna wam ono pociągnięcie 6  000 000 ludzi odpowiedzialności czy 8 i a nawet naczyń, dlaczego czy bieg opisałem, a propos pomysłów pani bez środy, że PiS należałoby zdelegalizować, więc zaczęło uwagi dotyczą wydawało się oczywiste, jeżeli ktoś miałby kogoś zdelegalizować dzisiaj raczej oni nas animozje biorąc pod uwagę układ sił, niemniej nawet, kiedy będziemy kiedyś silniejsi to ja mówię pozostaniemy 1 w 1 kraju i i coś się wydawało właśnie oczy i oczywistością stało się pożywką do komentarzy no właśnie, że krypta pisowiec albo, że tak naprawdę zawsze byłem bym się w głębi duszy pisał w tym tak naprawdę próbuje im zapominam o zasadzie sprawiedliwości z terenu więc zaczynamy się znakomicie tak, że tego typu reakcje się pojawiają to znaczy, dlaczego nie ma w Polsce też takiego nie wiem takiego też w sumie dość banalnego przekonania oczywistego wydawałoby się, że np. rola felietonisty jest trochę stawiać w poprzek pewne sprawy wiesz odkryłam po podkręcać te z nie wiem prowokować tak dalej to jest jakoś twórcza to się przydaje te ważne też służy, jakby jakiemuś uspójnienie własnego przekazu uświadomieniu sobie tego co naprawdę się myśli, jakie są meandry mielizny tego myślenia, dlaczego jest tego typu przekonania u nas rzeczy wszyscy muszą mówić to samo jak to się była też jest nas wrażenie, że jest takie ogólne w ogóle efekt naszej nie wiem z sytuacji politycznej od lat żyć ciągle wzrastającego napięcia to znaczy takiego jeszcze przez cały czas jak niesie ta czerwcowa pogoda to połączenie wieś wilgotności jak już dobrego ciśnienia z temperaturami wszystkim trochę psyche siada ja pamiętam był taki film zapewnia trasy tu 1 wczesne filmy filmów Pajka -li właśnie takie lata tam w nowym Jorku wysokiej temperatury tak wszystkim rączki chodzą i wiadomo, że coś zaraz wybuchnie tylko nie wiadomo w jaki sposób mecze może pani mówię tu coś wybuchnie w takim dosłownym sensie tylko, że jest tak nerwy na podstronach w ogóle ludzie od lat od lewa do prawa i z powodów politycznych, ale też mam wrażenie zwykle zmian cywilizacyjnych pracy tego, że mniejsze pewności braku tego spokoju, który był nie wiem ile lat temu, kiedy jako stop wszystko bardziej przewidywalne plus te nieszczęsne media społecznościowe, gdzie ja obserwuję czasem z przerażeniem mówi anonimowy jakiś ludzie nie mówię też o nieznanych mi Hey teraz występujący pod nazwiskiem, ale widzę ludzi, który kojarzy ci, którzy na podstawie kontaktu osobistego, jakim dniem wydawali się w miarę spokojnym przewidywalnym ludzi, po czym nagle, kiedy siadają do klawiatury montaż nie nawet na trzeźwą psiaki rzeczy nad nim straszna, ale od razu brutalniejsze i takie trochę wie jak wchodzić do baru z zamiarem bójki no i i to wszystko razem powód i do tego dochodzi też jakaś nieprawdopodobna dzisiaj łatwość oburzenia się także stawiania sprawy na 8 i budujemy w kulturze oburzenia jak tak wszyscy się ciągle oburza się od lewa do prawa i najmniejszy drobiazg jest od razu z grubej rury też nie ma tajemnic nie ma jakiegoś, ale pytania o intencje od razu jest po prostu prawie, że sytuacja końca świata no i to wszystko powoduje, że wieś ktoś, kto operuje przed żartem ironią, jakie się staramy to mi przy takiej trochę do ryzykuje tak, zwłaszcza że, jeżeli ten felieton stanie się nim sam udostępnić dziś na Facebook to już przestaje być mało, kto zastanawia też felietony kolejny tekst się dziś pojawił potem coś wyrwane z kontekstu też to też jest, ale tak to jest plaga zdań dawno byśmy je nieraz mam takie sytuacje w 2 nie wiadomo tłumaczyć nie tłumaczyć jednak zawsze tłumaczy to przyzna się częściowo do winy w związku czym zdarzało się tam jakiś w sprawach odczekać nawet, żeby te tak główną burze przetaczające się przez internet przycichła nam się tam tydzień 2 tygodnie później napisać felieton od zdają sprawę, że zasięg będzie mniejszy nikt już natychmiast dług na Facebooku ale, żeby po prostu zostawić trochę świadectwo taktem tego co się naprawdę wydarzyło ja naprawdę przed powiedziałem, jaki był tego Kontek natomiast ku ta kultura oburzenia i takie Rosji sterowanie debaty no te i tak niestety to jest to jest rzeczywiście coś co po prostu paraliżuje dyskusję merytoryczną poza wszystkim wiem były tak jakbym sam świadkiem takiej 12 próby w kręgach szeroko medialnych wzięły się umarły próby takiego, żeby się spotkać dziś ponad podziałami bez kamer bez prywatnie w mieszkaniu i przynajmniej próbować ustalać jakiś protokół rozbieżności albo nie wiem noc co mamy wspólnego no poza piłką nożną czy jesteśmy w stanie gdzieś ustalić ten punkt przestrzeń wspólną rozmowę, bo to wygląda naprawdę niedobrze się do kompletnego rozjazdu baniek, w których funkcjonujemy i gdzie nikt w zasadzie nie prawda nie słucha tego co nie wyszli to też powoduje, że ludzie przyzwyczajają się do tego, że nie muszą dyskutować, ponieważ wszyscy mniej więcej mówią myślą podobnie, a różne próby jakiegoś wyłamania się są natychmiast karane w związku z tym to się utrwala taka postawa, że mówi do swoich ze swoimi myśli tak jak wszyscy i nie ma takiej konieczności w ogóle, żeby jak choroba emocji z majem rozumiem no bo przecież o wiele milej jest sianie sobie z moimi znajomymi, którzy mają podobne poglądy w kuchni napić czegoś dobrego i gadać o onych jakich oni są straszni jak my jesteśmy fajni, a w momencie, kiedy się siądzie z ludźmi o innych poglądach otacza się po pierwsze po gimnastykować, żeby coś uzasadnić przemyśleć własne zdanie właśnie mentalnie te doskonale rozumiem zamykanie się w bańce ostatnie pytanie poproszę o krótką odpowiedź jak sobie radzić z tym tygodniowym rytmem, żeby co tydzień coś ciekawego do napisania powiedzenia bywa bardzo praktyka czyni pisanie, że był niższy, ale jednak pewien automatyzm i w ostatnim roku przeznacza się zacinać to znaczy przez pierwsze 7 lat pisania co tydzień, a w ostatnim tygodniu zdarzało się raz na 2 miesiące, że po prostu już stwierdzając, że zamiast pisać coś na siłę trudno jestem płacono od sztuki ale, ale stracę, ale nie dostarcza czegoś z Aviano jest to cały tydzień myślenia o tym co nastąpi w piątek, czyli w dniu, kiedy mam wysłać notuje sobie w komórce robi zdjęcia jakieś Gazy znaków, żeby było to inspiracją w tej chwili nie będę musiał pisać mam zanotowanych 5 pomysłów przed przyjściem doszło do studia sprawdzimy czy pomysł żaden nie jest idealny 1 może coś ukryć bardzo dziękuję Marcin Meller dziękuję bardzo się dziękuje książka nietoperz suszone cytryny, która się w wydawnictwie w łapę właśnie ukazała jest oczywiście do kupienia i zachęcamy, żeby kupić przeczytam dziękuję bardzo dziękuję no a teraz informacja Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - TOMASZ STAWISZYŃSKI

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!