REKLAMA

Czemu poznańscy robotnicy wyszli na ulice w czerwcu '56?

Historie Polski
Data emisji:
2019-06-30 19:00
Audycja:
Historie Polski
Prowadzący:
Czas trwania:
45:02 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Maciej Zakrocki dzień dobry zapraszam na historię Polski zwykle w końcu czerwca wracamy do dramatycznych wydarzeń w Poznaniu w 1956 roku bo, choć tyle lat minęło już od tamtych wydarzeń tak często do nich właśnie wracamy są opisywane omawiane no to okazuje się, że jednak też jest ciągle znaków zapytania nie mówiąc już o tym, że nawet do niedawna ciągle się historycy badali, jaka była rzeczywista liczba ofiar czy osób rannych no to chociażby najbardziej symboliczna Rozwiń » chyba postać tych dramatycznych wydarzeń trzynastoletni chłopiec, którym powiemy na razie tylko tyle właśnie przekaże same okoliczności jego śmierci w zasadzie nie są jeszcze chyba do końca znane, chyba że, o czym nie wiem, a wyjaśni to wszystko nasz dzisiejszy gość pan prof. Jerzy Eisler dzień dobry Innovy tam pan resort pracuje w Instytucie historii Polskiej Akademii Nauk oraz dyrektorem oddziału Warszawskiego Instytutu Pamięci Narodowej ale jakie to czasami mówił w tej audycji szczególnie dla młodszego pokolenia dobrze byłoby powiedzieć, dlaczego 28 czerwca 50 tego szóstego roku robotnicy poznańskich zakładów głównie zaczęło się od zakładu wtedy imienia Stalina, czyli dzisiaj Hipolita Cegielskiego w proteście wyszli na ulicy to rzeczywiście jest pytanie trudne i od razu trzeba powiedzieć, że odpowiedzi jest wiele one się nie wykluczają, ale się uzupełniają zaczniemy takich najbardziej ogólnych wydaje mi się, że to była kwestia ustroju tego, który istniał w Polsce przez 45 lat i mimo zmian mimo ewolucji mimo etap tego, że byli kolejni pierwsi sekretarze komitetu centralnego polskiej zjednoczonej partii Robotniczej Zhou mi się między sobą różnili to wiele cech tego systemu było stałych sumienie zmienny 1 z nich była w np. brak dróg komunikacji społecznej wszystko było nakierowane z góry w dół władzy najważniejszy człowiek Bolesław Bierut przekazywał przez swoich współpracowników sekretarzy KC członków biura politycznego do rządu niżej niżej niżej i gdzieś tam na końcu do prostego robotnika, ale ten prosty robotnik prosty człowiek nie mógł dyskutować odpowiadać nie miał dróg przekazywania swoich uwag swoich postulatów swoich realizowania pragnień takich czy innych to jednak druga zawsze czy prawie zawsze, ale to prawie tak znał COVEC ostrożności żyje wśród przyczyn czegoś takiego co wydarzyło się w Poznaniu w czerwcu pięćdziesiątego szóstego roku są czynniki ekonomiczne zwykle przyczyny natury ekonomicznej sądy to nad torem w historii Polski ludowej to parę razy były podwyżki cen mięsa, których albo ludzie wychodzili na ulice strajkować albo zamykanie się w zakładach przemysłowych, ogłaszając strajk okupacyjny tutaj była, jakby druga strona tego samego zabiegu, bo ceny nie wzrosły, ale do końca można było można powiedzieć, że zmalały zarobki pan dokonano takich korekt w siatkach płac tabeli płac, że robotnicy i nad płacili np. niesłusznie zawyżony podatek nie polot policzono im za godziny nadliczbowe tak dalej i t d. krótko mówiąc ta ostatnia kwota, która jest wypłacana była dziś wydaje nieprawdopodobne niższa niż w poprzednich miesiącach, a zatem za te samy pieniądze pracownicy mogli kupić mniej i toteż był element takiej złości takiego no więcej niż niezadowolenia, bo jednocześnie propaganda głosiła, że plan sześcioletni 195055 został zrealizowany z nadwyżką, że Polska się świetnie rozwija, że jest sukces gospodarczy, że ludzie żyją lepiej no jak żyją lepiej, kiedy żyją gorzej, że tutaj jak do tej pory mówi pan takich czynnikach, które mogły wystąpić szerzej tymczasem no rozumiem, że to, że stało się to w Poznaniu miało też jeszcze jakiś kompleks uważany konkretnie w tym miejscu właśnie chce przejść do 2 czynników lokalnych 1 to taka stereotypowa nasza naszych oczach wizja poznaniaków jako tych pracowitych aktualnych solidny dokładny skrupulatny zwykle bywa dołączone niestety z niemieckim panowaniem pod zaborami nie jest naszą tradycją tradycjonalistą tradycją niemiecką protestancką i w tym województwie w samym Poznaniu no byli jeszcze ludzie jest taka zabawna scena, kiedy 1 z robotników dyskutuje z przedstawicielami władzy i czy po niemiecku, bo chodził do szkoły w Poznaniu jeszcze zakaże raz cesarza i nauczył się liczyć w języku niemieckim liczył właśnie własne zarobki chciałbym wytłumaczyć, że zarabia mniej niż głoszą to przedstawiciele władz, a więc ten czynnik jej solidności gospodarności obserwowanie dookoła marnotrawstwa niekompetencji jakiś taki szturm mężczyzny w najgorszym tego słowa znaczeniu to wszystko razem musiało instruować ludzi, którzy przywykli do innych standardów pracy i funkcjonowania, a druga rzecz ja myślę, że my w Warszawie nie mamy takiego wyczulenia wyroby żadnych podtekstów jakiś logistyczny, ale w wielu miastach Polski nawet tych największych najważniejszych, a tak jak Kraków n p . Gdańsk ewidentnie bardzo ważnych jest coś takiego jak liczenie swoich centrali, czyli ilu rodowitych poznaniaków kra mieszkańców Krakowa jest w aparacie partyjnym tej partii komunistycznej tej złej, która nam trzyma władzę, ale czy to trzymają władzę nasi czy spadochroniarze z innych województw najczęściej Warszawy na jakiś boczny tor i Wielkopolsce tego było sporo wiedział, że była nawet na grę pewna nadreprezentacja tych działaczy partyjnych gospodarczych państwowych zesłanych z innych województ w lub po prostu z centrali w Warszawie i toteż było źle odbiera no trzeba także pamiętać o takim czynniku znanym dobrze politologiem socjologom, że do buntów do protestów dochodzi wtedy, kiedy system jest najbardziej surowy opresyjny, kiedy jest najsilniejszy tylko wtedy, kiedy rządzący zaczynają go próbować reformować choćby przejściowo liberalizować właśnie, bo jesteśmy prawie 3 lata ponad nawet po od śmierci Stalina, a wydana jeszcze mogło, że teraz będzie już lepiej, ale nie wyobrażamy sobie takiego buntu jak ten w czerwcu po pięćdziesiątego szóstego roku w czerwcu pięćdziesiątego pierwszego no Ros jeśliby tymi czołgami tych ludzi tutaj tak zginęło kilkadziesiąt osób kilkaset było rannych no, więc duże straty materialne, ale możemy sobie wyobrazić dużo większą liczbę ofiar dużo brutalniejsze użycie wojska milicji pięćdziesiątym 0102 . roku, gdy jeszcze żył Stalin prawdopodobnie był tak wyglądało zresztą jak patrzymy na te bunty w państwach radzieckiej strefy dominacji zwróci nowe narody chociażby tak, ale one są wszystkie po śmierci Stalina, choć tuż po prawda 2 miesiące konserwacja i NRD to jest pięćdziesiąty trzeci rok maj-czerwiec no potem Polska Węgry to już jest 50 ty szóstym roku ale, ale jakoś trudno sobie wyobrazić róbcie takiego buntu niezadowolenia w czasach, kiedy Józef Stalin niepodzielnie rządził na krem ja myślę, że to oni są na pewno wszystkie elementy, które mi ich najpewniej było dużo, więc tam żona żali się, że władza w ogóle trochę Wielkopolska odpuściła, bo tłumacząc, że większe potrzeby mają rejony bardziej zacofane na skraju wrażliwości społecznej trzeba tam wszystkim, że było w miarę dobrze mówi się nawet, że te pensje tych dobrych robotników często z tradycjami robotniczymi właśnie jeszcze okresu międzywojennego, a nawet czasem przy pierwszej dowodzi, że wręcz statystycznie mieli tam go 8 % niższe zarobki prawną, więc to to na pewno było dużo tych czynników najczęściej właśnie, w którym ZUS, które chciałbym zwrócić uwagę, kiedy pytamy, dlaczego tam trzeba też wziąć pod uwagę coś takiego wcześniej badany jak subiektywne odczucie, jeżeli człowiek mówi się wydaje, że jest mu gorzej niż innym niezależnie od tego czy jest rzeczywiście gorzej niż innym ludziom to jest moim zdaniem bardzo silny taki element czynnik, który popycha do działania to jeszcze na koniec powiedzmy już o tym, takim, który jest przywoływany jako jako tym ostatecznym czy takim decydującym o tym, że po prostu tego dnia ludzie wyszli na ulicę, bo mówi się, że jednak tam był też taki konflikt w zakładach właśnie Stalina załogi przedstawicielami, że ta frustracja robotników doprowadziła do tego, że jednak tu nam obowiązuje w komunikacji, które panują dwudziesty 6 czerwca do Warszawy pojechała delegacja robotników na rozmowy w ministerstwie przemysłu metalowego i zarządzie głównym związku zawodowego metalowców i tam właśnie z ministrem Romanem Imielskim no przedstawiali swoje postulaty on obiecał, że coś z tym zrobili następnego dnia przyjechał do Poznania nowa zakładów i tak jak poprzedniego dnia 2006 . wszystko było możliwe załatwimy przedyskutujemy zrealizuje ją rozumieć i rozumieć tak 2007. w Poznaniu już nic nie było możliwe wezwania do pracy no chłopy trzeba robić trzeba pracować Polska potrzebuje wszystkich wyrobów jak najwięcej pieniędzy tak dalej i t d . i poczuli się po prostu po ludzku oszukani i to był tym taki ostatni element, który spowodował, że beczka, która była pełna wody się przelała wylała się doszło do buntu społecznego rankiem 28 czerwca o przebiegu tego buntu no oczywiście o konsekwencjach powiemy w kolejnych częściach audycja teraz informacje tak historię Polski Maciej Zakrocki witam ponownie to są historie Polski w studiu pan prof. Jerzy Eisler dzień dobry czas jeszcze dobry rozmawiamy o wydarzeniach z końca czerwca piszą tego szóstego roku o uznaniu no właśnie pan prezes przedstawił wszystkie czynniki przyczyny, które doprowadziły do tego do tego buntu no jesteśmy właśnie w momencie kiedy, kiedy robotnicy 2008 . rano po prostu wychodzą z fabryki idą w stronę urzędów, żeby wyrazić właśnie swój protest i bunt, a chciałem na moment przywołać, bo to rzeczywiście jest przejmujący opis 1 ze świadków tych wydarzeń pan Józef Wielgosz tak wspominał ten początek tego protestu w tym czasie wszyscy pracownicy fizyczni nosili obuwie drewniane zwane wówczas kują nami lub o kulach kami pochód, więc z tej racji słychać było z daleka przez głuchy stukot Drewniak ów obrót scena ta uparcie kojarzyła się z jakimś obozem pracy ten przejmujący stukot zacięte twarze zaciśnięte pięści nędzny roboczy strój dopełniał obrazu, jakby żywcem wziętego tragicznych dla Polski lat okupacji w pierwszych szeregach szły kobiety, które w fabryce wykonywały częścią ciężką prawie Kato rolniczą pracę przechodnie na ulicy, a zwłaszcza kobiety na widok płakały chciałem przywołać, bo to też w nawiązaniu do pierwszej części naszej audycji pokazuje właśnie taki rodzaj upodlenia już tych ludzi, którzy żyją w ustroju na czele, którego stoi władza robotnicza prawda a, a widać i właśnie na co jestem w stanie wyobrazić ten obraz, jaki musiał być dramatyczny stan tych zdeterminowanych ludzi no i idą z fabryki imienia wtedy Stalina na plac imienia Stalina no właśnie wyrazić swój sprzeciw można, by powiedzieć, że idą z zakładu imienia Hipolita Cegielskiego na plac imienia Adama Mickiewicza to samo, ale nie to samo właśnie, gdyby tak było, żeby tego nie było nawet na pewno dla aparatu bezpieczeństwa w takich sytuacjach zawsze najważniejsze było, kto był prowokatorem, kto był organizatorem, mimo że dzisiaj sporo już wiemy to w takim ubeckich rozumieniu prowokatora tego, który gdzieś tam za kulisami działa przygotował demonstracji nie da się wskazać oczywiście były uzgodnienia no bo to jest choćby dowód taki, że syreny w zakładach w ich poczynić nakłady minie Józefa Stalina zawyły tego dnia o szóstej 00 normalnie na rozpoczęcie pierwszej zmiany i 20 minut później ogłaszają strajk dając sygnał do wyjścia na ulicy pochodu było w tym około 10  000 ludzi, których bardzo szybko po drodze nad plac wtedy stanie na dzisiaj Mickiewicza przyłączały się inne mogą mnie na mniejsze zakłady przemysłowe także niektórzy przypadkowi gapie przechodnie, którzy włączali się w tym rzekę wyruszy drugi pochód z innego ważnego zakładu zakładów naprawczych taboru kolejowego i te wszystkie pochody kierowały się w stronę Śródmieścia w stronę placu Stalina, przy którym wówczas znajdował się zarówno komitet wojewódzki polskiej zjednoczonej partii Robotniczej, jakiej odległości kilkudziesięciu metrów miejska rada narodowa najwyższa władza ma być lokalna polityczna i naj najwyższa lokalna władza partii i ten tłum to jest w wielu przekazach bardzo długo zachowywał się niezwykle spokojnie nikt nic nie krat nikt nic nie demolował nie wybijał szyb nie podpalał mało w relacjach utrwalił się taki obraz dość stereotypowy poznaniaków, że zwracano uwagę na nie deptanie trawników, żeby ludzie maszerujący nie wchodzili na trawnik, żeby szli jezdnią i atmosfera w tym pochodzie wszyscy w Matycz nie radykalizują wała się śpiewano hymn Narodowy śpiewano rotę, ale w wersji co ciekawe w Wielkopolsce w dawnym zaborze pruskim niemieckim śpiewano aż się rozpadnie w pył rosyjska zawierucha, czyli uaktualniono nowo, że Boże coś Polskę śpiewano w wersji ojczyznę wolną racz nam wrócić panie no to raczej się nie dziwimy to jest zrozumiałe wznoszono hasła początkowo treści ekonomicznej społecznej, bo hasło chleba chcemy chleba takie właśnie jest ale kiedy hasło chleba zamienia się hasło chleba i wolności ona już traci swój wyłącznie ekonomiczny społeczny charakter staje się także hasłem politycznym podobno też z jak znalazłem takie relacje pojawiło się hasło chcemy Polski katolickiej ani bolszewickiej bardzo możliwe tych haseł jest wiele włącznie z odnotowanym w materiałach aparatu bezpieczeństwa nie żyje Mikołajczyk od wyjazdu Mikołajczyka z Polski minęło prawie 9 lat, a tu jest przywołanie byłego premiera rządu na uchodźstwie z lat wojny i wicepremiera w pierwszych latach powojennych także i tu następuje melanż czysto ekonomicznych społecznych, ale już także politycznych za chwile niepodległościową patriotyczny nową przeważa, ale już hasło precz związkami i ewidentnie ma charakter czy czytam Preczz czerwoną zarazą czy tego typu to są hasła nie tylko polityczne salony są także antykomunistycznej anty rosyjskie antyradzieckie już z punktu widzenia rządzących władzy to jest najgorszy co być może, ale mimo to dziś do godziny dziesiątej już na tym placu stanie na, gdzie ponoć zebrało się zdjęcia to potwierdzają oczywiście plac jest pełen ludzi, ale czytam, by się zmieściło 100  000 ludzi nie wiem, bo to jest potem przejście park chyba by się zmieściło natomiast i jest i pytanie czy rzeczywiście tyle w 100  000 to byłaby 13 mieszkańców ówczesnego Szczecina oczywiście nie wszyscy ludzie byli tylko samego Szczecina, niemniej była to ogromna i niezależna manifestacja co się okazało, że przedstawicieli władzy, z którymi ci, że ci gromadzący się ludzie chcieli rozmawiać rozmawiać mówi oczywiście w cudzysłowie, bo jak może tłum rozmawiać z 1 czy kilkoma przedstawicielami trzeba jakoś delegacji wysłać, ale okazuje się, że nie było kogo do kogo pierwszy sekretarz komitetu wojewódzkiego w Poznaniu Leon Stasiak był nieuchwytny od wczesnych godzin ram został właściwie 1 dość ważny działacz 1 sekretarzy komitetu wojewódzkiego Wincenty Kraśko, który później w następnych latach zrobił no bardzo dużą karierę w PRL kierownikiem wydziału kultury komitetu centralnego i sekretarzem tacy no przecież taką drogę można mówić na bardzo wysokie szczeble w latach sześćdziesiątych siedemdziesiątych to był jedyny, który próbował z tymi ludźmi jakoś mówić, ale nie oszukujmy się ci działaczy partii rzadko byli rozmówcami, a poza tym jak się nie ma argumentów jak się nie ma czego zaoferować zgłaszam do takiego tłumu mówić do roboty no i pracować to jest to gorzej niż nie mówić nic ta nieumiejętność kontaktów z ludźmi pracy z przeciętnymi obywatelami była właściwie stała przez cały okres PRL, kiedy w tłumie rozeszła się plotki, a wiadomo, że w takiej atmosferze takiego napięcia takich takich emocji plotki się pojawiają, że delegaci zostali aresztowani tym nie pomagało, że niektórzy Stali w tłumie krzyczeli ja jestem delegatem zobaczcie nie jest tym aresztowany to jest nieprawda to prowokacja, ale plotki tego typu mają to do siebie jak śnieżna kula powiększają się postanowiono uwolnić delegatów część demonstrantów udała się na ulicznych Kochanowskiego pod gmach wojewódzkiego urzędu bezpieczeństwa publicznego druga grupa udała się na ulicy Młyńską, gdzie znajdują znajdowało się znajduje się teraz więzienie, żeby uwolnić tych aresztowanych zostało pobitych aresztowanych, ale oczywiście ich nie było, bo skoro nie aresztowano nie mogliby tylko tam właśnie się pojawia ten element, który też wydaje się, że trzeba o tym, powiedzieć, bo niewykluczone, że on doprowadził jednak do takiej eskalacji tego KON konfliktu może właśnie później padły strzały, bo ci robotnicy, którzy tam wtargnęli do tego więzienia no po prostu żeli do ręki broń tam tak wzięli broni wypuścili ponad 200 więźniów spalili samochód więźniarka napęd na dziedzińcu rozsypali akta, ale prawdziwa tragedia rozpoczęła się prawie w tym samym czasie na ulicy Kochanowskiego przed urzędem bezpieczeństwa publicznego zbliżający się w stronę gmachu bezpieki tłum został z hydrantów wodą oblany ich tam budynku na ulicy i wówczas akcje były no radykalny posypał się Grad kamieni prawdopodobnie 1 z kamieni trafił w oku 1 z wartowników dość, że okna na drugim piętrze padły około godziny dziesiątej 40 pierwszy strzał i od tego momentu to się zupełnie zmienia radykalnie to już w ostatnich minutach nie była pokojowa spokojna demonstracja, ale od tego momentu mamy do czynienia z rewoltą momentami walką zbrojną, jako że w ciągu 28 czerwca z różnych miejsc skład magazynów szkół wyższych magazynów studiów wojskowych w małych komisariatów i posterunków milicji Obywatelskiej demonstranci zdobyli w sumie około 250 sztuk broni palnej w początkowo około południa, gdy do spacyfikowania tłumu wysłano czołgi bez amunicji z wyższej Oficerskiej szkoły wojsk pancernych imienia Stefana Czarnieckiego 1 z tych czołgów manifestanci opanowali włożyli biało czerwoną flagę wieżyczkę przyjeżdżali kilka razy przed gmachem urzędu bezpieczeństwa niż punkt widzenia militarnego nie miało to żadnego znaczenia z punktu widzenia psychologicznego był to kolosalny tą to operowanie kalka, jeżeli pojawia się plotka, że to jest ostatni w Polsce bastion władzy komunistycznej, że rząd rozstrzelano w Warszawie, że padły w różnych miastach i ogniska władzy to jest to ostatnie, jeżeli młode dziewczyny, opatrując rannych przedstawiają jako powstańcza służba medyczna, jeżeli widzimy młodych chłopaków z butelkami z benzyną czy trochę starszych z karabinami na dachach strzelających do do pojazdów wojskowych do gmachu WUBP no to skojarzenia insurekcji inne są nieuniknione do tego biało-czerwone flagi opaski atmosfera walki to oczywiście jest nie do porównania z powstaniem warszawskim, ale jeśli zbudujemy zdanie tak podobnie jak w pierwszych godzinach powstania Warszawskiego czy nawet w pierwszych tam po godzinach bądźmy ostrożni to to miało w tej sytuacji ale, toteż ciekawy, zanim padły pierwsze strzały zebrało się w Warszawie poszedł na posiedzeniu biuro polityczne marszałek Konstanty Rokossowski radziecki minister polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej zaproponował pierwszemu sekretarzowi KC 2 Rduch widz kocha bowiem wysłanie do Poznania wojska do miasta w ciągu kilkunastu godzin z poligonów wojskowych wprowadzono ponad 10  000 żołnierzy 360 czołgów ciekawe, że 31 z nich zostało zniszczonych lub poważnie uszkodzonych w czasie walk to pokazuje, jaka to była siła wystarczy jak przypomnę, że armia czerwona w lutym czterdziestego piątego roku, zdobywając Poznań miała 105 czołgów, czyli ponad 6 × mniej, a była to wojna światów i w mieście rozpoczyna się jedno regularna walka początkowo te pojazdy jeździły, ale spadały w butach wozy pancerne samochody spadały na nich butelki benzyną rządzący uznali, że jednak te czołgi pojazdy pancerne będą tylko ochraniały najważniejsze budynki i publiczne w mieście no do Poznania dopowiedzmy przybyło kilku wysokiego szczebla działaczy partyjnych członek biura politycznego Edward Gierek przybył Jerzy Morawski sekretarz komitetu centralnego Wiktor Kłosiewicz, a przede wszystkim trochę później sam Józef Cyrankiewicz premier, który następnego dnia wygłaszał przemówienie radiowe i co powiedział w tym przemówieniu, choć to jest jedno z najsłynniejszych zdań wypowiedzianych przez polityka tamtego reżimu bowiem już po informacjach, kontynuując oczywiście naszą historię historię Polski Maciej Zakrocki witam ponownie trzecia część audycji historii Polski w studiu pan sobie, że jeśli rozmawiamy poznańskim czerwcu i w końcowej drugiej części mówił pan o tym jak demonstracje już przerodziła się właściwe regularne walki w mieście i że nie tylko potężne siły wojskowe zostały do tego miasta skierowana również, że zaczęli przyjeżdżać różni dygnitarze Warszawy w tym premier Józef Cyrankiewicz no właśnie wtedy wypowiedział te słynne słowa Cyrankiewicz nie wiadomo dlaczego wygłosił przemówienie być może jego pozycja w tym momencie była słaba w kierownictwie a gdy się bardzo mocni w bardzo wtedy na krótką metę pomogły natomiast na dalsze kilkanaście lat premierowania zaszkodziły co powiedział, że każdy szaleniec, który podejmie podniesie rękę na władzę ludową niech będzie pewien, że mu tę rękę władza ludowa odrobię przy czym w pewnej wersji uznanie ma jest koszmarny, bo tam jeszcze jest, że odrobi w interesie klasy Robotniczej chłopów w interesie inteligencji podnoszenia stopy życiowej i rozwoju kraju, więc to jest coś niebywałego to jest nawet jak na warunki PRL na pewno pierwsza piątka, jeżeli pierwsza trójka najbardziej takich no i zarządzających żenujących okropnych po prostu wypowiedź, tym bardziej rząd mówi dzień po tym, jak i tu chciałbym, żebyśmy przypomnieli coś co sygnalizowałem na samym początku, bo właśnie tego pierwszego dnia walczyli 28 czerwca ginie trzynastoletni młody chłopak Romek Strzałkowski tak jak też już wspomniałem jest sporo hipotez co do samego samych okoliczności tej śmierci natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do tego jak znaleziono Romka Strzałkowskiego po prostu siedzi na krzesełku i trzyma w ręku, że wiedza biało czerwoną flagą to jest nie tylko symbol, który poraża z 1 strony, ale z drugiej strony też pokazywał, że ta to to starcie dzień wcześniej no rzeczywiście było dramatyczne najprawdopodobniej tak tak to wygląda on jak wielu młodych chłopców no po prostu chciał przyglądać się temu wszystkiemu co się co się dzieje 1 z wersji którą, którą opisywał Piotr Bojarski w Gazecie wyborczej, a właśnie opisywał relacje Bogdana sędzia AK, który wtedy też był 14 letnim chłopcem i i twierdzi, że widział tak jak zobaczył zdjęcie Romka Strzałkowskiego twierdzi, że widział właśnie tego chłopca w takiej małej grupce, w której on też był no właśnie takiej, zerkając na wydarzenia, które się tam dzieją potem, kiedy ciąg miał ruszyć właśnie w stronę ulicy Dąbrowskiego dzieci chłopcy się tam chowali zaczęli uciekać on od tego momentu tego chłopaka z biało-czerwoną flagą nie widział natomiast, mówi że uciekali pochyleni właśnie w obawie, że z tego ciągu padną strzały i potem zestawienie jego opowieści z tym jak wyglądała ta rana między prokurator Mirosław Sławek z IPN -u właśnie w Poznaniu mówi, że to jest wersja, którą można przyjąć rzeczywiście jako możliwa ale, ponieważ jednak ten świadek, czyli ten pan Bogdan sędzia nie widział samego momentu, kiedy Romek Strzałkowski został trafiony kulą no to oczywiście dalej pozostaje w sferze przywozi ja ja bym chciał nawiązać do czegoś co pan powiedział na samym początku pierwszej części naszych rozmów Otóż widział pan bardzo ważną rzecz to stryj rzadko zdajemy sobie sprawę z są takie co najmniej 2 poziomy Poznania pamiętam jak wiele lat temu zapytałem mojego przyjaciela wybitnego badacza powstania Warszawskiego Andrzeja Kunerta między w takim stylu o powstaniu to wszystko wiadomo zaczął się śmiać, bo oczywiście wiadomo na poziomie takim bardzo ogólnym wysoki tutaj przy zachowaniu wszystkich proporcji sytuacja jest podobno nie porównuje jak buntu w Poznaniu w pięćdziesiątym szóstym roku do powstania Warszawskiego porównuje tak, by te szczeble wiedzy z 1 strony wiemy dużo ile było motocykli użyty chwila amunicji wystrzelono całą masę szczegółów, kto dowodził, jakimi pod oddziałami wojska z drugiej strony w kwestiach kluczowych jesteśmy bezradni przykład historii zabiciem zabójstwem młodziutkiego Romka Strzałkowskiego, który doczekał się w Poznaniu swojej ulicy wolnej Polsce jest tutaj doskonałym przykładem, bo był został zabity to jest poza dyskusją najprawdopodobniej zamordowany, ale gdzie w jaki sposób przez kogo macie pytania nie ma odpowiedzi i obawiam się, że nigdy nie będziemy mieli tego typu wiarygodnych pewnych wskazań źródło to rzeczy dużo większej liczby faktów wiemy, że np. godzina milicyjna była dwudziestej pierwszej do czwartej rano, że walki trwały jeszcze 2009 . chociaż słabnąć, a pojedyncze strzały rozlegały się w Poznaniu w sobotę trzydziestego rano, a równocześnie tego samego dnia w sobotę 30 czerwca zaczęto ulic wycofywać wojsko warczą zdemontowano barykady wszystkie sprzątano ślady po walkach i mało tego na Cytadeli odbył się uroczysty pogrzeb Edward Gierek przemawiał pogrzeb funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa najogólniej biorąc przedstawicieli tzw. sił porządkowych i wybranych spośród manifestantów wybrano robotników takich w byśmy nie konfrontacyjnych, żeby to ładu ładnie przeszło i musimy Żak wiele wiele kilkadziesiąt lat temu zwiedzałem Cytadelę poznańską to nieprawdopodobne wrażenie robi i wiele koło siebie wiele grobów młodych ludzi, którzy zginęli w czasach pokoju tego samego dnia 2008 . 29 czerwca 50 tego szóstego roku i Poznaniu bunt w Poznaniu rewolta rewolucja powstanie poznańskie możemy różnie nazywać na pewno nie wydarzeniami wypadkami jak nazywała przez lata propaganda PRL to miało minimalizować ten eufemizm miały zamazywać istoty i głębiej tego buntu, a to był rzeczywiście bunt głęboko anty systemowy możemy cytować ówczesne gazety o wypaczenia ach, pracy partyjnej o rozejściu się z normami leninowski mi naprawdę ludzi mało interesowały normy leninowskiej i tego typu slogany ideologicznych tutaj może warto jeszcze przy tej okazji właśnie powiedzieć, że też od samego początku może ze względu właśnie na charakter tych zdarzeń, że tam rzeczywiście w którymś momencie zaczęło dochodzić do wybijania szyb czy demolowania chociażby tych budynków zajmowanych przez protestujący to zastosowano tzw. teorię 2 nurtów jak gdzieś to przeczytałem prokurator generalny PRL Marian Rybicki oświadczył organy prokuratury z całą rozwagą i sprawiedliwością odróżniają w toku śledztwa robotników, którzy pod wpływem niezadowolenia wywołanego niezałatwienie ich słusznych w dużej mierze żądań wzięli udział w strajku i demonstracji od elementów Awanturniczy kryminalnych prowokator i właśnie później te procesy, które odbywały się też miały bardziej wskazywać akcentować, że chodzi o ukaranie nazwać właśnie nie tych prawdziwych robotników, ale tych wandali prawda, ale dopowiedzmy też, że te procesy odbywały się w standardach najwyższych władz PRL bodaj po raz pierwszy zgodziły się na udział zagranicznych adwokatów obserwatorów, którzy przyglądali się i opinie były jednoznaczne, że obrońcy mieli prawo swobodnej wypowiedzi oskarżeni mogli się też wypowiadać, że no Sejm przez sąd funkcjonował wedle jak to byśmy dzisiaj powiedzieli państwa prawa, chociaż się żywo PRL państwem prawa ani wtedy ani przedtem ani później i nie była natomiast jeszcze jedno zdanie o obrońcach 1 z nich stał się bohaterem poznanie tak, by tak bardzo ładna wzruszająca opowieść mecenas Stanisław Hejmowski tak tak bardzo ładna opowieść, kiedy jechał taksówką i chciał pytał ile płaci kierowca odparł za to co pan z kolegami robił w sądzie nic dziękuję bardzo, choć rzeczywiście później był szykanowany miał oczywiście kłopoty, o ile pamięć nie mieli, bo akurat nie mam pod ręką tych danych pod wpływem właśnie tych różnych problemów stresu tak przynajmniej to było oceniane miał kłopoty zdrowotne i wylew chyba w sześćdziesiątym dziewiątym roku doprowadził do jego do jego śmierci no właśnie z być może tak świeże były te wydarzenia i tak drastyczne, że do sam procesji i to, o czym pan wspomniał, więc możliwość obserwowania również przez zagranicznych dziennikarzy korespondentów tak, by jeszcze jedno, zanim nasza w trakcie procesu taką rolę demonstracji na zewnątrz spełniła grupa manifestantów, która biało czerwoną PUK omawianą flagą wkroczyła na teren odbywających się dwudziestych piątych międzynarodowych targów poznańskich i przemaszerował, krzycząc filmuje cie nas fotografujcie nas nawet bezpieczniacy kich papierach podkreślano, że nikt nic nie ukradł i nic nie zniszczono, ale rzeczywiście zdjęcia z Poznania wyjechał jak byłem tak kolokwialnie natychmiast pojawiły się w zachodniej prasie tego się komunistom rządzącym polską nie udało ukryć, chociaż zastosowanie blokady telekomunikacyjną, a pierwszy komunikat polskiej agencji prasowej był 1 , 5 godziny po tym, jak radio wolna Europa poinformowało o buncie społecznym i walkach ulicznych w Poznaniu no właśnie jak zaczęła mówić może może skala tych wydarzeń utrudniła władzy takie reagowanie, że no właśnie nie dało się już w okresie procesów milczeć o tym wszystkim co się wydarzyło czy zupełnie znowu odciąć właśnie świat informacji, ale już Władysław Gomułka, który można jeszcze trochę na fali tych tych wszystkich wydarzeń, których poznanie jest początkiem tak w październiku obejmuje władze otrzymuje ogromny mandat, a zaufania jako przecież polityk w pewnym sensie też represjonowany przez tamten system, a już w czerwcu pięćdziesiątego siódmego roku przed pierwszą rocznicę Poznania czy to on, że takie określenia, żeby zespół z radości żałobną kurtynę milczenia tak pojechał do fabryki Cegielskiego i pytano go była dyskusja i właśnie m. in. coś takiego powiedział że, że nie trzeba go drążyć trzeba zapuścić żałobną kurtynę milczenia i na długie lata ona zapadła no tak rzeczywiście dopiero dopiero ten pierwszy moment wolności, czyli osiemdziesiąty rok to jest szansa, żeby upamiętnić bohaterów poznańskiego czerwca no oczywiście dzisiaj to wygląda zupełnie inaczej proszę na koniec powiedzieć trochę w kontekście tych informacji, które się pojawi w naszej audycji właśnie, że ciągle wielu rzeczach nie wiemy być może się o niektórych nigdy nie dowiemy, ale czy to jest taki obszar historii, który między nimi też IPN no właśnie też nigdy nie będzie uważał, że zamknięte myślę, że w wymiarze prawnym się wiele nie da zrobić już natomiast historycy będą systematycznie zdobywać coraz więcej dokumentów relacji śladów tego się można spodziewać i będą powstawały nowe książki nowe artykuły pisane w oparciu o bogatszą szerszą bazę źródłową różnica jest taka, że historyk może w swoich tekstach spekulować wydaje się prawdopodobnie chyba zapewne prokurator musi precyzyjnie formułować akt oskarżenia tak bardzo precyzyjnie w tym wypadku chyba się nie da, ale ważne też właśnie pamiętamy, czego m. in. celem była ta dzisiejsza rozmowa audycja bardzo dziękuję pan sobie, że minister dziękuję pięknie gościem audycji historii Polski Maciej Zakrocki życzę państwu miłego wieczoru do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: HISTORIE POLSKI

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

40% rabatu w zimowej promocji TOK FM. Nie czekaj - zdobądź swój pakiet "Aplikacja i WWW" z solidną zniżką, aby słuchać wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!