REKLAMA

Carlos Marrodan Casas o powieści Manuela Vilasa "Ordesa"

Data emisji:
2019-07-03 14:40
Audycja:
Krakowskie Przedmieście
Prowadzący:
Czas trwania:
20:49 min.
Udostępnij:

"Ordesa" od pierwszych stron chwyta za gardło i trzyma do końca, ta książka cały czas we mnie żyje - tak o powieści Manuela Vilasa opowiada Carlos Marrodan Casas, autor jej polskiego przekładu. O Manuelu Vilasie i wielowątkowej oraz nietuzinkowej książce hiszpańskiego autora opowiada jeden z najwybitniejszych tłumaczy literatury hispanojęzycznej na Polski. Rozwiń »

Manuel Vilas, Ordesa, Carlos Marrodan Casas, powieść, hiszpania, Łukasz Wojtusik, Krakowskie Przedmieście, tokfm Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

krakowskie Przedmieście oboje byli ładni dlatego pisze książkę, bo widzę to jest jedno z wielu zdań, które znajdziecie państwo wciąż są desa, której autorem jest prozaik poeta Manuel Diaz, a to niezwykła książka o tej niezwykłej książce porozmawiam z autorem polskiego tłumaczenia przekładu książki jest nim wybitny tłumacz literatury Hiszpana fizycznej możecie państwo wierzyć, żeby z przekładów książek powieści Mario Vargasa Llosy markę za można, by Rozwiń » jeszcze trochę wymieniać Zafona Carlos Marrodan Casas dzień dobry dzień dobry jak pan czy to pierwszy raz słyszał pan już jak to będzie brzmiał w przekładzie niestety jak się tłumaczą to od razu to, że tak człowiek czyta tłumacząc, słuchając jak to brzmi przekonać i czytaj czytaj myśli sobie do połowy fajna potem był trochę powyrzucał albo skrócę w tak po polsku jak było w przypadku lasach wie pan są takie książki, które łapią zaś za gardło i trzymają do końca nie dopuszczają wcześniej, ale ta utrzyma do końca jeszcze dłużej tak ja jako tłumacz mogę powiedzieć, że tę książkę czytałem wielokrotnie tak jak tłumaczy to spędza się z tą książką no długie chwile wraca się późniejszy redakcja późniejsze korekta także tłumaczy specyficznym czytelnikiem, który na przynajmniej 3 × musi tę książkę przeczytać i wie pan, że ta książka cały czas we mnie żyje już powinienem dawno nie zapomnieć, bo tak jest, że tłumaczy się odejść do wydawnictwa wydawnictwo przypomina się właśnie przy redakcji przy projekcie może przy pierwszych dniach po po wydaniu, ale to już wtedy jest taki dystans rzeczek musi przypomnieć, że przez to ja tłumaczyłem taka, jaką przeżywa, a ja tę książkę przeżyłam cały czas ona gdzieś siedzi we mnie od samego początku, bo tak łatwo się mówi książka osobista to jest to jest taka prywatna bardzo osobista książka Manuela Wijasa, gdy tylko mógł napisać bo jakby pisze o sobie swoich rodzicach swojej rodzinie o swoim czasie dzieciństwa młodości i swoje w swoim czasie teraźniejszym, ale ja przynajmniej im mam ku temu powody oczywiście potraktowałem tę książkę czy ta książka nie potraktowała jako rzecz bardzo moja oznacza się w tej książce znalazłem, tyle że że, że też zacząłem rozmawiać ze swoimi zmarłymi rodzicami pozostała tę książkę oczywiście mnie z tą książką łączy to, że Manuel WIA się z Aragonii z prowincji USK moja mama ja była za Górnictwo rządził zysk, więc ja jako pisze od tej prowincji USK o tym, parku Narodowym de facto jest taką perłą w koronie Aragonii i prowincji USK i Pirenejów aragoński ich to myślałem o swojej mamie, która zmarła w Polsce i pochowane w Polsce, ale nigdy tej swojej agonii tej swojej prowincji SKT swojej małej wioseczki u podnóża Pirenejów nie mogła zapomnieć, jakby nie wiem tak metaforycznie oddawałem mamie to jej i Aragonii te da jej prowincja uzyska, bo główny bohater mówi w 1 z rozdziałów n p . tak wierzę zmarłych w Koszalinie nieporównanie bardziej niż obecnie, żyjąc z tak bardzo zgorzkniała, choć z elementami powiedziałbym wesołymi opowieść o rozpadzie dekonstrukcji nie tylko własnego życia od świata wybrałem sobie, by poziom gryzienia tej książki i od razu wiem, że poniesiemy porażkę wspólnie, dlatego że musielibyśmy rozmawiać kilka godzin to jest tak rodzice rodzina, czyli ten temat, który pan już trochę poruszył ja to znaczy w tej całej sytuacji, które się w życiu przytrafiła społeczeństwo władza historia historia hiszpański Hiszpanii tożsamość alkoholizm rozwój figura ojca syna choroba i miłość dużo dużo, aczkolwiek dobrze pan tym miłość na końcu w miłość daje nadzieję tak, bo LT jest książka o miłości Manuel Diaz często w wywiadach, jakie udzielił po sukcesie Odessy w Hiszpanii, jakby wszystko sprowadza do tego, że to jest książka o miłości swoisty list do do zmarłych rodziców dla mnie oczywiście jako człek, który sporo przeżył z literaturą polską w literaturze polskiej to jest tren tren żałobny, a nawet postaci, które się pojawiają, które są bliskie stylu synowie rodzice, by są pokazani jako takie powiedział podmiot liryczny przez rząd nadaje im nazwiska znanych kompozytorów tak nie znamy rzeczywistych imion rodziców pewne czy rodziny bo gdy to jest zaczynamy się obracać się świecie w tym teoretycznie rzecz, więc mamy do czynienia z jakim się z auto jest specyficzna autobiografia tak narrator nazywa się Manu rewizja jest poetą pisarzem wieloletnim nauczycielem, ale wszyscy, jakby najbliżsi z Sejmu osoby wszystkie 3 osoby pojawiają się w tej książce pod pseudonimami tata jest Bach mama chodzi to jest Wagnera, w jakich wujkowie to model Monteverdi synowie to Brahms Vivaldi zaczynamy się obracać z panem tak w nas z takiej dziwnej przestrzeni Lead literacki to jest ważne słowo literacki i tutaj pojawia się kolejny wątek tych elementów wyciągniętych z poetyckiego opisu świata jednak tak też trochę taka poetycka proza tak wydaje na lód to i byłyby te skłonności właśnie do takiego rozważań na temat tej książki metafory wydaje się, że jest to przestrzeń jest duża do tego to coś jest owi udaje, czego ja się obawiałem się często książka jest to bardzo łatwo przekroczyć granicę i pójść albo śmieszność albo Groteska albo taki tani trywialnym bawiąc się dużymi słowami wjazd skrzętnie te rewiry umie tak to się wydaje najgorszym niebezpieczeństwem jest banalizacja tego flamandzkiego prawda, bo łatwo się sprzedaje, jakby swoje emocje, ale sprzedajemy swoje emocje to, bo łatwo wpadamy w banał, a myślę, że Manuel Villa właśnie tego banału jakąś decyzję idealnie odchodzi, że nie jest to książka banalna, mimo że wydaje nam się, że mówi o rzeczach no banalne znaczy dlatego tak trudne tę książkę pisać no no dojrzały mężczyzna umierają najpier w ojciec później matka i nagle mając 50 lat, jakby Dante powiedział w połowie swego życia będąc tak nagle spostrzega, że śrutu jest tam w tym, że w tym swoim społeczeństwie może ma rodzinę w rozpadzie tak, by rozwiedziony i strasznie ten rozwód przeżywa tak jak przeżywa, jakby brak kontaktu z synami, jakby on poprzez tę książkę widzi, że na dobrą sprawę relacja jego synami jest odwzorowaniem jego relacje z rodzicami, że nad sam sobie ten los tych, jakby sprokurował także, że to co żałuje, że nie ma z nami jakiegoś jakiegoś kontaktu jakiejś bliższej relacji z nowego traktują przedmiotowo tak, że zjawiają się w jego mieszkaniu, żeby coś zjeść przenocować koniec tak, ale kapituluje się, że sam też traktował w ten sposób własnych własnych rodziców, a skoro rodziców o rodzicach mowa to kolejne zdanie książki niczego moim rodzicom to zdanie petarda niczego moim rodzicom Hiszpania nie dała ani frankistowskiej ani anarchiczna, bo to jest też historia społeczeństwa hiszpańskiego jego części takiej, jaką to nazwa taniej klasy średniej, która 20 lat temu była dokładnie w tym samym miejscu, w którym jest dzisiaj w dalszym no tak tak tak tak o tym z kolei pisze m. in. mu modele Grande np. i to też zaskakiwać może nie zaskakująca, ale też takie bardzo bolesne dlatego ta książka cieszy się takim ogromnym sukcesem w Hiszpanii jak pan powiedział jest to książka poetycka rzadko książki poetyckiej oszukają takie nakłady ponad 100  0007000 egzemplarzy na tego typu to nie jest książka bestseller plan nie jest wpisana jako bestseller ani nawet przez wydawnictwo hiszpański niebyła reklamowane jako bestseller, a okazuje się, że ponad 100  000 Czytelników nabyło tę książkę, ale myślę, że właśnie dlatego na dzień poza takim tym, że każdy z nas może się w tej książce znaleźć no bo jakby sytuacja życiowa każdy z nas musi taką sytuację może przeżyć, ale dlatego, że jest bardzo delikatny, aczkolwiek okrutny rozrachunek z z historią ostatnich 4050 lat ani tego przejścia od frankizmu do demokracji, gdzie okazuje, że to przejście pod koniec franki zmów zapowiadało się jako ogromny sukces społeczny ekonomiczny całego społeczeństwa, ale przede wszystkim tej tej klasy niższej średniej a, a okazuje się po tylu latach, że ta klasa niższa średnia jest największym przegranym być może tych przemian społeczną ekonomiczną Hiszpanii jest może w gorszym miejscu niż była na początku działania jak tłumaczą tę książkę często łapałem się na tym, że przypominają mi się, bo jestem w tym wieku to sam przeżyłem przypominają, że lata peerelowskie, kiedy też społeczeństwo polskie miało taki moment za Gierka noszą stabilizacja w bankach ta ta nasza mała stabilizacja, a później jeszcze z tej naszej małej stabilizacji tempem taki i ten ten mit, że o Fiat 126 malucha każdy będzie miał małe mieszkanie i mogły idzie ku lepszemu i ten sam to samo przeżyło społeczeństwo hiszpańskim w podobnym okresie na przestrzeni 60 tych lat siedemdziesiątych później jeszcze do Betardu zostało w sytuacji przemian demokratycznych tak którymi szły przemiany silne przemiany ekonomiczne i wydawało się że, że społeczeństwo hiszpańskie złapał pana Boga za nogi także wszyscy będą bogaci mądrzejsi inteligentniejsi piękniejsi Avia opisuje taką sytuację, że ani bogaci ani mądrzejsi ani piękniejsze no tak, ale główny bohater jak domniemuje Bel art alter ego Manu z samego Manuela Wijasa trochę złapał jednak pana Boga za nogi, bo udaje mu się dostać na wręczenie nagród Cervantesa nawet królewska para się tam pojawia, choć jest 1 zgrzyt w pewnym momencie dokonuje tego samego co robi w przypadku postaci sobie bliskich to znaczy mówi o sobie jest człowiekiem fałszywym krawacie myślą z kolei skojarzyło z takim tekstem Norwida, którym zapomnieć ludzi bywać u osób Club krawat mieć licznie ślicznie zapięty jest taki cały efekt trochę nawet Bratkowski na taki efekt obcości, że to jest w przestrzeni jako pozytywy twórca i tak naprawdę nie jest jestem sam sami nie na miejscu w ogóle cała ta sytuacja się raz dach ten znakomity fragment trochę inny od reszty tak to prawda, bo znajdujemy się nagle w wie pan w takiej tonacji to kiedy ja tak cały czas myślące tak ta książka wymierzy nagle złapałem się, że ta scena być może czy też scen w te fragmenty opisujące bankiet na tym się wręcza nagrodę tak rzeczywista data rzeczywisty bank rzeczywisty autor angliki są lokaty dostaje nagrodę Cervantesa za całokształt twórczości, że to wszystko jest pisane w wypra w w takiej tonacji zapomniany już tradycji powieści łotrzykowskiej bardzo hiszpańska tradycja znakomita to jest m. in. na cygańskiej wrasta powieść współczesna powieść Europejska w tej opowieści łotrzykowskiej bardzo istotne jest to, że narrator patrzy z dołu na społeczeństwo odwraca, jakby wartości istniejących i zawsze to robi w tonacji prześmiewczy i cały ten bankiet z parą królewską wręczaniem nagrody tam są same tuzy świata kultury hiszpańskiej i tam znajduje się ten łączy tych w tym w tym złym krawacie fałszywym krawacie, gdyż źle tam czuje, niemniej tam jest i widzi po prostu jest na miejscu ze, że a, ale pan, dlaczego nie zna nie na miejscu należy cały czas, że historia, jakby Hiszpani stanęła w miejscu rząd znajduje się nagle nadwozie nie powinien tam w ogóle dojść wejść, a że te wszystkie przemiany demokratyczne są jakąś fikcją i całe miejsce kultury w tym społeczeństwie jest jakąś fikcją i ten 1 i Soloch, gdy dostaje tę nagrodę nie wie w ogóle, gdzie się zna tam tam jest jako biedy wspaniały pisarz wielce zasłużony dla literatury hiszpańskiej ma osobne miejsce w tej literaturze i ten 1 i solo opisany za projekt w ogóle nie ma pojęcia co tam robi to czy tam 2 osoby są nie na miejscu w stroju solo i wizja, ale mam jeszcze 11 taki element tej opowieści w tej układance, która mówi jasno skrzętnie podaje albo mówiąc nam prawdę albo trochę z nami grającego z czytelnikiem, w którym myślę sobie nie jest nieprawdopodobne mam taką kategorię zdjęć, które czasami oglądam nawet nie wiem w mediach społecznościowych żywica znajomego znajomą jakiś scenerii mam wrażenie, że ta scena jest naturalna, ale on w połączeniu z tą scenerią wygląda, jakby tam dostał był oklejony większość zdjęć, które się tutaj znajdują jest kilka, którym bohater główny się przygląda, bo są to zdjęcia rodzinne z albumu skrywanego przez matkę większość tych zdjęć patrząc na niemal takie dokładnie takie samo wrażenie, jakby te postaci były nienależące do tłumu albo były, jakby doklejone zresztą sam autor przerabia na wiele na wiele znowu mamy jeszcze na 1 pośrednie taki efekt obcości to też pokazuje że, że to poczucie osamotnienia w świecie bohatera w wieku dojrzałym nie starczy jest jakiś nieprawdopodobny i teraz pytanie jest takie czy jest nadzieja, bo na końcu mam ten może trochę zdradzić tak na metaforycznie ja mam takie przeświadczenie, że jednak pokazuje że, że samotność zupełnie naturalnym stanem człowieka tak mi się wydaje to tak odczytałem, chociaż jest bardzo trudna, ale wie pan jest taka samotność, gdzie on odkrywa, że w tej samotności może rozmawiać ze zmarłymi, ale może rozmawiać dziwne nadzieja, ale mimo wszystko to, że w momencie, kiedy tej rozmowy brak w świecie żywych, ale my przynajmniej możemy wewnętrznie nawiązać jakąś nić porozumienia może za życia nie mieliśmy z najbliższymi być może to złudne, ale są piękne to jest też utopia w takim razie, ale też utopia pan ja myślę, że tu dotknął Jaś w jakiej mierze to też historia o tym co jest literaturą, a co jeśli będą i literatura zawsze rozmowa pełna emocji, gdzie chcemy dotrzeć do sedna chcemy wreszcie przeprowadzić taką rozmowę nie z ojcem matką bratem ze Stryjkiem z wujkiem, gdy za życia nie odbyliśmy takiej nie zależy nam czasu Przybylskim chęci nie chcieliśmy tej rozmowy to jest też tak tata taka taka pieśń taki pean na część rzeczy nie był ulotnych, ale które możemy jakoś dzięki pamięci i dzięki literaturze za zatrzymać tak ja to odbieram jako 1 z tych elementów, aczkolwiek myślę, że też dosyć istotne jest w tej książce taka próba 1 ile my na co dzień w ogóle my próbujemy to robić dla mnie było to fascynujące, bo ja sam chyba trochę jestem w tej sytuacji co Manuel Jaś mianowicie, jakby pamięć rodziny jest jakaś strasznie płytka znaczy, jakby genealogie z tego, skąd my jesteśmy bandą widza ukazuje rząd nie wie o swojej rodzinie o swoich przodkach, skąd się wziął kim byli jego dziadkowie okazuje się, że nie wie nic on tylko babcie zresztą poznał też postać bardzo ta tragiczna prawda, ale mówi wyraźnie w naszej rodzinie o dziadkach nie mówiło się nic, aby wyklęci także nic nie wiem nic moją jedyną taką zakotwiczenie w przyszłości jest jest babcia, a reszta wujkowie wujek w Strykowie to wszystko nie ich poznałem, ale właśnie historia moja jest krótka, żeby tego było jeszcze więcej, żeby państwo jeszcze ten obraz zamazać to po 157 krótkich rozdziałach takich impresja trochę następuje rozdział zatytułowany epilog rodzina historia to jest zbiór tekstów tak naprawdę nie wiemy do końca tej napisał jest np. tekst do tacy, żeby nie pił główny bohater ma problemy z alkoholem jest alkoholikiem i tych tekstów jest tutaj bardzo dużo są takim uzupełnieniem, ale bardzo często bardzo emocjonalnym jest tym, czego nie udało się opowiedzieć w tym zeznaniu prozą tak mi się wydaje albo się nie udało albo no tak, bo są to tekst bardzo emocjonalne podczas gdy emocje w tych częściach prozatorskich sądzę trochę innej natury pan danych ja jak po raz pierwszy czytałem desy to cały czas w pamięci przychodziły na myśli taki gatunek poetycki jak proza poetycka taki krótki poemat dziki i prozą i Anglia z roszczeniem na ile świadomie, ale kontynuował, bo to niektóre z tych tekstów to właśnie są takie pojemniki prozą do tego stopnia, że jak było ciężko zaklasyfikować tę książkę, bo to nie jest powieść taka klasyczna autobiografia też niewiele nie wiadomo jak to nazwać jak to określić książka, bo czysto książka Odessa w kraju w tej książce to desa też pojawia się kilka razy tylko, ale tak jak masy tej decyzji, bo to jest przepiękne masy w Pirenejach dominuje nad tym wszystkim jak jako metafora ja do końca jeszcze nie zgłębił pan wytłumaczy tę książkę mówią rzeczy i cały czas się za cenę co ta co ta desa żyć w życiu głównego bohatera Emanuele ja naprawdę znaczy co znaczyła w życiu jego ojca poparła te przyjemność takim się wydaje trud zarazem, że rzeczy książki, które pan tłumaczy powieści, które przekłada pan język Polski ich autorzy najczęściej opowiadają czy w historiach opowiadanych przez autorów takich choćby niema Ave Maria czy czy czy chociażby Mario Vargas Llosa najczęściej nie chodzi o to co tylko jak i mam szczęście nieszczęście zarazem, że ten język jest tutaj nad tą całą przestrzenią, którą trzeba jakoś zmusić do tego by, by pojawiła się w innym języku no tak Polita to język tak czy i oczywiście w gdy się tego na pierwszy rzut oka nie widać ale, ale tam w płaszczyźnie językowej się trochę trochę dzieje oczywiście nie tak jak Javiera Matiasa czy uznają Vargasa Llosy ale, ale dzieje się dzieje się i mam nadzieję, że czytelnik Polski będzie to mógł też też odkryć nasze państwo tego odkrywania zapraszamy można zrobić sobie taki eksperyment tworzyć nawet księgarni książkę na dowolnej stronie wybrać fragment, bo te fragmenty są krótkie i zdecydować mnie ta książka przyznaje się uwiodła z tego co państwo słyszeli autora przekładu na Carlosa marna kasa również ma numer wyjazd dom wydawniczy Rebis opublikował książkę, a Carlos Marrodan Casas opowiadał o Orwell się bardzo dziękuję za spotkania dziękuję ślicznie w radiu TOK FM już teraz informacja Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Letnie wyprzedaże w TOK FM - teraz nawet 40% zniżki na Dostęp Premium! Sprawdź promocję i słuchaj wygodniej z pakietem "Aplikacja i WWW" w super cenie!

Sprawdź teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!