REKLAMA

Kulinarne echa Targów Książki

Kuchnie świata
Data emisji:
2009-05-27 11:20
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
38:24 min.
Udostępnij:

Co ciekawego kulinarnie można znaleźć na półkach księgarni? Dyskutują: Cezary Łasiczka i Piotr Adamczewski

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kuchnie świata audycja kuchnie świata Cezary łasiczka, a studio pan Piotr Adamczewski sam bardzo serdecznie dobry wieczór państwu zaczęliśmy kulinarnie przepisanymi Rożka mi tak rogaliki rogaliki z konfiturą fałszowane pan pisze różne to przepis, o którym wielokrotnie żeśmy mówili, czyli mojej babci greckiej ba przyjął frazy inny ale zanim zaczniemy dzisiejszy temat dzisiaj będzie mówi o 3 książkach wszystkie 3 są związane oczywiście jest stołem kuchnią ucztowanie Rozwiń » im z tym, że ta ostatnia, która będzie mówili zresztą moim zdaniem jest najciekawsza z tych wszystkich będzie niepoprawna politycznie, ale to pani, ale będzie nasz program słynie tak jest natomiast, zanim zaczniemy rozmawiać o tych książkach, które przyniosą ze sobą do studia chce być oczywiście są też przepisy 3 jak zwykle też już są w naszej biblioteczce elektronicznej www kropkę, a to kropkę szefem kuchni świata 1 z tych przepisów przeczytam na antenie, że państwo mogli zanotować którzy, korzystając z internetu, ale najpier w kilka słów najpier w trochę samo chwali twa to słuchacze znają mnie z tej cechy, ale myślę, że przede wszystkim sondaże, a znakomite przepisy przynosi, ale niewiele już zrealizowane przed programem, który później konsumuje sama warstwa jesteśmy urodzone myślę, że to po greckiej babci w Grecji podobno to straszne samo chwały chciała pani, że byliśmy razem z Barbarą żoną na targach książki gdyśmy dyżurowali 2 godziny i były to naprawdę 2 godziny niezwykle uroczych spotkań zdecydowana większość ludzi, którzy przychodzi Czytelników, którzy przychodzili do wydawnictwa nowy świat gdyśmy siedzieli z książką wędrówka po stołach Europy to byli słuchacze TOK FM wszyscy się przedstawiali niektórych już byśmy znali z poprzednich lat, bo mamy bardzo dużą grupę stałych Czytelników, którzy każdą nową książkę przychodzą przy z każdym żeśmy, podpisując wpisując serdeczne dedykacje kilka słów, chociaż zamieniali i pewnej młodej parze, która się wybiera wkrótce do Budapesztu obiecałem konkretną informację w dzisiejszym programie poniesienie wysłuchali poprzedniej naszej audycji o spędzeniu jak powiedziałem jak z ówczesnym dyrektorem Instytutu polskiego w Budapeszcie na mszę wolsztyńskim poszliśmy do takiej oraz karskiej knajpy tak to, w których żeśmy pili panikę przegryzając razowym chlebem z wędzoną słoninę z takim węgierskim przysmakiem ME, więc młodzi Czytelnicy, którzy właśnie wybierają się w podróż m. in . do Budapesztu zapytali przy jakiej ulicy to było ja nie pamiętałem nazwy, ale udało mi się jeszcze Tadeusza złapać tuż przed wyjazdem, bo pojechał, gdzie oczywiście na Węgry i ulica, przy której tak najpierw 3 schodki do piwnicy ulica nazywa się morza ud ca i to się po węgiersku pisze na MO ZSRR może Sar czy też może na nic obietnice spełniłem fajnym popołudniem spędzonym na targach książki się pochwaliłem i na koniec jeszcze 1 komunikat przepraszam państwa dziś będą niestety sianka cały czas, bo w dni przed przyjściem do studia miałem czterogodzinne przemawiać ważne zebranie w mojej macierzystej redakcji, czyli w polityce, gdzie się duża ma krzyczą o rozmienienie było ostro nie było bardzo sympatycznie, ale za dużo gadałem najwyraźniej natomiast komunikat brzmi następująco w najbliższą sobotę jak wiadomo wszystkie weekendy spędzamy na wsi pod Pułtuskiem, ale w najbliższą sobotę od godziny dziesiątej do ostatniego klienta będziemy razem z Barbarą siedzieli na 10 jej przed 2 tygodniami otwartej księgarni, która mieści przy rynku Pułtusk kim tak naprzeciwko ratusza bardzo przestronna świetnie wyposażona właścicielka jak się okazało młoda dziewczyna zna się doskonale na literaturze na sprzedaży książek i sprowadza tam wszystkie najciekawszej najważniejszy tytuł, jakie ukazują się na rynku my będziemy, a żeby jeszcze przywalić łakomczuchów to powiem, że tym razem też oprócz książek z autografami będą wasi wyrobu ciasteczka ach, przepyszne bez, nawet jeżeli ktoś przecież my i dla jej ciasteczkami będą częstowani nawet ci, którzy nic nie przyjdą po książki, a tak w ogóle nie przyjmą mnie tli jeśli nie przyjdą to będą mieli kłopot, bo pocztą ciasteczek nie wysyłamy, bo to zbyt ryzykowne jak ciasteczko poza 2 twórcza te skały po drodze to zje natomiast my wiemy, że część publiczności księgarnia przychodzi, żeby pogadać pooglądać tytuły jednak my takich też bardzo lubimy, zwłaszcza że ze wszystkich takich spotkań coś dla nas wynika po rzucają nowe tematy albo wytykają jakieś niedociągnięcia w poprzednich książkach w sumie to naprawdę jest dla nas także bardzo pożyteczne to zapraszamy w sobotę w Pułtusku na rynku przy rynku nowo otwartej to jak to jest ten rynek, który w, którym zaczyna się seria art alternatywy 4 to jest 1 z najdłuższych i najpiękniejszy moim zdaniem rynków w Europie z 1 strony rynek zamknięty jest wielkim gmachem miejscowej bazyliki z drugiej strony zamkiem, który przez długie lata był zamkiem biskupów płockich teraz tam się mieścić dom Polonii cały rynek na szczęście nikt z władz Pułtuska nie wpadł na taki niemądry pomysł, żeby kocie łby, bo rynek jest wybrukowana kocimi łbami to, który rzeczywiście niewygodnie się chodzi, ale one są piękne i w dodatku jest to bardzo stary bruk i zachowali i tam w 1 części odbywają się targi w drugiej części jest wielki Pułtusk parking w samym środku stoi ratusz zachowaną wielką wysoką wieżą z czerwonej z czerwonej cegły nie Pułtusk jest naprawdę pięknym miastem, a od czasu jak tam jest wyższa uczelnia 1 z lepszych prywatnych wyższych szkół, czyli wyższa szkoła humanistyczna mini Aleksandra Gieysztora Sandra Gieysztora to klienci w księgarniach do księgarń chodzą częściej niż dawniej dowodem na to właśnie ta, mimo że 3 księgarnie już funkcjonowały w Pułtusku otwarto czwartą mam nadzieję, że ona odniesie sukces dobrze to prywaty i komunikatów dość przechodzimy do konkretów do pierwszej z książek książka nie ma tytułu przemytnicy marchewki groszku soczewicy autorów jest cała trójka Karolina Szaciłło to jest panienka moim zdaniem, sadząc z obrazków taka może pierwszoklasista ska może chodząca do drugiej, a może jeszcze nawet nie zdążyła pójść do szkoły nie musi być szkole, ponieważ widziałem jej rysunki Alice oraz tak umie pisać, aczkolwiek teraz dzieci idące do szkoły potrafią pisać wcześniej no, więc Karina oprócz pisania bardzo ładnie rysuje druga autorka to jej mama Monika Mrozowska Szaciłło i trzecim autorem jest tata Maciej Szaciłło, czyli rodzina ksiądz rodzina książka prawdę mówiąc ja, gdy pięknie wydana to od razu muszę powiedzieć bardzo pięknie wydana przejrzysta przy przepięknie ilustrowana zazdrościłem, jako że sam wydaje podobne książki zazdrościłem talentu graficznego trójki państwa sieci łów, że nie dość, że jak z tego wynika potrafią gotować, ale pięknie to układają na talerz jak u mnie Barbara to potrafi Jani nie jestem tak zręczny, a poza tym co nie mam takiego zmysłu plastycznego tutaj co zdjęcie to właściwie jest grafika obrazy chciałoby się to powiększy, bo to nie jest za duże nawet w takiej postaci niedużej powiesić sobie na ścianie, ale przez nie będę niszczył książki można je kupić 1 ścianę drogę rodaczki nam teraz dzisiejszej technice komputerowej to można to zeskanować powiększyć wydrukować i zamieścić, ale najpierw przerzuciłem zobaczyłem, że naprawdę bardzo piękne obrazki potem przyjrzałem się, że wyraźnie widać, że to są wyłącznie przepisy wegetariańskiej bezmięsny, a nawet bez rybne limito trasie we mnie, bo tak się znajdują nie to troszkę zmroziło zbulwersowało no powiedzmy, ale potem zacząłem wczytywać się przepisy, zwłaszcza takie, które podobały mi się na obrazku i zobaczyłem, że one są bardzo ciekawy stosunkowo proste w robocie także mogą to zrobić nawet ludzie niemający zbyt wielkiego doświadczenia kulinarnego, ale przy mojej praktyce kuchennej na liczącej już jednak ponad 20 lat to czytając te przepisy, jakie są składniki jak się robi zobaczyłem, że to są przepisy, które muszą smakować nie ma takiej siły, żeby to było niedobre no i zacząłem czytać się dużo bardziej uważnie po kolei i zrozumiałem, skąd ten tytuł przemytnicy marchewki groszku soczewicy zresztą autorzy to tłumaczą we wstępie, że sam mam wnuczkę dwunastoletnią niż trzynastoletniego, by się oburzyła pewnie żyją odmładza, która też przy różnych okazjach, mimo że kulinarnie mogłaby poszaleć w domu to przy niektórych potrawach zdecydowanie odmawia jest tzw. niejadkiem trudno ją do czegoś przymusić, a tutaj to jak wiadomo dzieci pewnych rzeczy nie nie chcą za nic, że dzieci państwa autorów mięsa nie chcą jeść tego nie wiem ja myślę, że oni wszyscy nie są mięso serca jak my, ale dzieci na światy nie wiem nie rozumiem tego zupełnie 90 % dzieci, które znam na widok szpinaku na słowo szpinak dostaje dreszczy trząsł się za nic nie chce pan, dlaczego pan pani, podając taki szpinak po prostu tutaj przetworzony, a ono samo to może być zniechęcające rzeczywiście nie znoszą także marchew na ogół taki jeśli wzrost gotowa na zagrożenie rozumiem ja lubię marchewkę w każdej postaci surowej rzeczywistości zanotowano w rosole też bardzo a, ale żona no to na to dzieci uciekają od stołu, a nawet potrafią uciekł uciec z domu z powodu, jaki natomiast autorzy tej książki wpadli na pomysł jak przemycić na stół i do dziecięcego jadłospisu tak przyrządzone dania właśnie z tego szpinaku marchewki i soczewicy, by dzieci z ochotą jadły 1 ze sposobów jest oczywiście sposób podania, czyli nie to, że paczka ze szpinaku, ale np. szpinak owa PAK oraz chleba tutaj mam na zdjęciu i i sam na stronę mówi właśnie Camille ust, bo to tak pięknie wygląda ja czuję ten zapach to musi być udane to naprawdę musi być świetne na ślad tych ziemniaczane sama nazwa już jest, jaka fajna, bo niby kartofelki bardzo lubimy, ale mogą być placki to mogą być dotowane mogą być kartofle purée, a tutaj są zrobione z tego ty się w postaci takich kulek i to jest też niezwykle apetyczne, zwłaszcza że ja wyobrażam jak to musi cudownie pachnieć, ponieważ nie tutaj doprawione to jest fantastycznie ziołami akurat ty to one są smażone tłuszczu takim jak podejrzewam głębokim tłuszczu i do tego dodane są potem już nawet zioła prowansalskie no to musi być też bardzo dobrej dane potem ile różnych rodzajów naleśników i toteż naleśniki deserowe tak jak naleśniki z rodzynkami waniliowe szafranem, gdyby nie to, że po powrocie z Radia TOK FM w zasadzie nie powinien jeśli nie Adam to na widok tych naleśników nabiera takiego apetytu, że gotów jestem stanąć przy kuchni i jeszcze raz zrobić są także moje ukochane rzeczy jak kluchy, czyli makaron z dnia oliwkami oscypkiem rozwijają się tak wie we włoskiej potrawie poniekąd i makaron ryżowy z często jest kuchnia Azję tutejsze zakrada czerwonym pieprzem i są także makaron z Peta makaron z rukolą czy eksperymentów cała co ciekawe mnóstwo to jest ja bym powiedział, że to jest swego rodzaju kuchnia i Rzym, czyli moda, która niedawno do Polski świecie już była od pewnego czasu do Polski dotarła dopiero niedawno i w tym wykonaniu jest to na zasługuje na najwyższą cenę kuchni państwa siać iłów, bo tak nawiasem mówiąc prace przy tej książce Szaciłło pracowała właśnie batalion, bo oprócz tej trójki autorów, których wymieniłem jeszcze w stopce zauważyłem, że jeszcze była Dominika Szaciłło, która zrobiła efektowny projekt okładki i opracowanie graficzne całości zrobił Bartłomiej straciło dobrze jest mieć dużą rodzinę, a zwłaszcza, jeżeli rodzina jest zaprzyjaźniona i utalentowana mam nadzieję, że pani książkę państwa stracił w, czyli 3 miesięcy groszku marchewki i soczewicy tak jest no przecież przy to ostatnie, czyli soczewica to mnie zdziwiło, że trzeba przemycać, ponieważ moje wnuki soczewicę wszystkie strączkowe bardzo lubią tak samo jak ja, bo nasza jak czasem przywożę albo jesteśmy dziś na Wschodzie Polski i kupujemy tzw . oczy w jaki to wszyscy słuchają nas im się uszy trzęsą do dzisiejszej naszej porcji przepisów, jeżeli w książce elektronicznej dochodzi przepis soczewicy soczewicę Tatar z suszonych pomidorów trwają, a nas czeka bardzo ciekawe, że Lewis z tej książki oczywiście pod przepisem jest autorstwa także drodze autorzy jeśli słuchacze tej audycji nie martwcie się przepis za siódmej słyną Michael jest ukradziony bezimiennie jest zacytowany z podaniem źródła, a ten przepis posłuchajcie naprawdę dobrze brzmi 1 średni seler słoik suszonych pomidorów oleju 3 średnie ogórki kwaszone 1 mała biała cebula 25 dekagramów świeżego szpinaku 1 łyżka masła Oliwa z Ząbek czosnku szczypta gałki muszkatołowej pieprz sól szczypta Asafy wtedy nie wiedziałem co to właśnie w tej książce na końcu jeszcze są taki przewodnik po różnych produktach i różnych przyprawach wszystkie były mi znane z wyjątkiem EMA Safety, gdy dowiedziałem się i wpisałem w przepisie, że jest to żywica z pewnego egzotycznego drzewa sprzedawana w postaci proszku autorzy jest ostrzegają, że to nie przyprawa jest bardzo intensywna piętrze mają dozować bardzo oszczędnie sok z połowy cytryny wyjęte z oleju suszone pomidory cebule oraz ogórki kroimy w bardzo drobną kosteczkę i dodajemy sporo świeżo zmielonego pieprzu zawsze polecamy pieprz do potraw musi być zmielony tuż przed robieniem potrawy, a nie wyjmowane z woreczka czy torebeczki, w której więcej na maśle z oliwą smażymy, ale przez chwile drobno pokrojony czosnek dodajemy dobrze umyty i mieście dodał osaczony z wody szpinak, który dusimy aż będzie miękki dodajemy wtedy fetę gałkę i pieprz seler kroimy na cienkie plastry i smażymy na oleju na patelni posypujemy solą i Asafa PIT, czyli tą przyprawą w postaci żółtego proszku autorzy zapewniają, że w sklepach z egzotycznymi przyprawami spokojnie można dokupić na talerzu układamy porcję szpinaku na nim plaster selera i na końcu Tatar i druga książka, którą przyniosłem do studia to przy wrocławskim stole autor Grzegorz Sobel wydawca wielce zasłużona oficyna wydawnictwo dolnośląskie jak pierwszy fragment pierwszego zdania książki zaczytuje no to oczywiście państwo zrozumieć zrozumiecie, dlaczego natychmiast tam książkę tutaj przyniosły Baron Johan Michael von len pisał w 1700 szesnastym roku w ogrodzie nad Odrą i jedzenie i picie jest dla wielu głównym zajęciem dnia, więc jak to zobaczyłem to pomyślałem no nie jak tak książka zaczyna to zgodnie z regułą Hitchcocka co będzie dalej kupiłem przeczytałem i naprawdę bardzo mi się spodobała, ponieważ zawiera opis obyczajów w taki przekrój przez całe wieki opis obyczajów kulinarnych obyczajów w pokoju stołowym, ale także w sypialni wiele atrakcji w tej książce jest jakiś czas przeplatana książka jest przepisami, które dzisiaj 2 z nich też przyniosły one już nie będę ich odczytywał, bo ja dzisiaj państwo w naszej książce 1 jest na wieprzowinę na dziko bardzo smakowicie brzmiący przepis, a drugi, żeby było troszkę serową to są racuchy z jabłkami, ale inaczej robiono niż te, które normalnie w naszej kuchni są przejrzałem wszystkie przepisy, jakie noty w tej książce są podane i prawdę mówiąc wszystkie można spokojnie trochę je modyfikując no oczywiście w tamtych latach takich kaset lat temu gotowano jednak zupełnie inaczej może trochę za tłusto może trochę za gęsto, ale jak każdy w miarę doświadczony kucharz jest w stanie taki przepis zmodyfikować, a przynajmniej warto się pobawić i popróbować czka w tej książce są także sylwetki sławnych wrocławskich smakoszy jest Rudol drugi cesarz, który w 1500 siedemdziesiątym siódmym roku przebywał we Wrocławiu i miał naprawdę kulinarne fajne przygody drogi wysoko postawiony stało w nich wrocławski to Fryderyk drugi król pruski takich anegdot różnych sławnych historycznych postaciach jest tutaj kilka wciąż jest także bardzo ładnie jest ilustrowana, a o tym, jak, ponieważ 1 z pierwszego zdania wynikało, że wrocławianie główna część swojego czasu poświęcali na ob jechanie się łakociami smakołykami to jest dobry punkt za nie najgorsze w każdym razie to chcę powiedzieć, że wrocławskie władze w tamtych latach szesnastym wieku jest tym przepychem i obżarstwem usiłował walczyć, bo tu znalazłem to będzie ostatni dziś inny z tej książki cytat jednak nie tylko swoiście pojęta przez wrocławską radę walka z przepychem luksusem stała się przyczyną ograniczeń podczas zabaw weselnych, bo zakazano luksusu to groźba turecka zmusiła wrocławską radę do wydania 29 października 1500 czterdziestego pierwszego roku zarządzenia zabraniającego wszelkiego dobytku podczas wesel decyzja ta była echem panującej wśród wrocławian psychozy tureckiego zagrożenia, jaka zapanowała po przejściu Śląska pod Koroną Habsburgów podobnie zarządzenie rady w roku 1500 pięćdziesiątego szóstego zabraniała niemoralnych czynów postępków jak pijaństwo cudzołóstwo, a także zbytek w ubiorze honor i jak państwo sądzicie czy wrocławianie podporządkowali się tym zarządzeniem na przeleciały szybko na razie do końca i okazuje się, że te przepisy długo nie przetrwały trzecia dzisiejsza książka jest ty no przynajmniej dla mnie najbardziej interesująca jej autorem jest Krzysztof Teodor Toeplitz 1 z najwybitniejszych jeśli nie najwybitniejszy publicysta zajmujący się nie tylko problematyką kultury, ale najczęściej chyba problematyką kultury jest to 1 z największych felietonistów współczesnych w Polsce jego felieton, który przemieszczał się z gazety do gazety momentach, kiedy te poprzednie różne koleje losu historii likwidowały nazywał się kuchnia Polska jest tym bardziej ten autor ma prawo do znalezienia się w naszej audycji, które nazywają się kuchnia Polska tylko kuchni świata i co ciekawe, bo banki przez tę książkę, a okazało się, że w kieszeni mam dokładnie taką samą na, tyle że mój egzemplarz jest pana egzemplarz Marii Ilony, ponieważ jest tu dedykacja autora natomiast jest tam fajnie wydana książka też przez wydawnictwo nowy świat tytuł książki jest tytoniowy szlak im ja przeczytam co p t. takiej wielkiej czarnej ramie co przypomina pudełko papierosów, na który Putin papierosach w tej chwili część tego co przeczytam musi figurować jest napis palenie zabija, a potem nieco zmodyfikowany ten napis pudełka papierosów, bo brzmi dalej to tak ciebie twoje otoczenie, powodując raka choroby serca łysienie impotencji bezpłodność niewydolność wzroku słuchu węchu i inteligencji męce Krzysztof Teodor Toeplitz w tym swoim szkicu w tym właśnie rozszerzonym eseju wędruje nieco pod prąd dzisiejszych trendów dotyczących zdrowego trybu życia ja mogę na ten temat wypowiadać, ponieważ nigdy nie paliłem i nie palę i dlatego właśnie tą książkę przeczytałem tak wielkim zainteresowaniem, chociaż trochę państwo skłamałem, bo wypaliłem kiedyś jedno cygaro raczej było to zrobione też z przekory niż z chęci powrotu palenia cygara, bo potem więcej takich prób nie ponawiają byłem kiedyś na przyjęciu, na którym gospodarze, podając na koniec przyjęcia cygara powiedzieli, że one są strasznie drogie na co było gestem takim trochę mało kulturalnym wobec gości takie przechwałki, że tak drogo kosztuje w związku z tymi niepalący będzie to po prostu dostałem to cygaro nie wiedziałem jak to się pali wiedziałem, że się przecina nożyczkami rzecz ma się zażyć tylko, tyle że wydawało się, że wszyscy palą papierosy palacze wdychają ten dym to cygara robi się tak samo, więc tak jak już dochodziłem do połowy tego cygara to nagle poczułem, że na czele mam krople potu i jest mi niedobrze Niemcy spokojnym krokiem udałem się go łazienki, gdzie Skra pierwsze opinie cygaro wyrzuciłem od razu o schronienie się obficie nie może być takie drogie opisuje lodowatą wodą i po paru minutach wróciłem do salonu, gdzie siedziała reszta gości już zupełnie w porządku na pytanie czy może chce kolejne cygara podziemne dziękuję i więcej do czynienia ani z cygarem ani innymi tego typu używkami już nie miałem do czynienia natomiast książka Krzysztofa Teodora Teplice to jest książka nie tylko o historii tytoniu tutaj mamy jakby od samego początku jakie, ponieważ i tytoń to jest wielce prawdopodobne, chociaż kilka innych hipotez też, o których autor pisze dotarł do Europy wraz z różnymi innymi zagrabiony mi dzisiejszej Ameryce Łacińskiej przez konkwistadorów z różnymi towarami takimi już bardziej kulinarnymi jak o tym, opowiadaliśmy pomidory i kartofle papryka czekolada naj m. in. także tytoń, ale na początku jak przywieźli Hiszpanii tytoni do swojego kraju podawała podarowali pierwsze transporty królowej Izabeli kastylijskiej to jakoś tam królowej to nie przypadło do gustu, chociaż pokazywano jak to się pali, ale 1 z tych żeglarzy, który nie tytani przywiózł błyskawicznie wpadł w nałóg okazało się, że to rzeczywiście jest bardzo szybko uzależnia tytoń i on palił już nałogowo i skończyło się dla niego po powrocie do Hiszpanii tragicznie Boga święta inkwizycja zamknęła w jakimś lochu i trzymano go tam przez 10 lat podejrzewam, że tortury mogły polegać głównie na tym, że nie dostawał tytoniu, a po 10 latach tak jak albo zapal się u nas w tzw. aresztach wydobywczych spokojnie wypuszczono Anny, o ile pamiętam nie mogę tutaj czas znaleźliby się nazywał Rodrigo de Henares wypuszczano Rodriga tak z jej Rodrigo Harris wypuszczono bazy więzienia zostaje spokojnie spokojnie mógł dożyć swoich swoich lat nie wiem jak długo trwało w każdym razie wtedy jeszcze o raku płuc nikt nie słyszał nie wiedział, więc przez pewien czas tytoni był także traktowany to bardzo zabawne, bo wiele różnych produktów, które do Europy docierały z różnych stron świata najpierw były traktowane jako leki także nawet kokaina n p . chyba we Francji skarżono się władzom, że niektórzy ludzie kupują tytoń bez wskazań bez przepisów lekarza, czyli tak, jakby chodzili do tego sklepu, gdzie się 1 kupuje nie mieli ze sobą recepty po prostu dla przyjemności i pomału z tego leku, którym tytoń miał być stał się po prostu używką podobnie było Niemcy pan pamięta pani czar ku jako badaliśmy historię herbaty tak, że na początku herbatę też traktowano jak łka jak lekarstwo w książce Krzysztofa Teodora jest także parę rozdziałów dotyczących i innych używek przypomina on historię alkoholu i właściwie historie prohibicji pisze to w kontekście dzisiejszych niezwykle surowych obostrzeń likwidowania europejskich miejsc do palenia papierosa jak wiadomo nie tylko Unii Europejskiej także w innych na innych kontynentach winnych krajach palacze mają bardzo utrudnione życie nikt w niektórych krajach nie wolno palić w zasadzie nigdzie Niewiem czy takie lotne komisja nie wpadają do mieszkań nie sprawdzają pewnie jeszcze nie, ale może tym się skończyć, ale nie wolno palić na ulicy w parku na przystanku tramwajowym autobusowym i t d . tak dalej i tymi zakazami w zasadzie jest już objęta prawie cała Unia Europejska, aczkolwiek nie we wszystkich krajach te zakazy są nie traktowane serio n p . w Polsce nie nie w Polsce jest są traktowane bardziej serio niż przed Grecji, gdzie wszędzie one obowiązują ani gdzie nie są przestrzegane Szkot tym, że są zakazy palenia na przystanku jeszcze nie wiem, że konieczna moim zdaniem zatrzyma nakazu na przystanku się władze wycofały, bo znalezione jakieś luki prawne, które czytam jakieś przepisy prawne, które nie pozwalają do na tego typu obostrzeń z tego, jakiej kondycji są wszystkie koncerny tytoniowe należy i wcale nie ograniczają swojej produkcji produkuje się rocznie parę bilionów sztuk papierosów to jest gigantyczna liczba jazd nad Niejestem wstanie wyobrazić, więc z tego jam wnioskował, że te wszystkie obostrzenia, jakie są wszystkie zakazy, jakie są nie odniosą pożądanego skutku ja bym zresztą nie był zwolennikiem aż takich restrykcji, zwłaszcza że sam jestem niepalący natomiast jak ID to jest w Irlandii do pubu albo we włoszech do jakiej traktory to ja sam czuje się tam źle, bo brakuje mi tego zapachu tytoniu, bo to, dlaczego papierosów ja lubię ten zapach jeśli nie pale, ponieważ samo palenie się w naszej gminie na to, że pan się zgodzić, bo mnie znowu TK, jeżeli się z takim zagubionym w pubie w dowolnym miejscu to niech pan pójdzie do innego, gdzie jest całkowity zakaz czy powinna być swoboda wyboru, żeby no, ale no dobrze to co zastały wybory, że mam wybór nie do knajpy, której napalone to nie, ale jest inna, obok której nie chce wojny jak do tej to wtedy musi pan po prostu wygrać nawet jeśli pan wyrzuci wszystkich palących to i tak ten zapach tam pozostanie, bo zapadnie taki, który podlewanie to mogę znieść tylko ten świeży, kto te kłęby, ale odnalezienie rozumiemy sporego ten spór nie zostanie rozstrzygnięty nie tylko przez nas, ale podejrzewam nigdy przez nikogo natomiast nie zdążyłem jeszcze powiedzieć, że w historii tytoniu jest, jakby takie podjeżdżały czy takie fragmenty, które mówią o różnych formach jakich ten tytoń jest używany, czyli zarówno to jest i o tabace, którą jednak przed jak można wyobrazić, że polscy Kaszubi przestaną zażywać tabakę na 300 nie wchodzi w rachubę nie można ich nie chcemy zasiadają po drugie jest tytoń do żucia trzeba też nigdy nie próbowałem, ale do tego od tego nie nastręcza z kolei kolor zębów tych nieszczęsnych jest taki świat co bardzo ciekawe fragmenty, by być wreszcie rozdziały dotyczące palenia fajki przy czym mniej samo palenie mnie opis samego palenia nie zainteresował jak rodzaje kształty fajek, których jest mnóstwo są bardzo interesujące na dodatek materiały jakich te fajki się robi się, więc o tym, że bardzo ciekawe obyczaje czy technologie raczej wypalania fajek fajka, zanim trafi do sklepu do klienta, który kupi osoba, ale przed tak przed tą myślą o książce Krzysztofa Teodor Toeplitz tytoniowy szlak, którą gorąco polecamy zarówno zwolennikom jak przeciwnika, jakim przeciwnikom palenia tytoniu, ponieważ przeciwnicy znajdą tu argumenty co argumentów co niemiara dla siebie, a zwolennicy także książka jest bardzo ciekawa dziękuję bardzo pan Piotr Adamczewski Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KUCHNIE ŚWIATA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 51% taniej!

KUP TERAZ 51% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA