REKLAMA

Spacer z psem – tylko 400 km, ze Szczecina do Gdańska

Data emisji:
2019-07-06 20:00
Audycja:
Weekend Radia TOK FM
Prowadzący:
Czas trwania:
49:33 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Ewa Podolska i witam państwa w drugiej godzinie bloku zielono mi od razu tylko króciutko zapowiedzieć, że po dwudziestej pierwszej w ramach cyklu poszukaj siebie na tym zdjęciu najważniejsze filmy polskie będą mogli państwo wysłuchać naszej rozmowy z panią Bożeną i niską krytykiem filmowym, a rzecz będzie dotyczyła, a rzecz będzie dotyczyła filmu pana Boga za piecem Jacka Bromskiego proszę państwa poprzednia godzina to była rozmowa o bezdomności zwierząt o tym jak Rozwiń » można im pomagać także o tym jak funkcjonują, bo to było dosyć konkretnie umiejscowione jak funkcjonują osoby organizacje w Bielsku białej dzisiaj wracamy do Warszawa tak naprawdę tylko na moment, bo za chwilę przeniesiemy się w tej rozmowie daleko od Warszawy moim gościem jest pani Anna Skrzypczak dzień dobry dzień dobry państwu pani prowadzi blog lato z psem się drogi ten dokładnie na odwrót przy drogi PLC jest blok, a akcja lato z psem na Facebooku tak jest na Facebooku przede wszystkim poza Facebookiem właśnie z Bytomia tylko na Facebooku jest w oko z walką relację to jest tylko medium, które nam pomagał natomiast cała akcja pierwszy sezon tej akcji tak myślę przebiegał na Wybrzeżu na długim dystansie między Świnoujściem, a gdańskim tam wszystko siedział ci, którzy słuchają tych audycji w tej chwili nagle pomyślnie już coś słyszałam na ten temat no tak, ponieważ my spotkałyśmy się przed pani z wyruszeniem jak napisałam w opisie tej audycji spacer albo naprawdę długi spacer spotkałyśmy się w kwietniu chyba pani ruszała na początku na początku maja maja tak cała rzecz trwała blisko 3 tygodnie dobrze myślę ponad 2 tygodnie sam Małysz zajął nam 16 dni tak rzeczywiście wróciłyśmy do domu po długiej wędrówce niemal trzytygodniowej ja podziwiam panią panią podziwiam panią po, gdyby wtedy, gdy właśnie chociażby czytam pani na pani Facebooku to opowieść jak to się pani wybrała wsiadła metro autobus pojechała za Warszawę oczywiście Ano tak nie powiedziałam oczywiście z Muchą zmuszą, czyli pani psem jestem pełna podziwu dla tych km, które obie robicie powiedziałam Mucha proszę przedstawić Mucha Mucha siedzi tutaj pod stołem jest cichutka, mimo że przedtem było słychać Mucha jest tutaj z nami tak jest gościem ważniejszym zdecydowanie ode mnie dlatego, że to ona była najważniejszym członkiem naszej wyprawy wyprawy na 2 osobowej przy ich ludzkiej i cały pomysłu akcji lato z psem wziął się przede wszystkim z tego, że Mucha jest ze mną jest częścią naszej rodziny jest psem uratowanym uratowanym z wiedzą, o co chodzi o uratowanym jest państwem uratowanym z porzucenia wakacyjnego 2 lata temu ponad została znaleziona w lesie pod warszawskim w środku lata porzucona i widzę niewymagająca nie była przywiązana do drzewa w lesie była suka świeżo po porodzie szczenię ta nie przeżyły natomiast ona została znaleziona w fatalnym stanie ktoś się pozbyło w okresie wakacyjnym tak jak tysięcy innych psów w każdym sezonie letnim jest porzucane ona została znaleziona i udało nie wszystkim są się udaje wiele z nich umiera i o tym, była akcja lato z psem, ale dokończymy Musze została znaleziona jak stało się, że to właśnie teraz panią została znaleziona przez pracowników fundacji bezdomni, jaki tak przez przypadek tak dobrze, że program tak tak to się zdarza zawsze, że to jest przez przypadek trudno chodzić, ale nie chodzi o to, że akurat, bo wszystko została znaleziona, ale akurat przez ludzi, którzy zajmują się bezdomnymi psami czas, że złożyło, że w tych okolicach działa Fundacja 1 z wielu fundacji, która zajmuje się ratowaniem bezdomnych zwierząt tak się złożyło, że ktoś z tej fundacji był na spacerze ktoś z nas, kto się od wiązały ktoś uratował ktoś się potem wrzucił jako ogłoszenie do internetu i myśmy znaleźli w ten sposób szukała pani chciała pani szukaliśmy psa, który będzie mógł dołączyć do naszej rodziny byliśmy gotowi do adopcji zwierzaka wiadomo było zgodne, że to nie będzie zakup, że to na pewno będzie adopcja chodziło o ofiarowanie domu i czasu energii stworzeniu, które tego czasu do najbardziej potrzebuje, a duże problemy były jeśli idzie o o zachowanie Muchy, gdy trafiła w państwa ręce bez rozumienia nie wiadomo jakich warunkach była, gdzie była była na podwórku czy kogoś w bloku mieszkała i t d . jest zachowanie wskazywało, że na pewno była psem domowym była nią żona zwyczajów takich blokowych mieszkaniowych na pewno nie była psem podwórkowym od początku miała zachować czystość zachować w bloku była raczej Cichy sam natomiast widać było też po sposobie funkcjonowania, że przeszła wiele złego nie pozwalała się dotykać w swobodny sposób na początku bała się podniesionego tonu nieco głośniejsze rozmowy podniesionej nawet przez przypadek ręki miała odruchy psa, który był bity i na pewno przeszła wiele swoim życiu krótkim wtedy była młoda była oceniona jako półtoraroczny pies mniej więcej także jej stan psychiczny wymagał szczególnie ostrożnego traktowania wyprowadzenia jej na prostą przy państwa życie naprawdę sieć nazwisko naszego gościa Anna Skrzypczak w życie lata z psem życie się drogi i zobaczcie, jaka piękna jest Mucha ze wszystkich zdjęć, których widzę ją tym paniom nie widać po niej zmęczenia, choć przypuszczam, że nieraz na ile pani np. km przestrzennie dziennie robiliśmy tak między 3540 km czy Mucha Mucha to nie jest pies, który ma długie nogi Hart nie podchodzę raczej odwrotnie prawda Mucha jest nieziemsko kogo mieszanką prawdopodobnie owczarka Koli z jamnikiem tak to jest piesek niskopodłogowy z krótkimi nóżkami, ale jest bardzo wytrzymały, kto towarzyszy nam nie tylko wakacyjnych wyprawach i wędrówkach, że jest zaprawiona w bojach i i długie długie spacery są no dla mnie normalną rzeczą, że codziennie 3540 km natomiast cała wędrówka nasza to było nieco ponad 450 km 460 około i to dystans między Świnoujściem, a Gdańskiem wzdłuż linii brzegowej wprawdzie krótszy, ale z powodu psa nie wszędzie można było wejść, więc nieco nadrabialiśmy broni dlatego taki dystansu wyszedł, skąd ten pomysł budziła się pani któregoś dnia powiedziała ach, muszę coś zrobić, by kwestia porzucanych psów dziś tam stanęła pojawiła się gdzieś na pierwszej stronie ludzie usłyszeliby poznani mojego psa, aby wszystkim spotkałaby o tym, rozmawiała z dziećmi co robić pójdę od Świnoujścia do Gdańska pomysł urodził się tak trochę z dnia na dzień przede wszystkim z tego, że Mucha jest orędownikiem my też bardzo lubimy chodzić bardzo lubię długie wędrówki oraz z tego, że to jest wiadomą rzeczą, że nietypowa inicjatywa nietypowe wydarzenia przyciągają uwagę, ale wzdłuż morza, który powiedział no nie pójdę Warszawy Gdańska wzdłuż Wisły prawda, bo nie byłyśmy nad morzem chciałyśmy coś nowego zrobić dla siebie coś wyjątkowego dla innych psów także coś wyjątkowego dla ludzi, których spotykałyśmy w trakcie naszej prawem i przede wszystkim dla dzieci dla uczniów, z którymi były prowadzone warsztaty w trakcie naszej wyprawy w trakcie wolnych dni nie marszałek i to było częścią tak naprawdę naszego przemarszu nie tylko przyjemność ze wspólnej się ludzkiej wędrówki, ale przede wszystkim to, że mogłam spotykać różne osoby i wczasowiczów już wtedy, chociaż to był maj i osoby tamtejsze, które zajmują się wynajmem pokoi właścicieli pensjonatów właścicieli lokali gastronomicznych przede wszystkim właśnie tak jak powiedziałem uczniów dzieci młode osoby, z którymi miałam okazję rozmawiać prowadzić zajęcia i pokazywać im już w tak młodym wieku, bo myślę, że im młodszy narybek rośnie z przekonaniem, że pies to nie jest przedmiot tym lepiej i myślę, że to było najważniejsze no to jest mówiąc brzydko miał pan nagrany, czyli nie imprez nie improwizował pani kwestię tych spotkań z dziećmi tak do pewnego stopnia stosowałam się warsztatów z malutkimi ruchami tym razem ze strony po 20 to wielu klasowych nawet także Puszko przychodziło jak puszkę tak przechodzę na zajęcia pani, że 10 osób 20 osób w klasie tak kameralne warunki tutaj Bach sala gimnastyczna wypełniona po brzegi dzieciakami wszystkie przyjęte Mucha też przyjęta nie, ale oni taką wizją jak wygląda, że uzyskanie jak wyglądały takie spotkanie rozmawialiśmy o tym, były nieduże dzieci nie tylko nastoletnia, ale też 80 lat, więc trzeba było dopasować sposób prowadzenia rozmowy do ich wieku oczywiście, ale rozmawialiśmy o tym, kim dla nich są ich psy czy mają zwierzęta w domu w jaki sposób zwierzę jest w rodzinie traktowane jest ich dzieci mówiły co panią zaskoczyło w tych spotkaniach zaskoczyło mnie to, że jest duża różnica między rozmową z dzieckiem, a dorosłym przede wszystkim dorośli, z którymi rozmawiałam traktowali zwykle psy nawet jeśli ciepło i opiekuńczy to to taka jest pies psa trzeba nakarmić psa trzeba wyprowadzić, a tyle psuje dobrze to jest prawda po po części natomiast z dzieciakami rozmowa była zupełnie inna dziecko każdy, z którym rozmawiałam i w szkole i po prostu na trasie mówiło przede wszystkim o pies to jest mój przyjaciel i to było świetne, że oni widzieli w psach osobę nie tylko o takie zło konieczne w domu, którym trzeba się zająć, a spotkała pani na pewno też dzieci, które nie ma, u których w domu nie ma psa to oczywiście, kto moim marzeniem jak marzenie jak dziecko kończy chciałam mieć rower i psa oba marzenia spełniła moja babcia wie, że ma żal, że takie marzenia się spełniają i takie dzieci, które marzą o psie, a także takie, które nie mają SA i nigdy nawet o tym nie myślałem, bo nie było takiej myśli rodzinie również spotykałam i mimo wszystko bardzo fajnie reagowały na Muchę na to, że właśnie pies należy do rodziny bardzo naturalny sposób taki otwarty podchodziły do tego, że ludzka rodzina niekoniecznie musi się do ludzi ograniczać, a pojawił się kiedyś w rozmowie z dziećmi, bo myślę, że pani poruszała, więc pani strony pewnie tak to ten powód, dla którego w ogóle pani wyruszyła prawda ta idea to znaczy nie porzucaj psa wjeżdża na wakacje wakacje to nie jest powód, by po ze spraw w ogóle nie ma takiego powodu, by poruszać, by porzucać psa tak zaczyna się wątek też poruszałam, chociaż nieco łagodniej niż w rozmowach z dorosłymi dla nich to było oczywiste tak oczywiście, ale jak to porzucić my to znaczy my razem z psem jesteśmy te dzieci, które wychowują się ze zwierzętami, które mają z nimi stały kontakt reagują w naturalny sposób właśnie taki wrażliwy bardzo empatyczny bardzo odpowiedzialny odpowiedzialność przychodzi po prostu sama myślę w trakcie wzrastania i wychowywania się w towarzystwie zwierząt psów dziecko inaczej traktuje w ogóle żywą istota pani powiedziała dzieci inaczej do gości, z którymi spotykam kogo ma pani namyśli mówiąc dorośli przypadkowo poznane osoby, które pani spotkała po prostu idąc tak, spodziewając się na wyprawę byłam na swoją miarę przygotowana na to, że będę miała styczność z dużą liczbą osób na szlaku w miejscach, gdzie nocowały my też miałam za sobą własnej produkcji ulotki informujące o akcji i o tym, że należy zwracać uwagi zdarza się tak rozdawała ulotki, opowiadając o akcji, opowiadając o idei, która nam przyświecała i zaczęła pani osoby obce osoby rozdawała pani raczej wynikało, gdy jakaś rozmowa, bo wypada, dlaczego pytam Otóż spotkania z dziećmi to jednak było jakoś wcześniej przewidziane prawda, że będą pani mówi spotkam osoby już pierwszych wczasowiczów i t d. żeby tam z trudem przyjechał, ale te osoby widziały panią młodą kobietę plus psa no nie wiedziały, że pani jest w trakcie tego 400 kilometrowego spaceru, bo tak, ale jakiś taki naturalny sposób przychodziła mi rozmowa z nieznajomymi osobami zwykle nie mam problemów z kontraktem z ludźmi bardzo Lubie ludzi poznawać i poznawać ich punkt widzenia też, więc rozmowy z nimi były naturalną konsekwencją całej akcji jej założeń tak, jaka była Reks, gdy powinie to wychodziło pani tego nie ukrywała, gdy mówi pani akcja ona polega na tym, że pani idzie 400 km od Świnoujścia do Gdańska to było dobrze przyjmowana zwykle wiele osób rozumiało, że taki nietypowy spacer cała wyprawa pozwala właśnie zwrócić uwagę na problem ma istotę problemu porzucania wakacyjnego zwierząt widzieli posłowie tak jak rozmawiają ze mną, że to jest dobra okoliczność do tego, żeby właśnie ludzi poznać przyciągnąć uwagę i mieć możliwość porozmawiania z ludźmi przypadkowymi nie tylko własnymi przyjaciółmi rodziną, o których wiemy, że na pewno nie porzucili zwierzęcia na pewno są odpowiedzialni, że na pewno są wrażliwi natomiast osoby gdzieś na szlaku gdzieś w miejscowości wypoczynkowej to są przypadkowe znajomości przypadkowe spotkania rozmowy już nieprzypadkowy wyobrażam sobie także, że reakcje troszeczkę inne były na początku pani drogi, bo wtedy ktoś dowiaduje się myśli o jej 200 km to dziewczyna ma przed sobą, a inne na końcu drogi pod koniec pewnym podziwem i przeszła tyle kilometrów tutaj kilkaset kilometrów prawda, ale to oczywiście zrozumieć, jakie atrakcje trasy za każdym razem były to miłe reakcje, choć często z pewnym zdziwieniem spotykałam się a, ale zalegają rzecz pani się, że tak, że ma też chce tak jest cha i co pani odpowiadała pani Anna to jest także jak jest luźniejszy weekend i ładna pogoda to już wtedy zwykle nisze chce mojemu psu chce się zawsze jak się połączy to w cenie ludzkie zwierzęce to wychodzą świetne wyprawy i przygody nawet nie dwu trzytygodniowe tylko dwudniowe powiedzmy w okolicach Warszawy, tym bardziej chciało nam się pójść na wyprawę na taką naszą urlopową to był mój urlop, a dla Muchy wielka przygoda u nas nie ma czegoś takiego, że nie chce nam się, iż sekwencje jak pani film fizycznie zniosłem miała pani jakieś problemy, bo jednak pani dużo, choć w Warszawie dużo, ale to jednak no ile takich dni wolnych było w trakcie, którzy no to niedużo niedużo to co kilka dni robiłyśmy sobie 1 dzień odpoczynku spec od 34 oraz 5 dni tak, żeby nabrać sił to był dzień, kiedy taktycznie nie chodziliśmy tylko tyle co sam na około drzewka tak poza tym bez plecaka w fotelu albo łóżko spędzaliśmy dzień po to, żeby zregenerować następnego dnia mieć siłę energię do tego, żeby znowu ruszyć trasa to, że zniósł byśmy Mucha zniosła rewelacyjnie całą w całym stanie osobie pani czy bardzo zmęczona czy nie trochę widać po widać PiS opowie, jeżeli uzna rozeznać się, iż zna i wiadomo jak czytać sygnały idące ze strony psa to widać czy pies zmęczony czy nie w ciągu każdego dnia marszowego oczywiście robiłyśmy odpoczynki to nie jest tak, że się rano wychodzi i na pełne pytań do późnego wieczora nie trasa każdego dnia była podzielona na etapy i w połowie dnia zawsze była przerwa godzinna mniej więcej, kiedy Mucha nauczona takiego rytmu mogła się zdrzemnąć miałam czas na odpoczynek na posiłek potem musiałyśmy dalej dobrze wszystko było zaplanowane dosyć tak rozsądnie widziałam, jakie możliwości fizyczne mój pies no po pierwsze, dobrze, że pani nie wybrała się na tę wyprawę w czerwcu no całe szczęście ma w specjalnie wybrany z różnych powodów na czas tej wędrówki przede wszystkim dlatego, że to jeszcze jest okres przed urlopowym, czyli jeszcze przed tą falą porzucenie, która i tak jest bardzo wysoka w tym roku niestety, ale przede wszystkim z uwagi na pogodę do takich marszów długodystansowych i dla psa dla człowieka, a dla człowieka z plecakiem bardzo ciężki na plecach najlepsze są niższe temperatury upał czerwcowy był absolutnie uniemożliwiające taką trasę, a w maju, kiedy było jeszcze chłodno już pogodnie było doskonale myślała pani w maju wtedy, gdy w Warszawie było dosyć chłodno i dużo padało też czy to zresztą no na ogłoszenie podobać, ale dla dla dla ziemi i dla polskich kobiet bardzo dobrze, ponieważ jest susza wtedy pomyślałam, o ile my, ale my wiatry ta nad morze zimne i t d. apotem myślałam w czerwcu z kolei w ten sposób jak dobrze, że te upały przyszły w czerwcu ani w maju w gruncie rzeczy to też mogło się tak zdarzyć przy tych obecnych anomalia pogody nawet w maju mogłaby być taka pogoda pani powiedziałem przez telefon powiedziano, że pogoda była dobra, czyli taka no taka, że człowiek nie marznie nie jest ciągle mokry, a równocześnie inni nie myśli tylko o tym nie marzy o tym, żeby się znaleźć w cieniu przestać iść tak pogoda dopisywała nawet jeśli nas trochę deszcz zmoczył, bo zaraz potem zdążyliśmy wyschnąć cukru nie jesteśmy zaczął się nie boimy temperatura była sam raz do marszu no jeśli o to chodzi co to bardzo nam przyroda pomogła rzeczywiście dobrze, że ominęły nas upały w zaczęła pani w Świnoujściu tak zaczęłam w Świnoujściu dojechaliśmy Warszawy do Świnoujścia nocnym pociągiem to był długi długi przejazd Muchy pociągiem pierwszy raz tak długo jechała bardzo dobrze zniosła podróż koleją ruszyliśmy ze Świnoujścia potem zatrzymywały my się tak co 40 km w ustalonym wcześniej miejscu udało nam się zrealizować ten plan, dochodząc do każdego miejsca noclegowego tak jak zaplanowaliśmy skończyłyśmy w Gdańsku 16 dni później mając w nogach właśnie te 460 km zmęczona zadowolona w dobrej formie było świetnie było wszystko przygotowane pod względem logistycznym takim, że pani wiedziała, gdzie będzie pani spała, gdzie się zatrzymuje jak będzie mniej więcej wyglądał jeśli odcinkowy prawda każdy dzień tak każdy dzień było zaplanowane o, tyle że wiedziałam, jaką trasą będą iść mniej więcej, bo potem realia nie są weryfikują takie plany zdarza się, że szlak już idzie jakoś inaczej, że ma pani była uaktualnione takie drobiazgi nie przeszkadzały nam rzeczywiście wszystkie noclegi były zaplanowane wcześniej co również było wyzwaniem nie jest łatwo my też nie było sezonu turystycznego funduszu rolnego jest istnienie właśnie jeszcze nie są przygotowane w ministerstwie sezon oznacza, że część bazy turystycznie leniem i że nie działa działa tak, a ta część, która działa niekoniecznie jest przychylna turystom z psami panowała również było właśnie wyzwanie pod tym względem, żeby znaleźć miejsca noclegowe dla osoby z psem w Bytomiu pani tym właśnie pani zaskakuje, bo poprzednie audycji, której była mowa właśnie o tym jak sobie poradzić, by wziąć psa dopadł takie zdanie ze strony gości, że coraz więcej, że bardzo duże już jest hoteli mniej pensjonatów, gdzie możemy po przyjechać naszym psem Atu okazuje się, że nie no to co połowa pani odmówiła mi więcej to znaczy rzeczywiście da się to zrobić to nie jest tak jak się powszechnie uważa, że jest to duży problem i w związku z tym olaboga co zrobić z tym psem spokojnie można z psem na wakacje pojechać, ale istotnie trzeba wcześniej to dobrze przemyśleć i kiedy planowałyśmy miejsca, gdzie będziemy się zatrzymywać miejsca noclegowe trzeba było wykonać wiele telefonów wiele rozmów odbyć i odpowiednio przedstawiać sytuację, przekonując właścicieli pensjonatów czy czy hoteli czy ze stancji że, że pies to nie jest problem rzeczywiście praniu potem okazało się, że to nie jest problem, ale nie wszyscy chcieli przejmować z psem osoba myślę, że to się czasem też zmieni to z roku na rok taki stan rzeczy się poprawia na pewno liczy, że ten nasz przemarsz i to, że zatrzymywały się w kilkunastu różnych miejscach co noc w innym miejscu też może pokazać tym właścicielom i zarządcom bazy noclegowej to nie jest problem, że to jest naturalna sprawa, że pies jedzie razem ze swoją rodziną wakacji właśnie się, że niektórzy po raz pierwszy gościli kogoś z Przem skoro trzeba ich przekonać powiedzieć to nie jest problem tak tak i m. in. właśnie po to, planowała noclegi tego typu przecież mogłam wziąć namiot nieco sobie ułatwić sytuację gdzieś tam się rozbijam po drodze łatwiej znaleźć pole namiotowe niż niż nocleg pod dachem, ale chodziło mi też właśnie o to, żeby pokazać, że taki zwyczajny wyjazd ze zwyczajną rodziną ze zwyczajnym psem nie wysiłkowe jakaś wielka akcja również możliwe, że ta baza jest otwarta jednak przekonać obie strony i potencjalnych wyjeżdżających urlopowiczów z psem i właścicieli bazy, że jest to do zrobienia, a wracając do logistyki pani wie jak pani sobie radziła z jedzeniem nie pani, bo człowiek nawet przy tym niskim sezonie znajdzie zawsze miejsce decyzje, ale psa dowodzą, że pani brała chyba do do plecaka zapasu z kolejnymi wyobrazić na miejscu pani szukała biega po sklepach, żeby coś kupić jedzenia zaskoczenie mój pies jest wymagającym stworzeniem podczas badań wskazują nieco wrażliwa ma jelita i musi jeszcze karma specjalną dietetyczną to musi być konkretny rodzaj karmy, więc trochę tak jak pani mówi część zapasów miałam ze sobą na plecach kilka kilogramów 1 pierwszy etap trasy natomiast większych miastach w Kołobrzegu Ustce miała zamówioną karma to właśnie specjalną dla Muchy, przechodząc przez Kołobrzeg, zatrzymując się Ruscy odbierała kolejne porcje kolejne kilogramy Take, a wszystko było zaplanowane tutaj się da zaplanować, jeżeli pies ma specjalne wymagania tak jak ludzie czasami czegoś nie mogą jeść coś muszą jeść również da się to za 200 była specyfika przemieszczania się prawda duże odległości czasy jedziemy po prostu jedno miejsce to temat jest łatwą do drzwi jest łatwe po prostu trzeba, więc ze sobą albo tam zorientować na miejscu jakie, jakie są możliwości wszystko tak gładko i fajnie przebiegło jak pani opowiadaczy czy zdarzyło się coś co panią zaskoczyło i to w sposób taki niemiły, bo tak trudno wierzyć, że tak jak teraz jak miesiąc już minął od naszego obrotu to wspomnienia są nieco wygładzonej wspomina się najlepsze momenty, ale rzeczywiście były i trudniejsze chwile i trudniejsze etapy szlaku były też momenty Pach, które wspominam z nieco cierpi na Śląsku już nawet, dlatego że trasa, którą planowałyśmy przebiegała z uwzględnieniem wszystkich możliwych przepisów i obwarowań, gdzie nie wolno wejść z psem, aby porozmawiały o kwestii parku Narodowego pamiętam tak np. park Narodowy Woliński park Narodowy Słowińskiej wystosowały do nas specjalne pozwolenie na przejście jednorazowe natomiast w parku Słowińskim z psem można wejść tylko na część szlaków ta część nie od północy wymowa tylko o okrążenie jeziora od południa oznacza wejście na teren bagienny bagien izbickiej także wiedziała o tym, że tam widziałam wiedziałam, ale spodziewałam się, śledząc trasę wcześniej w internecie na mapach, że będzie to przejście nieco łatwiejsza tymczasem okazało się, że już w trakcie trasy w trakcie pokonywania tego dystansu pora roku wysoki stan wód właśnie niezabezpieczenie tego szlaku zupełnie powodują wypowiedzieć lekkie zapadanie się na zapadanie się do pasa niemalże państwo poradziła, bo w różnym radził, ale są związane ręce czy miała wręcz przeciwnie takie spadła na rynki tra w jest w takich sytuacjach na terenach po podmokłych i grząskich należy pozbyć się bagażu przede wszystkim z placów w co pani z równą zrzuciłem plecak w pewnym momencie, bo torf wciągną mnie pisanie jest lżejszy, a powyżej kolan już tak do połowy ud z butami z zgodnie ze wszystkim tak to jest bardzo klei sta konsystencja w takiego bagna trzeba położyć się, o ile jest to możliwe na możliwie twardym podłożu gdzieś obok znaleźć jakąś Kampa zrzucić plecak z siebie, a psa miałam nie na smyczy w ręce tylko całą trasę, do których kingu pokonuje się z psem przypiętym do pasa biodrowego w związku, z czym jest na specyficzne rodzaje ósmy amortyzowane był przypięty do moich bioder leżąc na 3 Ossa Biskupiec po prostu był dla mnie punktem podparcia to, że ona siedziała Mucha kawałek dalej pozwalało wyciągnąć z tego bagna, ale u nas taki stanowiła opór, ale aż tak było takiego rodzaju Kotwicą można powiedzieć ona na Kępie trawy na motywujący jej mecze, która ciągnęła mnie zabiją 2 pozwoliła mi w takiej sytuacji uwolnić się z takiej pułapki jak jak grzęzawisko tak jak pani się zbliżać to zmyć skracają już nie działa na całej długości prawda panie musiały już liczą pisania w tym momencie, ale ona dawała opór 1 i można było się wykaraskać wszystko było oczywiście na szlaku oznaczonym tonie także dziś byłyśmy poza szlakiem broń Boże także trzeba mieć na względzie pozycję zużywają się przeraziła w pewnym momencie nieco teraz przypominam sobie już to ze śmiechem, ale pamiętam, że wtedy byłam przerażona i pisałam nawet tego dnia wieczorem, kiedy już doszłyśmy do Łeby to był nasz przystanek po tym, dniu, że sytuacja była cokolwiek niebezpieczna istotnie, chociaż trasa była przewidziana wcześniej, ale takie niespodzianki się zdarzają trzeba no w danym momencie zachować zimną kre w i sobie dawać radę była pani w takiej sytuacji pani mówi tak odrzuciłam plecak, ale czy tam był zasięg i w razie czego mogła pani zatelefonować wyciągnął telefon z plecaka zaś była temu pytam sama prawda był nieco zanikające dlatego, że to jest bardzo duży teren nieobjęty masztami komórkowej sieci także no tak różnie z tym zasięgiem było, ale nawet jeśli to tam się nie da dojechać to jest to jest miejsce, gdzie trzeba dojść, więc różnie bywało, ale proszę państwa teren od Południowej strony parku Słowińskiego i teren bagien izbickiej jest najpiękniejszym terenu w trakcie naszej trasy, jaki zdarzyło nam się odwiedzić bardzo polecam mimo wszystko panien było to niebezpieczne np. wyobraźmy sobie co trochę wiem ja mam jej taką ekstremalną przeprawy przez bagna nad Biebrzą, a co było, gdyby burza pojawiła się zaczął padać deszcz prawda i to takie ulewny były byśmy bardziej ograni już były nie dochodzi, ale woda się dosyć szybko podnosi to czy to jest inaczej jednak do działek różnej pani nie chodzi o znaczenie się tylko chodzi o to że, że np. być może teraz tam przychodzi tak teraz mamy dzisiaj możliwe zawieziono go zostawiłam prawda, że potrafi momentalnie zmienić godzinę wcześniej tam leje ulewny deszcz czy albo w tym momencie, gdy pani jest i rzeczy robi bardzo o wiele trudniejsza no istotnie tak może być wychodząc każdego dnia sprawdzało prognozy pogody w dni, które były powiedzmy bardziej burzowa to pod koniec już było cieplej, więc i była ryzyko burz większych opadów rzeczywiście te trasy nieco modyfikował byśmy tak, żeby mieć jakąś możliwość odskoczni zmiany tej trasy w ostatniej chwili to wszystko na bieżąco trzeba planować proszę państwa rozmawia z panią Anną Skrzypczak tą samą panią Anną Skrzypczak, który w kwietniu na antenie naszego Radia opowiadała o swoich zamiarach zamiarze przejścia 400 km ze Świnoujścia do Gdańska po to, by zwrócić uwagę na kwestie porzucania psów wtedy, gdy chcemy wyjechać na wakacje dzisiaj spotkałyśmy się, ponieważ byłam ciekawa jak to było za chwileczkę wrócimy do naszej rozmowy jeszcze raz państwa zachęcam poszukajcie państwo przy drogi i zapraszam państwa na stronę się drogi PL, gdzie nie tylko można znaleźć relacje z naszej wyprawy pierwszy sezon lato z psem, ale także dużo ciekawych materiałów na tematy się przy ludzkie także zapraszam do lektury krytyczne to powiedział coś pani bardzo ważnego pierwsza edycja chce pani powiedzieć co roku będzie palić czy tygodnie w maju szła z psem złożenie 3 tygodnie być może to nie zawsze będzie maj może być trochę wcześniej może być inna trasa, ale idąc w maju tego roku, żegnając się każdego ranka z ludźmi, których spotkałam poprzedniego dnia słyszałam to czekamy na panią kiedy by znowu będzie trzeba mówiła pani robiła z nami tak to jest miła to jest bardzo satysfakcjonujące, bo powiem szczerze trasa czterdziesto kilometrowa dziennie to jest czysta przyjemność dla nas pod koniec trasa 400 iluś tam kilometrowa też przyjemność, ale to jest również wysiłek to jest bardzo motywujące słyszeć, że to jest potrzebne co się robi i taka jest moja konkluzja po powrocie z tej wyprawy lato z psem to jest potrzebne potrzeba jest, żeby mówić, żeby pokazywać problem od innej strony problem jako zagadnienie ani jako kłopot i takie są właśnie moje wnioski bardzo często ludzie, którzy swymi miała okoliczność rozmawiać także czasami spotykam ludzi sami tak mówili o nie da się jednak sobie nie da nie dała rady może nawet by to udało, ale mój pies się do tego nie nadaje tak tak słyszy ceni nas często jest tak, że pies nie radzi sobie z jakimiś swoimi emocjami nie radzi sobie nowych sytuacjach nie radzi sobie w spotkaniach z nowymi osobami i nowymi miejscami, ale to nie jest tak, że ktoś się do tego nie nadaje, żeby gdzieś pojechać, żeby gdzieś ze sobą wziąć psa, a ja słyszę często popełniono taką, że ostatnio kilka razy nie mogę wziąć psa, bo on zdemoluje to miejsce, gdzie go zostawia na chwilę, bo jednak ja zakładam nawet biorąc swego psa zakładam, że wszędzie cały czas od rana do wieczora z tym psem nie będę chce wejść na 2 godziny go zostawić ludzi się boją co mój pies tam zrobi w tym pokoju w tym mieszkaniu, które jawnej mój to dobrze, że ludzie właściciele psów biorą takie sytuacje pod uwagę oczywiście, bo nie na tym sztuka polega, żeby wziąć psa, który zdemoluje potem pół ośrodka wypoczynkowego cała sztuka polega na tym, żeby ze swoim psem, z którym siedzieli życie na co dzień w domu taki sposób współpracować tak umieć się dotrzeć, żeby umieć Sano uczyć funkcjonowania w ludzkim świecie takiego odbierania ludzkiego świata, żeby ten pies czuł się wystarczająco pewnie wystarczająco bezpiecznie wystarczająco spokojnie, żeby harmonijny sposób współgrać z tym światem i toteż chciałam pokazać w ramach tej akcji Mucha nie jest moim pierwszym psem wychowałam się ze zwierzętami praktycznie od urodzenia wcześniej miewałam psy koty także całe moje życie związane ze zwierzętami z wychowywaniem tych zwierząt również, chociaż w sposób amatorski do tej pory pomyślałam właśnie o tym, o czym pani, mówi że ludzie się boją, że może warto by było zrobić na bazie własnego doświadczenia też coś co pomoże ludziom takim dotarciu się z psem w takiej rozmowie z psem, która im z kolei pozwoli na spędzanie bezpiecznych wakacji spokojnych nie okupiony zniszczeniami nerwami stresem to jest bardzo potrzebne, żeby ludzie nie tylko widzieli się obowiązek i nawet towarzysza przyjaciela, ale także partnera to jest tak znam się nieraz nie chce włożyć wysiłku w w takim funkcjonowanie nas i psa i wzajemnie, by ten pies by poszerzyć tego psa, by mógł nam towarzyszyć prostu ograniczamy się tutaj tu z domu jest na tym podwórku jest HOKEJ, ale nie wyobrażam sobie gdzieś z nim jakiś zjazd będzie kłopot, a on będzie się stresował i t d . a jakie to dla mnie będzie kłopot, ale zawsze mam takie podejście nieraz ludzie mówią, ale słuchaj i to coś się obraca i przeciwko psuje przeciwko tobie przeciwko psu, bo ty bo, bo nie wychodzi ja mam taki obcas Rączka pamiętam do klubu studenckiego do kina poszłam wydano też pies, który jednak położy się czynności będzie leżał wielu ludzi nie wiedział, że ja jestem z psem w ogóle prawda, czyli pies, który zachowuje się odpowiednio, który ma dobre relacje z otoczeniem jest szczęśliwszy przez to, że on może ich różne miejsca, a pies, którego my tylko my tylko dla nas tylko w tym domu, a poza tym nie to czyni tego psa po prostu zubożony przez to przez to, że pies musi o wiele częściej sam zostawać te warto włożyć w ten wysiłek, bo to dla nas potem okazuje dobre, a w szczególności tego psa tak zdecydowanie to w jaki sposób wychowany w socjalizmie naszego salach w jaki sposób swoim go różnymi nowymi okolicznościami sytuacjami ludźmi pozwoli nam nie być niewolnikiem tego psa i zamkniętego mieszkania oraz psu pozwoli rzeczy wynika z koleją rządzi prawda więźniem post tak dokładnie tak jak pani powiedziała jest kluczowe to w jaki sposób komunikacja między nami, a psem przebiega w tej komunikacji trzeba się nauczyć to nie jest tak, że każdy musi zbiegu wiedzieć jak postępować ze swoim psem to wymaga z pewnością wielu lat doświadczenia pewnego wyczucia niektórzy mają taki dar, że rosną rośliny i rosną im dobrze wychowane zwierzęta, ale to nie jest tak, ale zabraniano sama pani wie, bo powiedziała pani Musze Mucha tutaj cały czas jest z nami proszę państwa jeśli państwo wejdą na blok, który prowadzi pani Anna Skrzypczak nasz gość blok przy drogi i zobaczą państwa piękna jest Mucha także na Facebooku w teście istnieje natomiast Magda cały czas lub na Facebook panien zobaczą państwo pięknej Mucha, ale co pani od czego pani zaczęła na początku, gdy pytam panią historię w ogóle Muchy czasem, że nie jest taka prosta, gdy np. adoptuje psa i naprawdę nieraz trzeba złożyć dużo wysiłku co więcej nieraz trzeba zainwestować pieniądze, bo on, że to jest dziedzina sprywatyzowana dziedzina jest sprywatyzowana nie każda adopcja jest prosta nawet zakup psa też nie to jest mit, że jeżeli kupimy psa z hodowli to ten pies będzie idealny jest, że też nieraz nas usłyszeć coś takiego jak chce kupić psa z hodowli małego szczeniaka bowiem kim byli jego rodzice wiem, jakie mini c to właściciele hodowli mi powiedzą a gdy wezmę będą go wychowywał od małego a gdy wezmę psa, a jeszcze ten pies już na kilka miesięcy nie daj Boże kilka lat ma już takie nałogi takie przyzwyczajenia tak może jego psychika zniszczona, że to zupełnie co innego czy jest w tym prawda, ale nie do końca jest prawdą to że, że jest tak duża różnica między zakupem na adopcję tak naprawdę jest różnica między rozsądnym i jakim poukładanym prowadzeniem psa ani rozsądnym tutaj się w zasadzie cały problem na tym właśnie problem sprawa do rozwiązania sprawa do właściwego potraktowania adoptują psa z problemami, ale wojnie kupując psa z końca również problemami albo nie bierzemy na siebie obowiązek również wychowania tego psa no dla mnie to nie jest nic nowego tak czy innym jest obracanie się wśród zwierząt nabywanie takich doświadczeń umiejętności przez całe życie zwyczajne pewna nowość, kiedy w pewnym momencie dojrzewam do tego Okaj będziemy rodziną dla psa za każdy zdaje się schody każdy kiedyś czy życie zawsze wkracza ten pierwszy plan zawsze musi być ten pierwszy raził on wkracza na życie, gdy jesteśmy dzieckiem w sposób dosyć naturalne nabywamy umiejętności kontaktu z psami jest pani przypadek to jest mój przypadek nieraz zastanawiam się patrząc na kogoś czy jaki pies, gdy to ma być jego pierwszy pies prawda spotykamy nieraz jest czymś o pies do domu adopcyjnego, ale niech ktoś ma doświadczenie w tym jest wiele racji prawdą jest wiele racji nasze majowe się drogi inka w trakcie lata z psem udały się m. in . dlatego że Mucha jest psem bardzo ułożonym spolegliwy to, że ona taka jest wzięło się stąd, że zostało jej socjalizacji wychowania złożono już mnóstwo pracy czasu ale, korzystając z tego, że ja to doświadczenie mam i aktualnie postanowiła nabyć również kwalifikacje zawodowe w tym kierunku co powiedzieć, że zmienia pani zawód staje się brak wiary w to tak staje się Chabior z tą myślą, że stanie się nim już na jesieni pełnowymiarową i będę starała się również na psich drogach Penta dzielić swoim doświadczeniem i wiedzą umiejętnościami w tym zakresie mam nadzieję że, pomagając ludziom także w wychowaniu i wprowadzeniu psów takich, które dopiero zawitały do ich domu takie, które są już od dawna sprawiają problemy, kiedy te relacje nie przebiegają do końca tak jakby sobie ludzie życzyli psy nie mówią, ale pewnie tak jak przy sobie, by nie życzyły pomogę ludziom tak podchodzić ds. sił i ludzkich, żeby posiadanie psa i bycie z psem nie było problemem żeby, stając w obliczu planów wakacyjnych np. później nie myśleli, że pies to przeszkoda jest to problem, żeby coraz częściej było tak, że pies jest częścią rodzin, które się łatwo można dogadać pełnią wobec tego czy pani jest absolutnym przeciwnikiem nakaz oddania psa do psiego hotelu, ale nie nie jest bardzo nie można znam myślałam, że to zawsze spadają wszędzie ten pies i t d . bo jak żyć mam rozumieć wytworzenie gości nasze są możliwościami, które są różne dla różnych osób na różnych rodzin dla różnych planów wakacyjnych przecież wiadomo, że na koniec świata gdzieś daleko samolotem z psem nie polecimy jeśli to jest to bardzo skomplikowana procedura oczywiście, że są różne warianty różne możliwości, które należy wykorzystywać nie tylko opieka przyjaciół rodziny nie zawsze dysponujemy takimi przyjaciółmi rodziną, która jest gotowa wziąć pod swoje skrzydła 2 tygodnie psa są też hotele są też różne możliwości opieki czasowej pensji tezie opiekunowie czasowi dla psów wszystko zależy zarówno od no nie ukrywajmy zasobności portfela, ale przede wszystkim zależy od naszej operatywności pomysłowości w tej materii współpracy myślę, że jeżeli ktoś chce to zawsze znajdzie rozwiązanie przybędzie naszym gościem była osoba, która chciała miała cel zrealizowała ten cel dlatego, ponieważ chciała, czyli 1 słowem, by zwrócić uwagę na kwestie porzucania zwierząt w okresie wakacyjnym przeszła ze swoim psem Muchą proszę koniecznie zobaczyć zarówno panią Annę skrzypce jak i Muchy już w nowej przede wszystkim przede wszystkim na blogu przed drogi lub na Facebooku lato z psem, a więc rozmawiam z osobą wrócę do tego, która przeszła przeszła próbę panie przyjechała na rowerze nie w ogóle wybrała się na wycieczkę nie przyjechała autobusami przeszła na własnych nogach, a Mucha też na swoich krótkich nóżkach przeszła ze Świnoujścia do Gdańska do Gdańska 400 km 16 dni to był dopiero spacer tak czekamy na następny spacer czekamy na państwa w trakcie tych spacerów bardzo serdecznie pani dziękuję dziękuję bardzo na skrzypcach była naszym gościem jeśli zrobimy sobie zdjęcie z Muchą tutaj studia koniecznie to wtedy to był dół to była druga godzina blog zielono mi, a po dwudziestej pierwszej zapraszamy państwa na nasze spotkanie z panią Bożeną Janicką pana Boga za piecem przyznawać będziemy filmy, które ma już 20 lat filmie Jacka Bromskiego Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKEND RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Letnie wyprzedaże w TOK FM - teraz nawet 40% zniżki na Dostęp Premium! Sprawdź promocję i słuchaj wygodniej z pakietem "Aplikacja i WWW" w super cenie!

Sprawdź teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA