REKLAMA

Moniuszko i kolonializm, czyli „Halka” na Haiti

Data emisji:
2019-07-18 10:00
Audycja:
OFF Czarek
Prowadzący:
Czas trwania:
36:14 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Cezary łasiczka program off czarek dzień dobry witam państwa bardzo serdecznie i zapraszam na dzisiejsze spotkanie państwa mają gości jest pan Paweł Passini reżyser teatralny dzień dobry dzień dobry Moniuszko wyziera ze wszystkich kątów naszego życia, bo celebrujemy okrągłą rocznicę, a więc ponieść jest odmieniane przez wszystkie przypadki i z pewnością muzyki tego kompozytora możemy słuchać wszędzie i zawsze, ale szczególnie ostatnio i też różnego rodzaju opery Rozwiń » pojawiają się, ale operami też miał do czynienia wcześniej w swoim życiu pan Paweł pasjonuje 20 września w teatrze wielkim Operze narodowej w Warszawie będzie oglądać spektakl Halka to produkcja teatru wielkiego w Poznaniu reżyser właśnie Pawła Passiniego ten spektakl będzie także można oglądać na żywo za pośrednictwem Platformy streamingowe, ale ciekawa jest w ogóle opowieść wokół tej produkcji, bo to jest produkcja sprzed 5 lat 45 wersjach 5 i one ciekawe także, dlatego że w momencie, kiedy Paweł Passini przymierzał się do tego też rozmawiał o tej produkcji to między czasie pojawił się taki projekt artystyczny realizowany dla Biennale sztuki w Wenecji dla polskiego pawilonu netto jest projekt Joanny Malinowskiej i Christiana Tomaszewskiego, który to ukrywa się pod pseudonimem artystycznym City czas per albo CTI Jasper zmierzy, choć inicjały i nawiązanie do różnych innych rzeczy i w ramach tego projektu została zarejestrowana na taśmie filmowej produkcja spektaklu wystawienie przedstawień właśnie Halki Stanisława Moniuszki z 7 lutego 2015 roku na Haiti tak małej wsi haitańskiej kazali, że Halka Haiti można powiedzieć dobrze co właściwie Moniuszko Halka ma wspólnego z Haiti Haiti nam oprócz różnych klęsk żywiołowych, które pojawiają się tam od czasu do czasu kojarzy się z legionistami, których to Napoleon polskim legionistami, które to Napoleon wysłał właśnie na Haiti do do tłumienia buntu to jest w ogóle pierwsze połączenie, żeby jedni Francuzi stłumieniu buntu innych Francuzów dla mnie wtedy wszyscy byli podwładnymi tego samego francuskiego władcy, ale tutaj również pierwsza taka w Wojewódka wątróbka i teczka, która łączy halkę z Haiti, bo oto w pierwotnej wersji scenariusza czy też libretto Janusz żeni się walką, po czym dołącza do Legionów tak toczy się ma matka Janusza jest zirytowana, więc trochę jak w grze o tron przepędzone halkę przez wieś i czując ją nota ta wersja to reset nie przetrwało 10 teraz nie znamy ze scen także Janusz legionista uczy się jako jako legionista równie dobrze mógł uczestniczyć w tej wyprawie na halkę, ale na Haiti halkę także to taka jeszcze pierwszy wątek na drugi wątek to są właśnie wynikające z tych z tej wyprawy polskie akcenty, ale pan trochę o tym projekcie trochę o Haiti i o tym co się na gdańskim dowiedział się przypadkiem wjechał w pociągu, żeby rozmawiać z dyrekcją opery w Poznaniu o tym, że, żeby może tam zrealizować halkę w nadchodzącym sezonie przeczytam taki projekt wygrał w konkursie zachęty na pawilon Polski Biennale i pierwsze co powiedziałem mojej siostrze scenografię Zuza ministra obrony, która jechała tam ze mną, że to byłoby wymarzone dla nas, żeby to zrobić to po prostu straszna szkoda, że tego nie robimy to byłoby świetne podczas rozmowy okazało się, że rzeczywiście Opera w Poznaniu jest 1 z tych instytucji, z którymi rozmawiają pomysłodawcy tego projektu, który tak naprawdę było projektem samobójczym projektem, który był nastawiony na jakąś bardzo spektakularną katastrofę zresztą twórcy sami powoływali się na film Herzoga Ficka radą, którego pamiętamy niezwykłą scenę przenoszenia statku przez góry i wszystkim klęski, które tam spotykają głównego bohatera, który usiłuje zawiść Opera dzikim i ta ten to zdziwienie odkryli, że zaczyna ten cały projekt to zdziwienie polegające na różnicy perspektywy, bo dla nas Haiti to jest jakiś tam kraj i jak mówiono o tym, wątku legionistów wysłali nam się bardzo niewielu niewielu niewielu osób w Polsce zdaje sobie sprawę z tego, jakie to ma znaczenie dla Haitańczyków haitański Konstytucyjny jest zapis, że nikt nie może kupić żaden biały nie może kupić ziemi na Haiti i z tego spod tego zakazu łączenia są Polacy Niemcy Haitańczycy uczą się w szkole, że Polacy, którzy przyjechali po to, żeby stłumić bunt haitańskich haitańskich niewolników, że oni wbili bagnety piach i przeszli na stronę Haitańczyków, bo sami mili ojczyznę i rozumieli tych ludzi walczących o o o wyzwolenie i to jak my jesteśmy dla nich istotni to przerosło moje najśmielsze oczekiwania czy nie sądziłem, że Polacy dla kogokolwiek w ogóle są tacy ważni na globie nie sądziłem, że my występujemy z takiej roli i kiedy przychodzi Nykaza, który jest taką miejscowością tradycyjnie związaną z tą z potomkami polskich legionistów ludzie, którzy mieszkają mają jeszcze szczątki takich fragmenty takich nazwisk typowo Polski, który nie brzmią po polsku po to, jak na początku lat n p . po to, np. pan Benoît, który był panem Beniowski jeszcze jakiś czas temu ci żołnierze ci legioniści przyjmowali oczywiście nazwiska wielkich rodów i budowali tam na Haiti coś w rodzaju takich przedziwnych mini dworków to przypomina trochę ogródki działkowe w rozmiarze, ale ma charakter takich taki jakiś przedziwnych miniatury polskiego dworu oni tam próbowali jakiś ten kawałek tej tej Polski zachować, ale to co jest najistotniejsze to, że haitańskich dzieci rosną w przeświadczeniu szczególnie dzieci Kazan gdzieś tam daleko jakieś innej strefie klimatycznej górami 7 lasami są jacyś Polacy, których oni są potomkami i kiedy się tam przyjechali to ponoć nie była pierwsza wizyta powstało kilka filmów na ten na tym temat Grotowski tak był był Jerzy Grotowski mimo, że to niebyła pierwsza wizyta myśmy cały czas słyszy takie hasło a dlaczego wyście nas zapomnieli i oni zupełnie nie mogli zostać zrozumieć tego, że dla Polaków historia ich haitańskich czarnych przodków, którzy są trochę jaśniejszy niż ich sąsiedzi, którzy niektórzy mają niebieskie oczy to kilka osób takich z Rysami twarzy, które przywodzi namyśl kogoś można na Lubelszczyźnie spotkać się nie na lubelskiej wsi to są oni jakoś myślą, że jesteśmy jakimiś ich dalekimi krewnymi, którzy kiedyś przyjadą im pomogą to jest najbiedniejszy kraj na tamtej półkuli jak brzmiała odpowiedź na pytanie, dlaczego ściana zapomnieli chyba zrobiliśmy na początku jakiś miny, bo naprawdę nie nim nie mamy odpowiedzieć jak oni w ogóle nie widziałem nie widziałam że, że istnieje może to moja ignorancja może przez w systemie edukacyjnym jest udało mi się wyminąć, a może prostego elementu tam nie było nie było, bo uczyliśmy się o Polakach ratujących Żydów wtedy tak ciekawe, że ta halkę, która jak mówi mówił Citi jest taką operę, która pewnie wygra plebiscyt na najbardziej polską operę czy ktoś mi coś jakiś taki projekt produkt eksportowe znaleźć jakieś plebiscycie go wyłonić bardzo możliwe, że to baby Alka nowo miłości samobójstwo i spotkanie tych 2 tych 2 światów dworu i chłopów i wydawało się, że rzecz jest taka historia, która nas jakoś tak nieudolnie definiuje, bo nikt z nas, którzy tam jechaliśmy nie prawdę nie traktował Halki jak jakieś takiego kluczowego dla siebie tekstu, do którego wraca zadający pytanie co to znaczy być Polakiem co dla mnie znaczy być Polakiem, a tymczasem tam się okazało, że na Haiti historia szoku, która czeka prawie taką walką jest poemat który, który opowiada o dziewczynie porzuconej, porzucając swojego swojego chłopaka narzeczonego poniesienie ciemniejszy ona chce wyjść ca latam tamten ma więcej pieniędzy jest z wyższej kasty jest wyżej wyżej firanki i i cały ten ten tekst z takim wołaniem do tej szoku, że tu wszystko skończone, że to, że to są racji i jak jakieś taka taka naiwność tego wszystkiego i taki nie przystawanie kompletnie śpiewu operowego do rzeczywistości, którą już tam zostali rzeczywistości, który nie ma prądu nie ma wody, w której ludzie żyją na granicy przetrwania, ale poza wszystkim nie mają doświadczenia takiego jak pierwszy raz wiele osób widziało instrumenty na żywo, kiedy śpiewaczką operową zaczęła śpiewać wybuchł śmiech to około dzieciaki, które się zgromadzić, żeby się temu przyglądać salwa śmiechu dla Tusku przedziwne myśmy tą z innej strony byli tymi tymi Polakami, którzy reprezentują coś co co kiedyś przyjdzie, więc kiedy wyciągnie rękę, a z drugiej strony przywieźliśmy coś takiego dziwacznego trochę śmiesznego próbowaliśmy oczywiście wykorzystać teatr, żeby się, żeby się w tym spotkać wrócimy do naszej rozmowy o Halce Haiti po informacjach Radia TOK FM informacje o dziesiątej 2020 września w teatrze wielkim Operze narodowej w Warszawie Halka produkcja teatru wielkiego z Poznania w reżyserii Pawła Passiniego, który z państwa mają goście wcale państwa mają gości jest pan Paweł Passini reżyser teatralny 20 września w teatrze wielkim w Warszawie Halka produkcja tak wielkiego z Poznania w reżyserii Pawła Passiniego w ramach tego pierwotnego projektu 2015 roku Paweł Passini stawia także halkę oczywiście trochę winnej z różnych powodów bardziej okrojonej wersji na Haiti co ciekawe tak jak pan opowiada w pierwszej części naszej rozmowy, że to jest trochę chichot historii to Polacy, którzy nie mieli niepodległego państwa i walczyli przyłączali się do Opola, żeby walczyć o jakąś formę niepodległości zostali wysłani na Haiti, żeby tłumić bunt innych osób, które walczą o niepodległość tak właśnie myślimy o takim trochę z zawirowań związanych z ludźmi, którzy walczą o niepodległość to takie na takim poziomie Narodowym patriotycznym wysokie c, a ja trochę myślę, że to to powstanie haitańskie to bardziej przypomina rabaty galicyjską w, że to jest bardziej taki klucz chyba do zrozumienia no to chyba też istotne jak to funkcjonuje we współczesnej kulturze haitańskiej co dzisiaj robi z tymi mitami dla nich całą pewnością to jest coś o wiele więcej niż libacje galicyjska dla nas dla nich ten to wyzwolenie się było też jakimś najmniej tak naj istotniejszy tożsamościowym ruchem to czy to jest ten kraj, któremu się udało to jest oczywiście brzmi dosyć gorzko jeśli są świadomi, że to jest najbiedniejszy kraj na tamtej półkuli, ale oni byli wolni i oni byli wolni także jako dzięki nam i musimy też wyobrazić, że ta rzeczywistość haitańskiej jest naprawdę bardzo biedna i to się też ilości treści, które krążą w ilości czytanych książek w ilości informacji przekazywanych to się też przejawy kiedyś wjeżdża do takich małych i Tański wsi to na początku nas wita witają słupy poprzewracane wysokiego napięcia jeszcze po katastrofie, która przecież odkryć przecież upłynęło 10 lat nie więcej niż wtedy by to było 10 lat i witają nas napisy reklamy firm firm telefonii komórkowej, które dostarczają internet we wsiach, których ludzie nic nie mają mają 2 koszule nasz tłumacz w prezencie do widzenia dał mi podręcznik ze szkoły ja nie chciałem wziąć się wynikami w ciągu pozbawić podręcznika z kolei ktoś inny nauczyciel Tyszko powiedział zresztą od niego bądź nic innego może dać w prezencie, bo nic innego nie ma, a chciał czytać coś co jest dla nich bardzo ważne zostałem jego podręcznik do krakowskiego szkoła była wielkim betonowym takim klubem, w którym przytłoczyła jest niezwykła ilość osób, dla których to pójście do szkoły było często i jakoś im trzymanie się na powierzchni nasz tłumacz bał się wracać do domu szczególnie zaś irytują z tego powodu, że jest naszym naszym tłumaczem w tym świecie życia na granicy być może mity, które sobie opowiadamy historie, które sobie opowiadamy historie o tym, że jesteśmy wolni on może są bardziej potrzebne my możemy tą wolność w sobie smakować różne sposoby nie ma dla nas różne odcienie czasem gorzkie natomiast wydaje mi się, że tę rolę jaką, jaką ta opowieść pełni na Haiti to jest to jest bardzo chyba ani istotnego może to naiwne czy mamy państwo, które jest niesłychanie biedne ludzie upodlenia i oto przyjeżdżający mający swoją wolność to się grupa z państwa, które ma specjalne znaczenie historii i mówi, a taki pomysł na taki projekt artystyczny kurator stawia pytanie o no to się zaczyna cały taki kuratorskiej wywód jakoś z tym czuł czy to nie płakać taka forma wtórnego komunizmu to był strasznie trudne, żeby przebrnąć przez to to spotkanie i mieć poczucia, że się kogoś uraziło i nie czuć się właśnie biały jakiś potwór, który w pakuje się czyjąś przestrzeń z projektem, który wszak na chętnych jest nastawiony jest na spektakularną katastrofę, ale ja z kolei jestem z takiego taki też takie teatralnego bractwa, które wierzy w to, że teatr służy przede wszystkim do komunikacji i do porozumienia i że on stwarza nowe przestrzenie porozumienia nowe przestrzenie spotkania i ja od początku wiedziałem, że spróbujemy ich ciągnąć prace nad tym przedsięwzięciem, ale rozciąganie się taką trochę ustawienie właściwie swojego kolonializmu na zasadzie, że nie przyjedziemy nie zrobimy nie zabierzemy, ale właśnie zrobił to samo opowiadających wciągamy no ma pan rację nasz znaczy jak ja dość szybko się zorientował, że ten, że to przedsięwzięcie nosi będzie składał właśnie takich kolizji i ze swojej strony pierwszy miał być reżyserem opery, która się nie może udać się z szóstym pomyślał sobie, że spróbuje być kimś kto najbardziej stara się z w sposób najbardziej bezkonfliktowy i równocześnie, angażując jak najwięcej osób stworzyć jakieś wspólne wydarzenie, które mimo dziwności medium, którym się posługujemy, bo naprawdę dla nich śpiew operowy był czymś zaskakującym też kostiumy tradycyjne kosmiczne tylko z tym nie pojawiają się w spektaklu, który będzie można zobaczyć w Warszawie ponieś one miały miał być właśnie takimi kostiumami z lamusa takimi takim zestawem do wystawiania Halki, który mógłby wymyślić gimnazjalista to projektować trzeba po prostu miał być taki bardzo proste wręcz banalne oczywiste jak wycięte z elementarza i rzucenie tego tak tych obcych chciał oczywiście spowodowało też to, że dziś gromadzili ciekawie rozmawialiśmy, że ktoś będzie zeszliśmy trochę razem śpiewać, a o dzięki pracy Weroniki Raczyńskiej choreografki udało się namówić ludzi do zatańczenia poloneza i wydawało nam się, że jakoś ostatecznie zostaliśmy tam ugoszczenie przyjęci to dziwaczne ten dziwaczny spektakl, który przed nimi od graliśmy tam miała grać orkiestra sportu Franz po przyjeździe okazało się, że orkiestr z całego stały opery potrafi zagrać 2 numery co nas trochę przeraziło Mazura tak Mazura poloneza resztę materiału grał Grzegorz Wiarus Regent na na keyboardzie pracy sąd, a prąd agregat agregatu, który musieliśmy dość daleko zakopać, żeby jego hałas nie zagłuszał samej muzyki PET nawet po dosyć dosyć odważne estetycznie przedsięwzięcie, ale nie o to chodziło o oczy okazało się też, że wpakowaliśmy mnóstwo malin, bo znajdzie miejsce, które wydawano fantastyczne NATO na ten NATO NATO przedstawienie miejsce taki właśnie placyk w tym drzewa były pomalowane w specyficzny sposób, tworząc taki okrąg i tuż obok był też zakład, w którym produkowano trumny, a po drugiej stronie taka świątynia, w której był pastor, który miał tylko 1 wierną, która była ślepa i przychodziła spędzała całe dnie w jego wieku zboże i i po środku placu chodzi Koza i jeździły samochody i przyjeżdżały samochody nie mogły tam przejechać droga do tego nie nadawała jest na pełnym gazie przyjeżdżały motocykle zresztą też w trakcie opery, więc byłoby to w ten sposób żyliśmy takie sygnały i nagle wstrząs ten powszechny po przyjeżdżał Motor, którym jechało 6 osób n p . ale ale do czego zmierzam, że rozkazał już występować w miejscu, które odbywają się ceremonię wudu, a dziś dopiero wyjeżdżając ktoś łaskawie nam powiedział właśnie wybraliśmy nie, widząc takie miejsce, dlaczego czy czy to dobrze czy źle czy to przypadek, że wybraliśmy miejsce, które dla nich też jest ważnym miejscem czy czy po prostu zbieg okoliczności, ale jednak nie, bo pytaliśmy ktoś zgodził ktoś nie zgodził to takie posługiwanie się w siebie obu stron świadomością, że sytuacja dziwaczna to spowodowało, że jednak po udało się spotkać i udało się czystą płótno tak naprawdę jak i pomyśleć komuniści też ostatecznie odchodzi, żeby halkę zbliżyć do nas żona on jest z tamtego świata ci, którzy oglądają w Operze Halka potencjalni widzowie to nie są ludzie ze świata Halki przez tego świata Janusza Zofii, ale ta walka się do nas ma się do nas jakoś im się spróbować zaskoczyć tym żona jest tak blisko żona ma dylematy nie kto baba co przychodzi do lekarza mówi, że ma migrenę, a lekarz, mówi że pani to może ona żyła na napawać tylko, że ona ma prawo do głębokich uczuć i skomplikowanych uczuć, że też jest pełnym człowiekiem taki sam tak samo pełnym człowiekiem jak Janusz i Zofia co dla nas dziś brzmi niesłychanie banalnie, ale jak popatrzymy jak my jesteśmy podzieleni pomiędzy siebie jak sobie nawzajem łatwo tego człowieczeństwa odmawiamy to to pokazuje jednak ten eksperyment wcielania się kogoś z, kto jest innej grupy skruszeni identyfikuje nie mnie też cały czas takie potrzebne ćwiczenie nawet na takim dziwacznym materialne jak jak oka dla mnie to jest przede wszystkim opowieść o przemocy seksualnej o Alka tak no do Schalke jest po prostu dziewczyną z ludu chłopską taką, którą się 1 z takich którymi lubili się zabawiać po prostu właściciele tych ludzi tych włości no tak trakcję natomiast żadnych konsekwencji od tylko w tej opowieści ta biedna dziewczyna ze wsi przychodzi do wora potem potoczy być może coś wyrwać dla siebie zrobić coś dostać teraz boi się coś należy, bo przecież ma nosi w sobie podobną nosi w sobie potomka dziedzica i tutaj jest inaczej czy to tu tu chyba przede wszystkim chodzi o to chodzi o motywy czy myśli zastanawiam nad tym to jest sprawiedliwe przed sądem tylko zupełnie inaczej chce, żebyśmy się z Hanką spotykają tak samo jak poczyni Madame Butterfly chce, żebyśmy się spotykali zupełnie innej płaszczyźnie po prostu mniej emocji i tego jak jak bliskie są tej emocji naszym emocjom wrócimy do naszej rozmowy po informacje Radia TOK FM Paweł Passini reżyser teatralny państwa moim gościem informacja dziesiąty 40 pań formacja wracamy o czary 20 września w teatrze wielkim Operze narodowej Halka w reżyserii Pawła Passiniego to jest produkcja teatru wielkiego z Poznania rok Mączkowski, więc oczywiście Moniuszki będzie jeszcze sporo przez długi czas sam miał okazję też to znać jesz jeszcze 1 przedsięwzięcie realizowane w ramach roku Mieszkowskiego były to mianowicie widma w Narodowym forum muzyki, z których ścieżka dźwiękowa dostawach zostaną kwiaty krytyk nigdy nie sądziłem, że będą jakiekolwiek szanse zbliżenia się duch od Fryderyka, ale tak się tak się stało akurat w przypadku Moniuszki mi się też bardzo poważne wyzwanie cały rok z tą muzyką i i wciąż wciąż jest znajdowanie w tym czegoś czegoś nowego poważne w tym sensie, że trudno poważnie myślą naprawdę sensowne, że tam jest sporo różnych tematów to bardzo to zmyślna twórca i ta walka na Haiti toczy się oddzielna przygoda tak się wyrażę bo, bo ta walka, którą będzie mógł notować dwudziestego wcześnie także za pośrednictwem streamingu to jest zup zupełnie inną opowieść tak to jest opowieść powiedziano po tej podróży i tu to jest trochę pożyć trochę inaczej niż niż w teatrze ten kontekst kolejnych wystawień opery nie jest taki nie jest taki szeroki mówi się tak dużo spektaklu przed spektaklem on się właściwie ma opowiadać sam ja próbowałem przerzucić część akcji na widownię trochę wymieszać trochę psocić w tym w tym brat też udało mi się mówić dyrygenta Gabriela chmurę na przestawienie Mazura na koniec zupełnie czym po samobójstwie Halki wszyscy zatańczyli Mazura i w naszym spektaklu cały balet rzuca się razem czy całe wesele Janusza i Zofii rzuca się ze skały razem z Hanką w takim dosyć groteskowe finale to Halka podstawa trochę taki jakiś niezgody też na to co spotkało podczas tej podróży, bo wyrzut sumienia może mu może po tak też to nazwać niem czy raczej poczucie kiedyś jakieś takie poczucie oszukania tego, że psy opowiada motyw naszej tożsamości jednak strony jesteśmy wybiórczy tymi tacy jacyś ta polskość mogą być czymś o wiele ciekawszym je w też n p . u chciała pamiętać o takich Polakach na Haiti, którzy w pierwszym odruchu nie nie mogą wydawać bliskimi krewnymi jednak na to, że właśnie to bardzo ciekawe, bo teraz mówimy sobie moim powinniśmy pamiętać może coś robić tylko jednakowoż w tej pomocy ości interesują nas więzy krwi jakieś takie urojone powiedziałbym także pomagajmy haitańskim Polakom czy polskim Haitańczyk com, a nie myślimy kategorii bliźniego drugiego człowieka, który w, którym źle, którą trzeba pomóc Kubie wśród ofiar nie było Polaków i wtedy sobie możemy spokojnie odetchnąć z ulgą, a stosu paliło się tych Polaków nie, czyli nie było tak źle racja, ale z drugiej strony to chyba chodzi też o to żeby nasza rola tych artystów w tej sytuacji może polegać na tym, żeby spróbować innym, którzy są zabiegani innymi sprawami w tym to ich zabiegani wrzucić kilka tematów, które powodują, że w tym zabieganie pojawić dodatkowy tryb uwierało, żeby było wylało, ale też dawał jakąś perspektywę coś się do zrobienia, bo np. na Haiti z bardzo duży do zrobienia moglibyśmy bardzo pięknie tam coś zrobić i moglibyśmy być tak naprawdę są tak wiele nie to tym tak wiele aż nie trzeba wydatków i wysiłku, żeby zrobić tam coś co spowoduje że, że oni tam będą będą u nas się pomyśleć, iż będą myśleć o nas nadzieją, że to brzmi naiwnie zamiast mu jakiś niesłychanie inspirujące i takie napędzające tam, że oni myślą, że znam, że mam jakąś wspólną przyszłość to jest bardzo poruszające opowieści haitańskim przyjmie mieszkańcy Haiti to są to są niewolnicy przywiezieni z Afryki z różnych części Afryki, bo rdzenni mieszkańcy Haiti wymarli choroby przywleczone przez białych albo zostanie przez nich śmieci i ci afrykańscy niewolnicy, którzy przyjechali tam wiedzieli, że przed nimi wybije wybierały się wybrał się tam też ich duchy i oczekują tam na nich, ale n p . w 1 z kościołów tam widzieliśmy matkę boską częstochowską taki stan rzeczy kserówki złożoną w koszulkę przezroczystą plastikową przyczepiono tak RM do drewnianego krzyża to był ołtarz i matka Boska częstochowska funkcjonuje tam w podwójnej roli z 1 strony swojej właściwej sobie w drugiej z drugiej strony z postacią kultów voodoo i sprawdza się w tych 2 rolach i jest czarne, dlatego że myśmy wiedzieli o tym, że oni kiedyś tam będą jej czarnej potrzebować czarnej, jaką są czarne to myślenie nam da może się wydawać bardzo naiwne, ale on też pokazuje coś co mnie świecie jak wydaje się jakieś immanentne czy człowiek na granicy przeżycia cały czas potrzebuje nadziei myśli o tym, że świat nie tylko jest pasmem nieszczęść, ale też cały czas się też perspektywa jakiegoś jakieś nadziei nie wiadomo skąd, które umożliwi nam wierzyć się tam nadzieje czy wyjeżdżając ją zabraliśmy ze sobą spakowali się zostawiliście myślę, że dostaliśmy przez odbić się od od ściany tak jak jaki tak jak to było zamierzone po niej zobaczyliśmy jak bardzo nie nieprzystające są te środki, które mamy dzisiaj, żeby się spotkać zobaczyliśmy zniszczenia, jakie zachodnia cywilizacja poczyniła w miejscu, które myśmy chcieli o nim o nim marzyć o jakimś kraju rozpoczęliśmy gruzy ruiny i i rzeczy wyjechaliśmy stąd pozew już po z nowymi przyjaźniami też pierwszego dnia po przyjeździe przedstawił nam się 2 chłopaków, którzy byli naszymi tłumaczami 1 z nich powiedział jak wejść to 2 lata wtedy i powiedział są powiedział, że on chciał studiować stosunki międzynarodowe, ale okazało się, że nigdy w życiu nie wyjechał z tej wsi dla porównania podczas dziesięciodniowego pobytu 5 × byłem w stolicy portu prezes on nigdy nigdy nie wyjechał, ale znał angielski i chciał studiować stosunki międzynarodowe, więc udało się sfinansować mu jakiś jakąś naukę angielskiego na takim na takim poziomie, który umożliwia dalsze egzaminy i wiem że, że wyjechał skaza stolicy chyba dalej już tych ich bardziej danych spoza Chin kontakt mamy dość sporadyczne, ale jakiś czas jak są jakieś nowe małżeństwo kazał to ja dostaję często informacji w skoku wtedy przypomnę, że to była ta dziewczyna tam w trzeciej parze tańczyła poloneza albo co nie powiedział, że pod żadnym pozorem nie będzie w tym brał udział, a potem przychodziła codziennie się przyglądać swoim panom orkiestrze, dla której ten repertuar nie z repertuarem wykonywanym kiedykolwiek rozumiem i która trochę brzmiała jak pijana orkiestra strażacka taka z drugiej strony, a drugi prawdopodobnie Halka Wileńska tak brzmiała myślę sobie może dla nas bardziej było poruszające to, że w ogóle się zgromadzili tam i byli w stanie pracować, kiedy zobaczyliśmy jakich warunkach pracują na jakich instrumentach z sali, która nie miała próby myśmy w sali, którą dziurę w suficie jeszcze po po trzęsieniu ziemi budynki są przełamane na pół i te warunki, których tam pracowali naprawdę to cud, że się udało tyle przygotować i sam fakt możliwość zawężenia do do kazał do kilkunastu tysięcznej wsi orkiestry i twarzy dzieciaków, które się przez cały dzień mógł przyciągać instrumentom i reagowały na każdy dźwięk na to jak ktoś jak to się na tym graj jak to się śmieszni z tym wygląda to było to było zupełnie bez cen też ci muzycy orkiestry bardzo niechętnie brali się w podróż, bo dla nich ten to wieś była bardzo bardzo daleko może to było o tym, niewiele po 1 , 5 godziny drogi ale, ale dla nich oni bali tego powrotu, bo prawdopodobnie sami też pół czekali w taki wniosek do stolicy nie chcieli się tam za bardzo spotykać z tymi ludźmi z tej z tej wioski jest to jakiś były różne animozje, a skończyliśmy dzień wieczorem, bo to nagranie trwało cały dzień skończyliśmy dzielnie chyba jako grupa ludzi, którzy nie jakąś dziwną, ale jednak wspólną przygoda, czyli co często się pan być może założycielem kultu Cargo w myśl, że próbowałem innej jamie moja funkcja w tym polega na tym, żeby wprowadzić, by to zderzenie było być tym zderzakiem sprowadziłby to zderzenie kulturowe były jak najbardziej łagodna, ale też mieć oczy uszy otwarte jak najwięcej z tego momentu dostać zabrać ze sobą i kiedy przychodzi pierwszego dnia poszliśmy do szkoły, żeby namówić dyrektora i nauczycieli na to, żeby przekazali uczniom taką informację, że zapraszamy na warsztaty, z których których efektem będzie wspólne przedstawienie musi się wytłumaczyć, skąd jesteśmy kim jesteśmy towarzyszy przyjęciu takim małym pokoju, w którym nie był zupełnie nic oprócz biurka, a na biurku statyka Miniatura krakowskiej szopki taka pięcio centymetrowa i więcej, więc pusty pokój to myślę, że dla kogoś może być tak istotne tam na drugim końcu świata, żeby w tej w tym palącym słońcu liczne biurku krakowską szopkę, bo taki porażający tekst resztę zabiera ze sobą i okruchy tych pana przeżyć znajdziemy w tym spektaklu poznańskim w walce, którą 20 września będziemy mogli oglądać albo na żywo albo za pośrednictwem z Platformy streamingowe w teatrze wielkim mam nadzieję bardzo dziękuję Paweł Passini reżyser teatralny był państwa i moim gościem informacje już za kilka minut o godzinie jedenastej po informacjach wracamy do programu off czarek Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Letnie wyprzedaże w TOK FM - teraz nawet 40% zniżki na Dostęp Premium! Sprawdź promocję i słuchaj wygodniej z pakietem "Aplikacja i WWW" w super cenie!

Sprawdź teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA