REKLAMA

O skutkach "polityki kulturalnej" w Muzeum Narodowym w Warszawie.

Data emisji:
2019-07-18 14:40
Audycja:
Andymateria
Czas trwania:
15:10 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Andymateria witamy państwa zwykle ciepło serdecznie w trakcie wakacji spotykamy się antymaterii, czyli w programie o sztuce studiuje już historyczka krytyczka sztuki Anda Rottenberg dzień dobry panie do ceny wypełnia no i Anny Wacławik-Orpik redaktorka Radia TOK FM nie możemy udawać, że nie wiemy co się dzieje z instytucjami kultury przynajmniej niektórymi piją za przeproszeniem do nie tak odległych w czasie wydarzeń wokół muzeum Narodowego w Warszawie, gdzie nastała nowa Rozwiń » władza z mianowania innej nowej władzy znajdują się rzeczy zaskakujące począwszy od zwalniania doświadczonych doskonałych zresztą kuratorów i innych ludzi, którzy tworzyli tę instytucję na podstawie jakichś niejasnych dość przesłanek rozwiązywanie współpracy w atmosferze nie wiem jak to nazwać no i braku kompetencji mamy najmniej najmniej byłoby tutaj agresywną sformułowanie w moich ustach i panice tak patrzy na niedawną historię muzeum Narodowego w Warszawie rzeczywiście muszę powiedzieć, że ono miało krótki okres szczęścia od śmierci prof. Lorentza, który jak wziął to muzeum przed wojną takie otrzyma od śmierci mniej więcej niedługo przed śmiercią i oddał to potem już było tylko pasmo nieporozumień, bo oczywiście były okresy lepszej gorsze lepszy lub gorsze dyrektorzy, ale pani ruszyła maszyna pokojach ospale to jest także stoi też lokomotywa na stacji długo to potem bardzo trudno jest zrobić jakiś na Oliwie czekała także one poszły troszeczkę do przodu też udało, a jestem Lewiński no oczyścił troszkę teren czy zrobił rewolucję Piotr Piotrowski rewolucja muzeum się nie udaje i to było wiadomo, więc ono odszedł, ale nasi nigdy nie Uwe czy miejsca rewolucję w muzeach narodowych nie ma rewolucji wielkich wozach nie ma rewolucji może być ewolucja powolna metodyczny na zmiana, która jest właściwie takim lekkim przekierowanie priorytetów to wiedzą dyrektorzy wszystkich światowych muzeów, a czemu, ponieważ po pierwsze, istnieje zespół fachowców w każdym takich muzeów, którzy pilnują równowagi i dostępu publiczności do tych kolekcji nie można nagle odwrócić priorytetu można to co robi lub od dawna można np. wprowadzać nowe rzeczy do stałych ekspozycji sztukę nowoczesną do siedemnastego wieku i zrobić konfrontację można zmieniać ekspozycje stałe w ten sposób, że się od już od dawna odchodzi się od takiej koncepcji, że jest malarstwo rzeźba grafika dizajn i pokazuje razem raczej epokę, który jest wszystko i obrazy grafiki rzeźby i łóżko i toaletka, żeby pokazać ten kontekst w jakim powstawały dzieła ich wzajemne relacje to są zmiany, które nie są rewolucjami są, jakby pokazaniem czegoś innego troszkę punktu widzenia, ale temu najwyższy przygotowanie temu towarzyszą lekcje muzealne też wszystko odbywa płynnie i ja nie znam wielkiego muzeum, w którym takie rzeczy się dzieją zmianę, mówi że Narodowy jak największym skarbem dla każdego muzeum są jego pracownicy, bo oni mają ogromną wiedzę ogromna nie obcują z tym zasobem muzealnym każdy jakąś jego częścią jest ponad już, jakie jest ponad 1000 obiektów to jest problem a jakie kilkaset tysięcy dzieł na to już żaden pojedynczy pracownik tego nie ogarnia takimi Muza misję zarządza kolegialnie decyzje podejmuje się w gronie Kolegium kuratorskie go, nawet jeżeli potem oczami Świć dyrektor tutaj mamy sytuację odwrotną dyrektor nie świeci oczami, bo nie czuje się odpowiedzialny za to co robi uważa, że robi świetnie wyrzucił z najwybitniejszych fachowców albo oni sami odeszli 50 osób podeszło czy zostało zwolnionych z muzeum Narodowego najważniejszych, które naprawdę kształtowały dawny wizerunek tego muzeum i przed w konflikt właściwie całym zespołem to nie jest tak, że jak naród nam nie podoba to zmienimy naród w ten sposób się nie zażąda niczym na nawet jakby na minę and pana dyrektora też liczyć się w sensie partia to on, że prezentuje liczyć się opinią publiczną może nie stało, ale z tzw. własnym elektoratem no ale może to jest także z narodu nie zmienimy, ale banany bywaliśmy galerii i twórca i kuratora wystawy i rozwój czy, ale pani to są można powiedzieć tak 1 kurator drugi kurator, ale wejść w konflikt z całym dokładnie zespołem w Kolegium kuratorów z jego przewodniczącym z Solidarnością tego muzeum to znaczy konfliktować ze wszystkimi i to już się nie daje robić, bo pan dyrektor sam tego wszystkiego nie będzie on musi mieć ludzi no to może zdobędzie fachowców do grona fachowców panien przy odbywa się od wielu lat łapanka na to kto zostanie dyrektorem kolejnego muzeum Narodowego, którego dyrektor odchodzi na emeryturę, ale to już widzę paru kandydatów publicystów prawicowych pani ma tam wprowadzą nowy czeka na dni to polskie muzea imprezy wzornictwo Janusz Wilhelmi prezes Radiokomitetu z minionego okresu szczęśliwie mówił tak w tym kraju każdy może być każdy i swoją sekretarkę nową dyrektorką jakiegoś programu to było za komuny i okresie największego cynizm władz był też taki rzymski cesarz, który konia wprowadził do Senatu tak arogancja władzy oczywiście może sięgać do takich chwytów tylko szkoda substancji, bo my nie mamy zbyt bogatych zbiorów my nie mamy zasobów one były zdziesiątkowany przez wyborczej i przez okupantów, więc próbujmy chronić ten dorobek polskiej kultury, bo on jest elementem naszej tożsamości narodowej jak się w tym po gubimy i będziemy pokazywać Leonarda na slajdach to, jaką stronę naszej wielkości eksponujemy cofnijmy się w czasie na chwilę, bo zadałam sobie trud i to było bardzo to było bardzo ciekawa podróż w czasie zajrzałam na stronę galerii narodowej zachęta, żeby zobaczyć co zachęta pokazywał wczasach stanu wojennego w latach osiemdziesiątych czy w czasach, o których mówimy słusznie minionych teraz, gdyby przeżywających swój renesans w nowym wydaniu no i same hity młoda plastyka radziecka n p . to jest 80 pierwszy rok nie rozumiem, że jednak przygotowywana wcześniej wystawa nowe kierunki w sztuce jugosłowiańskiej lat siedemdziesiątych współczesne malarstwo rzeźba ZSRR to jest wiosna 80 tego drugiego roku na wyobrażam sobie, że ludzie walili drzwiami oknami w panice panie ojczyzna to jest wielki zbiorowy obowiązek wystawa pokonkursowa lipiec 80 drugi rok zachęta miała różnych dyrektorów bo, żeby się, że było jasne to jak funkcjonuje galeria nie zawsze zależy od politycznych fluktuacji zależy od osobowości dyrektor akurat w tamtym czasie dyrektorem zachęty był pan Mieczysław Ptasznik, który był urzędnikiem ministerstwa kultury zesłanym do pracy na inne innym szczeblom troszkę niższym zachęta była galerią podległą bezpośrednio w polityce kulturalnej państwa sprawowany za pośrednictwem ministerstwa kultury no to chyba my się zbliżam do tych czasów tak, ale ona pełniła tę funkcję od lat pięćdziesiątych od początku lat 50 teraz w zależności od tego kto nią kierował takie były wystawy były oczywiście serwituty program zachęt był ustalany na linii PZPR, czyli komitet centralny minister kultury i związek polskich artystów plastyków, o czym nie zapomnijmy, który już był wtedy zmanipulowane przez Sikorskiego, ale wystawy, które tam były pokazywane one były traktowane, ale jak był inteligentny dyrektor, a propos trafił tam prowadzić bardzo ciekawy tytuł pięćdziesiątym siódmym roku temu była indywidualna wystawa Aliny Szapocznikow Jerzego Tchórzewskiego np. po sześćdziesiątym pierwszym roku piątym przepraszam była wystawa młodej wówczas artystki Magdaleny Abakanowicz była wystawa sztuki włoskiej awangardą ja pamiętam, bo Japonia oprowadzała jeszcze jako studentka to była wystawa w sześćdziesiątym ósmym roku zrobiona i wszystkie wystawy były prezentowane przez GIS należą te roboty, które nie wiemy, kto umiała zrobić, ale miała argumenty na rzecz tego, że to jest wartość i spróbujmy ją pokazać naszej publiczności, mimo że sztuka tamta była trudnej jednak obowiązywał socrealizm udawało się tej szansy robi naprawdę, bo 2 wystawy Picassa, ponieważ ona umiała pertraktować i używała takich argumentów, które przekonywały tych panów w skardze i ministerstwa kultury to jest 1 sprawa druga sprawa jest taka, że tak naprawdę od pięćdziesiątego piątego roku artyści grali z władzą, a władza grała z artystami znaczy obie strony wiedziały, że biorą udział w grze, bo politykom polskim też zależało na tym, żeby coś w tej kulturze polskiej siedziało jak też umiał rozmawiać ich językiem na zasadzie wiecie rozumiecie umiała Gizela czarterowe zachęty i Ryszard Stanisławski z muzeum sztuki w Łodzi ich jednak przy takim systemie, jaki znamy tylko w Polsce mogły się odbywać takie imprezy kulturalne, jakie nie mogły się odbyć w żadnym z krajów tzw . bloku wschodniego, czyli można było to zrobić pod warunkiem, że na czele takich instytucji Stali właściwi ludzie władza się na nich godziła oni mieli z nią rozmawiać, a przede wszystkim są mili w głowie ochronić wartość ta władza, którą mamy dzisiaj zdaje się nie wierzyć w to, że są jakiekolwiek wartości do do ochrony poza tym co sobie oni wyobrażają na temat w dodatku polityki kulturalnej państwa nie ma nic wspólnego z ze sztuką jest to tak jak polityka historyczna z historią też ma nikłe punkty styku no dobrze, ale zawsze polityka wyznaczała pewnej linii przed wojną też drugą światową po wojnie w różnych okresach jednak bardzo interesujące coś takiego siedziało, że udawało się nazwijmy to te wartości mu oglądać oficjalnie, bo nie było tu w nieoficjalnych tamtym czasie oficjalny, więc robił to Karol Kuryluk, dopóki nie zwolniona z funkcji ministra były okresy nie dobrych ministrów czy też ograniczony takich jak Galiński a, ale były czasy ministrów o otwartych głowach takich jak Józef Tejchma oczywiście były czasy Gizeli centrowej i były czasy Mieczysława technika, który bardzo interesujące, bo zachęta była objęta bojkotem tę w całym okresie stanu wojennego aż do osiemdziesiątego dziewiątego roku tam się nie chodziło, ale w środku Zachęcie działały działała podziemna Solidarność i aż huczało od tzw. klucza i ten sam też niektóre wykonywał Wolak od tych generałów jeśli programową jednocześnie chronił swoich pracowników przed aresztowaniem no naprawdę przydałoby się jakaś porządna praca monograficzna na temat tych czasów chwali też później jej twórcza refleksja, z której może warto byłoby wyciągnąć jakieś wnioski, chociaż to są oczywiście takie życzenia chyba skrajny idealizmu tym niemniej na zakończenie antymaterii należą się podziękowania tym ludziom, którzy zostali usunięci z muzeum Narodowego i nie tylko i mają trudności też w innych instytucjach grozi za to, że stworzyli i oczywiście będą zwycięzcami, jakkolwiek teraz jest gorycz to wiadomo, że po czasie będzie można powiedzieć, kto był tutaj po Jasnej stronie mocy zawsze to się dzieje zawsze zawsze historia przywraca wartości tylko koszty są wysokim niestety tak zapraszamy za tydzień po 1440 Andy materię w radiu TOK FM Anda Rottenberg i Anna Wacławik-Orpik Andy materia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ANDYMATERIA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Teraz 30% zniżki na Dostęp Premium! Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW", aby słuchać podcastów TOK FM na komputerze i w aplikacji mobilnej już dziś.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!