REKLAMA

Krzysztof Środa, "Srebro ryb"

Poczytalni
Data emisji:
2019-07-20 17:40
Audycja:
Poczytalni
Czas trwania:
13:28 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
trzecia część poczytalny tym razem zupełnie inny skład osobowy zupełnie inna książka Marta Perchuć-Burzyńska studio Witaj dzień dobry ja się nazwa Filipka kość dobry państwu będziemy rozmawiali o książce srebro ryb Krzysztofa środy Krzysztof środa wydawane przez wydawnictwo czarne od wielu wielu lat to jak czytamy na stronie wydawnictwa czarne tłumacz historyk filozofii, który pracował w Instytucie filozofii socjologii Polskiej Akademii Nauk przełożył kilkanaście Rozwiń » książek większość na temat spekulacji giełdowej to nic nie wnosi, ale jest dla mnie bardzo interesujące dla mnie jednak przede wszystkim Krzysztof środa jest pisarzem i to najlepszym wg mnie współczesnym polskim pisarzem nie jestem ekspertem jeśli chodzi o polskich pisarzy, ale wśród tych, których twórczość znam środa jest moim zdecydowanym faworytem autorem od razu rozpoznawanymi prowadzącym wyjątkowo narrację jak i tu jeszcze drobna dygresja, dlatego że ja poznałem w środę zaledwie kilka lat temu, gdy ktoś w audycji poczytalni zaproponował jego ostatnią książkę las nie uprzedza, która skusiła nie tylko wyłącznie tytułem nie miałem absolutnie żadnego pojęcia czym będę miał do czynienia z tyłu i okładka były wystarczające intrygujące przeczytałem zakochałem się chwilę po tej audycji przestałem szybciutko wszystko inne powieści Krzysztofa środy ugruntowała się w swojej opinii i choć zachwyt był nieco mniejszy to z niecierpliwością czekałem na kolejne pozycje to kolejna pozycja właśnie nadeszła w czerwcu na początku czerwca nowa książka Krzysztofa środy srebro ryb właśnie ukazała już od razu bowiem państwo system, że są zachwycone ale zanim przejdziemy do tego, dlaczego są zachwycone czy Marta jest zachwycona tak bardzo jak ja trochę wątpię szczerze mówiąc to czemu nocą zaraz okaże to zaraz okaże to jeszcze może parę słów o tej książce jest ponownie objętościowo bardzo niewielka rzecz podzielona na wiele krótkich kilkustronicowy rozdział dzików to jest forma łączona jest z 1 strony esej o łowieniu ryb i wszystkim wokół, a nawet może nie o łowieniu ryb, bo czasem się okazuje, że jest to esej o rybach, a z drugiej strony jest to kilkanaście krótkich opisów nie powiedziałbym podręcznikowych, ale zawierających trochę faktów trochę spostrzeżenie trochę opinii i porównań na temat poszczególnych gatunków ryb, które występują występują w Polsce te króciutkie opisy moim zdaniem pięknie komponują się z tą częścią stylistyczną, chociaż początkowo co przyznaje sam autor były były konstruowane na potrzeby przewodnika kulinarnego po daniach z ryb nie zostało ostatecznie wykorzystane i trafiły właśnie do tej książki i dobrze się stało i razem dostajemy tak też ile 100120180 stron 180 stron niewielkim formacie prozy jak już wspomniałem jak wynika z tytułu poświęconej rybom i to brzmi źle proszę państwa się tak mówi na samym początku natomiast trochę chyba nie jest w stanie oddać tego co się tam znajduje Marta możemy pomarzyć jak to się czytało książkę ryba, bo nie sądzę, żeby była siatkarką nie ma wędka to nie jest, ale prawdopodobnie, gdyby Krzysztof środa napisał książkę strzyżeniu owiec albo polu radio magnetycznym w Papui-Nowej Gwinei to tak, że nie przeszłaby koło takiej książki obojętnie, a to w dużej mierze jest twoja Filipie zasługa, bo jego pierwszymi te książki Krzysztofa środy pokazałeś i z tego co pamiętam jeszcze nie oddał pożyczonych podróży darmo innych krajów było wiele miesięcy temu tak w tym, ale obiecuje, że przeniosę tę książkę, żeby może mogła pójść dalej, że mogła zachwycać proza Krzysztofa środy kolejnych Czytelników, jakim się czytało srebro ryb no ja chciałam bardzo intuicyjnie, żeby za tymi rybami co się kryło, bo ich biologia nie jest moją dziedziną jestem rybami mało zafascynowana i przyznaje, że uważam podobnie jak autor zresztą, żeby nie obchodzą właściwie nikogo poza wędkarzami no i pomyślał sobie ach, jaka piękna przenośnia srebro gry na pewno będzie dużo miłości o relacjach międzyludzkich, ale Krzysztof środa naprawdę napisał książkę o rybach za tymi rybami Krzysztofa środy nie kryje się nic zatem rybami są po prostu ryby, bo Krzysztof środa, kiedy pisze ryba to wcale nie pisze właśnie rybach przenośnię pisze o rybach, bo kochał kiedyś wędkowanie Bory są ciekawe dlatego ta książka miejscami przypomina taki mały rybne leksykon jest opis życia karpia jest opis życia się Miętusa widać w tych opisach jakiś taki osobisty stosunek dobry nie powiem, że miłość, ale na pewno przywiązaniem myślę też, że do samego tego rytuału łowienia i tej niebezpiecznej monotonnej czynności, jaką jest właśnie wędkowanie, bo tak jak niespiesznie łowi ryby to tak niespiesznie czyta się proza Krzysztofa środy wiedząc, że jego ogromna Pisarska wrażliwość na detal na szczególna opis na moment, że to nigdy nie zawodzi i że to zawsze jest spełniona obietnica, kiedy sięga się po jego książki to jest dowód na to że, że czasem nieważne, o czym tylko jak na to jak właśnie dla mnie Krzysztofa środy jest najważniejsze tak jak powiedziałam nie ma tu ścigania się na żadne przenośnie metafory to ja jako Czytelniczka musi to przyznać łapałem się nad tym co potem zresztą wyszło trochę w rozmowie z Krzysztofem środą o tej książce na antenie TOK FM w kulturze osobistej, że starałem się nad interpretować szukać n p . w człowieku wewnętrznej ryby w sensie takim psychologicznym zamiast zostać tam, gdzie naprawdę doprowadził mnie w swoich rozważaniach autor, pisząc n p . tak jak w tym przypadku słynnym naukowcu Szubinie, który uważał, że mamy w sobie po prostu dużo różnych genów, z których jakby się tak bardzo postarać to można wyhodować ryby to znaczy tak te rozważania tam są dosyć istotna, ale wracając do tego co się kryje pod tą pod tym co Krzysztof środa umieścił na kartach swej książki wydają się rzeczywiście nie kryje się nic pod tym, ale kryje coś nad tym to znaczy Krzysztof środa napisał tak naprawdę książka Krzysztofa Środzie, który łowi ryby tak to nie jest to nie jest nietypowy zabieg w jego prozie dlatego rząd zawsze prowadzi swą narrację formy takiej gawędy to jest pisarstwo, w którym on się powtarza, w którym on się zapomina, któremu pozwala sobie na dygresja zupełnie nie literackie oznaczenie umieszczone w jakiś konkretnych ramach, ale to opowieść gdzieś tam się wymyka właśnie będę miał opowiadał snu podczas długiej rozmowy przy przy kawie jedzeniu piciu przy przy czym każdy, kto jest to jest w pewnym sensie taka Andy proza wydaje się, że to jest ogromna siła to znaczy jest następuje otwarcie bram i charyzma charyzma charyzma autora sprawia, że po prostu chce nam się tego słuchać, dlatego że historia co już zaznaczyliśmy one nie są szczególnie istotne to są takie anegdoty, które gdzieś tam na na na takim podstawowym poziomie tego co się faktycznie wydarzyło nie mają większej wartości on gdzieś pojechał on wszystkim spotkało, ale no to byli ludzie Zobacz co zobaczył stał i łowił ryby pojechał pociągiem do Astrachania fantastycznie mało, kto jeździ pociągiem jeździ pociągiem do Astrachania o tej samej podróży akurat była było niewiele mówi o końcówce książki, która też jest też też też robi ogromne wrażenie to jest po prostu opowieść, którą się kupuje dzięki temu w jaki sposób zostały opisane dzięki niezwykłej charyzmie autora takiej taki pochowane za takim pozorne bałaganiarstwo tak, ale poza tym, że są ryby to jest tutaj też oczywiście trochę nawiązań do literatury nawiązują do filozofii no w końcu Krzysztof środa jest historykiem filozofii są momenty, kiedy np. autor pisze o ukrytych literach nieznanego alfabetu wciągających podwody dużo wędkarzy i zaraz potem wspomina frajda z jego teorią, że łapanie równowagi to jest taki właśnie symboliczne wyobrażenie procesu badania świadomości, więc oczywiście jest filozofia, ale też autor dzieli się co bardzo lubię i bardzo w tej książce państwo też polecam te fragmenty dzieli się spostrzeżeniami na temat literatury opowiada jak literatura inspirowała także do opowiadania o swojej historii o rybach i wędkowanie wspomina n p . Jerzego Putramenta, którego mało, kto dziś raczej wspomina jego nieznane książki to jest bardzo ciekawy, ale pisze też o PiS-ie też o czeskim pisarzu dziennikarzu o zabawi jego śmierci pięknych saren książce, w której czeskie autor opisał idyllicznej krainy dzieciństwa wojny ojca no i oczywiście ryby Krzysztof środa pisze o tym, także to jest mój ulubiony rozdział w tej książce oczywiście śmierć pięknych saren to też jest 1 z moich trudno powiedzieć ulubionych po prostu najważniejszych książek, jakie przeczytałem i ten auta, którego ryby ratują pasują jak ulał tak naprawdę do tej prozy środy bo, bo jak człowieka mogą uratować ryby prawda albo ich wspomnienie tak samo jak można pisać o rybach więcej niż kilka stron pozycji zaliczanej do literatury pięknie no właśnie tak szeroko odchodzi też, że tak naprawdę nie było w tej sferze, a z drugiej strony jest długi ustęp generalnie o jedzeniu mięsa to trzeba zaznaczyć, że Krzysztof środa zrezygnował z uprawiania i zabijania ryb, które złowił jeszcze mu się zdarza przedawni tak jak pisze jeszcze złowić to najczęściej jeśli niema przeciwwskazań zdrowotnych tryby wypuszcza też dla niego istotne, by o tym, żeby o tym, powiedzieć my też to przekazujemy właśnie to jest ten wątek, którym chciałam wspomnieć Justyna Sobolewska o tym, pisała m. in . w ostatnim tygodniku polityka, że właśnie książka środy też taką osobistą opowieścią o bezradności bardzo się to sformułowanie spodobało, bo sporo jest tutaj takiego rzeczywiście jednak jak powiedział dysonansu między poczuciem przyjemności łowienia, a tym właśnie nie opuszczającym go Krzysztofa środy poczucia winy, że ryby łowi ryby je w ogóle ten rozdział zatytułowany ćwiczenia empatii jest takim wspaniałym żalem za grzech, że w ogóle autorowi zdarza się jednak przyznaje się do tego jeszcze żywe stworzenia, a z drugiej strony takim bezpretensjonalny przyznaniem sobie prawa do tego Zrzeszenia także porównywaniem jakości jedzenia i śmierci konkretnych zwierząt to jest rzeczywiście ćwiczenie bardzo elastyczne ale, ale niezwykle, sięgając taki w tym opisie dylematów w ogóle związanych ze spożywaniem lub też nie spożywanie jest tyle szczerości niewymuszonej takiej prawdziwości, które podpisze się po tym co mówię moim zdaniem charakteryzującą prozę Krzysztofa środy, że nawet, jeżeli ktoś uważa, że ryb nie powinno się zjadać z pewnością tak wydaje wybaczy Krzysztofowi racz nam w ogóle bardzo ważny w tym co pisze bowiem prewencji na taki temat po drugie, mówiąc dosyć szczerze o faktach, o których chcę mówić, a z drugiej nie, pomijając kilka, które wydaje się ba wydają się bardzo istotne wydawałoby się bardzo istotne, gdybyśmy czytali taką powieść powiedzmy sobie powieść powiedz tak innego autora znaczą dużo wspominał w swoim przyjacielu Wojtku i wspomina o tym, że wojska już niema oczywiście, ponieważ tak bardzo budżetu z wojskiem tak kusi się dowiedzieć co się właściwie stało, a to jest test jest to jest rzecz w ogóle pominięta on pisze rzeczywiście bardzo bardzo na własnych zasadach jestem niezwykle konsekwentnej rzeczywiście ważna, ale przede wszystkim co powiedziałem już wracać podkreśla, bo to chyba jest szczegół żona jest niezwykle charyzmatyczny dla mnie to znaczy prawda niszczone przez inną książką strzyżeniu owiec to jedne strony chciałbym, żeby książka powstała jak najszybciej, a z drugiej strony wiem, że nie powstanie jak najszybciej dlatego, że to byłoby kosztem jakości zresztą bardzo często uprawia również w srebrze taką meta literatury to znaczy wracał do swoich własnych powieści cytował jako na równi z książkami Jerzego Putramenta czy 3 czy czy innych autorów i też co jakiś czas tłumaczy się z tego jak ta książka powstaje, jakie są kolejne odstępy między rozdziałami, tak więc wracamy do tego, że jest to, że jest to Gawęda po prostu niezwykle interesującego człowieka, ale to i tak pełnego wątpliwości tak, ale głębia jest właśnie taką głębią ten jest interesujący człowiek, który przeżył niezwykle wiele przygód mógłby zrobić serial znaczna grafikę Tymek walczy z rekinami tylko po prostu ma coś dopowiedzenia dzięki swojemu przebogata życiu wewnętrznemu i wrażliwości tak i możemy chyba kończyć musimy polecić tak zdecydowanie Krzysztof środa z zebry wydane przez wydawnictwo czarne to była książka, która rozmawialiśmy w trzeciej odsłonie audycji poczytalni rozmawialiśmy w składzie Marta Perchuć-Burzyńska bardzo bardzo jest nazwa Filip Kekusz kłaniamy się państwo Nisko za kilka chwil informacji Radia TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

40% rabatu w zimowej promocji TOK FM. Nie czekaj - zdobądź swój pakiet "Aplikacja i WWW" z solidną zniżką, aby słuchać wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!