REKLAMA

Przedwyborczo o podatkach. A poza tym: Polska jednak na ścieżce spowolnienia

Data emisji:
2019-07-22 17:50
Audycja:
Cotygodniowe podsumowanie roku
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 17:46 min.
Udostępnij:

Od pewnego czasu temat inflacji w komentarzach ekonomicznych pojawia się regularnie, a zatem i w "Cotygodniowym podsumowaniu roku" jest o inflacjogennych prognozach mniejszych, niż przeciętne, zbiorów zboża, o pierwszych symptomach spowolnienia polskiej gospodarki i rosnącym prawdopodobieństwie obniżek stóp procentowych w Europie (ciekawe, co zrobi centralny bank Szwajcarii), ale też dokonanych już obniżkach stóp w Korei Południowej, Indonezji i RPA (i dlaczego są to informacje ważne), a także inflacji w Zimbabwe, choć to ostatnie, to raczej ciekawostka. Ponadto, w dzisiejszym wydaniu podcastu Rafała Hirscha: słabnący funt brytyjski, malejąca sprzedaż nowych aut ale też obniżenie PIT z 18 do 17 proc. i zwiększenie kwoty wolnej od podatku: a to nie jedyne zmiany w prawie podatkowym: zaplanowane innowacje nie zawsze oznaczają zaś udogodnienia dla opodatkowanych. To nie wszystko, bo są jeszcze ciekawe dane o przewidywaniach dotyczących tempa, w jakim doganiać będziemy w najbliższych latach tzw. Zachód i silnym wpływie na to tempo demografii. A także imponująco nietypowy zabieg wyemitowania obligacji specjalnie "dla" TVP i i publicznego radia.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

wszystkie urządzenia włączone i działają dobrze świecą się same zielone lampki to można zaczynać pierwsza nazwa Rafał Hirsch witam bardzo serdecznie to spotka cotygodniowe podsumowanie roku dziś kolejny raz będę próbował pobić swój rekord jeśli chodzi o zakończenie tego odcinka podcastów jak najkrótszym czasie, ale pewnie znów mi się jak co tydzień nie uda zawsze, że na początku wydaje, że tym razem będzie krótka potem znowu leci godzina 15 minut dlaczego, ale Rozwiń » no tak to króciutka następnie o na wstępie, o czym jest ten podczas, gdyby ktoś się nie wiedział co tydzień 10 najciekawszych najważniejszych najbardziej intrygujących wg mnie wybór jest mocno subiektywne wydarzeń związanych z gospodarką zarówno krajowe jak i światową opowiadam o tych wydarzeniach ona już się wydarzyły, więc nie jest to podczas niej sowy to jest taki bardziej wówczas przypominające i zbierający wszystkie zakupy taka jest bardziej jego rola, więc jeśli ktoś śledzi wszystko na bieżąco to pewnie niczym go w tym podcaście nie zaskoczy, ale mam wrażenie, że takich ludzi nie ma zbyt dużo, a jeśli nawet są to ich pozdrawiam i dla nich można przybrać formułę Przeżyjmy to jeszcze raz, więc zaczynamy od miejsca dziesiątego, bo to ma forma takiej listy przebojów od dziesiątego do pierwszego miejsca cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej na miejscu dziesiątym w tym tygodniu rolnictwa będziemy martwić się rolnictwem, ponieważ w ciągu ostatnich paru dni Instytut Ekonomiki rolnictwa Ekonomiki i Ekonomiki Ekonomiki rolnictwa i gospodarki Żywnościowej poinformował, że zmienia swoją prognozę jeśli chodzi o żniwa w tym roku, a więc będzie mniej, bo obniża to zmienia, czyli obniża prognozy, więc będzie mniej zboża znów normalnie w poprzednich latach jak nie było suszy to w Polsce zbieraliśmy ponad 30  000 000 ton zboża w ubiegłym roku była susza taka dość poważna i w ubiegłym roku zebrano tylko 26  800  000 ton zboża z było słabiutko i to jest oczywiście inflacja gan no bo jak się mniej zbierze się mniej ma jak czegoś jest mniej to to coś zwykle drożej oczywiście możliwe jest import zboża za granicą i wtedy jest tyle ile trzeba natomiast susza najczęściej są transgraniczne i zwykle i tak było w ubiegłym roku zwykle jest także w Polsce susza to w Rosji na Ukrainie w Niemczech i w całej Europie też jest susza i wszyscy mają ten sam problem generalnie, więc nie da się tego problemu rozwiązać po prostu importując, ponieważ to nie zapobiega wzrostowi cen, ponieważ jak wszyscy chcą importować to w imporcie cena też idzie w górę wychodzi na to samo i potem pojawia się inflacja w przypadku ubiegłorocznej suszy dotyczyła ona jej skutki dotyczyły nie tylko zbóż, ale także przede wszystkim warzyw i warzywa dzisiaj są często nawet ponad 100 % droższe niż rok temu prawda stąd bierze się inflacji dlatego te informacje dotyczące zbiorów w rolnictwie są istotne one mają taki z punktu widzenia inflacyjnego właśnie są istotne w tym kontekście, więc wracając do tematu w ubiegłym normalnie było ponad 30  000 000 ton w ubiegłym roku było niecałe 27  000 000 ton w tym roku prognoza była taka do tej pory, że ma być 31  000 000 ton, czyli jest zupełnie normalny rok dobry rok bez żadnej suszy teraz obniżona prognoza 31 do nowa prognoza jest taka widokowa od 28829 i 829  000  000800  800  000 ton, więc jest ta prognoza nowa niższa od dotychczasowej, bo znów jest susza, ale nadal jest to prognoza wyraźnie wyższa niż zbioru ubiegłoroczne, więc w tej chwili sytuacja wygląda tak, że tego zboża nie będzie aż tak dużo jak nam wydawało, ale nadal jest szansa, żeby go było więcej niż w ubiegłym roku, więc może tym razem w ciągu najbliższych miesięcy te presja ma przynajmniej niektóre artykuły żywnościowe inflacyjna nie będzie tak duża jak w pierwszej połowie tego roku to było miejsce dziesiąte, stawiając teraz miejsce dziewiąte i trzymamy się tematów inflacyjnych, chociaż zmieniamy zasadniczo miejsce pobytu, bo jedziemy do Afryki okazuje się, że w takim państwie, które nazywa się z Zimbabwe i które podejrzewam że, gdyby zrobić sondaż to ci wszyscy, którzy w ogóle słyszeli o takim państwie, gdyby się ich zapytać, z czym im się kojarzy to pewnie zdecydowana większość odpowiedziała by, że hiperinflacja, bo tam przez pewien czas była bardzo mocno niestabilne ceny wszystkiego 2008 roku za aż trudno mi sobie wyobrazić nie mieści się to w głowie, ale przeczytałem, że tak było w 2008 roku inflacja w Zimbabwe wyniosła 500 miliardów procent 500 miliardów procent w ciągu roku nie sprawdzałem okay niech będzie że, że aż tyle został wydaje, że powyżej kilku tysięcy procent to już specjalnie nie ma różnicy to jest 15  000 % 335  000 % inflacja, bo wiadomo, że generalnie żyjemy wtedy w warunkach gości kosmicznych jeśli chodzi o gospodarkę zdaje się, że jeśli chodzi o Polskę w 1990 roku inflacja w szczycie rok do roku była gdzieś w okolicach 1000 % to w porównaniu do zimy na czym nam na poziom Zimbabwe nigdy nawet nie próbowaliśmy wejść w każdym razie w 2008 roku tam tak było i wtedy rząd Zimbabwe ogłosił, że te pieniądze, które tak tragicznie tracą na wartości przestają być pieniędzmi wychodzą w ogóle obiegu, bo to zupełnie nie ma sensu nikt już nie używał i w zamian Zimbabwe nie prowadzi żadnej nowej waluty tylko zacznie używać jako swojej własnej waluty dolarów amerykańskich i Randow graniczącej z Zimbabwe lub od południa Republiki Południowej Afryki, która jest, która to Republika jest największa w tym regionie gospodarką najbardziej stabilną więc z Zimbabwe wyszło hiperinflacji wyszło z kłopotów, przyjmując jako obowiązujące 2 nowe waluty żadna z tych walut nie była ich własną 1 była amerykańska druga była z RPA, ale to pomogło inflacja zniknęła co więcej po paru latach im w Zimbabwe pojawiła się deflacja wtedy w większości państw na świecie była deflacja dla 2000 tam 1416 to okolica kilka lat temu w Polsce też wtedy była leciutka deflacja i Zimbabwe też była deflacja to były ciekawostki podawane jako taki Michałki w różnych magazynach dotyczących gospodarki, że patrzę patrzę w Zimbabwe jest deflacja tym razem, bo wszyscy pamiętali, że przecież jeszcze parę lat temu była kosmiczna hiperinflacja no i co dalej dalej było także ta deflacja skończyła się w marcu 2017 roku, ale potem przez kolejne 1,5 roku inflacja była wydawało się, że jest pod kontrolą była bardzo niewielka 1 % 2 % te klimaty mniej więcej i niecały rok temu coś się dziwnego zaczęło dziać i inflacja w styczniu tego roku już przekroczyła 50 % w maju dotarła do 98, a najnowszy odczyt za czerwiec inflacji w Zimbabwe to jest 176 % rok do roku w samym czerwcu wskaźnik inflacji to jest 39 % miesiąc do miesiąca, więc Zimbabwe wraca na starą ścieżkę no i jaka jest przyczyna powiem szczerze, że tej pierwszej przyczyny, która wywołała wzrost wskaźnika inflacji z poziomu 12 % do poziomu powyżej 1020 % nie znam trudno powiedzieć natomiast generalnie z tego co udało mi się wyczytać tam pojawiło się jakieś spore problemy z dostawami podstawowych towarów, czyli problemy podażowe tam mamy niedobory pali w na rynku niedobory elektryczności zbóż, więc ceny idą w górę nie z powodów popytowych, czyli także ludzie mają coraz więcej pieniędzy wykupili wszystko gospodarka nie nadąża z produkcją dlatego ceny idą w górę to nie jest inflacja ciągnięta popytem jest inflacja, która się pojawia ze względu na to, że jest jakieś poważne zakłócenia od strony podaży tak samo jak w Wenezueli było tak nałożono na Wenezuelę jakiś poważne sankcje blokady i w pewnym momencie zaczęło brakować podstawowych towarów, które nie wcześniej importowali nagle się okazało, że nie mogą ich importować, bo import jest bardzo poważnie utrudniony wtedy przerwane są tzw. łańcuchy logistyczne i w związku z tym, że ustają dostawy niektórych towarów tych towarów po prostu jest zdecydowanie mniej na rynku i wtedy zaczyna się poważna hiperinflacja od strony podażowej właśnie nie popytowej i podobnie trzeba było tak mi się wydaje Zimbabwe w ciągu ostatnich miesięcy tam zaczęły od strony właśnie podażowe jakieś większe problemy natomiast w ciągu ostatnich paru miesięcy rząd podjął absolutnie niesamowita decyzję bardzo ciekawa ciekawostka moim zdaniem i straszny niefart jeśli chodzi o tzw. timing decyzji, czyli moment wprowadzenia, bo władze Zimbabwe powinni chyba powinniśmy widzieć co się dzieje wokół powinny widzieć, że ta inflacja znów zaczyna rosnąć, że to nie jest dobry moment na mera nie ich polityce monetarnej tymczasem okazało się, że miesiąc 2 miesiące temu władze Zimbabwe ogłosiły powrót swojej starej waluty i zdelegalizował amerykańskiego dolara i randa z RPA jako oficjalne pieniądze i to właśnie ciekawe, że nie wprowadziły żadnej nowej waluty, która nikomu się niczym nie kojarzyła, które nie byłaby skompromitowana i od której ludzie nie mieliby nawyku natychmiastowej ucieczki oni po prostu postanowili przywrócić tą walutę, która była 10 lat temu, która przestała istnieć w momencie, w którym inflacja sięgnęła miliardów procent rocznie, czyli dolara Zimbabwe, a nic się okazało, że jak tylko przywrócili tego starego dolara Zimbabwe ta znów nikt go nie chciały znów zaczęła się ucieczka od od tej skompromitowanej waluty podstawą systemu Walutowego zdrowej gospodarce jest jednak zaufanie do waluty prawda zaufanie do banku centralnego generalnie instytucji władzy, ale też zaufanie do samego pieniądza samego w sobie pieniądz, do którego nikt nie ma zaufania nie może spełniać funkcji pieniądza w gospodarce co się nigdy nie uda nam tutaj raptem 10 lat minęło nie ma nic nie myśleli, że znak, że wszyscy zapomnieli co było 10 lat temu co w każdym razie przywrócili starą skompromitowaną walutę dziś okazuje, że nagle jest 31 % inflacji 1 miesiąc zaczyna się wszystko to samo co było kilkanaście lat temu, ale nic, bo minister finansów Zimbabwe twierdzi w wywiadach prasowych, że jest przekonany, że do końca tego roku inflacja w Zimbabwe znów spadnie poniżej 10 % rocznie niesamowita historia bardzo ciekawa bardzo pouczająca mówiąca jak czasami nie należy niektórych rzeczy robić niektóre rzeczy przeprowadzać, więc świat znów ma generalnie problem z tym, że inflacja zbyt niska i że to niema nie pomaga w ożywieniu gospodarczym, ale znów Zimbabwe będzie się wyróżniać na tle świata ze swoją hiperinflacja, która znów podnosi głowę, a sam na ósmym miejscu pozostajemy nadal w kwestiach związanych trochę z inflacją i bankowością centralną, ale wracamy do Europy zwykle opowiadamy w tym podcaście o tym co już się wydarzyło natomiast raz na jakiś czas też do tego zestawienia trafiają takie rzeczy, które dopiero mają się wydarzyć w tego tygodnia owym wydaniu tego podcast takie rzeczy rankingu się znajdują może, dlatego że w związku z tym, że te rzeczy za chwilę mają się wydarzyć to niektóre przynajmniej rynki finansowe już teraz się do tego przygotowują, więc na to jakoś tam reagują w tym tygodniu w czwartek będzie posiedzenie Europejskiego banku centralnego będzie konferencja Mario jak jego no i rynek nastawia się na to, że tym razem usłyszymy już bardzo wyraźną zapowiedź powrotu do polityki obniżania stóp procentowych, a może także powrotu do polityki skupu aktywów z ręką wcześniej Mario dragi trochę puszczał oko trochę coś tam sugerował, że to jest możliwe, że nie wyklucza, że może się to wydarzy, a teraz oczekiwanie jest taki, że tam się zmieni w ten sposób, że zostanie powiedziane wyraźnie, że będziemy to robić wracamy do tej polityki ma rynek w tym momencie już wycenia kontrakty terminowe na stopy procentowe na rynku już są w takim momencie w takim miejscu tak jakby wyceniały obniżka stóp procentowych w strefie euro we wrześniu stopy depozytowej, która w tej chwili na poziomie - 4 do poziomu - 50 tych natomiast jeśli chodzi o tzw. stopera finansową, bo bank centralny ma 2 główne stopy stopy taką, której przyjmuje pieniądze jak gdyby stopy, po której może pożyczać pieniądze i ta druga jest zawsze wyżej nazywa się finansowa i on jest na poziomie 0 % i tutaj nikt nie przewiduje, że ona też spadła poniżej zera ona ma zostać na poziomie 0 natomiast ani niższa - 04 do - 05 ma zajść jeśli chodzi o skup aktywów w ręku są też przeprowadzone przez Bloomberga wśród ekonomistów, mówi że oczekiwania rynku jest takie, że we wrześniu zostanie ogłoszony powrót do tego programu znaczy w tym tygodniu zostanie przez Europejski bank centralny ogłoszone to, że oni wracają do luzowania polityki monetarnej od września, a we wrześniu zostanie ogłoszone konkretne decyzje i decyzja dotycząca skupu będzie wyglądać tak, że ten skup zostanie uruchomiony ponownie od stycznia 2020 roku, czyli już pod nowym prezesem Europejskiego banku centralnego zapewne Kristin Gard i ten skup będzie sięgał 40 miliardów euro miesięcznie ostatni raz taka skala skupu aktywów w strefie euro była pod koniec 2017 roku i wtedy faktycznie ostatni raz gospodarka strefy euro wyglądała tak jakby była w ożywieniu i jakby miała rosnąć coraz szybciej potem skala tego skupu zaczęła maleć aż w końcu wygasła, a gospodarka strefy euro też zaczęła więdnąć w oczach wprawdzie nadal rośnie nie ma recesji, ale rośnie niestety coraz wolniej, chociaż oczywiście niekoniecznie rośnie coraz wolniej, dlatego że ten skup ustał, bo były też inne czynniki przede wszystkim wzrost napięcia na linii Bruksela Waszyngton i Waszyngton Pekin i wojny globalne wojny handlowe, które podkopują poziom bezpieczeństwa postrzegany przez przedsiębiorców, czyli zwiększają niepewność z drugiej strony mówiąc jak gdyby to główny powód spowolnienia gospodarczego w strefie euro nie tylko, ale tak czy inaczej, kiedy ostatni raz taki skup trwał to jeszcze wszystko wyglądało całkiem nieźle w gospodarce strefy euro są takie banki, które oczekują, że być może nawet doczekamy się 2 obniżek stóp procentowych w tym roku są też tacy, którzy coraz głośniej zastanawiają się to jest troszeczkę wątek poboczny, ale coraz głośniej zastanawiają się nad tym co zrobił Szwajcarzy, kiedy Europejski bank centralny obniży stopy procentowe, a zwłaszcza jeśli faktycznie obniży je aż 2 ×, bo już w tej chwili frank szwajcarski znów zyskuje umacnia się jest coraz droższy no bo inna jest perspektywa jeśli chodzi o ścieżkę stóp procentowych wszyscy mówią o tym, że w strefie euro będzie się stopy obniżało Szwajcarzy nic nie mówią jak do tej pory w związku z tym ten rozjazd stopach procentowych powoduje, że euro traci w stosunku do franka szwajcarskiego frank szwajcarski umacnia euro, a przy okazji w związku z tym frank szwajcarski umacnia się także do innych walut także do polskiego złotego na naszym rynku frank też ostatnio coraz droższy są tacy, którzy wskazują, że na Szwajcarzy powinni zareagować tym samym jeśli nie chcą dalszego umacniania swojej waluty, a oni nie chcą tego wiemy, bo oni to komunikują za każdym razem, że woleliby, żeby frank był słabszy więc, żeby uchronić Szwajcarii przed kolejnym umocnieniem franka powinni robić to samo Europejski bank centralny, czyli powinni wprowadzać kolejne obniżki stóp procentowych tylko, że Szwajcarzy mają bardzo niska stopy procentowe na poziomie - 075, więc ich przypadku naprawdę trudno sobie wyobrazić jeszcze dalsze schodzenie coraz niżej coraz głębiej można powiedzieć ze stopami procentowymi natomiast z drugiej strony, gdyby jednak się na to zdecydowali no to będzie ciekawa informacja dla wszystkich osób nadal zadłużonych we frankach szwajcarskich w Polsce tych, którzy posiadają kredyty tzw. kredyty frankowe denominowane we franku szwajcarskim no bo wtedy powinno się to za pośrednictwem stawki LIBOR CHF przenieść na oprocentowanie kredytów i one wtedy już naprawdę powinno nawet, uwzględniając marżę banku powinno być naprawdę bardzo bliskie zera, więc kredyt w walucie obcej, więc jest spora niewygoda z tym związana, ale z drugiej strony praktycznie nieoprocentowane w tym momencie już byłby pewnie może się tego doczekamy to tak na marginesie, a propos Szwajcarów kontra Europejski bank centralny w każdym razie to może być ważne wydarzenie w nadchodzącym tygodniu i ona może dość mocno wpłynąć na to co się będzie miało także na rynkach finansowych na rynkach walutowych bo gdyby z kolei jednak okazało się, że wbre w tym oczekiwaniom Europejski bank centralny nie zdecyduje się na żadne tego typu ruchy to może być bardzo duża niespodzianka niemiła niespodzianka wtedy może się okazać, że mamy jakiś spadki na giełdach np. może nie można tego wykluczyć, więc to będzie dość ważne wydarzenia w ciągu tego nadchodzącego tygodnia z Dan siódmym miejscu w tym tygodniu pozostajemy w kwestii stóp procentowych banków centralnych, bo bardzo ciekawy tydzień pod tym względem jest za nami niewielu pewnie na to zwróciła uwagę, ponieważ są to gospodarki dość odległa od nas, ale świat się na tyle zmienia, że to są w tym momencie już ważne gospodarki światowe Otóż w ostatnim tygodniu w 3 miejscach na świecie obniżono stopy procentowe i te miejsca to są Korea Południowa Indonezja i RPA RPA to faktycznie jest gospodarka druga największa gospodarka w Afryce natomiast na tej liście największych gospodarek na świecie to jest miejsce tam 30, które trzydzieste trzecie wypisałem sobie z ostatniego rankingu za 2018 rok na 3003 . miejscu RPA natomiast Indonezja jest szesnasta największa gospodarka Korea Południowa jest dwunasta największa gospodarka na świecie Korea PKB Korei jest prawie równe PKB Rosji to jest naprawdę bardzo duża gospodarka, jakby połączyć PKB Korei Indonezji RPA, czyli tych gospodarek, w których doszło do obniżenia stóp procentowych to łącznie siła tych gospodarek jest większa niż Francji Wielkiej Brytanii, a i tylko niewiele mniejsza niż gospodarki niemieckiej, więc przestrzegałbym przed bagatelizowaniem Indonezji na zasadzie, że to jest mały biedny kraj na końcu świata to jest 1 z 20 największych gospodarek na świecie jest większa niż Polska gospodarka, licząc to nominalnym PKB oczywiście w każdym razie i Indonezji Korei w RPA zdecydowano się na obniżki stóp procentowych, chociaż we wszystkich tych krajach jeszcze w ubiegłym roku trwały podwyżki stóp procentowych i tutaj mamy jak na talerzu bardzo ładnie pokazane w jaki sposób amerykański Fed wpływa na gospodarkę światową, kiedy Amerykanie mówili o tym, że będą dalej podnosić koszty dolara kosztu pieniądza to w tych gospodarkach wschodzących też próbowano nadążyć, żeby bronić swojej waluty, żeby waluta traciła na wartości w związku z tym trzeba było też podnosić stopy procentowe, żeby nie traciła na wartości w związku z tym, że kapitał może od nich odpłynąć w stronę coraz wyższych stóp procentowych w stanach Zjednoczonych prawda, żeby walczyć o ten kapitał, żeby nie uciekł stamtąd w Azji południowo-wschodniej już pod koniec dwudziestego wieku tak się zdarzyło, że kapitał zaczął stamtąd uciekać i zrobiła się katastrofa, więc oni nie chcą powtórki w związku z tym też szli w ślad za Amerykanami to podnosili stopy procentowe i nagle się okazało, że przy tych podniesionych stopach procentowych te gospodarki się zatrzymują przestają rosnąć, a drugi kontekst to jest kontekst chiński wiadomo, że najmniej największą najważniejszą gospodarką Azji są Chiny tylko, że Chiny w związku z tym, że nie jest to państwo demokratyczne są średnio przejrzyste i nie do końca wiadomo czy ich dane publikowane odzwierciedlają faktycznie prawda czy nie natomiast przyjęło się sądzić, że jeśli Chiny wpadają naprawdę w kłopoty gospodarcze to nawet jeśli nie widać tych kłopotów z danych chińskich to bardzo szybko pojawiają się kłopoty z danych właśnie koreańskich wietnamskich tajlandzkich czy też indonezyjskich właśnie, czyli w tych wszystkich gospodarkach, które bardzo blisko współpracują z gospodarką chińską, więc jeśli Indonezja Korea Południowa, czyli największe gospodarki, które leżą obok Chin nie, licząc japońskiej oczywiście największe gospodarki Korea Północna Indonezja od południa obniżają stopy procentowe to jest to też sygnał z pewnością taki, że w samych Chinach też nie dzieje się najlepiej, czyli jest to sygnał niestety niedobry pokazuje, że generalnie gospodarka azjatycka dość poważnie spowalnia i trzeba na tyle mocno spowalnia trzeba ją ratować obniżkami stóp procentowych na szczęście jest to możliwe, dlatego że sami Amerykanie zrobili pilot i zapowiedzieli, że oni też zaczną obniżać stopy procentowe, więc gospodarki azjatyckie mają mniejszy problem, bo miałyby problem większy, gdyby ich gospodarkach było coraz słabiej Amerykanie dalej cisnęli bez kolejnymi podwyżkami stóp procentowych to mogłoby prowadzić do całkiem poważnego kryzysu i recesji w tych gospodarkach na szczęście Amerykanie także zmienili front, więc i Korei Indonezji RPA, a także, choć jeszcze nie Azja tylko Afryka ale, toteż 1 z większych rynków rozwijających się na świecie tam też można zabierać się za ratowanie swojej gospodarki pobudzanie swojej gospodarki do dalszego wzrostu poprzez obniżki stóp procentowych nie ma to może jakiegoś wielkiego przełożenia na polską gospodarkę, ale wydaje się, że to jest ciekawe, bo się dokładnie zbiegło w czasie, że 3 dość spore gospodarki rozwijające się na świecie w ciągu 1 tygodnia obniżają stopy procentowe z tego samego powodu wszędzie powód jest dokładnie ten sam, czyli pogłębiające się spowolnienie gospodarcze spadająca inflacja i w związku z tym potrzeba, żeby coś z tym zrobić, żeby koszty gospodarki znowu poderwać do Top, a na szóstym miejscu w tym tygodniu znów temat związany z czymś co się dopiero za chwilę wydarzy, chociaż oczywiście podcastu można słuchać w różnych dniach, więc być może w momencie, w którym go słuchacie to już się właśnie wydarzyło wracamy do Wielkiej Brytanii dawno nie było nic o brexicie w tym podcaście, a parę miesięcy temu to był 1 z moich ulubionych tematów moim zdaniem nie działo się nic intrygującego w tym temacie w ciągu ostatnich miesięcy, ale chyba czas przerwać tę cisza, ponieważ w tym tygodniu mówi się o tym jak o czymś przesądzone i pewnym w środę premierem Wielkiej Brytanii ma zostać bardziej żądzą ma to się stać po tym, jak we wtorek zostanie wybrany na nowego szefa partii konserwatywnej wprawdzie on o ten tytuł walczy ze swoim konkurentem będzie hartem, więc to nie jest to się jeszcze nie stało, ale nikt nie wierzy w to, żeby żądzą przegrał jest faworytem we wszystkich sondażach wszystkich bukmacherów i wszyscy twierdzą, że na pewno to on będzie nowym szefem partii konserwatywnej i w związku z tym będzie także nowym premierem od środy mojej oczywiście Boris Johnson jest dość znanym przeciwnikiem łagodnego tonu wobec Unii Europejskiej jakieś dogadywania się z Unią Europejską w związku z tym wszyscy na rynku uznają, że jeśli ta będzie premierem to znaczy, że wielka Brytania w dość szybki i prosty sposób pożeglował w stronę brexitu bez umowy tzw. tzw. no deal Brexit w związku, z czym nerwy poziom nerwowości na rynkach rośnie jeśli chodzi o funta brytyjskiego w stosunku do dolara spadł poniżej poziomu 124 i usług w ubiegłym tygodniu pierwszy raz od kwietnia 2017 roku, czyli jest funt brytyjski najtańszy w stosunku do dolara od ponad 2 lat nawet na naszym rynku dotarł do poziomu 474 zł 70 gr za funta, czyli najtańsze od sierpnia ubiegłego roku ja przypomnę, że przed referendum brexitowym 2016 roku funt kosztował nas 570, a teraz po 470, czyli całą całą złotówkę taniej samej Wielkiej Brytanii też rośnie nerwowość Office for Budget Responsibility, czyli taki takie państwowe biuro prognozując co się będzie działo z finansami publicznymi oficjalnie zapowiedział, że taki no deal Brexit będzie oznaczać recesję w wielkiej Brytanii i recesja wg najnowszych prognoz będzie trwać aż 4 kwartały, czyli cały rok kalendarzowy będzie oznaczać, że do końca 2020 roku PKB brytyjskie spadnie o 2 % a gdyby nie było tego brexitu bez umowy to generalnie ten PKB byłby aż 4 punkty procentowe wyżej niż w tym scenariuszu z Brexitem bez bez umowy zdaniem tych prognoz z tego biura funt brytyjski spadnie o kolejne 10 % w przypadku takiego wyjścia bez dogadania się z Brukselą w podobny spadek zanotują ceny domów w wielkiej Brytanii rynek nieruchomości, zwłaszcza w Londynie to jest istotna część gospodarki światowej, zwłaszcza rynków finansowych tam też ma dojść do dość istotnej przeceny jak ktoś ma zaoszczędzone kilka tam kilkanaście albo może nawet więcej milionów gdzieś na boku to proszenie wydawać proszę poczekać na Brexit będą tanie domy w Londynie może będzie okazja, żeby sobie coś kupić taniej, niż by się mogło można było spodziewać, ale to tylko ci, którzy mają tych parę milionów na boku odłożonych prawda, a ci, którzy nie mają na to proszę szybciutko szybciutko, bo jeszcze niema tego brexitu jeszcze parę miesięcy zostało, ale tak na koniec roku już w wypadałoby mieć w zanadrzu tę gotówkę przygotowaną jeśli oczywiście ktoś chce mieć mieszkanie w Londynie nie każdy musi ja np. nie mam nie planuje ale jakby ktoś chciał to trzeba się szykować inflacja w związku z tym, że funt brytyjski ma trafić dalej na wartości ma rywalizować, więc inflacja ma się też podnieść Wielkiej Brytanii wg tych prognoz ma przekroczyć 2 % zadłużenie ma wzrosnąć, bo w recesji wpływy podatkowe maleją, więc deficyt zwiększy w ciągu najbliższych 2 lat ma przekraczać 2 % PKB i w związku z tym w latach 202324 dług do PKB Wielkiej Brytanii ma być gdzieś tam w okolicach 85 % PKB, a bez brexitu byłby zgodnie z tymi prognozami na poziomie 73, a nie 85, więc różnica jest dość istotna więc brytyjskie instytucje powołane do tego, żeby prognozować co się będzie działać w gospodarce brytyjskiej muszą wygląda się ona wygląda na to, że są mocno zdenerwowane rynek też trochę zdenerwowany funt straci na wartości, a do tego pojawiają się takie pogłoski, że Boris Johnson jak zostanie premierem Wielkiej Brytanii to może zostać dość szybko pozbawiony tej funkcji ale, ponieważ główny zwolennik jednak porozumienia z Unią Europejską, czyli Philip Hammond w rządzie brytyjskim zapowiedział, że jak żądzą zostanie premierem to on odchodzi z rządu i w momencie, w którym znajdzie się poza rządem to przestanie obowiązywać lojalności jak gdyby wobec premiera prawda, bo nie będzie ministrem i analitycy polityczni Wielkiej Brytanii podejrzewają, że on może napędzić taki ruch tych, którzy nawet chcą brexitu, ale nie wyobrażają sobie brexitu bez umowy, a poza tym jest też dość istotne skrzydło w parlamencie brytyjskim tych, którzy w ogóle nie chcą wychodzić z Unii Europejskiej jest taki scenariusz, że nie mogą połączyć siły po prostu przegłosować wotum nieufności wobec Borisa Johnsona i wtedy to będzie oznaczać przyspieszone wybory z kolei w wielkiej Brytanii, której to wyniku wyborów oczywiście nie znamy, ale ci, którzy chcą albo pozostać w unii Europejskiej albo rozstać się z nią na zasadach cywilizowanych za pośrednictwem jakiegoś porozumienia wskazują na wyniki ostatnich wyborów do parlamentu Europejskiego, w których po wyborach dość dużo głosów padło na kandydatów partii pro unijnych jednak na pewno nie tak nie na tyle skrajnych jak ci w partii konserwatywnej, którzy chcą wychodzić z Unii Europejskiej bez porozumienia nie widzę w tym problemu za takiego człowieka jest uważany Boris Johnson dlatego dlatego funt brytyjski dlatego on w związku z tym, że ma zostać premierem funt brytyjski ostatnio znów zaczyna wyraźnie tracić na wartości na piątym miejscu w tym tygodniu zupełnie zmieniamy w tym momencie temat i zaglądamy na to co na rynek motoryzacyjny, bo tam się dzieje bardzo ciekawe rzeczy wg najnowszych statystyk w Polsce w czerwcu zarezerwuj zarejestrowano 45  050 nowych samochodów to jest o 23 % mniej niż w czerwcu roku ubiegłego, czyli kupujemy mniej nowych samochodów, a te wyniki dotyczące sprzedaży i rejestracji nowych samochodów można pokusić się o to, żeby je traktować jako taki wskaźnik dotyczący aktywności w całej gospodarce jak gospodarka z czujesz się słabiej to samochody też sprzedają się gorzej, a są to przedmioty na tyle drogie samochody, że to co się dzieje w tym segmencie gospodarki czasami może mieć przełożenie na całą gospodarkę właśnie, więc dane dotyczące rynku motoryzacyjnego wyglądają moim zdaniem bardzo ciekawe jest w czerwcu mieliśmy spadek rok do roku to nie jest pierwszy spadek w tym roku, bo podobne spadki były także już w styczniu i w marcu natomiast kwiecień maj wyglądał lepiej w maju był wzrost sprzedaży samochodów w Polskiej gospodarce o ponad 11 %, a teraz znowu spadek niestety, więc ktoś liczył po marcu, że najgorsze za nami już odbijamy idziemy ładnie w górę to teraz może znowu czuć się bardzo mocno rozczarowany jeśli chodzi o dane, licząc od początku roku, czyli całe pierwsze półrocze Noto mamy wzrost wprawdzie sprzedaży, ale słabiutki jestem wzrost tylko 1 i 9 % natomiast warto się przyjrzeć temu co się dzieje wewnątrz tych danych, ponieważ okazuje się, że wprawdzie łącznie z samochodów sprzedało się nowych samochodów w Polsce sprzedało się o niecałe 2 % tylko więcej niż rok wcześniej w tym pierwszym półroczu, ale n p . liczba samochodów hybrydowych sprzedanych wzrosła 23 % samochodów elektrycznych o 98 %, więc jest absolutnie szałowi niesamowita dynamika jeśli chodzi o samochody elektryczne, chociaż oczywiście warto pamiętać z czego się bierzemy przede wszystkim z tego, że tych samochodów elektrycznych sprzedało się raptem niecałe 1400 rok temu było ich tam nie wiem 700800 tak, a jeśli chodzi o cały rynek od początku roku sprzedano w Polsce 278  000, więc wśród tych 278  000 jest 1400 elektryk ów samochodów elektrycznych to jest prawie 100 % więcej generalnie w pierwszym półroczu w Polsce sprzedano więcej samochodów elektrycznych niż w całym 2018 roku to nie jest tak, że my sobie samochody elektryczne kupujemy osoby fizyczne indywidualne, ponieważ zdecydowana większość tego rosnącego popytu na samochody elektryczne to jest popyt ze strony firm, które zajmują się tzw. car-sharing wiem, czyli wynajmowaniem samochodów na minutę na godzinę to jest usługa która, której popularność zdecydowanie rośnie, zwłaszcza największych miastach Warszawie sam korzystałem parę razy i sam parę razy miałem okazję w ramach takiego car-sharingu jechać samochodem elektrycznym właśnie powiem szczerze, że byłem zachwycony przede wszystkim tym, że w ogóle nie słychać tego samochodu niesamowite wrażenie, że się odpala wciskasz guzik w tym samochodzie i pan silnik już chodzi tego nie słychać spełnia jak ktoś lubi słuchać muzyki w samochodzie ja np. lubię to ma to dość istotne wrażenie na czym to dość istotne znaczenie, bo wrażenie jest zupełnie inne, ponieważ to muzyka lepiej słychać, bo nie zakłóca nam tego dźwięku odgłos pracującego silnika, więc od tej strony moim zdaniem to jest ekstra no i te samochody elektryczne sprzedają się coraz lepiej właśnie, dlatego że firmy zajmujące się arszenikiem powiększają dość dynamiczne swoją flotę samochodów elektrycznych, a generalnie tych samochodów elektrycznych w Polsce jest w tej chwili raptem 6000 stan to na razie raczkuje dopiero ten rynek nalot czegoś trzeba zacząć dynamika jest całkiem niezła zresztą przy okazji ministerstwo energii informowało w tym tygodniu konsultuje rozporządzenie o dopłatach do zakupu samochodów elektrycznych parametry w tym rozporządzeniu są takie dość intrygujące powiem szczerze, ponieważ będzie można dostać dopłatę w wysokości maksymalnej nawet 37 ,51000 zł sporo, ale będą będzie można ją wykorzystać tylko jeśli będziemy kupować samochód, którego cena nie przekracza 125  000 zł od samochodów elektrycznych, które kosztują mniej niż 25  000 zł w tej chwili na rynku nie ma zbyt dużo zdecydowana większość takich samochodów kosztuje więcej niż 125  000 teraz jestem ciekaw czy jeśli ten parametr w tym rozporządzeniu zostanie to czy zaczniemy obserwować na rynku obniżanie cen samochodów elektrycznych tak, żeby coraz więcej modeli łapało się na to wsparcie państwowe czy nie, bo jeśli rynek podzieli się w ten sposób, że nagle zacznie sprzedawać znacznie więcej tych najtańszych samochodów cha samochodów elektrycznych i rynek zobaczy, że ta sprzedaż tam dynamicznie rośnie właśnie ze względu na to, że tam w tym segmencie rynku jest dopłata ze strony państwa no to może ci, którzy do tej pory chcieli sprzedawać swoje modele za 150160  000 zł stwierdzą, że może lepiej zejść z marży i obniżyć ceny do 125  000, ale dzięki temu zanotować znaczący wzrost sprzedaży, bo wejdziemy to niż, w której państwo wspomaga nas swoimi 37  000 zł tego bonusu tego wsparcia prawda bardzo jestem ciekaw czy to jakoś wpłynie na kształt tego rodzącego się rynku samochodów elektrycznych w Polsce, bo 125  000 naprawdę nie jest dużo sprawdziłem ile Tesla kosztuje w Polsce i raczej trudno znaleźć nową Tesla za cenę niższą niż 250  000 szkód w jakby ktoś chciał mieć Teslę to raczej nic nie da rozporządzenia o wsparciu zakupu samochodów elektrycznych czeka jeszcze jest wracając do tych wyników sprzedaży za czerwiec generalnie, licząc od początku roku ciekawe jest też tło europejskie przypomnę w Polsce spadek w czerwcu 23 % w całej Unii Europejskiej mieliśmy spadek sprzedaży samochodów w czerwcu aż 7 i 8 % największy spadek od grudnia ubiegłego roku generalnie w tym roku tylko w maju mieliśmy wzrost sprzedaży tych samochodów to był wzrost w skali Unii tylko 1 % atak miesiąc miesiąc mamy spadki i ten kryzys na rynku motoryzacyjnym rozpoczął się we wrześniu ubiegłego roku, kiedy zmieniono przepisy o testach na emisyjność samochodów wtedy wyprzedzają zmiany tych przepisów w lipcu w sierpniu ubiegłego roku mieliśmy bardzo wyraźny wzrost sprzedaży we wrześniu mieliśmy poważne tąpnięcie spadek o kilkadziesiąt procent, ale kolejne miesiące dalej są na minusach tylko właśnie ten maj był na minimalnym plusie czerwiec znów spadek o 78 %, więc tam kryzys trwa znacznie dłużej niż przypuszczano rok temu to też jest dość interesujące wydarzenia gospodarcze moim zdaniem w gospodarce generalnie unijnej na czwartym miejscu w tym tygodniu już przechodzimy do naszej polskiej gospodarki naszych polskich decyzji rządowych warto odnotować, że rząd przyjął projekt ustawy o obniżeniu podatku PIT 18 do 17 % taki ciekawy rynek został zrobiony, ponieważ dość mam wrażenie dość mocno jest komunikowane to, że ta nowa ustawa czyli, że to obniżenie podatków wchodzi w życie od 1 października tego roku, a proszę pamiętać, że wybory parlamentarne będą pod koniec października albo na początku listopada, ale prawdopodobnie pod koniec października tego roku, więc dość odniosą takie wrażenie dość dużo i dość głośno rząd komunikował to, że obniżamy podatki i to już w październiku tego roku, czyli jeszcze przed wyborami obniżamy podatki natomiast oczywiście jeśli zajrzymy do samej treści projektu ustawy to tam jest napisane, że niższa stawka podatkowa dotyczyć będzie dochodów osiąganych od 1 stycznia 2020 roku, więc to nie jest także już w trakcie tego roku zmieni się stawka podatkowa ustawa być może wejdzie w życie, ale poszczególne zapisy tej ustawy faktycznie zaczynają obowiązywać od 1 stycznia, czyli normalnie, czyli nie ma tutaj tak naprawdę żadnej sensacji natomiast odniosłem wrażenie że ten Pijar rządowe i kanały komunikacyjne tak troszeczkę zachowują się jakby, jakby ludzie sobie mieli pomyśleć o już przed wyborami tak, żeby można było przed wyborami w trakcie kampanii wyborczej powiedzieć proszę właśnie obniżyliśmy podatki już już teraz obniżyliśmy, bo ustawa już weszła w życie już obowiązuje, ale mimo to zapisy tej ustawy będą dotyczyć dochodów osiąganych dopiero w 2020 roku ma to taka ciekawostka polityczne troszeczkę na boku swoją drogą w też ogłoszona w tym tygodniu, że przepisy dotyczące tzw . Split paymentu dla płatników podatku VAT są przesuwane i wchodzą w życie nie od września tylko od listopada, czyli tutaj z kolei coś co może być traktowane jako poważna niewygoda i utrudnienie dla przedsiębiorców z kolei przesuwane po wyborach, bo pewnie było ryzyko, że jak to wyjdzie we wrześniu i nagle się okaże, że jest jakiś kocioł straszne zamieszanie i przedsiębiorcy lamentują bowiem, że oni lubią lamentować na różne nowe rozwiązania podatkowe ma to jeszcze bym się zrobił z tego jakiś problem wpływający na kampanię wyborczą, więc lepiej to przesunąć oczywiście to nie jest tak, że rząd sam sobie wymyślił przesunięcie, ponieważ wszystkie organizacje pracodawców apelowały o to, żeby przesunąć proponowały, żeby przesunąć to na 1 stycznia rząd się nie zgodził na 1 stycznia przesunął na listopad ten Split parlament VAT-owskich, o którym w ogóle teraz nie chcę mówić, bo już wracam do tego PIT -u, bo warto pamiętać że oprócz tego, że zostaje obniżona stawka podatku 1817 % co będzie kosztować jakieś niecałe 5 miliardów złotych wg wyliczeń to jeszcze do tego rosną koszty uzyskania przychodu i to rosną dość istotnie dla ludzi, którzy pracują na 1 etacie taki jest najwięcej do tej pory ten koszt uzyskania przychodów wynosi 1335 zł rocznie to jest tak niepozorna rzecz przy wypełnianiu PIT -u, że pewnie nie wszyscy zwracają na to uwagę, ale jest takie coś co nam po prostu pomniejsza dochód tak znaczy uzyskujemy uzyskujemy wynagrodzenie od naszego pracodawcy, który w tym picie stanowi nasz przychód, a potem są koszty i czasami możemy niektórzy mogą wpisać te koszty, jakie konkretne sumy, ale jak ktoś nie ma tam niczego konkretnego do wpisywania tak czy inaczej urzędu może sobie tam wpisać takie koszty uzyskania przychodu i one do tej pory wynosiła 1335 zł one po pomniejszą dochód, od którego dochodu płacimy podatek ten dochód potem jest jeszcze pomniejszany o składki na ZUS składki NFZ ulgi na dzieci i kupa różnych innych rzeczy natomiast na początku w tej rubryce w czasach, kiedy jeszcze wypełnialiśmy PIT-y osobiście na papierze nadruku to były takie koszty uzyskania przychodów i one wynosiły 1335 teraz będą wynosić 3000 zł ponad 2 × więcej, więc to też jest rozwiązanie bardzo, które w takim samym stopniu wpłynie na obniżenie naszej daniny podatkowej jak samo obniżenie stawki 18 na 17 % przy okazji jeśli chodzi o ten próg 32 % Otóż nic nie zmienia się nie on dalej obowiązuje dalej jest na tym samym poziomie, czyli dla kogoś, kto osiągnął dochód powyżej 85  528 zł w ciągu roku, czyli wychodzi 7127 zł miesięcznie to te osoby wpadają stawkę 32 % swoją drogą podatkowo CEZ KPN, gdzie firmy konsultingowej zwrócili w swoim komentarzu uwagę na to, że tak nam się ciekawie rozrósł system podatkowe za rządów PiS-u w ostatnich latach, że tak właściwie możemy mówić w tej chwili, że picie mamy już aż 4 stawki no bo nie tylko mamy 17, czyli były 181732 %, ale mamy także za chwilę będziemy mieć stawkę 0 % dla osób do 2006 . roku życia, a z drugiej strony mamy stawkę 36 % dla tych, którzy zarabiają ponad 1 000 000 zł rocznie wprawdzie ta stawka nie wynika z przepisów o podatku PIT to jest tzw. danina solidarnościowa oparta na in o inną ustawę, ale sprowadza się do tego, że się ten PIT podnosi 3236 % mamy w tej chwili system mieliśmy system 1832 na początku kadencji pod koniec kadencji mamy 0173236 znam się dość mocno skomplikował ten system no i warto też dodać dość istotną informację dla niektórych, ale są też tacy ludzie przecież w Polsce, którzy prowadzą swoją własną działalność gospodarczą i wprowadzają w oparciu o podatek liniowy to się opłaca tym, którzy z tej działalności gospodarczej wyciągają naprawdę dużo pieniędzy i faktycznie mogliby wpaść w ten próg 32 % jak decydują się na podatek liniowy, bo to nie wpadają w ten próg, bo jest liniowy i wynosi 19 % i wprawdzie do tej pory niekorzystne było to, że zna z 1 strony unikamy wpadnięcia wyższy próg, ale z drugiej strony to 19 ani 18 troszeczkę więcej, ale można było machnąć ręką na to no bo to był 1 punkt procentowy tylko prawda, a teraz już będzie 19 kontra 17, bo ustawa projekt ustawy zmienia stawkę podatkową 18 na 17 %, ale jeśli chodzi o podatek liniowy dla prowadzących działalność gospodarczą Otóż nic nie zmienia oni dalej zostają na 19 %, więc tutaj dalej nad, więc tutaj ten rozdźwięk się nieco powiększy też nie będzie 19 kontra 18 tylko 19 kontra 712 być może niektórych sprowokuje to to do tego, żeby jednak w kolejnym roku zmienić formę rozliczania się przejść z podatku liniowego na normalną skalę podatkową, gdzie będzie i 17 % i wyższe koszty uzyskania przychodu jest parę miesięcy do końca roku na to, żeby się nad tym zastanowić w każdym razie rząd w tym tygodniu przejął projekt ustawy obniżającej podatek PIT na pewno, że Warta odnotowania na trzecim miejscu rzeczy zdecydowanie mniej mam wrażenie rozpowszechniona w ostatnim tygodniu, ale może nawet bardziej intrygująca bardziej interesująca Otóż pojawił się komunikat w ubiegłym tygodniu, że Ministerstwo Finansów wyemitowało dwuletnie obligacje takie za rok nowe i one zostały wyemitowane specjalnie dla tele dla mediów publicznych, czyli dla telewizji polskiej i dla radiostacji regionalnych jak rozumiem polskiego radia generalnie dla polskiego Radia jak można przeczytać w komunikacie te podmioty, czyli TVP polskie radio upraszczając dostały te obligacje jako rekompensatę z tytułu utraconych opłat abonamentowych wartość obligacji to 458  000 000 zł nominalnie są obligacje dwuletnie specjalna seria, ale to jest ciekawe po tygodniu, czyli za kilka dni ta specjalna seria zostanie, a asymilować na normalną serią obligacji dwuletnich polskich taką, którą się handluje na rynku międzybankowym na giełdzie i t d. w związku z tym poza zamiłowaniem nie będzie żadnego problemu, żeby to obligacje sprzedać na rynku komuś i w zamian mieć gotówkę można też ich nie sprzedawać tylko potrzymać sobie sprzedać wtedy, kiedy będzie potrzeba, a między czasie będą rosły odsetki, więc mamy sytuację z bardzo interesujący wynalazek generalnie dlatego tak wysoko zamieściłem w tym w tym rankingu moim pod Kasprowym, ponieważ wydawać, by się mogło, że kiedy z 1 strony mamy rząd budżet państwa z drugiej strony mamy instytucję państwa taką jak TVP np. który ma problemy finansowe i potrzebuje pieniędzy no to rząd może pożyczyć pieniądze prawda tylko, jakiej pożyczy pieniądze no to pożyczka jest zwykle oprocentowana i wtedy to TVP musiałby płacić przy zwrocie tej powinności po pierwsze, musiałby zwrócić pożyczkę tak, a po drugie, musiałby zapłacić jakieś tam odsetki, więc tutaj byłby byłaby pewna niedogodność z punktu widzenia tej instytucji, która dostaje te pieniądze można, by też oczywiście po prostu dać pieniądze te jako dotację tej instytucji z budżetu, ale wtedy być może pojawiłaby się konieczność nowelizowania budżetu może trzeba byłoby coś przesuwać w tym budżecie coś co nie zostało zaplanowane od początku roku być może byłaby tam jakaś dodatkowa trudność może, by się jakieś media czy inni politycy tego zaczepili robiliby z tego jakąś hucpa wielką krzyczeli bez znowu telewizja Polska dostaje tuba propagandowa dostaje pieniądze niesłusznie nie wiadomo po co i t d . tak dalej wiadomo, o co chodzi prawda zrobiłby się z tego jakiś tam jakiś tam szum, a poza tym mogłoby wyniknąć z tego jakaś proceduralne dodatkowe utrudnienia w związku z potencjalną koniecznością nowelizacji budżetu, a nasz rząd premier Mateusz Morawiecki wymyślił rewelacyjny pomysł polegający na tym, że nie dajemy im pieniędzy z budżetu, bo no, bo tak czy inaczej oznacza to wzrost wydatków państwa, gdyby dodać z budżetu to ten dodatkowy wydatek w budżecie i tak musiałby być pokryty np. mógłby zostać pokryte tym, że rząd więcej pożyczyć z rynków emituje obligacje na rynek, a tutaj mamy jakby obejście tego dość skomplikowanego schematu mamy emisji obligacji, ale nie na rynku, żeby je sprzedać i pieniądze z tej sprzedaży przez dać TVP tylko te obligacje emitujemy specjalnie dla TVP, a potem sobie asymilują te obligacje ten TV i to TVP Mate obligacje jak o sobie sprzeda osobie nie sprzeda już jest kwestia zarządu TVP co oni będą robić z tymi aktywami zostają aktywa w prezencie od rządu zamiast gotówki mogą oczywiście natychmiast sprzedać pokryć swoje potrzeby finansowe to gotówką albo mogą otrzymać i wtedy jak będą trzymać to jeszcze będą dostawać procent od polskiego rządu, czyli mamy wtedy sytuację odwrotną do pożyczki bo gdyby była pożyczka to TVP musiałaby płacić procenty rządowi, który pożyczył, a teraz tutaj rząd daje pomoc dla TVP i TVP jeszcze dodatkowo może liczyć na procenty od tej pomocy, bo ma oprocentowaną obligacje czy chodzi tutaj taki model teoretyczny akurat konkretnie to obligacja dwuletnia, którą dostali ona jest tzw. wyroku panować, czyli akurat w tym przypadku nie ma żadnych corocznie wypłacanych odsetek ale gdyby to niebyła obligacje dwuletnie tylko np. pięcioletnie no to wtedy już ten szczegół prawda chodzi o samą koncepcję, żeby ratować państwowe podmioty nie gotówką z budżetu tylko, żeby dawać im, gdyby tylko, żeby specjalnie dla nich emitować obligacje, które obligacje one potem mogą sprzedawać, czyli wygląda to trochę tak czy to zupełnie wygląda tak jakby rząd Mateusza Morawieckiego udowodnił wszystkim, że Margaret Thatcher kiedyś nie miała racji, mówiąc że rząd nie ma swoich własnych pieniędzy i że wszystko co posiadam od podatników no właśnie rząd Mateusza Morawieckiego właśnie tworzy pieniądze i rozdaje je instytucjom akurat w tym przypadku chodzi o media publiczne, ale to nie jest pierwszy przypadek, ponieważ wcześniej w tym roku w kwietniu zdaje się dokładnie na takiej samej zasadzie wydano publikację to wartości aż 3 miliardów złotych na zwiększenie funduszu uczelni i międzynarodowych instytutów naukowych, więc tam TVP dostała na media publiczne dostały tylko 458  000 000 zł, a tam instytuty naukowe dostały aż 3 miliardy złotych dokładnie w ten sam sposób, czyli nie nie wydajemy pieniędzy z budżetu tylko zaciągamy pożyczkę na rynku, bo nie mamy absolutnie jestem naczelni zaciągamy pieniędzy na rynku tylko emitujemy dług specjalnie dla tej instytucji potem robimy taki mały Herbach, który nazywa się asymilację, żeby ta instytucja nie miała żadnego problemu, żeby sprzedać obligacje na rynku zamienić na gotówkę wtedy, kiedy chce w ten sposób mam wrażenie, że generalnie można, by załatwić wiele spra w finansowych, omijając wszystkie wymogi dotyczące polityki budżetowej no bo polityka budżetowa jest obwarowana bardzo wieloma różnymi warunkami związanymi z przepisami i trzeba ten budżet przygotowywać odpowiednich terminach trzeba myśleć ten plan wydatków plan dochodów i to wszystko jest bardzo szczegółowo posegregowane po różnych szuflad kach i potem dość trudno w trakcie roku to odkręcać czy zawsze doświadczeni pracownicy Ministerstwa Finansów oczywiście wiedzą jak napisać budżet tak, żeby była w nim pewna doza elastyczności, żeby w razie czego bez problemu można było wyciągnąć jakieś dodatkowe pieniądze na jakieś dodatkowe cele, ale każda elastyczność w ramach budżetu ma swoje limity, a tutaj zaś właśnie został wymyślony pomysł, który całkowicie omija te wszystkie utrudnienia związane z polityką budżetową po prostu emitujemy dla kogoś specjalnie Serie obligacji już i problem jest problem jest z głowy naprawdę Super pomysł moim zdaniem jestem jestem pod wrażeniem, a przypomnę, że nie tak dawno jeszcze uchwalono, że swoje własne obligacje będzie emitować także Polski fundusz rozwoju i oczywiście w tej chwili tych obligacji nie ma, więc nie ma płynnego rynku, ale jeśli za jakiś czas tych obligacji zostanie wyemitowanych odpowiednio duża ilość i ten rynek zrobi się będzie na nim odpowiednia płynność no to wtedy nawet nie tyle Ministerstwo Finansów będzie mogło różne instytucje ratować takimi obligacjami w prezencie, ale być może będzie mógł to robić Polski fundusz rozwoju, a różnica polega na tym, że obligacje emitowane przez Polski fundusz rozwoju nie będą powiększać naszego długu publicznego, bo zgodnie z przepisami to jest to jest prze konsultowane podobno Eurostatu Eurostat na to zgodził Polski fundusz rozwoju jest obok finansów publicznych, więc dług tego funduszu ma nie powiększać naszego długu publicznego i wtedy na naczynia ani nikogo nie oskarżam i nie mówię, że tak będzie, że tak się będzie działać, ale teoretycznie, jakby ktoś uparł to widać, że to jest do zrobienia tak naprawdę jest jest inna kwestia czy będzie w ogóle potrzeba, żeby tak robić, bo pewnie w sytuacji, w której wszystko jest dobrze gospodarce w tej chwili Polska gospodarka wygląda nadal całkiem nieźle to pewnie nawet nie ma specjalnie potrzebna nie ma zbyt wielu tak tak słabych instytucji od strony finansowej jak telewizja Polska w Polsce ona wygląda słabo no bo wpływy z abonamentu podejrzewam, że siadł tak bardzo, że trzeba po prostu ratować właśnie w ten sposób tak czy inaczej generalnie pomysł, żeby różne instytucje wspierać finansowo, emitując specjalnie dla nich obligacje zamiast dawać im gotówkę z budżetu uważam, że jest godzien dużego podziwu, który niniejszym wyrażam pana na miejscu drugim w tym tygodniu dość smutne przygnębiające raport, który został opublikowany przez międzynarodowy fundusz walutowy mniej więcej tydzień temu właśnie nie zdążyłem o nim powiedzieć w poprzednim wydaniu podcastu to jest raport o tym jak będzie się zmieniać demografia w całej naszej części Europy nie tylko w Polsce chodzi o Europę środkową Europę południową Bałkany także Europę wschodnią Rosja Białoruś Mołdawia no ale generalnie najważniejsze dla nas oczywiście są skutki dotyczące Polski, bo w tym raporcie są zawarte także skutki gospodarcze nie tylko są te informacje o tym jak bardzo skurczy nam się siła robocza, bo to, jakby ZUS nam już wcześniej komunikował i głos także te prognozy mówiące o tym, że będzie nas coraz mniej są, jakby nam znane natomiast MFW odważył się policzyć, jaki będzie miało wpły w na wzrost PKB w Polsce n p . no, więc międzynarodowy fundusz walutowy po pierwsze, twierdzi, że liczba ludzi w wieku produkcyjnym do 2050 roku w Polsce spadnie o ponad 30 % 13 blisko potężny spadek naprawdę do 2050 roku i co najbardziej przygnębiające MFW twierdzi, że to jest nieuniknione czy możemy ewentualnie łagodzić zasięg tego spadku skalę tak natomiast to jest nieodwracalne w tym momencie już chociażby Szmyd nie wiem co wymyślili to już jest nieodwracalne oni twierdzą, że generalnie można łagodzić wpły w na 3 sposoby po pierwsze, próbując zwiększa dzietność poprzez takie programy jak chociażby 500 plus po drugie, przez imigrację i po trzecie przez różnego rodzaju działania mające na celu zwiększenie aktywności zawodowej w społeczeństwie MFW dość szybko rozprawia się 2 pierwszymi pomysłami to znaczy oni argumentują, że programy typu 500 plus niespecjalnie mają niespecjalnie mają dużą skuteczność na dłuższą metę na czym one początkowo po wprowadzeniu powodują, że liczba urodzeń oczywiście rośnie, ale to jest efekt głównie tego, że rodziny przesuwają sobie ten moment decyzji o posiadaniu kolejnych dzieci w przód w związku z tym na początku ten odzew jest jak gdyby pozytywnej faktycznie liczba urodzeń rośnie, ale ten pierwszy ta pierwsza fala dość szybko mija i potem w dłuższym terminie się okazuje, że niewiele się zmieniło dokładnie tak samo jest jeśli chodzi o polskie statystyki dotyczące urodzeń 2016 wszedł w życie 500 + 2000 siedemnastym mieliśmy bardzo duży wzrost urodzeń 2018 już nie wyglądało to tak dobrze w tym roku już mamy normalnie ponownie spadek, a więc tak jakby ten efekt wygasł jeśli chodzi o imigrację MSW twierdzi, że jeśli chodzi o całą Europę środkową to to ta imigracja, która tutaj jest tak naprawdę zaledwie neutralizuje nam ujemne skutki tego, że Polacy sami migrują na zachód najpier w 2  000 000 Polaków wyjechało na zachód, a potem do nas przyjechało 1 000 000 Ukraińców upraszczając tak, czyli tak naprawdę per saldo i tak wyglądamy słabo i w związku z tym imigracja w przypadku państ w Europy Środkowej wschodniej nie wygląda na taką na taki oręż, którym można coś zmienić jeśli chodzi o zmiany demograficzne raczej patrząc szerzej na to zjawisko to ludzie z naszej części Europy raczej wyjeżdżają niż tutaj przyjeżdżają z zewnątrz nawet jeśli faktycznie do Polski przyjeżdżają w ostatnich latach to jednak per saldo patrząc szerzej ta migracja netto tzw. jest ujemna naszej części Europy, a nie dodatnia, więc to też niewiele raczej zmieni nam pozostaje kwestia wzrostu aktywności zawodowej MFW wskazuje, że przede wszystkim warto by można, by zwiększyć aktywność zawodową kobiet i osób po pięćdziesiątym roku życia najprościej oczywiście byłoby podnieść wiek emerytalny, ale wiadomo, że to są decyzje bardzo ryzykowna strony politycznej, ale nawet to jest bardzo ciekawe MSW wylicza, że nawet, gdyby w Polsce podnieść wiek emerytalny powyżej siedemdziesiątego roku życia politycznie niewyobrażalne, ale wyobraźmy sobie przez chwilę nawet gdyby podnieść wiek emerytalny powyżej siedemdziesiątego roku życia w Polsce to nadal spadek liczebności siły roboczej do 2050 roku wynosi ponad 15 % bez tego ruchu wynosi ponad 30 % atak to ponad 15 %, więc z 1 strony można się pocieszać, że ta skala pogorszenia się sytuacji jest 2 × mniejsza łagodniejsza, ale z drugiej strony to jest nadal ogromnie dużo jest ponad 15 %, więc i tak problem będzie ogromne no i przechodząc do tak co z tego wynika z MFW pisze, że sytuacji, w której znacząco zmieni się ta proporcja pomiędzy ludźmi, którzy mi, którzy już są na emeryturze ludźmi, którzy pracują ze względu na konstrukcję systemu emerytalnego to spadnie nam tzw. stopa zastąpienia, czyli wysokość emerytury w porównaniu do wysokości ostatniej jego wynagrodzenia przed pójściem na emeryturę w tej chwili w Polskiej gospodarce jest w okolicach 50 % natomiast w 2050 roku to mogą być okolice 30 % to też, jakby nie jest już, bo o tym, też w Polsce mówi się od pewnego czasu się nam to grozi natomiast MFW dodaje, że rekomendowany minimalny poziom stopy zastąpienia rekomendowany przez międzynarodową agent międzynarodową organizację pracy to jest 40 % i oni piszą, że można stawiać na taki scenariusz polityczny, że rząd sytuacji, w której faktycznie ta stopa zastąpienia spadnie w okolice 30 % decyduje się na ruch polityczny i ustawowo podniesie stopy zastąpienia do 40 % ostatniego wynagrodzenia co oczywiście będzie oznaczać znaczący wzrost wydatków na emerytury w skali państwa do tego starzejący się społeczeństwo będzie coraz więcej wydawać na zdrowie i w efekcie w 2050 roku na zdrowie i emerytury mamy przeznaczać już 25 % naszego PKB w tej chwili to są okolice 1516 % 2050 to już będzie 25 % w związku z tym, że generalnie te wydatki będą musiały wzrosnąć no to z drugiej strony albo trzeba będzie podnieść podatki albo trzeba będzie się zgodzić na wyższy deficyt niema innej możliwości jak gdyby chyba, że dochody podatkowe będą rosły same siebie na skutek wzrostu wydajności w gospodarce natomiast nikt nie przewiduję, żeby tam wzrost wydajności był na tyle dynamiczne, żeby pokrył w całości wzrost wydatków związanych ze starzeniem się społeczeństwa w związku z tym albo wyższe podatki albo wyższy deficyt zdaniem MFW nie ma specjalnie większej różnicy między 12 efekt podniesienia podatków będzie negatywnym gospodarce efekt zwiększenia deficytu również będzie negatywne w gospodarce ten kanał transmisji tzw. gospodarka będzie różny w obydwu przypadkach, ale efekt końcowy będzie podobny gospodarka będzie po prostu wolniej przez to rosnąć na szczęście zdaniem MFW nadal będzie rosnąć to nie znaczy, że wpadniemy w jego permanentną recesję, ale będzie rosnąć znacznie wolniej średnio w latach od 20202050 polskie PKB co roku ma rosnąć o 13 punktu procentowego wolniej niż, gdyby nie było zmian demograficznych to jest bardzo duże osłabienie dynamiki wzrostu, a w sposób, gdybyśmy to skumulowane -li toby się okazało, że poziom PKB w 2050 roku jest aż o 40 % niżej, niż by był, gdybyśmy mogli sobie rosnąć w dotychczasowym tempie bez żadnych zmian demograficznych różnica wynosi aż 40 % i co wynika z tej różnicy mówiąc w skrócie na końcu wynika to, że nie dogonimy Zachodu do 2050 roku, gdyby nie było tych zmian demograficznych tobyśmy prawie dogonili jeśli chodzi o miesiąc to poziomem PKB na głowę mieszkańca, który w tej chwili jesteśmy gdzieś tam w okolicach 70 % Europy zachodniej w 2050 roku można domniemywać tak twierdzi MFW byliśmy bylibyśmy już powyżej 90 %, czyli już w sprawie poziom średniej dla Europy zachodniej już prawie byśmy mieli przez zmiany demograficzne będziemy w okolicach 80 % teraz jesteśmy na poziomie 71 %, więc i tak będzie lepiej i tak będziemy doganiać, ale znacznie wolniej podniesiemy ten ten wskaźnik w stosunku do średniej unijnej tam 109 punktów procentowych, czyli wzrośnie o taki sam zakres, jaki urósł w latach 20102018 przez ostatnich 8 lat, czyli przez kolejne 30 czy ten ten dystans, jaki nadrobimy w stosunku do Europy zachodniej w ciągu najbliższych 30 lat będzie taki sam, jaki zrobiliśmy w ciągu minionych 8 lat tutaj 8, a tutaj aż 30 to ładnie pokazuje jak duże spowolnienie w tym dogadani to w tym doganianie Zachodu nas czeka tylko wyłącznie przez zmiany demograficzne i to jest smutne powiem szczerze no i w związku z tym moim zdaniem to jest 1 z najważniejszych informacji, która pojawiła się na rynku ten raport MFW w ciągu ostatnich tygodni to było miejsce drugie przed nami miejsce pierwsza na miejscu pierwszym dane po prostu dotyczące polskiej gospodarki takie dane, które pojawiają się co miesiąc i one co miesiąc nie są jakoś bardzo ciekawa miejscami momentami są zupełnie nieciekawe, ale tym razem jeśli chodzi o dane za czerwiec jest zupełnie inaczej, ponieważ tym razem mamy pierwszy od kwietnia 2017 roku, czyli od ponad 2 lat spadek produkcji przemysłowej w Polsce produkcja w czerwcu spadła o27 % oczekiwano wzrostu o 2 % analitycy banku Pekao SA wskazują na to, że mieliśmy mocne spadki w sektorach eksportowych n p . w sektorze motoryzacyjnym spadek produkcji 8 ,5 %, więc pojawiło się od razu głosy o tym, że w końcu jednak dopada nas to spowolnienie w Europie zachodniej, bo przez pierwsze półrocze pierwsze półrocze upłynęło nam pod znakiem zadziwienia jak to jest, że Europa zachodnia prawie wpadła w recesję Niemcy stoją w miejscu, a my nic, a my dalej rośniemy o prawie 5 % 4 ,5 % w ogóle nie czujemy tego spowolnienia na Zachodzie pojawiały się teorię, dlaczego nie czujemy niektórzy ci bardziej pesymistycznie mówili poczekajmy poczekajmy zaraz się doczekamy no i przyszedł czerwiec no faktycznie tak to wygląda, jakbyśmy się doczekali, bo mamy nagle spadek produkcji i to aż 270 % oczywiście można tłumaczyć ten spadek produkcji tym, że w tym roku w czerwcu było o 2 dni robocze mniej niż niż rok temu po pierwszy był inny układ weekendów, a po drugie w zeszłym roku Boże ciało było w maju w tym roku było w czerwcu to jest dodatkowy dzień wolny prawda, więc tak to można oczywiście tłumaczyć, ale z drugiej strony wszyscy ekonomiści, kiedy wcześniej prognozowali, że to będzie wzrost 2 % to przecież wiedzieli już wcześniej wiedzieli, że tych dni roboczych jest mniej, więc musieli uwzględnić wcześniej w swoich prognozach, więc to tłumaczenie tymi dniami RODO roboczym jest nie do końca nie do końca wiarygodne z drugiej strony rząd prognozuje, że jeśli chodzi o dane za lipiec to tutaj już ma być lepiej ma być wzrost produkcji o 5 % natomiast rząd, podając prognozy nie dodaje, że z kolei w lipcu będzie zmiana kalendarzowa na plus dni roboczych w lipcu w tym roku jest 23 w ubiegłym roku były 2222, czyli jest 1 dzień roboczy więcej w tym roku, a 1 dzień roboczy 23 w stosunku do 22 to wzrost o 4 ,5 %, więc z tytułu tego 1 tylko dnia roboczego należy nam się jak gdyby wzrost produkcji 4 ,5 %, a rząd prognozuje, że będzie wzrost o jakieś 5 % czyli, odliczając ten to różnice w dniach roboczych kolejny słaby miesiąc jest na horyzoncie, czyli w lipcu ma być i mówiąc inaczej niewielka poprawa oczywiście są inne dane, które nie wyglądają tak źle sprzedaż detaliczna wzrosła w czerwcu 370 % to jest wszystko zgodnie z oczekiwaniami to jest wszystko Okaj zatrudnienie wzrosło 280 %, a miało wzrosnąć o 2 i siedemdziesiątych, więc jest nawet lepiej od oczekiwań, ale z drugiej strony przykład podał po pojawiło się też dane o wzroście płac, który wyniósł tylko 53 oczekiwano wzrostu płac o 7 % było niewiele ponad 5, więc jak się przebić noży te płace przez liczbę zatrudnionych, czyli wzrost płac Doda się do wzrostu zatrudnienia to ten taki tzw. fundusz płac rośnie realnie jak wyliczyli analitycy PKO BP tylko 5 ,5 % rok do roku realnie, czyli z uwzględnieniem inflacji i to jest najwolniej od grudnia 2016 roku, czyli na rynku pracy też, jakby się coś zaczęło zmieniać na gorsze to wygląda tak jakby firmy hamowały ten wzrost kosztów pracy i albo nie zatrudniają albo nie dają podwyżek, czyli zatrudniają, ale ci nowi, którzy przychodzą do pracy dostają mniejsze pieniądze niż ci, którzy byli tam do tej pory w tej sprawie w ten sposób można ograniczać dynamikę wzrostu płac, więc te dane wyglądają tym razem za czerwiec zdecydowanie gorzej niż w poprzednich miesiącach i oczywiście prawie wszyscy ekonomiści we wszystkich bankach, które monitorują na bieżąco zaczęli rewidować swoje prognozy dotyczące całego wzrostu gospodarczego w drugim kwartale te prognozy w ostatnich miesiącach raczej szły w górę, bo te poprzednie dane były zaskakująco dobre były były niespodziankami pozytywnymi teraz mamy bardzo poważną niespodziankę negatywną no i już pojawiają się takie spostrzeżenia, że jeśli przeliczy, bo to była produkcja za czerwiec, czyli ostatni miesiąc drugi kwartał, więc można już do produkcji przeliczyć kwartalnie także no i wygląda to tak, że w pierwszym półroczu w pierwszym kwartale produkcja rosła o ponad 6 %, a w drugim kwartale urosła tylko 4 i sześćdziesiątych, czyli wyraźnie wolniej w związku z tym i analitycy Santandera banku ochrony środowiska sugerują, że ten wzrost gospodarczy w drugim kwartale to jednak nie będzie 5 % tak jak wielu na rynku się spodziewało w ostatnich tygodniach tylko to będzie raczej jednak 4 ,5 %, czyli będziemy mieć wzrost gospodarczy wyraźnie wolniejszy niż w pierwszym kwartale, czyli mamy jednak jednak mamy scenariusz spowolnienia gospodarczego w Polsce to spowolnienie dalej jest delikatne bardzo łagodne no ale w ostatnich tygodniach pojawił się taki scenariusz, że może w ogóle nie będzie tego tego spowolnienia i w związku z tym, że szykują się kolejne dopalacze w drugim półroczu w związku z tym, że będzie poszerzony program 500 plus n p . to być może w ogóle nie będzie tego spowolnienia będziemy cały czas iść do przodu w okolicach 5 % jeśli chodzi o wzrost PKB okazuje się, że jednak pierwszy kwartał był troszeczkę słabszy niż 2018, a drugi kwartał już będzie też troszeczkę słabszy niż pierwszy kwartał, czyli jednak mimo wszystko to spowolnienie w polskiej gospodarce wygląda na to, że ma miejsce, chociaż oczywiście z tym głowy trzeba cały czas pamiętać o tym, że to są dane za 1 miesiąc za tylko za czerwiec, choć z drugiej strony ta prognoza rządowa dotycząca lipca wcale nie brzmi optymistycznie, ale jednak być może to są jakieś dane jednorazowe jakiś tam za krzewienie i w kolejnych miesiącach jednak będzie lepiej na razie jednak, skupiając się na tym, o czym się dowiedzieliśmy w ostatnim tygodniu, bo tego dotyczy ten podczas ostatniego tygodnia mamy potężną niespodziankę negatywną dotyczącą polskiej gospodarki sugerującą, że jednak jesteśmy na ścieżce spowolnienia delikatnego, ale jednak spowolnienia gospodarczego to był najważniejsza informacja moim zdaniem ostatniego tygodnia i tym samym ostatnia w tym podcaście kolejny już za tydzień i to będzie tam ten kolejny to będzie ostatni przed przerwą wakacyjną, bo muszę pojechać na wakacje, a dzisiaj to wszystko dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL i w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po 19 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

30% zniżki na hasło: WYBORY2019 - wpisz kod na stronie tokfm.pl/aktywuj aby skorzystać z rabatu!

Aktywuj teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA