REKLAMA

Frank szwajcarski stanieje. Ciekawe jednak za czyją sprawą i w jaki sposób

Data emisji:
2019-07-29 19:40
Audycja:
Cotygodniowe podsumowanie roku
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 16:10 min.
Udostępnij:

Dobry wynik właściciela sklepów sieci "Biedronka" i jak bardzo ryzykowne mogą się okazać rekompensaty dla firm za przyhamowanie wzrostu cen prądu, oraz malejąca produkcja budowlana w Polsce plus malejąca liczba rozpoczynających się budów - to tylko kilka tematów na początek tego odcinka "Cotygodniowego podsumowania roku". Rafał Hirsch dużo też mówi o kłopotach niemieckiej gospodarki oraz perspektywie obniżenia stóp procentowych przez EBC, co powinno zaowocować m.in. działaniami szwajcarskiego banku centralnego w celu obniżenia kursu franka. Zanim jednak zaczniesz słuchać, spieszymy Cię poinformować, że to ostatni odcinek podcastu Rafała Hirscha przed wakacyjną przerwą, "Cotygodniowe podsumowanie roku" powróci na przełomie sierpnia i września.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

minęła, która minęła 188 minęła zaczynamy podcast dzień dobry nazywam się Rafał Hirsch, a ten podcast nazywał się cotygodniowe podsumowanie roku co tydzień podsumowuje w nim to co działo się w poprzednim tygodniu, ale w kontekście gospodarki tylko zarówno krajowej jak i zagranicznej 10 historii uszeregowanych od dziesiątego do pierwszego miejsca w sposób jak najbardziej subiektywne podcast ukazuje się co tydzień w poniedziałek po południu albo wieczorem można Rozwiń » powiedzieć właściwie jak nazwać określić porę w każdym razie zostaniemy, że przywiezie wieczorem w poniedziałek wieczorem natomiast dzisiaj od razu powiem i nie ukrywam tego, że nagrywam ten podcast w piątek, więc tak się zabezpiecza na wypadek, gdyby się stało coś dużego poważnego n p . w niedzielę albo w poniedziałek rano to tego nie ma w tym podcaście, ponieważ tylko trochę śmieszne, bo tak się czuję, jakbym teraz sam trochę przemawiał w przyszłości do siebie, bo z waszego punktu widzenia właściwie teraz jest co najwyżej poniedziałek wieczór, a może wtorek albo środę podczas można słuchać, kiedy chce, więc już, że waszego punktu widzenia ja teraz mówię w poniedziałek wieczór, ale tak naprawdę mówi w piątek po południu, więc ale, przyjmując wasz punkt widzenia, bo punkt widzenia słuchacza jest bardzo ważne przecież to tak właściwie, jakbym mówił w poniedziałek, więc trochę tak jakbym sam do siebie mówił w przyszłość nie wiem czy to było mądre to co powiedziałem teraz nieważne przechodzimy do podczas pierwszej dziesiątki na miejscu dziesiątym w pierwszej tak powiedziałem jak była druga trzecia jest tylko 1 dziesiątka, więc przechodzimy do tej dziesiątki, a rozpoczynają od miejsca dziesiątego cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL i w naszej aplikacji mobilnej mamy generalnie sezon publikacji wyników finansowych różnych ciekawych spółek i na ten temat można, by w ogóle nagrać zupełnie osobny podczas tych spółek jest bardzo dużo i te wyniki są bardzo ciekawe dlatego do tego podcastów wybrałem tylko niektóre takie, które wydaje mi, że mogłyby nas zaciekawić nieco bardziej niż inne dlatego na miejscu dziesiątym wyniki Biedronki, czyli spółki Jeronimo Martins notowanej na giełdzie w Portugali, która to spółka zdecydowaną większość swoich zysków czerpie z działalności w Polsce ze sklepów pod marką Biedronka Novita wyniki są bardzo ładne sprzedaż przychody ze sprzedaży w drugim kwartale urosły o ponad 12 %, a w tzw. like for like, czyli w takich sklepach, które są otwarte co najmniej od roku sprzedaż urosła o 8 i 6 % nawet ta statystyka ich forma i bierze się po to, żeby od odcinać od tego generalnego wyniku ten efekt przyrostu związane z tym, że się otwiera kolejne nowe sklepy i że sieć generalnie rośnie prawda, więc jeśli ktoś chce dowiedzieć się czy też sprzedaż przychody ze sprzedaży urosły, dlatego że rośnie sieć czy, dlatego że w każdym sklepie przeciętnie sprzedaje się coraz więcej stosuje się to miary leków dla właśnie wtedy udaje się, że sieć jest dokładnie taka sama jak rok temu bierze się pod uwagę tylko te sklepy, które już rok temu też były otwarte, więc w ten sposób te przychody ze sprzedaży w drugim kwartale Biedronki urosły o 860 tych to jest najlepsza dynamika największy wzrost od trzeciego kwartału 2017 roku w pierwszym kwartale tego roku tata ta statystyka ich forma ich była na minusie pierwszy raz od 2 o ochronie i w ogóle możliwe, że pierwsza z historii istnienia Biedronki wtedy był spadek o 11 % natomiast dość łatwo wyliczyć i wyjaśnić, dlaczego tak się wydarzyło, bo to wyjaśnienie jest dość proste to jest kwestia przesunięcia świąt wielkiej nocy, które w ubiegłym roku były w ostatnim i w ostatni weekend marca, czyli jeszcze na koniec pierwszego kwartału, a w tym roku były w połowie kwietnia, czyli już w drugim kwartale dlatego jak mieliśmy pierwszy kwartał w tym roku to porównywaliśmy kwartał bez świąt do kwartału ze świętami sprzed roku i dlatego ten like for Life był na lekkim minusie natomiast w drugim kwartale porównujemy kwartał ze świętami do kwartału bez świąt w ubiegłym roku i dlatego mamy wzrost aż o 86 %, bo jeśli chodzi o np. drugą połowę ubiegłego roku to ten wzrost był na poziomie 812 wzrost, ale raczej taki słabiutki tutaj nagle nam to wystrzeliło 860 % ostatni raz takiej dynamiki Biedronka notowała, kiedy jeszcze nie było zakazu handlu w niedzielę w Polsce potem wprowadzono zakaz dynamiki zdecydowały pan zdecydowanie spadły, ale utrzymują się na plusie w każdym razie, żeby w ogóle przestać zajmować tym efektem przesunięcia wielkiej nocy w ogóle najlepiej spojrzeć na wynik całego pierwszego półrocza, bo tutaj nie ma różnicy, w którym momencie była Wielkanoc, bo tak czy inaczej była gdzieś tam w połowie pierwszego półrocza prawda i w tym ujęciu przychody ze sprzedaży w sklepach Biedronki w pierwszym w pierwszym półroczu urosły w tym roku 7 %, a Night for like urosły o 3 i 7 % pomimo tego, że w tym roku było 8 dodatkowych wolnych niedziel, ponieważ ten zakaz handlu w niedzielę pamiętamy na początku roku się zaostrzył rok temu jeszcze były 2 niedziele w miesiącu z otwartymi sklepami w tym roku już tylko 1 niedziela miesiąca, więc pomimo tego, że ten zakaz handlu się zaostrza Biedronka nadal jest w stanie zwiększać sprzedaż i to zwiększają nie tylko ze względu na to, że cały czas wprawdzie w tej chwili już dość powoli, ale jednak rośnie jej sieć, ale także jest w stanie zwiększać przychody ze sprzedaży te przeciętne na każdy sklep, czyli w każdym sklepie udaje się sprzedawać coraz więcej ponad 6 miliardów euro przychodów w pierwszym półroczu tak jak już mówiłem to jest wzrost o 7 %, licząc w euro 7 % w złotych, a Geronimo Martins to spółka ze strefy euro, więc na przelicza przychody na euro, licząc euro ze względu na to, że kurs walutowy zmienił wciągu ostatniego roku ten wzrost wynosi 52 %, a jeśli chodzi o zysk Opera operacyjny tzw. BiT, czyli zysk operacyjny plus amortyzacja 428  000  000 EUR w pierwszym półroczu, więc wygląda to bardzo ładnie cała spółka Jeronimo Martins miała 372  000  000 EUR przepływów operacyjnych, czyli tyle wy generowali gotówki generalnie w ciągu pierwszego półrocza, a CAPEX tzw . czyli wydatki inwestycyjne wyniosły 100262  000  000 EUR, czyli jakieś 110  000 000 kart wylicza, że jakieś 110  000 000 EUR wyszło im gotówki na koniec zarobionej wolnej woli w swoim w swoim raporcie też władze Geronimo Martins zwracają uwagę na to że, że ten popyt konsumpcyjny w Polsce cały czas utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, że to dzięki bardzo dobrej sytuacji na polskim rynku pracy i dzięki decyzjom o zwiększaniu transferów społecznych tutaj pewnie odnosi się Biedronka do majowej wypłaty dodatkowej emerytury dla emerytów, a wiemy, że też już wkrótce rodzin z dziećmi dostaną większe transfery związane z pogłębieniem programu 500 plus część tych pieniędzy transferowanych do tych rodzin ląduje potem w kasach Biedronki oczywiście spółka też zwraca uwagę na jeszcze 1 czynnik, którym doskonale wiemy w naszym kraju ale, toteż ciekawe, kiedy widzimy że, że tak duże firmy tak istotne dla polskiej gospodarki jak Biedronka też widzą oni zauważają, że pomaga im w osiąganiu tych dobrych wyników i wzrostu wyraźnie w ostatnich miesiącach pomaga im wzrost cen żywności w Polsce to co oni sprzedają staje się coraz droższe więcej też na tym korzystają, chociaż jeśli chodzi o poziom marży to jest dokładnie taki sam jak rok temu czy Biedronka z tego wynika nie wykorzystuje tej sytuacji do tego, żeby kosić więcej, że tak powiem i zarabiać więcej na każdym kilogramie czy na każdej tonie produktu w tym poziom rentowności spółki jest na tym samym poziomie co rok temu, więc całkiem niezły wyniki Biedronki w drugim kwartale zajęć na dziewiątym miejscu inna spółka inne wyniki też taka spółka, która przykuwa naszą uwagę w ciągu ostatnich tygodni czy też miesięcy spółka nazywa się Deutsche bank i jak doskonale zdajemy sobie sprawę jest 1 z niemieckich banków i w drugim kwartale tego roku 3 miliardy 150  000  000 EUR straciła netto ponad 3 miliardy 1 kwartał znacznie więcej niż oczekiwano, bo oczywiście nikt nie miał złudzeń na rynku w sprawie tego czy Deutsche bank jest w stanie zarabiać czy nie wszyscy byli nastawieni na to, że będzie strata, bo ten bank ma spore kłopoty natomiast oczekiwano, że to będzie jakiś miliard 700  000 000 straty na początku tak oczekiwana potem parę tygodni temu sam Deutsche bank w swoim komunikacie próbował na stałe próbował rozwiewać próżne nadzieje na rynku zapowiadał, że ta strata sięgnie nawet 2 miliardów 800  000  000 EUR, a teraz się okazało, że nawet nie 2800 tylko 350, czyli jeszcze 350  000 000 EUR, czyli tej straty jest więcej natomiast ta strata w tym, że tym razem wynika z tego, że zaksięgowano koszty restrukturyzacyjne parę tygodni temu też mówiłem o tym w podcaście Deutsche bank poinformował, że przeprowadza bardzo poważną restrukturyzację niektóre duże działy zostaną w ogóle zamknięte do zera ma zostać zwolnionych cała masa ludzi nawet do 18  000 osób na całym świecie bank zatrudnia 91  000 osób to zatrudnienie ma spaść do 74  000, więc naprawdę dość spory ruch no i jak się taką restrukturyzację przeprowadza zwalnia ludzi co im wypłacać odprawy no to stanowi dość duży koszt jednorazowej i te koszty pewnej części zostały zaksięgowane już teraz to efekt jest taki, że strata ta księgowa przekroczyła 3 miliardy euro, a bank informuje że, gdyby nie liczyć tej restrukturyzacji to byłoby 400  000 000 zysku nawet, więc może nie jest aż tak źle wcale z tym Deutsche bankiem inwestorzy też niespecjalnie się tą stratą martwili, bo w ciągu mijającego tygodnia akcje poszły w górę Deutsche banku w górę nie w dół o ponad 3 % generalnie w ostatnich tygodniach Deutsche bank tak jakby powoli odbijał się od tego dołka, które były zaliczonych chyba pod koniec maja z tego co pamiętam wtedy też ekscytowali się przez chwilę tym, że wartość rynkowa naszego PKO BP jest większa niż wartość rynkowa Deutsche banku sprawdziłem dzisiaj jak to ma teraz wygląda my trochę się pozmieniało w ostatnich tygodniach, ponieważ wartość Deutsche banku rynkowa giełdowa w tej chwili to 14 miliardów 700  000  000 EUR, a wartość PKO BP to jest 52 , 5 miliarda złotych, czyli przeliczając wg bieżącego kursu jakieś 12 miliardów 300  000 000 EUR to 14712300 różnica wynosi jakieś 20 %, czyli mniej więcej 2 miesiące temu przez chwilkę PKO BP był niby większy, a teraz już znowu 20 % mniejsze tak to się zmienia na giełdach wartość rynkowa dlatego też niespecjalnie zawsze warto przywiązywać się do miary wartości rynkowej wg notowań giełdowych, bo notowania giełdowe są chwiejne jak doskonale wiemy w związku z tym niekoniecznie zawsze muszą być jakoś niesamowicie bardzo wiarygodne, a szans na ósmym miejscu kwestia energii elektrycznej ceny energii elektrycznej w końcu doczekaliśmy się tego, że w tym tygodniu minister energii podpisał rozporządzenie do ustawy o cenach prądu do tej ustawy, która zablokowała wzrost cen energii elektrycznej dla odbiorców końcowych wiem, że sam pomysł powstał pod koniec ubiegłego roku dość szybko na kolanie napisano ustawę przepchnie stoją na chama przez parlament jak to zwykle prawo i sprawiedliwość robi no i potem trzeba było płacić dość poważne konsekwencje polityczne organizacyjne, bo się okazało, że cała ustawa tak właściwie do bani trzeba ją nowelizować, czyli napisać tak naprawdę jeszcze raz, ale trochę porządzi mniej okazało się, że jest cała masa pretensji czy też wskazań komisji Europejskiej, że tak naprawdę to wszystko trzeba też mocno poprawić kolejne miesiące długie trwało poprawianie tego bubla prawnego poprawiają trwało znacznie dłużej niż pierwotne pisanie no i na końcu jeszcze była kwestia, że brakuje właśnie tego rozporządzenia, w którym w rozporządzeniu znalazły się przepisy o tym w jaki sposób wyliczyć rekompensatę dla firm sprzedających energię elektryczną rekompensaty za to, że oni nie podnieśli nam cen energii elektrycznej przez ponoszą straty, bo na wolnym rynku generalnie energia elektryczna drożeje, a na naszych rachunkach nie jak na jak do tej pory w tym roku przynajmniej jeśli chodzi o średnich duże firmy od 1 lipca tak jakby wrócił wolny rynek, ale przez pierwsze półrocze tutaj też było były zamrożone ceny, więc trzeba teraz wypłacić tym firmom rekompensaty no i bardzo długo zastanawiano się w jaki sposób je obliczyć w jaki sposób je wypłacać w końcu w końcu to rozporządzenie się pojawiło koszty wg ministra Tchórzewskiego nieco przekroczy 4 miliardy złotych natomiast na coś innego chciałem zwrócić uwagę coś co mi się wydaje na jej ciekawsze w całej tej historii Otóż jeszcze na etapie przygotowywania tego rozporządzenia same firmy też energetyczne z mogły zwracać uwagę na to co je boli albo co interesuje generalnie brały udział brały udziału i jakby konsul konsul konsultowano z nimi ten ten projekt rozporządzenia nie znaczy, że słuchano tego co one mówią natomiast mogły one zabrać głos generalnie jednak firma PKP energetyka, która jest sprzedawcą energii elektrycznej i został jakiś czas temu sprywatyzowana, więc jako 1 z niewielu nie jest pod kontrolą ministra Tchórzewskiego tylko ma prywatnego właściciela, więc może mniej boi się pisać o tym jak ona to widzi ich w tych opiniach PKP energetyka właśnie były nie ZUS nie stanowi ciekawe niesamowicie ciekawe rzeczy, ponieważ mówiąc w skrócie PKP energetyka ma obawy, że te rekompensaty, które teraz będzie mogła dostać na mocy tego rozporządzenia na końcu okażą się nielegalne czy oni mówią w skrócie boją, że Tchórzewski znowu coś skręcił w tym rozporządzeniu i że to się okaże nielegalne i że na końcu oni będą musieli zwracać pieniądze na mocy rozkazu z Brukseli w związku z tym trochę boją się brać pieniądze teraz może wezmą sobie po prostu odłożona jakąś osobną kupkę w przekonaniu, że i tak na końcu trzeba będzie trzeba będzie oddać generalnie energetyka ma obawy że, że to rozporządzenie może być nielegalne, bo nie ma do końca pewności, że wszystko zostało uzgodnione z komisją Europejską, że jest na linii ministerstwo energii komisja Europejska pełne porozumienie w całości co do kwestii tych rekompensat PKP energetyka twierdzi, że z tego co oni wiedzą porozumienie dotyczy tylko rozwiązania drugie półrocze tych, które teraz wchodzą w życie natomiast jeśli chodzi o kwestie rekompensat za pierwsze półrocze to tam dalej nie wszystkim nie wszystko jeszcze do końca jest dogadane w związku z tym jest obciążone dość mocno ryzykiem prawnym co bardzo ładnie moim zdaniem ta sprawa pokazuje, jaki jest poziom zaufania do o rządów wśród biznesów prywatnych w Polsce do rządu albo może mówiąc precyzyjniej do prawa, które tworzy ten rząd nauczona ten biznes nauczony pewne doświadczenie przez ostatnie parę lat jest w tej kwestii wygląda na to bardzo ostrożnym wypisano taki cytat z depeszy polskiej agencji prasowej, która cytuje właśnie przedstawicieli PKP energetyka, którzy mu, którzy mówią tak spółki obrotu ponoszą główne ryzyko związane z możliwością uznania rekompensat za niedozwoloną pomoc publiczną to one będą otrzymywać środki publiczne w formie rekompensat, mimo iż rzeczywistymi beneficjentami pomocy publicznej będą odbiorcy końcowi wg spółki w razie zakwestionowania przez komisję Europejską obniżenia cen dla dużych średnich przedsiębiorstw w pierwszej połowie 2019 roku przedsiębiorstwa obrotu zobowiązane będą do zwrotu uzyskanych rekompensat co znacząco powiększy ich straty niejednoznaczne stanowisko ministerstwa energii względem zagadnienia pomocy publicznej, a także brak potwierdzenia uzgodnienia zapisów ustawy z komisją Europejską potęgują wątpliwości odnośnie legalności rekompensat rzadko zdarza taka historia, że jest, że są jakieś firmy przychodzi do nich rząd mówi straciliście na rozwiązaniach, które uchwaliliśmy jako państwo, więc dajemy wam tutaj rekompensaty w związku z tym, że straciliście, a ten biznes zamiast całować po rękach dziękować brać pieniądze mówi o nim nie lepiej lepiej zabierzcie rekompensaty, bo coś nam się wydaje, że one chyba okażą się nielegalnej stracimy na tym jeszcze więcej niż tracimy do tej pory jednak takie rzeczy u nas też możliwość takich ciekawych czasach żyjemy na miejscu siódmym dane generalnie o złych danych było dużo w poprzednim wydaniu podcastu tydzień temu mówiłem o tym, że np. produkcja przemysłowa spada płace rosną wolniej od oczekiwań, ale tydzień temu jeszcze nie mieliśmy pełnej palety danych za czerwiec druga część, że tak powiem pojawiła się w tym tygodniu, więc można powiedzieć, że to jest taki tzw. follow -up, czyli taki skład o część druga tego serialu i na miejscu siódmym rynek nieruchomości natomiast chodzi o ceny domów tylko o to ile się ich buduje wg najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego w czerwcu tzw . nowe budowy domów czyli rozpoczęcie budowy jakiegoś jakiejś inwestycji mieszkaniowej tych rozpocząć rok rozpoczęcia tych startów budów było 1470 % mniej niż rok temu w czerwcu bardzo poważny spadek prawie 15 % było też tych rozpoczęcie startów o 8 % mniej niż w maju pozwolenia na budowę to jest drugie drugi taki dość istotny moment, kiedy ktoś planuje jakąś dużą inwestycję mieszkaniową wtedy albo dostaje pozwolenie na budowę albo zgłasza takiej zabawie zawiadomienie takie oświadczenie prawda w tej statystyce jest jednak drugie, więc tych pozwoleń było w czerwcu o 4 % mniej niż rok temu i 9 pół procent mniej niż w maju jeśli chodzi o cały ten rynek, licząc od początku roku, czyli całe pierwsze półrocze to pozwoleń było 2 ,5 % mniej niż rok temu jeśli chodzi o nowe budowy tutaj mamy wzrost, ale tylko 1,5 % z kolei mieszkania oddane do użytku już gotowe tutaj liczba tych mieszkań oddanych do użytku w pierwszym półroczu wzrosła o ponad 14 %, czyli te zakończone inwestycje wzrost o ponad 14 % rozpoczęte pro inwestycje wzrost tylko 1,5 % widać dość dużą dysproporcję widać, że tym razem już czy jesteśmy w takiej fazie, że zaczyna się budować zdecydowanie mniej niż jakiś pewnie 2 lata temu, bo ta inwestycja mieszkaniowa Taxi myślę, że to mniej więcej pewnie jakieś 2 lata trwa, więc to co teraz się kończy oddaje do użytku pewnie startowało jakiś 2 lata temu, więc wygląda to dość słabo natomiast jest jedno bardzo interesujące wytłumaczenie, dlaczego tak jest czy jest więcej niż jedno, bo takie najbardziej klasyczne wytłumaczenie jest takie, że mamy spowolnienie gospodarcze po prostu dlatego mniej zaczyna budować się w domu dlatego płace rosną coraz wolniej dlatego produkcja przemysłowa spada no i te budowy domów, jakby wchodzą w szereg tych kolejnych złych danych oczywiście natomiast jeśli jest jeszcze 1 bardzo ciekawy moim zdaniem wytłumaczenie takie, że w czerwcu był niesamowity upał jeśli dobrze sobie to przypominamy czerwiec był absolutnie rekordowy wśród wszystkich w czerwcu w dotychczasowych bardzo wysokie temperatury no i w związku z tym niewykluczone, że ciężko było, że po prostu ograniczało się prace na budowach n p . że ciężko było prowadzić takie prace generalnie wysoka temperatura zmniejsza efektywność gospodarki, chociaż teraz tak samo myśleć to mogło mieć jakiś wpły w na sam fakt rozpoczynania budowy albo jej nie rozpoczynania tutaj przyznam szczerze, że sam mam pewne wątpliwości natomiast przy miejscu szóstym tych wątpliwości już raczej nie będzie, a na miejscu szóstym, jakby ciąg dalszy tych danych, czyli dane dotyczące produkcji budowlanej nie tylko rozpoczęcia nowe domy budowy nowych mieszkań, ale cały sektor budowlany, który składa się w dużej części z rynku nieruchomości, ale nie tylko, bo też budowa dróg mostów całą masę różnych innych rzeczy cała produkcja budowlana w czerwcu zaliczyła spadek o 70 % rok do roku to był pierwszy spadek od lutego 2017 roku, czyli to są dane najgorszy od 2 , 5 roku główny ekonomista banku Credit agricole Polska Jakub Borowski na Twitterze z tej okazji napisał tak to już koniec budowlanego eldorado napędzanego przez środki unijne i samorządową Górka Lulka wtedy sła w koniec marzeń o 5 %o wym wzroście PKB zarówno bieżący jak i prognozowane portfel zamówień w budownictwie wskazuje na trwałe wyhamowanie wzrostu i parę dni później też Jakub Borowski poinformował, że zdaniem ekonomistów Credit agricole Polska wzrost tempa wzrostu gospodarczego w drugim kwartale to będzie nie 5 % tak jak wielu analityków do tej pory prognozował, ale ich zdaniem 44 w pierwszym kwartale było 4 i siedemdziesiątych, więc dość wyraźne spowolnienie gospodarcze mówiłem o tym, tydzień temu w poprzednim podcaście na bazie właśnie tych danych o produkcji przemysłowej, że wszystko na to wskazuje wtedy jeszcze niektórzy ekonomiści mówili, że wolą poczekać na te ostatnie dane dotyczące produkcji budowlanej właśnie bo gdyby była pozytywna niespodzianka to jeszcze można, by było to te obniżanie prognoz łagodzić, ale to nie było pozytywnej niespodzianki była negatywna niespodzianka spadek pierwszy od 2017 roku natomiast tutaj też dość dużo pojawia się głosów takich, że właśnie ten upał w czerwcu miał dość duże znaczenie, bo jednak pewnie innym tempie buduje się domy i drogi różnica masy różnych innych rzeczy, kiedy mamy naprawdę bardzo wysokie temperatury wtedy być może niektórzy pracodawcy wręcz nawet ograniczają godziny pracy a, a nawet jeśli nie ograniczają to ci ludzie po prostu pracują wolniej, bo się inaczej inaczej się żyje w takim upale inaczej się pracuje prawda ludzie są tylko ludźmi, więc powiem szczerze, że to moim zdaniem ma sens może faktycznie pogoda tutaj miała dość istotny wpływ natomiast jeśli tak jeśli miała dość istotny wpły w na to mamy jak na dłoni kolejny dowód na to, że zmiany klimatyczne jednak wpływają na naszą gospodarkę, o czym też mam wrażenie, że mówiłem już wielokrotnie w tym podcaście natomiast skoro pojawiają się kolejne przykłady o tym, świadczące o to czemu by do tego tematu nie wracać, a tych przykładów tych się o tym, świadczące jest znacznie więcej nie tylko z Polski na piątym miejscu właśnie ten temat jeszcze pociągnę, ponieważ nie chodzi tylko produkcję budo spadek produkcji budowlanej w Polsce tylko w ciągu ostatniego tygodnia pojawiła się np. informacja, że znowu wysycha aren jak ktoś słucha tego podcast co tydzień to może jeszcze pamięta październik listopad ubiegłego roku, kiedy ta informacja była absolutną sensacją, ponieważ pierwszy raz w historii się wydarzyło, że poziom wody w rejonie w tej rzece niemieckiej upadł tak bardzo, że trzeba było wstrzymać transport barkami po tej rzece i się okazało, że akurat ta droga wodna jest kluczowa dla dużej części niemieckiego przemysłu i ślady musiały ograniczać swoją produkcję i rafinerie zakłady chemiczne i i zakłady ThyssenKrupp n p . czyli producenci Stali np. to wszystko musiało albo stanąć albo znacząco ogranicza swoje swoją produkcję, ponieważ nie dochodziły sportów w Rotterdamie surowca, które są tam od wielu lat transportowane właśnie rzeką, bo tak jest najtaniej tak jest najlepiej i firmy musiał kombinować w jaki sposób w jaki sposób przetransportować te surowce jakoś tam inaczej po pierwsze, zajęło to dużo czasu po drugie, kosztowało to znacznie więcej to wszystko spowodowało zakłócenia dość poważne efekt był taki, że nawet paliwa w całej Europie przez to też dość mocno podrożały, bo rafinerie także niemiecki musiały ograniczyć swoją produkcję tak to było pod koniec ubiegłego roku rem wysechł gdzieś tak na przełomie września i października w tym roku mamy lipiec już sygnał, że znów wysycha, że tym razem sytuacja się powtórzy może nawet szybciej niż w ubiegłym roku w tym głównym miejscu pomiaru rzeka ma 150 cm głębokości transport barkami wstrzymuje, kiedy jest 50 cm w ubiegłym roku minimum tam chyba było 21 z tego co pamiętam teraz sprawdzi 150, więc jeszcze jest okazja, ale miesiąc temu było 300 cm, więc w ciągu 1 miesiąca to woda opadła 150 cm więcej tak dalej pójdzie to za miesiąc znów nie będzie można żeglować Renem wprawdzie niemieckie firmy donoszą, że przez ten rok w sposób zapobiegliwy wykombinował sobie inne barki takie o niższym zadłużeniu takich, które są, które mogą pływać po nieco płytsze nawet w wodzie ale, toteż ma oczywiście swoje limity swoje ograniczenia, więc niewykluczone, że czeka nas tym razem to samo tym razem będzie pewnie też mniejsza niespodzianka mniejsze zaskoczenie, więc być może to zakłócenia będą mniejsze niż rok temu, ale na pewno nie będzie to nie obejdzie się bez jakiś tam przynajmniej drobnych problemów logistycznych, które będą mogły być może wpływać właśnie na notowania na rynkach pali w w całej Europie poza tym bardzo wysokie temperatury w ostatnich dniach my może tego aż tak bardzo nie odczuwam, ale tym razem ta fala gorąca przychodzi głównie przez Europę zachodnią Francja wielka Brytania Niemcy zachodnie i ona powoduje, że np. elektrycy te de France czy największy producent energii elektrycznej we Francji musi ograniczać produkcję albo wręcz wstrzymywać produkcję w niektórych swoich elektrowniach atomowych zrobił to już w niektórych elektrowni we Francji, a także w 1 elektrowni atomowej w Niemczech, który jest właścicielem wstrzymują, ponieważ woda w rzekach, która chłodzi reaktory ma zbyt wysoką temperaturę woda się tak grzało, że nie nadaje się do tego, żeby chłodzić reaktory w związku z tym nie da się chodzić w związku z tym jest ograniczona produkcja w zlotych w elektrowniach atomowych co z kolei oczywiście pociąga za sobą wzrost cen energii elektrycznej na wolnym rynku n p . np. Francji kolejna kwestia to jest oczywiście rolnictwo znów mamy susze z tego co donoszą agencje informacyjne największy problem może być tym razem z kukurydzą, bo akurat w tym momencie jest ten moment kluczowy we wzroście akurat tej rośliny i susza w pojawiła się w tym momencie ten upał pojawił się w tym momencie, żeby właściwie tych zbiorów kukurydzy w Europie zachodniej będzie z nim bardzo słabo w związku z tym kukurydza pewnie mocno podrożeje o sezonie, ale w Polsce Instytut uprawy nawożenia Gleboznawstwa też ogłosił, że jest susza rolnicza i poważne poważne niedobory wody w 15 województwach, czyli prawie, że w całej Polsce na tym tle bardzo ciekawie moim zdaniem wygląda taki aport czy też pojawiła się taka informacja w ciągu dosłownie ostatnich paru dni opublikowany został apel kilkudziesięciu instytucji naukowych z całej Europy na liście tych instytucji, które podpisały pod tym apelem jest m. in. Uniwersytet warszawski Instytut Biochemii fizyki Polskiej Akademii Nauk SGGW i parę instytucji z Polski, ale generalnie to jest ogólnoeuropejski apel naukowców oni apelują mówiąc w skrócie oni apelują do władz Unii Europejskiej do nowych władz, żeby tak zmieniła przepisy, żeby możliwe było wprowadzanie na rynek żywności modyfikowanej genetycznie, czyli GMO, które to wiem co jest zabronione Unii Europejskiej jest zabronione już od 2001 roku oni twierdzą, że prawo 2001 roku nie odzwierciedla już dzisiejszego stanu wiedzy, że postęp naukowy poszło tak bardzo do przodu w każdej dziedzinie przez żyjemy zupełnie innym świecie niż 2001 roku w dziedzinie tej Biochemii właśnie obie fizyki też sprawy bardzo mocno poszły do przodu GMO jest zakazane ludzie generalnie się tego boją nie chcą tego mieć natomiast ci naukowcy podkreślają że, gdybyśmy jednak zdecydowali się na to, żeby udoskonalić odmiany roślin w ten sposób to może to pomoc w dostosowaniu się rolnictwa właśnie do zmian klimatycznych czy w ten sposób możemy wyhodować takie odmiany roślin, które będą odporne na upał i jeśli zmiany klimatyczne są trwałe wszystko na to wskazuje być może za jakiś czas naprawdę się okaże, że warto, że warto to zrobić jak piszą naukowcy wykorzystanie edycji genomów ma kluczowe znaczenie dla utrzymania poziomu życia i bezpieczeństwa żywnościowego obywateli europejskich, więc może będzie to za jakiś czas 1 z zaskakujących efektów zmian klimatycznych w na całym świecie należy w Europie, zwłaszcza może się okazać, że dotychczasowe rolnictwo bardzo szybko traci wydajność i efektywności ze względu na zmiany klimatu po prostu zboże przestaje rosnąć, bo wysycha i t d . i t d. no i wtedy trzeba będzie podjąć decyzję czy czy nie próbujemy jakoś importować zboże z jakichś innych rejonów świata czy decydujemy się na interwencję naukową i pewnie podjęcie jakiegoś tam ryzyka, chociaż naukowcy twierdzą, że tak właściwie ten postęp naukowy ten postęp technologiczny jest tak bardzo tak bardzo zaawansowane, że to ryzyko jest praktycznie nieistniejącym czy to wszystko jest bezpieczne tak naprawdę stało noc cała masa produktów żywnościowych, które zjadamy nie myśląc o tym, że ktoś kiedyś zmodyfikował zostały wyhodowane w sposób sztuczny tak chciałby byśmy nie truskawki n p . które w wydaniu całkowicie naturalnym kiedyś wyglądały zupełnie inaczej niż wyglądają dzisiaj, więc ja bym się nie dało powiem szczerze osobiście tego demona, ale wiem, że wiele osób przeboju będzie twardy orzech do zgryzienia za parę lat podejrzewam natomiast to, że już w tym w tym momencie naukowcy apelują o to moim zdaniem jest bardzo ciekawym wydarzeniem ostatniego tygodnia na czwartym miejscu wracamy ds. zdecydowanie bardziej politycznych, chociaż oczywiście w aspekcie gospodarczym są sprawy polityczne, które mogą mieć bardzo poważne konsekwencje gospodarcze mamy nowego premiera Wielkiej Brytanii bardzo żądzą były burmistrz Londynu sprzed kilku lat został premierem i w związku z tym wraca temat brexitu po pewnej nieobecności on nie tylko czy to, że został premierem to było wiadomo, odkąd Theresa May podała zapowiedziała swoją rezygnację na początku czerwca to wszyscy wskazywali na Borisa Johnsona mówili żołnierz z faworytem wśród wszystkich kandydatów partii konserwatywnej rząd najprawdopodobniej wygra te wewnątrzpartyjną konkurencję zostanie nowym szefem partii, a co za tym idzie nowym szefem rządu brytyjskiego dokładnie tak właśnie się stało, więc tutaj nie było żadnego szoku ani niespodzianki natomiast styl w jakim ono objął rządy jest imponujący, ponieważ on właściwie wymiotów ponad połowy rządu powyrzucał tych ministrów dotychczasowych niektórzy zresztą sami po ustępowali analitycy polityczni wskazują, że narobił sobie przez całą masę nowych wrogów zupełnie niepotrzebnie czy ministrowie zaprosi zasiadają cały czas w parlamencie brytyjskim i nie będą pewnie skłoni tak bezrefleksyjnie głosować za wszystkimi pomysłami premiera Johnsona teraz no ale to już w sprawie jego problem nie nasz w każdym razie wymóg ten rząd wstawił do nowego rządu tych wszystkich ludzi, którzy bardzo aktywnie brali udział w kampanii referendalnej jeszcze przed referendum, którzy w tej kampanii właśnie namawiali do głosowania za Brexitem, używając w trakcie tych kampanii całej masy różnych nieprawd i bezczelnych kłamst w co potem zresztą im zarzucano udowodniono, więc oni teraz wzięli odpowiedzialność zarządcy niektórzy twierdzą już spośród analityków zajmujących się wielką Brytanię że, że bardzo dobrze, bo jest czysta sytuacja teraz rządu wielką Brytanią ci, którzy faktycznie chcieli tego brexitu do niego doprowadzili, bo akurat te same nie należała do tej grupy czy ona zgodziła się z wynikiem referendum minister dała się zapewni Wielkiej Brytanii jakieś cywilizowane Brexit natomiast nie była w głębi serca taką hard korowy fanką się tak wyrażę brexitu przynajmniej przed referendum nie wyglądała na taką po referendum to już urzędowo musiałaby zwolenniczka brexitu natomiast teraz do władzy doszli ludzie, w przypadku których nie ma najmniejszych wątpliwości, czego oni chcą no i w związku z tym wszyscy dochodzą do wniosku, że zdecydowanie rośnie prawdopodobieństwo tzw. brexitu bez umowy, czyli tego najbardziej dzikiego tego najbardziej poważnymi poważnymi negatywnymi konsekwencjami dla gospodarki zarówno brytyjskiej jak i Europejskiej w związku z tym sytuacja robi się no tak mało śmieszna nowy premier Boris Johnson w swoim pierwszym przemówieniu w brytyjskim parlamencie powiedział, że absolutnie nie do zaakceptowania jest ten to porozumienie wynegocjowane przez Theresę May z Unią Europejską to porozumienie, które Unia twierdzi żona cały czas jest ekstra natomiast parlament brytyjski już 3 × to porozumienie odrzucał Boris Johnson nie ma absolutnie najmniejszego zamiaru jeszcze raz poddawać tego dokumentu pod głosowanie, ponieważ on też tego dokumentu nie chcę zresztą w tych głosowaniach wcześniejszych też był przeciw nie podała mu się przede wszystkim w tym dokumencie to rozwiązanie dotyczące granicy między Irlandią północną Irlandię, czyli ta idea tzw . Beck stopu, która mniej więcej polega na tym, że Londyn Bruksela rozmawiają na temat traktatu dotyczącego przyszłych stosunków jak się dogadają to Super natomiast się nie dogadają to wchodzi w życie ten tak właśnie tzw. backstop, który mówiąc w skrócie w praktyce będzie polegał na tym, że Irlandia Północna tak jakby pozostała w unii Europejskiej tam nie będzie de facto w twardej granicy między Irlandią Irlandią północną tylko, że jeśliby do takiego czegoś doszło to w ramach Wielkiej Brytanii, która jest 1 państwem będzie jedno terytorium i Irlandia Północna, w którym będą zupełnie inne przepisy niż na reszcie terytorium Wielkiej Brytanii co z kolei dla Londynu jest absolutnie nie do przyjęcia, o czym zresztą Boris Johnson też mówił w parlamencie żaden szanujący się Krajnie nie przestałby na takie warunki, więc się Natoniewski nie zgadza i liczy na to, że po prostu uda się wynegocjować nową umowę z Unią Europejską jeszcze chyba tego samego dnia, kiedy mówił w parlamencie brytyjskim to potem rozmawiał przez telefon z szefem komisji Europejskiej Jeanem-Claudem Junckerem i Jean-Claude Juncker powiedział mu nie powiedział mu że, że ta aktualna umowa, która jest, której absolutnie sobie nie życzy ta odrzucona 3 × przez parlament brytyjski, że to jest jedyna możliwa umowa pomiędzy wielką Brytanią, a Unią Europejską nowe sfery tak właściwie albo ktoś zmięknie, a jak nie no to trzydziesty pierwsze październik mamy twardy Brexit już i w związku z tym mniejszą lub większą katastrofę gospodarczą na terenie prawdopodobnie całej Unii Europejskiej, chociaż z drugiej strony trzeba pewnie można mieć nadzieję, że w związku z tym, że tak długo już mówi o tej katastrofie, że spora część gospodarki może zdąży się przygotować na to i logistycznie i organizacyjnie i także psychicznie i może faktycznie nie będzie aż tak najgorzej dlatego, że to już nie będzie szok prawda mówimy o tym od wielu miesięcy natomiast tak na pewno jakieś perturbacje poważne będą nam grozić 31 października wtedy tak przynajmniej nowy premier Wielkiej Brytanii twierdzi zarzeka się absolutnie wielka Brytania wychodzi z Unii z Unii Europejskiej jest jeszcze 1 scenariusz polityczny, który zdaniem analityków dziennikarzy brytyjskich jest dość prawdopodobne czy scenariusz polegający na tym, że się odwoła Borisa Johnsona czy zgłosi się w parlamencie wotum nieufności i Johnson przegra te od środy będą wcześniejsze wybory to jest prawdopodobne także ze względu na ten styl w jakim się pozbył tych ministrów dotychczasowego rządu, którzy teraz na cele nikt nie jest przekonany o tym, że będą bronić Johnsona w przypadku takiego wotum nieufności natomiast szef głównej partii opozycyjnej Remi karabin na razie nie zgodził się, bo inne mniejsze partie opozycyjne chciało już od razu zgłaszać wotum nieufności Korwin powiedział że, że on tego nie popiera no bo jest ryzyko, że jednak nie wygrają a gdyby przegrali to wotum nieufności to jeszcze dodatkowo napędziło to Boris Johnson, więc nie chce ryzykować ten szef opozycji brytyjskiej też taki jest mam wrażenie niespecjalnie takich do przodu generalnie taka moja opinia, ale mam wrażenie, że cała scena polityczna jest w wielkiej Brytanii w tej chwili jest dość niskich lotów zarówno skrzydło, które w tej chwili rządzi, jaki potencjalna opozycja, która mogłaby rządzić po wcześniejszych wyborach oni chyba niespecjalnie jakoś moim zdaniem prezentują wyższą jakość intelektualną no trudno na szczęście nie jesteśmy w wielkiej Brytanii tylko w Polsce na trzecim miejscu w tym tygodniu no wydarzenie, na które czekał czekał właściwie cały rynek bardzo długo z utęsknieniem mieliśmy posiedzenie Europejskiego banku centralnego, na którym niektórzy co bardziej wylewni ekonomiści oczekiwali, że już teraz Europejski bank centralny powrócił do porzuconej jakiś czas temu idea obniżania stóp procentowych i że już teraz znów obniży nie obniżył na razie w ogóle nie zmienił żadnego z parametrów polityki monetarnej natomiast padło parę ciekawych zapowiedzi n p . w komunikacie po posiedzeniu Europejskiego banku centralnego jest takie zdanie, że jeśli prognozy dotyczące takich średnioterminowe prognozy dotyczące inflacji będą nadal wskazywać na to, że ta inflacja będzie poniżej celu, czyli będzie zbyt niska to wtedy Europejski bank centralny jest zdeterminowany, a do tego, aby działać zgodnie ze swoim zobowiązaniem dotyczącym symetrycznego celu inflacyjnego i tutaj pojawił się wyraz symetrycznego, które jest dość istotną zmianą, chociaż to jest tylko 1 wyraz, ale ci, którzy zajmują się profesjonalnie obserwowaniem tego co robią banki centralne na świecie zwraca uwagę, że to jest bardzo duża zmiana, ponieważ cel inflacyjny Europejskiego banku centralnego do tej pory cały czas brzmi, że inflacja w strefie euro powinna być blisko, ale poniżej poziomu 2 %, a w tym momencie Europejski bank centralny przechodzi na tzw cel tematyczny, bo blisko, ale poniżej to nie jest symetryczne, by wskazane, że poniżej, czyli na konferencji prasowej Mario dragi zapisu zapytany o to co to właściwie znaczy blisko, ale poniżej 2 % on z rozbrajającą szczerością powiedział, że to znaczy 19, bo 1 i dziewięćdziesiątych to jest blisko 2 %, ale poniżej, a teraz w tym komunikacie pojawiło się słowo o symetrii i też zapytany na konferencji dragi zapytany o to co oznacza to odniesienie do symetrii też odpowiedział w sposób bardzo proste jasne, że to odniesienie do symetrii oznacza, że 2 % inflacji nie stanowi limitu to znaczy jeśli inflacja może troszeczkę odchylać poniżej 2 % to równie dobrze może się troszeczkę odchylać powyżej 2 % to oznacza, że nawet jeśli dojdziemy kiedyś do takiej sytuacji, w której inflacja w strefie euro będzie powyżej 2 % to nie będzie to stanowiło dla Europejskiego banku centralnego wskazania, że powinien coś z tym robić, bo w przypadku podchodzenia asymetryczne go do celu w przypadku, w którym inflację powyżej 2 %, a to już wyraźne wezwanie do tego, żeby coś z tym zacząć robić np. podnosić stopy procentowe, a wg tej nowej filozofii wcale nie możemy oczekiwać takiej sytuacji w przyszłości, że inflacja w strefie euro będzie wynosić 23 może 2 ,5 % i dalej wg tego nowego podejścia nie będzie to wyraźne wskazanie do tego, żeby podnosić stopy procentowe co w tej chwili brzmi troszeczkę jak teoretyczne rozważania, ale za jakiś czas w praktyce może okazać, że to jest znacząca bardzo ważna różnica, która może mieć bardzo duży wpływ na to jak będzie się rozwijała koniunktura gospodarcza w strefie euro, bo to oznacza, że przez jeszcze dłuższy czas nie będzie żadnych podwyżek stóp procentowych w strefie euro, czyli zmniejsza się ryzyko, że ktoś przeprowadzi te podwyżki z przedwcześnie zbyt szybko dławią z tym w ten sposób podnoszący się wzrost gospodarczy w strefie euro dokładnie tak jak zrobiono tu w 2011 roku, kiedy jeszcze poprzedni prezes Jean-Claude Trichet zdecydował się na podwyżki stóp procentowych tylko, dlatego że ropa naftowa nagle wystrzeliła na świecie w górę ceny pali w pociągnęły wskaźniki inflacji do góry on wtedy no stracił nerwy stracił zimną krew można powiedzieć tak Europejski bank centralny podniósł stopy procentowe i rok później strefa euro była w recesji znowu między nie tylko oczywiście, ale m. in. ze względu na to zbyt przedwczesną podwyżkę Mario dragi wprowadzającą symetrię do komunikatu chce się zabezpieczyć na przyszłość przed podobnymi błędami, chociaż oczywiście jego następczyni Christine Lagarde będzie ma mniej więcej te same poglądy co on, więc nie ma takiego ryzyka że, że ona zacznie odwracać jego decyzję, ale pewnie jeśli ona wejdzie do banku w momencie, w którym takie decyzje zostały podjęte przez przez wcześniejszego prezesa są na papierze to też pewnie będzie jej łatwiej egzekwować potem, bo też do końca nie wiemy czy ci członkowie Europejskiego banku centralnego będą odpowiednio poważa Kristin legary będą chcieli jej słuchać z taką samą uwagą jak słuchali Mario Draghiego, bo to kres legalnie jest prof. Konami nie jest człowiekiem, który od lat siedzi w bankowości centralnej, więc ona może się okazać, że jest taki problem, że ci wszyscy ludzie w tym banku no tak trochę będą ją za plecami lekceważyć prawda mam nadzieję, że do tego nie dojdzie być może Mario dragi chce w ten sposób pomóc Krystyny AGAR, czyli niektóre rzeczy chce załatwić czy chce, żeby ona wchodząc do banku miała pewne rzeczy już załatwione, żeby nie musiała się ona tym martwić, żeby ona nie musi tego przepychać to on to przepchnie dla niej po prostu przez te ostatnie parę miesięcy, kiedy jeszcze tam jest prezesem mam wrażenie, że to na tym może polegać bardzo ciekawe było też w tym posiedzeniu Europejskiego banku centralnego to, że tak naprawdę to co mówił Mario dragi było momentami też takie dość Jastrzębie rynek finansowy np. zareagował dość negatywnie na to co drugi mówił, ponieważ wszyscy spodziewali się, że on przedstawił dość czarny obraz gospodarki Europejskiej, która wchodzi coraz większe kłopoty w związku z tym zapowie może nawet wprowadzi, ale jeśli nie wprowadzi to bardzo wyraźnie zapowie obniżki stóp procentowych powrót do skupu aktywów z rynku być może jakieś inne jeszcze zapowie nadzwyczajny krok tymczasem Mario dragi na konferencji prasowej powiedział, że jego zdaniem ryzyko recesji w strefie euro cały czas jest dość niskie powiedział, że rynek pracy w strefie euro wygląda cały czas bardzo dobrze bardzo mocno, że w ogóle dzisiaj nie było żadnej dyskusji na temat obniżek stóp procentowych i że za nim Europejski bank coś zrobi podejmie decyzję to by chciał jeszcze zapoznać się znów z nowymi projekcjami dotycząca dotyczącymi inflacji, więc efekt był efekt był taki, że przed posiedzeniem Europejskiego banku centralnego np. rentowności obligacji, o czym jeszcze będę mówił za chwilę na rynkach w Europie bardzo mocno szły w dół, a po tych słowach troszeczkę się odbiły i podskoczyły w górę tutaj było takie dość intrygujące zaskoczenie widoczne na rynkach finansowych warszawska giełda np. też bardzo mocno poleciała w dół po tych słowach, bo my wszyscy wszyscy oczekiwali, że drogi będzie załamywał ręce nad gospodarką Europejską, a on nie załamywał rąk to było niespodzianką natomiast tak czy inaczej nie zmienia nie zmieniają się oczekiwania na rynku mówiące o tym, że jednak we wrześniu będzie obniżka stóp procentowych w strefie euro, bo inne fragmenty komunikatu jednak wskazują na to dość jasno, że możemy oczekiwać we wrześniu obniżki stóp procentowych w strefie euro no i w związku z tym też pojawia się pytanie co będą robić banki centralne ościenne tych wszystkich państ w, które graniczą ze strefy euro w związku z tym to też jest ciekawe na rynku pojawiło się oczekiwanie na rynku kontraktów terminowych na stopy procentowe pojawiło się takie oczekiwanie, że w Polsce doczekamy się obniżki stóp procentowych 25 punktów bazowych do kwietnia 2021 roku, czyli nie nastąpi to szybko mamy jeszcze prawie 2 lata przed sobą, ale za ten czas kolejne nasz rynek finansowy w tej chwili już w całości dyskontuje obniżka stóp procentowych w Polsce w kwietniu 2021 roku co też jest dość ciekawe no i zbieżne z tym co pamiętamy po ostatnim posiedzeniu rady polityki pieniężnej mówił prezes NBP Adam Glapiński, bo mówił, że generalnie nie za tym, żeby stopy nie zmieniały, ale że jemu się wydaje, że jeśli będzie jakiś tam ruch przyszłości pierwszy o tym pierwszym ruchem będzie obniżka stóp procentowych, a nie, a nie podwyżka i wszystko idzie, jakby tę stronę, a na drugim miejscu w tym tygodniu jest to sama kwestia tylko dotyczące jeszcze innego banku centralnego, bo mamy sytuację, w której wszyscy są przekonani, że Frankfurt będzie obniżał stopy procentowe, żeby jakoś tam pobudzać gospodarkę Europejską i n p . w przypadku Polski wycenia się, że Polska pójdzie śladem Europejskiego banku centralnego, ale za tam niecałe 2 lata dopiero sytuacja w Polskiej gospodarce jest nieporównywalnie lepsza natomiast jest jeszcze kwestia Szwajcarii i to jest drugie miejsce w tym tygodniu, ponieważ rynek coraz bardziej dochodzi do przekonania, że Szwajcarzy za chwilę nie za 2 lata tylko już teraz niedługo będą musieli coś zrobić, ponieważ to narastające zagrożenie recesją w strefie euro coraz gorsza sytuacja w strefie euro gospodarcza powoduje, że frank szwajcarski znów umacnia się znów drożeje, bo jest traktowany jako tzw. bezpieczna przystań, więc ten wystraszony brakiem perspektyw kapitał ucieka w takie miejsca właśnie traktowane jako bezpieczne, czyli w obligacje niemieckie np. albowiem japońskiego we franka szwajcarskiego i ten frank strasznie drożeje, a drogi frank to coś co się bardzo nie podoba szwajcarskiego banku centra centralnym szwajcarskiemu bankowi centralnemu i który to bank ma tradycję interweniowania na rynku walutowym w tym celu, żeby w frankach właśnie osłabiać, chociaż od pewnego już dość długo tego nie robił w związku z tym, że tego nie robił to ten frank znów jest taki dość drogi w środę przed posiedzeniem przed konferencją Mario drogiego był najdroższy od lipca 2017 roku na prawie 3 zł 90 gr kosztował frank w stosunku do euro spadł poniżej 110, czyli 1 frank 10 centrów do euro nie czy inaczej 1 jedno euro 10 EURcentów za franka więc wprawdzie po konferencji Mario Draghiego notowania się zmieniły i tak przepraszam tak zakręcił niemal cały czas myśleć to to jest euro 10 EURcentów do do franka czy franki 10 EURcentów do euro jest euro CHF, czyli to jest 10 EURcentów za euro 11 frank tak tę stronę euro CHF, czyli ile CHF za 1 EUR okay wracamy do tematu po tej konferencji wprawdzie ten kurs franka podskoczył w drugą stronę, czyli frank szwajcarski troszeczkę osłabił natomiast nie zmienia to jakby tego szerszego aspektu, że w ostatnich tygodniach miesiącach on jednak dość wyraźnie zyskiwał na wartości najbliższe posiedzenie szwajcarskiego banku centralnego jest we wrześniu i pojawia się coraz więcej opinii na rynku swój czas, że Szwajcarzy już we wrześniu będą musieli coś z tym zrobić natomiast są podzielone zdania, a propos tego co konkretnie oni mają z tym zrobić, ponieważ do wyboru jest albo kolejna obniżka stóp procentowych no bo skoro Frankfurt obniży stopy to Szwajcarzy też, bo jeśli tego nie zrobią to zmniejszy się ta dysproporcja pomiędzy Szwajcarią, a strefa euro mniejsza dysproporcja może dodatkowo napędzać kapitał do Szwajcarii co jeszcze bardziej będzie umacniać franka szwajcarskiego, więc obniżka stóp procentowych powinna temu zapobiegać albo ewentualnie możliwa jest interwencja walutowa mająca na celu osłabienie po prostu notowań franka szwajcarskiego na rynku walutowym tylko, że jedno rozwiązanie drugie rozwiązanie niesie ze sobą także ryzyka ma swoje wady, bo n p . jeśli decyduje zdecydują się Szwajcarzy na interwencję walutową no to w dzisiejszych czasach natychmiast narażają się na gniew Stanów zjednoczonych na ewentualną kontra ze strony Donalda trampa, który natychmiast oskarży ich manipulacje walutowe i tutaj mogą mieć jakieś dodatkowe trudności z Szwajcarzy w związku z tym mogą nie chcieć w sposób taki jawny otwarty po prostu interweniować w na rynku walutowym nawet nie obronie swojej waluty tylko w drugą stronę po to, żeby ją właśnie osłabić jeśli po drugie, jeśli zdecydują się na taką interwencję to ona będzie polegać na tym, że oni sprzedają franki, a kupują za te franki jakieś aktywa zagraniczne i pytanie co oni mają kupować za te franki i niektórzy dziennikarze wskazują, że już w tej chwili n p . w bilansie szwajcarskiego banku centralnego są akcje amerykańskich spółek takich jak Apple albo Facebook albo Google a gdyby szwajcarski bank centralny był Funduszem inwestycyjnym to byłby to 1 z największych funduszy na świecie całkiem ładnie zapakowany w akcje spółek notowanych na giełdzie nie tylko w Super bezpieczne instrumenty, ale także takie bardziej ryzykowne ten ten bilans banku centralnego Szwajcarii jest już na tyle duży, że ta może za jakiś czas pojawić się właśnie tak tego typu problem czyli gdzie miał kierować strumienia generowanego przez nas pieniądza, który w wyniku interwencji nowa na rynku walutowym trzeba będzie coś za to kupować coś wyrażonego w euro albo dolarach, bo jeśli np. Szwajcarzy myślą, że kupią za to euro na czym będą sprzedawać franki kupować euro i to euro zainwestują n p . w obligacje najbezpieczniejsze obligacji w strefie euro, czyli niemieckie to dodatkowo zwiększą popyt na niemieckie obligacje przez rentowność niemieckich obligacji dalej spadnie jeszcze bardziej poniżej zera w związku z tym znów zmniejszy się dysproporcja w tych w tych stopach procentowych między strefą euro czy, inwestując osłabiając, próbując osłabić walutę Szwajcarzy, inwestując pieniądze na rynku w strefie euro będą dodatkowo obniżać stopy procentowe w strefie euro, czyli będą samemu samym sobie strzelać w stopach można powiedzieć w kolano, więc ta będzie przeciwskuteczne, czyli wbre w pozorom to jest duży problem co oni mają kupować w ramach tej in tych interwencji walutowych, a do tego dochodzi ryzyko wpisania na listę manipulatorów walutowych być może nawet w porywach jakiś sankcji amerykańskich niemożna w dzisiejszym świecie tego wykluczyć natomiast oczywiście jest drugi sposób, czyli obniżka stóp procentowych, ale Szwajcarzy mają stopy procentowe już na poziomie - 075 pytanie jak bardzo jeszcze można te stopy procentowe obniżać czy to w ogóle zadziała na tak niskim poziomie, ponieważ już w tej chwili są dane i badania na ten temat, że Szwajcarzy już w tej chwili gromadzą sobie banknoty o wysokim nominale w domu po prostu, żeby uniknąć ujemnego oprocentowania w bankach, bo tam sytuacja wygląda w ten sposób, że już w tej chwili banki komercyjne oferują klientom ujemnie oprocentowane lokaty dla kwot przekraczających jakieś tam większe sumy jak ktoś ma drobne pieniądze banku to ma 0 % natomiast jeśli kwoty są większe no to banki mówią sorry my w banku centralnym mamy - 075 zloty u nas będzie miał - 50 minut 050 jeśli chcesz chcesz mieć ten luksus trzyma pieniądze w tym banku to tak właściwie nam musi za to płacić, bo się do tego sprowadza, że to klient płaci bankowi za lokatę nie kredyt tylko lokata w ich, więc już w tym momencie są tam takie sytuacje i w związku z tym ci bogaci wyjmują pieniądze banków, w których musieliby de facto za to płacić i trzymają gotówkę w domu jeśli się stopy procentowe obniży jeszcze bardziej to po prostu wtedy jeszcze więcej Szwajcarów wyjmie pieniądze banków i zacznie trzymać w domu w związku z tym szwajcarski bank centralny w ogóle straci przełożenie na realną gospodarkę, ponieważ w bankach nie będzie pieniędzy co dodatkowo będzie jeszcze stanowiło dodatkowe zagrożenie dla całego sektora bankowego Szwajcarii, więc to nie jest także można w nieskończoność obniżać stopy procentowe w pewnym momencie gdzieś tam poniżej zera to zaczyna tracić sens, ponieważ w pewnym momencie okazuje się, że taniej jest kupić sobie duży sejf i trzymać pieniądze w tym sensie w domu albo nawet płacić za jakąś tam ochronę niż płacić ujemne odsetki w bankach, więc to też nie jest prosty wybór to też nie jest oczywiste rozwiązanie, chociaż rynek finansowy w tym momencie obstawia dyskontuje, że w marcu 2020 roku, czyli za mniej więcej pół roku do tej obniżki stóp procentowych Schweitzer jednak jednak dojdzie przed Mario dragi my nawet ponad 50 % szans było na to, że do tej obniżki dojdzie już we wrześniu, więc z 1 strony jest bardzo dużo kontrowersji związanych z tym kolejnym ruchem, ale z drugiej strony niewykluczone, że z braku laku i tak Szwajcarzy będą musieli to zrobić oczywiście nie musi chyba wspominać o tym, że jeśli jednak dojdzie do obniżki stóp procentowych Szwajcarii no to odczują to wszyscy tzw. frankowicze w naszym kraju, czyli ci, którzy nadal są zadłużeni mają kredyty hipoteczne denominowane we franku szwajcarskim no bo niższa stopa procentowa będzie oznaczać niższe odsetki od tych kredytów jeśli Szwajcarzy z kolei zdecydują się na interwencje walutowe to z punktu widzenia frankowiczów też dobrze, bo wtedy frank z kolei powinien potanieć, więc w związku z tym, że Mario dragi dojrzewa do tego, żeby obniżyć kolejny raz stopy procentowe w strefie euro frankowicze mogą poczuć pewną ulga w nadchodzących miesiącach najprawdopodobniej, bo to już niedługo powinno się wydarzyć, więc ten szwajcarski aspekt tego co się dzieje w europejskim banku centralnym też moim zdaniem jest bardzo czekamy i na miejscu pierwszym tak właściwie takie uzasadnienie do tego wszystkiego co się dzieje w tym europejskim banku centralnym i to co stoi za tym wszystkim rozważaniami, czyli stan realnej gospodarki, o którym też dość sporo dowiedzieliśmy się w ciągu ostatniego tygodnia to znaczy mówiąc inaczej gospodarka niemiecka czy wygląda na to, że gospodarka niemiecka jest w tak fatalnej kondycji, że już naprawdę ostatnich dobrych kilka lat w takiej nie była i wygląda to naprawdę z miesiąca na miesiąc coraz gorzej wciągu ostatniego tygodnia najpier w poznaliśmy dane dotyczące aktywności w przemyśle, czyli wskaźnik pije my przemysłowy, który spadł do poziomu 431 przypomnę powyżej 50 punktów jest rozwój poniżej 50 jest sugestia, że przemysł jest w recesji ten wskaźnik dla Niemiec jest już na poziomie 431, czyli bardzo głęboko poniżej 50 punktów to jest poziom najniższy od 84 miesięcy, czyli jest najgorzej od lipca 2012 roku przypomnę w 2012 Grecja zbankrutowała mieliśmy recesję w całej strefie euro, więc w tej chwili kondycja przemysłu niemieckiego jest tak zła jak wtedy tak przynajmniej wynika z tych badań nowe zamówienia eksportowe są na poziomie najniższym od 2009 roku, czyli od momentu, w którym gospodarka się podnosiła po tym, szoku związanym z bankructwem Lehman Brothers potem ogólnoświatowym kryzysie finansowym, więc zamówienia eksportowe w gospodarce niemieckiej w przemyśle niemieckim wyglądają najgorzej od ponad 10 lat wskaźnik pije ma dla sektora usługowego wygląda całkiem nieźle wprawdzie jest na poziomie ponad 55 punktów, ale tutaj są 2 uwagi po pierwsze gospodarka niemiecka jest najbardziej uprzemysłowiona w całej strefie euro i akurat w tej gospodarce przemysł waży zdecydowanie więcej, a usługi nieco mniej niż, gdzie indziej, więc same usługi nie uratują gospodarki niemieckiej z pewnością jeśli przemysł jest w tak fatalnej kondycji, a po drugie, parę dni po odczycie pije my dostaliśmy kolejny wskaźnik tzw. wskaźnik Ifo mówiący też o nastrojach i oczekiwania niemieckich przedsiębiorców i ten wskaźnik z kolei był najniżej od 2013 roku ten wskaźnik składa się z takich 2 pod wskaźników 1 jest 1 dotyczy tego jak jest teraz drugi to jest tzw. indeks oczekiwań, czyli co przedsiębiorcy myślą o tym co się będzie działo w ciągu najbliższych 12 miesięcy, więc te oczekiwania są najgorsze od 2010 roku i co ważne oczekiwania w usługach też są najgorsze od 2009 roku, więc nawet jeśli pij my usługowe wygląda całkiem nieźle to ten odczyt Ifo wskazuje, że oczekiwania także w sektorach usług w sektorze usługowym sugerują, że usługi to się za chwilę posypią w gospodarce niemieckiej no, chyba że oni przesadzają z tymi oczekiwaniami są nadmiernymi pesymistami po prostu, czego też nie można wykluczyć natomiast jeśli chodzi o ten słup wskaźnik pod wskaźnik dotyczący bieżącej sytuacji bieżącej no to on też jest najgorszy od paru lat i wygląda to bardzo słabo wręcz komentarzy są takie, że w ostatnich kilkudziesięciu latach zawsze, kiedy indeks Ifo był na tak niskim poziomie to oznaczało, że niemiecka gospodarka już jest w recesji dane dotyczące PKB dostajemy zawsze z opóźnieniem paru miesięcznym prawda, więc to jak wyglądała niemiecka gospodarka w trzecim kwartale to się dowiemy w listopadzie o tym, dopiero, chociaż już teraz ten trzeci kwartał trwa natomiast z danych dotyczących wskaźnika Ifo wynikałoby, że już teraz Niemcy mają recesję, czego absolutnie nie można wykluczyć no i jaki jest, jaka jest reakcją rynku w związku z tym, że jest podejrzenie, że Niemcy już w tej chwili są w recesji oczywiście kapitał ucieka w miejsce bezpieczne, czyli w stronę obligacji w związku z tym te obligacje drożeją, a ich rentowność spada w związku z tym w tym tygodniu dziesięcioletnie niemieckie obligacje spadły do rekordowo niskiego poziomu poniżej - 04 % nawet dwudziestoletnie obligacje niemieckie mają już ujemną rentowność, więc jeśli ktoś chciałby w sposób bezpieczny sobie po oszczędzać w Niemczech to w ogóle nie ma takich szans w tym momencie tam się wszystko ujemnie oprocentowane oczywiście w związku z tym, że Niemcy są największą najważniejszą gospodarką strefy euro to podobna sytuacja dotyczy całej strefy euro i w efekcie np. dziesięcioletnie obligacje greckie w tym tygodniu spadły z rentownością poniżej 2 % i są mają już niższą rentowność niż dziesięcioletnie obligacje amerykańskie co jest ciekawostką samą w sobie oczywiście jest to możliwe, dlatego że poziom stóp procentowych generalnie w europejskim banku centralnym znacznie niżej niż stopy procentowe w stanach Zjednoczonych ta rentowność obligacji zawsze jednak w jaki sposób odnosi się do tej głównej stopy banku centralnego to nie jest także grecka gospodarka jest bezpieczniejsza od amerykańskiej w tej chwili tylko, dlatego że rentowność obligacji jest niżej to w ten sposób nie można tego interpretować, ale jest to generalnie ciekawostka Niemcy oczywiście lamentują w związku z tym, że stopy procentowe są tak Nisko, bo to jest jak wiadomo kraj naród, który bardzo lubi oszczędzać teraz bardzo nie ma jak oszczędzać, więc lamentuje podobnie jak Szwajcarii tam też są pierwsze banki, które te ujemne stopy procentowe przerzucają na klientów tych większych bogatszych klientów w związku z tym oni mają pretensje do polityki Europejskiego banku centralnego że, że to przez ten Europejski bank centralny stopy właśnie są tak Nisko natomiast Mario dragi na ostatniej konferencji mówił że, że polityka monetarna wszystkiego nie załatwi rząd sam nie jest w stanie ożywić gospodarki Europejskiej i że jeśli sytuacja w tej gospodarce będzie się pogarszać to absolutnie absolutnie kluczowa stanie się kwestia polityki fiskalnej i bardzo słabo ukrywał dragi to, że chodzi mu właśnie o gospodarkę niemiecką, czyli taką gospodarkę, która nie jest zadłużona wcale mocno, która ma nadwyżki budżetowe i ma bardzo dużą poduszkę fiskalną, czyli ma pole do popisu ma pole do tego, żeby próbować pobudzić swoją gospodarkę od strony fiskalnej n p . obniżając podatki albo, zwiększając jakiś tam wydatki na infrastrukturę żeby, wpuszczając w ten sposób więcej pieniądza w gospodarce próbować rozruszać się od tej strony, a nie tylko, obniżając ciągle stopy procentowe, bo sam dragi też widzi, że to działa coraz słabiej i że są duże efekty negatywne efekty uboczne takiego obniżenia stóp procentowych w nieskończoność nie trzeba byłoby tak bardzo tekstu obniżać, gdyby np. rząd niemiecki nie bał się tego, że by pozwolić sobie na jakiś niewielki nawet w przypadku Niemiec pewnie wystarczyłby niewielki deficyt budżetowy i pobudzać od strony fiskalnej gospodarkę niemiecką dragi mówił w trakcie tej konferencji prasowej, że poda, że potrzeba, że przemysł w Niemczech jest w stanie szoku w tej chwili ile potrzeba wydatków rządowych, żeby go z tego stanu wyciągnąć, że on sam z tego stanu samodzielnie w tym momencie nie wyjdzie i że od strony monetarnej polityką pieniężną też nie da się naprawić tej sytuacji można naprawić tylko od strony rządu poprzez politykę fiskalną i tylko samego dnia dla Bloomberga wywiadów udziela minister finansów Niemiec Olaf Scholz, który mówi tak nie mamy sytuacji, w której reagowania jak w kryzysie byłoby konieczne lub mądra, bo nie mamy kryzysu wprowadzone wcześniej obniżki podatków wydatki infrastrukturalne wystarczą i on mówi czy to są rzeczy z punktu widzenia Mario Draghiego straszne, bo to znaczy rząd odmawia jakiejkolwiek interwencji fiskalnej, czyli nic nie zmieni, czyli Niemcy mają pewną recesję w ciągu nadchodzących miesięcy w związku z tym i najprawdopodobniej jest duże ryzyko, że cała strefa cała reszta strefy euro też natomiast minister finansów Niemiec też wskazuje bardzo ciekawy argument, mówi że w Niemczech nie ma kryzysu, ponieważ jest rekordowo niskie bezrobocie i faktycznie bezrobocie w Niemczech jest rekordowo niskie jeśli patrzymy na statystyki dotyczące rynku pracy nie ma ani śladu jakiegokolwiek kryzysu tylko, że to bezrobocie jest niski ze względu na zmiany demografii prawda ani na zmiany w gospodarce, więc jeśli minister finansów Niemiec myśli, że kryzys będzie dopiero wtedy, kiedy go, kiedy bezrobocie znowu wzrośnie do 10 % możliwe, że nigdy tego nie doczeka, a między czasie gospodarka i tak może być w recesji, ponieważ demografia na tyle zmieniła gospodarkę, że to teraz już jest możliwe 20 lat temu pewnie byłoby nie do pomyślenia z kolei w ostatnim raporcie Bundesbanku można było przeczytać, że przecież Niemcy mają ekspansję fiskalną no bo w tym roku nadwyżka budżetowa w Niemczech będzie mniejsza niż będzie mniejsza niż rok temu, więc w przypadku niemieckim to stymulowanie gospodarki od strony fiskalnej nie polega na wprowadzaniu deficytu budżetowego poprzez zwiększenie wydatków albo obniżanie podatków tylko polega na zmniejszaniu nadwyżki budżetowej co też jest coś co też jest ciekawe samo w sobie oczywiście można zadawać sobie pytanie i to jest takie mocno filozoficzne pytanie co z tego, że jest recesja skoro mamy niskie bezrobocie prawda no faktycznie przez wiele lat przyzwyczailiśmy się do tego, że z represjami walczymy głównie, dlatego że powodują one nieszczęścia ludzkiej koszty związane z tym, że ludzie tracą pracę tracą źródło utrzymania i z tego potem cała masa różnych innych problemów dlatego nie warto mieć recesji, bo to zwiąże wiąże się z tym, że dzieją się ludzkie nieszczęścia, ale jeśli w tym przypadku Niemcy wejdą w recesję, ale i tak będą mieli stopa bezrobocia na 3 % to może faktycznie po co walczyć z recesją no co co to za różnica czy recesja jest czy nie nie ma skoro i tak wszyscy mają pracę w obszarze nie ma odpowiedzi na to pytanie, ale tu dochodzimy do bardzo ciekawego momentów w historii gospodarczej, w której w, którym momencie to pytanie faktycznie wydaje się zasadne natomiast i Niemcy pewnie w ten sposób będą bronić czy ich minister finansów już próbuje podnosić właśnie ten argument natomiast z drugiej strony Mario dragi wskazuje na to, że nie chodzi tylko na to, że to jest egoizm troszeczkę nie chodzi tylko o to co się dzieje w gospodarce niemieckiej akurat stopa procentowa europejskim banku centralnym dotyczy całej strefy euro drogie chodzi o całą strefę euro są w strefie euro takie obszary, w których sytuacja jest o tyle gorsza, że tam zrobi różnicę czy jest recesja czy nie, bo w Niemczech może to stopa bezrobocia faktycznie nikt z recesji nie zauważy, ale w innych krajach takich jak mylnie Portugalia np. weźmy chociażby Włochy to tam już będzie różnica, gdyby Niemcy zdecydowali się nieco większą stymulację fiskalną to by pomogło całej strefy euro nie tylko gospodarce niemieckiej, a poza tym taki większy deficyt mógłby odwrócić ruch na stopach procentowych i sami Niemcy może znów się doczekali dodatnich stóp procentowych może znów mogliby dzięki temu oszczędzać, ale oni na razie boją się mieć ten deficyt budżetowy co wydaje się głównym problemem w tej chwili całej strefy euro i ta różnica zdań między niemieckim ministrem finansów, a odchodzącym szefem Europejskiego banku centralnego i to co z tej różnicy zdań będzie wynikać w ciągu nadchodzących miesięcy to moim zdaniem jest zdecydowanie najciekawsza rzecz, która w tej chwili się dzieje w całej światowej gospodarce i oczywiście to była najciekawsza rzecz w ciągu ostatniego tygodnia, która wydarzyła się na świecie gospodarce i w związku z tym to koniec tego podcast tu dzisiaj to wszystko dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL i w naszej aplikacji mówi Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

30% zniżki na hasło: WYBORY2019 - wpisz kod na stronie tokfm.pl/aktywuj aby skorzystać z rabatu!

Aktywuj teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA