REKLAMA

Kościół, władza i seks

Data emisji:
2019-07-30 14:40
Audycja:
Kwadrans Filozofa
Prowadzący:
Czas trwania:
14:24 min.
Udostępnij:

Kościół to instytucja mająca ambicje totalne. Jedną z nich jest autoryzowanie ludziom dostępu do seksualności. Ponieważ coraz więcej osób takie pośrednictwo odrzuca, Kościół robi wszystko, żeby wyegzekwować ich posłuszeństwo. Opowieści o wojnie kulturowej są tego dobrym przykładem.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Tomasz Stawiszyński dzień dobry wydarzenia, które rozegrały się przed ponad tygodniem na ulicach Białegostoku to nieledwie potyczka w wielkiej wojnie kulturowej toczącej się dzisiaj w samym środku zachodniej cywilizacji ścierają się w tej wojnie 2 armie 1 broni fundamentów człowieczeństwa druga pragnie człowieczeństwo upodlić zdegradować i wpisać w porządek ani marny 1 stoi po stronie niezbywalnych cywilizacyjnych zdobyczy ochrania chrześcijańskie dziedzictwo w tym Rozwiń » także chrześcijańską antropologię siedzącą w człowieku istotą stworzoną na obraz podobieństwo boskie druga rzeczywistość postrzega wyłącznie w wymiarze poziomym nie uznaje żadnej transcendencji człowieka natomiast chce sprowadzić do poziomu miotane cielesnym rządami maszyny niezdolnej do samokontroli zatracając się coraz bardziej wyuzdanych rozkoszy ach, 1 ochrania wypracowane na gruncie tej kultury instytucje za pośrednictwem, których poprzez, które człowiek wydobywa się ze stanu pierwotnego chaosu symbolizowane przez grzech pierworodny kościół małżeństwo i rodzinę druga, żeby zrealizować swoje bluźniercze cele stara się wszelkimi sposobami instytucje te osłabić, a nawet zniszczyć na ich miejscu, stawiając przyjemność seks i inne doraźne uciech na miejscu małżeństwa natomiast rozumianego tradycyjnie jako związek mężczyzny kobiety jakieś bliżej niezdefiniowane konglomeraty osób o nieustalonej tożsamości płciowej związki Poli Moore liczne, których zasadniczą aktywnością są perwersyjną orgię rzecz jasna przy starannie zaaplikowana antykoncepcji bowiem nic nie jest tym odmieńca bardziej niemiła niż zdrowa prokreacja służbie narodu społeczeństwa każdy, więc komu bliskie jest chrześcijańskie dziedzictwo i w ogóle elementarna substancja Zachodniego dziedzictwa winien w tej wojnie wziąć czynny udział i stawić się na wezwanie armii dobra to wcale nie jest karykatura złośliwe olbrzymie nie mające na celu sprowadzenie argumentacji oponenta do jawnego absurdu to całkiem wiernie odtworzony a owszem, podane w formie skondensowanej przekaz, który emituje na co dzień zarówno wysocy hierarchowie polskiego kościoła katolickiego jak i publicyści największych prawicowych mediów retoryka wzmożenia wojennego obficie inkrustowana fantazyjnymi opisami interakcji seksualnych rozmaitych konfiguracjach i formach to specjalność, zwłaszcza takich kościelnych intelektualistów jak ksiądz prof. Paweł Bortkiewicz ksiądz prof. Dariusz oko nawiasem mówiąc prześcigają się oni sugestywnych dyskrecja zmysłowych uciech i perwersji w stopniu nader zastanawiająco dla każdego, kto przeczytał już znakomitą osobą medalika Martela 1 z żelaznych reguł pozwalających zorientować się w meandrach kościelnego WHO IS WHO okazuje się w tej książce zależność pomiędzy manifestowanie radykalnej niechęci do homoseksualności, a ukrywaną skrzętnie homoseksualną orientacją im bardziej powiada autor Sodomy działa doskonale udokumentowanego, którego rzetelności nikt jak dotąd nie był w stanie zakwestionować im bardziej zawzięcie dany ksiądz zwalcza gajów przestrzeni publicznej tym większe prawdopodobieństwo, że sam jest gejem oczywiście Martel nie używa tego argumentu w trybie homofobicznych niczyja orientacja jest nie niczyja orientacja nie jest dla niego problemem w przypadku hierarchów kościelnych chodzi po prostu ten specyficzny tajne kody na zewnątrz zwalczamy wewnątrz praktykujemy nie to co ukrywane jest, więc tutaj kwestią, lecz raczej sam fakt ukrywania, ale to dygresja mało mnie interesuje tożsamość seksualna księdza oko czy księdza Bortkiewicza bardziej natomiast jawna licząca się z żadnymi faktami propaganda, jaką bez najmniejszych skrupułów uprawiają totalna dezinformacja w stylu wolnym pod hasłem wszystko jest dozwolone i na mróz propaganda i do dezinformacji, które pozwoliły znacznej części tzw. kontrmanifestantów brutalnie atakujących w Białymstoku uczestniczki uczestników marszu poczuć bluesa misji trzeba przyznać w tak przygotowanym ideowym decoroom każdy miłośnik ulicznej przemocy może poczuć się niczym waleczne krzyżowiec, który z pomocą inwekty w pięści kastety kija bejsbolowego kamieni petard broni dziedzictwa cywilizacyjnego przed hordami jakichś przerażających degeneratów, ale czy ten Chopin tańczy Strumień świadomości wydobywający się z ust piór księdza oko księdza Bortkiewicza, a także innych katolickich księży hierarchów publicystów, którzy całkiem na poważnie przekonują, że przyznanie osobom LGBT tych samych praw, jakie przysługują osobom heteroseksualnym oznacza koniec cywilizacji destrukcję destrukcję małżeństwa czy, więc ten Chopin tańczy Strumień świadomości jest wynikiem wyłącznie niekompetencji braku elementarnej wiedzy, a także dobrej woli, żeby własne fantazje choćby najbardziej wybujałe poddać jednak jakieś empirycznej weryfikacji czy zatem chodzi tylko o to, że ci ludzie nigdy nie spotkali gejowskiej lesbijskiej pary nigdy nie zapoznali się ze stanowiskiem współczesnej nauki, która Homo seksualność uważa za pełnoprawną orientację doskonale mieszczącą się w normie nigdy nie zajrzeli do dokumentów, o których za produkty czy pewnością opowiadają zupełnie niestworzone androny choćby do podpisanej przez Rafała Trzaskowskiego warszawskiej deklaracji LGBT plus albo zaleceń WHO dotyczących edukacji seksualnej czy zatem mamy do czynienia z jawnym brakiem wiedzy, żeby nie użyć słów bardziej dosadnych czy też może w grę wchodzi coś zupełnie innego mianowicie celowe podkręcanie emocji celowa mobilizacja ludzi wciąż jeszcze ufających przedstawicielom kościoła mimo dość przerażającej prawdy o realiach funkcjonowania tej instytucji, którą w ostatnich latach poznajemy coraz dobitniej Otóż pamiętajmy, że kościół katolicki faktycznie jest na wojnie wojnie o wpły w o symboliczną dosłowną władzę, a na wojnie stosuje się wszelkie środki, które pozwalają uzyskać przewagę także dezinformację w tym przypadku nastawioną na 1 cel wywołanie moralnej paniki i zatrzymanie zmian społecznych prowadzących w ostatnich latach do systematycznego osłabiania kościelnego monopolu na zarządzanie sferą obyczajową kościół to ostatecznie wielka międzynarodowa instytucja potężna korporacja, która od 2 tysięcy lat utrzymuje się w grze rynkowej z powodu rozlicznych cywilizacyjnych procesów, o których można, by pisać mówić bardzo wiele to realistyczne zapędy kościoła zostały w okolicach epoki oświecenia zasadniczo ukrócone nie oznacza to jednak, że ambicje tej instytucji zmalały przeciwnie pozostały niezmiennie rozległe po prostu środki do ich realizacji uległy rozmaitym modyfikacjom w bardzo wielu obszarach życia społecznego zapotrzebowania na kościelne usługi n p . na dostarczanie kompletnego obrazu świata czy od 200 mniej więcej lat skutecznie zajmuje się nauka istotnie zmalało i to bynajmniej nie, dlatego że jakieś niecne siły spiskują, żeby odebrać Kościołowi jego dominium, ale dlatego, że bardzo wiele głoszonych przezeń przekonań okazało się zwyczajnie sprzecznych z tym jak się rzeczy naprawdę mają ziemia nie jest centrum wszechświata człowiek nie został stworzony jednorazowym akcie tylko powstał w procesie długotrwałej ewolucji i wbre w roszczenia do wyjątkowości przynależy organicznie do Królestwa zwierząt to tylko 2 najbardziej spektakularne przykłady, z którymi kościół akurat na swój sposób sobie poradził teologia jest dziedziną nader elastyczną i chłonną da się w niej sporo pomieścić jeśli tylko nie będzie miało innego wyjścia, tak więc heli centrum podobnie jak teoria ewolucji zostały przez kościół zaakceptowane i na swój sposób wyjaśnione, ale tylko, dlatego że przemiany kulturowe nie pozostawiły hierarchom żadnego wyboru tymczasem sfera ludzkiej seksualności dawno już na podobieństwo wspomnianych przykładów przez naukę z Demi teologii zwana rozpoznana i opisana cały czas pozostaje sferą, do której opisywania i regulowania kościół katolicki rości sobie ogromne prawa nic dziwnego wiadomo doskonale, że seksualność to obszar w ludzkiej cielesności i psychice niebywale wrażliwy punkt, w którym krzyżują się najbardziej bodaj delikatne, a zarazem potężne aspekty naszej natury zapewne dlatego właśnie jest to sfera podatna na rozmaite nadużycia w tym także na zabiegi mające na celu sprawowanie kontroli, kto dysponuje ludzką seksualnością ten dysponuje nieograniczoną władzą kościół katolicki zdaje się doskonale rozumieć prostą, ale brzemienną w skutkach prawdę i znowu ambicje są tutaj totalne, a środki do ich realizacji ze wszech miar odpowiadają skali ambicji warto sobie bowiem uświadomić, że kościół katolicki to instytucja, która pragnie autoryzować ludziom dostęp do seksu ni mniej ni więcej właśnie o tym, traktuje cała katolicka nauka dotycząca czystości przedmałżeńskiej to znaczy obowiązującej człowieka do momentu, w którym ksiądz katolicki udzieli mu stosownego pozwolenia, ale wyłącznie na taką formę pożycia płciowego, jaką przewidują instytucjonalny regulacje, żeby nic nie wymknęło się tutaj spod kontroli stosuje się periodycznych kontrolę m. in . za pośrednictwem sakramentu spowiedzi ten zabieg jest rzeczywiście świetnie pomyślany najpier w definiuje się sferę seksualną jako obszar niebezpieczny chaotycznej grzeszny, a następnie dostarcza odpowiednich środków mających na celu przyciągnięcie go w szerszy projekt, nad którym sprawuje się precyzyjny nadzór w ten sposób ustanawia się regułę w myśl, której dostęp do węzłowych doświadczeń w ludzkim życiu seksualności miłości bliskich relacji macierzyństwa ojcostwa, a także narodzin śmierci oczywiście ma być bezwzględnie za pośredniczący przez kościół inaczej bowiem wskazywać ma to ponoć na poważne metafizyczne pośmiertne konsekwencje tej specyficznej autoryzacji do istnienia członkowie członkinie kościoła, którzy wszakże w wieku niemowlęcym nie mają szansy wyrazić sprzeciwu wobec faktu zapisywania ich jakiś szeregi podlegają niemal od chwili narodzin, a jeśli rola instytucji obsługującej wszystkie fundamentalne ludzkie doświadczenia ma być faktycznie spełniona kościół musi uchodzić za pośrednika niezbędnego nie zastępowanego za instytucję, poza którą nie ma zbawienia, poza którą niema istnienia czy nie jest to pomysł biznesowy wprost genialny w swojej prostocie uczynić samego siebie monopolistą na usługi, które własnoręcznie zdefiniowała się jako niezbędne do osiągnięcia wiecznego szczęścia i uniknięcia wieczne męki Homo seksualność nie mieści się wizji proklamowanej przez kościół, bo wmyśl tej wizji Stwórca wszechświata, którego kościół mieni się jedynym reprezentantem na ziemi zaprojektował seksualność wyłącznie jako przestrzeń płodności przyjemności bliskość to ledwie poboczne okoliczności towarzyszące procesowi powoływania nowego życia, którego bezpośrednim dawcą jest oczywiście Bóg, ale niestanowiące nigdy celu samego w sobie rachunek jest prosty jeśli seks celowo nie służy prokreacji uprawiany jest niezgodnie z wolą ubóstwa, a także kościoła bowiem kościół w imieniu bóstwa sprawuje tu na ziemi nadzór nad sposobem w jaki ludzie seks uprawiają pilnuje poucza reglamentujących takie sposoby praktyka erotycznych, które podobają się Bogu to znaczy służą prokreacji, a zdecydowanie potępia takie, które są mu podobno wyjątkowo niemiłe, czyli takie, które prokreacji nie służą to właśnie ta pozycja daje mu jego zdaniem siłę i prawo do ingerencji nie tylko prywatne życie swoich wyznawców, ale także ustawodawstwa świeckich państw i stąd właśnie radykalna nagonka na gejów lesbijki, którzy nie boją się wprost domagać swoich oczywistych praw dopóki małżeństwa homoseksualne są bowiem nielegalne dopóty kościelne nauczanie dotyczące tej orientacji stanowiące zlepek przesądów archaicznej psychologii kompletnie nie odpowiadającej realia funkcjonowania ludzkiej biologii psychologii pozostaje de facto odzwierciedlone w świeckim prawie i dopóty kościół może odnosić się do osób LGBT z pozycji wyższości mającej oparcie w strukturze społecznej może zwiększą pewnością siebie oferować rytuały mające na celu oczyszczenie domniemanego grzechu oraz protekcjonalnie wzywać do czystości, czyli przejmować kontrolę nad życiem seksualnym tymczasem ludzie maszerujący w Białymstoku, a także mnóstwo osób LGBT plus LGBT plus za z całego świata oraz mnóstwo heteroseksualnych kobiet mężczyzn z w tym również ci definiujące się jako katolicki katolicy Otóż oni wszyscy wcale nie potrzebują dzisiaj kościelnego za pośredniczenia w dostępie do swojej seksualności chcą kochać się tak, jakim się podoba tak jak tego pragną chcą łączyć się w związki wspólnie mieszkać starzeć się mieć albo nie mieć dzieci bez Łaskawej zgody tego czy innego biskupa nie interesuje ich kościelne pozwolenie nie interesuje ich w ogóle ta instytucja przynajmniej niejako dawczyni jakichkolwiek praw i regulacji w sferach intymnych nie postrzegają seksualność jako czegoś co jest wyjściowo brudne Grzeszna niebezpieczne jako takie musi podlegać obsesyjnej kontroli precyzyjnej strukturyzacji oraz rytualnemu oczyszczaniu do tego bardzo często swoje metafizyczne intuicję i potrzeby zaspokajają w kontakcie ze sztuką literaturą religiami Wschodu albo jakimiś zupełnie indywidualnymi formami myślenia albo doświadczenia transcendencji 1 słowem do niczego kościoła nie potrzebują i właśnie tego kościół nie jest w stanie znieść bardzo dziękuje Tomasz Stawiszyński do usłyszenia nie ma czasu posłuchać następnej audycji znajdziesz ją jako podcast na tokfm Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KWADRANS FILOZOFA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Teraz 30% zniżki na Dostęp Premium! Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW", aby słuchać podcastów TOK FM na komputerze i w aplikacji mobilnej już dziś.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!