REKLAMA

Barbara Siwczyńska: "Od razu wyczułam, że Pani Szymborska jest osobą niezwykle praktyczną"

Data emisji:
2019-08-12 19:00
Audycja:
Kultura Osobista
Prowadzący:
Czas trwania:
32:07 min.
Udostępnij:

Gośćmi Łukasza Wojtusika są Michał Rusinek i Barbara Siwczyńska. Rozwiń »
Po mieszkaniu, w którym ostatnich 15 lat swojego życia spędziła Wisława Szymborska oprowadza Michał Rusinek - sekretarz noblistki i prezes Fundacji Szymborskiej. (część 1 audycji).
Teraz mieszkanie będzie miejscem rezydencji literackich.
W drugiej części Barbara Siwczyńska, architekt wnętrz - opowiada o życzeniach Wisławy Szymborskiej dotyczących udoskonaleń w mieszkaniu.
Barbara Siwczyńska: "Życzenia Pani Szymborskiej co do mieszkania. Drzwi wejściowe powinny się zamykać na jeden klucz, była zachwycona, kiedy się okazało, że można takie drzwi zamówić.
Miała życzenie co do łóżka: podłokietnik na łóżko, bo mówiła, że lubi pisać w pozycji półleżącej i szersze łóżko, pojechaliśmy po zamknięciu do sklepu, zapaliła i obejrzała kilka łóżek i sofę, którą tapicer skrócił dla niej o 20 centymetrów. Książki- koło 100 metrów książek, w projekcie Pani Szymborska zobaczyła, że ma wiele miejsca na książki. Poprosiła także o okienko wydawkę, okienko wydawcze, chciała także mebel z dużą ilością szuflad" Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

kultura osobista ulica Piastowska Kraków stoję przed mieszkaniem Wisławy Szymborskiej i już się pukały dzwoniły wcześniejszego zwolnią się o i rozumiem, że są, ale wcześniej trzeba się umówić no wy dziennikarze tak oczywiście o nawet otwierają proszę bardzo to wchodzimy zapraszamy Szanowni państwo audycja kulturę osobistą korzyść to wina państwa bardzo serdecznie dzisiaj będziemy ten wieczór spędzimy w mieszkaniu Wisławy Szymborskiej, po którym oprowadzą nas Rozwiń » ludzie, którzy wiele od mieszkaniu jest na początek Michał Rusinek Michałek, choć do tego mieszkania to to jest tak jak Wiesiek mają płacić odżywają wspomnienia, którzy to zmieniło rzeczywiście dużo się zmieniło, więc wspomnienia odżywają w pokoju wydawców, do którego zaraz wejdziemy też salon, w którym właściwie niewiele się zmieniło natomiast reszta mieszkania została jednak została jednak przerobione tak, żeby tutaj mogły być ono mogło być apartamentem, żeby mogły się odbywać rezydencję literackie notabene dokładnie naprzeciwko wejścia był taki mebel, który Szymborska sama wymyśliła to był mebel złożony jakieś niewiarygodne ilości szufladek, bo uważa, że szuflada jest największym wynalazkiem ludzkości zaraz po kole nazwę przypomniało mi się pytałeś czy się dzwoniło oczy czy pukało ja kiedyś nie mogłem się raczej dzwoniła do niej ona mnie nie słyszała słyszałem, że telewizor włączony coś, ale troszkę się zaniepokoiłem szczerze mówiąc, więc zadzwoniłem telefonem komórkowym głośniej dzwonił telefon w mieszkaniu ona odebrała otworzyłam drzwi powiedziała przepraszam pana nie słyszałam, ale oglądałam film niemy, a telewizor stał, gdzie telewizor stał właśnie wszystko na cały jej życie prywatne odbywało się tutaj w tym pokoju po lewej stronie to było jej to było jej i sypialnie i pracownia oraz takie miejsce, w którym inne szukaliśmy papierami jak to ona ona mówiła to oznaczało szukaliśmy Patera od generalnie praca moja praca sekretarza polega na tym, że ja przynosiłem jakąś korespondencję, która wtedy się głównie jednak bywa w w formie papierowej ja przynosiłem to do niej i wspólnie pod podejmowali decyzję żona podejmowała decyzję jak później opisywałem na te na tę korespondencję no i generalnie to właśnie szuranie papierami, za którym one nie przypadało, więc długo zwlekała, bo lepiej najpier w rytuał kawy niestety rozpuszczalnej był rytuał wypisywania to tam co słychać n p . takie pytania jak to jest moimi dziećmi do kogo są teraz jeszcze podobne, więc powiedział, że to szczerze mówiąc bardziej są podobne do swojej mamusi na co Szymborska powiedziała, a wie pan co dobre i to, ale czy widywałem Wisławę Szymborską przy pracy bowiem artyści dzielą się na kilka rodzajów 1 jest taki, że tworzy samotnie i potem jest już to nad czym się pracuje redakcyjne no i są też tacy, którzy lubią, kiedy dzieją różne inne rzeczy, które towarzyszą pisanie no nie to jednak ten pierwszy model to znaczy wiem, że po napisała sama i to było także tutaj w tym pokoju, w którym w, którym spała robiła powiedzmy notatki do wierszy właściwie trudno będzie powstawał rękopisy wierszy, bo bardzo często rękopisy w ogóle nigdy nie powstawały natomiast spokoju tutaj po prawej stronie tzw. pokoju Urszulki była maszyna dopisania takiego, ale dużo było takie duże biurko w kształcie litery PL tam stała maszyna do pisania i tak naprawdę na maszynie były wiersze trudno będzie, że przepisywane myślę że, ale w ogóle pisane na maszynie, że maszynopis to była taka pierwsza tak naprawdę forma zaistnienia wiersza Szymborska potrzebowała maszyny do tego, żeby nadać wiersza owi jakąś formą nie tylko wierszami, bo przez chyba prawie 10 lat tak 10 lat mojego sekretarza wania pisała także felietony o książkach, które ukazywały się za moich czasów wyłącznie w Gazecie wyborczej tzw. lektury nadobowiązkowe i też były tak wysoki one na maszynie tutaj w tym w tym pokoju z czasów życie Wisławy Szymborskiej rozumiem, że te przestrzenie tak wcześnie będziesz były zajęte przez szuflady szafki szafy regały regały regały, by jednak była spora biblioteka nigdy nie liczyłem, ale myślę, że było około 2 tysięcy książek w każdym z tych pokoi pokoju, do którego wejdziemy jako jako do pierwszego, czyli w salonie były takie książki właśnie głównie o tym, książkę napisał lektury nadobowiązkowe i to tam nie było poezji np. w ogóle była literatura popularnonaukowa były czasopisma ona dużo do dużo trenowała czasopism dostawała od tej są nawet zresztą, bo książki zostały wniesione do muzeum Narodowego w pokoju, w którym spała była poezja poukładana alfabetycznie pamiętam, że jak przenosiłem ten księgozbiór poprzedniego mieszkania, czyli ulic Chocimskiej ona decydowała gdzie, jaką książkę postawić tam była taka książka René Girarda Kozioł ofiarny zastanawiamy się, gdzie po postawić Szymborską winy jak to gdzie obok Urszuli Kozioł to wejdźmy zatem do salonu, który teraz nie ma, bo zrezygnowaliśmy z nich ze względu na to że, żeby było wygodniej i to są oryginalne regały oryginalne pułki ten ten salon właściwie jest bardzo podobnym stylu w jakim był za czasów są różnica polega na tym, że teraz są 2 fotele nieco większy stolik natomiast tutaj była jeszcze sofa w takim samym stylu pasujące do tych do tych foteli to sofa jest w tej chwili, że na wystawie szuflada Szymborskiej muzeum Narodowym w kamienicy Szołayskich oraz na ścianach były obrazy był 1 obraz Ormianki był 1 obraz Nowosielskiego mam takie wrażenie, że ten pokój był właściwie dopasowany do tego do tego obrazu, chociaż był malutki obrazek bardzo przykuwał wzrok, ponieważ był już przy naprzeciwko drzwi malutki zielony taki abstrakcyjny abstrakcyjny obrazek i w pewnym momencie doszedł jeszcze 1 obraz, który o nasze wykupiła mieszkając tutaj Barbara Gawdzik Brzozowskiej, którą bardzo ceniła ten ten obraz można teraz zobaczyć również na wystawie szuflada Szymborskiej notabene ceniła Gawdzik Brzozowska do tego stopnia, że 1 z najbardziej takich cenionych na Allegro w ich i w antykwariatach książek, które się ukazał w latach siedemdziesiątych kar już inne wiersze wydanych takim limitowane nakładzie to taki ataki takie jak na owe czasy arcydzieła edytorskie ukazała się właśnie z ilustracjami Gawdzik Brzozowskiej i to właśnie w tej jednak niezbyt wielki przestrzeni odbywały się słynne retoryki i spotkania w gronie 810 osób tak jak policzyć to tutaj jest 8 krzeseł przy tym stole stół jest rozkładany jeszcze były dodatkowe 2 krzesełka, które ewentualnie można było przenieść, ale to rzeczywiście to to tyle to była taka przestrzeń publiczna można powiedzieć tam pracowała czy pracowaliśmy tutaj to przyjmowała gości, bo to rzeczywiście odbywały się przyjęcia loteria na te rynki natomiast tutaj na tych fotelach i tej nie nie istniejącej tu teraz Sophie odbywały się wywiady i zwykle dziesiątej rano został wał tutaj zaproszony dziennikarz dziennikarka częstowano albo częstowano kawą rozpuszczalną wspomniana już to trauma dla mnie oraz oraz koniakiem nazwijmy to koniakiem winiak wiem i co np. dziennikarze skandynawskich jednak wprawiało lekkie zakłopotanie potem Szymborska za 2 Serie pytań o żonę psa kota kochankę ewentualnie taki dziennikarz trochę można powiedzieć po boksowanie takimi pytaniami dopiero dostawa pytań potem Polska mówią no proszę to teraz pan proszę teraz proszę pytać to teraz ja czy wiesz, gdzie były chowane fanty na loteriach to musimy wrócić jest taka część powiedzmy garderobiana tam na końcu jest szafa w tej w tej szafie były były chowane fanty właśnie te także Szymborska była ofiarą swojej namiętności do kiczu jak przyznała znajomym, że zbiera różne kiczowate przedmioty no to oni jej przenosi właśnie na przyjęcie różnego rodzaju dziwaczne prezenty one były segregowane, jeżeli były na tyle idiotyczne i brzydkie, że do niczego nie nadawały były wyrzucane jak były idiotyczne brzydkie, ale śmieszne to właśnie lądowały w tej szafie i można je było wylosować znam nawet takich, którzy wylosowali prezent, który nieco wcześniej sami Szymborskiej przy czym jeśli za karę proszę bardzo natomiast absolutnie najpiękniejsze kiczowate przedmioty można wiedzieć, że takie należące do gatunku kiczu wyrafinowanego lądowały tutaj m. in . w tym pokoju, dlatego że Szymborska uważała, że książki, które było rzeczywiście bardzo dużo książki powinny oddychać i między książkami były na świat stały od te przedmioty, które to niektóre są, bo większość to takie najważniejsze innej wartości wsie są są w muzeum jest jeszcze kilka, które się także ostały, ale tak pomiędzy książkami stały właśnie takie różne różne dziwactwa Szanowni państwo do mieszkania Wisławy Szymborskiej, które teraz stanie się mieszkaniem rezydencją dla pisarzy Pisarek autorów na autora jeszcze wrócimy w audycji kultura osobista antenie Radia to czasem usiądę na fotelu, na którym siadali dziennikarze będę zadawał za chwilę kolejne pytania teraz informacja kredytowa kultura osobista Łukasz Wojtusik jesteśmy cały czas Szanowni państwo w mieszkaniu, w którym przez lat 15 żyła Wisława Szymborska około 15 lat, ponieważ chińska, która jest projektantką współ projektowała to mieszkanie i odpowiedziała na różne zapotrzebowania pani Wisławy jest także ze mną w tym mieszkaniu praca z panią Wisławę Szymborską nad tymi smaczkami, które pojawiały i udogodnieniami to była łatwa czy trudna praca koncepcyjna czy no właśnie to wygląda praca była bardzo fajna bardzo przyjemna to była właściwie zabawa mieliśmy z mężem, bo dwoje z mężem projektowaliśmy ten ten remont w zasadzie remont mieszkania no to mieliśmy obawy, bo przechodzimy do osoby, która jest, którą znamy z książek nie znaliśmy osobiście absolutnie znamy pierwsze, więc mieliśmy tak straszną tremę dolna podczas spotkania wszystko się po prostu podczas tego 1 spotkania rozniosło zrobiło się miło fajnie już wiedziałam, że będzie dobra zabawa i przeczuwaliśmy, że ona, że ona się też spodziewać tego, że to, że nie będzie ciężka harówa praca i kłótnie i w ogóle tylko, że tylko, że może to być dla niej też przyjemne mam nadzieję, że takie było ono nasze śledztwo nie wykazuje niestety nie wykazał od tej pory to nas polecił, ale telefon był od pana Michała Rusinka młodego sekretarza, że jest taki temat czy podejmiemy wiadomo, że podejmiemy zjawiliśmy się w mieszkaniu poprzednim pani Wisławy na Chocimskiej no na taką rozmowę wstępną prawda, od której wszystko zależy oczywiście rozłamy rozładowanie nastąpiło natychmiast tak jak tutaj pan Michał wcześniej wspomniał, czyli czy rozmawialiśmy o rodzinie dzieciach o kotach mieliśmy wtedy 2 koty to było wielkie zainteresowanie, po czym przeszliśmy do do sedna to właściwie zajęło nam dosłownie parę minut, ponieważ od razu wyczułem, że pani Wiesława jest jest osobą też bardzo praktyczną znaczy to ona nie będzie się dłużej skupiać na jakimś temacie, jeżeli nie jest dla niej taki taki ważny powiedziała kilku ważnych sprawach którymi interesują, a my byliśmy wtedy jeszcze przed oglądaniem tego mieszkania więc, jakby nie temacie nie rozwijał dopiero później jak powstał projekt w zasadzie nie było żadnych żadnych do niego uwag, bo zastosowaliśmy wszystkie życzenia, które pani Wisława miała nie było wiele, ale były takie stanowczo wypowiedziane wiadomo, że tak chciałabym tak ma być jak i dopuszczenia zacznijmy od drzwi wejściowe drzwi wejściowe powinny otwierać na 1 klucz, jeżeli jest możliwe jak usłyszał, że to jest możliwe właśnie Śliwa tym momencie pojechaliśmy do sklepu, w którym takie drzwi można zamówić weszliśmy do środka pierwsze pytanie pani Wisławy oczywiste czy można palić no, więc oczywiście można było, bo w tym sklepie znam ten sklep długo w tym sklepie były opary dymu papierosowego w tej chwili się zmieniło oczywiście wiadomo względów nie palimy tam, ale były opary dymu papierosowego i panowie byli przez szczęśliwy poszliśmy na zaplecze do jakiegoś takiego ciasnego gabinecie IQ tam po wypaleniu nie wiem czy 12 czy więcej papierosów pani Wisława była gotowa do obejrzenia drzwi rzeczywiście z 1 kluczem za 1 klucz w torebce do widzenia była zachwycona drzwi zostały zamówione to była 1 sprawa druga sprawa to była książka to był temat po prostu tak pobieżnie policzyłam, że około 100 m zwierząt 100 m bieżących książek tak patrząc po półkach mam mieszkanie 70 km no generalnie ściany były wyposażone w spółki w projekcie jak jak pani Szymborska zobaczyła, że ma tyle możliwości to był jeszcze bardziej zachwycona, bo przecież było bardzo dużo książek pochowanych w pudełkach po piwnicach i t d . więc one miały szansę ujrzeć światło dzienne nie wiem czy się wszystkimi zmieściły mieściły się wtedy się zmieści załatwiliśmy sprawy książek to było bardzo ważne to był drugi, czyli 1 klucz książki maksymalnie umieszczona na półkach następna rzecz istotna pokój, w którym pani Szymborska pisała miała życzenie co do łóżka bardzo ważna łóżko było takie troszkę szersze nie pamiętam około około metra i nie tak tradycyjnie 90 m taki taki podłokietnik na nim, ponieważ właśnie mówiła, że lubi pozycję półleżącą, opierając się, na którą sobie pisać dokładnie to to było zrealizowane ale zanim do tego doszło oczywiście to było coś co znowu chciał zobaczyć, więc pojechaliśmy po zamknięciu do mojego sklepu znajomego po zamknięciu sklepu weszliśmy pierwsze pytanie pani Wisła czy można palić tak oczywiście, że można, więc po wypaleniu papierosów z właścicielem sklepu zmierzyła sobie osobiście kilka rzeczy próbowała po prostu chciała mieć wygodny materac jest rzeczą oczywistą i łóżko zostało zamówione wtedy zobaczyła też tą słynną sofy, która z muzeum sofa była za długa do tego pokoju 20 cm, ale tapicer wiedząc, że dla kogo to ma robić powiedział, że to w ogóle nie ma żadnego problemu ja nie wymaga to zrobiła ją skrócił 20 cm no, więc następne zachwyt pani Szymborskiej, bo właśnie bardzo cieszyła się takich z takich fajnych realizacji żona coś wymyśliła co się da zrobić o tym, sensie następne orzeczenie okienko, czyli tzw. słynna wydawca wydawca, a okienko podawcze jak nazywa, czyli takie okienko, który jest na ścianie pomiędzy częścią kuchenną, a salonem, dzięki któremu jak rozumiem można było podać herbatę kawę albo słynny koniak winiak bardzo praktyczne, dlatego że nam się kojarzy przez absolutnie z PRL -em barami mlecznymi i t d . z mieszkaniami niektórymi starych osiedlach no ale rzeczywiście ono, prowadząc taki sobie życie towarzyskie powiedzmy kilka osób, które niepotrzebnie się tam plątały po kuchni są cały czas w kontakcie wzrokowym i słownym między kuchnią, a tym słynnym stolikiem tutaj rozkładanym było zapotrzebowanie, które zostało zrealizowane jeszcze takie praktyczne rzeczy chciałabym powiedzieć właśnie tak widzę jak pracuje z innymi ludźmi jesteś sobą charakterystyczne były zdecydowane krótkie potrzeby pani Wisławy nie duże praktyczne bardzo nad tym też umowę uległ ubolewali, że my, bo n p . nie do końca podoba nam siłę, dzięki którym zostaliśmy w tym mieszkaniu czy kuchnia kuchnia była koszmarna poprosiła czarna błyszcząca no tak nieśmiało tam zasugerowała może byśmy Pinto kuchnie zrobili nam, ale po co żona jest dobra wszystko ludzi nie brakuje robiliśmy zawiesza dosłownie też takie czarne nowe, żeby pasowały do szuflady noszą ślady no tak faktycznie pomysł pani Wisławy było, żeby było ich dużo natomiast w domu, że po po podkreślić, że mąż to zaprojektował w sensie rysunku prawda, że zrobił zrobił ten projekt no i wydaje mi się, że to było bardzo udane no to był mebel, który chyba najbardziej ucieszył, bo miała miejsce właśnie na te wszystkie pocztówki natowskie drobiazgi no generalnie ładnie wygląda w przedpokoju tam było takie koszmarne lustro wcześniej przyklejone do całej ściany nikt nie chciał rozbili pod jakieś nieszczęście tam 7 lat podobno rzeczywiście tamten coraz to zniknął na 3 miesiące ten wykonawca odnalazł się na Mazurach, ale po 3 miesiącach myśmy skończyli te, więc trochę racji w tym było gorzej jednak nic nie chciałby rozbić projekt próbowałam, bo zasłonić płytą z Egiptu czy coś, ale nie zajmowało za dużo miejsca, więc w końcu działo rozbił zniknął na 3 miesiące w Michale jeszcze pojawiła się kwestia szuflad Wisława Szymborska dokładnie wiedziała co ma cie, w której szufladzie i jak wyglądały poszukiwania to jest trudne pytanie dlatego je zadaje, ponieważ szuflady były moim zdaniem rozpaczliwą próbą zapanowania nad chaosem świata jest to próba jak wiemy egzystencjalny podchodząc do do sprawy skazana na porażkę, więc to był taki pozór porządku ja bardzo Lubie taką teczkę, którą kiedyś znalazłem ona jest w tej chwili w bibliotece Jagiellońskiej na tej teczce w tej teczce były zgromadzone różne śmieszne wierszyki zabawy literackie i ta teczka była podpisana tak moje i nie moje śmieszne albo nie, czyli jak się domyślać mogą tam być absolutnie wszystko zresztą każda z tych każdy z tych słów było dopisane innym długopisem, więc wyraźnie to powstawał, że tak powiem w trakcie tutaj natomiast w tych szufladach rzeczywiście było także tam były takie wąskie szuflady na pocztówki Szymborska miała ogromną kolekcję pocztówek mam nadzieję, że kiedyś uda się ją pokazać w jakiej przestrzeni muzealnej, ale oprócz tego były takie szaf szuflad na praktyczne rzeczy jak jak np. parasolki albo jakieś takie teczki, które ona wzięła z mieszkania Kornela Filipowicza, czyli swojego towarzysza życia można powiedzieć drobne drobne jakieś bibeloty natomiast oczywiście najtrudniejsza była najwyższa szuflada, do której był krótko jest najtrudniejszy dostęp trzeba było stawać na na stołecznych w tej szufladzie były takie rzeczy, które ona, jakby powiedzieć ceniła najmniej to znaczy zeznania podatkowe oraz instrukcję obsługi różnych sprzętów elektrycznych, na które Szymborska mówi ja obstrukcja to by jeszcze 1 kwestia związana ze słynnym okienkiem wydawcą mogłoby sugerować, że mamy 2 przestrzenie część, która powiedziałeś przyjmowania gości część wspólną, a kuchnia w związku z tym to okienko jest takim przejściem do części właśnie prywatne jak kuchnia traktowała Wisława Szymborska i czy w związku, że była taka możliwość wydatki przez okienko serwowała również zdania była mistrzynią kuchni trochę podpuszcza no odpuszcza wyraźnie sama o tym, zresztą pisała wiersze pochwała siostry, że w rodzinie umiejętności talenty podzieliły się także to jej siostra była mistrzynią kuchni jej siostra znakomicie gotowała na czas nie pisał wierszy, a tak to ujął najogólniej natomiast Szymborska miała kilka takich Danii popisowych głównie te dania wykonywała gotowała wtedy, kiedy przyjeżdżał do Polski Czesław Miłosz do Krakowa, bo o pewnie pamięta, że to było także Miłosz mieszkał w Kalifornii i pół roku spędza w Krakowie w mieszkaniu, które zresztą dostał od miasta kupił, ale dostał na początku lat już dostał obywatelstwo honorowe Krakowa, ale zawsze przyjeżdżał przyjeżdżał ciepłych miesiącach powiedzmy na Nadala na lato to wtedy było zorganizowane przyjęcie, na którym Szymborska podawała zrazy z Kasią rozumiem, że w Kalifornii to jest dosyć rzadkie danie i zrazy robiła z polędwicy także nie było żartów no i oczywiście była zmrożona wódeczka no bo jakżeby jakżeby inaczej drugie takie danie, które ja pamiętam to była raczej taka sałatka robiona z kapusty kiszonej oraz Kurek marynowanych trochę też parę razy powtarzała rzeczywiście to było jej jej dania tak naprawdę zwykle na przyjęcia kwiatu bardzo regularnie odbywały co najmniej raz miesiącu albo nawet 2 × w miesiącu zamawiała jedzenie najpierw zachłysnęła się tym, że można jedzenie zamawiać na telefon, więc zamawia pizzę tutaj byli zapraszani ludzie ze świata w dosyć byli zdumieni widząc, że w pewnym momencie na stół wkraczają takie 2 pudła z pizza nie zawsze były 2, dlatego że nigdy nie było wiadomo czy ktoś nie jest wegetarianinem, więc była wersja Jaworska wersja mięsna, a zaraz za tymi pudłami wkracza Szymborska z takimi wielkimi nożycami krawieckim mi, bo oczywiście największym problemem pudeł z kibicami są też wieczka, które jak się otwierano zajmują drugą połowę stołu, więc wieczka był odcinany poza tym było bardzo dobre wino i to naprawdę chodziło o jedzenie chodziło o rozmowy chodziło później elektryka i o to żeby, żeby wprowadzić jakąś jakąś 1 rozmowę zresztą to, że tutaj jest tylko tych 8 krzeseł i to, że Szymborska uważa, że powyżej 8 osób to jest tłum to też było jakoś uzasadnione konwersacji nie, dlatego że ona uważała bardzo lubiła jak przy stole odbywała się toczyła się jak jednak konwersacja ani rozmowy w podgrupach i mam takie wrażenie, że to było takie marzenie o salonie takim salonie literackim jak kiedyś w Paryżu n p . gdzie goście byli dobierani ze względu na temat wyda na coś co akurat Szymborską interesowało często ten temat był wymuszany n p . jeżeli przyjechał jakiś jej znajomy tłumaczy np. to do niego byli dobierani go dobierani goście wokół niego toczyła się rozmowa albo, jeżeli np. wspomniany już miłość napisał chociażby w trakcie teologiczny no to wtedy byli też dobierani goście tak, żeby można było o tym, traktacie przy tym stole porozmawiać notabene później była motoryka i pamiętam, że toczy się ślepy los zdecydował o tym kto to co wylosował pamiętam, że miłość po publikacji traktatu Teologicznego wylosował Kropidło taki przypadek jest tutaj też 1 przestrzeń, która jeszcze nie powiedzieliśmy to mieszkanie ma możliwość wyjścia tak naprawdę na 3 bankom, jaką one rolę spełniały w życiu Wisławy Szymborskiej czy np. mówi od wspólnej konwersacji z tego saloniku też na 1 z tych balkonów można wyjść, ale rozumiem, że ta wspólnota rozmowy wykluczała taką sytuację, że matka stworzyła się podgrupa balkonowa niewłaściwie nie tworzyły się podgrupy balkonowej nie pamiętam, żeby ten balkon też te balkony służyły czemuś szczególnemu raczej z nich nie korzystała pewnie wykorzystała, gdyby nie paliła papierosów w mieszkaniu, ale podpaliła mieszkanie więc, więc nie było takiego wychodzenia na na papierosa, ale rzeczywiście to jest 11 plusów tego mieszkania, że to są te rzeczy są balkony teraz palić nie będzie można w mieszkaniu, ale już zainstalowaliśmy odpowiedni stolik na zewnątrz powiedzieliśmy dość oględnie, że będą tu przyjeżdżali artyści wszelakiej maści twórcy pisarki pisarze jak jako szef fundacji to planujecie coś powiedzieć zacznijmy może tego, że od śmierci Wisławy Szymborskiej minęły minęły już 7 lat przez 7 lat jeszcze 6 lat mieszkała tutaj zgodnie z jej wolą zgodnie z testamentem jej przyjaciółka pani Wanda kominkowe, której Szymborska dała to mieszkanie można powiedzieć w oddała w użytkowanie dożywotnie ze względu na to, że pani Wanda mieszkała w no na jakimś tam czwartym piętrze bez windy, więc oczywiście to mieszkanie było dla niej o wiele wygodniejsze przez ten czas niewiele się zmieniło nawet, mimo że pani Wanda nie paliła to wciąż tutaj pachnie papierosami, więc zastanawialiśmy się po śmierci pani Wandy co z tym zrobić sprzedać czy co czy zrobić biuro czy może muzeum, ale w końcu wygrał taki pomysł rezydencja inny właśnie pomyśleliśmy sobie, że mieszkanie powinno służyć innym pisarzom innym artystami tłumaczą, więc będą się tutaj odbywać rezydencję literackiej na razie w tym roku podpisaliśmy umowę wyłącznie z krakowskim biurem festiwalowym i będziemy tutaj gościć można powiedzieć ich gości ich rezydentów co dalej zobaczymy szukamy w tej chwili partnerów różnych do do tych do tych rezydencji, ale bardzo chcemy, żeby właśnie to mieszkanie nie było takim hotelem dla wszystkich tylko, żeby było właśnie takim miejscem, gdzie będzie można, gdzie będą mogli pracować pracować artyści pracować pisarze zmieniły się jeszcze 2 rzeczy mianowicie nie ma kawy rozpuszczalnej natomiast jest ekspres no i absolutne Novum jest internet i internetu nie próbowałem kawa natomiast znakomita bardzo dziękuję za przędzenie, aby pytanie czy pani Barbara czy posiadacie państwo projekty tych rzeczy, które wykonywali cie dla Wisławy Szymborskiej coś mamy myślę, że coś mamy no to jest jeszcze no częściowo technika komputerowa już częściowo ręczne były perspektywy rysowany powiem szczerze, że musielibyśmy trochę trochę go poszukać, ale po powinno coś być zobaczymy mamy to, o czym rozmawialiśmy wcześniej mam mamy nagranie na takiej taśmie starego telefonu nagranie podziękowania za za udział w tym wszystkim w tym przedsięwzięciu bezpośrednio pani Wisławy myślę że, że bardzo to to jest chciałabym bardzo wyraźnie bowiem, że nie lubiła tych urządzeń one były wtedy w ogóle też nowe to, że się nagrało nam na sekretarkę to po prostu to jest dla mnie niesamowite po prostu oddaliśmy mieszkanie oddaliśmy klucze pani Wisława poszła oglądać, a my poszliśmy z Wiedźmina pizzy i jak wróciliśmy to nagranie właśnie był o nie to było cudowne po prostu bardzo bardzo bardzo wzruszające bowiem właśnie im do tego stosunek, ale się udało nagrało się udało mamy jest tutaj pani pierwszy raz od momentu tych zmian przystosowanie mieszkań to ty potrzeby rezydencji tego, że będą tej mieszkali bardzo różni ludzie i twórcy Michał Rusinek teraz nie patrzy jest coś takiego co pani zmieni albo poprawiła, jeżeli to ma być taki charakter jak pan Michał mówił to jest wszystko to znaczy zaliczono, że tak to zaliczono natomiast cieszyć się, że jednak, zwłaszcza tutaj w tym pokoju w tym salonie jest atmosfera dreszczyk jest jak weszłam do tego pokoju, bo tam pozostałe pomieszczenia są zupełnie inne to już zupełnie się nie kojarzą natomiast tutaj w tym pokoju jest jest atmosfera została być może na najbardziej z powodu tych regałów i kolorystyki, bo jest zieleń, która tutaj cały czas była no jest sensu stół ja ja tylko prostuję, że on nawet mógł być 12 osób po rozłożeniu i dlatego są takie malutkie krzesła to też było to był pomysł pani Wisławy, żeby dać malutkie krzesła, żeby się zmieścili wszyscy i koniecznie on powinien być owalny, żeby wszyscy widzieli, żeby nikt nie siedział gdzieś na rogu tylko naokoło tak jest rzeczywiście sprzyjający rozmową no i tyle krzeseł oczywiście wiadomo, że tak w 10 osób pewnie niż państwa byliśmy na parapetówkę z mężem 1 z wielu, bo też właśnie byliśmy dzielenie na grupy tematyczne, więc byliśmy na parapetów chce oczywiście retoryką ja wylosowałam grafikę taką ludzką Andrzeja Mleczki mój mąż wylosował buteleczkę wina lubuskiego czy pani wyszła na tym lepiej długofalowo część ma, bo jeszcze to mam natomiast sędziwy wiek mówi długofalowo dzięki dziś szefa po to, były takie no myślę, że miała trochę zabawy w ogóle z tego z tego całego urządzania była zadowolona jeszcze zapomniałam powiedzieć o rzeczach takich irracjonalnych, które tu są na szczęście są mam nadzieję, że będą 2 lampy w pokoju stojąca wisząca to był taki pomysł to był taki 11 właściwy jedyny kaprysi no bo one nie mają uzasadnienia praktycznego wiadomo coś musi świecić, ale to była wycieczka do sklepu pani Wisława bardzo to lampy polubiła z powodu wysokich tam piszących szkiełek kolorowych i ona mi się tak ta sofa stół i to te lampy bardzo tutaj ten charakter podtrzymują tego ducha tu to trzymają także to to była zachcianka właściwie taka i reszta wszystko praktyczne rzeczy jeszcze 1 rzecz, która może dziwić rezydentów, którzy będą tutaj mieszkać mianowicie takie podpórki tutaj, bo ten ten regał ma dolną półkę nieco wysuniętą i podparto, dlaczego to też jest bardzo praktyczne mianowicie 2 × do roku Szymborska urządzała spotkania na chyba 20, a nawet 20 parę osób i to były rocznice śmierci rocznica śmierci Adama Włodka, czyli jej męża przyjaciela i rocznica śmierci Kornela Filipowicza, czyli jej partnera największej miłości te spotkania zawsze się zaczynały na cmentarzu, gdzie były różnego rodzaju wspominki i anegdotki i potem stąd z tego z tego cmentarza wszystkich zapraszała do do siebie na Żurek, który też sama sama gotowała specjalne kupione w takie takie miseczki kilku, jakie na Żurek no i wówczas w tym pokoju muszą się zmieścić 20 osób gdzieś, gdzie musieli przesiąść dlatego dlatego mogli też przyszłość przyszłość tutaj pamiętam, że państwo się w części specjalnie zrobili takie takie podpórki na wszelki wypadek, bo nie było nie było pewne, że tak po kto jakie tuszy, gdzie usiądzie Szanowni państwo jest ja byłem i siedziałem w salonie, w którym Wisława Szymborska przyjmowała gości, którym urządzono triki, w którym teraz mogą zasiadać ci wszyscy, którzy pojawiać się będą w ramach rezydencji literackiej, za którą odpowiada oczywiście Fundacja Wisławy Szymborskiej byliśmy w mieszkania, o którym Wisława Szymborska mieszkała 15 lat z 15 lat było to możliwe Jot mieszkaniu i o tym ma potrzeba Wisławy Szymborskiej, że chodzi o przestrzeń zagospodarowanie na tej przestrzeni opowiadali mi państwo Michał Rusinek pani Barbara wciska dziękuję no a teraz już ja i zobaczyć coś z dawką państwa zapraszam na informację, że tak Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Letnie wyprzedaże w TOK FM - teraz nawet 40% zniżki na Dostęp Premium! Sprawdź promocję i słuchaj wygodniej z pakietem "Aplikacja i WWW" w super cenie!

Sprawdź teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!