REKLAMA

"Doktor Bianko i inne opowiadania" Maćka Bielawskiego, czyli opowieści minimalistyczne

Data emisji:
2019-08-10 17:40
Audycja:
Poczytalni
Czas trwania:
14:47 min.
Udostępnij:

Minimalistyczne opowiadania z codzienności, historie bohaterów zawieszonych w ważnym życiowo momencie - co jeszcze przebija się w krótkiej prozie Bielawskiego? O tym opowiadają Marta Perchuć-Burzyńska i Łukasz Wojtusik bazując na zbiorze Maćka Bielawskiego "Doktor Bianko i inne opowiadania".

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

trzecia część audycji poczytalni przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska witam państwa ze studia w Warszawie studia w Krakowie Łukasz Wojtusik z dobrem dzień dobry, bo zdarza się tak czasami, że w takim właśnie wąskim gronie omawiamy przeczytane książki w klubie poczytalny i dzisiaj stało przyszła pora na taką wzajemną czytelniczą spowiedź we dwoje, a spowiada się będziemy proszę państwa z książki Maćka Bielawskiego zbioru opowiadań dr Bianco i inne opowiadania Rozwiń » książkę wydało wydawnictwo książkowe klimaty to jest już druga książka prozatorską Maćka Bielawskiego, który wcześniej napisał powieść twarde parapety usług owych latach PRL -u widzianych oczami bohatera, który w latach osiemdziesiątych był dzieckiem jeśli ktoś tak autora nie znam może słyszane po raz pierwszy to taka mała uwaga, że ja nie popełnią błędu mówiąc Maciek, bo autor przedstawia się i sygnuje swoje książki właśnie tą formą imienia Maciej tak będziemy mówić o autorze ani inaczej, ale przejdźmy do książki kilkanaście krótkich opowiadań napisanych bardzo stonowanym powiedział nawet prostym językiem przypominającym chwilami mowę potoczną zwyczajnych ludziach zwyczajnym życiu relacjach, bo duża tutaj w tej książce jest rodzinne historie małżeńskich rodzicielskich historii również sąsiedzkich no właśnie sąsiedzkich smutno tak podsłuchiwać przy ścianie tak mówi bohater 1 z opowiadań i tak sobie pomyślałam że, że to opowiadania właśnie są takim smutnym najczęściej podsłuchiwaniem podpatrywanie przeglądaniem się rozgląda niem się zanurzeniem się chwilami w cudze myśli cudza historia także sny i różne inne wyobrażenia to pewnie nie brzmi zbyt odkrywcza bo, bo przecież to właśnie co wymieniłem opowiadania najczęściej są, ale jednak w przypadku tej prozy tak słowem wstępu warto moim zdaniem podkreślił, że w tych drobnych od pryska codzienności, z którymi mamy tutaj do czynienia często odbijają się wielkie historie często dramatycznej historii, do których jednak nie jesteśmy do końca dopuszczeni wszystko co widzimy widzimy takim specyficznym zwężeniu miałem skojarzenie chwilami, że rzeczy się tak jak ogląda się filmik nakręcony raczej bardziej uchwycony smartfonami potem ten film jest z tego smartfonu odtwarzany z takim specyficznym obramowaniem do tego także topole zawężone jest moim zdaniem do granic możliwości także tutaj w tej prozie mi się bardzo dobrze czytało te opowiadania przeczytam kilka opowiadań nawet 2 × kilka było lepsze kilka było gorszych na oczywistą, że przed państwem przyznaje, że to co mnie namówiła do przeczytania książki kaszlu jesteśmy, więc musisz się teraz wyspowiadać, jakie są bowiem wrażenie, bo pierwsze mam wrażenie, że coraz więcej, by miejsca poszli Sunny jest również przez autorów na opowiadania, że opowiada nie to jest taka forma literacka przynajmniej dla mnie, która pokazuje cały kunszt autora czy aktorki i które to forma jest formą chyba 1 z najtrudniejszych pisarską Maciek Bielawski świetnie się w konwencję opowiadania czuje jak przyznaje, że w przypadku niektórych z tych opowiadań miałem poczucie niedosytu, ale być może właśnie konstrukcyjnie trochę Marto powiedziałaś tym niedosyt czuć powinienem Olga Tokarczuk reklamuje tak mogę powiedzieć opisuje ten zbiór 1 krótkim prostym zdaniem małe świetny wygląd codzienną rzeczywistość i trochę mamy taką taki zbiór historii spora część z nich to są właśnie takie małe wgląd w rzeczywistość podsłuchiwanie przez ścianę albo inaczej w 1 z opowiadań głównym bohaterem jest listonosz, który odwiedza bardzo różnych ludzi i te różne opowieści muszę gdzieś nakładają trochę czytając opowiadania miałem już po lekturze tego wydania oczywiście nie pamiętam, który w kolejności listonoszu taką taką cały czas może nie metaforę ramy takiego listonosza, który wchodzi i na 57 minut zamieni 23 zdania i potem z tego miałby pisać dziś opowiada to są opowiadania kameralne to są opowiadania takie sąsiedzkie czasami pozornie nic się nie dzieje jak w tytułowym doktorzy Bielan od opowieści o urodzinach rocznicy głównego bohatera dr. Bianco, którego rodzice chwalą się tym, że był artystą malujący ma teraz on świadomie podejmuje decyzję, że chce pisać i to jest takie spotkanie urodzinowe jakich pewnie wiele, gdzie wiele spra w pozostaje nie do mówiono, gdzie pojawią się kibice bohaterzy, którzy mają ze sobą za sobą jakąś tajemnicę, ale nie dowiadujemy się do końca, jaka tajemnica nie dowiadujemy się tak naprawdę co gniecie mówiąc kolokwialnie tę rodzinę możemy się domyślać i trochę tak to opowieści są zbudowane to co mi się podoba w tych opowiadaniach, że to, że z w niektórych z nich jest taka opowiedział się, że są dość smutna i one są smutna często, ale nie tak kino z mutacji sposób to znaczy np. opowiadanie mogę zdradzić jest 1 bardzo krótkich opowiadań, które wydaje się dość ciekawej zabawna, ale smutne widzi w rynku, ponieważ jest to historia 2 dziewczynek, które otrzymują pod opiekę na chwile młodszego brata młodszego brata Marii próbują się jakoś zajmować potem wpadają na zatrważające powiedział pomysłu nie mógł zdradzić właśnie nie wiem czym jest taki dla dobrze, że trwa zatrważające to jest takie opowiadanie, które mogę użyć słowa spojler, więc nad zatrważający pomysł no to jest też takie podań, które przeczytają to nie bardzo wiedziałem jak się w tym odnaleźć, bo znowu Maciek zostawia nas właśnie takim rozdrożu i nie daje nam żadnego koła ratunkowego i muszę trochę z tą historią sami poradzić myślę, że to jest duża zaleta tych tych opowieści niektóre z nich podobały mi się mniej, ale niektóre jest taki jedno opowiadanie o o starszym mężczyźnie który, który strasznie chce uzbierać pieniądze, bo wreszcie po wielu latach zostaje zaproszony do swojej córki na Wigilię i to opowiadanie dziś takie to na szkodę pewnej łącznie wzruszając tak w ogóle dużo takiego czułego spojrzenia jest na starość tych opowiadań samotności i na ojcostwo tak mi się wydaje, jakby te jak te tematy powracające były autorowi bardzo bliskie, bo tam też jest w 1 z opowiadań ojciec samotnie wychowujące córki, ale kobieta mężczyzna kobieta proszę sobie garsonkę taką nawiązującą do takiej tradycyjnej narracji o tym, że starsza osoba ma już prawda garnitur przygotowane i kieckę rzecz, że wie czym należy ją pochować natomiast dla Maćka Bielawskiego ten jakby to powiedzieć ten temat staje się pretekstem do powiedzenia bardzo ciekawej historii trochę takim samostanowienia tak przynajmniej odbieram w ja myślę też, że na tak dla tych opowiada nie jest jest właśnie atmosfera, jaką autor potrafi stworzyć niemal w każdym z tych opowiadań w każdym z nich co trzecia tak naprawdę coś uwiera coś niepokoi miałam takie ogromne uczucie niepokoju czytając, ale też duże dramaty, które gdzieś często kryją się też za tymi opowieściami za bohaterami nigdy jednak nie eksplodują z taką wielką siłą, jaką mogłyby eksplodować i przy okazji nas nieźle znokautować wspominał też co mówiła Olga Tokarczuk na temat opowiada matka Bielawskiego książkowe klimaty też w opisie książki napisał, że autor z premedytacją wycisza dramaty to jest moim zdaniem niezwykle trafne sformułowanie jeśli chodzi o prozę Borowskiego mam takie poczucie, jakby autor się nad nami wielokrotnie ratował najpier w, doprowadzając napięcie do granic oto, żeby potem delikatnie odpuścić i zakończyć wszystko, ale często taką niespodziewaną płytą, która nie przypomina dziś o padnięcia kurtyna często też kończy historię zwrotami zupełnie niespodziewanymi, jakby oderwanymi miał takie wrażenie tego, czego w ogóle przed momentem jego Czytelnicy byliśmy świadkami jeszcze chciała zwrócić uwagę na język, bo rzeczywiście opowiadanie tak jak mówiłem no rządzi się swoimi prawami tych opowiadań różnego rodzaju ostatnio trochę czytałem i one mogą być bardzo różne każdy autor ma jakiś swój patent na opowiadanie w przypadku Maćka Bielawskiego mam wrażenie, że minimalizm formy i minimalizm języka bardzo krótkie czasami zdania czasami przenikające się różne wątki, w których my musimy się zorientować to znaczy ta narracja, która porusza kilka rzeczy naraz to znaczy czy teraz rzeczy z przeszłości n p . a jednocześnie taki minimalizm i oszczędność słowa tak ku skumulowanie być może dzięki temu też jest to podskórne napięcie tej prozy to może być zaleta może być jednocześnie wada to znaczy może być także ktoś, kto przeczyta 23 opowiadania na chybił trafił akurat nie trafi akurat tak lubię czytać opowiadania otwiera zbiór nie jadę z kolejnością tylko tylko tylko po prostu wybieram, jeżeli ktoś z państwami w ten sposób będzie czytał ten zbiór Maćka Bielawskiego to może to być coś słabszego takiego już mega minimalistycznego może być też nowe, ale to przecież trywialna myślę że, że ten zbiór zyskuje w czy gdy czytam go w całości jednak i dziś pod, dlatego że niema tu żadnego 1 wspólnego tematu to jednak tak jak powiedziałaś się kilka takich elementów wspólnych dla przynajmniej znacznej części tych opowiadań można można znaleźć ten język tutaj ciekawie w ogóle bardzo ciekawe spostrzeżenie, że coraz więcej mamy takich autorów piszących właśnie bardzo oszczędnie operujących tym językiem taki no nie wiesz wylewające się aż narracyjne gęsty mniejsi listy z sposób rzeczywiście jest także każde słowo próbuje coś znaczyć w związku z tym, że to są często takie opisy studia z codzienności tak bardzo często prozaicznych nawet czynności no to trochę powoduje, że wkraczamy w ten świat bardzo interesujące myślę, że taki bardzo rozpoznawalne na raty to znaczy myślę że, gdybym dostał teraz jakiś opowiadania 2 na chybił trafił do mógłbym z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że to może być Maciek Bielawski 2 nie ma żadnego tematu wspólnego to powiem może trochę zbyt górnolotnie, ale jednak wrócę do tego, że rzecz, że opowiadania są one są dla mnie jednak miał wszystko bardzo szare to znaczy ja mam takie poczucie, że ta szarość jest nawet zbyt monotonna, że zbyt jednostajne nam autor uświadamia, że jednak najwięcej mamy zawsze będziemy mieli do powiedzenia chwilach euforycznego szczęścia tylko raczej o chwilach właśnie takich samotności niespełnionych marzeniach o tych na wracających lękach i tutaj wszystko jest i nie ma w tym fałszu oczywiście im się to podoba, bo tak wygląda życie jakby, jakby to banalnie zabrzmiało Maciek Bielawski nie oszukuję ja mówię, że ja się z nim zgadzam i cieszę się, bo ostatecznie mogą o tym, przeczytać również nie tylko pomyśleć, że tak życie wygląda, ale czasami miał takie poczucie, że może za dużo tego ładunku, że może nas przeładowuje Maciek Bielawski trochę natłokiem tak szarości, że może czasem wolałabym, żeby odpuścił na szczęście opowiadania mają do siebie opowiadania w tym tak przynajmniej do dość szybko się kończą, więc dałam radę też z tym ładunkiem dobrnąć do końca książki i nie żałuje żadnego z tych opowiadań często zwrócimy uwagę na 1 rzecz przy okazji tych opowiadań będzie tak niewielka dygresja zwrócił uwagę na to jak czytam Otóż okazuje się że, że zorientowałem się czytając opowiadania chyba kompletnie zapomina czy o tytułach opowiadań akurat w przypadku Bielawskiego zrobiłem takie doświadczenie, kiedy się zorientowałem, że najpierw temu opowiadanie, a później sięgałem do tytułu i zastanawiałem się co pasuje Cionek współgra czy koreluje, iż rzeczywiście wybór tytułów w tych opowiadaniach jest bardzo ciekawy intrygujący i paradoksalnie moim zdaniem nie zawsze wprost n p . w opowiadaniu własna własna przestrzeń, a to takie taki dla tych, którzy szukają różnych sposobów na czytanie czytanie książek myślę, że akurat opowiadania nadają taką, a dają taką możliwości powracania do nich albo czytania po 1 opowiadaniu dziennie, że takiej książki taki właśnie zbiór opowiadań daje wiele możliwości do do, bo do do czytania później do interpretowania tego no właśnie takie są opowiadania Maćka Bielawskiego zebrane w zbiorze dr Bianco i inne opowiadania polecamy państwu tę książkę tak wniosku jest co mówiłeś, choć szaro jak mówiła Marta, choć minimalistyczny czarny tak, ale my też bardzo ciekawy głos, któremu miał się pewniej jako czytelnik będę będę przyglądał, bo to jest interesująca proza i myślę, że są opowiadania bardzo dobrze skrojone i wbrew temu co mogłoby się wydawać po tym co państwo słyszeli są naprawdę myślę bardzo mocno przepracowany i przemyślane w książkę proszę państwa wydało wydawnictwo książkowe klimaty my kończymy na dziś nasze spotkanie poczytalny Łukasz Wojtusik po studiach w Krakowie bardzo dziękuję za te spożyć urzędniczą dziękuję bardzo studio w Warszawie Marta Perchuć-Burzyńska poczytalni wracają za tydzień w sobotę o siedemnasty do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Teraz 30% zniżki na Dostęp Premium! Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW", aby słuchać podcastów TOK FM na komputerze i w aplikacji mobilnej już dziś.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!