REKLAMA

Jarosław Mikołajewski: "Niewiele autorytetów nam mówi, że jesteśmy wspólni"

Data emisji:
2019-08-16 19:00
Audycja:
Kultura Osobista
Czas trwania:
26:06 min.
Udostępnij:

Gościem Marty Perchuć- Burzyńskiej jest Jarosław Mikołajewski poeta, pisarz, gość festiwalu Literacki Sopot. Rozwiń »

Jarosław Mikołajewski: "Pejzaż niełatwo wchodzi do człowieka. Co jakiś czas odkrywam w swoich wierszach element krajobrazu. Poezja jest dla mnie podaniem ręki do drugiego człowieka. Poezja to język sierocy i bezdomny, jedyny język adekwatny" Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

kultura osobista dobry wieczór wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj kultura osobista prosto z Sopotu festiwalu literacki Sopot, które trwa już od wczoraj potrwa do niedzieli na festiwalu jak co roku mnóstwo gości mnóstwo książek spotkania warsztaty pokazy filmowe i inne atrakcje w tym roku pod znakiem wielkiej Brytani wielka Brytania brytyjska literatura i autorzy pochodzący ze Zjednoczonego Królestwa są głównymi bohaterami tego wydarzenia, ale nie tylko Rozwiń » literacki Sopot zaprosił w tym roku także mnóstwo polskich twórców wśród nich Jarosława Mikołajewskiego poeta tłumacz eseista reportażysta autor książek dla dzieci wieloletniego szefa Instytutu polskiego w Rzymie związanego obecnie muzeum literatury w Warszawie Jarosław Mikołajewski z gościem kultury osobistej oraz wydać muszę panu przyznać że, że marzyła się takie niespieszne spotkanie z poetą z poetą, którego poezja towarzyszyła mi, że to przyznać podczas tegorocznych wakacji byłam w podróży po Włoszech i szukam pana wierszach muszę przyznać włoskich klimatów więcej chyba jednak pana proszę ach to pejzaż łatwo wchodzi do człowieka tak naprawdę znaczy ja dopiero po jakimś roku odkryłem w tym co pisze, jakie elementy krajobrazu włoskiego po roku pobytu we włoszech wyniki zamieszkałem właśnie, żeby objąć je Instytut Polski w Rzymie i to rzeczywiście pejzaż chyba jest na woli wchodzi też stale pozostają trwałe natomiast czepiają się na tych elementach pejzażu zwykle starych czy wciąż nie wiemy mamy i przyjaciela Walerija nagle lego, który mieszkał w Pizie i zadawał pytanie, dlaczego wszyscy piszą poeci o mewach jak nigdy w życiu nie napisała słowa omawia leki pojechał do Rzymu 2 lata później od swoich własnych wierszach mewy nie też odkrywam troszkę co jakiś czas tam jakiś element krajobrazu czasami się wydaje sam się w siebie cenzuruje, ponieważ wydają się pretensjonalne pisania o pejzażu nie własnymi domowym to musi być jakaś wielka rzadkość, żeby nie stworzyć wrażenie, że do takich jak i jej stwarzają no znakomici poeci, ale jednak innej poetyki, że gdziekolwiek są to nowa napisać wieś i zwykle czasami te ich tej tomy poetyckie wychodzą jak takie jak już diariusza podróż z miast ja mam tę formę na siebie tego, jaki osobistego reportażu i tam wolę pisać takie rzeczy, aczkolwiek teraz jak napisał książkę z Iraku gdańskie no to tam dały już w Syrakuzach, który jest wpleciony w poetykę nabyte tam proszę też poetycką jest taka, że takie reportaże do końca, więc to tak myślę, że proszę z tego więcej, a w, a w, a w poezji no tak pejzaż poezji to zupełnie inna historia ktoś bardzo bliskimi sporo ode mnie starszy powiedział, wręczając kilka tomików wierszy przed wyjazdem, że odnajduje w nich mnóstwo prawdy o sobie dziś bardzo mnie ta osobista rekomendacja zachęciła osobiste rekomendacje z bliskich są są bardzo ważne, kiedy sięga po literaturę i i z tego powodu też właśnie przebywałam z pana poezją podczas wspomnianego urlopu czy pan często wraca tak się zastanawiam czytając wiersze swoich wierszy sprzed lat nie ja nie nie zagląda w bardzo zły stosunek do swoich książek swoich wierszy w ogóle nie mam swoich książek w domu nie mam żadnych artykułów osobie żadnych recenzji, czego takiego po prostu myślę, że one zasługują na nie pamięci Świst chętni to nie pamięć oferuje natomiast bardzo wdzięczny, że też innymi przypomni cudowne są takie konkursy uwielbiam to muszę powiedzieć takie konkursy n p . Podkarpacie mam szczęście widziałem takie konkursy, kiedy młodzi recytatorzy szkółek recytatorskich mają swojego 1 bohatera i wygrzebują jego dawne wiersze dawne utwory tak siedzi w Przemyślu Lubaczowie w Krośnie nagle słyszy jakieś utwory mówią mój okręg mówią, że są moje ja w ogóle nie pamięta, żeby temu ma w jakimś czasie przypomina, że to jednak moje, ale no to jest bardzo miłe przypomnienie nie wyobrażam sobie, żeby sięgnąć właśnie teraz jestem przerażony wtedy, kiedy ktoś proponuje, że wydał wszystkie swoje wiersze, bo musiałbym zajrzeć za dawnych wież, ale to pani powiedziała o tym od bliskich sobie osobie starszej to świadczy o 1 rzeczy, które bardzo nie zastanawia zdumiewa i uważam, że powinno się więcej mówić ludziom młodym, ale w ogóle po dziś między sobą, mówi że my przez bez tych mądrych inteligentnych nauczycieli jesteśmy kształcenie do indywidualizmu oni jesteśmy w szkole jak takie trochę na początku traktowanie takie stado baranków ważne mówił jesteśmy indywidualistami wielka racja, ale jeśli kopulacji i niewiele osób niewielu nauczycieli mówi wielu wychowawców czy wiele autorytetów, że jesteśmy bardzo wspólnie jednak w tym winy indywidualizm jesteśmy jednak wspólnie i ja, kiedy myślę o nieznanym o nieznanym sobie w bliskim pani człowieku o sobie myślę, że to tak trochę jako bracie to znaczy, że mamy wszyscy wspólne rzeczy tak naprawdę ich niedoświadczeni zdajemy z tego sprawy, że cudza, że cudze doświadczenie są naszymi własnymi doświadczeniami przychodzi taki moment, że one, że rzecz czytana poezja właśnie nazywa nas to, czego byśmy sami nie dość nazwali, bo na co jeszcze nie przyszedł odpowiedni moment na tym polega ta siła poezji mam wrażenie to znaczy, że żyjemy potworności bardzo często w poczuciu własnej potworności jesteśmy jedynymi, którzy zdradzają jedynymi, którzy mają myśli takie, które trzeba ukrywać bardzo jesteśmy jedynymi, którzy sprzeniewierzyli się jakiejś idei czy czegoś uczyć czy coś w tym rodzaju mamy brudne bardzo sumienia aż nagle przychodzi poeta nazywa to okazuje się Boże jesteśmy potworami traw i znaleźć okazję do rzeźni też mają takie myśli ja pamiętam taki wiersz, który mi ogromnie dużo satysfakcji mam mamy przed 85 lat i mieszka samotnie mój tata dawno zmarł i mieszka samotnie i właściwie za każdym razem po drugim dzwonku pierwszy dzwonek to jest maksimum tolerancji we mnie, kiedy na nie odbiera tytuł wiersza mama nie odbiera tak po drugim to już zaczyna widzieć taki noktowizor się pojawiał taki radar, gdy widzę leżące przedmioty wśród nich być może znajomą sylwetkę przy trzecim odchodząc zmysłów tak naprawdę pamiętam po tych pierwszych osób napisało, że marzenie, że identycznie jak naprawdę i to jest takie poczucie odkrycie, że jest się indywidualnością jest ważne jest ożywcze bardzo, ale większą radość ulgę przynosi odkrycie, że jest we wspólnocie ludzi podobnie czujących tak naprawdę jest się to jednocześnie zobowiązuje zobowiązuje do tego, żeby przeżywać stan innych, nawet jeżeli w sensie historycznym nie doświadczyliśmy Mickiewicz pisał rozbitka ach, chociaż sam nie był nigdy rozbiciem William Szekspir napisał na początku burzy rozbitka ach, gdzie sam nigdy nie był rozbity, a więc jednocześnie brak przeżyć pewnego rodzaju zwalnia nas odpowiedzialności za coś, żebyśmy odczuwali to co inni odczuwają też nazywa empatią, ale i społecznej czy jednak pojęciem partii dochodzi dosłownie rośnięcia w cudze cudzą skórę cudze uczucia takie jest zobowiązany, bo jest trochę no poeta musi absolutnie się musi rozumieć innych ludzi i nie może nigdy potępiać, bo doświadczenie uczy, że jak się cokolwiek potępi to się staje z się stajemy sami sprawcami tego co potem piliśmy no właśnie tutaj też masowe takie pytania o to potrzebę poezji Adam Zagajewski w swoim najnowszym tomie esejów substancja nieuporządkowana napisał, że poezję potrzebujemy do tego, żeby nie rozumie świata bardzo lubię to zdanie nie rozumieć czym się dziwić tak się zastanawiałam pan potrzebuje poezji do czego pani, którą tworzę też prezes Compensy czy ja wierzę, iż to zabrzmi pensjonariuszka, że chłopięca po prostu pojazdami podanie ręki wyciągnięcie ręki drugi człowiek to nie jest nic innego po prostu rozmową to jest rozmowa to zadanie bardzo często czy próba rozmowy najczęściej, bo nie wiadomo, dokąd zaprowadzi na pewno jest to też taki moment olśnienia, że bardzo innowacyjnego może zrobić to jest coś takiego, że żyjemy w tym świecie widzimy go w całym podziale tak teraz widzimy pewne przez sprzęty pewne przedmioty elementy krajobrazu ktoś kompletnie nie łączą, ale ważnej taka chwila poetą jest, więc poeta zawsze jest wyczulona na ten moment nie bywa się tylko jest, że wszystkie nagle tak oczywiście rozdzielne rzeczy przedmioty elementy krajobrazu nagle się łączą nagle się okazuje, że jak jest dziś ląd, z którego za, który wyrasta może potem są góry wiadomo, że to są wszystko rozdzielnię żywioły, ale torze wydają się one razem i w niezwykły zupełnie harmonii wtedy szybsze, bo nie bardzo wiadomo co zrobić tak nagłym dotlenienie miasto porównuje z nagłym dotlenienie i coś z tym do diabła trzeba zrobić spróbuj człowieku przegapić tę chwilę i nigdy nie wrócisz pamiętam cudowną Ludmiłą mariańską wspaniałą poetkę niestety nieżyjący już od no chyba dziesiątki lat pamiętam jak na ziemię dzwoni mówi Reczko swoje w nocy przyśnił się logo czy wszystko zrozumiał dosłownie wszystko on tak oczywisty tak silny, że nie chciał się stać, żeby zapisać, bo był zbyt silny, że jego mogła nie zapamiętać jako nasz budżet nie miał zielonego pojęcia, o co chodziło mi całą całą resztę życia w tym zresztą wracaliśmy tej rozmowy ona chciała wrócić do wygasną, żeby poznać na gaz biada, jeżeli nie zapiszemy na czas jak zapiszemy dowolne bzdury kompletne gęste warto pewnie mieć takie karteczki przyłóż nowoczesne poety co muszą być one niezwykłe rosną jeszcze porozmawiamy za chwilę w kulturze osobistej moim gościem jest prosto z festiwalu literacki Sopot Jarosław Mikołajewski teraz czas na informacje w radiu TOK FM dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska poeta tłumacz eseista reportażysta autor książek dla dzieci wieloletni szef Instytutu polskiego w Rzymie związany obecnie muzeum literatury w Warszawie Jarosław Mikołajewski dzisiaj gościem kultury osobistej wita raz jeszcze teraz jeśli rozmawialiśmy o snach o snach poetów w 1 z 2 przy stoliku, które się raną napisał pan śnił mi się wyraz nad wyraz śnią się pan słowa tak czy śnią mi się słowa, które wirują n p . są takie słowa no chyba najbardziej zagadkowy sen, jaki miałem związane ze słowami było Kopernik na krakowskim Przedmieściu zaczął nagle machać tym co ma w ręku jakiś przyrząd astronomiczny i domagał się ewidentnie tego, że miały podłoże jakąś kartkę potem, że w tym śnie pobiegłem na Uniwersytet wydział rzymskie dawno wydruki komputerowe takie były wielkie płachty spraw włączenia i perforowanym takimi temu przyciągają Sopot przyjmujące tak zasuwał strasznie mnie także ogromne do dzisiaj mamy wrażenie, że ja powinienem był zapamiętać z tego snu i wynik z tego snu to co ten Kopernik ten napisał te jakoś jakoś olśniewające słowa tak bardzo często się nią słowa słowa słowa takie coś się raniąc, że ktoś powiedział słowo bardzo często są takie słowa, które by się chciało usłyszeć one wyszli padają raz we śnie może się przyczynić się bardzo często śni Tatarzy, którzy poderżnęli gardło, a czasami minie pod rynnę NIK gardła tylko ktoś był jakiś słowo potężniej chciałem się otrząsnąć z niego nie mogą otrząsnąć w ogóle to były słowa ostre takie słowa nieadekwatne do do do mojego oczekiwania w stosunku do świata tak tak się dzieje, ale czasami się też wyrazy na gwarancji praw właścicielskich wyraził z tego też powstaje pewnie wiersza poezja bliska jest reportażu niektórzy mówią, że pani z reporterem, który pisze wierszem do pisania wierszy pisanie reportaży także do pisania książek dla dzieci czy pan używa mówiąc na trochę metaforycznie tego samego biurka tak to znaczy ja nie sądzę, że istnieją granice gatunków to gatunek przechodzi w drugi bardzo płynnie jednak teraz napisem książkę o uznanie liczący i tam są też trochę zbiór dawnych reportaży jak jeździliśmy jak równego jak jeździ od Lwowa też dawnych takich odkryć związanych premiera w październiku prawdę tak pewnie będzie sadził tam dramat na samym końcu byliby po prostu w reportażu dziś kończy w pewnym momencie taką dostępność rzeczywistości nie mogę dowiedzieć się czegoś n p . jak in Hanka żyła przez ostatnie 2 dni swojego życia swojego ukrywania się na Mikołajskiej 26, więc napisem dramat Mikołajska 26, żeby wejść w tajemnicy tego jej tam być cóż z tego wyraźnie sygnalizuje, że różnice w portach oczywiście, że tego nie wiem, że tylko domyślam, ale to jest częścią tego powiedzmy reportażu o mnie poszukującym Zuzanny gliwiczanki tak są tam elementy wiersza tak samo w tym wszystkim także ja uważam, że powinienem pisać tak, żeby przetrwał w ludziach i też, żeby samemu zachować tę intensywność wskazuje, że jest z Krymu skąd, czego doświadczam, kiedy pisałem dużo bardzo zależało na tym, żeby jak chodziłem między nimi jak zacząć się położył między psami na głównej ulicy może nawet 1 ulicy Lampedusy położyłem się między nimi, żeby doświadczyć czegoś takiego rodzaju wykluczenia biedy z tej perspektywy popatrzeć ciemna i pisał językiem no właśnie to jest poezja powiedział jesteś też inna definicja to bardzo lubię to jest jednak po to jest język Rosja jest bezdomny, że to jest taki język, którym nie można było napisać niczego innego i którego nie można było nie myśleć nad ich rzeczywistości, jaki jest jedyny język adekwatny Krynicy nie robi tak naprawdę reguł oznaczają po prostu robić coś zupełnie innego wtedy, kiedy pisałem reportaż po trzęsieniach ziemi teren Moto tam jest taka cała litania, kiedy ja idę przez te zwały gruzu i nagle widzę tu kapliczka matka Boska obok Mański różowe, bo jakiś Miś poduszka albo jakiś garnek i wszystkie przedmioty co to jest poezja metafora kiedyś napisał w celi jak każde załamanie się poziomów i to właśnie zobaczyłem, że trzęsienie ziemi tej załamanie się poziomu tak jak przychodzi nagle zaczęło mi się pisać tego sobie założyłem, ale obrazami takimi zestawieniami po prostu obraz obok obrazu, bo on najlepiej pokazywał to, o czym mówi słyszeliście, że marzeniem poetów jest tak naprawdę dojście do elementów, kiedy łączy się wszystko to co w życiu niski wysoki za wszystko wszystko to wzniosłe co to co nikczemne i to tak zobaczyłem to znaczy tam było idealne wcielenie poezji właśnie w tych ruinach nie mogę tego zapisać językiem, a widzę takim językiem dyskurs pewnym komuś jednak jeszcze językiem innym podobnie jak w reportażu lampy duże, przechodząc przez muzeum emigrantów widziałem oddzielny buty butelki też nazywałem po prostu te przedmioty jak zresztą zostały rozstrzelane tak dzięki łaskawości wydawnictwa dowody na istnienie mogłem je po 1 wyrazie na 1 stronie da się wydać obraz taki Carmen figura tłum takim coś w rysunku odpowiadającego jednocześnie jednocześnie prawdzie także nie ma się co poddawać poetyką ma tak naprawdę czy czy wierności gatunkowej po prostu przecież wiersze opartych na opowiadaniu tak w wierszu żywi Różewicza prowadzonym na rzecz n p . przez relację ze stanu z tego z tego, że się jest między mną w zeszłym roku na festiwalu w Miedziance miałem takiej cywilnej wykładu właśnie o o poezji reportażu, bo właściwie o mnie nie rozdzielności Ryszard Kapuściński innymi szczęście bardzo się przyjaźnić niż on czasami pisał wiersze, które są były reportaże ami np. wiersz taki żołnierz w roku 1975 był w Somalii chyba sam mali i one na piątym żołnierz okręgowi ni, którego życie wisi tak naprawdę na włosku w pewnym momencie musi się z nim rozstać z tym żołnierzem, bo wynoszą takie wyraża się, dlaczego napisałeś to wiersze pani napisała reportaż przecież język reportażu i wyszło nam na to rząd napisał, bo w poezji ten żołnierz ma większe szanse na przeżycie różne przyczyny, dla którego tak, bo czasami ma się wrażenie, że powiedział czaruje oczywiste, że to jest modlitwą, więc to są wszystko porządnie trzeba usunąć z siebie wszystkie granice tak to się powiedzie musimy szalone, bo jak wiersze Rilkego z moich szaleni bowiem im wyjęto z owe przegrody, które myśli grodzą czasami trzeba, więc przegrać, żeby się te myśli wszystkie zmniejszały niemożliwych zupełnie odrębnych porządków dobrze jest pisać dla dzieci takim, jakim językiem poetyckim trochę takim zakręt czasem, bo jak język jest Michel Jerzy Bralczyk mój kochany Jurek wielki przyjaciel, który mówi, że najciekawsze zdanie po prostu sędziego zawsze interesuje co się dzieje zdaniem rzeczywiście w tym zdaniu co się dzieje no ale ma konta zostały wypowiedziane podjęte leczenie do pełnienia tak już nas mało interesują powiedział jakoś inaczej, ale nie, tracąc jednocześnie potrzeby komunikatywności jasności precyzji na tej między gatunkowo ości mogłabym pana jeszcze długo rozmawiać, ale jesteśmy na festiwalu literackim w Sopocie chciałam też zaprosić na spotkanie, które już jutro się odbędzie będzie możliwość rozmowy z również z panem Jarosławem Mikołajewskim o piętnastej w Państwowej galerii sztuki spotkanie również z Martą Herling córką Gustawa Herlinga-Grudzińskiego spotkanie zatytułowane Gustaw Herling-Grudziński Polski pisarz pod Wezuwiusz 8 pan poznał osobiście nie zna granic wygodnie nie byłem w osiemdziesiątym szóstym roku spędziłem cały rok w Neapolu wykłada tam Dantego kilkanaście razy byłem pod domem Benedetto uroczego czyni ich Gustawa Herlinga Grudzińskiego również i zastanawiam jak tam zadzwonić zapukać byłem przekonany, że nie wróci ze schodów jak zobaczy, bo jakże osiemdziesiątym szóstym roku w stanie wojennym na jakiś Polak młody chce poznać jego, więc musiałby mnie uznać za jakiegoś szpiega agenta tak czy inaczej już wielokrotnie miałem tego typu doświadczenia to znaczy, żeby nie pójść do kogoś z lęku obawy, że potraktuje lot, kiedy poznany przeze mnie i obdarzony przyjaźnią Zbigniew Herbert zostawił sobie takie świadectwo swojej żony Katarzyny Katarzyny mówi Zbyszek czuł się opuszczony przez młodych koniec życia NATO było dziwne, bo ja nie dzwoniłem do niego tak czy tak być może chciałby, żeby nie przeszkadzać po prostu jest fałszywa delikatność koszmarne, którzy potem byłem także zwolnienie Julii Hartwig za Czesława Miłosza jak najęty Wisławy Szymborskiej do Ryśka Kapuścińskiego właśnie, bo no, bo no, bo przypominam, że najgorsza rzecz, jaką można prezentować się poczucie osamotnienia właśnie na AAA ani na teren z naszego sondażu dawali się doskonale radę jeszcze wracając do Gustawa Herlinga Grudzińskiego tak czytając też pana teksty pana proszę chociażby reportaż ostatnio teren Moto wydaje się, że jest dla pana ważne jednak punktem odniesienia się pojawia też pana proszę tak to jest ogromnie ważna postać bardzo chciałem no chociażby to, że podchodzi pod drzwi o tym, świadczy naturalna była postać przede wszystkim ten człowiek, który sprosta pewnej przysiędze dał psi dał udał dał słowo swoim współwięźniom, że spisze ich losy i dotrzymał tego słowa to było bardzo szlachetne to było inne jednak sposób pisania, bo to był taki sposób pisania, jaki później odnalazła w późniejszej lekturze Mariusz Lenart tak naprawdę, która jest moją jedno jedno z ulubionych moich moich Pisarek i takie radykalne stawianie problemu radykalny po zainteresowanie złem źródłem zła, które jest proszę Gustawa Herlinga Grudzińskiego dziennik pisany nocą, którego kolejne odsłony poznajemy dopiero teraz to stek czy ten pierwszy dziennik napisał we włoszech wstrząsające świadectwo samotności z zagranicy tak na granicy samobójstwa naprawdę znaczy po prostu wielki dramat tego człowieka jakże inny zapis niż dzienniki Gombrowicza kompletnie taki pozbawiony tego frywolne można powiedzieć Stasiu i ironii taki ciężki poważne zmaganie z samym sobą dopisano też nie pod nikogo tak chowane do szuflady poza tym zapis taki też środowiskowej samotności to był człowiek, który przecież na sam wspominał jak i wiem co jak mówił we włoszech, które w tedy kulturowo czy politycznie były pod demokrację chrześcijańską, ale kulturowo były marksistowskie jak mówił o wypadkach węgierskich pięćdziesiątym szóstym roku wszyscy zarzucali, że jest agentem amerykańskich właśnie nie wierzył nikt nie wierzył w taką prawdę o związku Radzieckim, a on z kolei ze swoją swoim rygorem moralnym czuł się powołane do tego, żeby mówić przez całą prawdę związku z tytułu opieki był bardzo odstawiony od duszenie mało popularne we włoszech późno drukowane jak chcę zapytać też Włosi czytaj w rynku gruzińskich teraz jest wielki sukces, bo wyszedł właśnie czy wychodzi, bo nie widziałem jeszcze teraz tej książki, ale wychodzi tzw. mediana mediana to jest to jest taka seria odpowiednik francuskiej plejady włoski odpowiednik wyszedł tylko Kapuściński takie duże takie grube tomy drukowane na papierze biblijnym teraz wychodzi właśnie Herling-Grudziński heli gruzińskimi znakomitego miał jakieś szczęście do ważnego przyjaciela był Francesco kartelu, który klub książki zresztą wychodzą w Polsce chociażby o niedojrzałości Czarnobylu i dług szefem 2 ważnych wydawnictw Otóż Bruno mandat i to był później, ale wcześniej Faith ginęli jedno z najważniejszych włoskich wydawnicza jota wniósł znowu przypomniał Herlinga Grudzińskiego po tych pierwszych jego wydaniach dzięki niemu miał ten wielki powrót Gustaw Herling-Grudziński i i teraz właściwie jest uważany za takiego za taką zapomnianą kartę kultury włoskiej nie tylko ona zresztą ci wszyscy, którzy z jego kręgu z tym z kręgu czasopisma tempo prezenty jak Nikola kie Roman, który u nas zresztą też na nowo odkrywany też Injac jeśli Ilony chociażby to były postaci szalenie ważne jak bardzo był był pomijany widzę taką polemikę to rzadkość chyba, kto pamięta tę polemikę one ze charakterystyczne pamiętam swego czasu, kiedy wyszła książka po polsku książkę Gustawa Herlinga Grudzińskiego tam napisał anten powiedział taki rodzaj opowieści o sobie, że we włoszech nie ma nie ma borowików pani ten protest pamiętam protesty Włochów, którzy nie mogą ingerować dawnych rzeczy nagle zyskali okazję, żeby zaatakować jak nie mnie jak i zbiorowych po włosku funk port China, czyli w Quito jest i to jest i pamiętam, że aż miło zabrał głos napisał do mnie tak blisko nie publikowałem w obronie Herlinga Grudzińskiego mieć kogoś pretensje mieć pretensje o nieznajomość grzybów do kogoś, kto sprostał przysiędze danej przyjaciołom w gułagu to naprawdę małostkowość w nas czy inaczej, więc on nie był kochany we włoszech, ale teraz jego odkrywa jako takiego jak odkrywa każdego, kto głosi swoje prawdy wbre w wszystkim należy już za późno, żeby przeprosić za nie wysłuchanie w Polski pisarz spod Wezuwiusza będzie bohaterem jutrzejszego spotkania w Państwowej galerii sztuki w Sopocie w ramach festiwalu literacki Sopot czekamy na to spotkanie spotkanie z Jarosławem Mikołajewskim z Martą Herling córką pisarza, ale czekamy także na październikową premierę książki cień cień zacienienie Zuzannę Gil czanki książka ukaże się w październiku serii reporterskich dowody na istnienie już mogę zapowiedzieć rozmowę naszą kulturze osobistej brak też sam szczerze pani wytrwa w postanowieniu, żeby zaprosić zapraszam serdecznie Jarosław Mikołajewski gości rozpoczętego wczoraj trwającego do niedzieli literackiego Sopotu był gościem kultury osobistej bardzo dziękuję za to niespieszne mam nadzieję spotkać jeszcze wyjdzie w tym samym październiku widzi nowy tom wierszy wydawnictwie literackim głupie Muzy czekamy również na głupie Ozzy, a ja przypominam jeszcze na literackim w Sopocie jest również radio TOK FM jako patron medialny nie tylko usłyszymy jutro w magazynie Radia TOK FM prosto z naszego plenerowego studia, które na placu przyjaciół Sopotu stanęło będzie również audycja poczekalni na żywo o godzinie siedemnastej czekamy na państwa do zobaczenia do usłyszenia jeszcze raz dziękuję ja dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

30% zniżki na hasło: WYBORY2019 - wpisz kod na stronie tokfm.pl/aktywuj aby skorzystać z rabatu!

Aktywuj teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA