REKLAMA

"Musimy wypracować sobie szacunek. Największy wstyd dla żołnierza to prowadzać się z politykami"

Data emisji:
2019-08-23 10:00
Audycja:
Przedpołudnie Radia TOK FM
Prowadzący:
Czas trwania:
35:06 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

przedpołudniowy program Radia TOK FM Przemysław Iwańczyk kłaniam się państwo w imieniu swoim także w imieniu powodzian dary, który jest wydawcą tego programu Działaj, czyli pierwszego mojego gościa z pan Przemysław Wójtowicz dzień dobry dzień dobry witam państwa chorąży rezerwy strzelec wyborowy był pan poważnie ranny podczas misji w Afganistanie pracuje pan fundacji Stratpoints, która zajmuje się sprawami rannych weteranów rodzin tych którzy, którzy polegli punktem Rozwiń » wyjścia do naszej rozmowy jest nowelizacja ustawy podpisana przez prezydenta ustawy, która zwiększa uprawnienia weteranów misji wojskowych w założeniach tej nowelizacji będzie większy dodatek dla poszkodowanych weteranów to także prawo do ulgowych przejazdów środkami transportu publicznego pozwoli pan, że od tego wyjdziemy to satysfakcjonujące rozwiązanie i myślę, że zależy, jakiego punktu widzenia to będziemy patrzeć, ponieważ na pewno część weteranów będzie bardzo zadowolona z tej nowelizacji ustawy o tych zmian, które nastąpiły natomiast jest to bardzo znikomy procent wśród weteranów, ponieważ dotyczy on bardzo niewiele grup niewielkiej grupy tylko wyłącznie weteranów poszkodowanych, czyli tych, którzy mają większy większy większy uszczerbek na zdrowiu jak 30 % pan mówi teraz w imieniu tych, którzy tego kryterium nie spełniają, bo sam był pan poważnie ranny pan to kryterium Pelagia niestety nie ma niestety mam tylko 20 % czają zdobył, więc ja nie mieści się w tej uprzywilejowanej grupie czy nie sądzi pan, że udogodnienia te powinny być rozszerzone także na tych, którzy byli Iwo pan licytowanie się na to kto w, jakim stopniu doznał uszczerbku, jakiego ona na zdrowiu nie wiem czy czy jest zasadne to to tak jakby próbuje znaleźć analogie, ale trudno przychodzi mi ona do głowy licytować, kto to bardziej na czym cierpią tak zważywszy, że to nie jest do końca adekwatne, ponieważ różne komisje różnie oceniały żołnierzy bywa także czasami osoba, która nie ma ramienia ma mniejszy uszczerbek na zdrowiu jak ten, który ma np. problem z kręgu osób takie przypadki się też nie zdarzyły natomiast powiem szczerze, że na pewno wielu moich kolegów, którzy mają mniejszy uszczerbek na zdrowie 3030 % jest z niej usatysfakcjonowany zmianą, ponieważ tak naprawdę nic się nie zmieniło ich sytuacji obecnej a jakie rozwiązania proponowali jeszcze jako ludzie, którzy na misjach byli którzy, którzy są tymi weteranami panie redaktorze na nas NIK to nie pytał z tego co ja wiem na chwilę obecną to o projektowaniu tej ustawy brała tylko 1 organizacja w zasadzie zarząd jest Stowarzyszenie rannych misjach poza granicami kraju czy sądzi pan, że takie konsultacje wszystkich tych organów, które zrzeszają weteranów byłyby konieczne wręcz fundamentalne dla powstawania ustawy zważywszy, że to Stowarzyszenie rany, które tu wspomniałem to reprezentuje tylko wyłącznie około 200 żołnierzy poszkodowanych, a całość liczba cała dla rannych żołnierzy w naszym kraju zarejestrowanych oczywiście goście z wielu kolegów, którzy nie dokonali rejestracji jest około 800 osób w tej chwili czy też zalet 14 dokładnie i Polaków było na misjach zagranicznych ciężko jest w tej chwili obliczyć je są to chodzi sprawa gen generalnie rzecz biorąc dziesiątki tysięcy żołnierzy biorąc pod uwagę emisję misję wcześniejsze, które były jeszcze za czasów PRL -u później, zanim wstąpiliśmy do NATO wtedy, kiedy były te słynne niebieskie berety misję z ramienia ONZ do tego dochodzi potężna liczba ludzi, którzy służyli na terenie obecnej dzisiejszej byłej Jugosławii na krajach byłej Jugosławii również w Iraku w Afganistanie to są dziesiątki tysięcy żołnierzy zapytam pana wprost, dlaczego właśnie zdecydował w ogóle NATO, by wziąć udział w misji jak traktować jako swój żołnierski obowiązek, bo nie uważam, żeby żołnierz tylko wyłącznie spełnią się w koszarach wojna czasami było za granicą moim zdaniem, jeżeli już ma zaistnieć to lepiej, żeby była poza terenem naszego kraju trzeba zdać sobie z tego sprawę, że w wielu przypadkach nie były komisja po prostu wojnę tak jak mówię tutaj o niektórych zmianach w Afganistanie czy też w Iraku pan konsultował to ze swoimi najbliższymi czy to była pana autonomiczna decyzja, która na, którą miało wpływu absolutnie nikt nie oczywiście, że tak nie można robić niczego poza zgodą rodziny rodzina lub życiu żołnierza najważniejszą rzeczą, jaka może być tak samo jak myślę powinna być każdego mężczyzny, więc taka decyzja moim zdaniem to wiąże się z podjęciem pracy w wojsku, ponieważ ktoś, kto ubiera mundur musi liczyć z zagrożeniem, które może go wcześniej czy później spotkać teraz z perspektywy weterana rannego już nie przywołujemy tego procentowego uszczerbku na zdrowiu podjął pan decyzję teraz, by wstąpić do wojska jako regularny żołnierz zawodowy, który bierze udział w misjach bądź też wieża Eiffla na chwilę obecną nie, gdybym podejmował decyzje w tym czasie natomiast w tamtym czasie to był początek lat dziewięćdziesiątych na pewno powtórzy będą decyzje, a co jest dla pana tym rozczarowaniem, które powoduje, że jednak teraz, by się pan nie zagraża obecnie takiej armii, jaka jest obecnie nie chciałbym służyć wolałbym się uczy zostać kimś zupełnie inny pan, dlaczego dlatego, że nie chciałbym po prostu czekać, kiedy otrzymam niewielką emeryturę dopiero po 25 latach tak i to nie wiadomo czy faktycznie otrzymam pracując ciężko, ryzykując każdego dnia, bo nie nadawałby się zapewne do pracy w biurze, czyli w sztabie, więc musiałbym użyć zapewne w jakiej jednostce liniowej to wiązałoby się z ciężką pracą z narażeniem życia zdrowia na dłuższą metę po 25 latach tak naprawdę człowiek już jest nie tylko zniszczony fizycznie, ale również psychicznie można porównać do pracy w górnictwie, którzy też przecież odchodzą wcześniej na emeryturę praca w wojsku szczególnie w jednostkach liniowych jest ciężka i z tego sobie trzeba zdać sprawę, niemniej jednak na chwilę obecną wojsku polskim podejrzewam, że około 50 % ludzi to zwykła nomenklatura sztabowa kiedyś te proporcje Bujny trudno mi powiedzieć widziałem to z innej perspektywy młodego człowieka tak zresztą nie były nie były mi dane służyć w lekkich jednostkach nie było mi dane służyć na wygodnych stanowiskach praktycznie do samego końca swojej służby pracowałem z żołnierzami w polu wjeżdżając do Afganistanu spotykał się pan z żołnierzami innych krajów tak oczywiście, jakie są wrażenia pańskie z tych z tych rozmów w jaki sposób żołnierze są traktowani ich w krajach w jaki sposób na ta służba wygląda czym różni się od nas przede wszystkim uważam, że to wszystko zaczyna od góry armia dobrze dowodzona ma wszystko bardzo dobrze zaplanowane nie ma bałaganu u nas panuje wszechobecny bałagan w wojsku i to zgodzi się każdy kolega ze mną oczywiście ci co są w służbie będą bali się wypowiedzieć w ten sposób już będą na emeryturze mogę nazwać to po imieniu w naszym kraju bałaganu w samej góry do samego dołu tak jeśli chodzi o służbę wojskową, więc co musi dziwić obecnej sytuacji weteranów skoro tak naprawdę nie można uporządkować niczego innego pańskim zdaniem to jest uzależnione od koniunktury politycznej czy też nie ma żadnego znaczenia u zarania już wojsko polskie źle zorganizowanej powinno ulec pewnej, ale znaczące reformy i tutaj napomknąć co pan zapytał się wcześniej tu konkretnie chodzi o np. rozmowy z armią czeską tak z chłopakami z armii czeskiej, która została praktycznie po dziewięćdziesiątym roku rozwiązana utworzona na nowo nie było tutaj żadnych jakiś tam prawda dylematów, że armia jest jeszcze stara postkomunistyczna albo np. zasilona zupełnie innym elementem oficerów i podoficerów, jakie powinny być rzeczywistości, więc armia została czechosłowackiej rozwiązano powołano nową jakość profesjonalna armia zawodowa i inne przykłady no nie będę tej wspominał armii amerykańskiej, ale ja, ale nie nie podlega żadnej konkurencji tak myślę, że tak natomiast generalnie rzecz biorąc bardzo się podoba armie kanadyjska związał się, że pracowałem z Kanadyjczykami kończyłem kanadyjskie kursy, więc byłem pod dużym wrażeniem zawsze profesjonalizmu i fachowego podejścia, szczególnie że właśnie o tym, czy, o czym rozmawiać wcześniej decyzyjności tak tam bardzo ważne decyzje związane np. zakupem sprzętu podejmują podoficerowie niekoniecznie generałowie, tym bardziej cywilni decydenci podejmują podoficerowie, czyli często ci, którzy bezpośrednio używają tego sprzętu podejmują decyzję o zakupie, którego rodzaj uzbrojenia wracając do pańskich kontaktów z przedstawicielami innych armii, ale także pozycję weteranów w tych krajów odwołuje się do armii armii czeskiej tam weterani mają lepiej tego nie powiem, ponieważ nie miałem kontaktu po tym, jak został ranny pracowałem środowiskach żołnierzy rannych praktycznie z całego świata natomiast z przykrością stwierdzam nie wiem jak wygląda sytuacja rannych żołnierzy w Czechach natomiast widziałem jak to wygląda w Niemczech widziałem jak to wygląda Rumuni n p . bardzo ciekawe, ponieważ w Rumunii bardzo wysoko czyni się swoich weteranów weterani są bardzo dobrze postrzegani przede wszystkim samo szanowani przez społeczeństwo mam kolegę, który stracił obydwie nogi w Afganistanie i z tego co wiem to nawet są odprawiane u niego we wsi już msze za niego tak cała wieś potrafi przyjść tak złożyć kwiaty w dniu w dniu wojska rumuńskiego tak jak u nas wojska polskiego każdy z nich podchodzi dają ludzie prezenty każdy składał życzenia każdy cieszy się, że ma takiego sąsiada w Polsce jest niech nie do dociekania to, dlatego że jesteście anonimowi w oczach społeczeństwa myślę, że dzisiaj każdy jest anonimowy proszę zobaczyć dzisiaj ludzie żyją ze sobą, kiedy sąsiedzi byli ze sobą blisko ludzi nie bali się do siebie odezwać teraz ludzie żyją w 1 bloku ze sobą 10 lat nie wiedzą jak ktoś nazywa niestety to jest przykre kiedyś każdy każdego znał tu też pozwalał ludziom na jakiś takie swobodniej, że poruszanie się dzieci mogły się razem wspólnie bawić mówi sąsiad widział co się dzieje tak Ninie nie było żadnego zagrożenia dzisiaj, że ludzie są anonimowi w stosunku do siebie co dopiero, żebyście wiedzieli, kto co wykonuje zawód tak to, że niemożliwe Przemysław Wójtowicz chorąży rezerwy strzelec wyborowy jest moim państwa gościem rozmawiamy o sytuacji polskich weteranów punktem wyjścia do naszej rozmowie nowelizacja ustawy, która zwiększa uprawnienia weteranów misji wojskowych w Polsce jak słyszeliśmy nie wszystkich to do końca satysfakcjonuje informację za chwilkę po wracam do naszego południowego program przedpołudniowy program Radia TOK FM kłania się państwo ponownie naszym gościem jest pan Przemysław Wójtowicz dzień dobry dzień dobry witam państwa rezerwy strzelec wyborowy poważnie ranny podczas misji w Afganistanie pracuje pan fundacji Stratpoints, która zajmuje się sprawami rannych weteranów także rodzin tych którzy, którzy polegli pani przy sobie z panem miałem kontakt, bo pan 1 z gości, bo audycji dotyczyła zupełnie innych spra w natomiast zapytam pana pos pan jest gotowy mówi o tym co się stało podczas Pańskiego wyjazdu do Afganistanu szczerze tak minęło 10 lat, więc nie jest chyba tajemnicą przeszkodą, która mogłaby stanąć na tym, by pan o tym, opowiadał to jest kwestia tego czy jest to tajemnica ma status cała operacja ściśle tajne czy czy też pańska trauma pańskie doświadczenia, które przywołują na tyle złe wspomnienia, że to po prostu pana śmierć dotyka bezpośrednio ja myślę, że przez jakiś czas tej sytuacji, która zaistniała w moim przypadku to być może pod względem wstydu, ale i też może jakiegoś tam prawda działania Operacyjnego można byłoby się wstrzymać z komentarzem natomiast ja uważam, że teraz po 10 latach śmiało tym rozmawiać, więc cokolwiek pan zapyta mogę panu powie, dlaczego pan, że z tym, że do tego, że uważam, że to było jednak generalnie wielka farsa generalnie można nazwać byłoby to poświęcenie materiału ludzkiego w imię czasami można byłoby powiedzieć bagatela tych rzeczy tak, gdy pan zechciał opisać co sytuacja, bo posługuje się pan na razie bardzo ogólnikowymi stwierdzeniami rzeczywiście jest pan gotów to ja w zasadzie byłem ranny można powiedzieć z przypadku z uwagi na to, że już generalnie wylatywali do domu kończyła już siódma zmiana wówczas w Afganistanie 1 z najcięższych zginęło tam wówczas 7 żołnierzy 250 było notowanych medycznie, czyli generalnie jest to 10 % całego stanu kontyngentu zostały 2 tygodnie do lotu został wezwany do dowódcy grupy bojowej my praktycznie byliśmy spakowani cały sprzęt wiedźmy zapieczętowany już gotowy do powrotu do kraju, gdzie usłyszałem po prostu bardzo dobrego zresztą dowód swojego grupy bojowej po bardzo poważnego dobrego płk. Vardy usłyszałem, że niestety, ale będę musiał wysłać 4 swoich snajperów do willi stanu tak to jest prowincja taka dość ciężka, ponieważ nie można tam było w ogóle dojechać w oko na kołach polskie śmigłowce również to nie wylatywały, ponieważ trzeba było pokonać wzniesienia o wysokości 4000 m nad poziomem morza, a nasze polskie śmigłowce bardzo ciężko sobie z tym radziły, ponieważ jeszcze dodatkowym aspektem pobytu w tamtym rejonie było to, że tam był po prostu dość ciężki ostrzał wszystkich statków powietrznych, które tam znajdowały nasze śmigłowce po prostu niebyły odporne na tego rodzaju obrażenia, że tak pory, więc poleciliśmy śmigłowcem typu Chinook brytyjskim razem z grupą szturmową Kawalerii powietrznej i zajęliśmy afgańską bazę prowincja, czyli stan w nocy z pierwszej w nocy, która już można powiedzieć wygasa, ponieważ była bardzo często atakowana i praktycznie już kompletnie zniszczona przez rebeliantów, którzy w tamtym tamtym w tamtym terenie po prostu grasowali mieliśmy jechać na 2 dni z 2 zrobiło się 446 z później 810 dziesiąty dzień już nie mieliśmy nawet co pić co jeść tak dostaliśmy żądamy Amerykanów oczywiście niecelny spadł o 2 km za bazę, więc rozdawali go miejscowi razem z talibami, a my dalej siedzieliśmy tylko na górze amunicji już w zasadzie pijąc własny pod nogi 12 na jedenasty dzień doszło do poważnego starcia wymiany ognia ona dwunasty dzień już rozpoznali dokładnie sytuację wiedzieli, że w, jaki sposób mogą nas podejść, więc zasypali nas gradem moździerzy do tego jeszcze bardzo poważnie ostro broni automatycznej co spowodowało, że praktycznie wszyscy moi żołnierze byli ranni afgańscy żołnierze zginęli tak, gdyby nie zostało 2 rannych ciężką żołnierzy amerykańskich prawdopodobnie nie doczekaliśmy się nigdy pomocy, bo wówczas dopiero przybyli na pomoc Amerykanie, którzy najpier w stracili 2 śmigłowcami Black rock, które wpadły pod ostrzał musiały wrócić wróciły w towarzystwie 2 śmigłowców Chinook wróci, a patrz tak śmigłowca płaci położyły dopiero ogień na miejsca, w których byliśmy ostrzeliwani wówczas mieliśmy tylko 15 minut na to żeby, jakim sposobem dotrzeć na lipa, żeby być podjęcie i móc wystartować do prowincji Gazy i oczywiście prosto do szpitali tak, ponieważ większość z nas była ranna niektórzy ciężko, bo to były ostrzały 1 z moich żołnierzy postrzelony w rękę w ramie biodro i stopy np. tak nie miał nie był w stanie w ogóle chodzić także jego nieśliśmy tylko ja bym postrzelony w nogę imię sobie 12 odłamki moździerza drugim kolega postrzelony w pośladek, a trzeci w twarz, więc generalnie rzecz biorąc na pewno byśmy tego dnia nie nie utrzymali do końca, ale udało się Amerykanie nas ewakuowali oczywiście też sama to moment ewakuacji był bardzo dramatyczny, ale udało się tak siedzę tutaj jestem minęło 10 lat czuje się bardzo dobrze wspominam tamte już tak w zasadzie przez mgłę nie mam do nikogo pretensji po tych latach, tym bardziej nie mam nawet do talibów, bo to wojna tak wygrywa ten, kto jest cwańszy tak wygrywają ci, którzy mają więcej szczęścia my w tym przypadku przegraliśmy musieliśmy wycofać żal mi tych żołnierzy afgańskich, którzy tam zostali na miejscu, bo na pewno ich nie ma wśród nas pan powiedział rozpoczął opis tej tezy tego wydarzenia, że zdecydował o tym, przypadek, ale tam nie było przypadku to raczej był szereg niedopatrzeń poza tym z Pańskiej opowieści wyłania się obraz polskiego żołnierza, który jest pozostawiony sam sobie w przeciwieństwie do żołnierza amerykańskiego bo gdyby nie oni to pomoc będzie też tak potem byłem oczywiście tam zapraszany jak nie na kolację do prezydenta do ministra pamiętam właśnie taką sytuację, że jechałem ze swoim przełożonym do ministra pytał się mnie właśnie w ten sposób co Wójtowicz postrzelali sobie w tym byli w stanie sobie tak panie generale nie ma o czym rozmawiać no i tego się trzymajmy mówi Przemek tego się trzymajmy faktycznie nie ma o czym rozmawiać, bo wiesz mieliśmy technicznej możliwości, żeby pomóc to doprawdy z zdumiewające co sobie wtedy myślę i PiS w zasadzie cieszyłem się, że służy tak, bo nie miałem ochoty odchodzić na emeryturę nie było wówczas ustawy o weteranach nie było stanowiska rannego z ograniczeniami tak zdolnego do służby z ograniczeniami było albo zdolnym do służby albo niezdolnymi lądowało się naręcze mi jakimś cudem udało się cieszyłem się, że dostałem tak duży uszczerbek na zdrowiu ponieważ, gdybym dostał większy lądową naręcze każdy z moich kolegów, którzy chciał mieć większy większy uszczerbek mógł mieć większy uszczerbek tak naprawdę proszę, żeby był niższy w tamtym czasie, żeby móc dalej służyć wracając do tych traumatycznych chwil, o których pan teraz wspomina pan wierzył w to, że się uda, że pan stamtąd zostaniemy każdy wieczór tam razem ze swoimi chłopakami moimi i snajperami traktowaliśmy wigilie mieć wrażenie już następnego dnia nie przeżyjemy, kiedy dzieliliśmy się kolacją w zasadzie złamaliśmy się z pucharami z 1 konserwę i popisaliśmy 1 butelką wody tak naprawdę byśmy siedzieli płatki spotykacie się i wspominacie tamte chwile czy właściwie chcecie jak najszybciej o tym za mało różnie przez jakiś czas utrzymywaliśmy bliskie kontakty natomiast 1 z moich kolegów jest bardzo ciężko chory psychicznie wnuczek próby samobójcze spędził dużo czasu w szpitalu psychiatrycznym z tego co wiem to na chwilę obecną nie dostaje zbyt dużej pomocy zarówno instytucji rządowych jak i zarządu czy wszystkich uczestników kach tamtej akcji odbiło się to pod względem psychicznym nie myślę, że nikogo z znikł nigdy nie wyjdzie to z nas i na pewno przez resztę swojego życia będzie nam się do każdego dnia przypominać mniejszym lub większym stopniu jak zły stan bardzo ja byłem najstarszy z całej grupy miał wówczas 35 lat tak dojrzały żołnierz widziałem może spotkać nawet tam na miejscu uporządkowania sobie to w głowie co będzie dalej i tak nie bałem się śmierci, choć chwilami było życia wiadoma sprawa natomiast, że nie było tych najmłodszych kolegów, którzy mieli po 25 lat i widziałem przerażenie ich oczach zapewne w moich było to samo ale, ale ich było mi żal bardziej niż wreszcie wdzięczni trudno wyobrazić sobie właściwie trudno po tej opowieści tak przesycone emocjami za rozsądne pytania, ale zastanawia mnie jak po 30 Amerykanów, którzy po raz przyjechali jak patrzyliśmy na nich to to było miłe, bo czuło się, że ten aport jest naprawdę poważny także jesteśmy naprawdę dobrze zabezpieczeni od razu w momencie, kiedy wylądowaliśmy w bazie gazu to dopiero po 40 minutach lotem lotu śmigłowcem na lądowisku był już wszyscy tak każdy z nas podchodzi każdy chciał nas dotknąć każdy bał się, że będziemy wyglądać gorzej, bo przecież to wszystko relacjonowane przez radę przez w zasadzie przez telefon satelitarny coś tam z nami dzieje ta wiadome było, że bardzo poważne starcie, że są ranni jak bardzo to dopiero było widać na miejscu, kiedy wylądowaliśmy stołach operacyjnych, że jednak nie jest tak źle że, żeby z tego wygrzebie żyć będziemy, owszem, mogą być jakieś powikłania, ale najważniejsze, że żołnierze są przy życiu tak ich sytuacja stabilna pańscy najbliżsi najbliżsi pańskich żołnierzy widzieli wszystkim czy dowiedzieli się już po stronie tutaj już nie pamiętam nazwiska, ale 1 z lekarzy żołnierz rzeczywiście to człowiek niesamowicie przytomny pewnie nieraz miało do czynienia z takimi przypadkami, kiedy jeszcze zostanie zostaliśmy poddani narkozie każdemu z nas do ręki telefon komórkowy i podział póki jest przytomny póki możesz mówić za 2 teraz do rodziny i powiedz, że żyjesz i tak też było w moim przypadku zadzwonił do żony, bo to była szósta rano w kraju i powiedziałem jestem ranny, żeby się nie martwiła, bo wracam do kraju z kolei w porządku są tylko lekko ranny, żeby się nic nie bała także myśleć to jest dobre ponieważ, kiedy przyszedł do niej zespół powiadamiania tak złożony z oficera wychowawczego księdza jest Bóg wie kogo tak to mogłaby dostać w progu zawał ten taka wizyta bardzo często ma miejsce Warmię pan zna przypadki rodzin, które dowiedziały się tej tragicznej informacji tak oczywiście opiekuje się również rodzinami poległych i myślę, że to tej grupie ludzi powinien się należy największy szacunek szczególnie myślę, że sierotom dzieciom po poległych żołnierzach i każdy weteran powinien się skupić na tym, jakie dostanie prawo od Polski to zupełnie się zastanowić nad tym co dla Polski w stanie zrobić, jeżeli myślisz zrobił wszystko to myli się proszę pana moim zdaniem naszym zadaniem jest to, żebyśmy zadbali właśnie rodziny poległych, żebyśmy zadbali o środy, a o swoje prawa do myślenia Kuczmy, jeżeli żądamy szacunku to ten szacunek sobie musimy wypracować w narodzie ani żądać tak ja myślę, że to obligatoryjnie powinniśmy dostać od polityków każdy żołnierz po nie zdaje się trzymać od polityków, bo to jest największy wstyd dla żołnierza prowadzać się z politykami robi sobie z nimi selfie zdjęcia tym podobne rzeczy żołnierzy państ w zachodnich nigdy do tego nie dopuszczają nikogo się na tego typu sytuacje polityka sobie wojsko sobie i tak powinno być panowanie przymusowy niema sobie żalu goryczy mimo tych przejść, w których pan wspomina nie mam, jaki mogę mieć goryczy ja wiem, że żyje w Polsce ja się wychowałem w komunie tak praktycznie tak przepraszam za takie określenie w nowej Hucie w latach osiemdziesiątych spędziłem całą młodość widziałem tu wolny wywalczył wolność dla Polski widziałem robotników na ulicach, gdzie mojego ojca chodzącego na tego typu awantury tak liczne, że tak powiem gminie za mąci świadomości zdaje sobie z tego sprawę w jakim kraju żyjemy w 1 dobrze, że kraj nasz Polska jest kraj bogaty i stać nas naprawdę sporo przecież wystarczy zobaczyć co się dzieje u nas na ulicach widać biedy nie ma biedy i myślę, że też żołnierze nie są grupą zawodową nie wiem Nisko sytuowane w porównaniu n p . z innymi profesorami żołnierz naprawdę, jeżeli prowadzisz dobrze dba o rodzinę to ja myślę, że nie cierpi biedy ja myślę, że to wszystko zostało zrobione za późno nie stworzono systemu pomocy żołnierzom poszkodowanym oraz rodzin poległych już w momencie, kiedy rząd wyjeżdżaliśmy na pierwszą wojnę, czyli do Iraku tak naprawdę powinno być to już dużo wcześniej, kiedy już były pierwsze starcia w Jugosławii stamtąd wrócili już chłopcy bez nóg tak i ranni dzisiaj często zapomnienia co kilka wracamy do naszej rozmowy pan Przemysław Wójtowicz z moim państwo gościem Ross rezerwy strzelec wyborowy Anny podczas misji w Afganistanie opowiedział historię państwo przez chwilę mieli okazję usłyszeć informację w środę wracam przedpołudniowy program Radia TOK FM kłania się państwo ponownie Przemysław Wójtowicz jest z nami dzień dobry dzień dobry witam państwa Ross rezerwy strzelec wyborowy pan poważnie ranny podczas misji w Afganistanie powiedział pan w poprzednim naszym wejściu rozpra w pan w fundacji Stratpoints, która zajmuje się sprawami rannych weteranów także z rodzinami tych którzy, którzy polegli mam przyznam to czuje się nieswojo też podczas rozmowy z panem byłam takie delikatne rozchwianie emocjonalne z 1 strony opowiada panu tragicznych traumatycznych przeżyciach, a z drugiej strony prezentuje pan postawy człowieka, który niczego nikogo nie oczekuję nie mówi pan przywileje, choć od tego rozpoczęliśmy naszą rozmowę pan mówi pan szacunku, którego spodziewa się każdy każdy żołnierz nie chcę w tej chwili kadzić panu, że to postawa rzadko spotykana, ale dalej to coś wyjątkowego myślę, że nie sądzę myślę, że bardzo wielu żołnierzy służby szczególnie mogłoby wypowiedzieć się bardzo podobnie do mnie natomiast na pewno się, czego obawiają albo boją się zaistnienia ja pracuję jestem osobą publiczną tak pracuje przecież fundacji Stratpoints, ale nie tylko również pracuje w stowarzyszeniu podwładni, gdzie prowadzę rehabilitację rannych żołnierzy poprzez nurkowania nie tylko sporty wodne tworzymy jedyną w Polsce w zasadzie w Europie grupę ratunkową poszukiwawczą na Mazurach, której skład władz to właśnie wchodzą żołnierze ran co może robić robić żołnierz z takim doświadczeniem jak pan po zakończeniu służby mija jestem obecnie osobą spełnioną bardzo się przez mojego życia obecnego, ponieważ jestem już wolny tak jestem osobą na emeryturze emeryturę mam na tyle wysoką, że mogę żyć spokojnie teraz mogę sobie poprawne dorabiać pracować sobie spokojnie pracuje jako instruktor szkoli ludzi wstrzelaniu również surwiwalu uczy, że różnego rodzaju ludzi, którzy chcą się czegokolwiek dowiedzieć o warunkach przetrwania, ale też pracuje właśnie grupie ratowniczej stowarzyszenia podwodnych szkole ratownictwa sportów wodnych obronnych, gdzie uczy również moich młodszych kolegów żołnierzy nurkowania oraz ratownictwa wodnego sportów motorowodnych oraz ogólnie wszystkich sportów związanych z rekreacją na wodzie co tym pracuje fundacji Stratpoints gen. Różańskiego gen Różański zaproponował mi pracę w tej fundacji, gdzie są odpowiedzialne za pomoc i organizacji różnego rodzaju przedsięwzięć dla weteranów weteranów poszkodowanych, ale przede wszystkim dla rodzin poległych w bardzo wielu osób garnie się w tej chwili do do strzelec twa próbuje zyskać poprzez swoje hobby namiastkę tego co co czują żołnierze wysłani na front nie ma pan ma takie da wrażenie, że nie poszczególne kluby ubiorze takich ludzi, którzy na siłę próbują wyglądać tak jak żołnierz tak wszelkiego rodzaju rekonstrukcję właściwie ludzi pcha do wojska wojskowości armii, ale mam wrażenie, że nie bardzo wszyscy ci świadomi są tego co co tak naprawdę mogłoby ich spotkać, gdyby to pasja przerodziła się rzeczywistość, ale to nie tylko nie każdy żołnierz ma szczęście albo nieszczęście zasmakować takiego życia wojskowego jakich zasmakowała szacunek należy się tak naprawdę każdemu żołnierzowi oczywiście wszyscy ci, którzy chcieliby tego wojska spróbować każdy chciałby być oraz komandosa najlepiej kiedyś Gromu czeki Formozy czy innej sławnej jednostki specjalnej tak naprawdę nikt z tych ludzi zdaje sobie z tego sprawę, że ten żołnierski chleb jest zupełnie inny, że tego strzelania tych wszystkich taktyk tych wszystkich zajęć w polu jest tylko pewien procent reszta to jest czasami żmudne ciężkie życie dok prace w dokumentach tak dokumentacji zresztą nawet przecież nikt nigdy nie chciał być takich rekonstrukcja np. kierowcą samochodu osobową radę owego tak, a przecież ten żołnierz jest też bardzo ważny, bo przecież musi dowieźć amunicję jedzenie wodę benzynę paliwo od wszelkiej maści, więc bez tego 1 elementu w tej całej układance tak naprawdę wszystko się wywróciło się ten zwykły szeregowy, który tak naprawdę tylko włącznie kierowcy samochodu jest też równie ważne w tym komandos, który jest na samej górze tego łańcucha tak to wszystko wygląda to nie jest tak piękne, jakby się każdemu wydawał jest pan strzelcem wyborowym też miałem wrażenie, że taka właśnie osoba po takich doświadczeniach jak pan nie będzie chciała wziąć broni do ręki to tak nie jest nie jest przez ja już na samym początku swojej służby nauczyłem się od mądrych instruktorów, że to jest tylko wyłącznie narzędzie to jest kawałek metalu, którym operujemy to tak jak ślusarz od ręki młotek tak żołnierz musi mieć ręki karabin to on decyduje co to narzędzie będzie pani, że wie pan ślusarz z tym młotkiem nie nie rzuca ludzi, by pan, decydując się na pewną misję na służbę musi zakładać, że bronią zrobi pan krzywdę drugiej osoby nie myślę, że wojsko to też nie sklep myśliwski jednak opanowanie tych narzędzi jest podstawą tak, dlatego że żołnierz nie wybiera sobie, jaką broń będzie posiadał decyduje o tym, żołnierz dostaje broń musi stać się mistrzem opanowania tego elementu tak jak, choć mój kolega z Kanady instruktor mój na 1 z kursów powiedział nie narzekają na sprzęt nieprzyjaciel czasami dużo gorszy zabija równie, dobrze więc musimy działać tym co mamy, więc to narzędzie, które otrzymujemy musi być opanowany do perfekcji jeszcze wrócę do Pańskiej do Pańskiego udziałów emisji mnie osoby bez żadnego doświadczenia wojskowości wydaje się, że tak przypuszczam, że dramatyczne dla pana były nie tylko chwile, kiedy został pan ranny kiedy, czego pan wraz ze swoimi żołnierzami długo na pomoc pewnie też swego rodzaju traumą jest strzelanie do do innego człowieka nawet jeśli jest to wróg rocznie nawet na pewno, zważywszy że żołnierskie PTSD jest troszeczkę inne oczywiście ja nie uważam się za cierpiącego na PTSD być może mam tu tobie jeszcze żaden lekarz tego nie stwierdził w każdym razie żołnierskie PTSD zdecydowanie inne niż np. PTSD, czyli poseł po stronie etyczny stres, który np. mają ofiary wypadków drogowych dlatego, że to co pan powiedział żołnierz żyje stresie od samego początku konfliktu zbrojnego, czyli każdego dnia liczyć się z tym, że nie dożyje wieczora albo Rank i ten moment, w którym zostaje ranny wbrew pozorom jest inny niż n p . w momencie wypadku, kiedy drogowego, kiedy ktoś dla kogoś największą traumą jest moment wypadku dla żołnierza, który na pierwszej linii frontu wybawieniem jest być być ranny ptak ten moment i każdy żołnierz, który był rażą wybawieniem, bo stamtąd wchodzi tak to jest w zasadzie dobrze koniec już mam za sobą teraz już tylko wracam to, że pisał w swoich książkach Suworow, że tak właśnie odbierali żołnierze radzieccy zarówno na frontach drugiej wojny światowej, a później w Afganistanie ja się z tym 100 % zgadzam, że tak jest to przełamywanie siebie, kiedy pan pan sprowadził do rywalizacji tak jednak druga strona, czyli wrogowie, którzy stają naprzeciwko siebie lub przyjmują te same zasady gry, choć nie ma czy gra jest tutaj właściwym słowem opisującym co się to co się dzieje pan od razu też musi przyjąć założy założenie, że pozbawił życia oczywiście, że tak trzeba sobie zdawać z tego sprawy jest taki zawód i kiedyś wcześniej czy później może zdarzyć taka sytuacja, że człowiek będzie musiał pociągnąć za spust no i wtedy mam pytanie tak czy, jeżeli tego nie zrobimy to albo zginiemy, bo zginą nasi towarzysze broni, więc myślę, że z tym też powinno się liczyć każdy, kto ubiera mundur wrócimy do tego co dzieje się po służby w jaki sposób można pomóc weteranom przede wszystkim weteranów trzeba aktywizować tutaj nie można dawać ryb jak to się mówić trzeba dawać wędki ci żołnierze muszą zdawać sobie z tego sprawę, że tak jak na fali tej obecnej ustawy, że pewna część zostanie poza nawiasem tylko nieliczna grupa prominentów będzie korzystać z tego przywileju to generalnie rzecz biorąc muszą wiedzieć, że to co sobie teraz wypracują to, czego się teraz nauczą przed kwalifikacją nauczą się żyć w cywilu to będzie procentować na przyszłość, a nawet na ich późną starość, bo jako przykład podam tutaj np. żołnierzy i kombatantów drugiej wojny światowej od powstańców warszawskich począwszy poprzez partyzantów żołnierzy września Kościuszkowców i t d. nieważne gdzie kto walczył jak teraz siedzą w domu są tylko potrzebni politykom w momencie, kiedy jakieś święto tak, żeby stanowili płodu do do fajnych zdjęć, a tak naprawdę ich osoby misję znaczą dlatego każdy z nas dzisiaj weteranów musi zdawać sobie z tego sprawę, że my jesteśmy w identycznej sytuacji, że każdy z nas musi wszystkim zacząć naprawianie od siebie samego, żeby zbudować wokół siebie mur, za którego będziemy mogli w przyszłości bronić trzeba być otwartym do ludzi trzeba nie wymuszać na społeczeństwie tego, że ten szacunek jest mi potrzebni od ludzi dzisiejszych czasach drażni każdy powinno tak ma 40 lat odszedł na emeryturę wysoką emeryturę i to on jeszcze od nas chce jak rozumiem tych ludzi bardzo dobrze są w Polsce program aktywizujące weteranów nie ma wcale tylko wyłącznie organizacji poziom poza rządowe się tym zajmują niema żadnej w tej chwili organizacji instytucji, która zajmuje się weteranami w naszym kraju ma pomysł, jakby mogło to przebiega, a ja nie jestem na tyle osobą biegłą w organizacji tego typu przedsięwzięć, jakbym wiedział w jaki sposób chciałbym być zaopiekowanie o jak ja, jakby było fajnie patrzeć na niektórych moich ciężko rannych kolegów bądź potrzebujących pomocy, jakby tej pomocy faktycznie właściwej otrzymali, a czego, by chciał ja przede wszystkim jako ja chciałbym sobie spokojnie żyć się nie obawia, że kiedyś ktoś powie, że mam za wysoką emeryturę będzie chciał ją odebrać chciałbym, żeby w momencie, kiedy posypie się zdrowie żeby, chociaż raz 2 mógł pojechać do sanatorium i skorzystać z tego w zasadzie już, nic więc od państwa nie chce dziękuję panu za za to spotkanie za lata opowieść jeszcze zapytam pana na koniec są tacy, którzy nie radzą sobie z tym zupełnie myślę, że tak wielokrotnie się takimi chłopakami spotykam i myślę, że oni powinni się trzymać ludzi twardych ludzi, którzy nie boją się konfrontacji tylko dzięki takim ludziom nauczą się dalej żyć, jeżeli będą się trzymać ludzi, którzy tylko narzekają żądają od innych więcej z tego dobrego nie będzie Przemysław Wójtowicz chorąży rezerwy strzelec wyborowy poważnie ranny podczas misji w Afganistanie pracuje pan teraz fundacji Stratpoints, która zajmuje się sprawami dla weteranów oraz rodzinami tych, którzy to, że polegnie dziękuję za Szcze również ach, za techniczny będzie zależeć i że wszystkiego co najlepsze z nami tą historią informację po informacjach wracamy do państwa Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PRZEDPOŁUDNIE RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

30% zniżki na hasło: WYBORY2019 - wpisz kod na stronie tokfm.pl/aktywuj aby skorzystać z rabatu!

Aktywuj teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA