REKLAMA

"Tatrzański Park Narodowy zarabia prawie milion złotych rocznie na koniach na Morskim Oku"

Analizy
Data emisji:
2019-08-27 17:40
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
14:33 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
pozycja analizy Agata Kowalska przy mikrofonie druga część dyskusji na temat sytuacji koni na drodze do Morskiego oka przed chwilą rozmawialiśmy z dyrektorem Tatrzańskiego parku Narodowego panem Szymonem dąbrowskim, a teraz łączymy się telefonicznie z panią Anną płaszczyk z fundacji Viva akcja dla zwierząt witam panią na antenie widok witam serdecznie dla tych słuchaczy, którzy nie nie mieli okazji wyszła w pierwszej części z audycji pan dyrektor Szymon Ziobrowski mówił Rozwiń » m. in . o tym, że dla parku to jest dodatkowy kłopot kontrolowanie tego co się dzieje na trasie do Morskiego oka potrzebne są dodatkowe godziny pracy po zatrudnionych w tatrzańskim parku Narodowym trzeba też pilnowanie tych badań koni prowadzenie tej ewidencji koni, a mimo to transport turystów czy pseudo turystów do Morskiego oka trwa jak pani rozumie to trwanie przy tej tradycji skoro widać są po prostu kłopoty organizacyjne trzeba być pewne obciążenia, z których tatrzański park Narodowy no najwyraźniej zadowolony jak wiadomo, o co chodzi to wiadomo, że chodzi o pieniądze tatrzański park Narodowy rocznie z tego transportu osiąga zyski też przychody na poziomie praktycznie prawie 1 000 000 zł to są pieniądze za licencje, które formalnie Morskiego oka muszą wykupywać co miesiąc w związku z tym chyba te zyski równoważą te wszystkie kłopoty skoro cierpienie zwierząt odchodzi na dalszy plan, czyli gminy, żeby było jasne licencje wykupuje się w parku Narodowym, a nie ustrojstwo, mimo że starostwo zarządza ową drogą tak ale gdyby nie to część park Narodowy to tego transportu, by nie było nie byłoby możliwe to tatrzański park Narodowy dzierżawi na dole parkingi, na których konie są Ross wciągane przeciągane, na którym są składowane te wozy, na które wjeżdżają samochody koni, które przywożą oraz dzierżawi na górze kontaktom taką pętlę na Włosienicy, na której oni czekają turystów schodzących do góry, czyli liczby niedziel żądali tego transportu nie było on byłby niemożliwy do zorganizowania tam tylko przez starostę tylko na drodze, czyli mówi pani od tych pieniądzach jako głównym powodzie może być coś jeszcze może jakiś jeszcze inny powód może i merytoryczny uzasadniony np. wzmaga wiarę turystów wybierających się do Morskiego oka, gdyby nie było tych koni nie okazuje się, że nie dość, że liczba turystów na tej trasie rokrocznie wzrasta to o formalnie w ubiegłym roku nam się skarżyli, że coraz mniej osób korzysta z ich usług, a coraz więcej wybiera spacer to jest rzeczywiście efekt naszej długotrwałej kampanii edukacyjnej i jej mody na chodzenie i jednocześnie obciachu na związanego z wsiadaniem na tym może większość ludzi jednak się wstydzić nie chcę się zobaczyć na zdjęcia które, które później kolbą po sieci jak wymiotowałam mówi pan dyrektor i chciałam się odnieść do do wielu spraw na taki, jaki dla, ale dyrektor pomija tak wiele faktów oczywistych faktów i obowiązku najważniejsze to proszę o odniesienie się jeszcze zanim zanim wymieni pani też, na który chciałby sam zwróci uwagę od dziś nie do kwestii najważniejszej rozmawiam z panem dyrektorem o zdrowiu tych koni, powołując się m. in . na dane zebrane przez związek hodowców koni i tu chodziło o ich dobrostan pan dyrektor twierdzi, że konie są regularnie badane częściej niż pracownicy Tatrzańskiego parku Narodowego i z tych badań jasno wynika, że ani nie są przemęczone ani nie są za za doręczone, że nie pracują ponad siły nie są chore co panią na odczytano fragment protokołu lekarz weterynarii żony lato 2017 roku w przypadku konika Morskiego oka dla większości zwierząt parametry oddechu wysiłkom, jaką utrzymywały się na poziomie długotrwałego usta, choć konie na tej trasie kursują zaledwie na niewielkim odcinku w związku z powyższym należy założyć, że dochodzi do długotrwałego przeciążenia zwierząt z ładunkiem nieodpowiadającym ich sile co znajduje odbicie parametrach wysiłkowych oddechu po ponad połowy koni należy podkreślić, że to tylko połowy konie, dlatego że podczas tych bada natomiast wracamy od lat uwagę konie wjeżdżając w pustym wozem czy nie są badane w takiej sytuacji nie interesują na co dzień one na co dzień do góry związane z 12 dorosłych plus ewentualnie piątka dzieci plus jeszcze buski plecak jakieś bagaże, czyli zarazem było jasne badanie koni, o których mówił pan dyrektor przeprowadzone przy pustym wozie bardzo często ja mogę nawet przytoczyć tu dane dotyczące tego roku w tym roku 30 % koni zostało przebadanych po wciągnięciu do góry pustego obozu, a tylko 20 % w pełnym Boże pan dyrektor mówił też o tym, że park może prześledzić historię każdego z tych koni, które pracują na trasie do Morskiego oka ja pytałam o to, ale nie uzyska odpowiedzi czy są konie, które pracują tam dłużej niż 2 lata 3 lata, czyli można stwierdzić jasno, że ta praca nie jest tak w wykańczają ca był po prostu nie stanie normalnie żyć normalnie funkcjonować i pracować na tej trasie czy pani może informacja o tym jakie dane zbiera park i czy się z nich wynika właśnie ta ta historia zwierząt innymi słowy tam da się długo żyć koniowi i jednocześnie nie chorować te dane, które pani cytowała dane polskiego związku hodowców koni to było dane, które nam się udało zdobyć 20123 po czternastym roku, ale po tym czasie Polski związek hodowców koni przestał jakiegokolwiek dostępu do tych danych no bo oczywiście to dane świadczą o niczym dobrym i podobnie w przypadku takiego parku Narodowego, że jakby tatrzański park Narodowy i nie chce nam udostępniać tych danych nie możemy robić żadnych statystyk dotyczących tego ile koni pracuje jak długo pracują wiemy tylko statystycznie, a że wszystkie konie wymienia się w ciągu 5 lat, czyli w ciągu 5 lat trasy znika około 330340 kom i ich miejsce trafia nowe 33340 ale, ale pani Anno, bo pan dyrektor mówił że, owszem, konie znikają z trasy, ale on nie zna przyczyn motywy mogą być różne np. to, że konie nie dogadują się w zaprzęgu to nie znaczy to nie ma być dowód na to, że te konie trafiają do rzeźni, bo się nie nadają w ogóle do do niczego, w którym roku tatrzański park Narodowy chyba przez pomyłkę udostępnią takie karty wycofania koni pożądane przez Normanów i tam np. powodem wycofania było to, że koń został skierowany na ubój ze względów medycznych, a ja tego nie rozumieją fundacji Viva koniec chory czego, lecz nie wysyła do rzeźni, więc te powody wycofania koni pan dyrektor doskonale zna czy one są trafiają jednak w tym formularzu jest również informacja o obwodzie, że tak oto dlaczego pan dyrektor twierdził na antenie, że nieznanych powodów nie potrafi odpowiedzieć to po no bez pytania wykonane w Trybunale kandydat portu to i twierdził różne rzeczy, które nie znajdują odbicia żadnych aktach są jeszcze np. to, że koń, który się potknie to leży na trasie do Morskiego oka widziałem takie wypadki, w których się potknął i natychmiast stawał i to cała uprząż i powiem mu nie przeszkadzały w tym konkretnym przypadku, w którym możliwe, a koń leżał co najmniej 15 minut tak twierdzą świadkowie nie fioletową język, ale oczy zwrócone także dać mogło białka i hołd Janowi dzisiaj rozmawiamy z lekarzem weterynarii na ten temat konie, kiedy się potykają natychmiast stawiają stają jeśli nie stają to znaczy, że coś jest nie tak też proszę pamiętać, że badania weterynaryjne, które chcą przeprowadzanej trudno rzeczywiście bierzemy udział w pokazują tylko zdrowie konia w dniu badania potem koniec 2 dni później może się rozchorować może kuleć może się zdarzyć wiele innych rzeczy w związku z tym to, że konie są badane raz w roku dodatku w sposób niezgodny ze sztuką, bo my wiemy, że opóźnienia w czasie badania wszystko co raportuje do parku IMEI nasza lekarz weterynarii to są sprawy, które uniemożliwiają tak naprawdę poznanie stanu zdrowia zwierząt wystarczy powiedzieć, że badanie, bo etyką nie są badane indywidualnie w zakresie układu ruchu do momentu, kiedy zajmowała się tam nasza pani doktor weterynarii co roku stwierdzano kilka-kilkanaście Kulawik ukończy bardzo poważnych, ale w ubiegłym roku park zatrudnią lekarza weterynarii ortopedę i nie stwierdziło, że w ciągu 2 lat 1 kulawego konia to niemożliwe statystyczną, czyli rozwiąże ten, kto ma weterynarza ten dzierży prawda, ale w tym roku była taka sytuacja nawet, że on doktor, który miał się zachować kula z nami nie zauważył Kulawik nasza pani doktor zauważyła, że coś nie tak naprawdę uparła, żeby temu zwierzęciu zrobić rentgena okazało się, że tam było tak straszne zwyrodnienia układu ruchu czy ten koń nadaje się naprawdę do żadnej pracy, a lekarz weterynarii zatrudniony przez tatrzański park Narodowy chciał go do pracy dopuścić i chciał jeszcze odnieść do tego oświadczenia, które opublikował dzisiaj tatrzański park Narodowy tam m. in . pojawia się takie sformułowanie od lat aktywnie staramy się doprowadzić do sytuacji, w której transport konny nie będzie budził kontrowersji chcemy znaleźć kompromisowe rozwiązanie nie jest łatwe, ponieważ strony broniących swoich swoich interesów jest wiele ja zapytałam tatrzański park Narodowy jeszcze na Twitterze, przygotowując się do audycji o jakich stronach broniących swoich interesów mowa, bo ja tu widzę stronę po powodzią powożący fiakrów i koniec nie widziałam, że więcej stron, które mają swój interes w tym teraz już wiemy, że sam tatrzański park Narodowy też na tym zarabia, a tutaj w odpowiedzi pracownicy parku odpowiadają, że są interesu strony interesu są takie fiakrzy gmina Bukowina starosta tatrzański i dalej organizację poza pro zwierzęce i chciał zabrać, jaki macie w tym wszystkim interes, ale moim interesem nie dobro zwierząt to jest interes najważniejsze nadrzędne Fundacja Viva zajmuje się zwierzętami, które cierpią o te konie bezwzględnie na tej trasie cierpiał i dowodem na to Jan Rus mogą powiedzieć pan dyrektor mówił, że nie toczy się żadne postępowanie toczy się postępowanie m. in . w prokuraturze w Limanowej w prokuraturze w Zakopanem 2 osobne postępowania dotyczące systemowego znęcania się nad zwierzętami i my tu jako winnych wskazali właśnie starostwo i parki narodowe i w 1 z tych postępowań została sporządzona opinia biegłego sądowego, który przyznaje nam rację, że wszystkie ekspertyzy, na podstawie których tatrzański park Narodowy reguluje ten transport i dopuszcza do przedłożenia takiej liczby osób są błędne co więcej dyrektor na treść tej opinii biegłego sądowego od ponad roku wciąż u nie robi, żeby zapobiec cierpieniu zwierząt jestem tym zszokowana zszokowana, jaką lekkością mówił o tym, że tam w porządku wiedząc, że biegły stwierdził, że nie jest, że ta ekspertyza, na podstawie której uregulowano ten transport jest błędna, ale w ogóle tak twierdzi, że wszystko w porządku m. in . dlatego że bardzo dużo stron, które pilnują tego, żeby było dobrze straż parku pracownicy terenowi obwodów ochronnych policja lekarze weterynarii turyści, którzy monitorują sytuację na drodze do Morskiego oka, a na koniec nawet ponoć sami fiakrzy, którzy niejednokrotnie zgłaszają się z prośbą o interwencję względem innego powożący ego wydaje się, że zmniejszamy dobrze, że wszyscy się tak pilnują, a z drugiej strony wyraźnie widać jakiś kłopot skoro aż tyle podmiotów musi uczestniczyć w nadzorowaniu sytuacji na drodze do Morskiego oka, ale on się nawzajem pilnują natomiast Ulma usług powstają najważniejszą informację, że zwierzęta są przeciążone oponę nie rozmawiamy tutaj o jaki już przeciążeniu rzędu 50 czy 100 kg rozmawiamy o ogromnym przeciążeniu i o jest dla Tatrzańskiego parku Narodowego bardzo niewygodne bardzo wygodne jest teraz przerzucanie odpowiedzialności na gminy Bukowina Tatrzańska na starostę na fundacje na wszystkich wkoło, ale to tatrzański park Narodowy odpowiada za to ile zwierząt ciągną, bo to tatrzański park Narodowy sporządził ten regulamin, w którym dopuścił do przeciążenia zwierząt oponę, a przeciążenie skutkuje chorobami wszystkim ma imionami i tak naprawdę ogromnym cierpieniem i cierpienie Polacy widzą 60 kilka procent Polaków chce likwidacji tego transportu Anna płaszczyk płaszczyk z fundacji Viva akcja dla zwierząt było państwo moim gościem będziemy tego tematu wracać, bo widzę, że telefony się też rozdzwoniły się pytanie zawsze brzmi po co turysta, wybierając się do Morskiego oka musi być podłożone skoro musi podłożono to być może nie powinien się wybierać do Morskiego oka to już bardziej pytanie filozoficzne kończymy tę część analiz tras informacja po nich studzi zresztą Darski przyjrzymy się programowi wyborczemu lewicy Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ANALIZY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA