REKLAMA

Sztuka życia Dagny Ślepowrońskiej (cz. 1 i 2)

Data emisji:
2019-09-01 14:40
Audycja:
Sztuka Życia
Prowadzący:
Czas trwania:
25:54 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

niedzielny magazyn sztuka życia przy mikrofonie Hanna Zielińska, a z nami w studiu jest dzisiaj Dagna Ślepowrońska dzień dobry terapeutka pisarka świadoma podróżniczka kobieta wielu darów którymi darami dzieli się którymi talentami swoimi dzieli się ze światem w szczególności z osobami potrzebującymi w szczególności kobietami, ale też z innymi istotami n p . ze zwierzętami będziemy się rozmawiać o szczególnej terapii będziemy się też rozmawiać o szczególnych Rozwiń » wyborach dotyczących podróżowania żyjemy w takim czasie, kiedy coraz więcej mówimy o tym, że podróż do odpowiedzialności, że turystyka jako taka jako rozrywka jako jakiegoś rodzaju eksploatacja w jakimś sensie narusza ogólny dobrostan i być może powinniśmy jako ludzkość przejść na kolejny etap świadomego odpowiedzialnego podróżowania i przykładem takiego podróżowania od tego chciałabym zacząć jest podróżowanie w ramach wolontariatu takie podróżowanie wybrała dla siebie Dagna Ślepowrońska pewnie już dawno to niedawno zostało nazwane odkryte odkryte rzeczywiście niedawno się o tym, mówi jest to cały trend nawet jakimś sensie gałąź turystyki są specjalne instytucje biura, które łączą wolontariat z pracą sam już pierwsze błędy potknięcia tego systemu to jest dosyć popularne w Afryce, ale dzisiaj porozmawiamy o Ameryce Południowej i najpierw chciałabym, żeby powiedziała pani słuchaczom, skąd w ogóle taki pomysł na wolontariat podróżniczy, skąd taka idea, jakie były początki tej pani podróż do Ameryki apotem porozmawiam o tym na czym polegała pani praca tam na miejscu podróż to, żeby proces tak całkiem początek to było spełnienie marzenia żeby, żeby pobyć w Ameryce dużo zobaczyć też też taki był pomysł, że pół życia przepracowałem jako terapeutka to pół roku warto byłoby zrobić coś innego znajdują partnerkę pojechały zdecydowałyśmy się jechać do Ameryki Południowej, ale zależało nam na tym, żeby poznawać ludzi tak jak oni żyją, żeby nie było go w miejscach turystycznych, ale też wartością tej podróży miał być też relację z ludźmi tak to to dla nas obydwu jest bardzo ważne poznawanie jedno w rzeczywistości naprawdę tego kraju nie tego co można obejrzeć telewizję, bo pokazuje turystom, ale też miałyśmy takie poczucie to jest jakieś takie w ogóle rzecz, która dla nas obu jest bardzo ważna w życiu to krótko można ująć takim przekazie mojej mamy świat nie zmienisz, ale po majstrować przy jego naprawy warto i miałyśmy poczucie tezie że, że możemy naprawdę z tym co umiemy coś wnieść coś dać nawet to będzie odrobinkę ale, ale wtedy wymiana wtedy wtedy wtedy wtedy dzieje się coś dużo bardziej wartościowego, jeżeli wymieniamy tylko z naszej strony pieniądze z czyjej strony usługi w szczególności czy też tych pieniędzy mieliśmy tak dużo, żeby ten zreformować gospodarkę Peru Boliwii natomiast obyśmy się jako jakoś wykorzystać nasze umiejętności, czego się nauczyć poznać ludzi skorzystały panie oferty czy możliwości, jakie daje strona portalu szkoła ta poszukał jeszcze takiego miejsca w Ameryce Południowej, gdzie mogą przydać wasze kompetencje, by terapeutyczne pedagogiczne, a Normandii różne różnego w ostatnim okresie też spożytkował uczmy umiejętności Kasi, która świetnie robi różne rzeczy w drewnie i projektowe zostały np. w, a tam się też okazało znienacka, że dla kogoś cenny jest moje malowanie także pojawiło się 1 obszar, jakby twórczość to spontanicznie natomiast generalnie było także na górkę i są takie wolontariat, które na istocie po prostu zwalniają turysty z płatności można pracować w hostelach wtedy się nic nie płaci nasze bicie i opierunek natomiast myśmy miały taką ideę, żeby jednak coś nad tak takiego zrobić co się tam jakoś może przydać, żeby wykorzystać to co to co potrafimy tutaj szczególnie parła na to, żeby żyć jakoś tak im te moje umiejętności terapeutyczne nie były tak zupełnie nie leżało odłogiem przez pół roku, mimo że chciał odpocząć terapie, ale taktyce i i i miłości to na bieżąco ten szukałyśmy takich miejscach demontaż wolontariat dziś coś robi dla świata są płatne nie są duże pieniądze to jest bardzo fajny, dlatego że wtedy przyjeżdżają ludzie, którzy naprawdę chcą coś zrobić po prostu mieć tanie miejsce do do zamocowania i wybrała pani ośrodek dla dzieci z problemami z problemem zaleczenie emocjonalnych ziemi pierwsze miejsce to była taka dzielnica Limy, gdzie taksówkarz nie chciał wierzyć 2 kobiety są tam wysiąść myśmy tam nie tylko chciał tam wysiąść, ale został zmierza się zwracał też mieszkać pracować tak natomiast potem zaczęliśmy tam bardzo bezpiecznie, bo ludzie nas rozpoznawali byli bardzo przyjaźni tam na pierwszych stronach gazet ukazywało, kto kogo tam zastrzelił albo tam inaczej uszkodził natomiast myśmy dostawały od ludzi bardzo duże przyjaźnie wszystkim były no i wspaniałe dzieciaki, które potrzebowały tego, żeby się nimi zająć też wniósł byśmy to, że w peruwiańskich takich ośrodkach bardzo się na stawy są nastawieni na taką rozwijanie umiejętności manualnych wyrównywanie różnic intelektualnych dzieci ciągle te miały jakieś lekcje, jakie rysowanie jakieś, a myśmy wnosił, a my wnosiliśmy zajęcia właśnie takie ruchowe teatralne jak produkowała pomocy do edukacji emocjonalnej, czyli np. takie barometr emocji były rysunki można było pokazać coś co się co się czuje przez metafory jak i metody wypracowane przez prawie 30 lat praktyki ponad 25 lat praktyki jak one się sprawdziły na gruncie zupełnie innej kultury krótko mówiąc czy te problemy, z którymi pracowała pani przede wszystkim w Polsce są problemami uniwersalnymi po prostu ludzkimi relacyjnym mi czy jednak one w jakimś sensie są problemami kulturowymi na ile pani też autorskie podejście do pracy z ramą z teatrem okazało się na narzędzia MO uniwersalnym przejrzystą wystarczające dla tych zwierzaków do okazało się zaskakująco skutecznego w ogóle pierwsze nasze spotkanie z dyrekcją szkoły było takie się hiszpańskiego uczyłem stanie wojennym potem nie do trochę trochę czasu minęło kasie przed wyjazdem słówka trochę ku, a więc przyjechałyśmy dziś jestem takim sobie przyszłyśmy do pani dyrektor one bardzo długo przemawiała, o czym jest tego zrozumiałem jedno czy chce pracować ze wszystkimi dziećmi czy niektórym to jasne, że ze wszystkimi no to pani dyrektor zebrała wszystkie dzieci kilkadziesiąt osób choć, a teraz ta pani przedstawiła mnie przed nimi teraz pani zrobi teatr na zrobiłem teatr, w którym wszyscy byliśmy aktorami to była taka struktura najpier w dorośli byli np. drzewami dzieci wiórkami dorośli wazę dzieci owocami na dorośli domem dzieci mieszkańcami, a potem też nauczyciele świetnie to jeśli to było cudowne Totem taka wielka gotowość nauczycieli do współpracy to jeszcze w tym zakresie powinny być jak ten wątek dokończy zdradzonej, a potem kasze, które jest na mniej za metr 80 zagrała maleńkiego przestraszonego pieska dzieci wcielały się w rolę różnych zwierząt, które miały tego pieska pocieszyć, iż były takie na 20 Żurawski z metr 5 kapeluszu słonie nosi okazało, że dzieci świat dzieci były ubarwione świetnie rozumiały i też wszystkie zabawy po bujające kreatywność sprawdzają się właściwie mój kontakt językowy był taki, że czasami dzieci zwiedzały nie zawsze wiedziałem do końca z czego no, ale musimy rysunkami się porozumieć robiłyśmy np. była dziewczynka nowe tereny rysowała jej takie dziecko, które siedzi tak jak ona skulona, czego dziecko potrzebuje, na których była w stanie po hiszpańsku zapytać, ale nie mówiłem powiedz mi ona rysuje to ona zaczynała rysować, czego dziecko potrzebuje na to przychodziły inne dzieci to chodź chodź się czy możecie coś tutaj rysować możecie może możecie dać to, czego to dziewczęta dziecko potrzebuje już zrobiło także także kreatywne metody okazały się tutaj bardzo skuteczne poznał kreatywne metody polegają na tym głównie, żeby obserwować podążać za tym co jest nie być we własnej głowy tutaj też my zwiedziła pani ten kawałek świata, który ulega pewnej mitologii zacni z naszego punktu widzenia naszego mam namyśli tzw . pierwszy świat stosunkowo bogaty stosunkowo bezpieczne my w Europie lubimy sobie myśleć, że proste życie biednych krajach to jest jakaś ukryta mądrość życiowa ludowa tam nie ma patologii tam nie ma nieszczęść tam nie ma różnego rodzaju problemów czy konfliktów tymczasem w gruncie rzeczy nauka podsuwa zupełnie inne wnioski, że bieda Nędza rodzi agresję rodzi ryzyko przemocy ryzyko samobójstw ryzyko różnego rodzaju zaburzeń psychicznych i te obrazki przedstawiane właśnie turystom ze świata Zachodniego, że to siedzenie pod Palmą cały dzień jest jakimś ideałem w gruncie rzeczy jest nie ugruntowanym w rzeczywistości mitem to zdaje się pani zaliczyła tej palmy też tak nie zresztą palmy pani tak nie wszędzie świadczy przykład w Boliwii dżungli to były palmy w Limie biedni ludzie mieszkają na pustyni Kamiennej, gdzie za schronienie służy karton jest bardzo chłodno są, owszem, upały w dzień, ale noc wcale nie są gorące stąd też zależy od pory roku i IT warunki życia są szalenie trudne, a czy rzeczywiście pani punktu widzenia bieda ma związek ze zdrowiem psychicznym ze stanem świadomości siebie tożsamości jego kompetencje emocjonalne no pewnie, że ma, że warunki których, których człowiek żyje z zawsze ekstrema to są sytuacje, które mogą być źródłem patologii tak, bo to, bo w Limie pani z 1 strony ludzi, którzy mieszkają na pustyni, która otacza Limy to w ogóle było miasto stworzone w pewnej najmniej komfortowych warunkach można stworzyć miasto jest rozległa ma pani x skrajnie różne sytuacje życiowe od pałaców, które charakteryzuje to, że ogrodzenia są pod wysokim napięciem na dachach jest wysokie napięcie, żeby prawda też, żeby nikt nie wdarł się po ludzi, którzy są w skrajnej nędzy poza tym Indianie w ogóle w tych krajach mają byliśmy w Peru Boliwii i tam jest taki problem oni tam permanentnie protestowali z 2 powodów, że mają słaby dostęp dowody i z tego powodu, że mają szkoły nie mają nauczycieli w nich nic z tego co zdążyła pani o nich powiedzieć, że ci, których pani spotkała wykazali wielką gotowością do współpracy elastycznością, ale jednak właściwie wszędzie na świecie takie, że ten zawód niedoceniany tam po prostu trudno, dlatego że zwykle nauczyli w ogóle inteligencja to są ludzie biali jak i jak się oby ogląda telewizję to są tylko białe twarze czy bić wojsko są tylko kolorowe twarze, więc z zapotrzebowania na kogoś, kto przyjeżdża i pomoże też prawdziwe zapotrzebowanie się bardzo ucieszyła, bo ja z tą szkołą tą pierwszą utrzymam kontakty odwiedziłem jak wyjeżdżałam z Peru mamy taką umowę na kontakt mailowy tam nawet był pomysł, żeby jakoś wsparła prace z dzieckiem autystycznym, ale nie wiem ile to będzie realne przez oceany natomiast w tam gotowość, żeby żeby, żeby czegoś nauczyć coś więź była ogromna byłem wzruszony jak pani dyrektorka szkoły znacznie starszy ode mnie albo w moim wieku niemal każda kobieta mocno leciwa wskaźnikiem cierpliwie notowała wszystkie pomysły na zmianę, żeby było bardziej kreatywnie to piękny mieli zwyciężyć, a propos gotowości nauczycieli w piątek nauczyciele jedli razem obiad w szkole, a potem się bawili, ponieważ to był karnawał to zabawy były specyficzne, ponieważ tam Carnaval taki zwyczaj napełniano balony wodą się nimi siebie rzuca nawzajem, ale jakie to jaka była w tym integracja prawda to takie pogłębianie się wspólne także nauczyciele wolontariusze dyrekcja szkoły wszyscy razem bawili się i oni rzeczywiście mieli dużą gotowość mieli swoje nawyki, ale otwierali się na to, że że, że można pracować z dziećmi inaczej i właśnie taką wiedzą, że mam kontakt, bo teraz dostałem wiadomość też nie jest moja zasługa, ale tego właśnie tam przyjeżdżają ludzie przyjeżdżają przyjechała grupa ludzi wyposażony w umiejętności cyrkowe i wprowadzono w tej szkole pedagogika cyrku Och, to jest ich inną opinię i wspaniale opisywała pani, jaka jest dumna z tego jak to poprawia koordynację ruchową to poprawia koncentrację i t d. że dzieci chodzą na szczudłach żonglują dzisiaj rozmawiamy z dawną ślepo Wroński o świadomym podróżowaniu w tym przypadku terapeutycznym podróżowaniu po informacjach porozmawiamy o czymś absolutnie wyjątkowym o tym, że w ramach takiego wolontariatu dawna ślepo się po Wrońska prowadziła terapię nie tylko dla dzieci, a właściwie nie tylko dla ludzi, ale również dla małp, które się okazuje z powodu ludzi z powodu cywilizacji mogą mieć nerwice mogą mieć depresji mogą mieć różnego rodzaju zaburzenia o tym, porozmawiamy zaraz po informacjach druga część magazynu sztuka życia przy mikrofonie Hanna Zielińska z nami w studiu Dagna Ślepowrońska terapeutka pisarka podróżniczka chciałbym teraz zapytać o tym, terapie małp testy absolutnie wyjątkowy temat niezwykłe dla nas w Polsce z pewnością też świeży nowy spotkała pani zjawiskiem trudnego życia trudnych warunków życia zostawania małp i to oczywiście nie jest dla nas zaskoczeniem te trudne warunki to zagrożenie życia wynika z działalności człowieka wynika z różnego rodzaju efektów funkcjonowania cywilizacji wynika z kultury Indian i to też nie jest dla nas zaskoczeniem natomiast cała reszta, który zaraz nam pani powie dla nas zupełną nowością, bo pan jako terapeutka zauważyła właściwie zupełnie podobne zaburzenia tych małp, które zna pani wieloletniej praktyki gabinetowe jak, bo to taki ośrodek, który bank, który służył temu, żeby małpy 1 gatunku kilka gatunków, by było bardzo wam akurat opieka, niżby mogły stworzyć stado i podle konkurs rolę człowieka żyć w dżungli akurat tyle było potrzebne po to, żeby właśnie nie poszły do kamienicy, gdzie mogą zostać zabity, bo tam bywają zjadane dają traktowane bardzo przedmiotowo traktowane jako szkodniki bo, bo jedzą banany, czyli konkurują z członków jest człowiekiem są uważane za dobre mięso, a poza tym też niektórzy prostą łapią zabijają od rodziców biorą moją małpkę, żeby była taką zabawką, a potem szybko dorasta i właśnie nie wiadomo co z nią zrobić no i ten trafiały do takiego środka potem pojechały właściwie tak będziemy robiły co będzie trzeba karmiła małpy były klatki no bo tam na noc wracały do klatki czy jakiś tam inne rzeczy robiły które, które są potrzebne okazało, że to, że jestem psychologiem to jest bardzo przydatne, ponieważ małpy mają te wszystkie problemy ludzie mają depresję mają nerwice mają natręctwa no i to, bo to też przypomnijmy, że to są małpy w trudnej szczególnej sytuacji takich rocznic w jakimś sensie dla mam nadzorowane wyzwolić środowisk w różnym wieku, które mają na nowo stworzyć więzi relacje zawiązać się stado w jakimś sensie praca podobna do tego co lubi pani wcześniej w tej szkole czy świetlicy dla dzieci też obciążonych różnego rodzaju problemami rodzinnymi relacyjnym mi związanymi z edukacją tutaj po prostu inny gatunek stworzeń taktykę rzeczy trochę inaczej pracować to jest dla terapeuty świetne doświadczenie przede wszystkim trzeba obserwować i tworzy interwencję oparte na tym, że co z tą nową robić w jaki sposób np. były 2 małpy, które jednak była w depresji druga nie w depresję, ale bardzo zorientowana na ludzi obie były bardzo nieśmiały do innych osobników ze stada i generalnie tych małp to nienależenie niszczyciele pozwala nam czasami siadać na moich kolanach, ale tylko w 2 i ręce do tyłu, żeby nie przyszło do głowy głaskać chore, bo musiałam odłożyć Wałęsa to oni zaczynali się głaskać nie zająć się naciskać to jest pierwszy najważniejszy ma kontakt społeczny i Skania okazywanie sobie bliskości i stworzyła się para przyjaciół, którzy potem mogli wędrować dalej razem dalej tak ciekawe było wchodzenie stado, żeby nie nachalnie nie od razu gadać do tych mało nie na nie od razu się z nimi bawić tylko pozwolić oswoić i takim doświadczeniem, które ja myślę, że w ogóle w tym jest jakaś nowa wielka mądrość treść oddał nauczyłem to najpier w sytuację potem mieć rozumiemy Otóż była nowa małpa to stado już było ze sobą jakoś tam zaprzyjaźnione i ona nie chciała się bawić z małpą, która była wyjątkowo zabawowa skończyło się także całe stado się rzuciło na nią ją dotkliwie pogryzło także musiała mieć wstrzymaną dłonie no to małpa bała się i ludzi zwierząt i dostałem zadanie, żeby się z tą małpą jakoś za kolegować, żeby w ogóle można było z nią coś zrobić no i tak był taki, że włączyli podekscytowana tutaj terapeuta z Polski proszę bardzo chcę ich zupełnie zdrowi na filmy, jakie ma pan na czubku drzewa pod drzewem, a więc, więc wzięłam krzesło i zaczęłam medytować mniej więcej po 20 minutach otworzyłam oczy się okazało, że małpa siedzi pod moim krzesłem coś takiego, czyli co poczuła ten spokój ja musiałem wygeneruje sobie nam się wydaje często, że my mamy zmienić coś na zewnątrz ja myślę też to co do rozmawiałyśmy czy czy dzieci można pracować można, jeżeli miała sobie radość prawdziwą ciekawość dzieci nie musiała być biegła w hiszpańskim i tak samo tutaj przychód przyszłam we mnie się wytworzyły jakiś spokój jakieś bezpieczne pole to ona wlazła pod krzesło, bo nagle się zrobiło najbezpieczniej później co działo się dalej ona przychodziła do mnie siadała przede mną w kucki wyciągała tą poranioną dłoń cieniutkimi głosikiem, jeżeli opowiadała ta, a ja jej po prostu słuchałam i gadałem do niej po polsku co mi przyszło do głowy natomiast ważne było to, że byłam w prawdziwej empatii wobec tej małpy, że naprawdę współczułem naprawdę staram się zrozumieć i co sobą siłami o tym, opowiedzieć jak czułem, że już nie wytrzymując po prostu siłami w ogóle się Zrzeszenie nie zajmowała jak mogłem posiadała pozwalała mi, żeby się, że Jan tutaj nie przekroczyć granicy nie przytulić pogłaskać niż potem, że mogłem przytulić chodziło o to, żeby tego przytulenia nie było za dużo, by nie człowiek czas tak, żeby zimno, żeby ten był jednak pozorna pomoc zorientowane na na siebie należały nawzajem, a nie na ludzi była n p . taka opatrzono barwnym imieniu, bo to był samiec o imieniu chodzi nie, które rzeczywiście był jak ten magik był w stanie karabin, który wspinał szybciej niż ja wszystkie węzły i t d . prostu mistrz ucieczki, ale on był bardzo długo przez ludzi hodowane na mięso i Białki stacji ludzie to jedzenie i tylko ludzi widział na początku, że ludzie to jest konieczne źle ludzie różnie ocenia, że ludzie przyniosłam jedzenie nie wiedział pochodzą z rządu pod uczy co nie wiedział że, chcąc nie rozumiem, że nasili tony jedzenia teraz chodziło też będą ostrzegały osobnicy swoje ze swojego gatunku ani ludzi, którzy tak naprawdę bliższą dla niego zagrożeniem, gdyby właśnie różności trzeba było robić, żeby żeby, żeby one się kontaktowały ze sobą żeby, żeby kontakt człowiekiem nie był zbyt częsty zbyt przyjemny, ale na tyle przyjemne, żeby mógł zaufać można je było wyleczyć były chore na byliśmy takim tylko pomostem między światem groźnych ludzi a, a dżunglą no tak i teraz pojawia się pytanie na ile tutaj mamy do czynienia z podobieństwa mianem ile różnica jeśli chodzi o zdrowie psychiczne człowieka i mało, który jednak są tak bardzo bardzo do nas podobne jak tu w ogóle odróżnić u małp nerwicę natręctw od depresji, kiedy no człowieka może oczywiste pewnie pewnie nie dla wszystkich no dla zainteresowanych tematem, ale jednak są pewne stany, które mogą być mylące i człowieka jest trudno by stwierdzić co tak naprawdę się dzieje jak tutaj pani odróżniała te stany czy mamy się charakteryzowały jak tak naprawdę nie chodzi o to jak to dobrze nazwać tylko jak zrozumieć co się dzieje, na której użyłem takich terminów depresja nerwica, ale n p . że nie ma UP jest apatyczna nie nie rusza się siedzi skulona nie podejmuje żadnych aktywności można się spodziewać takiego człowieka jest to ważne, gdzie depresji małpy mają i jeżeli małpa czyści futro to trochę tak jak z nerwicą natręct w jak człowiek myje ręce przed posiłkami na notowania to nie przed posiłkami Tokaj to jest bardzo się tak jak myje ręce od czasu do czasu, żeby się fajnie jakoś się czuć lepiej też bardzo dobrze jak myć ręce tak natrętnie, że skórę rąk warto Otóż to jest lutowania, jeżeli małpa i ska futerko sobie czyści, bo chce być czysto małpą to jest bardzo dobrze, jeżeli małpy spędza cały dzień w skutki, czyszcząc sobie futerko znaczy, że ma nerwicę, jeżeli małpa biega, gdzie chce Zosię natręctw, jeżeli ma pan sobie biega, gdzie chce to wszystko jak należy może mieć swoje trasy, ale jeżeli odcinek 2 m przykład przez przemierza w tej we wtorek to co się nie w porządku takie dajcie sobie za zadać pytanie co się dzieje, dlaczego co się dzieje tak jak człowiekiem człowieka trzeba zrozumieć umiał też bardziej klarowne, ale potrzeby są podobne jest potrzeba bycia zaakceptowanym posiadania swojego miejsca w społeczności tutaj nie mówię, bo na krople potrzeby takie biologiczne nie wiem jedzenia i t d. miał zaspokojone, ale pozycji wśród była bardzo ciekawa rzecz po 1 samica, która adoptowała małpie dzieci, ale one musiały być tylko do pewnego wieku nie nastolatki dzieci tak i to było także była dziewczynka małpka, którą adoptowała chłopca już niemożna za stary tę różnicę między nimi była bardzo niewielką liczbą trafień nie było było inaczej, ale małpie dziecko takie ludzkie dziecko potrzebuje być przytulane potrzebuje być kochane zadbane tutaj się tak bardzo nie różnimy no jest to bardzo pouczają potrzebujemy mieć swoje miejsce w społeczeństwie potrzebujemy czuć się w jaki sposób ważni musimy potrzebujemy się bawić wszyscy to jest bardzo uniwersalne, że aż tak zaleca się nie różnimy dzisiaj naszym gościem jest jak na ślepo Wrońska terapeutka pisarka podróżniczka zapraszamy państwa na informacje Radia TOK FM na trzecią część naszej rozmowy, w której rozmawiamy o teatrze terapeutycznym autorskim podejściu tak myślę pogańskie jej praktyce rytuałów przejścia o tym co takiego przez wiele lat wypracowała zauważyła coś bardzo istotne ważne w tym, żeby każda zmiana wypracowana w trakcie terapii faktycznie nie tylko się dokonała, ale jeszcze się utrzymała o tym, porozmawiamy w trzeciej części będzie to wysłuchania na portalu tokfm Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: SZTUKA ŻYCIA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

30% zniżki na hasło: WYBORY2019 - wpisz kod na stronie tokfm.pl/aktywuj aby skorzystać z rabatu!

Aktywuj teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA