REKLAMA

"Cotygodniowe podsumowanie roku" Rafała Hirscha, podcast internetowy tokfm.pl, powraca po wakacyjnej przerwie

Data emisji:
2019-09-02 20:00
Audycja:
Audycja internetowa tokfm.pl
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 12:58 min.
Udostępnij:

Powracamy z podcastami tokfm.pl, powracamy, już dzisiaj, po miesięcznej przerwie, z podcastem Rafała Hirscha "Cotygodniowe podsumowanie roku". W tym sezonie podcastu będzie troszkę zmian, mamy nadzieję, że w Waszym odbiorze - na lepsze. Niezmienny pozostaje autor, i tematyka podcastu: gospodarka i ekonomia, siłą rzeczy często powiązana z polityką.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

dobry wieczór Bartosz Dąbrowski witam państwa o nietypowej porze, bo po godzinie dwudziestej, ale przychodzą też w sprawie innej niż zazwyczaj na antenie Radia TOK FM, czyli w sprawie pod kasków tokfm PL produkuje swoje własne podcast takie, które można znaleźć tylko na tokfm PL i naszym premierze niektórzy z państwa zapewne znają te nazwy cotygodniowe podsumowanie roku nasze wewnętrzne konflikty Panoptykon 40 magazyn miasta Lechistan to tylko niektóre z podcastów, które Rozwiń » produkujemy na tokfm PL co więcej podczas, których tytuł mi przed chwilą były przez nas publikowane do tej pory to są podcast znane już tym, którzy odwiedzają naszą aplikację bądź portal tokfm PL mamy w przygotowaniu także podcast nowe, ale o tym jeszcze będzie okazja z państwem się komunikować w najbliższym czasie 9 września to już za tydzień rusza nowy sezon podcastów no właśnie w ramach tego nowego sezonu będziemy produkowali zarówno te marki państwu dobrze znane jak będziemy proponowali marki nowe, a na razie proponuje 1 odcinek odcinek premierowy jego premiera miała miejsce mniej więcej godzinę niespełna godzinę temu na tokfm PL bardzo dobrze znanego i lubianego jak wiemy po liczbach od słuchać podcastów Rafała Hirscha cotygodniowe podsumowanie roku to podcast, który poświęcony jest wydarzeniom ekonomicznym i gospodarczym minionego tygodnia już dziś z tym podcast MP wracamy po miesięcznej wakacyjnej przerwie, a jak brzmi oto próbka zaprasza TOK FM PL poleca audycja internetowa portalu Radia TOK FM jest 2 września 2019 roku minęła piętnasta 12 czas rozpocząć podcast pierwszy podczas powakacyjnej przerwie niesamowicie się stęskniłem pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie bowiem, że niektórzy z was też się stęsknili generalnie tak zachęcam do kontaktu np. na Twitterze możecie do mnie pisali różnymi pomysłami o tym, o czym można, by tutaj powiedzieć w tym podcaście jak to jest wasz zresztą już robią, ale generalnie tak pomyślałem, że właściwie nigdy nie o tym nie mówię, więc być może niektórzy myślą, że nie da się, a więc poinformować, że się da, więc generalnie jeśli chodzi o jakość interakcji 2 strony bardzo chętnie wiem, że 1 ze słuchaczy napisał też list o tym, m. in . o tym dlaczego ja mówię na początku, która jest godzina nie mówię, który jest dzień, więc już wprowadziłem tę poprawkę i dzisiaj mogę spokojnie nie ma żadnego problemu mówić także jest dzień poza tym, że jest poniedziałek, ale jechać data o bo faktycznie od może być też dla kogoś istotne jeśli np. odsłuchu 1 Polska w czwartek albo w piątek to być może to jest istotne, kiedy ten podczas konkretnie dokładnie został nagrany i nie zmienia się to po przerwie wakacyjnej nadal będzie w tym podcaście 10 najciekawszych historii gospodarczych dotyczących polskiej gospodarki światowej gospodarki, które za działy się w ciągu minionego tygodnia w ciągu minionych 7 dni, więc ten dzisiejszy podcast nie będzie dotyczył całych wakacji przez, których przez, które mnie nie było tylko też ostatnich 7 dni to co było wcześniej pozostanie no niestety bez komentarza, trudno więc tym tygodniu będzie i trochę będzie o giełdzie będzie troszeczkę frankach szwajcarskich będzie trochę zrównoważonym budżecie przyszłorocznym pojawi się znów Donald Tramp Fed i pojawi się kwestia zależności wzrostu gospodarczego od wojny bardzo ciekawa historia i będzie o potrzebach pożyczkowych Polski i rynku pracy i fajne raport ZUS -u wyszedł będzie troszeczkę ciekawych rzeczy, więc zachęcamy i zapraszam zaczynamy od miejsca oczywiście tradycyjnie dziesiątego, na którym jest sesja giełdowa cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej na miejscu dziesiątym sesja giełdowa na warszawskiej giełdzie ta ostatnia poniedziałkowa dzisiejsza tylko ta ostatnia w poprzednim tygodniu i tym samym ostatnio w poprzednim miesiącu w sierpniu WIG 20 w trakcie tej piątkowej sesji poszedł w górę aż 32 % co oznacza, że to była najlepsza sesja giełdowa w Polsce od 25 stycznia 2017 roku natomiast jeśli chodzi o pytanie, dlaczego co się stało no to odpowiedź obawiam się, że może być dość trywialna znaczy mieliśmy taki bardzo duży wzrost, dlatego że wcześniej mieliśmy bardzo duże spadki i czasami na rynkach finansowych nawet dość często na rynkach finansowych jest także ktoś mocno spada, a potem się dość mocno odbija albo jak coś dość mocno rośnie to potem się dość mocno idzie w dół jeśli chodzi o warszawską giełdę cały sierpień był dość słaby indeks WIG 20 w ciągu całego miesiąca poszedł w dół 62 %, więc był to najgorszy miesiąc na warszawskiej giełdzie od marca 2018 roku, czyli mamy na koniec najgorszego od 1 , 5 roku miesiąca najlepszy dzień giełdowy od 2 , 5 roku jeśli chodzi o poszczególne spotka spółki to przede wszystkim banki drożały w piątek Santander bank poszedł w górę o ponad 5 % Pekao SA PKO BP to były wzrost o ponad 3 %, dlaczego akurat banki drożały o tym, a wcześniej, dlaczego taniały, bo one wdrażały, dlatego że wcześniej bardzo mocno szły w dół, dlaczego wcześniejszy był to o tym, będzie też będzie też za chwilę natomiast chciałbym jeszcze tylko też zauważyć, chociaż jest to moja całkowicie subiektywna opinia i chciałbym zaznaczyć tutaj, że nie jestem doradcą inwestycyjnym nie udziela w tym momencie żadnych rekomendacji to takie zastrzeżenia tylko prawne, żeby potem nikt nie miał pretensji natomiast przyglądam się od pewnego czasu już dość długiego jakieś 20 lat wykresu giełdowym i ten wykres WIG 20 moim zdaniem w tej chwili wygląda tak jakby najgorsze miało przynajmniej na jakiś czas za sobą, ponieważ dzięki temu skokowi piątkowemu udało się zakończyć i ostatni tydzień, ale także cały ostatni miesiąc na poziomach dość odległych od ostatniego dołka w Senacie w trakcie sierpnia sytuacja wyglądała już zdecydowanie gorzej byliśmy zdecydowanie niżej, a jednak udało się pod koniec tego miesiąca wyciągnąć ten indeks na poziomie wyraźnie wyższe w związku z tym ta wymowa jest nieco bardziej nieco bardziej optymistyczne jak posiadamy w historii tego wykresu to wcześniej tego typu układy często powodowały, że kolejny miesiąc wygląda już zdecydowanie lepiej, więc niewykluczone, że cały wrzesień będzie lepszy od sierpnia co oczywiście nie musi oznaczać jakieś zmiany długoterminowej potem przyjdzie październik i być może spadki powrócą, zwłaszcza że w październiku lubią powracać spadki na giełdy większość krachów giełdowych historii działa się właśnie albo pod koniec września albo gdzieś tam w październiku natomiast jeśli chodzi o ten bardziej taki krótkoterminowy wymiar to wydaje się, że po tym, po tej sali wie w piątek potem niesamowitym marszu w górę sytuacja się chyba na warszawskiej giełdzie troszeczkę poprawiła no dobra, a teraz będzie trochę tej przyczyny spadków jeśli chodzi o banki to jest miejsce dziewiąte przyczyną tego, że banki tracą na wartości na warszawskiej giełdzie są oczywiście franki szwajcarskie dokładnie kredyty frankowe, chociaż właściwie teraz już się nie mówi kredyty frankowe tylko, mówi że kredyty denominowane we franku szwajcarskim, ponieważ okazuje się, że coś, o czym mówiono w zakresie czysto teoretycznym od wielu lat okazuje się coraz bliżej realizacji w życiu realnym, czyli mamy coraz więcej stanowisk ze strony władzy sądowniczej mówiących o tym, że tak naprawdę konstrukcja intelektualna p t. kredyt denominowany w walucie obcej jest wadliwa mocno wadliwa na tyle wadliwa, że tak właściwie ten element umowy kredytowej, w którym jest mowa o tym, że spłacamy kredyt tak naprawdę w walucie obcej, że on jest ono tak jakby nie było Romney jest na tyle wadliwy, że nie funkcjonuje można go wyrzucić z tej i umowy im ta koncepcja jest obecna już od pewnego czasu natomiast w związku z tym narodzi narodziły się kolejny problem co dalej czy w związku z tym, że nie można wymagać odkryto biorcy, żeby spłacał kredyt frankowy, używając tego przeliczenia franków na złotówki to czy on ma ten kredyt spłacać po prostu w złotych tak jakby to był kredyt w złotych czy może w ogóle nie ma tej umowy kredytowej, bo wylatuje z tej umowy dość istotny jej element, więc w związku z tym może się okazać, że cała umowa być może jest nieważna skoro cała umowa jest nieważna no to może trzeba oddać te pieniądze, które się pożyczyło, za które się potem kupiło mieszkanie prawda Instal było takie rozwiązanie niezbyt wygodne z punktu widzenia kredytobiorcy, który niby wygrywa w sądzie sprawę z bankiem, ale konsekwencja tej i tego zwycięstwa była taka, że trzeba było wrócić do stanu pierwotnego, czyli oddać pieniądze, a to nie o to chodziło przecież tym ludziom, którzy szli i nadal chodzą do sądu w sprawie kredytów walutowych natomiast pojawiła się teraz już w tej pierwszej wstępnej ocenie Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej, a także w ostatnim tygodniu pojawiła się bardzo o podobną opinię ze strony Sądu Najwyższego mówiąca o tym, że przyjęcie bezskuteczności czy też nieważności tej klauzuli waloryzacyjnej w umowie kredytowej nie może prowadzić do negatywnych konsekwencji dla konsumenta, czyli nie można tak w ten sposób orzekać, że jeśli ten 1 zapis tej umowy dotyczące przeliczania z 1 waluty na drugą walutę, że jeśli to jest nielegalne całej umowy nie ma związku z tym trzeba się rozliczyć z kredytu, że w związku z tym, że jest to niekorzystne dla tego, kto brał kredyt to w związku z tym nie można w ten sposób postępować skoro nie można w ten sposób postępować to należy postępować tak, że ten kredyt jednak jest ważne no i dalej mamy ten ciąg logiczny skoro sąd ma uznać, że kredyt jest, że umowa kredytowa jest ważna, ale z drugiej strony klauzula waloryzacyjna jest nieważna to niema innego wyjścia sąd musi uznać, że ten kredyt nadal istnieje, ale tak naprawdę jest złotowy natomiast w tym samym w tej samej umowie kredytowej najczęściej, ale w innym punkcie poza to klauzula waloryzacyjna jest zapis autom jak jest oprocentowany kredyt i oczywiście skoro kredyt był denominowany we franku szwajcarskim to jest oprocentowany stopą procentową odpowiednim wskaźnikiem dotyczącym oprocentowania waluty szwajcarskiej na rynku międzybankowym, czyli Libora dotyczącym franka w związku z tym nie ma żadnych podsta w prawnych mówiących o tym, że ten zapis w umowie również jest nieważne, bo on akurat tutaj nie nie budzi żadnych żadnych kontrowersji kontrowersje budziła tylko ta klauzula dotycząca przeliczania 1 waluty na drugą walutę, ponieważ sądy doszły do wniosku, że sposób w jaki zapisywano to w umowach kredytowych dawał pozostawał pozostawiał zbyt dużo swobody bankom i to było na niekorzyść konsumentów w związku z tym należy uznać za nieważne w związku z tym mamy zbliżamy się do zupełnie na serio do sytuacji, w której sądy najprawdopodobniej będą orzekać najprawdopodobniej, bo oczywiście każdy sąd jest niezależny w swoich ocenach, ale też musi brać pod uwagę to co się dzieje wokół i musi brać pod uwagę to, jakie zdanie na ten temat ma Sąd Najwyższy w Polsce, a także, jakie zdanie za chwilę będzie mieć na ten temat Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej, a obydwa te ciała najprawdopodobniej będą mówić dokładnie to samo, czyli będą mówić to, że z 1 strony te kredyty nie powinny mieć klauzul waloryzacyjnych, bo one są nielegalne, ale z drugiej strony te kredyty nadal muszą być ważne powinny być ważne w związku z tym powinno się je dalej spłacać, ale skoro kredyt jest w złotych to powinno się spłacać kredyt regulować także w złotych co nie stoi na przeszkodzie, żeby dalej ten kredyt był oprocentowany szwajcarskim Libora 585 będziemy, więc mieć sytuację, która od strony tego procesu prawnego jest logiczna czy jest logicznym następstwem to jedno wynika z drugiego drugi wynika z trzeciego i t d . tak dalej to jest od strony ekonomicznej z punktu widzenia biznesu bankowego jest katastrofa i w związku z tym jeśli ten punkt widzenia się rozpowszechni w Polskim wymiarze sprawiedliwości, a rośnie ryzyko, że tak ryzyko punktu widzenia tych banków no to za chwilę może się okazać, że wszystkie co, że cały ten portfel kredytów denominowanych we franku szwajcarskim zacznie przynosić ogromne straty dla dla banków i dlatego właśnie te banki traciły na wartości w ostatnim tygodniu one tak bardzo, zwłaszcza w środę szły w dół na giełdzie właśnie po publikacji ta ze strony Sądu Najwyższego, chociaż nie jest, chociaż był to tylko taki artykuł w takich zeszytach, które są publikowane na stronie Sądu Najwyższego nie chodzi tutaj o jakąś wiążącą wykładnię samego sądu natomiast jest to można powiedzieć taka publikacja no powiązana z można domniemywać, że skoro taka publikacja się ukazała znaczy, że Sąd Najwyższy, że przedstawia ona interpretację, za którą stoi także cały Sąd Najwyższy i dlatego te banki tak bardzo traciły na wartości w środę w ubiegłym tygodniu PKO BP był najniżej od czerwca 2018 roku największy bank w Polsce PKO BP, a te banki, w których jest dość dużo kredytów frankowych, czyli przede wszystkim bank Millennium Mbank Getin Nobel one traciły nawet bardziej Mbank był parę dni temu na poziom, a notowania banku były najniżej od 2016 roku, więc okazuje się, że coś co było kompletnym science-fiction jeszcze kilka lat temu teraz okazuje się, że coraz bliższe realizacji niesamowicie ciekawa sytuacja no i nikt dokładnie nie wie, kiedy ukaże się to orzeczenie Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej, ale wiadomo było wcześniej działalność ukarze po wakacjach właśnie wakacje się skończyły, więc w tej chwili może się okazać, że lada chwila to orzeczenie jest tutaj jeszcze raz przypomnę, że w tej chwili mamy poniedziałek jest po piętnastej to tak zastrzega, gdyby się okazało, że to orzeczenie się ukaże w poniedziałek o siedemnastej i wtedy jak ktoś słucha podcastów we wtorek w środę no to może się dziwić, dlaczego mówię o tym, tak jakby tego nie wiedział no nie wiem tego w tej chwili, bo w momencie, w którym nagrywam jest jest 1530 teraz miejsce ósme naszym Podkarpacie ceny żywności idą w górę coraz bardziej mieliśmy w ubiegłym tygodniu taki komunikat ze strony głosu takich wstępne dotyczące inflacji za sierpień i cały wskaźnik inflacji minimalnie spadł w lipcu było 2 i dziewięćdziesiątych, a teraz było 2 i osiemdziesiątych można by, więc zaryzykować twierdzenie, że inflacja troszeczkę spadła natomiast najciekawsza część składowa chyba ta, która najbardziej interesuje nas wszystkich, czyli żywność, czyli ceny żywności napojów bezalkoholowych tak to się profesjonalnie w terminologii głosu w lipcu tutaj był wzrost rok do roku 680 % w sierpniu jest już wzrost o 7 i 2 % sprawdziłem, kiedy ostatni raz żywność drożała tak bardzo tak szybko w Polsce no i musiałem na przewija się tego excela tego arkuszu Excel lub, ponieważ trzeba było dotrzeć aż do maja 2011 roku wtedy ceny żywności były o 880 % wyżej niż wcześniej, czyli mamy żywność nam drożeje najszybciej od ponad 8 lat w tym momencie mamy taką sytuację, chociaż oczywiście trzeba pamiętać, że potem maju 2011 roku był okres od maja 2014 do września 2015, czyli on trwał ponad rok, kiedy ceny żywności spadały, a potem od września 2015 przez kolejnych jeszcze parę miesięcy na niby był wzrost, ale tak właściwie minimalne jeszcze w styczniu tego roku 2019 roczny wzrost cen żywności to było tylko 8 %, a teraz mamy już 72 %, więc w tym roku ceny żywności np. naprawdę wystrzeliły bardzo mocno w górę na ciekawe czy to się będzie dalej utrzymywać wg prognoz rządowych za miesiąc inflacja znów ma wrócić do poziomu ta ogólna inflacja do poziomu 2 i 9, więc to, że żywność nie odpuszcza, że ceny żywności cały czas idą w górę to też 1 z ciekawszych informacji z ostatniego tygodnia na siódmym miejscu w tym tygodniu też dane dotyczące polskiej gospodarki, chociaż takie bardziej ogólne, bo w poprzednim tygodniu pokazał się też raport dotyczący PKB naszego, czyli wzrostu gospodarczego jest sporo ciekawych rzeczy w tym raporcie, o których chciałbym teraz opowiedzieć jak wiadomo już może nie wszyscy o tym, wiedzą, ale generalnie GUS mierzy wzrost gospodarczy, podając 3 różne cyfry po pierwsze, podaje Centre rok do roku tzw. niewyrównane sezonowo i to jest ta oferta najpopularniejsza, która potem przewija się w mediach i wg tego sposobu PKB Polski w drugim kwartale urosła o 4 ,5 % to najsłabszy wzrost od drugiego kwartału 2017 roku, czyli można powiedzieć, że mamy dość wyraźne spowolnienie, ale z drugiej strony 4 ,5 % jest cały czas bardzo szybki jednak wzrost gospodarczy nie należy o tym, zapominać po drugie, GUS podaje też dane rok do roku, ale wyrównane sezonowo, czyli tak troszeczkę poddane pewnej obróbce statystycznej i tutaj mamy wzrost o 42 % to jest najsłabsze tempo wzrostu od czwartego kwartału 2016 roku, a poza tym jeszcze GUS podaje wzrost gospodarczy tzw. kwartał do kwartału, czyli porównujemy to co było drugim kwartale nie do o tego co było 2018 tylko porównujemy to do pierwszego kwartału 2019 roku i to jest z kolei metoda najbardziej rozpowszechniona na Zachodzie Europy jak czasami gdzieś trafimy na informacje dotyczące PKB Niemiec Francji Stanów zjednoczonych Włoch, chociaż Amerykanie jeszcze troszeczkę inaczej liczą, ale generalnie jeśli chodzi o Europę zachodnią w większości przypadków dane, na które natrafimy w mediach są to dany kwartał do kwartału właśnie, a nie rok do roku no, więc w ujęciu kwartał do kwartału Polska gospodarka w drugim kwartale urosła o 8 % i tutaj też widać dość wyraźne spowolnienie, ponieważ wcześniej w pierwszym kwartale mieliśmy wzrost o 14 % natomiast ostatni kwartał ubiegłego roku to był wzrost tylko 4 %, więc mieliśmy 04 potem 14 wydawało się, że to była taka jednorazowa wpadka to 04 kwartał wcześniej 14 to znowu świetny wynik, a teraz znów mamy 08, czyli znów mamy to tempo wzrostu kwartalne poniżej 1 %, a wcześniej od 2016 roku za każdym razem kwartał kwartał aż do końca 2018 mieliśmy po kwartalne tempo powyżej 1 % teraz mamy 08, więc od tej strony zaś widać wyraźne spowolnienie no i w tym ujęciu kwartalnym też ciekawie wygląda n p . to, że przemysł, żeby wkład przemysłu do PKB to jest wzrost tylko 4 % to jest najsłabiej od połowy 2017 roku budownictwo to wzrost już tylko 3 % to jest najsłabiej od końcówki 2017 roku tzw. spożycie publiczne, czyli to wydatki rządowe to jest wzrost tylko 4 % rządowej samorządowe również to wzrost o 4 % to jest najsłabszy najsłabiej od 2016 roku tutaj akurat na tę kategorię dość duży wpły w mają środki unijne, które są dość sezonowe prawda one czasami się wydaje więcej czasami się wydaje mniej akurat w tym roku wydaje się ich mniej, dlatego że głównie samorządy na wydawały się tych pieniędzy w ubiegłym roku przed wyborami samorządowymi mamy tak tzw. cykl polityczny wcześniej wydali tych pieniędzy więcej, więc tym roku wydają mniej w związku z tym ta kategoria PKB też od razu wygląda słabiej, ale skoro to wszystko tak słabiutko wygląda i przemysł budownictwo to wydatki publiczne, a mimo to PKB poszło w górę w tym ujęciu kwartalnym 80 % to powstaje pytanie to w takim razie, kto jest lepszy od tej średniej i tutaj trzeba przede wszystkim wskazać na handel, bo jeśli chodzi o handel to i ten hurtowy i detaliczne to tutaj mamy wzrost o 1 i 3 % kwartał kwartał, więc wygląda to bardzo ładnie to jest najlepszy wzrost od trzeciego kwartału 2018 roku poza tym warto tutaj powiedzieć, bo nie usłyszycie tego pewnie nigdzie indziej, że PKB w tej chwili Polski wynosi 2  000  187 miliardów złotych prawie 2200 tak można ją zaokrąglić to jest 140 miliardów złotych więcej niż rok temu inwestycje w drugim kwartale pierwszy raz w historii przekroczyły 400 miliardów złotych stopa inwestycji ten czyn ten stosunek wydatków inwestycyjnych do całego PKB to jest 18 i 4 % i ta stopa rośnie, bo rok temu to było 17 , 5 teraz już prawie 18 pół, chociaż oczywiście tutaj cały czas przy okazji mówieniu ma stopień inwestycji wszyscy to robią ja też to zrobię przepły w przypominają słowa Jarosława Kaczyńskiego z początku tej kadencji rząd chce celem jest to, żeby stopa inwestycji w Polsce wynosiła 25 % a kiedy mówił to była w okolicy 20 % potem za rządów PiS -u ta stopa inwestycji zawaliła się gdzieś tam w okolice 1616 ,5 % no i teraz się odbudowuje trzeba przyznać już od paru lat od 2 lat chyba, ale tempo tego tej odbudowy jest niezwykle powolne no i do 20 % mamy cały czas daleka od 25 % to w ogóle szkoda gadać w tym momencie, więc to raport o PKB co mówi mówi nam, że jednak mamy spowolnienie dość wyraźne z 1 strony mamy dość wyraźne spowolnienie w Polskiej gospodarce, ale z drugiej strony jest spowolnienie w bardzo bardzo wysokiego poziomu, więc nawet przy tym spowolnienia wzrost gospodarczy o ponad 4 % jest cały czas bardzo wysoki bardzo dobry i nadal wyróżniamy się pod tym względem na tle całej Europy przy okazji dziś rano jeszcze dostaliśmy raport pije my, czyli mówiąc nam o tym, jaka jest aktywność w przemyśle i ten raport też, by mniej więcej tak jak PKB, czyli jest generalnie coraz słabiej, ale z drugiej strony nie ma jakiejś strasznej katastrofy w tempie maj wynosi 4880 tych punktów za sierpień powyżej 55 powyżej 50 punktów odczyt mówi nam o wzroście poniżej 50 punktów mówi nam o recesji dotyczącej samego tylko przemysłu, więc 488 znaczy, że taką recesję w przemyśle mamy przynajmniej zgody wg tego wskaźnika, ale z drugiej strony w lipcu było 474, więc mamy wzrost tego wskaźnika jest po tej gorszej ster po tej gorszej połowie po tej gorszej stronie mocy natomiast było jeszcze gorzej w lipcu, więc patrząc od tej strony można powiedzieć, że sytuacja zaczęła się poprawiać natomiast dziesiąty miesiąc z rzędu jesteśmy jednak z tym wskaźnikiem poniżej 50 punktów co wskazuje na to, że na sytuacja nie wygląda zbyt różowo w sektorze przemysłowym spadają zamówienia spada produkcja spada też zatrudnieniem zresztą tych danych PKB też widać, że to akurat nie przemysł ciągnął nam PKB w górę w drugim kwartale na szóstym miejscu następny raport tak jakoś wyszedł ten podcast w tym tygodniu pierwszy po przerwie dość dużo jest takich raportów statystycznych, ale może to, dlatego że ona co ciekawe po prostu mówią nam dużo różnych ciekawych rzeczy o tym w jakiej kondycji jest Polska gospodarka w tej chwili ZUS opublikował raport podsumowujący pierwsze półrocze i co wynika z tego raportu Otóż tzw . przypis składek wzrósł w pierwszym półroczu o 9 %, a w drugim kwartale tylko nawet 94 % to nie jest rekordowe tempo, bo pod koniec 2017 roku ten przyrost przekraczał nawet 10 % natomiast warto to wiedzieć, że ten przypis składki w ZUS-ie przekracza wzrost tego przepisu przekracza 9 praca przypis składki, czyli generalnie to ile składek wpływa do ZUS-u o to chodzi prawda ile my płacimy składek najróżniejszych składek do ZUS -u ta cała Fura pieniędzy, która co miesiąc wpływa do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych od nas w postaci składek w drugim kwartale była od 94 % większa niż w drugim kwartale 2018 roku pierwszy raz w historii w drugim kwartale w tym roku te składki wartość składek przekroczyła 50 miliardów złotych tyle płacimy do ZUS-u 50 miliardów złotych w ciągu kwartału nieźle prawda, ale to z tego, że te składki wzrosły o ponad 9 % nie wynika, że zniknęła dziura w ZUS-ie, ponieważ w tym samym czasie wypłaty z ZUS -u wzrosły aż 15 % i sięgnęły ponad 14 miliardów złotych wypłaty rent i emerytur, chociaż ZUS tłumaczy, że ten wzrost wynosi aż 15 % głównie ze względu na to, że w maju, czyli w połowie drugiego kwartału mieliśmy wypłatę jednorazowej 13 emerytury, czyli tej pisowskiej obietnice, która kosztowała 8 miliardów 700  000 000 zł, gdyby tego nadzwyczajnego jednorazowego wydarzenia nie było no to wtedy wypłaty z ZUS -u rosłaby tylko 63 %, czyli ta dynamika wzrostu wypłat byłaby mniejsza niż dynamika wzrostu składek co byłoby niezwykle pozytywnym zjawiskiem, bo jak wpływy rosną szybciej niż wydatki to dziura się zmniejsza prawda no niestety politykom udało się nie dopuścić do takiej sytuacji, bo naprędce wymyśli pomysł, żeby wypłacić dodatkowe pieniądze z ZUS -u emerytom z przyczyn politycznych oczywiście jak najbardziej z tego względu też spadł tzw. wskaźnik pokrycia wydatków składkami to z 1 strony bierzemy to ile ZUS wydaje pieniędzy na emerytury renty, a z drugiej strony ile pieniędzy do ZUS wpływa w postaci składek i w ubiegłym roku ten wskaźnik pokrycia wydatków składkami wynosił 786 %, czyli te nieco ponad 20 % trzeba było dopłacić z budżetu państwa albo pożyczyć rok temu było 786, a teraz jest 76 i 3 %, więc ten wskaźnik pokrycia spadł o ponad 2 punkty procentowe, a bez tej jednorazowej trzynastej emerytury ten wskaźnik urósłby tak sobie to wyliczone są moje prywatne wyliczenia na podstawie danych ZUS-u bez tej jednorazowej wypłaty ten wskaźnik urósłby do poziomu 81 i 7 %, więc byłby najwyżej w historii mielibyśmy znaczy oczywiście ta dziura w ZUS-ie nadal się utrzymywała nadal byłaby w wysokości nieco ponad 18 %, ale byłaby rekordowo mała ta dziura wzrusza, ale nie będzie, bo wypłaciliśmy je my jako państwo jednorazowo dodatkowe emerytury za prawie 9 miliardów złotych na miejscu piątym w tym tygodniu kolejny raport, ale znów bardzo ciekawe, bo to są dane dotyczące sytuacji na polskim rynku pracy w drugim kwartale moi przechodzę do konkretnych cyferek od razu, bo one są najciekawsze liczba pracujących w Polsce w drugim kwartale była o 81  000 mniejsza niż rok wcześniej i z tego co pamiętam w pierwszym kwartale było podobnie, więc mamy drugi kwartał z rzędu, w którym liczba pracujących w Polsce spada demografia jest nieubłagana i widać to także tych danych to oczywiście jest bardzo niekorzystna okoliczność 81  000 ludzi mniej mamy pracujących, ale to nie znaczy, że rośnie bezrobocie, ponieważ liczba bezrobotnych w tym samym czasie również spadła o 69  000 liczba pracujących spadła 81 bezrobotnych spadła o 69 mamy jeszcze trzecią kategorię, czyli tzw. bierni zawodowo, czyli to są ludzie, którzy nie pracują i nie szukają pracy, bo n p . są studentami albo są emerytami albo są bardzo poważnie chorzy nie mogą pracować jest szereg przyczyn, dla których ludzie są bierni zawodowo oczywiście 1 z tych przyczyn jest także to, że im się nie chce albo zajmują się domem albo na czym niektórzy biernych zawodowo są w takiej sytuacji, w której mogliby z łatwością przestać być bierni po prostu pójść do pracy, ale jesteś części w tej grupie takich osób, w przypadku których trudno sobie wyobrazić także poszli, żeby poszli do pracy w każdym razie jak tych biernych zawodowo jest zbyt dużo gospodarczą to też niedobrze, bo jednak im więcej ludzi pracuje tym lepiej dla całej gospodarki, więc ta liczba pracujących spadła o 81  000 liczba bezrobotnych spadła 69  000 skoro tutaj mamy spadek tutaj mamy spadek to wydaje się, że w przypadku tych biernych zawodowo jest wzrost prawda i faktycznie jest w 3 w drugim kwartale tego roku liczba biernych zawodowo w Polsce wzrosła, ale tylko o 8000 osób, więc jak zsumujemy to zmiany liczby pracujących liczby bezrobotnych i liczby biernych zawodowo wychodzi nam - 144  000 co się stało z taką grupą ludzi no bardzo mi przykro mówić, ale jeszcze raz przypomnę demografia jest nieubłagana starzejemy się jako społeczeństwo generalnie liczba ludności maleje i danych dotyczących rynku pracy z tych danych dokładnie można wyliczyć, o ile maleje 144  000 w ciągu w ciągu 12 miesięcy tzw. współczynnik aktywności zawodowej, czyli to ile jest ludzi pracujących albo bezrobotnych, bo bezrobotny też aktywne zawodowo, bo wprawdzie nie ma pracy, ale szuka tej pracy, więc ten wskaźnik aktywności zawodowej spadł rok temu wynosił 56 ,5 % teraz już tylko 562 %, więc nasze społeczeństwo staje się niestety coraz mniej aktywne zawodowo wskaźnik zatrudnienia przestały rosnąć wcześniej przez wiele lat systematycznie sobie szedł w górę teraz się zatrzymał na poziomie 544 %, więc generalnie te statystyki są słabe co złe jeśli chodzi o Polski rynek pracy natomiast te dane, o których mówiłem one dotyczą wszystkich ludzi, którzy skończyli 15 lat natomiast jeśli zawęzi my te dane tylko do tej grupy ludzi, która jest w wieku produkcyjnym, czyli skończyła 18 lat no i w przypadku mężczyzn do sześćdziesiątego piątego roku życia w przypadku kobiet do sześćdziesiątego roku życia, czyli nie bierzemy pod uwagę tych wszystkich, którzy przekroczyli wiek emerytalny i najprawdopodobniej są na emeryturze no to wtedy ten wskaźnik aktywności zawodowej tylko dla ludzi w wieku produkcyjnym rośnie i wynosi już ponad 77 % i wskaźnik zatrudnienia też rośnie i wynosi już ponad 74 ,5 % oczywiście ten wskaźnik zatrudnienia w w okolicach 75 % dla ludzi w wieku produkcyjnym oznacza, że 25 % ludzi w wieku produkcyjnym nie pracuje w Polsce co oznacza, że mamy jeszcze dość spore rezerwy w większości krajów na Zachodzie Europy te wskaźniki są grubo powyżej 80 % natomiast warto zauważyć, że jeśli chodzi o o całą ludność to te wskaźniki się pogarszają natomiast jeśli chodzi o tych tylko w wieku produkcyjnym się cały czas jednak poprawiają co oznacza, że na złą kondycję tych wskaźników dotyczących całej ludności wpły w mają przede wszystkim ci, którzy są już po wieku produkcyjnym, czyli ci, którzy przechodzą na emeryturę, czyli innymi słowy mówiąc mamy tych danych bardzo jak na dłoni można powiedzieć bardzo wyraźnie zły wpływ na rynek pracy zmiany wieku emerytalnego po prostu, bo gdyby, gdyby ten wiek emerytalny nie był na poziomie 6560 tylko gdzieś tam wyżej, bo to siłą rzeczy ta liczba pracujących pewnie by nie spadała albo by spadała wolniej, bo mniej ludzi, by przechodziło na emeryturę więcej ludzi zostawałby jednak pozostawałoby w zatrudnieniu co z punktu widzenia całej gospodarki byłoby pozytywne, bo jeszcze raz po przypomnę z punktu widzenia całej gospodarki działa to tak, że im więcej ludzi pracuje w tym lepiej, a po drugie, im większa wydajność tej pracy też tym lepiej generalnie wzrost gospodarczy można rozwinąć w ten sposób, że to jest liczba ludzi pracujących oraz wydajność tej pracy i oczywiście wydajność pracy w Polsce nieustannie rośnie dlatego mamy nieustannie wzrost gospodarczy, ale przez to, że z drugiej strony mamy od pewnego czasu spadek liczby pracujących to ten wzrost gospodarczy nam zaczyna hamować, gdyby udało się powstrzymać spadek liczby pracujących pewnie też nie mielibyśmy do czynienia ze spadkiem tempa wzrostu gospodarczego, a za spadek liczby pracujących w tym momencie tak to z tych danych wynika za spadek liczby pracujących w Polskiej gospodarce odpowiada przede wszystkim w tym momencie odpowiadają te zmiany dotyczące wieku emerytalnego przeprowadzony chyba 2 lata temu dlatego ten raport też jest ciekawy z tego względu m. in. w tych danych to wszystko bardzo ładnie widać na czwartym miejscu w tym tygodniu spadł mi w oko wpadła mi oko wypowiedź wiceministra finansów Piotra Nowaka, który powiedział, że tak właściwie to mamy już 100 % pokryć pokryte potrzeby po tzw. potrzeby pożyczkowe na ten rok potrzeby pożyczkowe dzielimy na potrzeby pożyczkowe brutto netto potrzeby pożyczkowe netto to jest taka kwota pieniędzy, które urząd będzie musiał pożyczyć w danym roku, bo już wie widzi jakie, jaka sytuacja w budżecie widzi, jakie są wydatki widzi, jakie są dochody widzi jakaś dziura jakaś różnica między nimi to różnice trzeba zasypać, pożyczając pieniądze na rynku i ta kwota to są potrzeby pożyczkowe netto, a jak do tego dodamy te pieniądze, które trzeba pożyczyć, żeby spłacić pożyczki zawarte wcześniej, które zapadają akurat w tym roku, bo wbre w utrzymującej się popularnej opinii tych pożyczek nie spłacamy pieniędzmi podatników tylko spłacamy te pożyczki pieniędzmi, które są znów pożyczane, czyli inaczej mówiąc roluje my ten dług, więc jeśli uwzględnimy jeszcze tą kwestię to wtedy mamy tzw. potrzeby pożyczkowe brutto, która najczęściej są zdoła zdecydowanie większa jak to wygląda w ruchu jak to będzie wyglądać w roku 2020 to o tym za chwilę też będą mówić o idziemy sobie do tego tematu też natomiast jeśli chodzi o ten rok to wiceminister Piotr Nowak powiedział, że tak właściwie to mamy te potrzeby pokryte już 100 %, czyli pożyczyliśmy tyle ile trzeba sytuacja w budżecie jest dobranie musimy więcej pożyczać mamy wiceminister przy okazji dodał, że mamy w tej chwili na razie rząd na rachunkach swoich budżetowych w tym momencie ma zgromadzone 67 miliardów złotych, czyli taką mamy poduszkę bezpieczeństwa taki mamy zapas całkiem spory 67 miliardów złotych to jest w jakiś czy albo nawet może trochę więcej miesiące wpływów z podatku VAT równowartość i dlatego w związku z tym n p . przez cały wrzesień w ogóle nie będzie nowych przetargów obligacji będą tylko tzw. przetargi zamiany, czyli rząd będzie emitował nowe obligacje, ale nie będzie ich sprzedawał za gotówkę, czyli klienci, czyli fundusze inwestycyjne banki fundusze emerytalne, żeby kupić nowe obligacje nie będą płacić pieniędzmi tylko będą płacić tymi obligacjami, które już mają w portfelu mogą wymienić stare nowe, a jeśli chodzi o te stare, które będą wymieniać to one najczęściej zapadają w 2020 roku, czyli w ten sposób Ministerstwo Finansów już teraz we wrześniu zacznie zmniejszać sobie to obciążenie wykopami w przyszłym roku, bo część tych pieniędzy część tych wykupów, które przypadają na przyszły rok zrealizuje już teraz, bo mamy ten komfort stać nas na to możemy w tym momencie zrobić, więc tak właściwie zaczniemy realizować te potrzeby pożyczkowe brutto już na rok 2020 we wrześniu 2019 roku bardzo komfortowa sytuacja jeśli chodzi o potrzeby pożyczkowe naszego państwa, ale w związku z tym, że tak jest w związku z tym, że nie trzeba nie ma takiej potrzeby ziemi, żeby emitować nowy dług w tym momencie to notowania tego dotychczasowego długu, czyli notowania polskich obligacji na rynku finansowym bardzo wyraźnie idą w górę znaczy ceny tych obligacji drożeją, bo wiadomo, że ich nie przybędzie na rynku, a jest na nie dość duży popyt ze strony instytucji finansowych, więc jak tylko się okazało, że te potrzeby mamy pokryte 100 % i że nie będziemy emitować żadnego nowego długu w wrześniu jak będzie w kolejnych miesiącach do tego jeszcze nie wiadomo, ale wiadomo, że we wrześniu nie będzie żadnego nowego długu to od razu ten dotychczasowy dług poszedł w górę na ręku i ze względu na ten brak nowej podaży np. rentowność obligacji dziesięcioletnich spadła do poziomu 187 %, a w połowie sierpnia mieliśmy rekord i wtedy mieliśmy 169 % obligacje pięcioletnie tam rentowność jest 170 % na koniec ubiegłego roku pięcioletnie obligacje miały rentowność 23, a teraz 1 i siedemdziesiątych, a dziesięcioletnie na koniec ubiegłego roku miały 285 oraz 187 tak jakby cały 1 punkt procentowy poszły w dół co można powiedzieć jest można interpretować tak jak po prostu obniżka stóp procentowych w gospodarce, bo wprawdzie Narodowy Bank Polski swoich oficjalnych stóp nie ruszanie obniża, ale jest szereg instrumentów finansowych na rynku finansowym, które ich oprocentowanie jest uzależnione właśnie od rentowności obligacji, a nie od tego, jaką stopę ma Narodowy Bank Polski, więc jeśli rentowność obligacji spada w ciągu 8 miesięcy 285185 to robi to różnica jednak w gospodarce, bo te koszty obsługi długu w tym momencie bardzo wyraźnie spadają i tak się też dzieje w tej chwili w Polsce, że te koszty obsługi długu idą w dół ze względu na to, że nie będzie sprawą popytu podaży po prostu będzie mniejsza podaż obligacji w związku z tym pojawia się nierównowaga między popytem podażą popyt zwiększy w związku z tym cena rośnie jak cena obligacji rośnie rentowność obligacji spada to jest 1 czynnik nasz lokalny dobra sytuacja finansów publicznych w budżecie, ale oczywiście na to nakłada się jeszcze ten czynnik międzynarodowy na całym świecie jest także rentowności obligacji spadają niemieckie dziesięcioletnie obligacje w sierpniu dotarły do poziomu - 7 % szaleństwo kompletne akurat dzisiaj nie będę mówił o tym, fenomenie ujemnych stóp procentowych, ale mówiłem o tym, wielokrotnie w poprzednich wydaniach tego podcast tu, więc też oczywiście ma wpływ na to co się dzieje w Polsce wszędzie na całym świecie rentowności obligacji rządu to w Polsce również idą w dół, a dodatkowo pomaga nam bardzo dobra sytuacja w polskim budżecie deficyt jest cały czas niewielki nie rośnie w związku z tym nie ma też potrzeby emitowania nowych obligacji i teraz w tym momencie dochodzimy do takiego powiem szczerze jak rozpisywał sobie miejsca w tym wydaniu dzisiejszym wydaniu podcastu na początku wróciłem to pierwsze miejsce potem w ostatnim momencie, jakby przesunięto jednak na miejsce trzecie, ale można też uznać, że to było główne wydarzenia ostatniego tygodnia, czyli rząd ogłosił, że budżet na przyszły rok będzie zrównoważony pierwszy raz w historii trzeciej RP będziemy mieć zrównoważone budżet i tutaj jest kilka aspektów właściwie są 3 główne aspekty czy 3 rzeczy, które trzeba wiedzieć po pierwsze to jest taka rzecz to jest nieprawda, że będzie zrównoważony budżet na rząd tutaj ewidentnie ściemnia po drugie, nawet gdyby to była prawda to byłaby naprawdę tylko dzięki różnego rodzaju sztuczkom i z jednorazowym zabiegom, więc to nie znaczy, że mamy jakąś trwałą zmianę w finansach publicznych i że już więcej nie będzie deficytów po prostu jest to troszeczkę zbiegów okoliczności większość tych zbiegów okoliczności to jest efekt decyzji tego rządu i po trzecie nawet jakby nie było tych sztuczek i nawet gdyby to okazała, gdyby się okazało, że to faktycznie jest taka prawdziwa zmiana, że nie mamy już nie będziemy mieć więcej deficytów budżetowych to nie oznacza to, że to jest coś dobrego, zwłaszcza w sytuacji, w której mamy spowolnienie gospodarcze na świecie i pewnie nie uciekniemy przed tymi w Polskiej gospodarce pewnie też będziemy mieć spowolnienie gospodarcze NATO w tym momencie zaciskanie tej śruby fiskalnej i likwidacja deficytów budżetowych to wcale nie jest dobra rzecz, bo deficyt budżetowy jest świetnym z powodu sposobem na to, żeby wychodzić ze spowolnienia gospodarczego, więc nie powinno się go likwidować właśnie wtedy, kiedy oczekujemy spowolnienia gospodarczego powinno się go ewentualnie już ktoś bardzo chce likwidować deficyt to powinien robić wtedy, kiedy oczekuje, że za chwilę będziemy pędzić z gospodarką w tempie rekordowym ani w momencie, w którym wszyscy wieszczą nam spowolnienie gospodarcze, więc 3 czy 3 rzeczy trzeba wiedzieć ta pierwsza, że to jest nieprawda wystarczy przeczytać ten dokument, który uchwalił czy też zaprezentował rząd oczywiście być może w budżecie centralnym będzie 0 nie będzie deficytu, ale przecież istotne jest nie, bo deficyt budżetu centralnego tylko generalnie wynik całego sektora finansów publicznych to z tego wyniku rozliczamy się n p . przed komisją Europejską i to ten wynik biorąc pod uwagę inwestorzy finansowi na rynku ten wynik, na który obok budżetu centralnego składają się też budżety samorządów wynik finansowy w ZUS-ie NFZ czy w tych różnych instytucjach, bo likwidować sobie deficyt w budżecie centralnym bardzo łatwo wystarczy ten deficyt przesunąć do ZUS-u np. w budżecie centralnym go nie będzie za to będzie rekordowy deficyt w ZUS-ie, więc w ramach tego całego systemu finansów publicznych bardzo łatwo przesuwać miejsce, w którym zostanie zlokalizowany ten deficyt znacznie trudniej zlikwidować cały deficyt w całym systemie finansów publicznych jeśli chodzi o cały system finansów publicznych to w tym dokumencie przyjętym przez rząd jest mowa o tym, że deficyt w tym sektorze ma wynosić 3 % PKB to jest bardzo mało to jest świetne osiągnięcie oczywiście deficyt bardzo mały no ale nie można mówić, że nie będzie deficytu, bo będzie 3 % PKB tyle ma wynosić zresztą rząd też ogłosił, że potrzeby pożyczkowe netto te, o których przed chwilą mówiłam 2020 roku będą w okolicach 20 miliardów złotych, czyli trzeba będzie pożyczyć 20 miliardów złotych oczywiście nie będzie z tym żadnego problemu nie ma w tym absolutnie nic złego ale jakby w ogóle nie było deficytu to znaczy, że nie musielibyśmy nic pożyczać prawda będziemy musieli pożyczać co jest kolejnym dowodem na to, że jednak będzie deficyt w przyszłym roku niewielki, ale będzie po drugie, on będzie taki niewielki, dlatego że są te wydarzenia jednorazowe bez tych wydarzeń jednorazowych ten deficyt wynosiłby nie 3 % PKB tylko 1 i 3 % PKB to już wcale nie jest żadne rekordowe osiągnięcia tylko taki zwyczajny deficyt co więcej to jest nawet większa kwota niż sam rząd zakładał aktualizacji programu konwergencji, czyli w tym dokumencie, który co roku trzeba wysyłać do Brukseli my wysyłamy w kwietniu, bo w tym dokumencie rząd zakładał, że bez tych wydarzeń jednorazowych, o których za chwilę powiem deficyt w przyszłym roku będzie wynosił 9 % PKB, a teraz już z tych wyliczeń wynika, że to będzie 13 % PKB, jakie są wydarzenia jednorazowe przede wszystkim opłaty z tytułu przekształcenia aktywów OFE z OFE w te fundusze nowe inwestycyjne wiemy, że jeśli będziemy mieć wybór albo przenosimy te pieniądze OFE do ZUS -u albo przekształcamy je fundusze inwestycyjne jeśli zgadzamy się na to przekształcenie NATO rząd z tego tytułu pobiera sobie taką opłatę przekształceniową i z tej opłaty przekształceniowej rząd sobie wylicza, że w przyszłym roku mniej więcej 10 miliardów złotych wpłynie do budżetu to jest opłata jednorazowa czy ona będzie się pojawiać tylko w tym roku w kolejnym roku n p . na przestrzeni 2 lat w 1 roku 10 miliardów drugim roku jakieś tam 10 miliardów to jest 1 tzw. łanów, czyli to i jednorazowe wydarzenie, które poprawia sytuację w budżecie i ułatwia osiągnięcie p t. likwidacja deficytu budżetowego co 10 miliardów złotych sporo, a po drugie, no mamy usunięcie limitu składek do ZUS w tej chwili jest także jeśli ktoś naprawdę dużo zarabia to gdzieś w tym momencie w najczęściej w drugiej połowie roku dochodzi do tego limitu po przekroczeniu, którego nie są już odprowadzane składki emerytalne w związku z tym dostaje on jakby więcej pieniędzy na rękę, ale też jego konto wzruszy się nie powiększa w związku z tym emerytura, którą będzie dostawał, kiedy już będzie do tego uprawnione będzie odpowiednio mniejsza w związku z tym, że jest to ograniczenie też są odpowiednio mniejsze dochody do o ZUS -u z tytułu składek na, bo w pewnym momencie roku ten człowiek przestaje płacić składki, bo dotarł do jakiegoś tam limitu to robi po to, żeby potem nie było tych takich postrzeganych jako skrajnie niesprawiedliwe kominów jeśli chodzi o emeryturę bo gdyby nie było tego ograniczenia to niektórzy na emeryturze dostawaliby właśnie wypłaty rzędu nie wiem 20  000 zł, a generalnie system emerytalny wciąż nie spina co oznacza, że do tych 20  000 zł wypłaty co miesiąc takiego człowieka dorzucali się wszyscy inni w postaci dotacji z budżetu państwa, czyli w postaci podatków więc, żeby ograniczyć to zjawisko, że w przyszłości my wszyscy poprzez część naszych podatków będziemy dotować dofinansowywać bardzo wysokie emerytury bardzo bogatych ludzi, którzy zarobili wiele milionów i tak właściwie nie potrzebują nawet aż tak wielkich emerytur, chociaż oczywiście im się one należą ale, żeby ograniczyć przynajmniej skalę wprowadzono ten limit dla tych najbogatszych ludzi, że oni po dotarciu ze swoimi zarobkami w trakcie roku do pewnego limitu, więc już nie płacą składek pierwszy efekt jest taki, że będą mieli niższe emerytury, więc ten komin będzie niższa, ale drugi efekt jest taki, że system finansów publicznych w postaci ZUS -u dostaje mniej pieniędzy w trakcie roku jest pomysł, żeby ten limit znieść co będzie oznaczać, że ZUS będzie dostawał więcej pieniędzy ze składek co także mam poprawia sytuację w sektorze finansów publicznych to też jest kolejnych kilka miliardów złotych, więc te decyzje, a do tego mamy jeszcze pieniądze, które mają wpływać do budżetu z tytułu sprzedaży uprawnień do emisji dwutlenku węgla poza tym szykuje nam się ku szykują nam się kolejne przetargi jeśli chodzi o o internet 52 to pasmo 5 to tam być może to jeszcze nie jest przesądzone, ale być może w przyszłym roku uda się sprzedać uprawnienia czy też prawa do do transmisji w tej nowej technologii za to też będzie pewnie kilka miliardów złotych jest szereg takich źródeł pieniędzy, których w kolejnych latach już nie będzie tym najważniejszym źródłem jest to OFE, którym mówiłem na początku, więc to wszystko powoduje, że faktycznie akurat 2020 rok jest takim momentem, w którym stosunkowo łatwo będzie można osiągnąć likwidację budżetu likwidację budżetu centralnego natomiast tak jak już mówiłem na samym początku to chyba nie jest dobry moment, bo ogłoszono kilka miesięcy temu tzw. piątkę Kaczyńskiego i ekonomiści, którzy z natury rzeczy są najczęściej apolityczni nie angażują się tą walkę polityczną mówili, że niewykluczone, że rząd idealnie trafi z tym pakietem wartym kilkadziesiąt miliardów złotych idealnie moment spowolnienia gospodarki dzięki temu pakietowi to spowolnienie będzie w Polsce łagodniejsze czyli, że to będzie nasza taka tarcza ochronna przed spowolnieniem w całej Europie dzięki temu być może troszeczkę przypadkiem być może zupełnie celowo obronimy się przed spowolnieniem, ponieważ efektem tej piątki Kaczyńskiego będzie to, że po prostu zwiększymy wydatki państwowe w związku z tym zwiększy nam się deficyt w budżecie, czyli to nie było także ktoś ten rząd krytykował za za wzrost deficytu budżetowego za to krytykują głównie politycy ekonomiści akurat za to nie krytykują od strony ekonomistów wszedł taki sygnał, że faktycznie być może troszeczkę przez przypadek, ale idealnie trafi miasta imieniem tych zmian, że akurat w momencie, kiedy Niemcy wpadną w recesji cała strefa euro będzie ocierać się recesję to taki pakiet zwiększonych wydatków w naszej gospodarce pomoże, a nie zaszkodzi i teraz nagle wyskakuje premier Morawiecki, mówi że w ogóle zlikwiduje deficyt, czyli de facto nie poluje sytuacji fiskalnej tylko zacieśnić tę sytuację fiskalną, więc z tego samego punktu widzenia to jest zdarzenie raczej negatywne ani pozytywne z drugiej strony jest to fenomen troszeczkę taki polityczny też, że w związku z tym, że bardzo wielu różnych badań wynika, że akurat Polacy boją się długu publicznego obawiał się deficytu bardziej niż niż inne społeczeństwa w Europie, chociaż ten dług deficyt wcale nie jest w Polsce dziś rekordowo duży, ale jakoś tak nie boimy się cały czas tego, że jesteśmy za zanadto zadłużeni, więc taka obietnica likwidacji deficytu przed wyborami może faktycznie dać korzyści polityczne może nakręcić głosy ugrupowaniu Mateusza Morawieckiego, więc pewnie dlatego to zapowiedział, ale też biorąc pod uwagę np. analitycy banku Santander, oceniając ten pomysł likwidacji deficytu budżetowego napisali na końcu że, że po wyborach pewnie tak się zmieni wszystko, czyli nie przejmują się może tym aż tak bardzo, bo to jest najprawdopodobniej pomysł wyborczej po wyborach ten projekt budżetu zostanie urealniona jednak się okaże, że ten deficyt jednak tam jakiś będzie nawet w budżecie centralnym, bo w całym sektorze jak już przed chwilą mówiłem ten deficyt niezależnie od tzw. narracji rządowej i tak w przyszłym roku będzie na pierwszych 2 miejscach w tym tygodniu 2 niesamowite wypowiedzi ze strony przedstawicieli albo byłych przedstawicieli najważniejszych banków centralnych na świecie to są takie 2 rzeczy, które postanowiłem dać na Sejm ciele tego podcast tu tego rankingu, ponieważ nie są to rzeczy których, które słyszy się często są można, by powiedzieć nawet dość niesamowite rzeczy na drugim miejscu Ewald Nowotny, czyli przedstawiciel Austrii w europejskim banku centralnym oddał wywiad w ubiegłym tygodniu dla austriackiej gazety Wiener Zeitung, czyli jakiś taki dziennik wiedeńskim najprawdopodobniej tutaj od razu zaznaczam, żeby dobrze go zrozumieć, ponieważ Wajdowicz Novotny mu, której profesorem jest z spokojny stateczny inteligentnym człowiekiem można, by więc, bo można, by nawet powiedzieć, że do pewnego stopnia jest po prostu naukowcom ekonomistą i mam wrażenie, że na jego wypowiedź była taka od strony właśnie naukowej ani nie znaczy, że coś proponuje albo coś sugeruje natomiast już bez ceregieli mówię, o co chodzi Otóż Ewald Nowotny w tym wywiadzie powiedział, że sytuacja w Europie gospodarcza jest taka trudna, bo jest trudna nie mamy wzrostu gospodarczego generalnie trudno tu gospodarkę ożywić dlatego m. in. dlatego istnieje to nie jest oczywiście jedyna przyczyna, ale ta sytuacja taka trudna m. in . dlatego że od 75 lat w Europie nie było wojny wydaje mi się, że zbieżność czasowa rocznicą 1 września jest tutaj czysto przypadkowa natomiast Ewald Nowotny spokojnie tłumaczy, dlaczego tak jest oczy Otóż w sytuacji spokoju, czyli w sytuacji, w której nie ma wojny gospodarka może się swobodnie rozwijać spokojnie się rozwija się rozwija i po pewnym czasie efektem takiego rozwoju gospodarczego jest to, że dochodzi do dużej akumulacji kapitału po 1 cień 1 części społeczeństwa wśród tych osób najbogatszych, a z drugiej strony dochodzi do akumulacji zadłużenia za akumulacji długu jakieś innej części społeczeństwa taki system, w którym ta kumulacja zarówno z 1 strony kapitału, a z drugiej strony długu robi się zbyt duża taki system traci stabilność, a w związku z tym, że ta stabilność jest utracona no to trudniejsze wtedy rozwijać trudniej iść do przodu wtedy też spadają stopy procentowe, bo jeśli ta akumulacja kapitału jest bardzo dużo znaczy, że tego kapitału jest pełno, czyli nie trzeba go pożyczać, ale niczego pożyczać spada popyt na pożyczki w sektorze bankowym w związku z tym stopy procentowe idą w dół historia, której Ewald Nowotny w tym momencie nie wymyślił ona jest też popularna od wielu lat w ten sposób tłumaczy się to, że generalnie świat zachodni rozwija się coraz wolniej w ciągu ostatnich lat mamy po prostu nadmiar oszczędności, a zbyt mało ciekawych i okazji inwestycyjnych w związku z tym ten kapitał nie ma co robić szuka różnych ciekawych okazji inwestycyjnych, ale efektem jest to, że w związku z tym, że tego kapitału jest zbyt dużo, toteż cena tego kapitału spada cena kapitału jest oprocentowanie oczywiście stopy procentowe spadają, a przy zerowych stopach procentowych trudno rozruszać gospodarkę, więc ona wpada siłą rzeczy jakiś taki marazm na to się nakłada oczywiście demografia ludzie się zdarzają im starsze społeczeństwo tym mniej skłonne do ryzyka w związku z tym no ale żeby rozkręcić gospodarkę to jednak trzeba ryzykować przy okazji różnych ryzykownych inwestycji właśnie takie społeczeństwo, które się starzeję nie jest specjalnie do tego właśnie skłonne w każdym razie Ewald Nowotny opisuje, że to właśnie tak wygląda, po czym dodaje, że w historii tak było to jest fakt, że historii tak było że bywały takie sytuacje, które trwały nie wiem kilkadziesiąt lat 4050 lat, po czym przychodziła jakaś wojna i to wszystko niszczyła no a jak wojna zniszczyła sporą część tego akumulować tego wcześniej nagromadzonego kapitału to potem trzeba było odbudowywać na kapitał poprzez odbudowywanie to ponowną akumulacji kapitału z tego właśnie brał się dość szybki wzrost gospodarczy co zresztą widać też w historii ostatnich 70 lat w Europie Europa po drugiej wojny światowej została niesamowity zastrzyk kapitału ze strony Stanów zjednoczonych rozwijała się przez pierwsze 2030 lat niesamowicie stabilnie i szybko i bardzo ładnie prawda potem to nowe pokolenie ludzi, którzy urodzili się zaraz po drugiej wojnie światowej w latach siedemdziesiątych weszło na rynek pracy co spowodowało, że pojawiła się od razu w tej gospodarce, które wcześniej wyglądała bardzo stabilnie w latach siedemdziesiątych pojawiła się zdecydowanie wyższa inflacja no bo zdecydowanie zaczął rosnąć popyt na rynku ze względu na to, że weszło nowe duże pokolenie ludzi na rynek pracy, po czym minęło kolejnych 40 lat to samo pokolenie dziś schodzi z tego rynku pracy, bo to są już emeryci i zamiast fenomenu inflacji, który mieliśmy w latach siedemdziesiątych mamy coraz częściej fenomen deflacji i obrony przed deflacją, więc tak właściwie można powiedzieć, że cała ta historia ostatnich 70 lat w Europie to jest historia tego 1 pokolenia, które narodziło się po zakończeniu drugiej wojny światowej do tego też Ewald Nowotny pewnie nawiązuje w każdym razie on mówi o tym, że w historii po prostu czytaj fakt, który nie należy dyskutować historii tak było, że okresy prosperity dość często były przerywane epizodami wojennymi, które to epizody wojenne potem znów nakręcały nam kolejny wzrost gospodarczy po zakończeniu tej wojny jeśli przez dłuższy czas tej wojny nie było no to ten gospodarz wzrost gospodarczy tak siadał sam siebie można powiedzieć zamienia się w takim marazmie właśnie taką sytuację mamy w tej chwili w Europie odważne stwierdzenia, zwłaszcza właśnie w okolicach 1 września, ale trudno mówić tutaj Ewald Nowotny mu racji on jeszcze 1 podaje też przyczynę, dzięki której można zniszczyć tą to nadwyżkę kapitałową tu zaburzyć tę akumulację kapitału dzięki temu też jest to swego rodzaju katastrofa, która po tym, jak już minie to może przyczynić się do tego, że znów mamy okres wysokiego wzrostu tempa wzrostu gospodarczego z 1 strony to mogło być wojna z drugiej strony to mogą być okresy bardzo wysokiej inflacji, tyle że właśnie Novotny wspomina, że z 1 strony wojny w Europie nie było od 75 lat, ale z drugiej strony wysokiej inflacji też już nie było w Europie bardzo długo jakieś 40 lat w latach siedemdziesiątych ostatni raz była wysoka inflacja w miarę wysoka inflacja w Europie, więc związku z tym, że nie ma ani wojen ani wysokiej inflacji nie ma żadnych tego typu katastrof w naszym otoczeniu to z 1 strony oczywiście bardzo dobrze, bo tak nam się trafiło z naszym życiem, że żyjemy w nie najgorszych czasach, ale z drugiej strony płacimy za to jak gdyby tym, że tempo wzrostu gospodarczego mam siada coraz bardziej w Europie i trudno znaleźć na to jakieś panaceum czekała moim zdaniem bardzo ciekawa wypowiedź, ale była jeszcze 1 jeszcze ciekawsza to jest pierwsze miejsce tego tygodniowego podcastu William Dudley albo Bill darli nazywa się człowiek, który napisał taki artykuł w Bambergu on był do niedawna szefem nowojorskiego oddziału rezerwy Federalnej nowojorskiego Fedu, czyli był bardzo ważną postacią w świecie finansów, a teraz już skończyła mu się kadencja w związku z tym teraz może pisać odważniej mówić odważnie ich już nie jest na służbie tak można powiedzieć no i on przedstawił niesamowicie odważną koncepcję, która wzbudziła ogromne oburzenie w stanach Zjednoczonych i właściwie wszyscy go skrytykowali natomiast sam fakt, że on odważył się takie coś napisać zgodne uwagi dla mnie to jest wydarzenie nr 1 też wpadłem w konsternację i szok jak jak to usłyszałem, więc sposób myślenia Williama Dudleya jest taka jeśli gospodarka amerykańska zwalnia, dlatego że jest wojna handlowa, jakby wszyscy się z tym zgadzają nie tylko gospodarka amerykańska cała gospodarka światowa ma się coraz gorzej, dlatego że jest wojna handlowa inspirowana przez Donalda trampa przede wszystkim między Ameryką Chinami, ale jest zagrożenie zupełnie realne, że wybuchnie wojna handlowa między Stanami Zjednoczonymi, a strefa euro np. też Unię Europejską to jest jak najbardziej możliwe, a więc zdaniem dalej jeśli gospodarka zwalnia przez kwestie wojny handlowej i zagrożenia wojną handlową to Fed amerykański, ratując gospodarkę i gospodarkę amerykańską przed spowolnieniem przed recesją, ratując ją, obniżając stopy procentowe de facto zachęca Donalda trampa do eskalacji wojny handlowej czy stanowi jak gdyby alibi dla na czym Donald Trump może pozwolić sobie na więcej eskalacji wojny handlowej wiedząc, że nawet jeśli będzie to szkodliwe dla gospodarki kraju to tak gospodarka nie ucierpi, bo obroni Fed, obniżając stopy procentowe i dalej pisze, że skok jeśli tak jest to obrona kraju przed recesją wywołaną przed recesją wywołaną wojnami handlowymi jeśli doprowadzi do eskalacji wojen handlowych to na końcu może się okazać nieskuteczna na końcu może się okazać, że mimo tej obrony ta recesja i tak nadejdzie, ponieważ Donald Tramp będzie eskalować wojnę handlową ta recesja wtedy może być nawet poważniejsza w związku z tym być może Fed powinien jasno powiedzieć, że nie będzie swoim działaniem dawać wsparcia Donaldowi Trumpowi, czyli miliarda pisze, że no amerykański bank centralny po prostu powinien publicznie zająć otwarcie polityczne stanowisko, które to, do którego stanowiska powinien dojść logicznie, redukując uznając, że Donald Tramp jego polityka to jest czynnik, który obiektywnie rzecz biorąc jest szkodliwe dla amerykańskiej gospodarki to jest czynnik, który spowalnia amerykańską gospodarkę w związku z tym Fed na ten czynnik powinien reagować podobnie jak reaguje na różnego rodzaju inne czynniki powinien zidentyfikować czynniki go nazwać tylko, że to będzie oznaczać otwarcie zajęcie pozycji otwarcie otwarcie politycznej prawda dalej pisze, że to i tak będzie opłacać, bo jeśli Fed tak zrobi to wtedy ta eskalacja wojen handlowych stanie się bardziej kosztowna, a dzięki temu będzie mniej prawdopodobna, więc być może w ten sposób uda się jej uniknąć, a po drugie, jeśli powiemy, że no, bo to stanowisko miałoby się sprowadzać do tego, że po prostu odpowie, że nie będzie obniżać stóp procentowych, żeby ratować amerykańską gospodarkę, którą w recesję wpędza polityka Donalda trampa, że nie będzie tego robić jeśli Donald Tramp chce wprowadzać gospodarkę amerykańską stan recesji poprzez swoją politykę międzynarodową, bo to niech to robi z pełną odpowiedzialnością Fed będzie stał zboku będzie się przyglądał dzięki temu nie będzie obniżać stóp procentowych z tego powodu, więc zaoszczędzi amunicję prawda, więc wtedy będzie mógł bardziej skutecznie obniżać stopy procentowe w przyszłości dalej posuwa się wręcz do tego, że pisze wprost, że jeśli celem amerykańskiego Fedu jest taka długoterminowa pomyślność amerykańskiej gospodarki to Fed w takim razie nie powinien pomagać Donaldowi Trumpowi wygrać drugiej kadencji w wyborach prezydenckich absolutnie niesamowita odwaga intelektualna można powiedzieć ze strony byłego bardzo istotnego członka Fed tak znaczy on tutaj sugeruje, że jeśli Fed w tym momencie, obniżając stopy procentowe będzie chronił Amerykanów przed recesją to jednocześnie będzie pomagał Donaldowi Trumpowi wygrać wybory w przyszłym roku, a jeśli Fed powstrzyma się przed swoimi działaniami nie będzie ratować amerykańskiej gospodarki przed recesją to ta gospodarka wpadnie w recesję jeszcze w tym roku albo na początku przyszłego roku wtedy polityczne koszty tej recesji poniesie Donald Tramp i wtedy przegra wybory, ale jeśli przegra wybory to tak naprawdę w dłuższym terminie dla amerykańskiej gospodarki lepiej, ponieważ wtedy zniknie ryzyko prowadzenia dalszego wojen handlowych, czyli zniknie ten główny powód wszystkich problemów amerykańskiej gospodarki, które pojawiają się na horyzoncie w tym momencie podobnie w przypadku Ewalda Novotnego trudno odmówić tutaj jakiejś logiki trudno odmówić racji z drugiej strony jest to absolutnie sensacyjna wypowiedź skandaliczna wg wielu, ponieważ ona wprost sugeruje, że nawet nie tyle Fed powinien pożegnać się ze swoją niezależnością polityczną, ale wręcz powinien zająć wyraźne stanowisko polityczne czy powinien zacząć zachowywać tak jak partia polityczna, czyli wszystkie dotychczasowe teorie dotyczące tego, jaką pozycję w państwie powinien zajmować bank centralny są postawione w tym momencie na głowie, ale zwolennicy tej teorii sam Dudley argumentują, że akurat amerykański Fed już w tej chwili nie jest apolityczny i nie może udawać, że jest niezależny politycznie, ponieważ jest praktycznie codziennie atakowany politycznie przez Donalda trampa czy Donald Tramp Fed wali po prostu jak bęben od roku, oskarżając ich o wszystko co popadnie publicznie stwierdza, że oni są dla amerykańskiej gospodarce jeszcze gorsze niż Chiny pomijam to czy Chiny są złe dla amerykańskiej gospodarki czy nie, ale jednak to są bardzo skandaliczne wypowiedzi ze strony amerykańskiego prezydenta dalej, więc tłumaczy zobaczcie Tramp wikła nas to polityka codziennie, więc nie możecie udawać, że jesteście apolityczni stoicie poza polityką, bo już nie stoicie poza tą polityką, bo trąby was wciągnąć w to polityka tak czy inaczej niezależnie od tego jak bardzo wam się to nie podoba i tak już jesteście umoczeni to polityka, więc skoro już jesteście umoczeni to rzecznicy brać w niej udział świadomie tak znaczy zacznijcie się jakoś ustawiać przyjmiecie jakąś pozycję w związku z tym, że Donald Tramp was nieustannie atakuje to jest ja jestem bardzo ciekawe jak to się będzie toczyć dalej, ponieważ jest to co się zapowiada na 1 z najciekawszych debat w ogóle intelektualnych dotyczących gospodarki tego jak państwa nowoczesna są zbudowane jeśli tylko to będzie miało jakiś ciąg dalszy mam nadzieję, że będzie miał także dziennikarskiego punktu widzenia mam nadzieję, bo to, by może być niezwykle ciekawy, chociaż absolutnie nie wierzę w to, żeby Fed posłuchał Billa Dudleya i faktycznie zaczął w sposób otwarty walczyć z amerykańskim prezydentem jestem pewien, że ktoś akurat nie stanie natomiast sam fakt, że pojawiają się tam takie głosy jest naprawdę niesamowity moim zdaniem to było najciekawsze wydarzenie ostatniego tygodnia jeśli macie jakieś uwagi propozycje komentarze to zachęcam do kontaktu także na Twitterze, na którym łatwo można mi znaleźć kolejne wydanie tego podczas 100 za tydzień w tym wydaniu to jest wszystko dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL i w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnasty tokfm PL poleca audycja internetowa portalu Radia TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: AUDYCJA INTERNETOWA TOKFM.PL

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Teraz 30% zniżki na Dostęp Premium! Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW", aby słuchać podcastów TOK FM na komputerze i w aplikacji mobilnej już dziś.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!