REKLAMA

Boris Johnson przegrywa w Izbie Gmin, opozycja liczy szable na kolejne głosowanie

Połączenie
Data emisji:
2019-09-04 13:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
26:03 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
łączenie 137 Jakub Janiszewski przy mikrofonie ze mną studio dr Jolanta Szymańska z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych dzień dobry dzień dobre zaś przez telefon Agata Gostyńska ekspertka brytyjskiego think-tanku Center for European reform dzień dobry czy dobre i od pani zacznie jako od tej, która z tego Towarzystwa, które mamy chyba najlepiej rozumie reguły jest minister co się właśnie wczoraj wydarzyło w izbie gmin, jakiego rodzaju decyzje podjęli parlamentarzyści Rozwiń » i co to oznacza dla premiera Johnsona parlamentarzyści, a konkretnie opozycja poparta również przez 21 posłów partii konserwatywnej przejęła kontrolę nad porządkiem obrad co oznacza, że dzisiaj parlament będzie debatował i głosował nad projektem ustawy przedstawi, która została przedstawiona przez posła partii pracy dlatego Bena, która ogranicza, bo nie chce powiedzieć wyklucza, ale ogranicza możliwość wyprowadzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez porozumienia 31 października, czyli tak naprawdę wczorajsze głosowanie było ważne to dzisiejsze jednak będzie jeszcze ważniejsze natomiast jeśli oczywiście parlamentarzyści zagłosują za tym projektem to wtedy przychodzi do Izby Lordów, ale oczywiście są inne konsekwencje, o których pewnie będziemy mówić potem to wczorajsze głosowanie było o tyle ciekawe, że tutaj bardzo duże grono przedstawicieli partii konserwatywnej zagłosowało za tym rozwiązaniem czy jakby przeciwko swojemu premierowi 328 parlamentarzystów za takim rozwiązaniem 300 jedyna rzecz rządu i tutaj trzeba wyjaśnić co w zasadzie wydarzy się, jeżeli faktycznie ta to ten to dzisiejsze głosowanie też zostanie przez stronę rządową przegrany, bo premier żądzą zapowiada przyspieszone wybory, kto ma na to pytanie odpowiedzieć zgodnie z regularną 3 jasnych kozie premier bary z żądzą zapowiada to jeszcze niczym nie świadczy tak, bo zgodnie zobowiązującym prawem Wielkiej Brytanii taki wniosek o rozwiązanie obecnego rządu i rozpisanie nowych wyborów musi zostać poparty przez 23 posłów zgromadzonych w izbie gmin, a dzisiaj posłowie partii pracy zapowiedzieli, że takiego wniosku nie poprą no i teraz pytanie, gdzie my jesteśmy całym tym stałych w procedurę brexitu wody już tak na zawodnika nr 2 czy do Jolanty Barskiej dobrze no jesteśmy w trudnym momencie można powiedzieć zna na takim finałowym odcinku można być, że eskaluje oczywiście to sytuacja z zeszłego tygodnia, bo to co się dzieje w parlamencie tak naprawdę odpowiedział na posunięć Johnsona, czyli tę prowokację z zawieszeniem parlamentu i tutaj mamy Jasną odpowiedź taką dość ostrą opozycji i takie już może liczenie szabel, bo na tak jak zostało wspomniane Johnson utracił już formalnie tę większość w parlamencie to już było pod znakiem zapytania od dawna, dlatego że ten 1 głos przewagi był raczej taką techniczną większością w praktyce widzimy 21 a kto wie czy ostatecznie nie byłoby więcej z drugiej strony widzimy, że Johnson nadal chce grać ostro, dlatego że bardzo grozi swoim posłom członkom partii konserwatywnej w zasadzie obecnym, ale najprawdopodobniej tym, którzy w przyszłym parlamencie już, by się nie znaleźli, bo z tej partii Johnson ich wyklucza i nie wystawiłby w tych wyborach, czyli mamy zapowiedzi takie takiej jednoznacznej wszystkich partii konserwatywnej dlatego, że to problemy wewnętrzne partii konserwatywnej do tej pory były główną przeszkodą zarówno Theresy May, jaki Johnsona w doprowadzeniu tego procesu do końca no i zobaczymy czy z tego wyjdzie wydawało się w zeszłym tygodniu, że Johnson takim taką metodą dzieli rządź zaprowadzi porządek jednak widać, że posłowie nie poddają chcą mieć ostatnie słowo i na razie punkt jest dla parlamentu dla nawet powiedziałbym opozycji, dlatego że rzecz są nie może od tak sobie tych wyborów właśnie zarządzić i w związku z tym nie może doprowadzić do sytuacji, że on ma jednoznaczną większość, czyli zmienia się istotnie sytuacja w parlamencie, która krystalizuje, aby tę sytuację i w związku z tym no tutaj kalendarz po raz kolejny nam chodzi w grę, bo ten kalendarz jest bardzo ścisły i zobaczymy do czego ta rozgrywka, kto będzie miał ostateczne ostatnie słowo pytanie jest czy ostatniego słowa nie będzie miała Unia Europejska, ponieważ mam wrażenie, że debata toczy się na forum brytyjskim tylko wyłącznie z założeniem takim oczywistym, że Unia Europejska przedłuży jeśli taki wniosek wpłynie on z prośbą o przedłużenie natomiast wiemy, że już przy poprzedniej dyskusji na ten temat było szereg kontrowersji, ponieważ widzimy, że kryzys w PE w wielkiej Brytanii nie kończy się, a w Rozprzy wprost przeciwnie każde przedłużenie tak naprawdę potęguje ten kryzys i pytanie czy przedłużenie teraz do stycznia na do 31 stycznia, bo tego co chce opozycja cokolwiek by zmieniło, bo jeśli nawet mielibyśmy obietnice wyborów to te wybory tak wynika z sondaży wygrałaby partia konserwatywna pod władzą Johnsona, który ostatecznie i tak zmierzałaby znowu do audi, czyli pytanie czy później wcześniej, ale czy mamy jakiś pozytywny scenariusz, czyli scenariusz miękkiego brexitu z umową z porozumieniem na horyzoncie no i tutaj pytanie 17 października stanie przed liderami zaś już dzisiaj stoi, ale na na szczycie Unii Europejskiej, bo planowane jest na 17 października między trzeba sobie na to pytanie odpowiedzieć co z tym zawieszeniem prac parlamentu właściwie teraz będzie działo on będzie, czego nie będzie jak to jest no taka decyzja zapadła także parlament w zasadzie może nie mówimy tutaj o zawieszeniu pracy parlamentu, ale za o zakończeniu o obecnej sesji nie wiemy jeszcze czy ta sesja zostanie zakończona z początkiem przyszłego tygodnia czy bliżej jego końca, a to dlatego, że to postanowienie o zakończeniu sesji parlamentu, które de facto wydała królowa daje pewną możliwość manewru takie zakończenie mogłoby się wydarzyć w czwartek Amato o tyle znaczenie, że już np. w poniedziałek, a wiemy, że generalnie sprawy w w wielkiej Brytanii przybierają obrót dość szybko już w poniedziałek mógłby jednak być np. głosowany ponownie wniosek o rozwiązanie parlamentu i wcześniejsze wybory, a to dlatego może na chwilkę jeśli mamy czas wrócę do tego co mówiliśmy obydwie z panią Jolantą i to, że partia pracy dzisiaj, mówi że dzisiaj takiego wniosku nie poprze to nie znaczy, że takiego wniosku nie poprzez przyszłości znaczy deklaruje dzisiaj, że chce zrobić wszystko, aby ograniczyć możliwość wyjścia Wielkiej Brytanii bez porozumienia, ale zasadniczo chce również wyboru takich wyborów chcą również liberalni Demokraci czy partia esencji także ja nie wykluczałaby jednak perspektywy wyboru swe decyzje o rozpisaniu wyborów w kolejnym tygodniu wszystko jest możliwa generalnie kwestia jest w zasadzie pytanie jest inna czy te wybory wiele zmieniają to, o czym rzadko się mówi ni wydaje mi się w mediach to, że to co udało się wczorajszą stanowi uzyskać tu generalnie pozbyć się z partii konserwatywnej z zwolenników albo dzięki formy brexitu albo pozostania w wielkiej Brytanii Unii Europejskiej tym samym partia konserwatywna od wczoraj stała się partią brexitowi są więcej partią sprzyjającą twardemu brexitowi tak ci, którzy ci posłowie, którzy zagłosowali wczoraj nie z opozycją zostali usunięci z klubu parlamentarnego tym samym Johnson może myśleć łatwiej mu będzie iść do wyborów i jakby z takim wspólnym komunikatem dotyczącym tak fundamentalnej kwestii dla narodu brytyjskiego, jakim jest wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej natomiast sondaże jednak pokazują że, o ile partia pracy zostanie najprawdopodobniej największą partią w tym parlamencie to znowu tej większości nie będzie miała trafić otrzymamy dzisiaj wrócimy prezes zleca ten problem zostaje tak jest połączenie połączenie trzynasta 22 Jakub Janiszewski przy mikrofonie ze mną studium dr Jolanta Szymańska z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych przez telefon Skype Agata Gostyńska ekspertka brytyjskiego think-tanku Center for European reform rozmawiamy rozmawiamy o brexicie, czyli o czymś co w zasadzie się nie bardzo zmienia i nie krystalizuje i nie staje się bardziej logiczna Aniu, bardziej uporządkowane i ten proces polityczny wokół samego faktu jest bardziej fascynujące niż samo zjawisko, które w zasadzie tak jak mówimy nie nie wiadomo do końca jak będzie przebiegało jak się wydarzy w jaki sposób wydaje się tak można chyba powiedzieć jednak jesteśmy bliżej tego brexitu nie uporządkowanego bezumownego, ale też nie jest do końca jasne czy to się tak stanie może spróbujmy się zastanowić nad tym co się może wydarzyć dzisiaj co dzisiaj faktycznie w parlamencie brytyjskim zajdzie i czy to jeśli to głosowanie znowu zostanie wybrany przez opozycję to co tak po krok po kroku spróbujmy sobie to omówić nie wiem do kogo skierowane nowe ataki na nich wydaje ma jednak osoby mamy też takie łączenie jednoznaczne można powiedzieć, iż chodzi o mowę ciała, więc no, dobrze więc więc tak dzisiaj prawdopodobnie po przejściu całego cyklu poprawek przejdzie przejdzie w izbie gmin ta ustawa, która już wspomniała Agata Gostyńska, czyli właśnie tak taka ustawa, która ma założyć właściwie taki kaganiec trochę Johnowi, która ma ograniczyć możliwość wyjścia Wielkiej Brytanii bezumownego, a właściwie nakładająca na Johnsona zobowiązanie, że złożony wniosek do Unii Europejskiej przedłużenie brexitu do 31 stycznia jeśli nie będzie właśnie porozumienia z Brukselą do 19 października przypomnijmy, że aktualny termin zapadalności to 3001. czy, jeżeli po tym, szczycie w zasadzie unijny nie będzie rozstrzygnięcia to Johnson złoży wniosek o przedłużenie to jest oczywiście stąd myślę kwestia ograniczenia ryzyka, dlatego że nadal jeszcze mamy ostateczne słowo po stronie brukselskiej po stronie unijnej jeszcze czy czy tego ryzyka, ale nie ma czy ta ustawa będzie obowiązywała, jeżeli wydarzy się wybory, jeżeli to będzie inny premier za chwilę będzie inny parlament no tak w zasadzie w zasadzie tak, chociaż właśnie pytanie jest teraz, kiedy te wybory będą nowe będą to wiadomo czy będą, bo jeżeli nie mamy zgody parlamentu na to, żeby te wybory były no to na razie nie ma specjalnie powodu, żeby mówić, że te wybory będą przed datą 31 października, choć wciąż nie można tego wykluczyć natomiast no natomiast nie jest to już jest jednak dość mocne zobowiązanie takie zobowiązanie ustawowe, któremu tutaj Johnson nie może się przeciwstawić nie, składając tego wniosku naczynie proszącą Unii o przedłużenie, bo po prostu łamałoby prawo na wprost tutaj ustawa parlamentu ma dość silną moc oddziaływania więc, więc można powiedzieć, że z 1 strony z 1 strony właśnie mamy związanie rąk Johnowi z drugiej no właśnie pytanie jeszcze te wybory potencjalne uczone, by się odbyły, dlatego że rząd chciałby żonę, żeby się one były w zasadzie 14 października tak wiemy, że jest na razie nie ma takiej zgody nie wiem czy coś zmieni moim zdaniem wybory przed datą 31 października niespecjalnie tutaj dużo zmieniły i są trochę ryzykowne dla obu stron jest bardzo mało czasu w gruncie rzeczy, żeby przegrupować siły i w tej jednak ordynacji większościowej mamy w wielkiej Brytanii zapewni sobie takie pewne zwycięstwo pewną większość, która doprowadzi do tego, że mamy władzę nad tym jak ten proces jest prowadzone dla obu stron jest ryzykowne, bo opozycja podzielona, a w sumie Johnson, o ile panuje noc teraz na swoją partię też ma obok konkurencje niedziela Sieradza i partii brexitu, ale wróćmy jeszcze do tego to Agata Gostyńska powiedziała, że ta ustawa zobowiązuje premiera, ale to nie jest tak żona tak absolutnie go podporządkowuje, jakie są tutaj reguły, bo pani, że takiego miękkiego określenia, że w zasadzie wymusza na premierze nie Jara jest wydaje się, że powiedziałam, że ta ustawa ogranicza możliwość wyprowadzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez porozumienia powiedział, że ogranicza tej, a to, dlatego że przynajmniej w teorii parlament mógłby również zagłosować za wyjściem Wielkiej Brytanii bez porozumienia, bo jeśli przyjrzeć się w brzmieniu te tego projektu co mówiono o tym, że moment, że jeśli Boris Johnson nie wynegocjuje nowego porozumienia do dnia obrad rady Europejskiej lub jeśli nie uzyska zgody parlamentu na wyjście bez porozumienia to wtedy musi wnioskować o przedłużenie przedłużenie negocjacji zasadniczy, bo wiemy, że nic przełomowego w tych negocjacjach najprawdopodobniej się nie wydarzy co ciekawe zresztą Telegraf w swoim świetnym artykule Piter poster pisał o tym, że w zasadzie najbliżsi współpracownicy Borisa Johnsona chyba nawet nie wierzą w to, że te negocjacje, które są obecnie prowadzone mogłyby doprowadzić do jakiegoś przełomu natomiast to co jest jeszcze brane pod uwagę co to, że Boris Johnson może za wszelką cenę próbować nie ominąć w jaki sposób postanowienia tej ustawy lub nawet jeśli ona przejdzie w izbie gmin i w izbie Lordów nie wysłać formalnie do formalnej akceptacji do królowej tak bo aby prawo weszło w życie ono musi dostać tzw. roją SENT mi osobiście wydaje się to trudno jest sobie wyobrazić sytuację, w której Boris Johnson do w zasadzie działa w sposób nie dom nie demokratyczne na, ale wiemy, że już sama jego decyzja o tej zakończeniu obecnej sesji parlamentu pozostawiała wiele do życzenia jeśli chodzi o kwestie konstytucyjne, więc takie scenariusze są również brane pod uwagę dzisiaj rano mówiło się w mediach brytyjskich również o możliwości zawarcia takiego trochę nieformalnego paktu pomiędzy partią pracy, a partię konserwatywną miałby ten fakt polegać na tym, że Boris Johnson wypowiedział, że nie będzie jakoś specjalnie utrudniał tak wejścia w życie tejże ustawy, która jest będzie głosowana dzisiaj w parlamencie pod warunkiem, że partia pracy zgodzi się czy poprze jego wniosek o rozpisanie wcześniejszych wyborów natomiast generalnie powodzenie tego paktu dajmy się bardzo dyskusyjne, a teraz zresztą jak rozmawiam odbywają się odbywa się sesja pytań do do premiera a o co pytają skoro już tak myślę myślę, że generalnie dużym stopniu, a nie słucha w rozprawie z państwem, ale widziałam tylko dlatego jak weszliśmy znowu na antenę to nie mogłam się powstrzymać bardzo się śmiała, bo widział taki tweety, które wskazują, że Boris Johnson w swoim wystąpieniu użył niecenzuralnych słów, więc trochę żałuję, że nie wahała słuchałem tego wystąpienia tak, ale generalnie wydaje mi się, że jesteśmy na takim na takim etapie, gdzie bardzo trudno o spekulować nawet, aczkolwiek spekulacji łatwo przychodzą zawsze wszystkim ekspertom, ale trudno spekulować co się wydarzy zasadniczo wybory się odbędą prędzej czy później, ale się odbędą, ale tak jak słusznie powiedziała pani dr Jolanta Szymańska z perspektywy obu partii lepiej by było, żeby te wybory odbyły się po 31 października, ale przy założeniu takim oczywiście dla partii konserwatywnej lepiej by było, gdyby po 31 października wielka Brytania była już państwem trzecim tak, czyli byłym członkiem Unii Europejskiej, a z perspektywy partii pracy lepiej było, gdyby była ona wciąż członkiem Unii Europejskiej po tym, jak Boris Johnson został zobowiązany przez parlament do zawnioskowania o wydłużenie tych negocjacji, bo oczywiście to osłabi jego poparcie wśród wyborców partii konserwatywnej strasznie to czy na stres i skomplikowanej przygnębiających wprost nudny prawa to jest jakaś taka jest niezła jak nudne natomiast wydaje się, że jest coś co trochę utrudnia pracę ekspertów, dlatego że próbujemy właśnie pokazać pewną proceduralną ścieżkę mam wrażenie, że trochę już balansujemy na jej granicę, że jednak mamy sporo zwyczajów jeśli chodzi o scenę brytyjską politykę brytyjską i no jest jesteśmy już na na granicach takiego grania na ostro i eskalacji do tego stopnia, że te zwyczaje już trochę jak rozumieć no tak to rozumieć, że na to realna ostro granie na ostre to choćby właśnie ta decyzja o zawieszeniu parlamentu na tak długi czas który, która jest kontrowersyjna taką powinna mieć stricte techniczne zastosowania tymczasem jest zarządzona, jakby w oko w kompletnie takim kulminacyjnym momencie rozmów brexitowi, więc jest ewidentnie politycznym instrumentem, a nie tak jak mówię techniczną przerwą na sesji parlamentu więc, więc widać, że no właśnie z próbuje się znaleźć jakiś takie legislacyjne furtki po obu stronach, aby po prostu ograć tę drugą stronę, tak więc nawet biorąc pod uwagę też z tą skomplikowaną materię brytyjskiego prawa no jest czasem trudno nawet powiedzieć wprost czy przeczy przecież zaraz jakaś furtka nie pojawi nowe jakiś pakty nie będą zawiązywane dlatego my mówimy o tym co jest teraz wypływanie w tym właśnie z niebem kadencyjności parlamentu z regulaminu tak dalej natomiast teraz możemy szukać szukać różnych luki wyłomów, które politycy będą starali się dla swoich celów wykorzystać także wszystkie szczepy z nami na razie wydaje się, że wszystko zmierza do tego, żeby tego 31 października ten Brexit chyba się odbył, a nawet tak jak powiedziałam jeśli będzie przesunięty po raz kolejny to w zasadzie pytanie pojawia się co zmieni nie nie mam takiego przekonania, że zmieni cokolwiek na na pozytywny scenariusz w tym sensie, że faktycznie będziemy mieć zaakceptowaną umowę umowa będzie jakoś tam satysfakcję satysfakcjonujące akceptowalna dla obu stron daje się, że może to jeszcze niestety podrzeć całą atmosferę i spowodować dalej idące dalej idące konsekwencje negatywne stąd też jak tutaj właśnie zapytała stronę unijną nie będzie po takim okresie właściwie wyłączenia tej strony unijnej jakichkolwiek rozmów nie będzie to teraz przedmiotem dużej debaty wśród polityków unijnych jak na to zareagować tak, bo to co po stronie brytyjskiej mniej więcej właśnie widzimy co się dzieje możemy próbować to przedłuża albo możemy próbować zablokować, bo to nie jest tylko wyłącznie decyzja Wielkiej Brytanii to Agata Gostyńska na to tak ja też właśnie chciałam dodać im zadać sobie to, że w zasadzie widzę 2 pozytywna wątki w tej historii, która jest z nami już od kilku ładnych lat pierwszy jest taki, który już wielokrotnie rozmawialiśmy na nas na państwa cienie, że parlament brytyjski w tym procesie jest coraz bardziej asertywnej to ja osobiście się bardzo podoba tak, bo na naszych oczach w zasadzie ten parlament coraz bardziej testuje oczywiście różne konwencje zwyczaje, ale jest fascynujące jednak z perspektywy osoby czy ekspertów, którzy przyzwyczaili się do tego, że w systemie brytyjskim to władza wykonawcza tak, gdy decyduje jak dyktuje zasady gry nawet w sumie, kiedy nie ma większości w parlamencie to pierwsza sprawa drugi wątek co taki i wczoraj z i jeśli zasadzie możemy mówić o jakich pozytywnych aspektach całej historii to, że parlamentarzyści mam wrażenie no oczywiście nie zdecydowana większość, ale powoli zaczynają jednak podchodzić, jakby priorytetowo traktować interesy kraju ani partii mówi o tym w kontekście właśnie tej decyzji parlamentarzystów partii konserwatywnej, którzy zdecydowali się zagłosować przeciwko własnemu rządowi liczą się z konsekwencjami właśnie wykluczenia z klubu parlamentarnego i z konsekwencją taką, że kiedy się w końcu dojdzie do tych wyborów nie będą startowali jako parlamentarzyści jako kandydaci partii konserwatywnej to moim zdaniem jest tym dobry znak jednak dla tej demokracji parlamentarnej, która w sumie nie ma się tak źle jak często mówimy dziękuję bardzo Agata Gostyńska ekspertka brytyjskiego think-tanku Center for European reform, a ze mną w studiu dr Jolanta Szymańska Polski Instytut Spraw Międzynarodowych 133 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POŁĄCZENIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA