REKLAMA

Niemcy drugiej kategorii nazywani byli "Polakami"

Data emisji:
2019-09-05 11:00
Audycja:
OFF Czarek
Prowadzący:
Czas trwania:
41:18 min.
Udostępnij:

O Ziemiach Odzyskanych, ich obrazie w nowej prozie niemieckiej oraz filologii polskiej, która bada literaturę niemiecką w rozmowie z dr. hab. Małgorzatą Zduniak-Wiktorowicz.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

wczoraj państwa i moim gościem jest pani dr Małgorzata Zduniak Wiktorowicz polonistka litr to literaturoznawczyni i lektorka języka polskiego jako języka obcego na wydziale filologii polskiej i klasycznej Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu dzień dobry witam bardzo serdecznie dzień dobry dzień dobry wczorajszy przedwczoraj właśnie wczorajszy wieczór dzisiejszy poranek spędziłem zapytany o takim bardzo obszernym dziele zatytułowanym filologia w kontakcie polonistykę Rozwiń » germanistykę post kolonializm w książce wydanej przez wydawnictwo naukowe Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza no właśnie pani autorstwa tak jak się panu podoba ten tytuł tytuł fascynują i oczywiście już sam tytuł stawia pytania jak polonistyka ma się do germanistki jak to wszystko się do jakiegoś post kolonializmu, który kojarzymy już na pewno nie z polską, a pewnie średnia z Niemcami o ja to bardzo stara dlatego napisałam to była moja książka habilitacyjne występ świeżo habilitował na Osową i oprócz tego, że to praca na stopień to rzeczywiście projekt, który nie zaangażowana na dobrych kilka lat jak to jak to bywa u nas czasowo literaturoznawstwo nie tylko w humanistyce każdy rok pewnie 100 stron przez określony nie nowość jak, więc napisałam ją szybko nie powinna szybko za szybko zakazał za mało czasu zostawiam sobie napisania rzeczywiście książka duża, bo mam mnóstwo materiału do przeanalizowania właśnie polonistycznego, czyli takiego mojego, że tak powiem jestem polonistką pan wspomniał, ale germanistykę nago to jest taka moja filologia, w którą którą interesuje, ale nigdy nie studiowałam po prostu uczyłam się niemieckiego tam w szkole elektorat za granicą, gdzie też pracowałem no i ta teoria postkolonialne do tego no i związki są są silne są mocno i ten po szkoleniach pozwolił mi jak sądzę pokazać pewne niuanse no tak zorientowane na uczelni powiem wprost brak kontaktów naukowych takich, które by nie cieszyły satysfakcja nowa jako polonistka właśnie skład ma listami nawet w Polsce co dopiero gdzieś tam tym, że realnym w sąsiedztwie polsko-niemieckim tak to transgraniczne mogą powiedzieć dobrze, ale pole niska powinno się zalewać polonistykę językiem polskim polską kulturą, dlaczego miałbym mieć kontakty z germanistką mi polskimi czy nie polskimi albo jeszcze nie daj Boże z polonistami poza polską nie to daj Boże my jesteśmy już dzisiaj w takim aucie tej nowej humanistyki od wielu lat, która rzeczywiście jest nie tyle nawet interdyscyplinarna co tras dyscyplinarne, że polonista tak tak jak ja mogę powiedzieć no i czytać co w ręce wpadnie, czyli nie wiem oczywiście, że historia historia sztuki i muzykologia inne inne sugestie literaturoznawca to jest wszystko co znamy czymś interesujemy co więcej dzisiaj humanistyka nawiązuje kontakt z naukami społecznymi to dawna znaczka z naukami ekonomicznymi prawa nauki przyrodnicze również ja mam brata przyrodnika ornitologa też na Uniwersytecie naszym pracującego, który od lat toczyłem dyskusje przy stole wigilijnym nie tylko, że cała wy tam humaniści robicie naukowego, a tymczasem oczywiście okazuje się że, że doskonale wychodzą te z sąsiedztwa porozumienia no to nawiązywanie kontaktów chociażby literaturoznawstwa z przyrodą z przyrodoznawstwa i od przekazu mówiliśmy poza anteną książce dr Małgorzata Traczyk, a propos odzyskuje ziem odzyskanych to jest historyczka, która napisała książkę pamięci środowiskowej o tym jak przesiedleńcy ze Wschodu na zachód tak po czterdziestym piątym przeżywali śmierć zwierząt w transportach tych wielu wielu tygodniowych pociągach albo też śmierć zwierząt rozstania ze zwierzętami, które zostawiali na Wschodzie jak obserwowali życie zwierząt śmierć też zwierząt na na Zachodzie tam gdzie, gdzie dziś oszczędzali także tych w tej współpracy humanistów z nich humanista jest mnóstwo, ale ja wracając do tematu no starałam się jednak pójść ścieżką bardziej tradycyjną i zaproponować taką współpracę realną bardziej humanistą, czyli też de facto filologa, z którymi bym chciała więcej robić tak powiem, a i i dla których też mam kilka propozycji to brzmi to może buńczucznie to są takie propozycje małego zasięgu, ale bardzo praktyczne i no i będę się postarała teraz już po wydaniu książki realizować w praktyce, chociaż w książce jest też kilka takich rozdziałów interpretacyjnych, w których to to Robbie to proszę bardzo posłuchajmy tych propozycji, a jest n p . takie zjawisko bardzo ciekawe jak migracja, którym też pan redaktor w tym tygodniu wczoraj rozmawiał pan doktor z dr Natalią rok wcześniej pani prof. Gdańska pamiętam właśnie, więc migracja jest też duży temat literaturoznawcze prawda jak wiadomo historia literatury polskiej to jest w dużym stopniu historia literatury emigracyjnej, żeby sięgnąć do nazwisk najbardziej nośnych nie wiem Gombrowicz Miłosz chociażby prawna, ale dzisiaj zagranicą naszą zachodnią w Niemczech też żyją właśnie emigranci imigranci bardzo młodzi ludzie n p . tak tacy mamy różne pokolenia taki mamy różne pokolenia wyjechali, gdy Polski jako ukształtowani ludzie ci Ka urodzili, czyli dzieci migrantów żądne tak mamy także właśnie to pokolenie najmłodsze teraz bardzo interesuje to jest taka moja praktyczna propozycja badawcza którą, które to badania moglibyśmy realizować na przecięciu właśnie z dyscyplin polonistyki germanistyki już już mówiące, o co chodzi konkretnie jacy to są ludzie pan wspomniał o tym, starszym pokoleniu rzeczywiście będzie kształtowany, którzy wyjeżdżali w latach osiemdziesiątych jeszcze jeszcze przed osiemdziesiątym dziewiątym niektórzy się załapali np. Janusz Rudnicki bardzo znany pisarz Brygida Hel BIK Krzysztof Niewrzęda Krzysztof Maria Załuski czas człowiek, który emigrował z Niemiec do Polski, więc oni tworzyli taką prozę ja bym powiedziała jednak emigrant com mocno, a taką o tym jak to Polakowi jest dziwnie ciężko trudno śmiesznie groteskowo za granicą na reaktywował -li pewien sposób bardzo twórcze literacko na jakie właśnie uprzedzania kompleksy traumy Polsko-Niemieckie jest Rudnickiego np. taka świetna scena w 1 z pierwszych z lat dziewięćdziesiątych opowiadań podaj tytuł odwiedziny z lat dziewięćdziesiątych latach dziesiąty ukazała na jej bohater Rudnickiego bohater narrator poznaje Niemka Barbara on Polakiem oczywiście mieszkańcy w Niemczech idą do łóżka uprawiają seks i oto nagle jemu się przed oczyma w chwili uniesienia świat wyświetlają dosłownie tak mówi o tym, bohater szubienice tak albo jakieś kominy kominy, przez które chodziłem w Oświęcimiu, po czym np. gry grają taką taką drogą wojenną gra jako kochankowie w tym łóżku cały czas dzieje się rzecz nagle ona już tatuuje mu szminką na na ręce numer telefonu tak jest jest masa takich odniesień właśnie holokaustowi drugą wojennych reaktywowane, ale po to, żeby, żeby obśmiać, żeby unieważnić, ale też no one Rudnickiego bardzo nie są narracyjny i to nie zawsze interesowało jest to to jest tak jak pan może przyzna taki temat, który na, które germaniści też na pewno mieli mieliby dużo do powiedzenia ani jako znawcy kultury niemieckiej mentalności niemieckiej i takiego wyczucia chwili powiedzmy dane o VAT, bo to tę książkę wspomniany lat dziewięćdziesiątych, ale tą literaturą zajmował się wcześniej teraz natomiast bardzo interesuje taki temat, a nowo migracyjny wypowiedziałam mianowicie dzieci tego starszego pokolenia, które wspomniałam to są roczniki 70 albo 80 to są ludzie jak ja nazywam wyemigrowali przez rodziców, czyli młode osoby, które wyjechały do Niemiec jako dzieci kilkuletnia albo oni maksymalnie 10 chociaż, chociaż na odbywały się to wcześniej i to są osoby takie dwu kulturowe powiedzielibyśmy osoby bardzo też aktywne twórcze zawodowo osiągające sukcesy to też jest szalenie ciekawa, bo proszę sobie wyobrazić, że się z nimi rozmawia to oni mówią my jesteśmy tacy świetnie wykształceni pracy twórczej im mamy różne inne zawody kończyliśmy świetne uniwersytety, bo byliśmy z Polski, bo rodzice chcieli, żebyśmy byli no właśnie nowymi Niemcami turbo Niemcami jest jest też takie sformowanie turbo Deutsche mówi się tak o tych Polakach, którzy w Niemczech na odnoszą odnoszą sukcesy robią karierę, a więc widzi pan że, że tych tematów takich po poloniści, którzy raczej patrzą na zachód, bo pewnie ci, którzy patrzą na wschód, chociaż dla nich to też będzie ciekawe takiej właśnie kwestia oczka ziemi od łamane przez zyskamy tego no bo znowu patrząc na wschód mamy ludzi ze Wschodu, którzy nagle znaleźli się przez polskiego dawnego Wschodu, żeby znaleźć się na nowym polskim zachodnią w IT, a z drugiej strony Niemcy ze swego dawnego Wschodu straciły części i to osoby znowu gdzieś się tak takie zasady są takie tematy byśmy powiedzieli dla jakiej ja to widzę jak sobie na własną, że tak to tłumaczono szalenie interaktywna prawna musieliśmy coś stracić, żeby coś odzyskać, ale nie tylko my nie tylko Polacy tracili odzyskiwali podobnie Niemcy Francuzi nie w bitwie chociażby rzeczywiście wracając do tego Pańskiego pytania każdy naukowiec jako swoją sieć kontaktów my niektórzy Niewiem znają świetnie czeski chociażby, więc interesują się tamtą częścią euro Marek Szczech dobrze znanych osób no no i Mariusza Szczygła ktoś bada byłam ostatnio na takiej konferencji zła dziewczyna zaczęła świetnie mówiąca po polsku widziałem, że doskonale zorientowana w tym warszawskim środowisku polonistycznych naukowym, gdzie Rucińskiego siedziała, gdzie na ludzi, którzy właśnie badają te same tematy są z różnych stron z różnych perspektyw nie tylko tej polon centralnej, które już de facto polonistyce dzisiaj nie ma no ale tak jak pan pan pytał no jesteśmy w końcu filologię polską nie wiem czy można użyć tego słowa narodową w takim sensie zinstytucjonalizowane, że mamy swoje instytuty wydziały dzisiaj też trochę zmienia będziemy dalej szkołami na własnych wierzy wczoraj też miasta powiedział ostatniego nalot 1 października będą w szkole takich dziedzin nowej literatury za język z nas już już nie tylko na wydziale ruchu wrócił do naszej rozmowy po informacjach Radia TOK FM informacje o jedenastej 20 już za kilka minut dr hab. Małgorzata Zdunek Wiktorowicz polonistka literaturoznawczyni lektorka języka polskiego jako języka obcego na wydziale filologii polskiej i klasycznej Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu z państwa moim gościem informacji o wczoraj państwa moim gościem jest dr hab. Małgorzata Zduniak Wiktorowicz polonistka literaturoznawczyni i lektorka języka polskiego jako obcego na wydziale filologii polskiej i klasycznej Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu ten język Polski jako język obcy o fajnie, że pan o to pytano to jest taka specjalność specjalizacja w odłam Lotto dydaktyki, który polega na tym, że my uczymy naszego języka rodzimego cudzoziemców i rokrocznie semestralny przyjeżdżają do nas no jest setki kilkaset osób rocznie uczymy cudzoziemców w Poznaniu Uniwersytecie tego polskiego obcego uczymy ich od podsta w czasowo najwięcej początkujących studentów oraz masowców taki, który trzeba nauczyć jak to się trzeba przedstawić jak robić zakupy opowiadać o przeszłości imię ojca do nie wiem, kto z kolegów koleżanek dochodzi do pacierza, ale zdarza to podstawowe dobra koncepcja, niemniej to jest taka moja noga zawodowa druga oprócz tego, że zajmuje się naukowo literaturą najnowszą taką polską niemiecką to u tych cudzoziemców i powiem panu, że nic tak nie oducza etnocentryzmu jak spojrzenie na swój język jako obce, które wcale nie jest wyjątkowy nie jest jakiś tam szalenie trudne Polacy lubią mówić czy to jest prosty język ja ja słucham polityków wydaje się też bardzo trudne w Polsce język najeżona jest trudna języka, ale Okaj takie działanie trudno mnie jakoś wyjątkowo trudne są trudniejsze dla mnie francuski n p . jak słyszę francuski to nie rozróżnia obrazów jest tam pauzy może się teraz trochę o ważnych sukcesów, ale na Polski w w każdym razie można się nauczyć polskiego mam na to dowody ze swojej kilkunastoletniej kariery aktorskiej w każdym razie no tak wspomniałam to też doświadczenie dydaktyczne pozwala mi patrzeć na moją kultura literatura jako no nie wyjątkowo nie taką znowu nie do przejścia prawa i w związku z tym może też szukam właśnie tych różnych punktu widzenia z zewnątrz to takie szkiełko w wkładane do Kaśki rodzinnego, żeby spojrzeć na siebie z innej perspektywy dlatego też interesują interesuje to co mówią inni oddanym zjawisku literackim no właśnie inni, czyli inni specjaliści od tej samej literatury jeśli mogą skończyć od emigracji jeszcze dosłownie 2 zdania to proszę sobie wyobrazić, że młodzi migranci, którzy mieszkań polskiego pochodzenia tak z polskich rodziców z polskiej ziemi wyemigrowali przez rodziców do Niemiec oni tam tworzą w dosyć ciekawą proza po niemiecku teraz pytanie czy to jest planistyczne tam czy test humanistyczny temat prawda jak ja nie mam na niejednoznaczne odpowiedzi literatura nie jest niczyją na wyłączność mogą ją badać wszyscy ci, którzy mają do niej dostęp jakieś narzędzia, ale co ciekawe ta literatura bardzo długo w Niemczech w kraju, który jest migranci prawda ze swej istoty krajów, którym tworzą najróżniejsze grupy etniczne jeśli chodzi o pochodzenie tych pisarzy tworzą prozę taką niemiecką Niemiec turecką nie wiem rumuńską rosyjską tam się to bandaży tak powiem masowo przepraszam za wyrażenie natomiast ci Polacy Polacy Polakom Niemcy no i jej też nie chce tak ostrzegać Polacy w Niemczech tak albo osoby polskiego pochodzenia w Niemczech wcale długo nie były przedmiotem zainteresowania tamtejszego literaturoznawstwa taka klasyczna biała plama powiedziała bardzo ciekawa byli niewidzialni, więc ja ja też staram żeby, żebyśmy też to widzieli w Polsce po matce okresy po ojcu Galicja po rodzicach Szczecin o to jest taki temat takiego rozdziału tej książki o tam właśnie analizuje np. paralelnie prozy Brygidy Helbik wspomniany szaniec pisarka polsko niemiecka nie waham się tak tak o nim powiedzieć i proch oznacza że, gdyby został kosz nagrodę literacką to byłoby Polką ale gdyby n p . w jakikolwiek sposób negatywnie wyrażał się w Polsce to, aby Niemką, ale tak pewnie tak i ona właśnie znamy się to jesteś osobą zemną jest związek przyjeżdża na czegoś bardzo cieszy pracujemy też razem to na Uniwersytecie w Poznaniu od niedawna i w tym Instytucie w Słubicach też pracowałyśmy na granicy ale o czym mówiliśmy aha, bo chciał powiedzieć o tym, że Brygida Hel BIK była w finale Nika przed kilkoma laty zaniepokoi ono wyjątkową powieść na polskim rynku literackim jeśli chodzi o tematykę polsko-niemiecką taka typowo niemiecko polsko polsko niemiecka książka dziwna trudna fascynująca niesamowita i właśnie analizuje ją w w tej w tym artykule w swojej książce, a równocześnie przyglądam się prosi takiego niemieckiego pisarza literaturoznawcy też, bo Brygida Hel, kto jest profesorką literaturoznawstwa Hansa Ulricha Rajfela z Lipska no i okazuje się, że ona narratorka bohaterka Brygidy Helbik ma taką przekroczono biografie przez właśnie wysiedlenie rodziców matka z kresów ojciec Galicji proszę wyobrazić to był galicyjski Niemiec gdzieś tam w Bieszczadach jakaś wioska funkcjonowała nie niejedna to były takie kolonizacja jeszcze hossa z siedemnastego bodaj wieku cesarskie i i Niemcy właśnie gdzieś tam dzisiejszych Bieszczadach żyli, po czym no jak się zagotowało w Polsce w 3009 . albo troszkę wcześniej no to musieli się jakoś się ewakuować mnóstwo ludzi wyjechało na zachód komu się udało, a właśnie nara ojciec narratorka i Niemka książki Brygidy Herbich, której mówimy wylądował w Szczecinie, a więc jej matkę bohaterki niemieckim mieście, które po niemieckim mieście no w nowej Polsce prawda później po czterdziestym piątym zrobił karierę w wojsku Ludowym przy czym jego brat Maćka już był na Zachodzie, więc co z taką postacią jest dziś podejrzaną ukrywając swoją polskość, żeby się nie wydało, gdzie żołnierz wojska polskiego Ludowego z bratem na Zachodzie, więc narratorka bohaterka dziedziczy autobiograficzny niepokój po wypędzenia i dokładnie to samo odnajdujemy w niemieckiej proszę tego kraju hala z tym, że tam jest przypadek Niemców wołyńskich wolę nie dojścia, więc stamtąd ci Niemcy też później trafiali do nowych do nowych Niemiec już po czterdziestym piątym roku, ale co ten to ojciec narratora bohatera taką miał historia natomiast matka o żyłach takiej kolonii niemieckiej w okresie wojny w na Mazowszu w zasadzie koło Gostynina, a to jak je stamtąd pochodzą jesteśmy zaciekawiło, że na takim Mazowszu wie pan również na płasko nic się nie dzieje wolnego Żytko no jest jak jest dlatego też tutaj się przeprowadziłam mieszkań Niemcy żyli funkcjonowali no i nagle potem właśnie ruszają masowo wsiadają na te wozy uciekają tak zostają wypędzeni i równolegle widać pokazuje to w tym w tym artykule jak bohaterowie dziedziczą pan wspomniał autobiograficzne niepokój po rodzicach, jakie to jest przejmująca, a co więcej ten Niemiec prawda ten bohater niemieckiego pisarza określa, kiedy trafia do do Niemiec już de facto po czterdziestym piątym proszę sobie wyobrazić próby obrazie jest nazywany Polakiem oni na nich mówią Polacy czy na Niemców, którzy uciekli z Polski tak mówiło się w Niemczech w Polacy gorsi de facto i dlatego też przykładam do tego tekstu takie narzędzia postkolonialne niezależność owe co pozwala pokazać, że właśnie bycie Polak dobrze Polakiem w cudzysłowie może być też nie jest wypędzonym to dla mnie to jest szalenie ciekawe ja wiem, że dla germanistów którzy, którzy się tymi sprawami zajmują to nic nadzwyczajnego, bo ten moty w Polaka Niemca Polaka się pojawić w literaturze, niemniej dla mnie to było niesamowite odkrycie co czuć, kiedy stara Niemka szuka zaginionego na niemieckim, choć brata zazdrość czy Łódź, ale nie oczywiście wygłupia się nie to też rozdział o książce ana Dorn pisarce, która dożyła sędziwego wieku 22 lata bodaj temu zmarła i to nowość tak autobiograficzna książka jakimś sensie, ale może nie pozostawiła autobiograficzne powiem tylko, że do Polski do Poznania zresztą mieszka w obliczeniowym czy pozna ten budynek na rondzie Kaponiera taki trochę straszne, ale akademik no właśnie ta bohaterka przyjeżdża do Poznania gdzieś w archiwum na Starym rynku szuka śladów zaginionego brata Johannesa, który już dosłownie w ostatniej fazie wojny jako kilkunastoletni chłopak już nie było mięsa armatniego, więc zaciągali tych tych mu tych młodzieńców do walki ja tu trafił na te tereny, żeby się zetrzeć właśnie nadciągającą armią Rosjan i zaginął ślad po nim zaginął gdzieś po latach właśnie znowu trafią nad niepokojem takim rodzinnym stara kobieta tak to trzeba powiedzieć o kulach zmęczona no i taka w bym powiedziała w odważna w tym wszystkim w tej starości swojej siada w pociąg rusza do tej dzikie jak się okazuje Polski, a dzikiego nataką pisze tak jesteśmy tutaj no trochę Azja trwająca co tu dużo gadać znamy te znane tematy między jesteśmy taką Azję trochę trochę jest tutaj brudno trochę strasznie dziewczyny jak wyglądają są malowane gruby puder na twarzy mają blond włosy poniszczone, ale w tym wszystkim pozna jakąś taką miłą sympatyczną Polka Ewa, która ją wspomaga podróże, ale sobie zadam pytanie właśnie co czuć, kiedy ta Polka Niemka szuka zaginionego na Wschodzie brata, dlatego że że Polacy jeśli już w ogóle się pojawią w książce no to właśnie tylko w takiej roli nie jakieś dziwnego egzotycznego sztafażu w ogóle nie ma polskiej tragedii polskiej traumy wojennej polskich ofiar jest ona stara kobieta jej zaginiony brat i wie pan no ja jako taka Czytelniczka zaangażowana jej współczuje oczywiście bo, bo jest jest ich jest ciężko jest trudno jestem troszkę zaszantażować na tą starością taką zajmująco, bo w pewnym momencie ona ma tam w ogóle problem zniczy z nietrzymaniem moczu też są takie mocne sceny no ale z drugiej strony myślę sobie, ale nie ma nas jesteśmy tylko jak jako jakoś dziwnie Azjaci rzeczy dzieje w Polsce powtarzam tutaj można ją czyli, a tak trochę nigdzie trochę tam, gdzie szuka brata taki, gdzie kiedyś też były Niemcy, bo ona też jest tutaj po ścianie zachodniej Odolanów ktoś kiedyś nazywało Aldena no oczywiście ogląda stare pruskie dworce napis poniemieckie gdzieś tam wydzielające na murach, więc powiem panu, że taka czy lektura polonistyczne niemiecki prozę no no myślę, że może być dla niektórych ciekawa staram się też studentom pokazywać na zajęciach, więc mam taki Odrze od zawsze to, że to, że pewne konteksty uruchamia zawsze razem kontekst są ciekawe że, żeby pani reakcja tak jak pani powiedziała 1 z akcji była taka, że dobrze, ale co z tym co wg mnie ona powinna czuć przecież tutaj pierwsze to nasza wspaniała historia, a po drugie to my jesteśmy ofiarami to jesteśmy i t d . tak dalej do i teraz to żona ogląda pani jest architekturę to może się wydać trochę dziwne może niesmaczne, ale jeżeli o tym co się stało z niemiecką architekturą pisze Ziemowit Szczerek człowiek z Wolina regula, jaki rzeczywiście to nie jest tak, że ja bym chciała, żeby w tej prozie było, by była Polska ofiara polskiej cierpieniem, bo ja znam ja też mam sobie je szanuje, niemniej nie ma prawda to jest szalenie ciekawe że, żeby zobaczyć, że Polski cierpienia i trauma nie jest to niektórych aż tak istotne to myślę, że bardzo pouczające aż czarek na ziemiach odzyskanych, bo te ziemie odzyskane tutaj u nas pojawiają no i daje czadu, że tak powiem też bardzo docenia jako pisarza publicysta, ale powiem panu, że są takie mocne teksty, bo on też miał w polityce w pewnym okresie 2 czy 3 lata temu latem tam taki cykl półprzewodnika polityki najścia jako publicysta dziennikarz jeździł po odzyska konto mówi, które mu się nie podobają tak to po takim względem estetycznym pomoc chodzi o ten krajobraz poniemiecki mówi w ogóle się czasem, że to po Niemiec ja przeciw Polska tak nazywa Niemcy przeci w polsko, a więc krajobraz po niemieckiej jest zniszczony przez nomadów przez dziki post chłopów Polaków, którzy tam po czterdziestym piątym trafili do dzisiaj żyją mieszkają są i kompletnie, jakby no nie dorośli mają ja jakoś teraz interpretuje to nie są słowa Czarka, niemniej nie dorośli do do tego dziedzictwa, które przypadło im w udziale jest strasznie brzmi, ale de facto no co niszczą budynki do do budowy ująć na pewno pan powiedział kilka jeżeli, więc walka w Kotlinie Kłodzkiej o właśnie prawda no bo to nie tylko tutaj na zachód, który dojeżdża do pracy ale, ale dla południa na północ taka jest także ciekawe, bo dzisiaj w 2019 roku tam się właśnie wydaje jawi jako nie dorośli chłopi, którzy się pojawili zniszczyli tak to po, ale szereg tak trzeba też pamiętać o tym, że to są ludzie których, którzy przemieścili się z 1 miejsca drugie miejsce teraz to nowe miejsce trochę jest ich, bo dostanie, ale nie jest tak, bo no, bo znacznych straszono w latach 220 paru latach były 2 wojny, a poza tym za chwilę jeszcze przyznają byli mieszkańcy to on dać propaganda PRL-u straszyła że, że nie do końca także rewizjonizm niemiecki DAX zapuszczać korzenie w takim miejscu czasie raczej trzeba chyba się skoncentrować na taką kontrolę doraźną i porzucona tak tak oczywiście, ale wrócił do roku pani pozwolenia sprzedaż dr hab. Małgorzata Zdunek Wiktorowicz polonistka literaturoznawczyni lektorka języka polskiego jako obcego na wydziale filozofii po filologii polskiej i klasycznej Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu z państwa moim gościem informacje o jedenastej 40 już 4 minuty serdecznie zaprasza wczoraj państwa moim gościem jest dr hab. Małgorzata Zduniak Wiktorowicz polonistka literaturoznawczyni i lektorka języka polskiego jako obcego na wydziale filologii polskiej klasycznej Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu rozmawiamy m. in . o książce pracy rozstrzyga o sprawie habilitacyjne filologia w kontakcie polonistyka germanistykę post kolonializm wydana przez wydawnictwo naukowe Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza Mickiewicza legenda mówi pani Niemiec Mickiewicza nowość tak jak ja chcę się w sensie tak właśnie bardziej do tego dzisiejszego programu troje przygotować i państwo tego nie słyszeli na szczęście, bo przed informacjami czy w czasie w trakcie informacji rozmawiam z panią doktor, aby o polowaniach, ale nie bez kozery, dlatego że temat polowań pojawia się także w książce i leży pani zasięgu strefy zajmie latarnie trochę zabrzmiało tak sposób rozmawiał w relacjach polsko-niemieckich i urządzenia którymi nasz czarny okopy to wszystko jest rzeczywiście polowania polowaniami zamykam tę książkę też taki rozdział, w którym analizuje nie literaturę wysoką piękną, ale powiedział taką literaturę popularną, a mianowicie czy nawet trywialną powiedzieliby niektórzy, ale literaturę popularną poświęconą polowaniom to są wspomnienia z polowań i tu znowu porównuje dzieło pióra polskiego autora i wspomnienia opowieści, które sporządził właśnie dla kolegów potrzebie niemiecki autor niemiecki myśliwy i okazuje się, że polowania to coś jest miejsce taka Arena spotkań polsko-niemieckich no bo przez państwa na pewno wie organizowane są w naszym kraju polowania zwane polowania dewizowe, na które dewizą owcy przyjeżdżają z wypchanymi portfelami toczy się kiedyś para tak było też, że to bogactwo ta różnica zasobności portfela była większa no no ale nadal oczywiście jest w każdym razie są takie biura, które się zajmują właśnie tworzy przygotowywaniem warunków bazy noclegowe robi, ale nie znał niemiecka Hertha uczulenie prycha żartuje w każdym razie jest to, iż Niemcy mordują polskie zwierza Otóż to ono na 1 z przykładów też chyba wspomina w tym artykule to jest taki dyskurs publicystyczny, który od czasu do czasu się pojawia prawda albo polskie trofea wiszą na niemieckich ścianach nad niemieckimi pomnikami, a Helmut gdzieś w kapciach przy przy kieliszku koniaku i podziwia Kapsa, ale właśnie znaczne z jest jest to jest ciekawy temat jak sądzę, bo jeśli dochodzi do spotkania niemieckiego dewizą owca właśnie myśliwego z polskim też de facto często myśliwym, który występował występuje w takiej roli usługowej na Polski na polskim terenie w Polskim lesie, czyli tzw. podprowadzające Gotta, który gdzieś tam Polesie prowadzi pokazuje, że może to być zwierzę nano oznacza ran też takiego przewodnika często to są różne osoby to to w Polsce 1 z, odprowadzając drugi powie tam kierowca i tłumacz, ale tak w takich w takich ramach dyskusyjnych, że tak powiem dochodzi czasem no to niesamowitych śmiesznych scen śmieszna strasznych no coś przekazuje na nie przyjeżdża nad oczywiście myśli, że jest najlepszym myśliwym i znam takie relacje właśnie tu opisuje analizuje, że oto ten bar Hart man autor wspomnień ze swoich podróży myśliwskich po Europie świecie wspomina jak to on tego polskiego myślę myśliwego Leśnika nie mam odprowadzające go w każdym razie człowieka pouczał tych Gienek Gienek wymusić strzelać słabe okazy dlaczego, dlaczego myślę, że ja chcę strzelić mocnego byka, dlaczego tymi pokazujesz prawda przecież to trzeba strzelić słabo okazy ja nie poluje broń Boże, ale wiem, że no no de facto chyba na tym to myślistwo polega, że się właśnie eliminuje brzydko mówiąc straszne słowo te słabsze okazy, a nie strzela się do mocnych byków, ale właśnie Gienek mówi, ale w Niemczech przyjeżdża się co chcecie to największe trofea pozyskiwać od zawsze chcieliście to, a nasz bohater się okazuje jest takim szlachetnym dobrym myśliwym, który jest oświecony i tłumaczy właśnie rynkowi a siedemdziesiątych osiemdziesiątych głównie podróżował na te polowania nigdy nie oświadczył w Polsce od psa myśliwskiego w rozmawialiśmy to w przerwie, że tylko kundle Polacy mają w lasach na dziś wiemy, że to nieprawda broń Boże ale, ale tak to widzi ten Niemiec na polowaniu i kolejny cytat, który można włożyć w usta albo niemieckiego myśliwego albo Polaka, który zajmował umową w Niemczech człowieku takiego Jelenia jeszcze w życiu nie widziałem w nakładzie, a więc więc, więc taka zwierzyna dzika to, bo to powiedział toniemy prawda jest taka dzika świetna zwierzyna mieszka w tych lasach dlaczego, bo to jest tak dziko prawda to jest tak nie tylko Azja no to jest Azja ja jest cywilizowanie no oczywiście nie jest tylko do końca tak, bo były n p . takie specjalne łowiska dla polskich notabli organizowane w Arłamowie słynną środę prawda, gdzie ten teren wiele tysięcy hektarów w ogóle ogrodzone, żeby tam nasi mogli strzelać nasza władza, więc tam też trafia ten ten Eberhard Norman no i oczywiście spotkać tam takiego zwierza z prawdziwego zdarzenia, a jeszcze po latach już, kiedy ten środek przestał być rządowym no było pewnie łatwiej niż niż gdzieś tutaj, gdzie tych lasów jest mniej tej zwierzyny też takie dorodne mniej, niemniej spotyka tutaj właśnie niemiecki myśliwy niesamowitą zwierzyna no bo dziko nie do końca wykształconych miejscowych myśliwych prawda, których poucza no i tych psów, ale psów myśliwskich nie widzi nowo tutaj nie mają są za biedni NATO, żeby mieć Polacy myśliwskie psy tak to pokazuje Niemiec, ale to jest narracja jak podział niemiecka natomiast w Polskiej w Polskiej literaturze też te są takie książki, które opowiadają z polskiej perspektywy wspomnień zawiera wspomnienia z polowań dewizowych jest taka książka Jerzego Bronisław ski jego podtytułem lasy ludzie zwierzęta i on z kolei właśnie człowiek wykształcony świetnie znający języki pokazuje Niemców, którzy przyjeżdżają na te polowania, ale tak naprawdę to wcale się nie znają na tej sztuce myśliwskiej tak naprawdę to oni tam głównie tego jedenasta Kaczy trzynasta AK chcą na coś wywieźć prawda, ale nie do końca w ogóle są o nie biegli w sztuce prawda i wtedy ten Polakiem tłumaczy jak to trzeba jak to należy poucza też tak po godzinach tak powiem polowania oczywiście Polacy zachwyceni przepraszam Niemcy zachwyceni Polkami tam podrywają na tych kwaterach myśliwskich gospodynie albo córka gospodyni i robią to sposób niewybredne, więc nasz Polak nasz bohater narrator mówi o nie co to toniemy nie z nami zbity z głową, ale bywa właśnie świetnie dokładnie tak bywalec łowiska nie zachowujcie się tak Niemcy w Polsce nie widzi pan to są to są śmieszne straszne rzeczy takie, które gdzieś są ciągle aktywna wracają i naj pokazują, że właśnie nawet taki las przyroda też może być takim miejscem, w którym dochodzą do głosu uprzedzenia dawne konflikty te stereotypy nowsze jak myślę, że w przyrodzie po prostu nie stygnie dobrze, aby Polska, która nie jest Azją Polska, która jest partnerem Polska, która jest nowoczesna występuje w literaturze niemieckiej to by na pewno dużo więcej mieli 20 do powiedzenia rozwiąże najciemniej pod lata nie skonsultował się pani niania czy coś zaleceń jak powiedział tak nie jesteśmy jakimś wielkim tematem niemieckiej prozy tak mimo jesteśmy sąsiadami to to Polska jestem sąsiadem o szkodzie literaturę, o który również jakoś na 2 dni, że obecnie polewane tak tak kiedyś Piotr Peter Lachman powiedział był taki wywiad, którego udzielał Teresie Torańskiej przed laty przed laty i ona pytała, dlaczego Niemcy nas tak nienawidzą to taki po tak nieskutecznie wypędzony mieszka w Polsce do dziś i dla ma się zastanawia mnie nie szuka odpowiedniego słowa oni nie oni właśnie nienawidzą oni was olewają i ta proza akurat, którą ja czytam no jest zaskakująco pusta jeśli chodzi właśnie od miejsca, gdzie można, by pokazać jakieś pozytywne przykłady na oczy to stać takie pytanie trochę klucza postkolonialnego siłą rzeczy prawda tym się zajmowałam a, ale no właśnie cieszyłabym się gdyby, gdyby była jakaś polemika z tym co napisałem pożyjemy zobaczymy, którzy rywalizować póki co przeczytają chciałabym, żebyśmy się więcej czytali nawzajem nawet piszemy o tym samym do tego nie robimy np. poloniści germanistów nie czytają zachęcenia germaniści polonistów, ale po podkreśla, że mówię to z własnego doświadczenia takiego ograniczonego dość jeśli chodzi o to np. literaturę emigracyjną prawda, o których wspomniałam, że jest pewną białą plamą luką na razie jest wypełniana, ale fajnie byłoby to robić razem mamy naprawdę inne punkty widzenia ludzie po polskiej, że tak powiem uniwersytetach polskich polonistyka inaczej patrzą na pewne rzeczy niż mieści po niemieckich uczelniach chociażby to wielki wielokrotnie byłam świadkiem też różnych projektach badawczych musieliśmy negocjować stanowiska właśnie w projekcie poświęconym pisarzem emigracyjnym młode koledzy z Niemiec mówi mówi tak to trzeba to trzeba pokazać jako post migrantów my używamy kategorii post imigrant już dać spokój z tą migracją to szkodliwe no bo przecież miejsce maty czujemy mówiąc ich oni jako migranta prawda, że są w sieci skądś tam po przejściach i t d . a tymczasem w Polsce to był i jest nadal od kilku lat zupełnie nowy temat migracje jako taki paradygmat badawczy, bo do tej pory posługiwaliśmy się raczej jednak ten fragment paradygmatem emigracji, ale później po 2004 jak weszliśmy do Unii jak rozlała się ta rzeka imigrantów do Wielkiej Brytanii to siłą rzeczy przez przeszliśmy od mówienia o migrantach prawda domówienia migracji normy wtedy po dziewczynę polonistki z Polski mówimy, ale jak to przecież to są migranci są czy nie są nas interesuje, bo to jest kolejne ogniwo rozwoju powiedzmy polskiej literatury kiedyś były byli pisarze ex nowie wielce dawni prawda jeszcze wcześniej nie wiem pierwszeństwo polskiej tak dalej a, a teraz chcemy zobaczyć co się stało no je na Nadala na ten czas jakiś punkt dojścia tej tej literatury migracyjnej, a koledzy z Niemiec koleżanki dajcie spokój no mówię wstrząs niema co prawda dajcie spokój nie przynudza życia już broń Boże nie chcieli zgodzić na takie podejście jest popularne dzisiaj chociażby w tych instytucjach gruntowych, a mianowicie badanie dziedzictwa Narodowego prawda no tak słyszeli o tym, że my byśmy może gdzieś tam wpisały do wniosków grantowych ego to się łapali za głowę no nie na nie no, żeby nie było tak nas na narodową no bo nie esencja Lizut cie prawda to jest to stały problem jak się spotykamy z ludźmi z właśnie z Niemiec w takich zespołach badawczych to koledzy z Zachodu zawsze się boją tego esencją realizowania tego mówienia o narodowości polskości niemieckości jak rozumiem, ale z drugiej strony to są bardzo ciekawe tematy takie konstruktywne narracyjne polskość jest jakimś problemem dzisiaj prawda dla nas wciąż wciąż stoją dlatego niemiecka dla Niemców myślę, że jednak te także to no chociażby ostatnio przemówienia no mówię trochę w trochę to ta moja wyobraźnia, gdzie taki stan w określonym kierunku, ale to przemówienie prezydenta w Wieluniu prawda Steinmeiera prezydenta Niemiec o tym, że stoi Bosy i przeprasza i znowu prosi o przebaczenie dla mnie to było uderzające zaskoczył mnie pan prezydent tym przemówieniem pana także, bo to trzeba mieć klasę, żeby tak mówić, a nie inaczej jeżdżą, ale tak mocno wrócić znowu do tematu prawda winy i mu i takiego mówienia o o tym, że ja oto taki właśnie prezydent tego kraju to bez butów prawda stoi boso i tutaj tak się czuję, jakbym stał boso i prosi o wybaczenie bardzo to był emocjonujący takie, choć indywidualne to nie zaskoczyło takie właśnie jednostkowe tak też to odebrałam oczywiście przedstawiciel państwa występował ale, ale po to, takie trochę intymna przemówienie tak to odebrałem, ale pozytywnie to jak najbardziej tak ale, ale wzrost za zaskoczyła mnie to siła, jakby tego tego przekazu to powód, żeby to dobrze przez państwo zaskoczyła mnie, że wiemy co powie później zaskoczony, gdy bardzo pani dziękuję dziękuję dr hab. Małgorzata Zduniak Wiktorowicz polonistka literaturoznawczyni lektorka języka polskiego jako obcego na wydziale filologii polskiej klasycznej Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu państwa i moim gościem także przypomnę tytuł książki rozprawy habilitacyjnej filologia w kontakcie polonistykę germanistykę post kolonializm książka wydana przez wydawnictwo naukowe Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza dziękuję serdecznie jeszcze raz informacji Radia TOK FM już za 3 minuty po godzinie dwunastej po informacjach Mikołaj Lizut jego program dzisiejszy program przygotował Paweł Ziętara Newag nad jakością szczególnie w połączeniu z Poznaniem czuwał Kamil Wróblewski Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Teraz 30% zniżki na Dostęp Premium! Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW", aby słuchać podcastów TOK FM na komputerze i w aplikacji mobilnej już dziś.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!