REKLAMA

"Wyspa" Żanny Słoniowskiej

Data emisji:
2019-09-07 17:40
Audycja:
Poczytalni
Czas trwania:
14:42 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

pożegnała się z nim, gdy płynął statkiem następne wiadomości zignorowała nie odpisała na list czy mógł zadzwonić na samą myśl o rozmowie telefonicznej skurcz przepony, ale bardzo źle zniósłby, gdyby nie odebrała czy miał jak gdyby nigdy nic ponownie wysłać zgłoszenie do domu literatury to była jakaś opcja postanowił, że zrobi to od razu ściągną formularz aplikacji uważnie wypełnił go linijka Police i doszedłszy do okienka uzasadnienie zaczął pisać Rozwiń » możliwość ponownego zamieszkania w domu literatury z pewnością pomoże mi poczynić postępy w pracy nad moją powieścią wyspa wciąż we mnie żyje dlatego chciałbym wrócić do tego bardzo szczególnego miejsca na początek fragment powieści wyspa żadne Sosnowski, bo tej książce wydanej przez znak litera Nova będziemy się rozmawiać w naszej cotygodniowej audycji o książkach, czyli Poczytalnych przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska witam serdecznie ze mną studio w Warszawie Agnieszka Lichnerowicz Aneta Pytrus Celina wrażeń rok studiów w Krakowie Łukasz Wojtusik dzień dobry wyspa to jest proszę państwa druga książka żadne wnioski i Ukrainki opolskich korzeniach pisarki dziennikarki tłumaczki, która zadebiutowała książką dom z witrażem ta książka została wyróżniona nagrodą Konrada była też nominowana do nagrody literackiej Nika wyspa to jest opowieść o opolskim pisarzu czterdziestoletnim Dawidzie mężu ojcu, który postanawia szukać natchnienia na wyspie gdzieś na północ Europy wyjeżdża na stypendium do domu literatury i poznaje tam pracującą właśnie w tym domu przy organizowaniu pobytu pisarzy starszą od siebie kobietę Merrill, w której się zakochuje budzi się w nim taka fascynacja taka namiętność, że życie Dawida zostaje wywrócone do góry nogami piękne prawda jakże przewidywalne, a Story mogłoby wydawać, ale tutaj nic proszę państwa jak się okazuje nie jest takie, jakie wydaje nam się, że jest, bo to jest takie trochę Story, a rebours taki romans, a rebours pełen niedopowiedzeń i pełen niespełnieni, którego osią jest niespiesznie rozwijająca się fabuła taka fabuła trochę powiedziałbym dryfująca w różnych kierunkach, która mam takie poczucie, że do końca celom fabularnym nie służy ten wątek mam nadzieję rozwinie my dzisiaj w naszej rozmowie o książce wyspa jak powiedział na początku o romansie pełne niedopowiedzeń niespełnieni czy lektura wyspy dla was była raczej czytelniczym spełnieniem czy raczej niespełnienia tych zrobię ten wstęp w ogóle to wszystko mówiła Marta Perchuć-Burzyńska, jakbyście państwo mieli wątpliwości jeszcze ustaliłam, że nawet bez jeszcze nazywał Agnieszka Lichnerowicz i powiem to co jeszcze warto zaznaczyć i zaznacza się, że to jest tym chyba tak rozumiem i z popkultury i relacji pisarzy to jest trudny moment w życiu pisarza, kiedy muszę napisać drugą książkę po pierwszej książce uznanej za za bardzo dobrą jej dom z witrażem, czyli debiut spotkał się z uznaniem krytyków był nominowany do kilku nagród, a nawet dostał nagrodę Conrada i generalnie zachwycił nadszedł czas na ten tę drugą słynną książkę tyle książek napisane w drugiej książce nakręcono filmów drugiej książce i drugim miliardzie film jest dokładnie no i ja nie odnalazła się w tej opowieści żony Słonimski muszę powiedzieć wydaje się, że z 2 powodów przypomnę państwu my jesteśmy w radiowym klubie książki poczytalni, gdzie zainspirowani tą ideą klub książki raczej opowiadamy o tym co czytamy z perspektywy Czytelników niż specjalistów od literatury, choć rzeczywiście bardzo dużo czytamy sprawia nam to dużo frajdy, jaką mówi, dlatego że być może mogę sobie w związku z tym pozwolić nam takie wyznanie, że trochę opowieść dla mnie taki rejestry bym powiedziała rejestry opowieści o miłości i dylematy, w których nie jest trudno się odnaleźć trochę mam jakoś po prostu inną wrażliwość, ale oczywiście powieści też są też, żeby poznawać wrażliwości innych ludzi, więc przejdę do do takiego mojego drugiego promu z tą książką ja to jednak lubię fabuły ja lubię jest fabuła bardzo je nawet ukończymy Tarantino płacze po ostatnim filmie z powodu braku fabuły toczy nieustanne spory, które wszyscy to co im winy, a wiązania Pragę no nie, ale nie do Aleksandra do ludzi miał poważny małżeński no, więc może nawet fabuła nie wiem przyznam, że wydają się, że to, czego mi brakuje to jest Pastore to znaczy jednak, żeby była jakaś opowieść fabularna, która będzie kręgosłupem do wszystkich innych opowieści bardziej takich abstrakcyjnych emocjonalnych filozoficznych politycznych jakich tam, ale jednak dobrze ja lubię jak jest dobra fabuła tutaj jak trochę jednak nie do końca nie do końca ją odnalazłam trochę nie do końca wiedziałam, o czym to jest tak powiem szczerze trochę to ja mówię to, że wbrew pozorom to nie jest ironiczne, dlatego że ta książka jest dobrze napisana, więc się z nią płynie jak się czyta to tylko to nie powoduje to ten mój brak czy zarzut braku czy mało fabuły tego, że nagle człowiek staje w środku czytania i coś go boli mnie to się bardzo dobrze czyta to jest dobrze napisane jak tylko po prostu nie czytam czytam trochę nie wiedział, gdzie IT w jakim celu i t d . a my też miał takie trochę poczucie, że żadne Sosnowska za dużo chciała do tej powieści chyba włożyć do tańca, jakby sama pogubiła w tych wątkach i historiach, które działa jest wstydliwą rzeczą określanych zgadzam z Agnieszką czy nic nie jest jakoś zawieszone w rzeczywistości nawet wyspa nie wiemy jak i jaką ona jest w sporcie ona jest inaczej ja rozumiem to metafora deski wewnętrznie nie jakiś nostalgii tęsknoty za matką za ciepłem za chłodem z jakimś takim czymś co odczuli bohatera ale, ale przejadać tego nie kupuje i nie wiadomo, gdzie David do końca mieszka gdzie jest ta wyspa tak naprawdę kim jest mur wie czy ona jest ona jest właśnie można, by też równie dobrze pomyśleć, że ona jest jego fantazją brakuje takiego zakorzenienia jakiegoś takie Agnieszka powiedziała Story, czyli czegoś takiego wątku, który byłby, chociaż 1 mocny, lecz nie ma takiego niczego co ciągnie nawet nie wiadomo czy miłość miłością co jakiś tęsknota za miłość główny bohater czy jedyną osobą, które mają jakaś taka krwi kości w tej książce jest żona, a tymczasem drugoplanowa i ona faktycznie jest żywa i jedno może niekoniecznie się ją lubi, ale on jest jakaś, a poza tym wszystkie postaci są takie właśnie zawieszone nie wiadomo, gdzie Łukasz bardzo boją odezwać to znaczy, kontynuując waszą myśli boję odezwać po tym co powiedział jeszcze do tego, że mam trochę inne podejście do literatury, a co za tym idzie w świetle tego innego podejścia okaże się, że ta książka no nie jest najlepsza, a nie lubię mówić o książkach, które nie trudno mi się o tym, opowiada, bo znowu nie jestem krytykiem literackim i pewnie nie mam narzędzi, ale spróbuję Otóż dla mnie literatura, bo powiedział, jeżeli tak, że to jest niema fabuły jest bardzo wiele nie określenie, że to jest jakby wszystko taką jakąś metaforą, ale nie wiadomo do końca, którego wątku chwycić dla mnie kompletnie nie ma znaczenia to znaczy ja mogę czytać w pudełku zapałek przez 60 stron mogą też 1 scenie rozgrywającej się na 100 stronach tak jest nie wiem Javiera Matiasa czy urząd ma na jego nie ma dla mnie najmniejszego problemu jest inny problem problem jest taki, że musimy wtedy ciągnąć albo język albo by głęboka myśl nie wiem czy filozoficzna literaturoznawca czy tak jak u Eco był zbiór jakiś jego przemyśleń dotyczących popkultury, gdzie przestrzega się pomiędzy różnymi wątkami najczęściej to są często w ogóle tło popkulturowego tych wykwalifikowanych i problem mam taki, że dla mnie żadna z Płoń ska rzeczywiście z tego co przeczytałem próbowała dotknąć bardzo interesujących wątków takich jak fascynacja namiętność niezrealizowane jak budowanie sobie obrazu osoby, która fascynuje zupełnie być może nieprawdziwego i nawet fajne, którzy nie dostajemy odpowiedzi na to jaka to mówię naprawdę jest w zasadzie w ogóle nie poznajemy tylko poznajemy pewnego rodzaju dopowiedzieć wymysły pewien ideał, który tworzy sobie główny bohater na jakie potrzeby też tego do końca indywiduum i w tym znowu nie byłoby nic dla mnie dziwnego tylko tylko jakby poziom wejścia historie czy wejścia w sposób narracji język metafory dla mnie jest jakiś po prostu fałszywy i niezbyt głęboki, nawet jeżeli pojawią się wątki, które są pod wątkami pobocznymi ciekawe są to wąski jest takie wydawanie prztyczka w nos przez autorkę w narracji młodzi na non-fiction to jest interesujący wątek jest z drugiej strony pokazanie światka literackiego, bo główny bohater z pisarzem, a z kolei jego Muza tak, by miał nazwał jego fascynacja czy mur jest szefową domu literatury na tej wyspie, więc przy okazji poznajemy trochę świadka i innych pisarzy, ale to wszystko takie stereotypowe no jest ciężka postać białoruskiego pisarza, który nie jest na tej wyspie jest rezydentem i oczywiście nie potrafi porozumieć w żadnym innym języku oprócz białoruskiego i odrobiny rosyjskiego o, jakby nie dowiadujemy się także tym świecie niczego głębiej niczego co byłoby ciemne metafory KE nawet myślę, że ten może rodzaj pastiszu albo jakiś taki ironii, że że, że ta fascynacja powoduje to, że w języku Dawida, który nie wiem tam, których interesuje się poezją tam przecież Leśmian się pojawia pojawia się wielu innych poetów są odwołania do Elliota rozmowy jego, czyli głównego bohatera profesorem byłyby z zastanawiania się, w której literaturze czy w języku ojczystym pisać czy w języku angielskim co za tym idzie tylko, że to wszystko takie muśnięcie zaledwie w żaden z tych tematów nie jest pociągnięty dla mnie przynajmniej w lekturze głębiej pozostawia to lektura ogromny niedosyt tak naprawdę kończąc ją jesteśmy na rozdrożu, a nawet rozumiem, że bohater nawet jest fascynujący temat dla mnie może ktoś kiedyś zrobi opisanie bohatera, który nie ma żadnej fabuły do powiedzenia, który nie ma nic dopowiedzenia, których nudne nie bylibyśmy nie wiemy strasznie przewidywalny, a tutaj wszystkie te rzeczy no właśnie są irytujące są takie rząd no właśnie jakoś kompletnie mnie to nie zaciekawiło, a poziom powiedzmy fascynacji też jest kino nie wiem z 1819 latka, który wysyła listy miłosne do swojego i Muzy oblubienicy swojej fascynacji nie dostaje żadnej odpowiedzi w związku z tym nakręca to jeszcze bardziej by snuć sobie jej obraz przepięknym Marta nie moje ja jak prosto bardzo bowiem boje chciał przeczytać dobry romans nudnie może dobrą powieść obyczajową tego też nie dostała i chyba najbardziej mnie w tej powieści przekonywał wątek dotyczący małżeńskiego kryzysu najbardziej obyczajowo najbardziej tu i teraz najbardziej wiarygodne małżeństwa Dawida i Agnieszki, czyli ludzi którzy, którzy stanęli przy ścianie i kompletnie nie wiedząc co robić dalej, bo nie ma ruchu, by dziecko, bo kredyt, bo jest mieszkanie teraz, bo jest praca na ile godnie tak ale dlaczego mamy jasno powiedziałem mrzonką nigdy nie byli też w sobie zakochani tak też to też było jak jakaś tam ciekawe i dlaczego w to weszli jest skonta fascynacja skoro Milo jest, trudno więc dużo fajniejszy dla mnie jako czytelnika niż ten temat, których głównym tematem, czyli właśnie temat tej namiętności jest konsumowane tak właśnie tego jakiego, żeby pożądania nie wiadomo, jakiego intelektualną poetycko romantycznego a by ten ten związek, który tak jak mówicie z krwi kości między Dawidem Agnieszką jest w ogóle bardzo ciekawą historią do powiedzenia takie małżeństwo nie miłości, które w żaden sposób nie realizuje nigdzie co jakiś czas dochodzi do pewnego złamania, ale ze względu na rzeczy którymi oni coś się zajmują też się trudno zrozumieć te zwykle bardzo ciekawa opowieść też żaden sposób dalej nie pociągnięto tak jak powiedziałam ta tak Nisko rzeczywiście taką najbardziej krwistą i prawdziwą postacią nie odrealnione w tej opowieści proszę państwa mówiliśmy dzisiaj o powieści wyspa żadne Słomkowski jej wydanej przez znak litera Nova no trudno tak podsumować chyba nie powie także, jeżeli ktoś państwo, aby lubi czytać powieści gdzie, jakby romans jest punktem wyjścia do powiedzenia pewne niespełnieniu namiętności naszych wyobrażeniach drugiej osobie to można się do tej książki przymierzyć przeczytać zrobić po prostu własne zdanie, bo tak jak powiedziała Agnieszka Lichnerowicz jest książka, która dobrze napisana i tak naprawdę świetnie czyta spodziewaliśmy się rozumiem po nagrodzie Konrada po pierwsze, książce po prostu wiele wiele więcej, gdyż mamy niedosyt no dlatego ja przeczytam dom z witrażu, bo nie czytam jestem ja też być może właśnie rozmawiamy o tym kiedy tak w naszą radą to nasz błąd czy książka nica bardzo wam dziękuję za to spotkanie Marta Perchuć-Burzyńska Aneta Pytrus Agnieszka Lichnerowicz i Łukasz Wojtusik to byliśmy i słyszymy z państwem w sobotę za tydzień siedemnasty do usłyszenia teraz to informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

30% zniżki na hasło: WYBORY2019 - wpisz kod na stronie tokfm.pl/aktywuj aby skorzystać z rabatu!

Aktywuj teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA