REKLAMA

Czy na Chełmskiej powstanie studio "jak za Poręby" czy "jak za Wajdy"? "Życzmy sobie tego drugiego"

Data emisji:
2019-09-09 13:20
Audycja:
Połączenie
Prowadzący:
Czas trwania:
28:32 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

łączenie trzynasta 22 Jakub Janiszewski przy mikrofonie ze mną studio Joanna Malicka film znawczyni producentka filmowa wykładowczyni wydziału Radia telewizji Uniwersytetu Śląskiego dzień dobry dzień dobry w naszym studiu w Gdańsku prof. Marcin Adamczak filmoznawca wykładowca akademicki Uniwersytet Adama Mickiewicza Uniwersytet Gdański szkoła filmowa w Łodzi to nie tylko dzień dobry czy dobre będziemy rozmawiać o połączeniu państwowych studiów filmowych i likwidacji Rozwiń » zespołów filmowych m. in. zespołu tor to chyba była taka najgłośniejsza decyzja, bo też sam zainteresowany bardzo dużo o tym, mówił mówię tutaj jakby Zanussi oczywiście, które podkreśla, że to, bo był najtrudniejszy moment w jego życiu zawodowym, ale chciał, żebyśmy zastanowili nad tym czy rzeczywiście to jest decyzja czy tzw. centralizacja jest wbre w logice produkcji filmowej jest wbre w filmowi polskiemu jako takiemu jest większą kontrolą ministerstwa nad tym co będzie produkowane jak będzie produkowane w waszym zdaniem tak tak właśnie jest może zacznijmy od siebie ja uważam, że tutaj sprawa jest bardzo trudna, ponieważ ja doskonale rozumiem, że panu prof. Zanussi Emu Paddy pękło serce to jest rzecz, którą ja jestem w stanie zrozumieć, ale z drugiej strony trochę sobie nie wyobrażam tego co będzie dalej jak sobie ministerstwo wyobraża to nowe twory, ponieważ państwo sobie szczerze, że sytuacja, kiedy zespoły filmowe czy właściwie studia, które były winne pozostałością po po tym co kiedyś było studiami zespołami filmowymi to były utwory, które były instytucjami kultury nie instytucji kultury, które produkowały filmy, które miały wchodzić w podobny rynkowy sposób działać działać na rynku filmowym rynku produkcji jak wydaje mi się, że co do tego czy one były potrzebne czy nie przede wszystkim zabrakło tutaj dyskusji rozmowy forma w jaki przeprowadzono forma, które jest moim zdaniem o dno no taka okrutna bardzo mocna nikt z nikim nie dyskutowało i to po to, spowodowało głównie oburzenia, ponieważ mam wrażenia po przegląda różne wypowiedzi, że oprócz sentymentu oprócz historii i od zasady co do zasady to fantastyczny pomysł z zespołami, gdzie producenci reżyserzy scenarzyści wszyscy dyskutują pisarze dyskutują o tym jak będzie wyglądał fit, więc do tej zasady jak nikt nie ma wątpliwości natomiast sposób prowadzenia bez dyskusji bez rozmowy bez dyskusji z twórcami, ale też z procentami, jakby to spowodowało nagłą taką taką falę dyskusji rozpaczy nienawiści, jaką byśmy nazwali morze nienawiści jest duże słowo i sądzę, że to jest podstawowy problem nikt z nikim niczego nie konsultował wszystko zostało narzucone widzimy to w chyba nie tylko w tym konkretnym w tej konkretnej części naszego powiedzmy świata kultury nasz to samo podobne rzeczy dzieją się w teatrze podobne rzeczy działy się w innych instytucjach kultury i to zdarzenie państwa i i pieniądza i sztuki to co to jest bardzo taki delikatne was, za które się coraz mocniej zaciska i dlatego ja mam sporo wątpliwości czy sposób, jaki to przeprowadzona i sposób w jaki ta reforma ma wyglądać w jaki sposób ma być wprowadzona to jest na pewno taki doskonały pomysł poza tym nie ma ciągle nie ma szczegółów mam takie uczucie, że wszyscy poruszamy się po omacku nie wiadomo jak będzie wyglądała nowa struktura trzymano ma być czy to ma być struktura, która połączy ze sobą w 1 miejscu sprawy produkcyjna sprawa artystyczna czy to ma być wytwórnia co jest wytworne jestem zupełnie innym i bo to nie jest tylko wyłącznie osoba procenta czy producent, ale to jest również sprzęt i t d. tutaj bardzo często pada argument, że ma powstać twór, który będzie na jakiś powiedzmy nie wiem konkurencyjną instytucją, która będzie mogła przyciągnąć tutaj do Polski wielkie produkcje międzynarodowe czy będzie też partnerem dla koproducentów potencjalnych no to jest oczywiście to jest oczywiście argument, który jest słuszne, bo w rzeczywiście zbudowania takiej dużej firmy Wietnamu Sas tylko, że pytanie czy to będzie konkurencja produkcyjna, czyli właśnie Halle sprzęt i t d. tak dalej oczywiście spłacam to w pewnym sensie czy to będzie budowanie jakiegoś kolejnego molocha, który będzie no nie wiem zupełnie niekonkurencyjna tak naprawdę Pottera zupełnie inaczej się pracuje niż nawet 10 lat temu teraz producent szuka sobie reżysera spotykamy się na ten projekt na chwilę na bardzo trudny sposób prowadzimy Development, czyli rozwijamy projekt i dopiero produkcja jest jakimś kolejnym elementem tego, więc jak sobie to wyobraża ministerstwo tego ja nie wiem i ponieważ nikt nikomu niczego nie tłumaczy myślę, że stąd te wszystkie napięcia niepokoje i dyskusja Marcin Adamczak przede wszystkim tutaj w rozmawiają o tym problemie posługujemy się 2 normami, jeżeli chodzi o to instytucje, które są likwidowane, czyli studia filmowe zespoły filmowe i myślę, że warto uporządkować, zwłaszcza dla osób, które znają dobrze historii kina polskiego generalnie zespołów filmowych od dawna już nie ma on funkcjonował w PRL -u są taką instytucją szalenie realizowano już nie wnikajmy, dlaczego czy rzeczywiście tak było cudownie, ale rzeczywiście to oficjalna historia jest taka, że skupiały pisarzy współpracujących z reżyserami kierowników literackich to była taka atmosfera twórczej pracy na płaskich 61 na początku lat dziewięćdziesiątych zostały przekształcone w studio filmowe to one są likwidowane współcześnie zespołów nie ma już od dawna i jeżeli chodzi o studia to zgadzam się, że sądy, gdyby ze środowiskiem rozmawiano po to, opornie byłby tak wielki, bo nie oszukujmy się studia nie działało jak zostały tam nie było żadnego jakiegoś niesamowitego fermentu wspólnoty artystycznej współpracy z literatami jakich takich mentoringu, jeżeli chodzi o opiekę starszym wystarczy Fortuna młodszymi od nas dowiedział się lepiej innego, że jedno miał lepszy okres jak kadr chociażby 10 lat temu inna gorsza, ale sądzę, że ten opór przed jakąś reformą czy jakimś uporządkowaniu struktury nie byłoby tak wielki natomiast zgadzam się Rosjanom niską chyba kluczem jest to, żeby tak naprawdę nic nie wiem nie mam poczucia, że trudno w ogóle w sposób odpowiedzialny dzisiaj to komentować, dlatego że nie wiem jak to będzie kierował nową instytucją, jakie będą zasady działania, jakie będą cele poza tym mglistym sformułowaniem od nowa wykreowane 1 silny mocny podmiot i to też szczerze mówiąc biorąc pod uwagę taką wrażliwość 2001 . jako broni bardzo dwudziesto wiecznie Centralna instytucja moloch i jakby takie przekonanie, że właśnie te wytwórnie trochę jak fabryki mają funkcjonować ja też, gdzie byłem proszony komentarz kilka dni temu przez dziennikarza, któremu komentowałem tą samą stronę pół roku temu, kiedy w ogóle pomysł się pojawiły złapałem na tym, żeby naprawdę nie wiemy nic więcej niż pół roku temu tak rozmawiano też prowadzić rozmowy pół roku temu też mam poczucie déja wierzę w gruncie rzeczy takich samych ogólnikami jednak to ujmujemy, bo jeśli się wtrącić, ponieważ dokładnie to co oczu mówi Marcin, że w 2 przez ten czas NIK nikomu niczego nowego nie powiedział na tym polega klub problemu proszę o życie straciło również jasne, bo tutaj myślę, że to jest rzeczywiście najważniejsza sprawa jak szczerze mówiąc nie wiem czy gabinetach decyzje zapadają są jakieś kandydatury jakiś pomysł być może tam też panuje niewiedza, dlatego że najkrócej rzecz ujmując wydaje mi się, że to jest próba zastąpienia instytucji, które działały nie najlepiej, ale też nie najgorzej powiedzmy średnio się sprawdzały jakąś formą, do której absolutnie nic nie wiemy, ponieważ ona może działać lepiej może działać, a ja wciąż ma bowiem bardzo tego drugiego skoro nie ma tutaj takiego bardzo jasnego koncertu przekazu będzie kierował w jaki sposób rzeczywiście tłem tej decyzji jest to, że wprowadzona w Polsce ustawa o tzw. zachętach inwestycyjnych i w formie pewnego zwrotu wsparcia producentów zagranicznych również kręcący w Polsce rzeczywiście być może jest jakiś sens to, żeby kreować jakiś taki silniejszy pana polskiej strony, żeby nie było tylko takie drenowanie pół peryferii pieniędzy publicznych tym niemniej również uzasadnione jest to, że być może chodzi tylko w kreowaniu takiej centralnej instytucji, która przejmie coś co jest w tle rozmowę i o czym też tak tutaj wszyscy zainteresowani wiedzą mianowicie studia filmowe były trochę fasadą pozostałością po peerelowskich świetnie działających czasami zespołach filmowych, ale miały taki skarb w postaci pra w do tych filmów nakręconych w Peerelu to są rzeczy, które można szacować różni to są kwoty co najmniej paru milionowe takie najbardziej, że tak powiem scenariusz powiedziałbym przygnębiający jest taki, że chodzi tylko o to, żeby przejąć prawa z powrotem scentralizować i kontrolować te prawa i tego też nie wiem to znaczy jak wspomniałem naprawdę bardzo trudno jest odpowiedzialny to komentować, bo byłby jest to szalenie loteryjna co wydarzy dalej i też mam wrażenie, że być może w gabinetach to do końca nie wiadomo co z tym dalej zrobić, ale jeśli mogę tutaj wejść w słowo ciążą mnie jeszcze wydaje, że też studia, które były pozostałością tych legendarnych zespołów to są to one walczyły na rynku dokładnie tak samo na pot na takich samych zasadach jak producenci, którzy są producentami działającymi tu i teraz to tutaj dokładnie taki sam sposób sprawę stawia starał się o dotacje i ja puszczam za tekst delikatnie zahaczyć o prawa konkurencji, bo przecież zarówno zachęty jak wszystkie programy operacyjne polskiego Instytutu filmowego są skierowane przecież do wszystkich zarówno komercyjnych podmiotów, jakie do tych tutaj do tych instytucji kultury którymi były studia Rezek tutaj mówić o konkurencyjności, jeżeli zwiąże może to jest mało popularny pogląd, ale poruszonego w jak tutaj mówić o konkurencyjności, jeżeli mały producent starający się tę samą dotację musi sam jest nie mówią o zapłaceniu ZUS-u, ale musi sam zapewnić sobie całą machinę, która stoi za posiadaniem firmy, a instytucja kultury ma to jakby Dan ja myślę, że tutaj jeszcze ten taki tata dyskusja jest podsycana ośrodki drobnymi rzeczami, które no, jakby kumulują się taką wielką falę, która powoduje, że no tak jak Marcin mówi trudno komentować, ale aż trudno stanąć całkowicie z boku mam wrażenie, że to jest jeśli chodzi o kulturę taki rodzaj polskiego pewnego dziwactwa to znaczy instytucje państwowe podmioty prywatne bardzo często konkurują ten sam, jakby tort tak na to mówi teraz o dofinansowanie dotyczy oczywiście, ale przecież spojrzeć na media to właściwie trochę nie wiadomo, jaka jest różnica między mediami publicznymi prywatne jeśli chodzi o podział tortu reklamowego prawda ten ten wielki paradoks prawda, dlaczego tak, dlaczego tak jest, ale też to dotyczy w np. no tutaj się coś co nam to mówiłam o teatrze to jest akurat działka, którą interesuje, którą trochę znam to rynek teatralny też w sztukę można robić oczywiście można robić wszędzie, ale dużo łatwiej, jeżeli stoi za tobą duża instytucja oczywiście teatry są trochę inaczej finansowane czasem są miejskie czasem są wojewódzkie tych narodowych instytucji kultury dużo mniej tak, by tego, ale gdzieś ten sam to co to jakby zarzewie tej dyskusji tkwi w tym, że nie uporządkowaliśmy swoich spra w związanych z finansowaniem kultury w ogóle nie ni i tutaj ta sprawa filmu jest o tyle skomplikowana, że no my jesteśmy z 1 strony dosyć niewielkim środowiskiem, ale z drugiej strony myślę, że przyszła już taka grupa producentów, którzy na starają się myśleć rynkowo co nie znaczy, że ten sposób pozbawione jakiegoś artystycznego wymiaru była jasność i teraz myślę, że państwo, które no, bo pamiętajmy, że pieniądze, które są w Polskim Instytucie sztuki filmowej to nie są pieniądze, które pochodzą bezpośrednio, gdyby od państw ale, ale państwo będąc graczem nowo posiadając jakieś tam zaplecza resztki powiedzmy tortu no też próbuje się jakoś ustawić tutaj nie mam zamiaru nikogo wybielać, ale tak z drugiej strony, jeżeli myślimy rynkowy to myśmy myśmy też tak myślę, że też po prostu bardzo skomplikowana sytuacja Maciej Adamczak tak tutaj zgodnie z tą samowolą na sądzono większy lęk budzi to kiedy nie wiemy tak naprawdę, czego się spodziewać sondaży, gdyby po prostu w tej sytuacji, w której mówiliśmy, czyli też pewnego braku dokładnego uporządkowania wszystkiego co się dzieje przeprowadzić jakieś rozmowy ze środowiskiem na pewno wtedy rozwiązania byłyby bliższe potrzeb środowiska filmowego to na pewno istotna i na pewno tych lęków nie byłoby aż tak wielkich, dlatego że nawet w ostatnich kilkunastu latach oczywiście największe podmioty miały największą zdolność absorpcji tych pieniędzy z PiS i pieniądze publiczne to jest też pewnie dosyć naturalna sytuacja w sytuacji, kiedy powołany zostaje moloch centralizm mającym w zasadzie można przypuszczać, że on, jakby środowisko firmować ten produkt ma jeszcze większym stopniu będzie w cieniu tej wielkiej instytucji no i też pytanie czy chcemy osiągnąć na Ilona będzie sprawdzała czy są oczywiście te wątki poboczne trochę inaczej się produkowała dwudziestym roku, kiedy rzeczywiście dominowały nie tylko w Polsce nie tylko w bloku socjalistycznym wielkie wytwórnie trochę inaczej teraz, kiedy jest raczej taka sieć koalicja małych firm podwykonawców to wszystko jest dużo bardziej elastycznej wielkie wytwórnie z wielkimi kosztami stałymi to akurat słusznie podnosi Krzysztof Zanussi, powołując się np. Alwerni nie zawsze sprawdzają dlatego tak naprawdę możemy tutaj znak zapytania takie cienia wątpliwości raczej nikt nie patrzy na tę reformę jako coś co na to nową decyzję jako takiego, które panie na zwrot ku lepszej przyszłości 1337 za chwilę wrócimy do rozmowy łączenie trzynasta 42 Jakub Janiszewski przy mikrofonie ze mną studio Anna Malicka w studiu w Gdańsku prof. Marcin Adamczak rozmawiamy o likwidacji studiów filmowych i właściwie po, słuchając was mam taką refleksję czy to jednak nie jest tak, że kto, by ministrem kultury się w w najbliższych czasach nie stało czy to byłby minister spraw i sprawiedliwości czy lewa i niesprawiedliwości czy czegokolwiek to i tak się musiał zmierzyć z tą zagadką p t . co zrobić ze studiami tak, by być może musiał podjąć taką decyzję może zrobić, by ją łagodniej przeprowadził łagodnie może bardziej delikatnie można bardziej, negocjując rozmawiając z ludźmi może wcale nie, ale tak na dobrą sprawę to wisiało w powietrzu tak tak interpretuje zaś słowa cieszymy i uważam, że tak uważam, że to jest już masz absolutną rację, bo to jest to są decyzje, które są podejmowane no tak jak mówiłam wcześniej nie tylko na gruncie cieczy czy na polu kultury filmowej takie takie decyzje podejmowane są również w mniejszych ośrodkach i dotyczą lub unijnych instytucji po prostu nie uporządkowaliśmy do końca różnych spra w związanych z finansowania kultury to jest moim zdaniem podstawowa sprawa wyznaczył porządkować no to może właśnie zawsze będziemy uporządkowane mieli będzie musieli uporządkować w trakcie natomiast bez wątpienia w sposób, jaki to przeprowadzone karygodne ja się z nim absolutnie nie zgadzam uważam, że nikomu, by nie przeszkodziło rozmawiania o tym co się dzieje i wiele innych trudnych decyzji być może byłoby dużo łatwiej przeprowadzone, gdyby ludzie ze sobą rozmawiali otwarty sposób to jest to jest natomiast bez wątpienia moje zdanie jest takie, że prędzej czy później ktoś chciałby po prostu ten rynek jak i w jaki sposób uporządkować zwróćmy uwagę, że tak naprawdę nie bronimy jakoś bardzo zawdzięcza tego stanu, który stara się studio filmowe i jakby poza głosami osób, które którymi szafował tak naprawdę tutaj nie ma jakiegoś wielkiego oporu i jeżeli chodzi o uporządkowaniu oczywiście, gdy ten świat nie będzie całkowicie uporządkowane mam wrażenie, że w kulturze porządkuje się zawsze na kilka lat potem trzeba znowu dokonywać pewnej rewizji, ale to, że nie ma wielkiego oporu do samej likwidacji studiów oraz to, że nie wiemy jeszcze jak to awansu będzie wyglądała powoduje, że być może jest jakieś tutaj Promyk nadziei polegający na tym, że nie jest jeszcze za późno, żeby środowiskiem rozmawiać to rozmowa z producentami z tymi kręgami, która produkcją filmową się zajmują za chwilę zaczyna się festiwal w Gdyni, które jest takim dorocznym forum spotkania polskiej branży Janem to ministerstwo tam się wybiera, ale sądzę, że jest jeszcze pole do tego, żeby porozmawiać ze środowiskiem na temat kształtu tej nowej instytucji na temat kandydatur personalnych na temat tego jak ułożyć to, żeby to wyglądało sensownie, jeżeli decyzja jeszcze nie zapadły tylko nie zostały ogłoszone, jeżeli nie zapadły na rzeczywiście nie tylko są gdzieś tam skrywaną to ja sądzę, że jeszcze pole, żeby to sytuację wyprostować, żeby wymyślić coś racjonalnego sensownego inaczej rozumiem, że tutaj mamy taką sytuację to jest kłopot, że zlikwidowano i zabrano ludziom coś tylko nie wiadomo w imię, czego tak to jest jakby ten ten główny dylemat, z którym teraz środowisko się zmaga natomiast sama logika być może, gdyby była jak przedstawiono bardziej całościowo nie jest też takim wielkim problemem, gdyż zdawał czasem po prostu chodzi o formę nie tylko treść tak to nie jest tak, że tracimy, jaki skarb państwa działań stanowić dobro jest niszczone personę działało lepiej gorzej można pomyśleć o innych formach tylko właśnie pomyśle przedstawić to przedyskutować, a nie albo za albo ukrywać albo też nie sam pomysł innego poza tym, że centralizacja molo Super, że tak zastanawia jeszcze nad wątkiem tych pra w do filmów, które posiadały te studia, ale przecież studia państwowe, czyli właściwie siłą rzeczy licencje też były państwowe tak do końca były przekształcenia dziewięćdziesiątych i że to jest bardzo delikatna sprawa związana ze statusem prawnym to znaczy te filmy zostały wyprodukowane przez studia państwowe, a następnie stały się, jakby zasoby którymi dysponowały studia będące instytucjami kultury i mogły być wykorzystywane też do wspierania budżetu finansowania bieżących produkcja i t d. no i teraz wraca do studia państwowego znowu jest to kolejna kwestia prawna są dużo może nawet bardziej tutaj kluczowe byłoby to przedyskutować, bo właśnie to wielomilionowe strumienia najlepiej wykorzystywać do bieżących produkcji, jakby kapitał tego dziedzictwa wieloletniego wykorzystywać do jak najsprawniejsze funkcjonowanie dzisiaj no to rzeczywiście coś wyjaśniało, ale tak jak pan powiedział przed informacjami taki dość przykry sposób bo, bo też niejawne za to tworzące rozmaite domysły tak zawsze, kiedy nie wiadomo jak sprawa wygląda wtedy pojawiają się domysły, które być może też są krzywdzące dla projektujących, ale już jesienią wyjaśnia, które takie domysły się pojawiają czy rozumie, że w gruncie rzeczy jeszcze 1 wątek, który tutaj interesuje czy waszym zdaniem naprawdę można porównywać, bo mówisz o centralizacji, czyli trochę nie wiemy właśnie co znaczy oboje to podkreślacie, że tutaj trudno mówić o powstaniu czegoś komentować jak to będzie sobie radziło, bo nie wiadomo co ma być, ale jakoś porównuje się tą sytuację też lekko historię Alwerni czy to jest słuszne porównanie jak ja nie do końca jestem przekonana, że to jest słuszne porównanie przede wszystkim, dlatego że Alwernia mimo wszystko mówimy o centralizacji może się zatrzymać tutaj w tym miejscu centralizacja produkcji filmowej jest co znaczy możemy udawać, że jesteśmy rozdrobnienie na wiele podmiotów, że one są rozsypane po całej Polsce, ale nie są rozsypane równomiernie skupiają się w centrali ZUS się w Warszawie to tutaj tak naprawdę użyje górnolotnych huk sformułowania bije serce produkcji polskiej z różnych przyczyn, ale to z 1 strony oczywiście to jest naturalne, ale z drugiej strony to są mrzonki mówienie, że można sobie przenieść produkcję jakieś inne fragment kawałek Polski na co dzień mieszka w Katowicach im o mamy bardzo prężny wydział Radia telewizji i grą naszych studentów przyjeżdża do Warszawy, by kręcić swoje firmy, ponieważ w na Śląsku jest dużo mniejsza konkurencja dużo mniej firm, które mają sprzęt i t d . i t d . tak dalej jest Center centralizację jeśli chodzi o samo miejsce oczywiście to jesteśmy rozdrobnienie w na podmioty powiedzmy rynkowe natomiast Alwernia była oddalona od tego od tego serca z dojazd był skomplikowany można mówić rzeczywiście to niema znaczenia poza tym napadło nim jeszcze przez pojawiło się zachęty tak naprawdę realnie i oczywiście można mówić, że no tak w jakim sensie to podobna sytuacja moim zdaniem z takich bardzo prozaicznych przyczyn nie to nie jest podobna sytuacja w Warnie po prostu była oddalona cent możemy centralizację promować na 2 sposoby, o których mówiła Joanna to jest pojmowania geograficzne, czyli Warszawa jako naturalne centrum przemysłu filmowego, która stała się po roku osiemdziesiątym dziewiątym w wyniku upadku Łodzi tutaj zgoda ja mówiąc o centralizacji Alwerni mówią o sytuacji, kiedy właśnie jest to 1 duży podmiot nie ta koalicja trzyma macie głowica wielu mniejszych podmiotów tutaj rzeczywiście to jest odrębna rozumienie w tym, aby to tylko tak rozumianą centralizacja chińskiej może być podmiot, który będzie takim podmiotem, że trochę jak dwudziestym wieku są wszystkie departamenty jest tendencja, żeby na tym skrawku ziemi wszystko lokalizować, jeżeli chodzi o stolicę w tym przypadku, gdy tylko mówimy o podobne zachowania oczywiście inne skomplikowane wątek ona oczywiście była dalej od Warszawy ratusz była bliżej Czech Węgier tam były takie plany, żeby skupić te produkty zagraniczne, które przychodzą w ten kontekst czeskiej węgierskiej nie wypaliło to w ogóle moglibyśmy dyskutować, jaką rolę odgrywało to, że nie było tam miałem 5 km asfaltu autostrady między bytowską osobny wątek jadącego do Alwerni oczywiście natomiast tego centralizacji mówimy bardziej o sytuacji jednak molocha tej fabryki dlatego posługuje się tym sformułowaniem dwudziestowiecznych, bo zauważmy, że studia choćby Skra 3040 też były zbudowane tylko to jest trochę inny model w stosunku do tego jak to funkcjonuje dziś tym razem chodzi po prostu o to pytanie czy dzisiaj wielkie instytucje mają sens tak na rynku filmowym to jest właśnie to pytanie, które pan tutaj podnosi nagle budowanie czegoś co jest duże mocne i zasobne ma jeszcze racjonalne uzasadnienie w uzasadnieniu Jan chcących niech nie chciały aktywnie działał zakład z marca na razie absolutnie zgadzam się z tego co za całą wieś, ale chciałam na tym tle powiedzieć coś pozytywnego to znaczy uważam, że wbrew pozorom oczywiście wszystko się wali wszystko przed katastrofą, niemniej jednak wydaje się, że w Polsce bardzo się NATO myślenie, które w wpływów nam właśnie owe słynne zespoły filmowe, ponieważ to jest myślenie to jest tak naprawdę nowoczesnej Europejskiej, bo jeżeli mówimy o tym, że w maju mają być dyskusja na temat projektu stopom na temat scenariusza 2 tekstów na temat sztuki filmowej to wydaje mi się, że co widać n p . w edukacji filmowej bardzo mocno podkreślane podczas związki producenta z reżyserem są podkreślane i to może być i choć chodzi tutaj taki twór budowania twórczego fermentu dyskusję partnerstwo też nietraktowanie producenta jako osoby, która po opisie faktury i na tym zakończy swoje działania np. będzie partnerem dyskusja w scenariuszu to jest myślenie, które zostało w myślę, że wykładowcach szkół filmowych za, gdyż zaszczepione właśnie w tym okresie gdzieś to jest pochodna tego okresu działalności studiów filmowych zespołów filmowych i to jest myślenie, które też wcześniej bardzo europejskie tak jak Marcinowi o tej, że decentralizacja rynkowa to właśnie polega na tym, że twórcze producent powieściowy w tej chwili kreatywnym producentem powinien i właściwie jest większość producentów, którzy działają na rynku jest partnerem w rozmowie z reżyserem i to bez wątpienia jest jakieś dziedzictwo, które tutaj gdzieś niesie ze sobą właśnie tamten okres działania zespołów i myślę, że jeżeli pan prezes zanosi mówi z bólem serca nie to bardzo poruszył jak powiedział, że projekt, kiedy podpisywał uczuciu to ogromny smutek osoby to wyobrażam, ale myślę, że gdzieś może mieć satysfakcję, że ta myśl została jednak przeszczepionej będzie niesiona dalej mieli naprawdę tak myślę z kolei też 8 i sądy to dziedzictwo jest pewną piękną tradycją wydaje mi się jednak, że w tych studiach po roku osiemdziesiątym dziewiątym 90 pierwszą to co się nie utrzymywała może poza wyjątkiem kilku lat w kadrze, gdyż na przełomie pierwszej drugiej dekady 2001 . wieku ramowego idei tak jasnym i gdyby rzeczywiście było tak do tego mówimy o tym, że ciężko komentować, bo nie wiem co się będzie działo, gdyby rzeczywiście w jakimś idealnym świecie doszło do sytuacji na chamskie nagle ta idea, której tak ładnie mówiła Joanna od żyje i będą spotykali się producenci pisarzu reżyserze i nagle na tej wąskiej to wszystko trafił wybrałem to Super tylko tego nie wiemy poza tym kluczowe jest to kto będzie dyskutował, jakie będą kryteria tej dyskusji była tylko przypomnę pozostało w nowych oczywiście były fantastyczne zespoły takie jak tor Różewicza i Wajdy czy kadr Kawalerowicza, ale były też takie zespoły jak trafił Poręby czy profil czy zespół lekarskich iluzją i ta może być zarówno w prawie, ale właśnie pytanie jest tutaj posłużę się trochę filmoznawcy żartem na chińskiej reaktywuje bardziej zespół Bogdana Poręby trzeba Andrzeja Wajdy życzmy sobie tego drugiego aleją Sojusz, który poważnie mówi myślę że, że w tutaj w ogóle w tym myśleniu znacie mam nadzieję, że ministerstwo, by chciał chciało tutaj odnowić ideę zespołów, ale tak naprawdę sądzę, że chodziło dużo bardziej tak jak powiedziałem wcześniej prozaiczne rzeczy i ten model, którym mówią to jest model struktury tak naprawdę wraca do nas z Europy, bo tak się pracuje właściwie wszędzie w na tym polegają głównie rozmowy o produkcyjnej tak dalej ale, ale wydaje mi się, że niestety tutaj chodziło o dużo bardziej prozaiczne rzeczy nie państwa tak dziękuję bardzo prof. Marcin Adamczak filmoznawca wykładowca akademicki Uniwersytetu Adama Mickiewicza Uniwersytet Gdański szkoła filmowa w Łodzi Joanna Malicka film znawczyni producentka filmowa wydział Radia telewizji Uniwersytetu Śląskiego 1353 za chwilę informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POŁĄCZENIE

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

30% zniżki na hasło: WYBORY2019 - wpisz kod na stronie tokfm.pl/aktywuj aby skorzystać z rabatu!

Aktywuj teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA