REKLAMA

Dlaczego wg Hirscha atak na saudyjskie instalacje naftowe wcale nie jest najważniejszym wydarzeniem ostatnich dni

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2019-09-16 18:50
Audycja:
Cotygodniowe podsumowanie roku
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 15:40 min.
Udostępnij:

Wiemy już zatem, że konsekwencje ataku na instalacje związane z produkcją ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej nie są numerem 1., nie są nawet w pierwszej trójce rankingu Hirscha, czyli "Cotygodniowego podsumowania roku". Warto zatem dowiedzieć się, co zajęło miejsce 1., ciekawe są jednak także pozostałe pozycje rankingu a także argumenty, jakie przedstawia na uzasadnienie przyjętej hierarchii autor podcastu.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest 16 września 2019 roku poniedziałek u mnie na zegarku właśnie minęła piętnasta 00 jeśli nazywam Rafał Hirsch ten podcast nazywał się cotygodniowe podsumowanie roku można go sobie słuchać o każdej dowolnej porze dnia i tygodnia, więc to, że akurat teraz nie jest piętnasta nie ma większego znaczenia natomiast jeśli chodzi o zawartość no to dzisiaj będzie dużo ciekawych rzeczy w podcaście oczywiście trzeba będzie powiedzieć coś o tym, ataku na instalacje naftowe Rozwiń » Arabii Saudyjskiej czy ceny paliw od tego rosną będzie troszeczkę oprocentowaniu kredytów frankowych będzie troszeczkę o polityce fiskalnej w Niemczech czy się tam coś dzieje Europejski bank centralny pod zadecydował co ma zrobić w przyszłości ze swoją polityką monetarną, a minister energii z kolei wypowiedział się na temat cen energii jest ciekawe to wszystko wydarzyło się w ciągu ostatniego tygodnia natomiast tradycyjnie ten podczas zaczynamy od miejsca dziesiątego, bo chodzi tutaj o 10 najciekawszych moim zdaniem subiektywnie oczywiście najciekawszych historii ostatniego tygodnia dotyczących gospodarki zarówno krajowej, jakim światowej i na dziesiątym miejscu informacja, która zawsze uważam, że to jest niesprawiedliwe, że się pomija w tzw. szerokim miejscu tego typu informacje, bo jak one są drugą stronę to mówi się wręcz grzmi się o nich dość duże cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL i w naszej aplikacji mobilnej na dziesiątym miejscu informacja, która zawsze uważam, że to jest niesprawiedliwe, że się pomija w tzw. szerokim miejscu tego typu informacje, bo jak one są drugą stronę to mówi się wręcz grzmi się o nich dość dużo a jakie taka informacja, że dług publiczny spada to nikt o tym, prawie nie mówi tego nie zauważa kwartał temu mieliśmy informację, że pierwszy raz w historii dług publiczny Polski przekroczył bilion złotych no to ja teraz mam informację o tym, że dług publiczny Polski drugi raz w historii przekroczył bilion złotych, ale w drugą stronę, ponieważ w drugim kwartale mamy sprawdził wrzesień, ale dopiero teraz pojawiło się pełne dane w drugim kwartale dług publiczny spadł poniżej biliona złotych, czyli znowu bili został przekroczony tylko, że w drugą stronę na koniec pierwszego kwartału był bilion 5 miliardów, a teraz 998 miliardów, czyli spadek mniej więcej 7 miliardów złotych mojej z punktu widzenia kogoś, kto nie lubi jak dług publiczny rośnie to taki ktoś powinien świętować prawda hurra spadł nam dług publiczny z drugiej strony można oczywiście zadumać się nad tym, jakie to są niesamowite czasy, że nam dług publiczny w Polsce spada wszyscy są przyzwyczajeni raczej do tego, że nieustannie rośnie, ale raz na jakiś czas zdarzają się takie kwartały, kiedy mamy spadek długu publicznego w 2018 roku np. były aż 2 takie kwartały to bierze też troszeczkę taki sam sezonowości zaciągania długów w wykonaniu państwa najczęściej tak jest, że te wszystkie emisje obejmą nie wszystkie, ale większość emisji obligacji, które są zaplanowane na cały rok przeprowadza się w pierwszym kwartale na początku roku wtedy inwestorzy są najbardziej chętni do tego, żeby kupować dług państwowy, bo są jest nowy rok są nowi klienci nowe pieniądze w funduszach inwestycyjnych także w w tych, które chcą inwestować w obligacje, więc wtedy jest największą chęć na rynku finansowym, żeby takie ile robić wtedy, korzystając z okazji oczywiście, że jest duże zainteresowanie duży popyt na rynku minister finansów najczęściej upycha ile się da tego nowego długu i nie mówi tylko polskim ministrze finansów tak się robi w większości państw no i można powiedzieć, że wtedy się zadłużamy tak troszeczkę na zapas, żeby starczyło na cały rok w efekcie w kolejnych kwartałach np. drugim albo w trzecim kwartale ten dług z powrotem troszeczkę schodzi niżej, bo w drugim kwartale już nie trzeba zaciągać nowych pożyczek natomiast spłaty dotychczasowych pożyczek są równo rozłożone mniej więcej równomiernie na cały rok, więc stare pożyczki spłacamy płacą Zanie oczywiście nowymi pieniędzmi pożyczonymi, ale tym, który już pożyczyliśmy w pierwszym kwartale, więc w pierwszym kwartale najczęściej jest taka Górka to nie jest przypadek, że ten bilion przekroczyliśmy właśnie w pierwszym kwartale natomiast w drugim kwartale tak samo jak rok temu mieliśmy spadek zadłużenia publicznego natomiast jeśli chodzi o trzeci kwartał przeliczyłem tak z grubsza na oko i powiem szczerze, że wygląda to chyba także jednak w trzecim kwartale znów będziemy powyżej biliona odpowiedzialna będzie za to przede wszystkim sytuacja na rynku walutowym, bo część naszego długu publicznego jest denominowana w walutach obcych, więc tutaj istotne jest kurs złotego przede wszystkim wobec euro, ale także wobec dolara w pewnym stopniu niewielkim także wobec jena japońskiego franka szwajcarskiego w tych walutach także mamy wyemitowany dług no i trzecim kwartale, licząc od końca czerwca ubiegły tego roku złoty jednak trochę stracił na wartości na rynku walutowym, więc ciężar tego długu wyrażonego w euro dolarze jednak się zwiększa w ciągu ostatnich miesięcy no i efekt jest taki, że jeśli się nic nie zmieni do końca września oczywiście, bo sytuacja na rynku walutowym jest bardzo zmienna potrafi być bardzo zmienna jeśli się nic nie zmieni to chyba znowu skoczy powyżej tego 1 000 000 pomimo tego, że 26 sierpnia np. wykupiliśmy nasz dług w chińskim juanie mieliśmy obligacje wyemitowane działanie przez 3 lata 3 lata temu został wyemitowany dług teraz został wykupiony za równowartość miliarda 600  000 000 zł w sierpniu to było, a poza tym jeszcze też warto pamiętać, że i ja mówiłem o tym, że rząd coś nas zadłuża się też państwo zadłuża głównie w pierwszym kwartale taka jest sezonowość jeśli chodzi o taki rynek hurtowy dużych odbiorców natomiast specyfiką polską jest to, że dość wyraźnie rośnie popularność tzw. obligacji detalicznych takich, które każdy może kupić one są dość atrakcyjnie oprocentowane w stosunku do lokat bankowych i n p . w sierpniu sprzedano obligacje za miliard 750  000 000 zł w tym miesiącu jednocześnie wykupiono stare obligacje detaliczne za jakieś tam 750  000 000 zł, więc to jednak tuje bilansuje się to mniej więcej do okrągłego miliarda, ale jednak tytułu tych emisji detalicznych też przybywa nam tego długu w to tempo tego przyrostu to jest mniej więcej miliard złotych miesięcznie co jest wychodzi 12 miliardów w ciągu roku to prawie cały deficyt budżetowy tylko z obligacji detalicznych, które w założeniu nie są podstawą finansowania potrzeb pożyczkowych państwa tylko jakimś tam dodatkiem, więc to też wygląda bardzo interesująco, a przy okazji jeszcze sobie policzyłem w związku z tym, że jak się skończy trzeci kwartał to za chwilę potem będą wybory, więc można powiedzieć, że to taki ostatni pełny Quadry kwartał w tej kadencji parlamentu wyliczyłem, że w ciągu ostatnich 4 lat, czyli od początku kadencji tego parlamentu dług publiczny zwiększył się o 120 miliardów złotych ludzie nieco bardziej zacietrzewienie politycznie lubię oczywiście sobie kadencje pisowską porównywać z 2 kadencjami Platformy Obywatelskiej wcześniejszymi, więc proszę bardzo jak na tacy podaje za kadencji PiS-u dług urósł o 120 miliardów za 2 kadencji po urósł od 350 miliardów złotych, chociaż trzeba pamiętać, że w czasie tych 2 kadencji rząd po zredukował w pewnym momencie zadłużenie o jakieś 130140 miliardów złotych, umarzając obligacje, które były w portfelach otwartych funduszy emerytalnych do 2014 zdaje się tak zrobił przejęte aktywa jednocześnie przepisał zobowiązania państwa emerytalne wobec nas także one już nie były w OFE tylko są w ZUS-ie nikt na tym od tej strony nie stracił natomiast aktywa czy te obligacje zostały umorzone, bo po przejęciu tak właściwie to było także rząd z 1 strony miał dług z drugiej strony miał tytuł do tego długu, czyli był jednocześnie twórcą i tworzywem wierzycielem dłużnikiem co nie miało sensu, więc sobie umorzył ten dług sam wobec siebie dzięki temu na tym polegał sens tej operacji wtedy w każdym razie wracając do głównego zagadnienia spadł nam dług publiczny ponownie poniżej 1 000 000 zł uważam, że jest co najmniej ciekawostka niektórzy nawet mogą uznać, że jest to ważne wydarzenia, kiedy wziąć, chociaż na pewno nie jest tak ważne jak to co się wydarzyło w ciągu ostatniego weekendu od razu bierzemy się z tym tematem za bary wcale nie uważam, że to jest temat na miejsce pierwsze za chwilę powiem o tym, dlaczego, ale wydarzenie jest oczywiście spektakularne, czyli atak militarny atak dronami na instalacje naftowe Arabii Saudyjskiej w efekcie, którego to ataku wydobycie ropy naftowej Arabii Saudyjskiej spadło o połowę niesamowite zakłócenie produkcji, bo to Lubo Arabia jest 1 z największych producentów ropy na świecie i to ograniczenie produkcji w Arabii o połowę jednocześnie oznacza ograniczenie produkcji ropy na całym świecie 5 %, więc tutaj pojawia się nagle dość znaczna nierównowaga pomiędzy popytem podażą w sytuacji, w której mamy zakłócenie takie podażą wycena powinna natychmiast iść w górę, a atak miał miejsce w weekendy, więc trzeba było troszeczkę poczekać na to reakcja rynku no dzisiaj w nocy z niedzieli na poniedziałek, kiedy tylko po weekendzie rynki znowu ruszyły ropa natychmiast podskoczyły w górę o 20 %, ale tu się zaczyna ciekawa część zaraz potem cena zaczęła z powrotem opadać i kiedy była godzina dziewiąta dziesiąta rano naszego czasu no to ten wzrost już nie wynosi 20 % tylko 8 % wzrost ceny ropy o 8 % wciągu 1 dnia to jest oczywiście nadal niezwykle dużo, ale z drugiej strony nawet po takim wzroście cen ropy znajduje się na tym samym poziomie, na którym była w lipcu Europa jest cały czas znacznie tańsza niż rok temu rok temu kosztowała jakieś 80 USD, a dziś po tym, wzroście nagłym stuknęła 7071, po czym spadła w okolice 65 USD, więc z 1 strony jest spektakularny ważne wydarzenie i bardzo istotne zakłócenie produkcji na rynku ropy naftowej z drugiej strony nie mamy do czynienia z żadną paniką na rynku żadnymi nowymi rekordami jeśli chodzi o ceny ropy jest ciekawie, ale mam wrażenie, że nie ma co oświacie nie ma co siać paniki można się też zastanawiać, dlaczego ta reakcja jest taka nie inna i wydaje mi się z różnych doniesień, o których czytają dziś rano wynika, że po prostu rynek zakłada, że to jest takie jednorazowe niemiłe wydarzenie znaczy za te założenia są dość ryzykowne moim zdaniem mają one się wcale nie muszą sprawdzić, ale na razie rynek zawsze musi coś zakładać musi coś wybrać, więc dziś rano postanowił wybrać taki scenariusz, że to jest wydarzenie jednorazowe, czyli że ci rebelianci z Jemenu drugi raz im się nie uda to samo chodzi, chociaż oni się odgrażają, że cały czas instalacje naftowe Arabii pozostają ich celem militarnym, ale rynek zakłada, że drugi raz to się nie wydarzy zakłada również, że nie będzie z tego powodu żadnej eskalacji konfliktu na bliskim Wschodzie chociażby pomiędzy Iranem Iranem Stanami Zjednoczonymi pomimo tego, że wypowiedzi tutaj są dość niepokojące, ale inwestorzy są nie niejedno widzieli są przyzwyczajeni można powiedzieć zakładają, że na wypowiedział się zakończy zapewne ido niczego groźniejszego w związku z tym nie dojdzie, bo wszyscy też wierzą w to, że Saudyjczyka uda się dość szybko naprawić szkody i doprowadzić do wznowienia produkcji nawet nie trzeba wznawiać w 100 % wystarczy, że większość instalacji z powrotem zostanie nie wszystkie tylko większość zostanie uruchomiona od razu skala problemu Błoń będzie zdecydowanie mniejsza i od razu inwestorzy uznają, że nie ma się czym specjalnie przejmować problem byłby pewnie trochę większy, gdyby ta sytuacja miała miejsce wtedy, kiedy mamy bardzo duży wzrost gospodarczy na świecie i rośnie zapotrzebowanie na paliwa generalnie tymczasem sytuacja na świecie jest oczywiście od wielu miesięcy taka, że inwestorzy raczej Marcie się tym, że mamy spowolnienie gospodarcze spowolnieniu popyt na ropę raczej maleje albo rośnie bardzo powoli i to też pomaga chłodzić emocje w takiej sytuacji ten rynek ropy generalnie nie jest zbyt mocno rozgrzane i w takim momencie nawet tak poważny wypadek jak to co wydarzyło się w ciągu weekendu jak widać ma jednak ograniczony ograniczony zasięg oczywiście jak się okaże, że ci rebelianci z Jemenu co 3 dni tam strzelają not, choć rynek dojdzie do wniosku, że jednak sprawa jest ważniejsza i tak samo jeśli będą mijać kolejne dni nie będzie żadnej informacji z Rijadu o tym, że oni coś naprawili to wtedy też zacznie się większy niepokój analitycy Goldman Sachs wyliczyli nie wiemy, jakiej podstawie, ale oni mają dużo ciekawych danych wyliczyli, że stać nas świat generalnie na jakiś 68 tygodni oczekiwania jeśli po 68 tygodniach sytuacja się nie zmieni to cena będzie musiała znacznie żwawiej w górę wtedy niewykluczone, że dociągnie nawet 80 USD za baryłkę i wtedy też trzeba będzie zacząć uwalnia rezerwy państwowe różnych miejscach na razie nie ma takiej potrzeby rząd rosyjski także się wypowiedział na ten temat, że na razie nie ma żadnej potrzeby ani uwalniać rezer w ani nie trzeba zwoływać nadzwyczajnego posiedzenia kartelu OPEC, więc jest od tej strony na razie wszystko w porządku wszyscy zachowują spokój i ten spokój bazuje na tym, że po pierwsze nie będzie powtórki z ataku, a po drugie, Saudowie szybko naprawią to co zostało zniszczone, więc ciekawe w tej sprawie jeszcze jest to jak wyglądają notowania potencjalnych konkurentów Arabii Saudyjskiej, ponieważ jeśli chodzi o branże to komentarze są dość jednoznaczne dzisiaj co z 1 strony jest dość spokojna sytuacja mimo wszystko na rynkach naftowych nie widać żadnej paniki Europa oczywiście mocno podrożała ona podrożała w tym pierwszym ruchu nie widać dalej kontynuacji wzrostu cen jest raczej spokojne oczekiwanie na to co dalej natomiast z drugiej strony wszyscy są przekonani, że jeśli chodzi o wizerunek i wiarygodność Arabii Saudyjskiej jako potężnego kluczowego producenta ropy naftowej na świecie została zniszczona czy oni cieszyli się bardzo dużym zaufaniem nie zależy czy cały świat wybaczał im różne straszne rzeczy typu morderstwo dziennikarza w ambasadzie Turcji prawda i t d. wybaczał im to, dlatego że oni byli kluczowym dostawcą ropy naftowej i byli jako dostawca wiarygodni porządni dotrzymywali słowa dotrzymywali umów dobrze się zrobić z nimi robiło biznes oni gwarantowali pewność dosta w kontrolę nad tym ile oni wydobywają jeśli świat był w potrzebie, że trzeba zwiększyć wydobycie to oni zwiększali jak była taka sytuacja, że warto je troszeczkę przekręcić przekręcali można było odnosić wrażenie, że oni chce całkowicie kontrolują i cały rynek i to co się u nich dzieje w kraju i w branży naftowej i teraz się okazało, że to nie jest prawda, że jednak tego nie kontrolują, że nagle jacyś rebelianci machał nadleci dronami zbombardować trochę instalacji i w sposób bardzo poważnie zakłócić funkcjonowanie całego systemu naftowego w Arabii Saudyjskiej w związku z tym oni tracą na wiarygodności pojawia się ryzyko w przypadku tego kraju takie ryzyko, którego wcześniej nie było no skoro tak to oczywiście natura nie znosi próżni i oczywiście pojawi się natychmiast konkurencja i ci, którzy mogą zastąpić Arabię Saudyjską na rynku światowym pewnie będą próbowali to robić chodzi oczywiście takich producentów, którzy mają podobną skalę działania takich producentów jest 2 nie, licząc rap, czyli Rosja i stany Zjednoczone i bardzo ładnie dzisiaj to było widać na rynkach jak Rosnieft idzie w górę o ponad 4 % jak Exxon Mobil jeszcze w notowaniach przed sesyjnych idzie w górę o ponad 4 % wszystkie koncerny amerykańskie rosyjskie naftowe zyskiwały na wartości oczywiście można tłumaczyć żony zyskują na wartości, dlatego że sama ropa podrożała, ale myślę, że jest w tym też troszeczkę takie zagranie niektórych przynajmniej inwestorów liczących na to, że po prostu przez ten wypadek udział Arabii Saudyjskiej w światowym rynku ropy może troszeczkę się zmniejszać jeśli będzie się zmniejszał no to najprawdopodobniej beneficjentami takiej zmiany będą koncerny rosyjskie amerykańskie, bo to są najpoważniejsi konkurenci Arabii Saudyjskiej czy tego wszystkiego może pod biuro podróży opcji benzyna i wizę na stacjach benzynowych to też pewnie zależy głównie od tego właśnie scenariusza co dalej jeśli faktycznie tak jak rynek zakłada Saudyjczycy dość szybko uporają się naprawami nie będzie ciągu dalszego nie będzie dużych podwyżek na stacjach benzynowych może jakaś przejściowa będzie, ale nie nie przypuszczano tak jak mówiłem ropa naftowa w tym momencie na tym samym poziomie, na którym była w lipcu po ile w lipcu była benzyna była trochę tam droższa 1015 gr, ale żadnej katastrofy z pewnością z pewnością nie będzie jeśli wszystko pójdzie zgodnie z tym scenariuszem bazowym, który w tej chwili zakłada rynek to w ogóle za parę miesięcy nie będziemy pamiętać o temacie, chociaż dzisiaj z pewnością jest to temat niezwykle zajmujące i ciekawy, a Szar możemy przejść dość płynnie łatwo od tematu ropy naftowej droższe i ewentualnie droższych pali w na stacjach benzynowych do szerszego tematu inflacji, bo mieliśmy dane o inflacji to jest kolejny temat miejsce ósme i inflacja drugi miesiąc z rzędu jest na poziomie 2 i dziewięćdziesiątych w sierpniu nie chcę w ogóle spadać jest na poziomie nieco wyższym niż początkowo szacowano i mieliśmy też przy okazji w ubiegłym tygodniu posiedzenie rady polityki pieniężnej, czyli tego ciała, które powinno reagować na wzrost inflacji np. zmianami w poziomie stóp procentowych rada polityki pieniężnej komentarze po tym posiedzeniu po konferencji prasowej były takie, że rada jest mentalnie psychicznie przygotowana na wzrost inflacji i na to, żeby pomimo wzrostu inflacji i tak nic nie robić nie podnosić stóp procentowych w najnowszych prognozach publikowanych przez radę widać w nich, że ich zdaniem w pierwszym kwartale przyszłego roku inflacja sięgnie nawet 3 ,5 %, a niektóre banki na rynku niektórzy analitycy bankowi n p . Santandera wręcz mówią o tym, że możemy mieć inflację na poziomie 4 % na początku przyszłego roku i że nawet w takiej sytuacji nawet kiedy będziemy mieli niewidziany od wielu lat 4 % inflacji rada polityki pieniężnej i tak nie z nie zdecyduje się na żaden ruch, ponieważ z ich prognoz wynika, że pomimo tego początkowego w przyszłym roku wzrostu cen w drugiej połowie roku inflacja powinna opadać, czyli będzie taki efekt bazy, bo inflacja to zmiana ceny w stosunku do tego co było 12 miesięcy temu na początku tego roku będziemy porównywać, licząc inflację ceny z początkiem roku 2019 np. we wrześniu w przyszłym roku będzie porównywać ceny z wrześniem tego roku, czyli z tym co mamy teraz, więc ceny żywności np. między styczniem, a dniem dzisiejszym poszły w górę bardzo mocno natomiast jak zakładamy, że w ciągu najbliższych miesięcy już nie będą te ceny żywności iść w górę tak bardzo no to w tym ujęciu dwunastomiesięcznym i tak jeszcze przez kilka miesięcy będzie widać też wyraźny wzrost, ale za rok we wrześniu już ten wzrost powinien zniknąć z danych o inflacji, bo będziemy się porównywać z wrześniem, a nie ze styczniem na tym polega efekt bazy właśnie inflacji zdaniem NBP zdaniem rady polityki pieniężnej ten właśnie efekt bazy sprawi, że w drugim półroczu 2020 roku już będzie z powrotem inflacja poniżej 2 ,5 % związku z tym nie ma sensu reagować na nią, bo ona wyraz sama siebie upadnie po prostu i już jeśli chodzi o te najnowsze dane ceny żywności w ciągu ostatniego roku w górę o 780 % wielu pewnie się zastanawia, dlaczego tylko taki wzrost o 7 i osiemdziesiątych ani o 20 albo 30 skoro n p . takie ziemniaki zdrożeją 100 % moich danych zusowskich można sobie wyczytać takie rzeczy np. średnia cena wołowiny w ciągu ostatniego roku w górę tylko 70 % drób wzrost cen o pół procent mleko wzrost cen 0 %, czyli mleko w ogóle nie podrożało w ciągu ostatniego roku jaja kurze potaniały w ciągu ostatniego roku 4 % cena masła spadła blisko 10 %, więc też trzeba o tym, pamiętać, że GUS wylicza ceny żywności to bierze pod uwagę bardzo wiele różnych artykułów żywnościowych my się najczęściej skupiamy na tym co drożeje np. wieprzowina drożeje, bo to prawda, ale zapominamy, że w tym momencie drób np. prawie w ogóle nie drożeje więc, a jeśli chcemy obliczyć zmiany cen mięsa to po to, musimy patrzeć na wieprzowinę i na drób wołowina jak wieprzowina drożeje o 15 % drób 0 %, a tam nie wiem, a wołowina n p . o 3 % no to wtedy mamy wzrost cen średni dla mięsa nie o 15 % takie dla samych wieprzowiny tylko zdecydowanie mniej i dlatego ceny żywności w głosie to jest wzrost tylko niecałe 8 % po prostu jest dość dużo różnych artykułów, które wręcz tanieje tak jak masło w ciągu ostatnich miesięcy natomiast przede wszystkim najciekawsze chyba rzeczy w tych danych o inflacji jest taka, że ten ogólny wskaźnik inflacyjny na poziomie prawie 3 % on jest cały czas przy Głuchowski założeniu, że ceny energii elektrycznej dla gospodarst w domowych są o 6 % niżej niż rok temu GUS cały czas liczy spadek cen energii elektrycznej ze względu na to, że na początku roku weszła ta ustawa, która obniżała przypominam podatek akcyzowy na energię i gości mocne odchodziły manipulacji jeśli chodzi ocenę ocenę energii, więc mamy dość wysoki wskaźnik inflacji najwyższy od paru lat przy jednoczesnym spadku cen energii, które to cena energii mogą pójść w górę od 1 stycznia, bo ta ustawa regulująca rynek działa tylko 2019 roku i tutaj niektórzy ekonomiści tego się właśnie obawiają, że jeśli ceny zostaną ponownie uwolnione no to będziemy mieli w styczniu taki jednorazowy dość istotny wystrzał, który nam tę inflację dość wyraźnie właśnie na początku przyszłego roku podniesie nie wiadomo tylko do końca czy naprawdę tak z ministrami energii tak właśnie będzie więcej o tym, Wall już teraz siadam na siódmym miejscu w tym tygodniu wypowiedź Krzysztofa Tchórzewskiego ministra energii w TVP Info, który powiedział zapytany o to oczywiście powiedział, że trudno przewidzieć czy cenę energii w 2020 roku będą wyższe nie, mówi że ustawa obowiązuje w tym roku kończy i kończy się ustawa na koniec 2019 roku i i mamy jak w banku pewne to, że w przyszłym roku ceny energii do góry, mówi że trudno przewidzieć czy bierze pod uwagę taką możliwość, że być może obowiązywanie tej ustawy zostanie przedłużone i że w przyszłym roku dalej nie będzie podwyżek cen energii teraz szybko dłuższy cytat z ministra energii mówi tak przymierzamy się patrzymy, jaka będzie perspektywa w ramach Unii Europejskiej w roku 2020 wraz z tą perspektywą będziemy starali, by nasi obywatele przedsiębiorcy byli konkurencyjni konkurencyjność, którą zapewniliśmy w tym roku w sytuacji, gdy o kilkadziesiąt procent wzrosły ceny energii w innych państwach Unii dała duży skok w różnych dziedzinach także eksportu zagranicznego i dochodów finansowych i dodaje ceny energii z punktu widzenia społecznego będziemy, więc musieli trzymać w ryzach to jest oficjalny minister energii to ja to, że mówi o eksporcie zagranicznym ładne sformułowanie swoją drogą tak na marginesie eksport zagraniczne, ale mówi, że cenę energii będziemy musieli trzymać w ryzach rozumiem, że trzymanie w ryzach polega na tym żony nie rosną, więc ja przynajmniej odczytuję to tak, że minister energii zapowiedział właśnie tak na miękko nie konkretnie, ale jednak puścił oko i zapowiedział, że w przyszłym roku można oczekiwać, że znów cenę energii nie będą szły w górę co oczywiście będzie miało skutek w danych o inflacji taki, że ta inflacja jednak będzie mniejsza no, chyba że minister wycofa albo tego też nie można wykluczyć zupełnie, kto inny będzie ministrem, bo przecież będą wybory parlamentarne może się też po wyborach zupełnie cały rząd zmienić tego w tej chwili nie jesteśmy w stanie przewidzieć na szóstym miejscu w tym tygodniu taka ciekawa historia, z której płyną 2 wnioski moim zdaniem pojawiła się nagle w połowie tygodnia oferta giełdy Hongkongu na to, że oni chcą przejąć giełdę w Londynie i pojawiła się perspektywa wielkiej fuzji na rynku finansowym, bo przecież giełda w Londynie London Stock Exchange to jest ogromne centrum finansowe globalne centrum finansowe to jest nie tylko rynek akcji, ale przede wszystkim jest największy na świecie rynek obligacji największa na świecie izba rozliczeniowa, która rozlicza codziennie setki milionów transakcji na rynkach międzybankowych to jest największy na świecie rynek na instrumenty finansowe oparte o stopy procentowe bardzo ważne miejsce w tej finansowej architekturze całego świata moich Hongkong, czyli 1 z największych giełd rynków akcji azjatyckich, które ostatnio radzi sobie troszeczkę troszeczkę słabiej i oni sobie wymyślili, że uciekną do przodu i zrobił fuzje z Londynem i Londyn, bo chyba 1 dniu maksymalnie 2 dniach już teraz nie powiedział nie pamiętam powiedział im bardzo wyraźnie nie nie będzie żadnej fuzji nawet nie chcą o tym, rozmawiać to fuzja nad ta propozycja została od razu odrzucona w komunikacie giełdy londyńskiej podkreślono w tym to też została odrzucona jednogłośnie, więc tam w ogóle nie było żadnego zawodu za wahania jest bardzo interesująca oczywiście jestem powód czysto biznesowe poza polityczny, dlaczego lądem w ten sposób zachował Otóż Chińczycy, bo jeśli mowa w Hongkongu to chyba można już w tym momencie mówić, że to są Chińczycy Chińczycy postawili taki warunek w swojej ofercie, że oni oni chcieli kupić giełdę londyńską za cenę o 15 % powyżej wyceny rynkowej, więc byli dość szczodrze nie oszczędzali, ale postawili taki warunek, że giełda w Londynie musi się wycofać z negocjacji w sprawie przyjęcia takiej firmy, które się nazywa reformą tych i to firma, która kiedyś była częścią koncernu Reutersa to jest firma, która świadczy usługi wielu po wielu firmom podmiotom na rynkach finansowych usługi oparte o całą masę najróżniejszych danych, które Reuters od wielu lat zbiera z rynków finansowych zdaniem władz giełdy w Londynie to jest przyszłości biznesu, czyli właśnie zarabianie na działaniach na wielkich zbiorach danych finansowych sprzedawanie tych usług w wielkim korporacjom finansowym, a niekoniecznie prowadzenie giełdy papierów wartościowych, które to zajęcie wydaje się nieco mniej atrakcyjne, zwłaszcza w sytuacji, w której wzrost gospodarczy na świecie nie jest zbyt taki duży i w związku z tym też troszeczkę mniej dzieje się siłą rzeczy na giełdach, ale też analitycy komentatorzy podejrzewają tutaj drugie dno w całej tej historii jak najbardziej polityczne oczywiście giełda w Hongkongu czy rząd Hongkongu ma tylko 6 % akcji w tej spółce w giełdzie Hongkongu natomiast na mocy statutu to szef rządu Hongkongu mianuje szefa giełdy i mianuje też 6 członków 13 rady nadzorczej oczywiście szef rządu Hongkongu jest mianowany przez komunistyczną partię Chin w Pekinie, więc ta zależność od polityków chińskich jest dość wyraźna w tym przypadku i Hongkong tłumaczył, że przecież oni w 2012 roku kupili giełdę Towarową w Londynie i są jej właścicielem i nie znaczy to, że stało się to jakiś przyczółek chińskich interesów biznesowych w Londynie takie działa tak jak działała i oni są można powiedzieć takim biernym inwestorem w tej giełdzie to jest nadal jak twierdził prezes giełdy Hongkongu instytucja na wskroś brytyjska oni jej nie zniszczyli dlatego zapowiadali, że giełdy stokach ścięcie w Londynie także nie nie zamierzają w żaden sposób niszczyć ani braci o pod kontrole chińskich komunistów mimo to jednak Brytyjczycy natychmiast odrzucili ofertę sama spółka odrzuciła tę ofertę ale zanim ją odrzuciła to zdążył wypowiedzieć rzecznik rządu w Londynie także, że oni bardzo pilnie się temu przyglądają blisko i że w razie czego też mogą zainterweniować i to się wpisuje całą serię takich odmów wobec chińskiego kapitału, bo też Australijczycy nie pozwolili na przeprowadzanie całkiem fajnego atrakcyjnego projektu gazowego w Australii był atrakcyjny, ale mieli robić Chińczycy więcej nie zgodzili Chińczycy chcieli przejąć giełdę w Chicago w ubiegłym roku Amerykanie także to zablokowali widać, że to jest chyba 1 z efektów ubocznych tej wojny handlowej, która się toczy między Amerykanami Chińczykami, że poziom zaufania do biznesu do robienia biznesu z Chinami zdecydowanie zmalał i ten przykład bardzo ładnie to pokazywał, że ta oferta była naprawdę dość taka imponująca była wyglądało na to, że to może być duża rzecz to zostało natychmiast zastrzelone w ogóle niema dyskusji nie ma żadnego robienia interesów z Chinami nie sprzedajemy niczego Chińczykom, a już na pewno nie giełdy londyńskiej, więc też moim zdaniem bardzo ciekawa historia w ciągu tych ostatnich 7 dni była 1 z 1 z najciekawszych ana piątym miejscu zostaniemy blisko Chin, bo z 1 strony przed chwilą mówiłem o tym, że to jest jakby taki odprysk tej wojny handlowej, że to poziom zaufania wobec Chińczyków się zmniejsza, chociaż na pewno też duże znaczenie tutaj jeszcze wrócę do tej sprawy z Hongkongiem duże znaczenie pewnie miało to co się w ogóle działo w ostatnich tygodniach na ulicach Hongkongu to jest inna kwestia natomiast tak czy inaczej w tle tutaj jest to napięcia handlowe między Waszyngtonem, a Pekinem na piątym miejscu w tym tygodniu właśnie kwestia wojny handlowej, bo tutaj mamy zaskakujący dość obrót sprawy bardzo pozytywnie przyjęte przez rynki na giełdach generalnie mieliśmy wzrost w ciągu ostatniego tygodnia moim zdaniem za te wzrosty w największym stopniu odpowiada właśnie ta historia, czyli historia o tym, że w połowie mniej więcej tygodniu pojawiła się informacja sam Donald Tramp potem mówił na jakieś tam konferencji on oficjalnie, jakby zasugerował, że być może doprowadzą Amerykanie do zawarcia częściowego porozumienia z Chinami do tej pory mówiono o tym, żeby zawrzeć w ogóle generalnie duże porozumienie handlowe z Chinami, ale jest to okazuje się, że jest to bardzo trudne rozmowy najpierw raz się toczą potem są zrywane się nie toczą potem jest zapowiedź powrotu do rozmów cały czas chodzi o zawarcie jakiegoś dużego dealu na linii Waszyngton Pekin i teraz się pojawiła propozycja pojawił się pomysł, że skoro to jest takie trudne i takie zawiłe to może nie próbujmy załatwić wszystkiego naraz i robimy co metodą drobnych kroczków najpierw zawrzyj my sobie taki mały Gil częściowe, w którym będziemy mogli ustalić wszystko to w czym się zgadzamy już teraz zostawiamy wszystkie kontrowersyjne rzeczy, w których się nie zgadzamy na bok zostawiamy sobie później na dłuższe negocjacje, ale to wszystko, gdzie nie ma między nami żadnych kontrowersji to tutaj zawieramy porozumienie podpisujemy je i oczywiście efekt propagandowy w tym momencie jest ogromne zarówno w Chinach jak w stanach Zjednoczonych i nie chodzi tutaj tylko polityka, ale także chodzi o taki efekt propagandowy wobec gospodarki wobec przedsiębiorców albo oni zobaczyli, że nie ma tego napięcia to napięcie się zmniejsza w związku z tym powinno się też powinien się też zmniejszać poziom niepewności w gospodarce zarówno chińskie jaka, jaki amerykańskiej komentatorzy w stanach Zjednoczonych tłumaczą to w ten sposób, że Donald Tramp zobaczył albo inni przekonali go do tego, bo być może wcześniej temu nie dowierzał, że wywołana przez niego samego wojna handlowa z Chinami nawet jeśli on na końcu gdzieś kiedyś wygra, ale po drodze może doprowadzić do znacznego pogorszenia się sytuacji w gospodarce także amerykańskiej być może nawet może doprowadzić do recesji w stanach Zjednoczonych, a tymczasem Tramp za rok i 2 miesiące na wybory i chce walczyć o drugą kadencję w związku z tym chyba uwierzył, że ta wojna może jemu jego plan polityczny poważnie zaskoczy zaszkodzić nie chcę przez to przegrać wyborów dlatego teraz może dążyć do tego, żeby przed wyborami zawrzeć jakieś takie właśnie porozumienie mniejszego kalibru, ale jednak porozumienie z Chinami Chińczykom to też powinno pasować, bo oni też mają coraz więcej trudności w swojej własnej gospodarce, więc taki został narysowany nowy scenariusz z punktu widzenia inwestorów giełdowych to jest oczywiście świetny News no bo to oznacza, że przez najbliższe kilka co najmniej kilka może kilkanaście miesięcy będziemy mieć Donalda trampa, który nie powinien skalować, bo zobaczył, że to nie leży w jego osobistym interesie, ponieważ przez eskalację może przegrać wybory, dlaczego dlatego nie będzie tego robił dlatego przez najbliższe kilka-kilkanaście miesięcy do momentu wyborów w stanach Zjednoczonych, czyli do listopada 2020 roku ten czynnik ryzyka powinien powinien zniknąć albo zostać bardzo poważnie ograniczony taka wizja została przedstawiona właśnie w ciągu ostatniego tygodnia taka perspektywa się pojawiła i nad tą nową perspektywę rynki bardzo pozytywnie reagowały wprawdzie biały dom oficjalnie zdementował pogłoski, że i powiedział, że absolutnie biały dom nie rozważa tego że, żeby zawrzeć jakiś przejściowy tymczasowy mały Gil z Chinami i Donald Tramp w tej wypowiedzi powiedział, że on wolałby całą całościowe porozumienie faktycznie do nas tra tak, mówi że on wolałby całościowe porozumienie z Chinami, ale że część analityków mu sugeruje taki częściowy łatwy Gil i Donald Tramp tej wypowiedzi powiedział pewnie to rozważymy to znaczy, że taki deal będziemy nie nie można powiedzieć, że na pewno będzie, ale czasami rynkom finansowym niewiele potrzeba do tego, żeby coś zinterpretować tak jak one rynek widzi to co chce zwykle prawda teraz chciał zobaczyć coś pozytywnego wystarczy, że Trump powiedział pewnie to rozważymy ich już tyle wystarczy jednak to gra, że będzie taki deal za warte prawda, bo Chinom na pewno na pewno no bo wydaje się, że to jest logiczne, że to jest takie rozwiązanie, które ska korzystne dla każdej ze stron, więc właściwie, dlaczego tego nie zrobić Donald Trump wielokrotnie pokazał, że jest zupełnie irracjonalne w wielu swoich decyzjach, ale cały czas inwestorzy na rynku finansowym starał się myśleć o nim jako przywódcy racjonalnym, więc jeśli edukują, że coś jest dla niego korzystne to powinien pójść tą stronę moim zdaniem nie ma takiej gwarancji i rynek może się przeliczyć, ale na razie w to wierzy i to i to gra a jakby drugim takim gestem pokazującym, że na razie nie ma mowy o eskalacji konfliktu handlowego z Chinami i raczej jest w Waszyngtonie taki nowy nastrój, żeby łagodzić stosunki kolejnym takim gestem było to, że amerykańska administracja przesunęła zapowiedziane już wcześniej nałożenie ceł na towary wartości 250 miliardów dolarów z pierwszego na 15 października to jest raptem 2 tygodnie przesunięcie nic wielkiego, ale ciekawie brzmi uzasadnienie tej decyzji, ponieważ Amerykanie stwierdzili, że to jest taki z ich strony gest dobrej woli, bo oni wiedzą, że na początku października Chiny będą obchodzić 70 lecie swojego państwa w tym wydaniu komunistycznym oczywiście w 70 lecie, bo Chiny są znacznie starszy, ale ludowa Republika chińska Republika ludowa będzie miała 70 lecie no i oni w związku z tym nie są im psuć imprezy i przesuwają wprowadzenie cła z pierwszego na 15 października można się z tego trochę śmiać, ale pokazuje to też że, że są zaangażowani Amerykanie to, żeby łagodzić spór tak czy inaczej i to wystarczy inwestorom na rynku finansowym wystarczy, że oni to widzą to dlaczego tak się dzieje to jest właściwie z punktu widzenia inwestora na giełdzie w tym momencie drugorzędne, chociaż oczywiście ciekawiej to zrozumieć do końca, ale to jest są tacy inwestorzy, którzy traktują te rzeczy bardzo powierzchownie im wszystko jedno, dlaczego tak jest ważne, że tak jest zresztą widzą już i tyle i tyle wystarczy, więc to też moim zdaniem była bardzo ciekawe wydarzenie dziś z ostatniego tygodnia to było miejsce, które to było miejsce piąte tak piąte na dobrze to są 4 historia jeszcze przed nami na miejscu czwartym bardzo ciekawe wydarzenie z Frankfurtu z ostatniego tygodnia takie wieloznaczne można powiedzieć Frankfurt auto show, czyli targi takie coroczne targi motoryzacyjne, które w 2900 dziewiętnastym roku wydaje się, że zostaną zapamiętane przede wszystkim ze względu na protesty zorganizowano m. in . przez Greenpeace bardzo duże wielotysięczne protesty za sam fakt, że można dziś na świecie w Niemczech zabrać na ulicy 20  000 tam 10  000 ludzi, którzy protestują przeciwko samochodom i oni nie chcą, żeby były, żeby samochody jeździły samochody smrodzą i psują klimat ja akurat nie należy do grona ludzi, którzy zaprzeczają temu klimat zmienia i osobiście tak jakby popieram te wszystkie postulaty uważam, że faktycznie ludzkość powinna porządnie zabrać się na za naprawianie tego klimatu i ograniczanie źródeł emisji natomiast, że mimo wszystko przy całym szacunku dla tych ideałów trochę mnie bawi ta historia, że ta w wybrało się na ulicy 10  000 ludzi, że boi się nie podobają samochody tak po prostu złych nie do pomyślenia jeszcze kilka lat temu mam wrażenie teraz takie rzeczy się dzieją i oczywiście to nic, że tych targach zostały zaprezentowane nowe samochody elektryczne n p . że volkswagen zaprezentował podobno całkiem fajnego hatchbacka elektrycznego to nic generalnie samochody są do luf to z przeszłością trzeba wyrzucić samochody natomiast to jest taki znak czasów który, jakby bardzo ładnie pokazuje, jaki problem z branży motoryzacyjnej, a tym samym przez to jaki problem jest w gospodarce niemieckiej, bo Niemcy zawsze były potęgą właśnie motoryzacyjną i to najbardziej się rzuca w oczy, że tam była ta manifestacja mniej rzuca się w oczy to, że n p . na tych targach w ogóle nie było toyoty nie było volvo Ferrari nie było widać, że ta branża jest wstanie takim okresowym widać recesję w tej branży po prostu samochodów sprzedaje się mniej mamy spadek rok do roku na wszystkich najważniejszych rynkach na świecie zarówno Unii Europejskiej sprzedaje się mniej samochodów, jaki na rynku chińskim jest mniej zdanych przy okazji właśnie zeszły dane z Niemiec dotyczące już nawet nie tylko sprzedaży samochodów, ale też produkcji samochodów niemieckim sektorze motoryzacyjnym, bo ta produkcja spadła do poziomu najniższego od 2010 roku naprawdę to wygląda jak poważny kryzys w bardzo ważnej części niemieckiej gospodarki Daimler przy okazji ogłosił, że wycofał się z planów rozbudowy fabryki na Węgrzech nie ma sensu rozbudowywać fabryki, która produkuje coś na co nie ma pewności czy popyt będzie rósł, a istnieje obawa, że popyt będzie spadał prawda Continental, czyli duża firma nie producent samochodów tylko opon, ale związane z tą branżą rozważa dość duże zwolnienia samych Niemczech w tej branży pracuje 830  000 ludzi prawie 1 000 000 w bardzo poważna sprawa i to, że ta produkcja aut w Niemczech jest najniższa od 2010 roku i że tak bardzo zmienia się postrzeganie tej branży na świecie, o czym świadczą te manifestacje właśnie to jest bardzo ciekawy moim zdaniem interesujący znaki sygnał tego co się dzieje co się dzieje na świecie i pewnie oczywiście ta branża przetrwa i się przeistoczyć się przekształci za 10 lat volkswagen pewnie będzie święcił triumfy ze swoimi samochodami elektrycznymi no ale na razie na razie jest problem czytam w 1 z artykułów, że właśnie bardzo symptomatyczne jest n p . to, że w ubiegłym tygodniu podobno gdzieś na ulicy w Berlinie był wypadek śmiertelny znaczy jakiś kierowca jadąc samochodem SUV-em po prostu przejechał kogoś gdzieś na ulicy i ta osoba poniosła śmierć tragiczne wydarzenie, ale z drugiej strony można, by powiedzieć, że codziennie takie rzeczy się dzieje na świecie prawda ciągle gdzieś są jakieś ofiary wypadków jest to nie jest nic nadzwyczajnego niestety jesteśmy do tego przyzwyczajeni tak jakby natomiast tutaj przy okazji tego wypadku wystąpił burmistrz dzielnicy tam MERGE nie wymiar jak jak brzmi dokładnie jego stanowisko w każdym razie człowiek, który zarządza tym terenem samorządu terytorialnego i powiedział żonie w związku z tym za domaga się zakazu poruszania się SUV-ami po tej dzielnicy rząd chce, żeby w ogóle te samochody nie mogły jeździć to nie jest jakiś skrajny postulat jakich jakieś grupki ludzi, którzy są postrzegani przez państwo jako szaleńcy to to mówi człowiek, który zarządza tym terenem został wybrany w wyborach prawda ją to mówi, bo wie, że ma poparcie ludzi, którzy mieszkają tak bardzo zmienia się nastawienie ludzi w Niemczech także, ale chyba nie tylko widział też artykuł Bloomberga o tym, że się zmienia nastawienie do samochodu w Indiach np. czytam też jest także to młode pokolenie w ogóle nie chce kupować samochodów, więc to pewnie trend ogólnoświatowy i to się dość szybko zmienia, bo na naszych oczach w ciągu ostatnich kilku lat zaczęło się parę lat temu od tej afery z oszukiwaniem przy pomiarze spalin w ich wagę nieprawda wydawało się, że oni płacili wszystkie kary, że jest ten kryzys już za nimi, że to wszystko udało się zażegnać, ale teraz nagle się okazuje, że po prostu ludzie zmieniają swoje zapatrywania także ze względu na rosnącą świadomość ekologiczną właśnie ze względu na rosnącą świadomość dotyczącą zmian klimatu te samochody także zostały wzięte na celownik i coraz więcej ludzi zarówno nie chcą jeździć samochodami samodzielnie jak mają też coraz większy problem z tym, że inni jeżdżą samochodami i to patrząc na sprawę czysto biznesowo oznacza to coraz większe kłopoty dla branży i na tym Frankfurt auto są te kłopoty bardzo ładnie było widać w związku z tym, że niemiecka gospodarka jest w dużej części oparta o to niestety branży no to oznacza to automatycznie spore kłopoty w całej gospodarce niemieckiej no i oczywiście tutaj powtórzę już ten banał, że to może też oznaczać także kłopot dla nas, bo Niemcy są naszym najważniejszym partnerem handlowym, więc jeśli oni będą mieli problem to pewnie prędzej czy później także taki problem będziemy mieć na trzecim miejscu w tym tygodniu no wydarzenie, na które wielu inwestorów czekało od miesięcy czy BOŚ, czyli posiedzenie Europejskiego banku centralnego i obniżka stóp procentowych ma wrażenie, że mówiono o tym, ja też w tym podcaście mówiłem o tym na tyle często na tyle wiele razy w ciągu ostatnich tygodni miesięcy, że już samemu się znudziło gadanie autem i wręcz nie chce mi się jeszcze raz o tym wszystkim mówić natomiast nie można ulegać temu złudzeniu, ponieważ wcześniej to to wszystko wcześniej to były zapowiedzi pogłoski plotki nieoficjalne, a teraz jest twarda decyzja konkretne teraz dopiero teraz to właśnie zrobiono, czyli zmieniono kurs Europejskiego banku centralnego 180 stopni, bo przypomnę jeszcze w ubiegłym roku oficjalnie wszyscy rozważali głośno zastanawiali się, kiedy pierwsza podwyżka stóp procentowych w europejskim banku centralnym, że odchodzimy od tej łagodnej polityki gospodarka stanęła na nogi możemy znowu podnosić stopy procentowe niecały rok wystarczył, żeby tamte zapowiedzi zamienić w kolejną obniżkę stóp procentowych w powrót do nadzwyczajnych środków, czyli do powrót do skupu obligacji z rynku ten skup ma sięgać 20 miliardów euro miesięcznie startuje od 1 listopada stopa depozytowa została obniżona z - 04 do - 05 %, więc ujemne stopy zostały nawet jeszcze pogłębione jeśli chodzi o ten tzw . for org 1, czyli ten instrument zapowiedzi słownej o tym co będzie w przyszłości to też ważne dla inwestorów na rynku jak ten bank centralny nie tylko mówi co zrobił teraz, ale też mówi o tym co będzie robił w przyszłości do tej pory bank centralny Europejski zapowiadał, że będzie utrzymywał politykę niezwykle łagodną do jakiegoś tam momentów w czasie znaczy używał kalendarza prawda mówił, że do końca tego kwartału tamtego kwartału, a teraz w ogóle odstąpił od używania tych pojęć kalendarzowych i powiedział, że będzie utrzymywał tę politykę do momentu, w którym zauważy zostanie przekonane, że inflacja faktycznie zaczęła rosnąć w sposób bardziej taki trwały, więc de facto być może nigdy nie zrezygnuje już tej polityki jeśli inflacja nie będzie rosnąć na razie nie chce rosnąć w strefie euro w Polsce rośnie w strefie euro zupełnie inna sytuacja obniżono także oprocentowanie takich specjalnych pożyczek dla banków, które tzw. TIL ci el PR o pożytek, które mają być wykorzystywane przez banki na zwiększanie akcji kredytowej oczywiście nie chodzi o to, żeby pieniądze uzyskane z tych pożyczek wypożyczać ludziom, bo tak działa bank bank tworzy kredyt z powietrza natomiast stworzy ten kredyt z drugiej strony musi mieć w bilansie finansowanie po stronie pasywów w postaci depozytów jest zawsze kwestia kosztu depozytów tutaj w tym przypadku Europejski bank centralny udostępnia finansowanie za niezwykle niskie pieniądze znaczy, że przy przy wręcz zerowej stopie procentowej, a może nawet przy ujemnych stopach procentowych nie możemy powiedzieć tym momencie konkretnie po jakiej stopy procentowej, ponieważ te pożyczki mają trwać aż 3 lata i mają mieć oprocentowanie w wysokości średniego oprocentowania operacji otwartego rynku przeprowadzonych przez Europejski bank centralny w tym okresie, ale skomplikowane rzeczy teraz powiedział, ale generalnie chodzi o to, że to będzie niezwykle Nisko oprocentowane w związku z tym banki mają mieć łatwiejszą sytuację jeśli chodzi o prowadzenie swojej własnej akcji kredytowej wprowadzono też taką ciekawą rzecz, która ma uchronić banki przed negatywnymi skutkami ujemnych stóp procentowych dla banku to jest zła sytuacja, bo to wtedy musi płacić odsetki kredytobiorca prawda przez co psuje się biznes bankowy rentowność biznesu bankowego spada jak rentowność biznesu bankowego spada to banki w ogóle się zniechęcają w ogóle nie chcą pożyczać w związku z tym ta metoda robi się przeciwskuteczne w tym momencie z punktu widzenia banku centralnego, który chce, żeby banki pożyczyły pożyczały więcej, niemniej jest taki mam taki takie miejsce jest, po którego przekroczeniu jak stopa procentowa chodzi za Nisko to banki wcale banku wcale nie jest wtedy łatwiej jeszcze łatwiej tylko znowu jest trudniej w związku z tym Europejski bank centralny postanowił, że części pieniędzy, którą banki trzymają na rachunkach banku centralnym nie będzie ujemnie oprocentowane tylko będzie oprocentowana na 0 % część jak duża część decyzje będą podejmowane na bieżąco pierwsza decyzja jest taka, że chodzi o część, która jest sześciokrotność czoło wielkości rezer w obowiązkowych, ponieważ oczywiście w strefie euro są także rezerwy obowiązkowe na jakimś tam poziomie w tej chwili ta rezerwa obowiązkowa wynosi dla całego sektora bankowego w strefie euro 130 miliardów euro natomiast banki zupełnie dobrowolnie na rachunkach w europejskim banku centralnym trzymają jest to 31 miliardów tylko 1  000  336 miliardów znacząco więcej trzymają tam, ponieważ z braku lepszych pomysłów, ponieważ nie mają co z tymi pieniędzmi robić nie ma akcji kredytowej, bo gospodarka czuje się słabo nie ma popytu popytu odpowiedniego na kredyty nie ma kredytobiorców z odpowiednim Standingiem finansowym w związku z tym trzyma się bardzo dużo pieniędzy w banku centralnym bank centralny oprocentowanie to ujemnie właśnie, żeby zetknąć te pieniądze, że nie, żeby banki wiedziały, że te pieniądze będą leżeć wobec ceny to one będą na tym tracić, więc bank centralny mówimy wam tutaj to oprocentowanie zapisujemy ujemne, więc może zamiast zamiast trzymać aktywa u nas na tym bezsensownym ujemnie oprocentowanym rachunku zadbajcie o akcję kredytową i wtedy będziecie mieć więcej kredytów, które na, których będzie się zarabiać ani tracić i banki pewnie by chciały, ale stan gospodarki taki, jaki jest w związku z tym trudno sobie wymyślić odpowiednich kredytobiorców, którym można było udzielać kredytów w związku z tym to nie działa tak jak Europejski bank centralny chciał dlatego, widząc stały Europejski bank centralny teraz pożałował można powiedzieć tak banki te banki powiedziano dobrano część tych rezer w, które musi nas trzymać z braku lepszych pomysłów to zwolnimy wam te rezerwy z ujemnego oprocentowania, żebyście tak bardzo nie tracili no i w związku z tym taka decyzja też została podjęta, więc zadecydowano o całym bardzo szerokim pakiecie najróżniejszych rozwiązań, które mają odwrócić złą sytuację w strefie euro i pobudzić gospodarkę strefy euro znów do tego żeby, żeby rozwijała się nieco szybciej natomiast na konferencji prasowej Mario dragi szef Europejskiego banku centralnego bardzo jasno dał do zrozumienia, że jego zdaniem polityka monetarna EBC w ciągu ostatnich lat dała wiele dobrego wyciągnęła strefa euro z poprzedniej recesji, ale dzisiaj wiadomo widać to bardzo wyraźnie, że znacznie większe możliwości są po stronie polityki fiskalnej, czyli po stronie rządów poszczególnych państw i że teraz właśnie taki moment powiedział High Time for wciskali polisy tutaj czacz, czyli że to, że teraz czy on Europejski bank centralny robi to co do niego należy wprowadza kolejne pakiety, które mają ożywiać gospodarkę, ale tak naprawdę to rządy powinny za pośrednictwem polityki fiskalnej ją ożywić, ponieważ znacznie większa szansa, że im się to szybciej uda, ponieważ bank centralny w poprzednich latach, jakby się wystrzelał amunicji, o czym świadczy poziom stopy procentowej prawda na obniżanie - 04 na - 05 to chyba ma niewiele sensu jednak bank i tak to robi, ale pewnie jak to robi to płacze ich i się nie cieszy w związku z tym znacznie łatwiej byłoby próbować osiągnąć jakiś pozytywny efekt w gospodarce rządom, które mogłyby, zwiększając swoje wydatki zwiększać popyt w gospodarce sytuacji, w której tego popytu nie ma ze strony prywatnych przedsiębiorstw i tym popytem wykreowanym po stronie państwa ożywiać gospodarkę i ono jak już zaskoczy no to potem to już może samo, po czym potoczyć pociągnąć prawdę ci przedsiębiorcy zobaczył, że koniunktura znowu się poprawia no to co się może już potem zazębiać o siebie i stopniowo się rozkręcać tylko, że na początku ktoś musi odpalić ten silnik, który ewidentnie zgasł w ostatnich miesiącach i rząd ma możliwości nie każdy oczywiście nie w każdym państwie, ale Mario Draghi wskazuje, że w strefie euro jest trochę takich państ w, które mogą to zrobić i oczywiście wszyscy doskonale wiedzą, że on mówi w tym momencie o państwie niemieckim przede wszystkim, które najprawdopodobniej ma gospodarkę recesji ma ogromne problemy z motoryzacją, której mówiłem przed chwilą, a z drugiej strony ma nadwyżki budżetowe, których nie musi przecież mieć może te pieniądze wydawać na rozkręcenie gospodarki tylko, że nie chcą jak jak do tej pory Mario Draghi powiedział, że na tej konferencji prasowej, że państwa, które mają taką możliwość, żeby rozkręcać fiskalnie swoje gospodarki powinny w tym będzie to zrobić, bo teraz jest dobry moment na to, żeby to zrobić przy okazji pochwalił Holendrów, którzy jutro, czyli we wtorek mają prezentować budżet na przyszły rok w tym budżecie ma być szeroki za 50 miliardów euro program inwestycyjny Holandia to też państwo, które miało nadwyżki budżetowe do tej pory ani myślą podobnie jak Niemcy dla nich to jest bardzo duża wartość nie jest deficyt tylko nadwyżkę w budżecie, ale Holendrzy przeszli do refleksji dali się przekonać tym wszystkim, którzy apelują o aktywniejsze politykę fiskalną w tym momencie, czyli międzynarodowemu funduszowi walutowemu i Europejskiego banku co bankowi centralnemu i faktycznie Holandia ma odpalić jakiś duży program inwestycyjny, bo to zwiększone wydatki rządowe najczęściej najlepiej jakby miały formy jakiegoś programu inwestycyjnego przy okazji można sobie coś wyremontować w państwie prawa np. lotniska albo porty albo autostrady na pewno nie wierzę w to, żeby nie było państwa, które nie ma tego typu potrzeb i w Niemczech z pewnością takie tego typu potrzeby też są wrócimy zresztą jeszcze nowego tematu, chociaż niewiele czasu nam zostało, bo tylko 2 tematy przed nami, więc teraz miejsce drugie 2 na trzecim była decyzja Europejskiego banku centralnego, który obniżył stopy procentowe jeszcze dodam przy okazji tego samego dnia stopy procentowe obniżyła również dania, która ma wprawdzie swoją walutę koronę duńską, ale ona jest ściśle powiązana z euro w związku z tym jak się zmieniają parametry polityki monetarnej w strefie euro to dania też odpowiednio musi się dostosowywać jeśli chce utrzymywać stałą relację między swoją walutą, a euro i nie kusi spekulantów tak jak kiedyś było w przypadku czasu rusza i funta brytyjskiego w 1992 roku, a więc Duńczycy od razu też obniżyli stopy procentowe, ale oczywiście powstaje pytanie, o którym już mówiłem parę razy w tym podcaście dotyczące Szwajcarii i szwajcarskich stóp procentowych to jest pytanie istotne w Polsce, gdzie dość dużo ludzi cały czas ma kredyty tzw. frankowe pomimo coraz większej liczby wyroków sądowych mówiących o tym, że cała ta koncepcja intelektualna jest nielegalna to jednaki większość ludzi mimo wszystko nie idzie do sądu cały czas mają te kredyty frankowe prawda, więc myślę, że cały czas możemy o nich mówić jak o czymś co istnieje jeszcze przez jakiś czas będzie istnieć no, więc Szwajcarzy swoją decyzję podejmują w tym tygodniu w czwartek i zdania są podzielone niektórzy twierdzą, że powinni też obniżyć stopy procentowe skoro Europejski bank centralny to zrobił, a inni twierdzą, że już wcześniej twierdzili, że jeśli EBC obniży stopy tylko o 10 punktów bazowych, a właśnie o tyle obniżył tutaj zbyt mała obniżka, żeby Szwajcarzy na to reagowali, że Szwajcarzy poczekają nieco dłużej natomiast mówimy cały czas oczywiście reakcji szwajcarskiego banku centralnego i o oficjalnych stopach procentowych natomiast jak doskonale wiemy kredyty mieszkaniowe denominowane we franku w Polsce nie są oprocentowane oficjalną stopą szwajcarskiego banku centralnego tylko są oprocentowane tzw. liderem na franka szwajcarskiego, czyli stopą procentową na rynku międzybankowym i proszę sobie wyobrazić, że ta stopa na rynku międzybankowym już zaczęła zaczęła reagować tak jakby zaczęła się dostosowywać do tego, jakie są oczekiwania na przyszłość już w tym momencie zaczęła spadać na koniec czerwca stopa LIBOR od franka kredytów frankowych, czyli LIBOR trzymiesięczny tzw. była na poziomie - 073 %, a na koniec sierpnia to już było poziom - 086, czyli nastąpił spadek o 13 punktów bazowych i teraz jest ciekawa rzecz, bo są różne banki właściwie to jakie kto ma oprocentowanie kredytu frankowego zależy tylko z tego co ma napisane w swojej umowie wiadomo, że klienci danego banku najczęściej w umowach mają to samo czy bank stosuje 1 wzór umowy kredytowej one są podobne to jest banki między sobą mogą się różnić i możemy je z grubsza podzielić na takie, które aktualizują zgodnie z umowami kredytowymi oprocentowanie kredytów co miesiąc albo takie są też banki, które robią to co kwartał, więc jeśli ktoś ma kredyt banku, który aktualizuje oprocentowanie co miesiąc to już teraz powinien dostać informację, że właśnie zostało ono obniżone, ponieważ LIBOR na kredyt na franka szwajcarskiego bardzo wyraźnie poszedł w dół najczęściej ten ten próg minimalny ten zasięg ruchu, po którym bank może zrewidować nam poziom oprocentowania co 10 punktów bazowych, a on od końca czerwca do końca sierpnia ruszył się od 13 punktów bazowych, więc ten warunek jest jak gdyby spełnione jeśli ktoś ma umowę z aktualizacją oprocentowania co miesiąc to chyba możemy gratulować niższych kosztów obsługi kredytu niższych odsetek co więcej jak ktoś ma kredyt z marżą bankową poniżej poziomu 80 % no bo wiadomo, że procesowanie kredytów jest LIBOR plus marża marże też są różne i zmieniały się w czasie był taki czas w Polsce na szczycie tego boomu na kredyty frankowe w 20072006 roku, kiedy banki udzielały kredytów z marżą mniejszą niż 8 %, więc nie można wykluczyć, że dzisiaj te kredyty funkcjonują na rynku są ludzie, którzy mają właśnie takie kredyty no jak LIBOR jest - 086, a marża jest 08 na plus to, dodając jedno drugiego wychodzi na - 0 , 06, czyli wychodzi na kredyt ujemnie oprocentowane, więc tutaj się gratulacje należą podwójne, ale jeśli ktoś ma umowę kredytową aktualizowane raz na kwartał NATO musi poczekać na koniec kwartału, ale tak się ładnie składa, że akurat mamy połowę września, więc koniec kwartału jest już 2 tygodnie, więc tutaj też już za chwilę jest duża szansa, że doczekamy się niższego oprocentowania kredytów frankowych, więc dopóki szef szwajcarskiego banku banku centralnego nie wyjdzie przed publiczność i powie coś co zmieni perspektywę na rynku np. powierzone absolutnie nie będą obniżać stopy procentowej to wtedy pewnie LIBOR, by się zlew zreflektował wrócił na poprzedni poziom wtedy znów banki będą z powrotem podniosły ten to oprocentowanie kredytu dopóty dopóki takie coś nie nastąpi myślę, że możemy liczyć na to, że oprocentowanie kredytów frankowych może być niższe najbliższych tygodniach decyzja szwajcarskiego banku centralnego w sprawie oficjalnych stóp 19 czerwca bardzo ważna będzie to decyzja bardzo ważny równie ważne będzie komunikat, który będzie towarzyszył tej decyzji bardzo ważny, ponieważ zdanych komisji nadzoru bankom komisji nadzoru finansowego w polskich bankach cały czas w aktywach leżał kredyty frankowe o wartości 98 miliardów złotych to jest 23 % wszystkich kredytów mieszkaniowych w Polsce prawie 14 i jednocześnie 5 % wszystkich aktywów wszystkich banków w Polsce, więc to jest dużo pieniędzy generalnie decyzje podejmowane w Szwajcarii mające wpływ na te aktywa muszą być kwalifikowane jako niezwykle ważne dlatego także LIBOR spadł jest aż na drugim miejscu w tym tygodniu no i pozostało nam miejsce pierwsze lata, a pierwszym miejscu wracamy zacząłem de facto o tym, mówić przy okazji Europejskiego banku centralnego zatrzymałem się troszeczkę wpół słowa, żeby zostawić coś na to miejsce pierwsze miejsce pierwsze, czyli kwestia Niemiec kwestia polityki fiskalnej, czyli kwestia ta, o której mówił Mario dragi o tym, że Niemcy powinni zmienić swoje podejście, a Niemcy jak doskonale wiemy nie chcą zmieniać swojego podejścia, bo nie, bo oni uważają, że warto mieć nadwyżkę budżetową i wszyscy do tak jak są przysłowia piłkarskie dotyczące Niemców, że grają 2 drużyny na końcu wygrywają Niemcy i t d . tak dalej tak właśnie można, by zażartować, że na rynku finansowym mogłoby powstać sporo przysłów dotyczących zachowań Niemców jeśli chodzi o gospodarkę oni są dość wyjątkowi pod tym względem bardzo trudno jest ich przekonać do tego, żeby jednak troszeczkę prowadzili luźniejszą politykę fiskalną nawet jeśli zagraża recesja dlatego właśnie na pierwszym miejscu w tym tygodniu jest informacja, którą podała agencja Reutera jako swój własny eks Kluzy, czyli to gdzieś tam wysłuchali nieoficjalnie, że podobno jest pomysł w Niemczech, żeby powołać taką niezależną agencję rządową, która miałaby inwestować w infrastrukturę przede wszystkim przy okazji emitować swój własny dług, czyli pożyczać pieniądze na ten inny na te inwestycje na rynku finansowym, dostarczając spragnionym inwestorom nowych niemieckich obligacji, chociaż byłoby to obligacje agencji rządowej ani rządu Ministerstwa Finansów, ale rynek pewnie by uznał, że to jest mniej więcej mniej więcej to samo, dlaczego agencja rządowa, dlatego że zgodnie z przepisami z regulacjami ta dług zaciągany przez agencję rządową byłby poza sektorem finansów publicznych, czyli nie powiększyłoby zadłużenia niemieckiego oficjalnego w związku z tym Niemcy nie łamali żadnych reguł fiskalnych oni sami sobie swoich własnych przepisach narzucili niezwykle destrukcyjne restrykcyjne reguły fiskalne, więc teraz nawet jakby kanclerz Merkel zmieniła zdanie powiedział dobra to zadłużamy się, żeby wprowadzić gospodarkę kryzysu to ona też bardzo nie ma jak, ponieważ jest ograniczona przepisami, żeby te przepisy zmodyfikować potrzebna jest większość 23 w parlamencie, której to większości Angela Merkel oczywiście w tym momencie nie ma dlatego powstał pomysł, żeby założyć specjalną agencję, która będzie obok budżetu i wtedy w tym momencie te wszystkie reguły fiskalne akurat tej agencji, by nie obowiązywały wydaje mi się, że troszeczkę ta konstrukcja mogłaby przypominać to na jakich zasadach funkcjonuje Polski fundusz rozwoju w Polsce, który też jest takim nie jest w budżecie jest obok budżetu, ale właściwie wykonuje politykę rządową prawda politykę państwa dotyczącą inwestowania w różnego rodzaju rzeczy i Polski fundusz rozwoju także może emitować swój dług nie robił tego jak do tej pory, bo nie ma takiej potrzeby, ale w przepisach jest napisane, że może to robić, więc można sobie teoretycznie wyobrazić taką sytuację w przyszłości, że my też mamy kryzys sesji musimy rozkręcać gospodarkę zadłużając się nieco bardziej już łamiemy jakieś reguły fiskalnej wtedy zamiast rządu ten dług emituje Polski fundusz rozwoju i robimy taką sztuczkę i wszystko jest niby na papierze w porządku no i właśnie to, że jest to sztuczka powoduje, że sporo osób wątpi w to, że się na czy wręcz nie dowierza, żeby Niemcy zdecydowali się na robienie sztuczek w polityce fiskalnej tutaj będę odwoływał do często niesprawiedliwych stereotypów narodowych, ale można, by sobie pół żartem powiedzieć że, gdyby dotyczyło Włochów albo Węgrów to ludzie by pokiwali głowami powiedzieli no kolejna sztuczka tak tak, ale Niemcy robiący sztuczkę w polityce fiskalnej to jest coś niebywałego dlatego nie wszyscy wierzą w te doniesienia Reutera, które były jak najbardziej jak najbardziej nieoficjalne, ale z drugiej strony pojawiają się już zupełnie oficjalne wypowiedzi ministra finansów Niemiec, który sprawdzi z 1 strony cały czas twierdzi rząd chciałby zachować budżet bez deficytu zrównoważony budżet, ale po pierwsze w ramach zrównoważonego budżetu nadwyżka może być mniejsza albo większa może zmniejszać nadwyżka przecież, a po drugie, powiedział otwarcie, że jeśli zdarzy się taka sytuacja, że faktycznie będzie kryzys i trzeba będzie ratować gospodarkę to on ma przygotowanych wiele miliardów euro na ten cel i wystarczy taka wypowiedź to też jest niebywałe, że mini, że niemiecki minister finansów mówi w taki sposób on też wyraźnie odróżnia się od tego co mówił w ostatnich dniach Angela Merkel, która twierdzi, że nie ma absolutnie żadnej potrzeby jakichkolwiek wydatków fiskalnych uruchamiać, żeby ratować gospodarkę, bo gospodarka jest w dobrej w miarę dobrej kondycji, że nie ma kryzysu trzeciej strony Instytut i Voo dość znany niemiecki Instytut właśnie obniżył swoje prognozy dla niemieckiej gospodarki ich zdaniem w tym roku będzie rosnąć tylko 4, a w przyszłym roku tylko 1 %, a trzecim kwartale ich zdaniem ma być spadek PKB 3 % to będzie drugi kwartał z rzędu spadku PKB w Niemczech, więc ich zdaniem Niemcy są w recesji właśnie teraz oficjalne dane za trzeci kwartał pojawiał się w połowie listopada zdali wielu ekonomistów wtedy ta presja na rząd niemiecki, żeby zacząć coś robić politykę fiskalną, żeby wyciągać Niemcy z recesji zapobiega się pogłębiają się tej recesji wtedy ta ten nacisk będzie taki duży, że być może faktycznie stanie się coś absolutnie niewyobrażalnego do niedawna Niemcy zgodzą się na to, żeby nieco poluzować swoją politykę fiskalną co z punktu widzenia całej gospodarki Europejskiej będzie naprawdę dużą dużą zmianą, gdyby Niemcy zmienili swoje stanowisko w polityce fiskalnej, gdyby faktycznie zgodzili się na to, żeby napompować swoją gospodarkę wydatkami publicznymi w sytuacji, w której prywatna gospodarka jest w recesji to moim zdaniem mogłoby to mieć większy wpły w w perspektywie kilku lat na polską gospodarkę niż np. wprowadzanie tej wysokiej płacy minimalnej czytam wszystkie programy partyjne, które są teraz przed wyborami prezentowane, które moim zdaniem nie mają zbyt wielkiego znaczenia, bo po wyborach tak będą mogły być zmienione, gdyby Niemcy zdecydowali się na tak fundamentalną zmianę w oczy dotyczącą ich własnej polityki fiskalnej naprawdę oznaczałoby to potężną zmianę zarówno jeśli chodzi o nastroje i oczekiwania i w związku z tym zachowania inwestorów w całej strefie euro, jaki bezpośrednio, że taką wizytę nie by się to mogło przełożyć na na lepsze tempo wzrostu w całej strefie euro, a co za tym idzie wsi u głównych partnerów strefy euro, czyli także w gospodarce polskiej jeśli Niemcy tego nie będą robić to wtedy mamy zagrożenie, że ta recesja wcale nie będzie przejściowa tylko będzie się pogłębiać, bo niby dlaczego, skąd ma się nagle wziąć ożywienie w gospodarce niemieckiej nie widać tutaj żadnych symptomów, żeby tam się coś działo w gospodarce lepiej jeśli chodzi o dane z ostatniego tygodnia to dane dotyczące cen producentów pokazał się takie, że rok do roku jest spadek o 11 %, czyli Niemcy tak gospodarka nie dość, że jest w recesji zdaniem 1 z ważniejszych instytutów to też zaczyna tam wracać deflacja co same negatywne symptomy coś powinno się z tym robić i są to jest największe zaskoczenie są też pierwsze symptomy, że niektórzy przynajmniej niemieccy politycy zaczynają się łamać i w związku z tym, że już i Europejski bank centralny apeluje międzynarodowy fundusz walutowy apeluje i Holendrzy tuż za grani są zmiękł -li i odpalają za chwilę duży program inwestycyjny to wszystko może oznaczać, że oni też w końcu troszeczkę się zrobić bardziej elastyczni i zrobią to co wszyscy proszą, czyli po prostu odpala jakiś fundusz inwestycyjny włoży jakieś 10 miliardów 15 miliardów euro, jakie remonty autostrad remonty portów pamiętam sprzed kilku miesięcy wypowiedź prezesa portu w Hamburgu, który płacze, że Hamburg traci udział w rynku, że na rzecz Rotterdamu, ale także na rzecz Gdańska n p . który bardzo ładnie sobie rośnie jeśli chodzi o poziom przeładunków w porcie, że Hamburg traci udziały w rynku w Europie, ponieważ jest niedoinwestowane i ma przestarzałe nabrzeża i rząd, by tak ładnie ten port wyremontował, ale musi oszczędzać, bo urząd nie da na to pieniędzy nie da mam na to pieniędzy, bo musi mieć nadwyżkę w budżecie no to z odejścia od tej filozofii zgoda na to, żeby pociągnąć gospodarkę do przodu za pośrednictwem jakich programów rządowych programów inwestycyjnych oznaczałoby naprawdę dość duży wysiłek intelektualny podstrony nimi po stronie niemieckiej oznaczałoby naprawdę fundamentalną zmianę niemieckiej gospodarce i to, że pojawiło się takie już na serio sygnały, że Niemcy chyba się do tego przygotowują i coraz bardziej poważnie to patrzą moim zdaniem to jest najciekawsze i najważniejsza informacja z ostatniego tygodnia w związku z tym jest to ostatnia informacja w tym wydaniu podcastu kolejne tradycyjnie za tydzień, czyli poniedziałek jeśli nazwa Rafał Hirsch dziękuję bardzo do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL i w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

40% rabatu w zimowej promocji TOK FM. Nie czekaj - zdobądź swój pakiet "Aplikacja i WWW" z solidną zniżką, aby słuchać wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!