REKLAMA

Paweł Sołtys: "Ta "Nieradość" ma nas prowadzić ku starości"

Data emisji:
2019-09-17 14:20
Audycja:
Kultura Osobista
Czas trwania:
12:36 min.
Udostępnij:

Gościem Marty Perchuć- Burzyńskiej jest Paweł Sołtys, artysta, wokalista, autor tekstów i pisarz. Rozwiń »

Paweł Sołtys: "Ta "Nieradość" ma nas prowadzić ku starości. Rozmowy z ojcem i wspominanie rozmów z dziadkami. Tam jest dużo relacji międzypokoleniowych, różnych. Może to też jest oddanie sprawiedliwości i hołdu tym relacjom" Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Paweł sołtys pisarz wokalista autor tekstów piosenek kompozytor dzisiaj gościem kultury osobistej wita serdecznie dzień dobry w okazji na pewno znalazłoby się sporo, żeby system spotkać, ale dzisiaj z powodu nie radości się spotykamy, czyli twojej najnowszej książki zbioru opowiadań wydanych przez wydawnictwo czarne opowiadań, które ukazują się rok po premierze krytyków książki, która nagród sporo zdobyła była Rozwiń » m. in. nominowana do nagrody literackiej Nika nie radość przeciwieństwo radości czy wszystko co radością nie jest to jest oczywiście trudne pytanie nie jest myślałem, że tanie radość to jednak ma troszeczkę nas tego czytelniczki Czytelników prowadzić u starości, że starość Mirek z tak oczywiście ta starość niekonieczne oznacza bohaterów siedemdziesięcioletni trzecią narratorów narratorka, ale gdzieś chyba ludzie już po tym, jak już lato przywalił jak to Iwaszkiewicz pisał tak licznej gdzieś tam po potem 40 roku życia, kiedy no, kiedy ciało zaczyna trochę zdradzać z kolei głowa może więcej zaczyna myśleć o o przyszłość zaczyna analizować trochę ta książka jest to tym okresie to jest 1 stropów na zawsze trzeba wybrać taki tytuł, żeby on trochę mówił o książce z drugiej strony też, żeby trochę niepokoju czytelnika, żeby go zaintrygowało w, czyli książka o starości to książka o samotności, chociaż tak mi się wydaje, że z niej też dużo opisanych pięknych momentów bycia z kimś relacji np. wnuczka z dziadkiem ojca z synem, gdzie w ogóle znajdował się te te historie przede wszystkim, bo podobno, którzy z nich zainspirowany jest swoimi rozmowami z ojcem coś z tym jest także, że rozmowy z ojcem wspominanie rozmów z siatkami trochę w ogóle interesowało nas to teraz widzę oczywiście w trakcie pisania tak czy niema takiej świadomości, ale okazuje się, że tam jest dużo właśnie rzeczy na temat relacji między pokoleniowych różnych w rodzinie, ale nie tylko wśród znajomych kiedy, kiedy jest różnica wieku powiedzmy 30, a czasem więcej lat jak między wnuczkę ma dziadkiem jak wtedy te relacje się tworzą, jakie one są i trochę też prawdę mówiąc może to jest nawet oddanie im sprawiedliwości hołdu tak się troszkę o tym, mniej mówi, ale właściwie ja pamiętam ze swojego dzieciństwa to było bardzo ważny przykład ta relacja z dziadkami opowieści oznacza to, że człowiek małoletni był nie tylko tu i teraz nagle w trakcie jakieś opowieści rozmowy przenosił się 6070 lat wcześniej myślę, że to nie tylko buduje więzi, jakby takie rodzinne, ale też wpływa bardzo na wyobraźnie postrzeganie świata to znaczy, żeby tylko nie trochę głupio zabrzmiało, żeby mierzyć tylko tu i teraz tak, ale też myślę mogę trochę trochę szerszy i w ogóle się coś takiego kategoria opowieści, które można troszkę zanika w ogóle coraz mniej sobie opowiadamy i w rodzinach i jako znajomi wysyłamy sobie jakieś rzeczy w internecie odsyłamy sobie obrazki coraz rzadziej posiadają ludzie powiedzmy godzinę opowiadają sobie jakoś historię i trochę chciałem to ocalić opowiadanie historii w Och, gdybyśmy wszyscy umieli nie zostawać w bocznych zapomnianych alejkach opowieści jakże byłoby wygodnie żyć tylko tu i teraz nie stać bezradnie na marginesie czyjejś albo własnej historii bezradnie, próbując się wydostać z godziny dawnego rozstania z dnia okropnego błędu tak napisać w przypisach do opowiadania zatytułowanego ballada martwego poety w marynarce się tak wydaje że, że z tego zostawiania właśnie gdzieś w tych bocznych alejkach właśnie z tego marginesu dzisiaj pisanie twoje pisanie bez wątpienia to znaczy oczywiście to oczywiście bezpieczne, bo ludzie czasem popadają w coś takiego znaczy wieś rozpamiętywanie błędów czy jakiś film nieszczęść albo szczęśliwych chwil ale, ale już nie starają się swoim życiu znaleźć nowych tylko tylko rozpamiętują te stare, ale z drugiej strony mapy jestem jakaś uroda przepiękna bez wątpienia jestem człowiekiem, który oprócz tego, że żyje na co dzień to, że też jakoś we wspomnieniach w opowieściach, które zapamiętałem często wracam bez wątpienia w tej książce to to jest jak wojna też tam jest obecna jest wojna są czasy tuż powojenne, czyli lata 2 lata pięćdziesiąte, kiedy tej wojny niby nie ma, ale właściwie to co się w trakcie wojny wydarzyło ciągle rezonuje na na ludzi na stosunki społeczne na na stosunki rodzinne, a ich miłości czasem, więc ja myślę, że jest to zatem ostatnim pokoleniem, gdzie pamięć wojny była żywa znacząco się nie pamiętały, ale rozmowy przy stole n p . bardzo często jednak gdzieś tam wracały, bo siedział dziadek siedziała babcia jacyś znajomi nagle się co przypominało tam powstanie w getcie 3 czy czy roboty w Niemczech no już moje dzieci nie będą słyszeć takich historii właśnie my, kto opowiedzieć, a właśnie wzrost całym tym wokół siebie i to oczywiście odcisnęło piętno dla mnie te opowiadania w nie radości to są często historia też takie, które się dzieją moim zdaniem na granicy jednak jawy snu w jakimś takim oniryczną krajobrazie to czasami są też, jakby sny spisane przez przez poetę przez autora też surrealizm wdziera się do tych mikro historii więcej w nich meta języka też zabawy formą jedno z opowiadań zaczyna zdaniem jestem bohaterem tego opowiadania rozglądam się nerwowo a, ale z tego jak często w opowiadaniach rezygnujesz tak to znaczy ta książka jest oczywiście inna niż nic mi krytyki to prawda, że tutaj jest więcej to wiedziałbym kultury i krytykę było więcej natury takiego bezpośredniego dosyć zapisu życia, a tutaj jest troszkę szerzej pojawia się dużą część lektur, ale nie tylko troszkę historii się powtarza niekoniecznie najnowsze, bo ci bohaterowie mojej też niektórzy są opętani np. historię i przeplatają się ich życie z jakimiś rzeczami absolutnie zamierzchłe jakoś to porównują próbują znaleźć jakieś analogie trzeba wręcz przeciwnie tak dla mnie to opowieści są kilku poziomowi ci bohaterowie też złożenie kilku warst w pamięci n p . tak taki mam poczucie pamięci swojej cudzej innych pamięci indywidualnych tej pamięci zbiorowej, że ta pamięć napędza te opowiadania pamięci i wspomnienia po lekturze nie radości miał też takie poczucie, że to co wydaje nam się, że będziemy po latach wspominać w ogóle ważne nie jest, że wspomnienia żyją swoim własnym życiem w ogóle mój temat i w pierwszej drugiej książce być może najważniejszy to znaczy, że nie wspomina się w ogóle swojego życia latami z określonym w 1000 dziewięćdziesiąty siódmy po dziewięćdziesiąty ósmy wspomina się jakimiś absolutnie dziwnymi zrywami pamięta się rzeczy chwilami absolutnie absurdalne tutaj z bohaterów nawet, mówi że gdyby wiedział, że będę wspominał to starałbym się bardziej zapamiętać utrwalić to że, że to będzie jakoś jako ważne natomiast wspomnienia właśnie idą trochę niezależnie od od woli człowieka to jest ciekawe, bo oczywiście tak troszkę w cudzysłowie to może ale, ale mają swoje życie troszkę niezależne od od umysłu właściciela od pamięć ojca, więc jest często także z wspominamy czy same nam się wspominają rzeczy, których wcale, którą chcieliśmy zapomnieć, które chcielibyśmy żeby, żeby znikły ona przekazana przykład rzecz na co dzień tak, bo są gdzieś toksyczne nie złe ale, ale pamięć działa inaczej to jest to jest 1 z moich tematów, które przewija muszę jeszcze 1 rzecz zapytacie warszawskiej po to, warszawski tekściarzy, bo w wielu opowiadaniach nie radości wybiera się właśnie poza Warszawę geograficznie mentalnie na policję tam jest poza twoim ukochanym miastem mam nadzieję, że prawdopodobnie ciekawie dla czytelnika, bo to jest w końcu najważniejsze natomiast tak jak doszedł do wniosku, że oczywiście też Warszawa jeszcze pojawia gdzieś, ale na pewno nie jest tak na pierwszym planie jak i krytykach ja chciałem krótko mówiąc spróbować czegoś nowego czy potrafię to zrobić czy potrafię stworzyć świat, który będzie zupełnie, gdzie indziej trochę innym czasie jest trochę innej przestrzeni również kulturowej, bo państwo to małe miasteczko zresztą pojawia przewija radości no to jest w ręce innego niż niż stolica na Mazowszu zastał tam to jest jeszcze dziś koalicja państ w pod Krakowem soczyście było trudne ja robię troszkę tzw. sercu też trzeba było tam różne rzeczy po Pradze Brnie nie palnąć głupotę, ale wydaje się, że najgorsze co może zrobić pisarz to się zasklepił w tym co mu dobrze wyszło już raz i podzielać to w nieskończoność ja chciałem po prostu zaryzykować zrobić coś innego mówiąc o tym, że to też otwiera pole do opisywania innych tematów, ale też do szukania innego języka troszkę bohaterowie w tym Galicyjskim rynku w latach pięćdziesiątych oni muszą mówić inaczej niż moi warszawscy bohaterowie z lat dziewięćdziesiątych ten język jest jest inny to było dla mnie ciekawe rzeczy, żeby znaleźć ten idiom, który broni się się posługują tam to jest takie miasteczko wreszcie powie jak to tak małe miasteczko że, że na rynek tam parę ulic takich murowanych wokół to prawda ludzie hodują krowy kozy i mają pola jak to bywa w takich miasteczkach, więc też było troszkę szukanie tego języka wiejskiego 2 chyba padania jest taka narratorka nazwalibyśmy ją starszą wiejską kobietą i to też było trudne oczyszcza krew jest dosyć dobrze znam bo, bo mój tata urodził się na wsi i z kolei druga część mego dzieciństwa to była spędzona na wsi, ale Mazowieckiej, która jednak jest troszkę inna natomiast oczywiście siadłem tym tropem języka już nieżyjącej mojej babci Zosi czy Afryka Benka tak ten był jednak zupełnie inne od języka nazwijmy to warszawski inteligencji w pytam czy Warszawy to musi jeszcze podpytać czy twój nowy warszawski muzyczny projekt mamy taki plan, który nazwaliśmy tournée warszawskie czy Tour de Varsovie pozy to jest odpowiedź na to w ogóle zaczęły się z polską muzyką dziać lepiej mam wrażenie młodzi wykonawcy popowi hiphopowy zaczęli sprzedawać coraz większe sale czy nawet stadion Narodowy teraz będzie taki sygnał trochę, że ludzie zrozumieli, że za polską muzykę też warto płacić nie tylko za zagraniczne gwiazdy i zastanowić się co my moglibyśmy zrobić, bo dosyć jesteśmy już w popularnym zespołem jako Pablopavo ludziki i do sądu wniosku, żeby zrobić coś zupełnie drugą stronę, czyli to będzie 7 koncertów z rzędu i każdy winnej dzielnicy niedużym klubie albo domu kultury trochę też chcieliśmy oddać szacunek tym miejscu, które pozwalają muzyce się rozwijać, bo wielkie sale dosyć łatwo nimi zawiadywać zawsze ktoś znajdzie to kto wynajmie po prostu zrobi duży koncert oraz tych małych klubach bardzo często ludzie, którzy organizują to zapraszają nieznany jeszcze zespoły pozwalają im tak powiem wystartować i trochę chcieliśmy oddać hołd będzie taka tras, kiedy początek listopada socjalna warszawska trasa Pablopavo ludziki w księgarniach przez państwa nie radość książkę wydało wydawnictwo czarne opowiadania Pawła sołtysa, który był gościem kultury osobistej bardzo dziękuję dziękuję za przyszedł do usłyszenia teraz czas na informacje kultura osobista Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Teraz 30% zniżki na Dostęp Premium! Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW", aby słuchać podcastów TOK FM na komputerze i w aplikacji mobilnej już dziś.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!