REKLAMA

"W moim bohaterze jest chłopska mądrość i przebiegłość, to folkowa powieść " - Hubert Klimko-Dobrzaniecki o najnowszej książce "Złodzieje bzu"

Data emisji:
2019-09-18 14:40
Audycja:
Krakowskie Przedmieście
Prowadzący:
Czas trwania:
19:54 min.
Udostępnij:

Główny bohater najnowszej książki Huberta Klimko-Dobrzanieckiego to prostaczek uwikłany w trudną historię XX wieku. O sąsiedztwie, strachu, pragmatycznym radzeniu sobie życiem i czarnym bzie w folkowej powieści - porozmawiam z pisarzem, którego nowa książka "Złodzieje bzu" trafiła właśnie do czytelników.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

ludzie się rodzą, a później umierają książki się pisze, a potem się o nich rozmawia się przeczytało trochę sparafrazował tak trochę ta książka mnie czy głównego bohatera tak łatwo i sposób pisania, a będzie rozmawiać Szanowni państwo audycji krakowskie Przedmieście o najnowszej książce znanego lubianego mamy również poczytnego tak zrobię ci tak przyjemnie teraz tak jest wspaniale Hubert Korzeniewski moim państwa gościem jego najnowsza powieść złodzieje z Rozwiń » opublikowana została przez oficynę literacką numer już Blank ten bez tutaj pojawia na nie bez powodu z takim elementem, który wpisuje się mocno fabuła, skąd ten bez innych po prostu myślałem, że bez czarny w wielu kulturach bardzo ważną rolę odgrywa nie tylko w środkowej wschodnio Europejskiej, ale też germańskiej i wymyślają sobie, że to, że ten krzew proszę w Skrze w oczach wyrasta powieści niektórych rozmiarów drzewa potężnego będzie osią, na której zbuduje sobie powie po prostu to trochę o tym, że porozmawiamy, bo to jest rzecz, która mnie ciekawi, bo jak kwitnie jesienią późną drugi raz to śmierć będzie tak wynika z twojej książki, ale to są też zresetowanie przesądy czy też wierzenia, a jak, kto umrze to tylko dodam to woda jest umycie ciała nieboszczyka pod ten bez albo jak twierdzą niektórzy wylewać należy, a jak twierdzą niektórzy nie należy więcej z drewna wzór można zrobić miarkę, a tą miarką pobierać miary nieboszczyka na trumnę i jeżeli którzy są tego w tej powieści bardzo mocno zadowoleni no bo to nie jest książka bardzo smutna, chociaż poważnych sprawach mówimy mniej, ale bez patosu takiego właśnie przyznacie, że przygotowywałem się pytania to one się samochodem z taką frazę, którą jest książka prowadzona można, by z nich wyciągać takie bon Mot trochę, gdyż tego czasu, którego już niemal notowany za jedno zdanie człowiek takie zrobione, że złe rzeczy bardziej pamięta, kiedy myślałem sobie 1 z głównych wątków dlaczego, bo bohatera związanego z dzieciństwem, gdzie ta religijność trochę ludowa ludyczną na jest dla niego ważna to ten jego korzenie kulturowe również i potem o jego przemianie to pomyślę, że rząd jednak to zło pamięta pomimo tego, że jest dość mocno pragmatyczne traktach to jest w ogóle powieść folkowa, więc cała władza mamy etno kryminały to będzie powieść krety workowate jest w INFOR PL Antek Barycki to jest główny bohater oczywiście strony jest taki pragmatyczny to fakt on jest też takim opóźnieniu zostanie UPO inteligentem tak inteligentem to nikt nie będzie, ale w nim jest właśnie taka Chłopska mądrość czy też przebiegłość ją właśnie w takich sposób świat postrzeganą tak zrobiłem myślę, że jakoś tak przekonujący starałem się, żeby bardzo dobrze się, żeby nie zostały rozważone zbiorowych, ale wiele innych wątków proszę do dziadka Bardzkiej jeszcze wrócimy w tej pierwszej części ważny element później też wraca nieco zmienione też sąsiedztwo polsko ukraińskie na terenach obecnej Ukrainy to jest trudne sąsiedztwo, choć przez miedzę bardzo trudne poznałem rodzinę 32 lata temu 32 lata się tę książkę pisałem można powiedzieć właściwie część rodziny, która wylądowała na Dolnym Śląsku, która zamieszkiwała tzw . Polskę wschodnią przedwojenną wieś w okolicach Lwowa, gdzie były to sąsiedztwo polsko-ukraińskie i rzeczywiście czasami były bardzo trudnej czasami się tragicznie kończyły chciałem w tej książce jakieś inne światło też rzucić nim nie pójść coś takiego nie lubimy tych Ukraińców im krzywdę zrobili tak dalej czy też dać powód Ukraińców, by nie lubić tych Polaków, którzy też krzywdę zrobili to jest po prostu relacje sąsiedzkie w tym kawale Jędrusia panie Boże tak dalej robi wszystko co wykazały, że pan Bóg odpowiada boję się kurczy Otóż nie lubię i tyle te rodziny się po prostu nie robiły powodem mógł być też też bez właśnie Polacy zazdrościli bardziej tego obozu Ukraińca, który potężnie wyrósł przed domem takie głupie drzewo krzew mogą być powodem jakiś nienawiści wokół tego się ona mogła budować tam sąsiedzką w ogóle różnych poziomach mam wrażenie, że 1 z głównych motywów swej książki złodzieje zwłok dużo jest tym sąsiedztwie sąsiadach, które odpowiedziały trochę nie chcemy trochę nie rozumiemy trochę są na narzucenie, ale z drugiej strony jak czytamy dalej okazuje się, że ta sąsiedzka gość czy też inność strach ma też swoje takie oblicze że, że także bez tego innego życia nie potrafi jeszcze się okazuje pod czaszkę pospolity, ale malutka, że jesteśmy skazani na to sąsiedztwo Unii sąsiedzi się potężnymi przenoszą no właśnie pomimo tego, że wydawałoby się, że historia rozsądzi ona nie osądza i to cięcie tak naprawdę drugiej wojny światowej wcale nie powoduje zmiany być może niektórzy bardziej u ukrywają się ze swoim pochodzeniem narodowością, ale życie obok siebie muszą tak tak było na Dolnym Śląsku, że Ukraińcy mają złą prasę, a nie mogą wtedy rozmawiać o zbrodnię, jakiej się dopuściła upał, bo to przecież nie wolno mówić o całym narodzie wiadomo, kto to robił, ale to nie był cały naród pewnego frakcja oni się wstydzili się porządnie Ukraińcy przyznawać do swojego pochodzenia przez nich po prostu więcej z nazwiska zmieniane i t d. na powojnie na Dolnym Śląsku można było załatwić papiery na wszystko, skąd ta historia mówiły o tę historię Poznania przed ponad 30 latach poznałem właśnie ojca i syna, którzy wylądowali na Dolnym Śląsku, a reszta rodziny została przez UPA spalona stodoła to powiedzieć bardzo duże, jeżeli chodzi o to co państwo w tej książce, jeżeli chodzi o taką fabularną nitkę znajdziecie pojawiła się kwestia pogromu i tutaj to co troszeczkę zaznaczyłem, czyli główny bohater Antek, który traci w tym momencie wiary to cały swój bagaż doświadczeń kulturowo folkowo religijne ludycznych tak go nazwał to jest taka opowieść, którą konstruować w ten sposób na zasadzie, że druga wojna jest właśnie tą linią, która odcina i w ten sposób brak Boga tłumaczony jest skoro wtedy nie było to na pewno go nie ma czy 30 jakieś inne wyjście, bo potem główny bohater wadzi się z Bogiem ja myślę, że to właśnie przez śmierć rodziny pewnie więcej powiedziała nie możemy powiedzieć więcej, bo fachowcy nie będziemy książki opowiadali drugie wyjście one wyraźnie zarysowane pod koniec książki i takie myślenie spodziewane jest pewien Twist, a jeszcze wspomniał, że w wojnie ja w tej książce chciałem pokazać też inną wojnę u nas w Polsce wojna się kojarzy prawda z Niemcami bombardowaniami ze zniszczeniem Warszawy tak dalej, a w niektórych momentach Polski tej dawnej ta wojna to była wojna przeciwko mała wojna sąsiad sąsiedzi przeciwko sąsiadom, a Niemcy to się w tej książce pojawiają, ale też tak było i tak przez przeszli rzuci dzieciom czekolady poszli potem związek radziecki wrócili też nie rzucali czekolady tak dalej też są takie używki, że ta wielka wojna to straszna wojna w ogóle nie zaistniała w pewnych momentach naszego kraju rząd wojna jest inna w książce tak to wojska przechodzą wracają przychodzą tak gra ci wieśniacy patrzą po prostu tylko i raz oni maszerują w świetnych mundurach i pewni zwycięstwa i rzucają właśnie będzie czekolady jest też prawda, że nie tylko ci Niemcy powoda przebywali też rzucali, a potem wracali już no co mu powtórzyła się sprawa napalony komizm sobie na ja będę jednak motywy wiary drążył to co wierzy twój główny bohater tak naprawdę, bo to jest taka historia bowiem grubą kreską, gdyby prostaczka rzuconego w wir wydarzeń dwudziestego wieku, który to jest bardzo ciekawe w pewnym momencie wspiera idee komunistyczne wielkiej rewolucji, ale do partii nigdy nie wspólnie wstępuje, kiedy są innego rodzaju przewroty w Polsce nie idzie za ruchem solidarnościowym, ale ma 1 element sobie, w których łatwo identyfikuje go z tą ideą dach radzi zawsze potrafi się pragmatycznie odnaleźć nową w nim jest właśnie taka nie jest inteligentny, ale ma takie cwaniactwo chłopskie w sobie tak to znaczy tak robi rzeczy myślę pół świadomie czasami ta historia go po prostu rzuca coś ją daje jej płynąć tak, a co sami kombinuje i jakoś to opłaca rzeczywiście jest zafascynowany komunizmem, dlatego że pierwsza edukacja szkolna dysku edukacja, którym odebrał po tym, jak Rosjanie wkroczyli we wrześniu do Polski mało, kto pamięta, ale że komuna była zła w Polsce, ale ona zlikwidowana Roberty, który był potężny w Polsce przedwojennej wszyscy Rosjanie związku Radzieckiego i dali mu dedykację 2 klasy szkoły pod jakiś tam powszechnej podstawowej przy nich skończył, a poza tym nauczycielka była piękna ja się w niej zakochał ona mówi o tym, komizmu i osobie wyobraża, że ten komunistę piękno to jest ona właściwego pierwsze inicjacje taka była może niedokładnie seksualna ideowo, że owa tak tak natomiast do partii się nie zapisuje nigdy, bo ojcu obiecał, chociaż ciągle podkreśla, że w Boga nie wierzy miał też powody żeby, żeby w niego nie wierzyć, ale jest nim wiejski szacunek dla rodziców po prostu jak ojcu obiecał, że się do partii nie ma nie zapisy nigdy tego zrobić też w ten sposób piękny ci ludzie ze wsi i myślę, że dalej też pewnych regionach nie tylko Polski świata rodzice są dla nich bardzo ważni nigdy by tego co nie zrobił co muszę zresztą opłaciło na koniec września zapisy do tej miasto udzieliło takie wrażenie, że się 2 światy to znaczy z 1 strony właśnie idea prostego życia bardzo skomplikowanej rzeczywistości społeczno politycznej i gorzka refleksja mnie naszła po, którzy tej książki, gdyby iść z przykładem swego głównego bohatera to może lepiej nie myśleć może za dużo kombinujemy myślimy o tym co np. współcześnie dzieje się w coraz trudniej jest klucz części Czechów chyba tak jak się prześledzi po prostu ich historię Toni czasami nie protestowali i udawali, że nie myślano mimo wszystko nasz bohater jak już myśli tak pilnie się tak dawali tej historii nieść no proszę bardzo fajne państwo mają no bo wszyscy, jakie postaci w zasadzie, które zajęły jakiś bardzo jednoznaczne stanowisko w tej swojej opowieści jak np. ksiądz jak jego przyjaciel, który został w pewnym momencie przez głównego bohatera zostaje szefem zakładu i no i dość jasno opowiada w pewnym momencie po 1 opcji no tracą na tym albo jak to ładnie przez znikają tak, ale nie może, więc publicznie z wypowiedzi rada, ale musimy też coś powiedzieć, gdzie odstawił opowieść w razie ma okazję dlatego, by to było dla mnie dość mocno, by gorzkie przyznaje jak pisać o człowieku prostym, ale tak inteligentnie, bo nawiążę do tego co Wojtek Smarzowski pisze, by polecają swoją książkę przeciwwskazania zabrania się spożywać ludziom poczucie humoru podstawowym albo niepełnym podstawowym wiemy problem na początku jak narrację poprowadzić to będzie narracja pierwszą osobą co trzeciej osobie, ale doszedłem do wniosku, że jednak jak zrobię tę matkę i taki język ja nie znam kresowej gwary, ale chciałem zrobić język, którego będzie wyróżniał ma swój po prostu taki język dziwny też prostaczka takiego, ale też filozofa jest bliskiego myślę, że to w jaki sposób udało no to ten będzie w tym śmieszny też jak i myślę, że Wojtek o tym, też myślał, że są komiczne momenty w tej książce jest wiele przyznaje, ale wiesz chodzi o to, bo łatwo jest takiej konstrukcji świata trochę przegiął to znaczy przerysował rzeczywiście tutaj są takie renty rysowane trochę grubszą kreską zagraża tak jest za granicą łatwo jest przegrać i wtedy odezwał się włącza, że auto autor wszedł kolejny kanon stereotypów np. relacji polsko-ukraińskich albo tak jak dawniej wyglądała wieś albo małomiasteczkowy ości jak tego unikać można to uchu jak i jakie elementy nożyczki, a jest książka miała 12 arkusz do ciałem do 10 myślę, że te przegadane jakieś fragmenty autocenzura już kilka lat książki pisze to wiem jak, że tak powiem zmontować rzeczy językiem filmowym mówiąc, tak więc myślę, że pozbyłem się tym jakiś mało wiarygodnych momentów i bardziej przerysowanych i słabszych także arkusze poszły do kosza książkę trochę odchudzona myślę, że ludzie szczupli żyją dłużej książkę odchodziliśmy myślę, że lepsza mówiliśmy trochę pragmatyczny głównego bohatera, a o tym, że stara się być jakoś tak się dzieje w jego życiu praktyczne i dobrze na tym wychodzi, ale ten pragmatyzm Polaków mam nadzieję trochę mecz nie mam nadziei jestem przekonany trochę wyśmiewa choćby w tej 1 z moich ulubionych długi tak naprawdę sen, w którym ojciec, w której ojciec Antka Leon decyduje, że umrze i takie historie znam, że starsi ludzie mówią dzisiaj umrę albo umrę w marcu jest fryzjer z reaktora, który bardzo widzę, by żadna nowina, ale cała historia z tym pragmatyzmem związaną z Jelenia w stylu kupowanie trumny robienie jakiegoś abstrakcyjnego absurdalnego nagrobka państwo się doczekać, bo to naprawdę jest piękna historia, jakby urasta do takich jak jego ręcznego swego spojrzenia na ten pragmatyzm myślę, że Leon ojciec też jakoś wadził z panem Bogiem i osobie wcale nie chcę umierać tak myślę tylko wszystko to przedłużał myśląc, że jak będzie te trumny zakopywał jak grób wcześniej wykupić dalej nie powiem tak dalej to i tak będzie dużej żył, a pragmatyzmu wielkiego w nim nie było, ale wiesz jak się biedę klepie całe życie to przynajmniej w czasie porządnie pochować myślę, że ta idea przyświecała, że nikt nie będzie miał tego grobu jak on na cmentarzu w ten jego grób jego projekt kosmos Szanowni państwo prawdziwy kosmos myślę, że ta scena nie wyszło, ale widziałem taki miałem seksu jak to się mówi chodziłem trochę po cmentarzach widziałem, czyli trochę dziwne GROM z echem, niemniej i na austriackich nie będzie wspaniały jakiś przepiękne, ale przedziwne jeszcze chciałem zapytać kobiety, które pojawiają się w tej powieści to jest taka powieść męskiego punktu widzenia pisana, a powiedziałbym, że są ministrom twój bohater jest czy też po prostu wszystkie kobiety pociągają nie tylko seksualnie erotycznie są dla niego odzwierciedlenia, w jakich idei kocha swoją matkę tylko zacznie krótko miał zbierz rzecz kocha, a Rosjanka nauczycielkę może nie dla idei może tak połowicznie tak na Riwierze dodaje na wsi było ono z wielkiego, że tak powiem szowinistą umorzenia pełno było proste traktowanie kobiet można powiedzieć tak no i chciałem być wiarygodny, a nie nie robić z naszego Antka szowinistyczne męskiego rozumiem dlatego największą formą też najwyższą formą kulturalnego bycia razem jest oglądanie bohaterkami bardzo specyficzny sposób telewizji tak, a zakończenie programy NRA nie wiedzieć nie będziemy więc, gdzie to jest znane, które najczęściej Hubert Klimek Kozienickiej powtarza w czasie naszej rozmowy więcej nie zdradzimy, kto się dobrze się tą przeszkodę również się dobrze bawiły nie właśnie wodna i na tym polega cała sztuka fajnie, że tak myśli zielenie, jaką książkę pisałem długo i były też okoliczności, które śmierć mojego przyjaciela n p . tutaj dzisiaj w Krakowie się potem odwiedzić go na Rakowicach, więc do pewnego momentu pisałem się w miarę dobrze, bo ktoś, mówi że musi świetnie pisze tak daje to trochę grafomania się wydaje traci, bo mimo wszystko to jest robota tak chce usiąść czy i coś porządnego wymyślić jak tak wszystko ładnie idzie bezproblemowo to ja to nie wierzę, więc spisałam się ciężko tę książkę ale, ponieważ miałem w sobie pewien sposób jak mówiłem napisaną 32 lata tak oczekiwania, więc mogę powiedzieć, że widziałem też, o czym pisze tak sam proces pisania zapisywania tekstów był trudnym, bo znajdowałem się w kosmicznych sytuacje te, ale no mamy książkę i nie wolno się chwalić, ale jestem zadowolony tak finalnego efektu tak, chociaż no nie było łatwo Szanowni państwo można odnieść wrażenie, że to jest książka pełna Krokwi i zabawnych scen, ale jest też w niej dużo tak naprawdę pod spodem poważnych tematów, które staliśmy się państwo trochę pokazać to jest taka książka, w której nie boję się pokazać taki mam wrażenie, a trochę czasami ironizując trochę to wyolbrzymiają ja tak stałem już to opowieść, w której nie boi się pokazać tego, że dziś współcześnie oparliśmy na śmierć zupełnie znać rzeczywiście kur życie młodość tak, ale śmierć swoją tematem pogrzeby same sobie te są fajne bywają nawet śmieszne, ale te mówiłeś no i sposób opowiadania taki trochę i ironicznej na luzie wybrałem specjalnie, żeby ważnych treściach czytelnika jakiś, ale w nim wzbudzić, bo bo, bo są duże problemy, a Groteska jesteś no drogą czasami udaną nawet do powiedzenia rzeczy strasznych i to nie jest tak naprawdę bardzo wesołe książkę dlatego Wojtek też napisać, że to jest świat z jego głowy jego film, mówi że się od nas te opowieści, bo są to chwilę i są śmieszne momenty naprawdę ludzie czytali to, mówi że się zanosi ze śmiechu, a potem przychodzi refleksja kurczy, ale dobra, ale to było tak tak i i piśmie kończył, ale nie chcę książkę odradzać taką jest do przeczytania, ale są problemy ważne zaznaczone Szanowni państwo Hubert tylko Dobrzyniecki był moim państwa gościem złodzieje bzu to jest jego najnowsza powieść o publikowana przez oficynę literacką noir sur Blanc bardzo dziękuję za studia za tę powieść dziękuję za rozmowy pozdrawiam słuchać, a w radiu TOK FM Szanowni państwo teraz informacja Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Teraz 30% zniżki na Dostęp Premium! Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW", aby słuchać podcastów TOK FM na komputerze i w aplikacji mobilnej już dziś.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!