REKLAMA

Sztuka życia Ałbeny Grabowskiej (cz.3)

Data emisji:
2019-09-29 15:20
Audycja:
Sztuka Życia
Prowadzący:
Czas trwania:
16:38 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

trzecia odsłona magazynu sztuka życia przy mikrofonie Hanna Zielińska z nami studiu pisarka Bena Grabowska przed informacjami pod koniec drugiej części naszej rozmowy wspomniała pani o tym jak bardzo ważna jest komunikacja bardzo ważne są słowa w jakimś sensie my ludzie bez słów bez języka nie istnieje co raczej jesteśmy skazani na ogromną samotność nieporozumienia jeśli się ze sobą komunikujemy pani tym narzędziem, jakim jest język operuje doskonale i to już od czasów Rozwiń » szkolnych stron z tego co wiem jest pani wybitna jeśli chodzi o polszczyznę, bo pani chyba laureatką mawia ręką olimpiady polonistycznej na faktach no ale oprócz właśnie tej dziedziny twórczości oprócz 3 dyscypliny pisarskiej życie rzuciło pani kilka wyzwań na polu osobistym jest pani matką wielodzietną w Polsce jeśli masz trójkę dzieci już oficjalnie się jest to ma jakieś zwierzę to dużo ATA świat tak zdecydowanie uważam, że tak naprawdę duże duże wyzwanie to dzieci sprawiły, że zdecydowała się pani wyhamować nieco karierę medyczną, ale też macierzyństwo przyniosła pani wyzwania, na które trudno było się przygotować ja byłam zupełnie nieprzygotowana na to, że mój najmłodszy synek będzie dzieckiem autystycznym i muszę powiedzieć było bardzo trudne i jeśli chodzi o o mnie jako człowieka i bo nie tylko kwestia macierzyństwa tutaj wchodzi w grę też pod względem lekarskim było bardzo trudno patrzeć jak w trzecim jego roku życia następuje regres zachowania rozwoju umowę i w ogóle wszystkiego jak dziecko staje się takim zupełnie innym tworem, z którym trudno nawiązać kontakt trudno się porozumieć z kolejną bardzo tajemnicza bardzo bardzo to jest niejasna nieznana choroba i trzeba było właściwie rzucić wszystko i zacząć terapię rehabilitację to na początku nie przynosiło żadnych rezultatów, bo ten regres było silniejsze niż niższe postęp uzasadnia nawet rozmawiałam z naszą terapeutka właśnie mówiła, że każde dziecko jest inne ona zawsze zauważa, że rokowanie powinna być dobra jeśli tak ciężko się pracą jak w naszym przypadku od początku Franek miał 3 × w tygodniu po kilka godzin zajęć w tym terapii takiej indywidualnej psychoterapii później tak zajęci miał nieco mniej, kiedy poszedł do szkoły część przejęła szkoła byśmy zostali tylko na psychoterapii takiej indywidualnej, ale że był taki moment, kiedy się wydawało, że ta nie będzie dziecko które, która osiągnie postęp natomiast teraz jesteśmy w takim momencie i bardzo szczęśliwym, a z drugiej strony ogromnie dla mnie niepokojącym, kiedy właściwie ta terapia się kończy trzeba będzie żyć bez terapii to to mój synek tak zdecydował, że już dosyć tego podjął taką samodzielną decyzję uzgodnioną z za mną stratę, odkąd źle próbujemy żyć bez nawet użył takiego argumentu, że nie pamięta życia sprzed terapii poza tym jest całkiem dorosłym dzieckiem i spróbuje sobie poradzić ja też szacunku dla jego podmiotowości do tego się przechyliła natomiast jak patrzę na te na te 7 lat to było bardzo trudna lata, ponieważ z autyzmem jest także człowiek nie wie co będzie następnego dnia następnego miesiąca trudno też, ale ma również mamy, więc wyraźnie policji, bo jeżeli komuś ta terapia dobrze robi to nie znaczy, że ten sam terapeuta do dotrze do też naszego dziecka, a poza tym nie tylko jedno jest pewna, że jeżeli nic nie zrobimy to na pewno nie będą się nie pobrałem poprawy i nie jest to też choroba czy dolegliwość, która może zostać załatwiona lekami, bo tak jest proszę tutaj nie ma farmakologii żadnej wszystko to jest praca mnóstwa osób, które z ogromnym oddaniem pasją i wiedzą pracują w tak delikatnej materii, jaką jest rozwijający się mózg także dla mnie to było bardzo bardzo trudne wymagało czasu dyscyplinę schowania własnych pragnień własnych marzeń, bo w pewnym momencie dzieci zrobiły absolutnie najważniejsza zresztą to jest uważam, że jeżeli ktoś ma dzieci to powinni się jakiś sposób poświęć wiem, że to jest nie niepopularny nie mam tutaj namyśli tego, żeby teraz od rana do wieczora i biegać z tłustymi włosami spiżową nie chodzi o taki absolutne danie z siebie temu dziecku najlepszego co się ma czasu z siebie swojej wiedzy swoich emocji też zdaniem tego gruntu jak budowania relacji, żeby one kiedyś weszły w świat z pewnością siebie z radością, że w tym świecie się znajdują radością, że wzrastały takiej ani innej rodzinie jest miłością też mam nadzieję oczywiście się daje to co się nie oczekuje, że dostanie w zamian, ale Jan w napisałam w stuleciu i absolutnie pod tym zdaniem podpisuję, bo to jest moje zdanie nie umie wziąć nie umie dać, więc bierzemy i daje taka sobie wyobrazić bardzo boimy współzależności z 1 strony zachwyca nas skandynawski model wychowania i właśnie takiego tworzenia wszystkim przestrzeni na dużą niezależność, ale to jest też niezależność od siebie nawzajem takie uczenie się nie proszenia o pomoc niekorzystania z pomocy, a czasami to najpiękniejsze co może być być lekko relacji współzależne niskim świat co daje coś dajesz, ale wyobrażam sobie, że taka osoba pani bardzo nastawiona na relacje bardzo rozwinięta komunikacyjnie językowo z dodatkową trudnością przyjmuje fakt, że oto przede mną do kochania jest dziecko, które nie wejdzie ze mną ten cykl zależności, bo nie wiadomo ile czasu, ale to ja będę przede wszystkim musiała dawać dawać dawać i akurat w przypadku relacji z dzieckiem autystycznym bardzo trudno jest ten spodziewany zwrot to spodziewaną reakcję tutaj wyobrażam sobie też ta dodatkowa trudność dla mam kilka trudności, ale na początku trzeba sobie powiedzieć, że być może nici zostanie i wtedy wtedy już jest jasna czasami przychodzi taki moment zwątpienia, kiedy się rzeczywiście nic nie dostaje, ale wtedy trzeba sobie powiedzieć nic nie zakładała że, że dostaniesz to są pewne, jakby typ relacji emocjonalnych więzi, które są różne z różnymi dziećmi różne są ze partnerem inne są przyjaciółmi inne z rodzicami i ja myślę, że miałam to oddzielić każdemu dać co co uważałam, że że, że powinnam jeszcze między czasie rozwijać karierę pisarską, bo to jakoś tak się biegało w czasie tak ważni zbierają w czasie, ale to no tak było mogła oczywiście odłożyć to wszystko na bok na kiedy indziej, ale udało się nie odłożyć i tu też, jakby zagrała moja moja osobowość mówi mój i charakter jak kiedyś chyba była w szóstej klasie, kiedy w zeszycie sobie na sam taki cytat z Młynarskiego piosenki la Vall z mało napięcia mimo ich nim być notką nikłą nutką zwykłą nie każ mi zawsze nie, czując się lepsza od innych bardzo nie chciałam być taką nutką nikłą zwykłą są uległ tylko w związku z tym robią więcej część z nich wraca za zrealizowaną żeby, żeby się kiedyś obejrzeć starcie nie powiedzieć mogłam to mogłam tamto, ale mi się nie chciało albo byłam zbyt zmęczona albo o uznanie u uważam, że jeśli nie uda albo, że nie ten moment tymczasem życie rzucało pani kolejne kłody pod nogi od czasu do czasu dzieli się pani również z czytelnikami na spotkaniach autorskich ramkami fragmentami swego życia prywatnego na 1 z tych spotkań powiedziała pani, opowiadając jak pani pracuje w jakim trybie, że jest pani matką po rozwodzie matką samotnie wychowującą trójkę dzieci teraz już wiemy też, że to jest macierzyństwo obciążone dodatkowymi aktywnościami obciążony dodatkowym stresem lękiem i nieprzewidywalnością tak się stanowią, słuchając pani i wyobrażając sobie jak statystycznie tego typu przeszkody życiowe mogą zaburzyć dobrostan mogą zaburzyć samoocenę co sprawia, że ten pani wewnętrzny napęd cały czas jest taki silny czy to jest kwestia tych cech osobowości, które są wrodzone raczej tempera mentalny czy to jest pani świadoma strategia budowania siebie praca nad sobą myślę, że jedno i drugie i ja też jestem osobą jako pisarka świadomą tego, że jestem bardzo samotna w tym pisaniu, bo przecież to jest bardzo samotne zadanie zadanie czasami czytelnik myśli jak to się właśnie chodzi na te spotkania jak to się jak to się dzieli albo jak sobie człowiek rano kawę robi tam zasiada wcześnie, odbijając zachowane ale ja przyjęłam mam coś takiego, że że, że moje emocje też są ważne, chociaż pochodzę z bałkańskiego kręgu, gdzie tam się uznaje, że widocznie taki był los trzeba go przyjąć i dźwigać nie wolno absolutnie nie dla siebie zrobić nic nic uszczknąć własnego szczęścia i ja to w momencie poczułam że, że jednak mój brak szczęścia jest tak bardzo dojmujące, że zaczyna mnie niszczyć i chociaż nie było przemocy i takich ekstremalnych względnych sytuacja alkoholu prawda ktoś mówi, że to się z tym nie dyskutuje w ogóle tylko do kosza chodzi jednak zdecydowałam egoistycznie bardzo że żal, bo będę relacji głębokiej emocjonalnej z kimś albo albo nie ma w ogóle i tego się trzeba mocno mając na na bok taką myślę bardzo wygodną że, gdyby płaskim to to może połowę tego wożenia ten ktoś mógłby przejąć Wola uważam, że powinniśmy dążyć do szczęścia i te uczucia, które sobie mamy, które chcemy dać ci, które dostajemy są najbardziej istotne tym co robimy i mnie to też kształtuje i to daje taką siłę i napęd czasami pojawia się taka myśl, że rzecz, że być może ta moja tęsknota i oczekiwaniem pozostaną tylko oczekiwaniem i tęsknotą, bo np. moja babcia nie została nigdy szczęścia osobistego w rzeczone, ale cóż ryzykuje się w i ich czeka na coś się niezwykłego jak brzmi tak mama albo albo nic czekamy na najnowszą książkę matki córki, czego Czytelnicy mogą się spodziewać się potyka urzędnicy mogą się spodziewać 4 historii 4 matek i 4 córek, które opowiadają o sobie mówiąc o swojej drodze życiowej to są bardzo trudne drogi, ponieważ prababka poszła za męża na Syberię z kolei babka była w obozie Ravensbrück matka przeżyła bardzo trudny czas PRL-u córka, która sama spodziewa się dziecka zdaje sobie sprawę z tego, że w jej rodzinnej, bo mężczyzna, że Włosi chowała się samymi kobietami i że on odsunęły całkowicie pierwiastek męski i z jej życia ona także bardzo nie wie kim był jej ojciec wzięła się tylko, tyle że zginął tragicznie w w chwili jej Narodzenia niewiele wie o swoim dziadku ani ani pradziadku nie, ponieważ jest z wykształcenia psychologiem próbuje tym postacią nasze prababki babki, które pamięta dobrze i matki dać archetypy różnych postaci jest to odpowiednio Allena Trojańska Artemida i ich Atena natomiast sama siebie nazwać zwanym Kapturka, czyli taką osobą no bez ojca, zadając sobie pytania, dlaczego jego matka wysyła czerwonego Kapturka żeby, żeby babcie przyniósł jedzenie, kiedy wierzę że, że jest lasy, że jest wysyła dzieli go nawet radziecką na pożarcie właściwie wasze, gdzie jest ojciec ja też zadaję sobie pytanie, gdzie jest, gdzie jest ojciec poza tym jest to też książka o dziedziczeniu traumy o tym, czy, jeżeli przemilczeć pewne historie to w ten sposób ochronimy swoich synów czy czy córki auta mówi córka, bo ta relacja matka córka zawsze była bardzo się na moich książkach począwszy od coraz mniej orzekł właśnie na matkach i córkach skończysz no ta książka jest dosyć taka specyficzna też mam nadzieję, że tak jak wszystkie moje książki też czytelniczki będą mówiły, że jest jeszcze inna niż te poprzednie i będą zaskoczone, ale np. samo to jest zaskakujące, że narrator leki, które opowiadają swoją historię, ale nie żyją jest też nie do końca wiadomo czy cie czy to jest prawda mamy o sobie mówią no to zostawiamy państwu tę opinię zachęcamy do lektury matki córki najnowsza książka udany Grabowski tymczasem jak bardzo dziękuję za rozmowę naszym gościem w dzisiejszym wydaniu magazynu sztuka życia była pisarka lekarka dr nauk medycznych Aldena Grabowska dziękuję bardzo dziękuję bardzo za rozmowę Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: SZTUKA ŻYCIA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Teraz 30% zniżki na Dostęp Premium! Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW", aby słuchać podcastów TOK FM na komputerze i w aplikacji mobilnej już dziś.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!